 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-03-2012 01:52 | worek kości (2937 punktów) | Michalski vs Rybiński
3 na 3 | Cezary Michalski, publicysta Krytyki Politycznej, w jednym ze swoich ostatnich tekstów "groził" Rybińskiemu conajmniej zamknięciem go w bagażniku za jego kapitalistyczne poglądy (conajmniej, gdyż Baader-Meinhof, do młodzieńczej fascynacji którą przyznaje się Michalski, w swoich działaniach sięgała nawet po środki "ostateczne"): "Jeśli Rybiński rzeczywiście jest dla współczesnego kapitalizmu reprezentatywny (...), wówczas będę musiał powrócić do dziecięcych fascynacji grupą Baader-Meinhof, tyle że pierwszym i na razie jedynym bankierem, którego zamknę w samochodowym bagażniku będzie właśnie Rybiński." www.krytyk(*)unietymnaprawo/menuid-291.htmlNa co Rybiński poczuł się zagrożony i złożył skargę do prokuratury: "Niniejszym składam publiczny donos do prokuratury, że niejaki Cezary Michalski w artykule piśmie zwanym Krytyka polityczna (proponuję zmianę nazwy na Kloaka polityczna) groził mi śmiercią, a pod jego artykułem wywołała się dyskusja, w której podobne groźby formułowali komentujący artykuł." www.rybins(*)tyczna-nawoluje-do-morderstwa/I teraz co się dzieje: Z jednej strony organizacje prawicowe oczywiście wspierają Rybińskiego, wypominając Krytyce "wynajmowanie Niemców" do bicia "polskich patriotów" podczas Marszu Niepodległości, wpisując tym samym tekst Michalskiego w proces "fizycznej eliminacji prawicy". Z drugiej natomiast strony środowiska lewicowe uważają, że "nic się nie stało", i jak np pisze Seweryn Blumsztajn w Gazecie Wyborczej: "To nie ładnie grozić komuś "wsadzeniem do bagażnika", ale nie rozumiem czego obaj panowie się tak wystraszyli. Nie ma już "maluchów", a Michalski tylko tak pisze. O "Gazecie Wyborczej" nie takie rzeczy pisał, ale przemocy nigdy nie użył. Najwyżej werbalnej. Ja to wiem i pan Karnowski też." wyborcza.p(*)nie_lubi_Cezary_Michalski.htmlI co bym chciał w związku z tym poddać do dyskusji: Czy nie jest tak, że choćbyśmy nie wiem jak bardzo kierowali się rozumem, obiektywna ocena sytuacji, gdy chodzi o "naszych", którzy w jakieś sprawie przegięli, przychodzi nam z trudem? Jestem przekonany, że tutaj, na racjonaliście, nikt nie potraktuje "gróźb" Michalskiego poważnie, chociaż moim zdaniem (ale może i ja jestem prawicowo spaczony) trochę się zagalopował w porównaniach. Natomiast gdyby z czymś takim wyskoczył prawicowy publicysta, afera z "agresywnymi katolami" na portalach lewicowych gotowa (chociaż środowisko, które by taki prawicowiec reprezentował, winę jego by umniejszało, jednocześnie przeciwnikom zarzucając pieniactwo). Może nie? Wydaje mi się, że współcześnie (może tak było zawsze?) ideologiczna walka opiera się głównie na PR, na oczekiwaniu, aż przeciwnik coś chlapnie, żeby to podrasować i uogólnić na całe środowisko (lewicę lub prawicę). Coraz częściej, takie mam wrażenie, w tym sporze do walki zaprzęga się nie rozum, ale uczucia i emocje. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | coreless (16088 punktów) |
art. 190 KK § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
|
|
 | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > art. 190 KK> § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.Kluczowe wydaje mi się tu słówko: uzasadnioną  .
...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
|
|
|  | | coreless (16088 punktów) |
> Kluczowe wydaje mi się tu słówko: uzasadnioną .To zbada sąd.
|
|
3 na 5 | Artur@R (7115 punktów) | > Coraz częściej, takie mam wrażenie, w tym sporze do walki zaprzęga się nie rozum, ale> uczucia i emocje.<Zawsze do walki zaprzęga się uczucia i emocje -bez nich nie ma walki (z wyjątkiem sensu metaforycznego). Gdy "zaprzęga się" jedynie rozum - to mamy dysputę, wymianę argumentów, wnioski. Co do C.Michalskiego i formy jego felietonistyki - tylko idiota lub/i manipulator może sądzić, iż za jego metaforami, hiperbolami, porównaniami stoją rzeczywiste zamiary, plany fizycznej przemocy (groźby) czy nawet nawoływanie do nich. PS. CM - nie jest całkowicie "mój"  , ale lubię, bardzo, formę (a i często treść) jego wypowiedzi i "pisarstwa".
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
 | | coreless (16088 punktów) |
Dodałbym jeszcze, że wytoczenie procesu to jeden ze skuteczniejszych sposobów politycznego lansu, stosowany powszechnie co najmniej od czasów starożytnej Grecji. Takie tam rozgrywki-rozrywki dla wyższych sfer.
|
|
|  | 1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | > Takie tam rozgrywki-rozrywki dla wyższych sfer. < Chyba troszkę przeszarżowały Ci palce na klawiaturze...przy tych "wyższych sferach", albo zabrakło cudzysłowiu. 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
3 na 3 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Cezary Michalski, publicysta Krytyki Politycznej, w jednym ze swoich ostatnich tekstów "groził" Rybińskiemu conajmniej zamknięciem go w bagażniku...<< A prezydent Kwaśniewski sam wsiadał do bagażnika. Dlaczego więc ten niejaki Rybiński tak się boi bagażnika? I żeby od razu pokazywać, że się jest donosicielem?
|
|
 | 4 na 4 | Ejek (176 punktów) | >>>Cezary Michalski, publicysta Krytyki Politycznej, w jednym ze swoich ostatnich tekstów "groził" Rybińskiemu conajmniej zamknięciem go w bagażniku...<< To zwykła i nawet nie bardzo drastyczna figura retoryczna. Kilka zdań dalej chce się boksować, czy to też groźba? Dajemy się wpuszczać politykom w głupawe wyliczanki o wzajemnej nienawiści. Na ogół oburzają się najmocniej ci co sami najczęściej obrażają. Obstawiałbym za obśmiewaniem obaw Rybińskiego czy innych "oburzonych" językiem oponentów. Może zaczną wtedy rozmawiać (grzecznie czy nie) o rzeczywistych problemach a nie o tym czy ktoś kogoś nazwał durniem czy innym idiotą. Idąc do polityki trzeba to w kalkulować. Bycie osobą publiczną nie jest obowiązkowe. (wiem, że ani jeden ani drugi nie są politykami (przynajmniej oficjalnie))
|
|
|  | 1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | >Idąc do polityki trzeba to w kalkulować. Bycie osobą publiczną nie jest obowiązkowe. >(wiem, że ani jeden ani drugi nie są politykami (przynajmniej oficjalnie))< Rybiński chciał nim być - kandydował na senatora.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
7 na 7 | hubin (2274 punktów) | Krytyka Polityczna to gniot, zdobyli moją sympatię początkowo ideologicznym podejściem ale nieudolność i zwyczajna głupota egzaltowanych aktywistów to coś co mnie zawsze odstręczało. Czytając kolejne artykuły w których rzeczową analizę, zastąpiły emocje oraz gra na niskich instynktach, odczuwałem coraz większe obrzydzenie. Mieli dobry pomysł ale zabrakło rozsądku, rozwagi i doświadczenia. Moja wrażliwość zawsze była odrobinę lewicowa, jednak nie uważam KP za głos wart uwagi. Odwoływanie się do BM jako wzorca działania, jest po prostu głupie. Byli to mordercy, terroryści po prostu zbrodniarze, prof. Rybiński ma wszelkie prawo czuć się zagrożony, gdyż osoba tak głupia by puszczać tego typu groźby, może być równie głupia by chcieć je realizować - na całe szczęście zapewne równie nieudolnie jak inne działania podejmowane przez KP do tej pory. EDIT: pl.wikipedia.org/wiki/Cezary_MichalskiCytat:Był redaktorem pism "brulion" i "Debata", jego teksty ukazywały się w "Arcanach", "Frondzie" i "Tygodniku Literackim" (również pod pseudonimem "Marek Tabor"). W latach 1994-1996 pracował w redakcji kulturalnej TVP, gdzie wylansował program Wojciecha Cejrowskiego "WC Kwadrans". Chyba napisaliśmy na temat p.Michalskiego więcej słów niż warto, zabawna ta dzisiejsza lewica...
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
| martok (1115 punktów) |
>Czy nie jest tak, że choćbyśmy nie wiem jak bardzo kierowali się rozumem, obiektywna ocena sytuacji, >gdy chodzi o "naszych", którzy w jakieś sprawie przegięli, przychodzi nam z trudem?
Tak jest rzeczywiście i niewiele da się z tym zrobić, gdyż w ocenach dotyczących "ich" i "nas" dochodzi do głosu zjawisko tzw. dysonansu poznawczego. Z grubsza biorąc chodzi o to, że gdy jesteśmy głęboko związani z jakąś ideą, to nie przyjmujemy do wiadomości faktów, które by tę ideę mogły kwestionować. Czynimy tak dla uniknięcia dysonansu właśnie - nieprzyjemnego stanu, który staramy się wyeliminować tak samo, jak staramy się wyeliminować ból albo głód. Jedną z podstawowych strategii służących eliminacji dysonansu jest poddawanie faktów takiej interpretacji, która jest dla nas wygodna. Dlatego gdy jakiś polityk nazwie innego - powiedzmy - błaznem, to dla członków partii przeciwnej jest to mowa nienawiści, a dla zwolenników jest to zabawny i niewinny żart.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|