 |
Nie mam już wiary i co teraz? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-11-2024 12:14 | tokaok2 (2 punktów) | Nie mam już wiary i co teraz? | Cała moja rodzina należy do chrześcijan i chodzę do grup młodzieżowych, pomagam, czytam Biblię, modlę się, ale mnie tam nie ma… Obserwuję i dowiaduję się coraz więcej o apologetyce, a im więcej słucham i dowiaduję się, tym więcej pytania i wątpliwości, aż doszłam do punktu, w którym już tak naprawdę nie wierzę… nikomu o tym nie powiedziałam i boję się z kimkolwiek o tym rozmawiać z powodu niezręczności i niewygody. Cały czas zadaję pytania mojemu pastorowi młodzieżowemu. Co powinienem zrobić? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| haish (2904 punktów) | >Cała moja rodzina należy do chrześcijan i chodzę do grup młodzieżowych, pomagam, czytam Biblię, >modlę się, ale mnie tam nie ma... Obserwuję i dowiaduję się coraz więcej o apologetyce, a im >więcej słucham i dowiaduję się, tym więcej pytania i wątpliwości, aż doszłam do punktu, w którym już >tak naprawdę nie wierzę... nikomu o tym nie powiedziałam i boję się z kimkolwiek o tym rozmawiać >z powodu niezręczności i niewygody. Cały czas zadaję pytania mojemu pastorowi młodzieżowemu. Co >powinienem zrobić?
Powinieneś edukować się, a konkretnie poszukiwać wiedzy samodzielnie, na swoje pytania bez problemu znajdziesz wiele racjonalnych odpowiedzi w internecie na Wikipedii. Po jakimś czasie będziesz w stanie wywarzyć 'ścieżkę' miedzy prawdami rozmaitych autorytetów i guru od spraw religii. Twój pastor nigdy nie prawdy ci nie powie, prawdopodobnie sam nie jest w stanie jej rozpoznać. Niestety, ale krąg rodziny i przyjaciół nie będzie podzielał twoich poglądów zmieniających się w zależności od stopnia przyswojonej wiedzy i będzie to skutkować dystansem i uprzedzeniami względem twej osoby. Coś za coś - wiedza za wyobcowanie, aby utrzymać relacje z rodziną i przyjaciółmi będziesz musiał nauczyć się udawania i obłudy.
Powiadają, że 'ateizm jest wstępem do wiary' (mam na myśli wiarę racjonalną wynikającą z dorobku naukowego ludzkości). W przeciwieństwie do 'prawd objawionych' sprzecznych i niekompatybilnych z nauką wynikającą z empirycznego poznania.
|
|
 | | haish (2904 punktów) | >> Cały czas zadaję pytania mojemu pastorowi młodzieżowemu. Co >>powinienem zrobić? >Powinieneś edukować się, a konkretnie poszukiwać wiedzy samodzielnie, na swoje pytania bez problemu znajdziesz wiele racjonalnych odpowiedzi w internecie na Wikipedii. Po jakimś czasie będziesz w stanie wywarzyć 'ścieżkę' miedzy prawdami rozmaitych autorytetów i guru od spraw religii. Twój pastor nigdy nie prawdy ci nie powie, prawdopodobnie sam nie jest w stanie jej rozpoznać. Niestety, ale krąg rodziny i przyjaciół nie będzie podzielał twoich poglądów zmieniających się w zależności od stopnia przyswojonej wiedzy i będzie to skutkować dystansem i uprzedzeniami względem twej osoby. Coś za coś - wiedza za wyobcowanie, aby utrzymać relacje z rodziną i przyjaciółmi będziesz musiał nauczyć się udawania i obłudy. >Powiadają, że 'ateizm jest wstępem do wiary' (mam na myśli wiarę racjonalną wynikającą z dorobku naukowego ludzkości). >W przeciwieństwie do 'prawd objawionych' sprzecznych i niekompatybilnych z nauką wynikającą z empirycznego poznania.
W moim kraju jest taka tradycja przekazywana w formie bajki dla dzieci - 'jej bohater wyrusza na poszukiwanie "wody życia" mającej uratować jego ukochaną, powodzenie jego przedsięwzięcia ma zagwarantować określone zachowanie polegające na tym, że nie będzie on oglądał się za siebie, w przeciwnym razie zamieni się w kamień. Ten bohater podczas swej wędrówki po "wodę życia" mijał innych zamienionych w kamienie, tych którzy tak jak on wybierali się po tę wodę, ale z jakowychś przyczyn obejrzeli się za siebie. Finalnie udaje mu się dotrzeć do źródła i naczerpać wody. Wracając jej kroplami zwilża kamienie i skamieniali wracają do życia, uleczył też ukochaną.' Tyle bajka, niestety w życiu nie każdemu wystarczy kropla, a nawet, dla większości taka kropla jest niepożądana(sprzeczna z ich sposobem na życie i rujnująca ich sposoby polegające na pielęgnowaniu głupoty i niewiedzy u innych).
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>tak naprawdę nie wierzę A "tak nie naprawdę"?
"Stop!" stopkowym mundrościom!
|
|
| tokaok2 (2 punktów) | > Cała moja rodzina należy do chrześcijan i chodzę do grup młodzieżowych, pomagam, czytam Biblię,> modlę się, ale mnie tam nie ma... Obserwuję i dowiaduję się coraz więcej o apologetyce, a im> więcej słucham i dowiaduję się, tym więcej pytania i wątpliwości, aż doszłam do punktu, w którym już> tak naprawdę nie wierzę... nikomu o tym nie powiedziałam i boję się z kimkolwiek o tym rozmawiać> z powodu niezręczności i niewygody. Cały czas zadaję pytania mojemu pastorowi młodzieżowemu. Co> powinienem zrobić?i got this.. routerlogin.uno/
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|