Racjonalista - Strona głównaDo treści
Porządek na forum

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Sprawy portalu
NapisanoAutorTytuł
13-04-2007 12:46Głąbiński (3538 punktów)Porządek na forum
Apeluję do moderatora (-ów), by ingerowali w momencie pojawienia się nowego tematu w istniejącym wątku. Np. ostatnio w interesującą dyskusję o historyczności Mojżesza włączli się zwolennicy i przeciwnicy cudów i zupełnie zdominowali okno. W rezultacie, w natłoku postów dotyczących wydarzeń niezwykłych, odnalezienie wypowiedzi związanych z zapowiedzianym tematem stało się niemożliwe.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

TyDraniu (6569 punktów)
>Apeluję do moderatora (-ów)

Popieram.
Celecrin (11895 punktów)
Mogę przesuwać całe wątki, ale nie poszczególne posty. Można napominać, lub kasować niepożądane tematy. Post fratra trzeba było skasować, ale zdążyło na niego odpowiedzieć już parę osób...było za późno. Teraz sam z nim dyskutuję w tamtym wątku, wstyd.

Nawet nie wiesz ile postów fratra "zmieniających temat" skasowałem...
frater (183 punktów)
(zablokowany)
>Mogę przesuwać całe wątki, ale nie poszczególne posty. Można napominać, lub kasować niepożądane tematy. Post fratra trzeba było skasować, ale zdążyło na niego odpowiedzieć już parę osób...było za późno. Teraz sam z nim dyskutuję w tamtym wątku, wstyd.
>Nawet nie wiesz ile postów fratra "zmieniających temat" skasowałem...

chyba stać Was na argumenty?

załozenie tematu nic nie daje - praktykowałem to u Was

Pokój ludziom dobrej woli
Głąbiński (3538 punktów)
>chyba stać Was na argumenty?
O jakie "argumenty" pytasz? Sprawa jest jasna: w wątku "mojżeszowym" zmieniłeś temat, a Celecrin zarzuca Ci, że czynisz to często. To są nie "argumenty" lecz fakty, co do których mozna jedynie kwestiononwać ich prawdziwość, a dopominanie się o jakieś argumenty jest tu bez sensu.
Inna jest sprawa, że w wypadku zmiany tematu wina jest nie tylko inicjatora, lecz również tych, którzy dali się "podpuścić".

>załozenie tematu nic nie daje - praktykowałem to u Was
Rozumiem, że moderator wykasował Ci post rozpoczynający nowy wątek. Jeżeli przypuszczasz, że nastąpiło to nie ze względu na przekroczenie dopuszczalnej skali błędów logicznych, językowych itp., lecz z powodu różnicy poglądów, umieść odrzuconą wypowiedź na forum "Tezeusz", "Mateusz" lub innym i daj informację o tym. Rzadko zaglądam na wymienione fora, gdyż nie znajduję tam nic interesującego, ale chętnie skorzystam z zaproszenia, choćby w celu przekonania się, o co Ci chodzi? Przypuszczam zresztą, że takich ciekawskich znajdzie się więcej.


Stach M. G.
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Nie, frater robi coś gorszego. Wstawia często 5 takich samych postów w różnych wątkach...osobiście nigdy nie skasowałem fraterowi wątku, natomiast chyba wiem, o co mu chodzi Na jego wątki nikt nie odpowiada, więc zalewa Forum postami, zaczepiając różnych ludzi "nie na temat".

Zobacz same plusy:
1. Zawsze się ktoś odezwie.
2. Jak jest opluwany, to dobrze. Przecież jest apostołem.
3. Jak nie opluwają, to też dobrze. Można więcej ciemnoty wcisnąć.

Jeszcze co do zmiany tematu.
Często ludzie nie trzymają się tematów w wątkach. Myślę, że Tobie chodzi o to, że "cuda" zdominowały Mojżesza. Proponuję byś założył nowy wątek o Mojżeszu i po sprawie. Co Ty na to?
Głąbiński (3538 punktów)
> Proponuję byś założył nowy wątek o Mojżeszu i po sprawie.
Głupio zakładać wątek z tematem poruszonym przez innego. W dodatku chyba jednak nie ma zainteresowanych Mojżeszem, bo nikt się nie odezwał. Zarazem podobny temat msm ns forum "Histmag", które też często odwiedzam.

Stach M. G.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Teraz sam z nim dyskutuję w tamtym wątku, wstyd.

To raczej nie Ty powinieneś ów wstyd odcuwać. Tak sądzę.

Pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
nieobecny
Jeśliby uniemożliwić poboczne dyskursy, to 99% postów tutejszych dyskutantów nigdy by się nie pojawiło.
Z(au)waż, że w tym portalu racjonalistów najbardziej gorące dyskusje toczą się w wątkach typu "Czy Bóg istnieje?", "Ateiści som gupi", przy czym 99% postów publikują wówczas "racjonaliści", w tym "dyplomowani", czyli członkowie PSR.
Chciałbyś pozbawić ich tej zabawy? Dlaczego?!
fratris (-24 punktów)
>Jeśliby uniemożliwić poboczne dyskursy, to 99% postów tutejszych dyskutantów nigdy by się nie pojawiło.
>Z(au)waż, że w tym portalu racjonalistów najbardziej gorące dyskusje toczą się w wątkach typu "Czy Bóg istnieje?", "Ateiści som gupi", przy czym 99% postów publikują wówczas "racjonaliści", w tym "dyplomowani", czyli członkowie PSR.
>Chciałbyś pozbawić ich tej zabawy? Dlaczego?!

i wielu zaczyna wsłuchiwać się w głos własnego Sumienia
zaczyna zastanawiać się nad sensem ziemskiego pielgrzymowania

U wielu z Was obecny światopogląd wynika z braku pozytywnych wzorców.

Uwierzyć w BOGA jest bardzo prosto.

Znacznie trudniej jest porzucić zło i zmobilizować się do życia w Prawdzie.
to wymaga wielkiej siły wewnętrznej

nieraz potrzeba wręcz Cudu by wyrwać dany byt z status quo

Pokój i Dobro

p.s
nie bądźcie dziećmi i odblokujcie nicka frater
przyzwyczaiłem się do niego nie tylko u Was
TyDraniu (6569 punktów)
>p.s
>nie bądźcie dziećmi i odblokujcie nicka frater
>przyzwyczaiłem się do niego nie tylko u Was

Off-topikowanie w takim stylu jest na każdym forum grzechem śmiertelnym. Nawet teraz nie wykazujesz szczerego żalu za grzechy, nie obiecujesz poprawy. A więc rozgrzeszenia nie będzie .
Głąbiński (3538 punktów)
>Jeśliby uniemożliwić poboczne dyskursy, to 99% postów tutejszych dyskutantów nigdy by się nie pojawiło.
Co by było, gdyby było - rozważania tego rodzaju mają wartość wątpliwą. Te procenty też chyba z sufitu. Natomiast, gdyby z ogólnej ilości postów zniknęły te, o których mowa, to jakościowo mielibyśmy zysk. A ilościowo? - jak wspomniałem, nijak nie potrafię dopatrzyć się tego, by to hipotetyczne 99% w rzeczywistości było większe niż rzeczywiste 10%.

>Chciałbyś pozbawić ich tej zabawy? Dlaczego?!
Jestem zwolennikiem zabawy, byle odbywała się bez utrudniania wymiany myśli, bez zaśmiecania wątków tematycznie z przedmiotem zabawy niezwiązanych.

Stach M. G.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Jestem zwolennikiem zabawy, byle odbywała się bez utrudniania wymiany myśli, bez zaśmiecania wątków tematycznie z przedmiotem zabawy niezwiązanych.

Swobodnej wymiany myśli na tym akurat forum możesz oczekiwać jedynie w działach: BOINC i "Teleskopy".
W pozostałych - zapomnij.

Pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
Głąbiński (3538 punktów)
>Swobodnej wymiany myśli na tym akurat forum możesz oczekiwać jedynie w działach: BOINC i "Teleskopy".
>W pozostałych - zapomnij.

Fantazjujesz.

Stach M. G.
Bielski (3 punktów)
>Apeluję do moderatora (-ów), by ingerowali w momencie
>pojawienia się nowego tematu w istniejącym wątku. Np.
>ostatnio w interesującą dyskusję o historyczności Mojżesza
>włączli się zwolennicy i przeciwnicy cudów i zupełnie
>zdominowali okno. W rezultacie, w natłoku postów
>dotyczących wydarzeń niezwykłych, odnalezienie wypowiedzi
>związanych z zapowiedzianym tematem stało się niemożliwe.
-----------------------------------

Naprawdę nie chciałbym nikogo obrazić, ale jak wyłuszczyć, co sądzę o "cudach i wierzących w nie cudakach", żeby tego nie zrobić? Jak "habit nie czyni mnicha" , tak - widać to aż za dobrze - Nauka i jej oszałamiające osiągnięcia(dzięki postępom naukowym Pan Bóg cierpi na wyjątkowo silny "głód mieszkaniowy", i gdyby nie poświęcone mu serca, umysły i świątynie,, naprawdę biedaczyna nie miałby gdzie się podziać) nie rozprasza ciemności(ciemnoty?), jeśli jest ona komuś immanentnie wkomponowana w ciasnotę jego pojęcia o otaczającej go rzeczywistości... Znakomicie pasuje do powyższego porzekadło:"czemuś biedny - boś głupi", i "vice Wersal...".Z całą powagą chcę oznajmić wszystkim wierzącym w cuda: cudów nie ma, jest tylko ludzka niewiedza, będąca jakże często pochodną zaprzysięgłej abnegacji, piramidalnej głupoty, bezdennej ignorancji i zwykłego pokładania się na laurach, jakimi czasu chrztu, formacji i konfirmacji wymoszczono wierzącym ich kołyski.
Wierni zasadzie: "jakim mnie panie boże stworzyłeś(!!) - takiego mnie masz" - spoczywają w tej kołysce aż do u....j śmierci swojej, i do głowy im nie przychodzi, że oto są już po gimnazjum, maturze, studiach, że "bujać to już my, a nie nas", nioe są w stanie postrzec, że szlachetnie się pod swoimi ołtarzami i kazalnicami zestarzeli, że są już na emeryturze, że czas by był najwyższy dźwignąć się z wygodnego, nadającego ich "kręgosłupom" właściwy "kształt doktrynalnego wyra", i rozprostować dogmatycznie zwichrowany kościec, niegodny człowieka dojrzałego!To ten sam typ wygody, jaki towarzyszy postawie wyrażonej jednym słowem: "wierzę", bo gdyby delikwent miał z równą werwą powiedzieć:"wiem" - musiałby włożyć tytaniczny wysiłek zbudowania całego aparatu naukowego poznania. Po co mu, leniuchowi śmierdzącemu, taki trud, skoro można powiedzieć sakramentalne:"wierzę", i mieć problem poznania istoty zjawiska "z głowy"? Dlaczego urodzony (i w jakimś tam obrządku zawsze ochrzczony) miałby zadać sobie trud zbudowania całej poznawczej infrastruktury naukowej, tych kosztujących biliony dolarów laboratoriów, skoro nie chce mu się właściwie skorzystać z przyrodzonego mu laboratorium analitycznego, jakim jest mózg, o ile rzecz jasna takowy posiada..., i z gotowej, skompresowanej wiedzy, jaką inni za niego skodyfikowali i podali mu na tacy choćby Internetu?
Nie bez kozery sformułowano ewangeliczne, słynne "wierzysz-że mi? wierzę! No to idź za mną i naśladuj mnie". Przytaknięcie znakomicie odciąża wiernego od uczynienia wysiłku w celu zaspokojenia jego niepokoju poznawczego, od niezależnego myślenia, od niepokoju i egzystencjalnego głodu wiedzy, który wcale nie powinien polegać na czynieniu wszelakiego rodzaju fikołków i celebry, by zadowolić ego "bytów ordynarnie stworzonych ponad potrzebę", co raczej powinien zaspokajać głód poznania naukowego. Ot, choćby po to, by zerwać postronki, jakimi przykuto parafialnego baranka do płota jego wysoko ukapeluszonych, pastoralnie wspartych, pogardliwie dla rozumu i hierarchicznie deptanej godności rozpartych na wszelakich stolicach jego "przewodników duchowych". Im - na pohybel, sobie - na realizację niepowtarzalnej szansy("na bal, jakim jest życie, drugi raz nie zaproszą nas wcale"!!) zrzucenia z oczu końskich okularów, i obiektywnego poznania," jak naprawdę się rzeczy mają". Po prostu za krótko żyjemy, by nie dać sobie takiej szansy, a cóż dopiero, by sobie tę szansę pozwolić ordynarnie wyrwać, cisnąć pod kolejny, "święty pniak" i tam podeptać, a mózg wyżąć i zatrzasnąć na plebanii kapłana jakiegokolwiek, niemniej zawsze "jedynie słusznego obrządku, poza którym nie ma zbawienia". Pora się ocknąć, by się pewnego ponurego dnia nie okazało, że nie tyle "nie ma poza nim zbawienia", co "przede wszystkim przed nim".

Wróć do listy wątków działu Sprawy portalu

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365