Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pseudodemonstracje... czyli o trendzie roku 2011/2012

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-02-2012 21:33Vedam (2 punktów)Pseudodemonstracje... czyli o trendzie roku 2011/2012
0 na 2
Zauważyłem, że ostatnimi laty aż nazbyt wiele demonstracji miało miejsce, nie koniecznie w słusznej sprawie. Przeciw budowie elektrowni atomowej, demonstracje słuchaczy Radia Maryja i telewizji TRWAM... Najbardziej pozbawioną sensu i godną pożałowania według mnie jest demonstracja przeciw związkom partnerskim.

Dla mnie, jedynym największym błędem rządu jest to, że zamiast zwrócić uwagę na problemy podziału społeczeństwa woli zajmować się sprawami całkiem nieistotnymi na tle prawdziwych problemów.
Żeby utrzymać zdrowe państwo należało by zacząć pracę od podstaw czyli pracę ze społeczeństwem.
Jakiekolwiek przejawy nietolerancji są wynikiem niezdrowego, konserwatywnego podejścia do życia i stają się problemem nie tylko dla społeczności gejów i lesbijek. Nawet z kart historii można zauważyć, że budowanie państwa na fundamencie podzielonej ludności jest niemożliwe.

Wracając do kwestii demonstracji, Polacy zachłysnęli się wolnością i "demokracją" co mści się pod postacią ogłupionych ludzi, kierujących się jedynie swoimi własnymi potrzebami, które według nich są TYMI najważniejszymi dla reszty.
Kwestia zalegalizowania związków partnerskich nie powinna odbywać się na zasadzie "demokratycznych" wyborów ponieważ równouprawnienie jest już w założeniach idei zdrowego demokratycznego państwa.
Co więcej, chciałem zauważyć, że przeciwnicy związków to heteroseksualni przedstawiciele społeczeństwa, więc czemu mają wybory służyć!? Wielu ludzi uważa również gejów i lesbijki za zły przykład dla młodego pokolenia! Kierując się czym? Zasłyszanymi historiami oraz stereotypami! To jest generalizacja! Równie dobrze można oskarżyć całe heteroseksualne społeczeństwo o demoralizacje i przemoc, na przykładzie kilku patologicznych rodzin!

Nietolerancja to sztandarowy objaw bezmyślności. Dla niej nie ma żadnego wytłumaczenia.
Najwidoczniej niektórzy ludzie jeszcze nie dojrzeli. Ciągle żyją w średniowiecznym świecie i uniemożliwiają normalnym jednostkom prowadzić normalne życie.
To już nie jest wolność lecz obłęd.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

fiiś (1053 punktów)
>Zauważyłem, że ostatnimi laty aż nazbyt wiele demonstracji miało miejsce
Może to kwestia jakiejś mody, ale przypuszczam, że przyczyny są głębsze i wynikają z faktu, że świat się coraz szybciej zmienia stając się coraz mniej zrozumiałym i ogarnialnym dla człowieka. Zbyt szybko zmieniają się reguły gry co wywołuje protest. To nieuchronność wywołana technologicznym przyspieszeniem i działania rządu niewiele mogą zmienić. Chyba, że w dziedzinie edukacji i polityki informacyjnej, które mogłyby lepiej przygotowywać społeczeństwo na zmiany. Do tego lepszy byłby rzad liberalno-lewicowy ale to może dopiero w kolejnej kadencji.
Selanos (12869 punktów)
>Zauważyłem, że ostatnimi laty aż nazbyt wiele demonstracji miało miejsce, nie koniecznie w słusznej
>sprawie.

To dość odważne, oceniać jaka demonstracja jest słuszna a jaka nie. Ja zawsze powtarzam, że do demonstrujących "ekologów" powinno się strzelać i wszyscy mówią, że nie mam racji W Polsce mamy taki dziwny zwyczaj: jak nam podnoszą podatki, nie demonstrujemy, jak zadłużają na 900 mld zł, nie demonstrujemy, ale jak idzie o jakąś błahą sprawę, to zrywa się cały naród.

>Dla mnie, jedynym największym błędem rządu jest to, że zamiast zwrócić uwagę na problemy podziału
>społeczeństwa woli zajmować się sprawami całkiem nieistotnymi na tle prawdziwych problemów.

Jak na przykład? Gospodarką może, albo wojskiem, to jak wiadomo są sprawy nieistotne. Problem rzeczywiście jest w tym, że rząd zajmuje się sprawami nieistotnymi: służbą zdrowia, emeryturami, podatkami, ubezpieczeniami no i oczywiście związkami partnerskimi. Wtrącanie się państwa w życie to jeden z głównych grzechów naszej cywilizacji, a w ostatnich latach, socjalizmu. Nie rozumiem, dlaczego państwo ma prawo uświęcać jakiekolwiek związki, bo co ma państwo do tego. Rozumiem interwencje państwa w sytuacji kiedy ma miejsce kazirodztwo, ale w innych sytuacjach?

>Żeby utrzymać zdrowe państwo należało by zacząć pracę od podstaw czyli pracę ze społeczeństwem.

Społeczeństwo trzeba trzymać od władzy jak najdalej, bo od 20 lat wybiera idiotów.

>Jakiekolwiek przejawy nietolerancji są wynikiem niezdrowego, konserwatywnego podejścia do życia i
>stają się problemem nie tylko dla społeczności gejów i lesbijek.

No i szlag, a co z moim podejściem do życia, które jest konserwatywne? W Polsce mylimy pojęcia, ale cóż się dziwić, skoro słowa "prawica" i "konserwatyzm" zostały przyznane na wyłączność kościołowi. Czy raczej przez kościół zawłaszczone.

>Nawet z kart historii można
>zauważyć, że budowanie państwa na fundamencie podzielonej ludności jest niemożliwe.

Austro-Węgry miały się dobrze, bo tam nie rządził "lud".

>Wracając do kwestii demonstracji, Polacy zachłysnęli się wolnością i "demokracją" co mści się pod
>postacią ogłupionych ludzi, kierujących się jedynie swoimi własnymi potrzebami, które według nich są
>TYMI najważniejszymi dla reszty

W Polsce większość kieruje się tym czym kieruje się każdy homo sovieticus: DAJ! CZEMU MI NIE DAJĄ?! MI SIĘ NALEŻY! A Ci którzy kierują się własnymi potrzebami to zdrowa mniejszość

>Kwestia zalegalizowania związków partnerskich nie powinna odbywać się na zasadzie "demokratycznych"
>wyborów ponieważ równouprawnienie jest już w założeniach idei zdrowego demokratycznego państwa.

Zdrowe i demokratyczne nie idą w parze, to dwa różne pojęcia. Z jednym się zgodzę: legalizacja związków partnerskich nie powinna odbywać się na zasadach demokratycznych.

>Nietolerancja to sztandarowy objaw bezmyślności. Dla niej nie ma żadnego wytłumaczenia.

Z namysłem jestem nietolerancyjny wobec wielu grup i mam na to wytłumaczenie.

Jeśli chodzi o związki homoseksualne: nie ma co się kłócić, kościelni mają swoją prawdę, która jest o tyle prawdziwsza, że objawiona, a nawet mają badania naukowe! Ksiądz powiedział, że to nienaturalne bo jak to tak chłop z chłopem albo baba z babą! A jak ksiądz powiedział, to nie dość, że mamy teologię, to i naukę, bo teraz co drugi czarny to "profesor" czy "doktor", z KuLu. Taki Natanek na przykład.
25-02-2012 04:54 
 Ocena 3 na 3
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
Normalnie jakbym JKM słyszał, Januszu, to ty?!
Vedam (2 punktów)
W ustroju demokratycznym trudno byłoby społeczeństwo oddzielić od władzy. Przez 20lat lud wybiera idiotów bo sam składa się z idiotów i z owego społeczeństwa wyłaniają się kandydaci. Można tak toczyć te błędne koło w nieskończoność.

Przez właśnie takie podejście do życia Polska składa się z ludzi, którzy jeden pod drugim doły kopie.
Tak łatwo mówić o monarchii, dyktaturze ale gdzie znajdziesz na tyle kompetentnych ludzi by ten wieloletni bałagan uporządkowali?
Najłatwiej przecież byłoby nie martwić się o społeczeństwo i ich prawa. A nawet ich tych praw pozbawić.

Społeczeństwo to podstawa każdego ustroju a nie jednostka. Jeżeli nie żyją w synchronizacji to budowanie państwa jest jak budowanie willi na bagnie.

Bierność to najgorsza z możliwych cech, która nie prowadzi do niczego produktywnego a jednak dziś traktowana jest jak mądrość. Prawdą jest jednak to, że tylko ci, którym państwo daje swobody najmniej się odzywają.
Egoizm jest najchętniej praktykowany wśród Polakow.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365