>Czas największej w polsce tradycji wróżb, zabobonów, >czarow. Czyż nie jest to sprzeczne z doktryną >chrześcijańską? Może i jest sprzeczne, ale niewątpliwie dobrze nam zrobi. Bogoojczyźniane jasełka fundowane nam przez cały rok, przepraszam za kolokwializm, wychodzą mi nosem. Odrobina świeżego powietrza przewietrzy trochę ten duszny świat obchodów, rocznic, martyrologii, darcia szat, ponuractwa i świętości w każdym kącie. Może zejdziemy na chwilę z tego wysokiego konia i spojrzymy na świat z odrobiną humoru, ironii i dystansu. Jestem za.
|