Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nieustanne nagłaśnianie ludzkich tragedii w mediach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-02-2012 19:23Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)Nieustanne nagłaśnianie ludzkich tragedii w mediach
Ocena 5 na 5
Zawsze denerwowały mnie sytuacje, gdy media nieustannie trąbią o ludzkich tragediach. Mówię to w kontekście sprawy niejakiej Magdy z Sosnowca. Przyznam, że wkurza mnie taka sytuacja. Po co to tak nagłaśniać?! To jedynie podnieca naród i niczemu nie służy. Co wy o tym sądzicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Nieszczęścia, tragedie, katastrofy, kataklizmy przyciągają uwagę bardziej niż szczęście czy sukces, a tym samym podnoszą oglądalność, słuchalność, poczytność, a to przekłada się na zwiększone zarobki mediów. A o to w końcu chodzi i o nic więcej.


Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
21-02-2012 19:53 
 Ocena 2 na 2
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>Nieszczęścia, tragedie, katastrofy, kataklizmy przyciągają uwagę bardziej niż szczęście czy sukces, a tym samym podnoszą oglądalność, słuchalność, poczytność, a to przekłada się na zwiększone zarobki mediów. A o to w końcu chodzi i o nic więcej.

Właśnie. Drażni mnie to, że wszystko czyni się w pogoni za pieniądzem nie bacząc na to, czy jest to etyczne.


Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
21-02-2012 23:49 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Drażni mnie to, że wszystko czyni się w pogoni za pieniądzem nie bacząc na to, czy jest to etyczne.
Wymyślono pojęcie pod nazwą "etyka biznesu". W ramach propagowania tego pojęcia małe cwaniaczki uczą dużych cwaniaczków, że bogacenie się bogatych kosztem ubożenia ubogich jest jak najbardziej etyczne.

Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
21-02-2012 21:20 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Nieszczęścia, tragedie, katastrofy, kataklizmy przyciągają uwagę bardziej niż szczęście czy sukces, a tym samym podnoszą oglądalność, słuchalność, poczytność, a to przekłada się na zwiększone zarobki mediów. A o to w końcu chodzi i o nic więcej.

Myślę, że globalizacja tego rodzaju epizodów to element, mniej lub bardziej świadomej, manipulacji, w której chodzi o odwrócenie uwagi od naprawdę istotnych elementów życia społecznego, jak korupcja, nepotyzm, niekompetencja, koneksje na wszystkich poziomach władzy publicznej, od znajomej sprzątaczki w gminie, po ministrów z teką i bez teki. Czy to nie fajnie, jak kilka dni w medialnej historii państwa szlag trafił za sprawą Madzi, a w tym czasie spokojnie ryje się swoje?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-02-2012 00:10 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odwracanie uwagi od istotnych spraw poprzez dostarczanie sensacji musi zasadzać się na zaspokajaniu jakichś potrzeb, inaczej to nie zadziała. Najwyraźniej są "konsumenci" zainteresowani przede wszystkim obżeraniem się g...wnem. Moim zdaniem to nie jest odwracanie uwagi, to są pożądane igrzyska zamiast chleba, które pozwalają zapomnieć o głodzie.
Podobno nic tak nie polepsza samopoczucia jak świadomość cudzego nieszczęścia i nic tak nie pogarsza samozadowolenia jak informacja o cudzym sukcesie. Wyjątek stanowią Małysz, "Złotka" czy insza "Justysia" - bo Oni to przecież My - Polacy, Naród, Mesjasze Narodów. W sumie chyba dość prosta sprawa dla psychologów i tylko nieco bardziej skomplikowana dla psychiatrów.


Nie da rady. Psa nie ma. Ale mamy akwarium i złote rybki. Więc zgłaszamy się do Klubu Pancernych jako łódź podwodna. Prosimy o przyjęcie. Taka łódź to też rzecz pancerna.
spellbinder (8577 punktów)
>Zawsze

Muszę przyznać, że to ciekawa definicja okresu góra 4 lat

Minie jeszcze kilka wieczności, a odkryjesz pieniądze i to, że wiadomość o sześćdziesięcioleciu ślubu jakiejś znanej pary w danym miasteczku sprzedaje się dużo gorzej niż budzące emocje wiadomości o kiszeniu dzieci, czy upuszczaniu ich na głowę i chowaniu w różnych miejscach.
Anna Salman (16360 punktów)
>Zawsze denerwowały mnie sytuacje, gdy media nieustannie trąbią o ludzkich tragediach. ... Po co to tak nagłaśniać?!
Po prostu trzeba czymś zapełnić czas antenowy i przyciągnąć reklamodawców. W przypadku nagłaśniania takich właśnie spraw nie trzeba być ekspertem, wystarczy poprosić tzw. przypadkowych przechodniów o komentarz i już jest gotowy program. A w razie potrzeby zawsze znajdzie się jeszcze specjalista, typu p. Rutkowski, który chce sobie zrobić autoreklamę.
Z drugiej strony np. media publiczne mogą tego typu przypadki wpisać w misyjny charakter działalności - przecież jest to realne zainteresowanie losem zwykłego człowieka.
Przy czym rozdmuchiwanie takich historii to w praktyce zagadywanie innych tematów - trudniejszych, bo mających szerszy kontekst społeczny i gospodarczy (np. koncesje na wydobycie gazu łupkowego).
>To jedynie podnieca naród i niczemu nie służy. ...
Właśnie temu służy - niech się naród podnieca, komentuje, eksploatuje emocjonalnie. W każdym bądź razie niech się czymś zajmie, bo jak nie to wróci do czytania książek albo coś jeszcze gorszego.
Chleb drożeje, ale za to igrzyska za darmo.
21-02-2012 21:38 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Chleb drożeje, ale za to igrzyska za darmo.

Za darmo?
Czy stadion stanął za friko?
Czy za friko biegała wokół niego Mucha?
Czy Kapler&Co dopłacili do interesu?



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-02-2012 17:22 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>>Chleb drożeje, ale za to igrzyska za darmo.
>Za darmo?...
No, ok - chodziło mi o to, że sam przekaz medialny jest albo w ramach abonamentu (którego i tak większość nie płaci, a ludzie nie są świadomi, że media publiczne są finansowane dodatkowo z budżetu, czyli i tak płacimy wszyscy) albo, w przypadku mediów komercyjnych, finansowany z reklam.
A Mucha biegała (latała?) w czasie wolnym od pracy - chyba, bo w weekend. Nie oglądam TV, więc umknęła mi ta demonstracja arogancji /bezmyślności / samozadowolenia.
Poza tym nie czujesz nowych standardów. To jest neoliberalizm, czyli prywatyzacja zysków oraz uspołecznienie kosztów, przy wszechobecnej propagandzie, że mamy wolny rynek.
22-02-2012 18:08 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>To jest neoliberalizm,...

Procentowy udział realności zjawisk uzależniłbym od zmysłu wzroku: jest przede wszystkim to, co widać, a dokładniej to, co widzi każdy z nas. Podobno 80% informacji o świcie zewnętrznym zawdzięczamy oku. Ta forma ustrojowa, której doświadczamy, czeka na swoją nazwę. Dla mnie jest to forma neobarbarzyństwa, której podmiotem są - to paradoks - elity polityczne. A werbalne nawiązanie do liberalizmu ma jedynie zwieść ludzi na manowce. Czy liberałem jest ktoś, kto działa wbrew większości ograniczając jej wolność? Kto argumentuje brakiem pieniędzy jednocześnie pozwalając, by miliardy znikały na prywatnych kontach?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-02-2012 19:26 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Procentowy udział realności zjawisk uzależniłbym od zmysłu wzroku: jest przede wszystkim to, co widać, a dokładniej to, co widzi każdy z nas. Podobno 80% informacji o świcie zewnętrznym zawdzięczamy oku.
Tak - dla ponad 90% populacji. Szacunkowo 3-7% to słuchowcy.
>Ta forma ustrojowa, której doświadczamy, czeka na swoją nazwę...
A może zostawić nazwę? Bardziej pasowałby neofeudalizm, ale ja stawiam tu znak równości. Nazwy są po to, żeby się produkt dobrze sprzedawał, a nie żeby odzwierciedlał rzeczywistość.
To tak jak z lewicą i prawicą - kto dziś rozumie, na czym to polega?
22-02-2012 19:42 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>A może zostawić nazwę?

Myślę, że operację nazywania powinna poprzedzić operacja analizy. Cień owcy może okazać się wilkiem.

>Bardziej pasowałby neofeudalizm,...

Hierarchiczne społeczeństwo zawsze oparte było na jakiejś formie wyzysku (niewolnictwo, feudalizm, kapitalizm, realny socjalizm, ...), a więc nie uchwycimy sedna tego, co się obecnie dzieje, odwołując się do zbyt ogólnej kategorii. Potrzebna jest wnikliwa analiza.

>Nazwy są po to, żeby się produkt dobrze sprzedawał, a nie żeby odzwierciedlał rzeczywistość.

To zależy, kto tych nazw używa. W mediach usłyszymy o neoliberalizmie, jakby chodziło o odnowę (neo) jakiegoś marzenia o wolności (liberalizm), a przecież znamy niektóre gęby, które stoją za tym szwindlem.

>To tak jak z lewicą i prawicą - kto dziś rozumie, na czym to polega?

Prawie wszyscy. Chodzi przecież o różne strony tej samej kupy gnoju. Z krzyżem na szczycie.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Anna Salman (16360 punktów)
>... W mediach usłyszymy o neoliberalizmie, jakby chodziło o odnowę (neo) jakiegoś marzenia o wolności (liberalizm), ...
Fakt, nigdy takiego zjawiska jak liberalizm w przestrzeni społecznej nie było.

>>To tak jak z lewicą i prawicą - kto dziś rozumie, na czym to polega?
>Prawie wszyscy. Chodzi przecież o różne strony tej samej kupy gnoju. Z krzyżem na szczycie.
To widocznie jestem w głupszej mniejszości. Zresztą strony zależą od strony, z której się patrzy. A krzyż jest w samym środeczku.
plodzien (7378 punktów)
> Co wy o tym sądzicie? >

A wolałbyś, żeby było jak Korei Północnej?

Tam ludzie od kilkudziesięciu lat nie popełniają zbrodni - czyniąc obywatelom straszny zawód. Nie usłyszy taki w TV ani w radio, że wpieprzony mąż zarznął (nożem) żonę. Nie kupi w koreańskim kiosku koreańskiego detektywa, by podelektować się opisem wyszukanych zbrodni jakiegoś oszalałego koreańskiego seryjnego zabójcy.

To źle, bo ludzie lubią patrzeć na ludzkie nieszczęścia. Słuchać, czytać i o nich mówić.

To bardzo charakterystyczne, że gdy odwiedzam starą ciotkę w miejscowości, z której wyjechałem kilkadziesiąt lat temu - po powitalnych cmokach - pierwsze o czym się dowiaduję to: kto umarł, kto zaraz umrze w mękach bo ma raka a kogo ostatnio (co za gratka) zamordowano. I nie ma znaczenia, że większości tych nieszczęśników nie znam, albo o nich zapomniałem, albo nic mnie nie obchodzą. Dopiero w następnej kolejności dowiaduję się, że ciocia jest chora strasznie, że emerytura mała, a jej córce też nie dzieje się nic dobrego.

Dlatego media wychodzą naprzeciw ludzkim oczekiwaniom.

Taka ich rola.
22-02-2012 20:52 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>udzie lubią patrzeć na ludzkie nieszczęścia. Słuchać, czytać i o nich mówić.

Zwłaszcza w kraju, gdzie wiszące na krzyżu zwłoki przedstawia się jako centrum uniwersum.

>...media wychodzą naprzeciw ludzkim oczekiwaniom.

Media jeśli wychodzą, to raczej bokiem. Gra na emocjach nie sprawia, że ubywa powodów tragedii. A o to powinno się zabiegać.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-02-2012 11:54 
 Ocena 4 na 4
plodzien (7378 punktów)
>> ludzie lubią patrzeć na ludzkie nieszczęścia. Słuchać, czytać i o nich mówić. >
> Zwłaszcza w kraju, gdzie wiszące na krzyżu zwłoki przedstawia się jako centrum uniwersum. >

A u Azteków słyszeli coś o krzyżu? Na radosne uroczystości obchodzone na szczycie piramidy przychodziły tłumy.
A lasu "Nic śmiesznego" - postawionego od Kapui do Rzymu to nikt nie przyszedł podziwiać?
Po prostu człowiek taki jest. Jara się zasadą: Ja umrę jutro, ale ty już dzisiaj.
I myślę, że krzyż nic do tego nie ma.
Znamy się na tym forum tyle lat Diogenesie, więc wiesz, że za krzyżem nie przepadam. Ale nie zgodzę się z interpretacją zjawiska pewnej nachalności mediów - według schematu spotykanego tutaj często - że jak podczas spaceru gołąb n...a mi na głowę - to musi to być gołąb katolik albo muzułmanin.

>> ...media wychodzą naprzeciw ludzkim oczekiwaniom. >
> Media jeśli wychodzą, to raczej bokiem. Gra na emocjach nie sprawia, że ubywa powodów tragedii. A o to powinno się zabiegać. >

Ależ z pewnością ubywa, chociaż nie da się tego zmierzyć.
Media poprzez opisywanie tragedii uzmysławiają ludziom, że potwory istnieją nie tylko w bajkach. Że one są wśród nas i należy się ich strzec i strzec swoich bliskich.
Prosty przykład z mojego życia.
Gdy byłem nastolatkiem, w każdą jesienną niedzielę wstawałem o 5 rano, brałem koszyk i wychodziłem samotnie do dużego kompleksu leśnego. Zbierałem tam grzyby nieraz do 14-15.

Czy moi rodzice nie słyszeli o seryjnych zabójcach? Nie słyszeli.
Nawet o Marchwickim (jeśli to on) i o Arnoldzie było cicho.
Władze komunistyczne budujące wspaniałe społeczeństwo nie dopuszczały myśli, że można resztę poinformować o funkcjonowaniu w tej zdrowej tkance takich degeneratów.
Ja między innymi dzięki mediom to wiem i dlatego nie wyobrażałem sobie, abym mógł pozwolić córce na samotne wielogodzinne spacerowanie po lasach, czy podróżowanie "okazją".
Że prawdopodobieństwo małe? No, małe. Dla ofiary jednak bez znaczenia jest nawet, że było znikome.
II
Innym pozytywnym aspektem rozdmuchiwania przez media tego rodzaju spraw jest sprawowanie przez społeczeństwo kontroli nad jakością pracy organów ścigania.
Trudno wyobrazić sobie, co robiliby prokuratorzy, sędziowie i policja - skoro nawet pod "pręgierzem" i bacznym okiem prasy potrafią lenić się obrzydliwie, podejmować głupie, niepraworządne decyzje.

Jak chociażby ostatnio - nie zastosowanie aresztu tymczasowego w stosunku do podpalacza samochodów.
Pewnie już nie jest niebezpieczny, bo mu "przeszło". A może dlatego, że ma ojca adwokata. Trudno powiedzieć.
Pozdrawiam
23-02-2012 12:06 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>A u Azteków słyszeli coś o krzyżu?
Nooo... POTEM usłyszeli.
Najpierw byli Aztekowie. Potem byli Aztekowie i krzyż. Na końcu był tylko krzyż.
23-02-2012 14:35 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>>A u Azteków słyszeli coś o krzyżu?
>Nooo... POTEM usłyszeli.
>Najpierw byli Aztekowie. Potem byli Aztekowie i krzyż. Na końcu był tylko krzyż.
   Aztekowie i inne ludy Meksyku przedkolumbijskiego czcili krzyż jako drzewo życia. Dlatego Cortez kazał nazwać pierwsze z miast, które założył Vera Cruz -- prawdziwy krzyż w odróżnieniu od tego nieprawdziwego, tubylczego.
24-02-2012 14:53 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Po prostu człowiek taki jest.

Zgoda. Pozostaje jeszcze pytanie, jaki być powinien. Jeśli na różne sposoby wzmacniamy to, jaki człowiek jest, to w pewnym momencie sposób bycia robi się powinnością.

>I myślę, że krzyż nic do tego nie ma.

Nie twierdzę, że krzyż ma taki wpływ na ludzi, jak gry komputerowe, ale sam w sobie jest przekazem co najmniej dwuznacznym.

>nie zgodzę się z interpretacją zjawiska pewnej nachalności mediów - według schematu spotykanego tutaj często - że jak podczas spaceru gołąb n...a mi na głowę - to musi to być gołąb katolik albo muzułmanin.

Również tak ostro nie postawiłbym problemu wpływu katolicyzmu na osobowość w skali społecznej, ale jestem przekonany, że trzeba brać go pod uwagę.

>Media poprzez opisywanie tragedii uzmysławiają ludziom, że potwory istnieją nie tylko w bajkach.

Ależ oczywiście. Ale sposób, w jaki media prezentują tragedie sugeruje, że niewiele innego zasługuje na uwagę. A przy tym przyjęły w sposobie tej prezentacji stylistykę serialu.

>Władze komunistyczne budujące wspaniałe społeczeństwo nie dopuszczały myśli, że można resztę poinformować o funkcjonowaniu w tej zdrowej tkance takich degeneratów.

Ciekaw jestem, jak wyglądałoby porównanie przestępczości z okresu "komuny" z dniem dzisiejszym. Czy reality show zmniejsza przestępczość, czy zwiększa bezpieczeństwo? Czy wywoływanie lęku jest rozwiązywaniem problemu?

>Jak chociażby ostatnio - nie zastosowanie aresztu tymczasowego w stosunku do podpalacza samochodów.

Tego rodzaju działania są nagminne, jak chociażby wypuszczenia na wolność przestępców. Wydaje się, że informowanie, bez związku z możliwością zmiany, jest rzucaniem grochem o ścianę. Dziecko, któremu odbiera się możliwość wpływu na rzeczywistość, traci ochotę na jej zmianę. Zdaje się, że dotyczy to również dorosłych.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
annah (115 punktów)
>Zawsze denerwowały mnie sytuacje, gdy media nieustannie trąbią o ludzkich tragediach. Mówię to w
>kontekście sprawy niejakiej Magdy z Sosnowca. Przyznam, że wkurza mnie taka sytuacja. Po co to tak
>nagłaśniać?! To jedynie podnieca naród i niczemu nie służy. Co wy o tym sądzicie?
W naszym kraju funkcjonuje pewien mechanizm. Nagłaśnianie jakiś spraw służy odwróceniu uwagi opinii publicznej od innych, ważniejszych aspektów naszego życia, decyzji rządzących. I tak historia Magdy .... a w tle problemy z emeryturami, Acta itd. "Mydlenie" oczu świetnie nam wychodzi!!!
Pa1ryk (1539 punktów)
Słyszałem takom teorię spisową, że media zrobiły sztuczną aferę wokół tego dziecka żeby przykryć ostatnie porażki rządu, może trochę prawdy w tym jest.

Ale ja uważam, że to i szum wokół Rutkowskiego świadczy wyłącznie o niskim poziomie mediów w ogóle.

A propos przypomniał mi się dowcip o małej Madzi. Uwaga, sadystyczny. Ludzie o słabych nerwach niech od razu dają minusa i przejdą dalej.
- Dlaczego mała Madzia nie uprawia skoków narciarskich?
- Bo nie może wybić się z progu.

Wiem. Jestem nienormalny.
21-02-2012 21:21 
 Ocena 5 na 5
RadRado (1047 punktów)
Policyjne statystyki powiadają, że co roku dzieci giną dziesiątki jak nie setki więc coś w tym jest. Może chodziło o przyćmienie największych od wielu lat manifestacji w sprawie ACTA?
Może chodziło o przyćmienie największych od 1989 manifestacji na Słowacji?
Słyszeliście, że w marcu będą mieli wcześniejsze wybory?
Gdyby nie internet i tamtejsi znajomi nie wiedziałbym nic.
Coś jak niegdyś z Islandią media ani nie pisną, że można tak po prostu skrzyknąć się, wyjść na ulicę i obalić rząd. Tylko, że Słowacja nie jest daleką wyspą którą nie wszyscy potrafią wskazać na mapie, tylko państwem za miedzą. Wystarczy wpisać w google "gorilla protest" by dowiedzieć się o sprawie więcej.

-Dlaczego mamy Madzi nie było na pogrzebie?
-Bo coś jej wypadło.
Fascynat (-25 punktów)
>Słyszałem takom teorię spisową, że media zrobiły sztuczną aferę wokół tego dziecka żeby przykryć ostatnie porażki rządu, może trochę prawdy w tym jest.

Mnie taka teoria przyszła do głowy. Wymyślić historyjkę, która opanuje kraj i rozemocjonuje obywateli, żeby odwrócić uwagę od patałachów w rządzie, którzy chcą mieć zasłonę dymną.

Michał ck
22-02-2012 21:47 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Mnie taka teoria przyszła do głowy. Wymyślić historyjkę, która opanuje kraj i rozemocjonuje obywateli, żeby odwrócić uwagę od patałachów w rządzie, którzy chcą mieć zasłonę dymną.

Zaraz się okaże, że Tomasz Lis osobiście walnął Madzię w łeb gazrurką


High Hopes
22-02-2012 21:39 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Słyszałem takom teorię spisową,

Litości.

>że media zrobiły sztuczną aferę wokół tego dziecka żeby przykryć ostatnie porażki rządu, może trochę prawdy w tym jest.

Dlaczego akurat ostatnie rządowe porażki media miałyby maskować?

>Ale ja uważam, że to i szum wokół Rutkowskiego świadczy wyłącznie o niskim poziomie mediów w ogóle.

Tak. Poziom gazety świadczy o czytelniku.


High Hopes
23-02-2012 13:53 
 Ocena 3 na 3
Pa1ryk (1539 punktów)
>>Słyszałem takom teorię spisową,
>Litości.

Ortografia nigdy nie była moją mocną stroną, ale obiecuję poprawę.

>>że media zrobiły sztuczną aferę wokół tego dziecka żeby przykryć ostatnie porażki rządu, może trochę prawdy w tym jest. Dlaczego akurat ostatnie rządowe porażki media miałyby maskować?

Ponieważ sprawa protestów przeciw ACTA była czymś do tej pory w Polsce niespotykanym. Oddolną inicjatywą, której media się realnie przestraszyły i udawały, że jej nie ma dopóki mogły.
Z reguły nie wierzę w teorie spiskowe, ale w tej sprawie zmowa milczenia przez kilka dni kiedy w internecie wrzało była aż nadto widoczna. Dopiero po atakach hakerów media szybko przeszły na silniejszą stronę i zaczęły mówić o zagrożeniach wolności mimo, że kilka dni wcześniej przedstawiły zamknięcie Mega Upload jak zlikwidowanie jakiegoś gangu.
-jad- (18783 punktów)
>(...) obiecuję poprawę.

To dobrze Mawia się, że człowiek całe życie się uczy a ja dodam od siebie- pod warunkiem, że uczyć się chce.

>Z reguły nie wierzę w teorie spiskowe, ale w tej sprawie zmowa milczenia przez kilka dni kiedy w internecie wrzało była aż nadto widoczna. Dopiero po atakach hakerów media szybko przeszły na silniejszą stronę i zaczęły mówić o zagrożeniach wolności mimo, że kilka dni wcześniej przedstawiły zamknięcie Mega Upload jak zlikwidowanie jakiegoś gangu.

Skoro tak, to pewnie coś jest na rzeczy.


High Hopes
Tohver (1287 punktów)
Bardzo stary nie jestem ale pamiętam czasy kiedy 15 minut teleexpresu wystarczyło, żeby dowiedzieć się co się dzieje w kraju i na świecie. Teraz TVN musi o tym samym mówić przez 24 h. Dziwisz się, że mówią o wszystkim o czym się tylko da? To samo dotyczy gazet. Kiedyś wystarczyło jedno wydanie dziennie. Teraz taka gazeta.pl musi zmieniać się co pół godziny bo inaczej tracą kliknięcia (czyt. pieniądze).
Poziom relacji sprawy Magdy ostatecznie przekonał mnie, że polskich mediów śledzić po prostu nie warto. Od jakiegoś czasu wystarcza mi The Daily Show. Tam przynajmniej błazenada jest zamierzona.
Klapaucjusz (3379 punktów)
>Co wy o tym sądzicie?
Aby coś zmienić zacznij od siebie.
Gdy w mediach zobaczysz następną informację na temat który według Ciebie nie powinien być "nagłaśniany" nie czytaj o nim, przełącz radio na inną stację, zmień kanał telewizyjny.
To jedyny sposób na to aby cokolwiek zmienić.
Wspominanie zaś o jakiejś konkretnej wiadomości jaką obecnie eksploatują media z pewnością nie pomoże, a nawet może utrudnić zmianę sytuacji.

Trzeba pamiętać że wiadomości które widzimy na portalach informacyjnych i gazetach, muzykę w radio, programy telewizyjne nadawane w tv są jedynie odbiciem potrzeb społeczeństwa, a w mniejszym stopniu świadczą o zdolnościach intelektualnych pracujących w mediach.
21-02-2012 20:48 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
>>Co wy o tym sądzicie?
>Aby coś zmienić zacznij od siebie.
>Gdy w mediach zobaczysz następną informację na temat który według Ciebie nie powinien być "nagłaśniany" nie czytaj o nim, przełącz radio na inną stację, zmień kanał telewizyjny.
>To jedyny sposób na to aby cokolwiek zmienić.

A niby co to zmieni? Przecież oglądalność mierzą sondażami. Jedyny sposób, żeby coś zmienić to wypie.... czarną skrzynkę.
21-02-2012 23:22 
 Ocena 3 na 3
Klapaucjusz (3379 punktów)
>A niby co to zmieni? Przecież oglądalność mierzą sondażami. Jedyny sposób, żeby coś zmienić to wypie.... czarną skrzynkę.
Nie da się odciąć od wszelkich mediów (pomijając przy tym czy jest to sensowne).
Jeżeli odetniemy się dla przykładu od TV to i tak wiele informacji wałkowanych w TV przenika do innych środków przekazu.
Niekiedy wygląda to nawet śmiesznie, bo zdarza się że ludzie którzy chwalą się tym że od dawna nie oglądają telewizji namiętnie komentują informacje wałkowane w TV, czy nawet konkretne programy wyświetlane w telewizji.
Wyrzucenie tv niewiele zmieni jeżeli nadal będziemy się ekscytować tym co lansuje się w telewizji.
Mam też wątpliwości co do tego czy jakość informacji w internecie jest lepsza od tej z telewizji. Informacje w internecie są często przedstawiane w bardzo skróconej formie, w bardzo różnej jakości. Natomiast zaleta polegająca na komentowaniu każdej informacji nie zawsze oznacza polepszenie jakości danej informacji, bo jesteśmy zalewani niewyobrażalną wręcz ilością bezwartościowych informacji.
22-02-2012 17:37 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>Jeżeli odetniemy się dla przykładu od TV to i tak wiele informacji wałkowanych w TV przenika do innych środków przekazu.
Nie przenika - one są adaptowane od razu na potrzeby innych mediów. Zauważyłam prawidłowość:
- wieczorem TV nadaje jakąś, średnio istotną informację, ale w otoczce sensacji,
- następnego dnia pojawia się komentarz prasowy na ten temat,
- artykuł umieszczany jest od razu w internecie,
- radio w trakcie porannych wiadomości cytuje w zasadzie tytuły z głównej strony Onet.
I tak, mając dostęp do wielu kanałów informacyjnych, uzyskujemy prawdziwą różnorodność.
Dlatego nie wrócę już do TV, prasę codzienną też sobie odpuściłam - po co wałkować wciąż jedno i to samo.

>Mam też wątpliwości co do tego czy jakość informacji w internecie jest lepsza od tej z telewizji.
Nie, ale tytuły fajniejsze. Jeżeli czytam "Biskup został ojcem. Zasługa papieża" (nie pamiętam, czy dokładnie tak, ale coś w tym stylu), to natychmiast otwieram, bo uwierzyć nie mogę w jurność staruszka. Niestety, nie o to chodziło.
farmer (22440 punktów)
>Zawsze denerwowały mnie sytuacje, gdy media nieustannie trąbią o ludzkich tragediach. Mówię to w
>kontekście sprawy niejakiej Magdy z Sosnowca. Przyznam, że wkurza mnie taka sytuacja. Po co to tak
>nagłaśniać?! To jedynie podnieca naród i niczemu nie służy. Co wy o tym sądzicie?

Ale jest też sporo sytuacji gdzie TV "pcha" sprawy. Interwencje telewizji (dziennikarzy)
przyczyniły się do szybszego rozwiązania problemów zwykłych ludzi. O tym też trzeba pamiętać.
keram aktsu (1211 punktów)
>Zawsze denerwowały mnie sytuacje, gdy media nieustannie trąbią o ludzkich tragediach.

Jak działają media? Za Joe Monster "Epidemia informacyjna" :

Pacjent w Zimbabwe: Panie doktorze, odpadają mi uszy i serce mnie boli!
Lekarz w Zimbabwe: U panie, to jakaś ch*jnia, a co pan robił ?
Pacjent: Gąski j*bałem
Lekarz: Znaczy, że ma pan gęsią ch*jnię.
Pacjent: Dziękuję doktorze ! ( chwilę później pacjent umiera )
Lekarz (zapisuje w protokole): Pacjent zmarł na gęsią ch*jnię
Rzecznik ministerstwa zdrowia Zimbabwe: W zeszłym miesiącu zanotowano 2500 zgonów spowodowanych głodem, 5400 zgonów spowodowanych zatruciami zgniłymi bananami i jeden przypadek zgonu spowodowany gęsią ch*jnią.
Dziennikarz (zapisuje): Gęsia ch*jnia zamyka trójkę najczęstszych powodów zgonów w naszym kraju.
Agencja prasowa: W Zimbabwe coraz częściej zdarzają się przypadki śmiertelne spowodowane nieuleczalną gęsią ch*jnią
Wiadomości TV: Nieznany dotychczas wirus gęsiej ch*jni, dziesiątkuje obywateli Zimbabwe
Ministerstwo Zdrowia Zimbabwe apeluje do obywateli aby nie wpadali w panikę.
Grupa naukowców ("A"): Tak, gęsia ch*jnia nie jest znana nauce i jest to jej podstawowe zagrożenie dla ludzkości
Linie lotnicze Congo Air: Wstrzymujemy wszystkie loty do Zimbabwe do czasu wygaśnięcia epidemii gęsiej ch*jni
Grupa naukowców ("B"): Władze ukrywają realne rozmiary katastrofy! Prawda jest taka, że gęsia ch*jnia dotarła już do Europy , w Amsterdamie widziano kichającego Murzyna z gęsią pod pachą!!
Prasa (publikując zdjęcie stada gąsek): Upierzeni MORDERCY są wokół nas!
Polityk: Dla rozwiązania problemu epidemii gęsiej ch*jni, która w zastraszającym tempie opanowuje cały świat, absolutnie niezbędne jest wybicie wszystkich gęsi.
Policja (odważnie): Tak jest ! Zostanie wykonane!
Właściciele hodowli gąsek: Wyście nie och*jeli przypadkiem ? (toczą spektakularne bitwy z policją , naturalnie w błyskach fleszy fotoreporterów)
Prasa: Zmowa właścicieli hodowli gęsi zagraża bezpieczeństwu narodowemu!
Ministerstwo Zdrowia Mongolii: Dla ratowania naszych obywateli przed wirusem gęsiej ch*jni, która dotarła już do naszych granic, niezbędnym jest wygospodarowanie 100 milionów dolarów na wyposażenie laboratoriów walczących z wirusem.
Premier Mongolii: Wyście nie och*jeli przypadkiem ?
Prezydent Mongolii: Premier naszego kraju, uwikłany w machinacje finansowe, dogadał się z Chińczykami w sprawie dostaw chleba i zupełnie zignorował realne zagrożenie obywateli miłującej pokój Mongolii.
Były premier Mongolii: Nasza partia żąda natychmiastowego ratowania wszystkich naszych obywateli przed wirusem gęsiej ch*jni. W skrajnym przypadku, przynajmniej obywateli wschodniej części kraju.
Kandydat na prezydenta Mongolii: Jedynym sposobem ratunku przed gęsią ch*jnią , jest zerwanie wszystkich stosunków ze zgniłym Zachodem, wszak od nich wirus do nas dotarł. Zamiast tego, musimy zacieśnić naszą współpracę z Chinami i połączyć się z nimi jako autonomiczny okręg. Chiny nas uratują!!
Mongolscy wyborcy: Wyście nie och*jeli przypadkiem??!!
jasenka (1863 punktów)
>Zawsze denerwowały mnie sytuacje, gdy media nieustannie trąbią o ludzkich tragediach. Mówię to w
>kontekście sprawy niejakiej Magdy z Sosnowca. Przyznam, że wkurza mnie taka sytuacja. Po co to tak
>nagłaśniać?!

Bo ludzie o takich rzeczach tylko chcą czytać i to chcą oglądać (nie mówię, że wszyscy, ale większość). Media wychodzą z towarem najbardziej oczekiwanym przez odbiorców. To wszystko, żaden spisek za tym nie stoi.

Bardzo Was proszę - zróbcie sobie w myślach taki test - ile wiecie o sprawie np. Breivika, znacie jego twarz ze zdjęć, prawda?
A ile wiecie o ostatnich nagrodach Nobla? Znacie twarz Tawakel Karman (Pokojowa Nagroda Nobla)? Szukaliście wiadomości o niej?
Ja też nie szukałam, żeby było jasne.
I tak szczerze, kto z nas może powiedzieć, że nie podgłośnił telewizora, gdy w TV nagle pojawiła się Amy Winehouse i informacja o jej nagłej śmierci? To tylko jeden z przykładów rzecz jasna. Może być Michael Jackson.
hubin (2274 punktów)
> Po co to tak
>nagłaśniać?! To jedynie podnieca naród i niczemu nie służy.

Błąd w zdaniu jeżeli podnieca naród to służy konkretnemu celowi.
"Panem et circenses" - nadal aktualne, choć z dala bym był od teorii spiskowych, media po prostu chcą być opiniotwórcze, zatem muszą wywoływać ruchawkę wśród swoich konsumentów.
Ostatnio pan prawie redaktor piłował jakiś przypadek chłopczyka wzywającego policję do własnych rodziców. Podkreślał w taki sposób rolę chłopca, że nie zdziwię się jeżeli skończy niczym Pavka Morozow...
Pan redaktor dostanie medal chłopcu wystawią pośmiertnie pomnik a ojca ukażą, ot sprawiedliwość w wydaniu ludycznym.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365