 |
Czy maksyma "ca nas nie zabije to nas wzmocni" jest słuszna? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-11-2021 12:06 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Czy maksyma "ca nas nie zabije to nas wzmocni" jest słuszna?
1 na 1 | EXAMPLE: Grafika: img-s-msn-(*)h=1080&w=1920&m=6&q=60&o=f&l=fAsteroida wielkości Wieży Eiffla przemknie obok Ziemi w przyszłym miesiącu, poruszając się z prędkością 14 714 mil na godzinę, zanim zostanie wyrzucona z powrotem w przestrzeń kosmiczną. Nie będzie bardzo blisko Ziemi, ponieważ będzie 2,5 miliona mil od planety - czyli około dziesięć razy dalej niż Księżyc - więc nie będzie dla nas zagrożeniem. Jednak 4660 Nereus o niewyraźnym kształcie jajka został sklasyfikowany przez NASA jako potencjalnie niebezpieczna asteroida, ponieważ ma 1082 stopy długości i przecina orbitę Ziemi. Zbliży się do siebie 11 grudnia, po czym ruszy z powrotem na swoją długą orbitę wokół Słońca, wracając w 2060 r., gdy będzie w odległości 750 000 mil. Okrąża Słońce co 1,82 ziemskiego roku, ale zbliża się do Słońca bliżej niż Ziemia. Te stosunkowo bliskie podejścia i jego znaczny rozmiar doprowadziły do wielu nieudanych propozycji misji robotów mających na celu zbadanie skały przelatującej obok Ziemi. Nereus to asteroida klasy Apollo, z orbitą, która umieszcza ją w dość regularnej bliskości Ziemi, okrążając Słońce o połowę rzadziej niż Ziemia. To stawia go w małej grupie większych skał kosmicznych, idealnych do eksploracji, z misją dotarcia do kosmicznej skały, zebrania próbek i powrotu za cztery lata. Szereg misji zostało już zaplanowanych, ale jak dotąd żadna się nie odbyła. Obejmuje to prywatną sondę Near Earth Asteroid Prospector (NEAP), która była koncepcją opracowaną przez prywatną firmę SpaceDev w celu wycelowania w asteroidę bliską Ziemi i naziemnych instrumentów naukowych, uznając ją za własność prywatną. Ta proponowana misja napotkała problemy z finansowaniem, więc nigdy nie została zrealizowana. Inną była pierwsza japońska misja zwrotu próbki Hayabusa, której celem był Nereus, ale opóźnienie uruchomienia oznaczało, że musiała zostać przekierowana na 25143 Itokawa. Zrobotyzowany statek kosmiczny NASA NEAR Shoemaker również pierwotnie miał latać obok asteroidy, ale cel został zmieniony na 253 Mathilde i 433 Eros. Asteroidy znajdujące się w pobliżu Ziemi są również dobrym celem dla teleskopów naziemnych, które mogą prowadzić szczegółowe obserwacje, gdy znajdują się w odległości kilku milionów mil od Ziemi. Nereus został zobrazowany za pomocą radaru, a także wizualnych teleskopów, co pozwoliło astronomom odkryć jego nieco wydłużony, jajowaty kształt i odsłonić mapę terenu jego powierzchni. Skała kosmiczna została odkryta w lutym 1982 roku przez Eleanor F Helin, a obserwacje od tego czasu ujawniły jej orbitę, kształt, rozmiar i cechy powierzchni. www.msn.co(*)by-earth-next-month/ar-AAQrBwVSiema Max (ateista) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | hanging_bishop (1112 punktów) | Odp: Czy maksyma "ca nas nie zabije to nas wzmocni" jest słu | Zależy jak postrzega się śmierć. Mówi się, że coś w kimś umarło. Jeżeli np. umarła w kimś nadzieja, to nie umarł przecież fizycznie. Może w kimś umrzeć duma, szacunek do samego siebie etc. Dopóki żyje w nas nadzieja, pomimo przeciwności losu, to żyjemy i utrwalamy schemat życia.
Wiadomo, że życie jest bardziej skomplikowane, by kierować się prostymi maksymami. Jest fizyczność i duchowość. Dopóki mamy siłę walczyć, to nie umrzemy. Gdy siły nas opuszczają, to umieramy. Co nas zabija, to nas zabija. Taka tautologia. Dla anglosasa może być, to bez sensu, ale dla Europejczyka z Kontynentu - już nie.
Jeżeli jesteśmy wystawieni na trudności życia i okazuje się, że pokonujemy te trudności, to się hartujemy, jak stal. Jeżeli materiał, w tym wypadku człowiek, nie wytrzymuje tego procesu, to pęka i umiara w nim coś (co może doprowadzić w ostateczności do samobójstwa). Śmierć fizyczna, to nie jedyna śmierć. Świat pełen "żywych trupów"...
|
|
 | 1 na 1 kobieta (1491 punktów) (zablokowany) | >Zależy jak postrzega się śmierć. Mówi się, że coś w kimś umarło. Jeżeli np. umarła w kimś nadzieja, to nie umarł przecież fizycznie. Może w kimś umrzeć duma, szacunek do samego siebie etc. Dopóki żyje w nas nadzieja, pomimo przeciwności losu, to żyjemy i utrwalamy schemat życia. >Wiadomo, że życie jest bardziej skomplikowane, by kierować się prostymi maksymami. Jest fizyczność i duchowość. Dopóki mamy siłę walczyć, to nie umrzemy. Gdy siły nas opuszczają, to umieramy. Co nas zabija, to nas zabija. Taka tautologia. Dla anglosasa może być, to bez sensu, ale dla Europejczyka z Kontynentu - już nie. >Jeżeli jesteśmy wystawieni na trudności życia i okazuje się, że pokonujemy te trudności, to się hartujemy, jak stal. Jeżeli materiał, w tym wypadku człowiek, nie wytrzymuje tego procesu, to pęka i umiara w nim coś (co może doprowadzić w ostateczności do samobójstwa). >Śmierć fizyczna, to nie jedyna śmierć. Świat pełen "żywych trupów"...
Podoba mi siȩ ta wypowiedź.
Dziekujȩ
|
|
 | 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | > Jest fizyczność i duchowość.
A co to takiego ta duchowość? Podasz jakiś link do definicji?
|
|
|  | 3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >A co to takiego ta duchowość? Podasz jakiś link do definicji? Gdyby cię to interesowało znalazłbyś sam, jest tego dużo.
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>A co to takiego ta duchowość? Podasz jakiś link do definicji? >Gdyby cię to interesowało znalazłbyś sam, jest tego dużo.
Interesuje mnie co autor ma na myśli.
|
|
|  | 1 na 1 kobieta (1491 punktów) (zablokowany) | >> Jest fizyczność i duchowość. >A co to takiego ta duchowość? Podasz jakiś link do definicji?
Jak umrzesz to sie dowiesz!!
|
|
| |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>> Jest fizyczność i duchowość. >>A co to takiego ta duchowość? Podasz jakiś link do definicji? >Jak umrzesz to sie dowiesz!!
Co się dowiem? I jak to się odbędzie skoro umrę.
Masz jakieś źródło?
|
|
|  | 2 na 2 | hanging_bishop (1112 punktów) | >A co to takiego ta duchowość? Podasz jakiś link do definicji?
Nic nadprzyrodzonego. Nie bój się. Duchowość pozwala mi na przykład wyczuć Twoją pogardę dla samego terminu "duchowość" i tych co go używają. Sfera indywidualnej wrażliwości danej jednostki, intuicja, świadomość, ogólnie - psyche. Psychika. Używasz tego terminu? Psyche=dusza.
|
|
| |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>A co to takiego ta duchowość? Podasz jakiś link do definicji? >Nic nadprzyrodzonego. Nie bój się. Duchowość pozwala mi na przykład wyczuć Twoją pogardę dla samego terminu "duchowość" i tych co go używają. Sfera indywidualnej wrażliwości danej jednostki, intuicja, świadomość, ogólnie - psyche. Psychika. Używasz tego terminu? Psyche=dusza.
Pytałem o link do definicji a nie co myślisz o tym co ja myślę.
Bo nic nie myślę jak to opisałeś "pogardą" . Więc się pomyliłeś. I co teraz.
Powiesz przepraszam?
>Używasz tego terminu? Psyche=dusza.
Nie nie używam . Dlatego pytam co masz na myśli bo w tej kwestii jest tysiące jak nie miliony własnych zdań.
Sam napisałeś że to nic nadprzyrodzonego. Pomyśl więc czemu piszesz o pogardzie skoro duchowość kojarzy się w pierwszej chwili z wiarą właśnie z czymś co jest nadprzyrodzone.
Rozumiesz czemu pytam o definicje? I to nie ja reaguje pogardą na ten termin tylko Ty reagujesz jak człowiek który wierzy a nie potrafi racjonalnie odpowiedzieć tylko zasłania się że ktoś coś obraża z katalogu jego uczuć.
Pytanie o definicje nie jest pogardą. Jest pytaniem.
Wnioskuję że tej ujednoliconej definicji nie posiadasz.
|
|
| | |  | 1 na 1 | hanging_bishop (1112 punktów) | Napisałem, że utożsamiam ją z psychiką. Żadnej metafizyki nie mam na myśli. Czyli nie powinienem pisać o psychice, duchowości, bo wszystko jest fizyczne, materialne? Wiem o co chodzi.
Słońce zachodzi czy Ziemia się obraca wokół własnej osi? Czy mówimy o tym drugim czy pierwszym? Muszę wracać do domu bo miejsce w którym stoję odwróciło się od Słońca. Możemy tak mówić. Precyzyjnie. Ale po co? Jaki to ma sens?
Także ja piszę "duchowość" mając na myśli skomplikowaną sferę psychiki. Nic nie boli, jestem sam i myślę, podziwiam zachód słońca, piszę wiersz. Tak jak w Ewangelii wg. św. Mateusza. Nie módl się na pokaz, tylko w odosobnieniu. Nie bez powodu zaistnieli mistycy, którzy przez swe samotne życie "napełnianiali się duchem", czyli sobą, swoją psyche. To tylko jeden aspekt. Książki nie piszę...
|
|
| | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >Napisałem, że utożsamiam ją z psychiką. Żadnej metafizyki nie mam na myśli. Czyli nie powinienem pisać o psychice, duchowości, bo wszystko jest fizyczne, materialne? Wiem o co chodzi. >Słońce zachodzi czy Ziemia się obraca wokół własnej osi? Czy mówimy o tym drugim czy pierwszym? Muszę wracać do domu bo miejsce w którym stoję odwróciło się od Słońca. Możemy tak mówić. Precyzyjnie. Ale po co? Jaki to ma sens?
Ale ja tylko zapytałem o defnicje tego jakże mglistego pojęcia którego pierwsze myśli skierowane są w pojęcia niefizyczne.
Sam zresztą to tak zaakcentowałeś:
>Jest fizyczność i duchowość.
>Także ja piszę "duchowość" mając na myśli skomplikowaną sferę psychiki. Nic nie boli, jestem sam i myślę, podziwiam zachód słońca, piszę wiersz. Tak jak w Ewangelii wg. św. Mateusza. Nie módl się na pokaz, tylko w odosobnieniu. Nie bez powodu zaistnieli mistycy, którzy przez swe samotne życie "napełnianiali się duchem", czyli sobą, swoją psyche. To tylko jeden aspekt. Książki nie piszę... >
Wprowadzasz w błąd takim pisaniem. To takie zostawianie sobie furtek do furtek.
Kiedyś jeden z forumowiczów na moje pytanie jakiegoś aspektu naszego działania przysłał mi ciekawy link do tego na jak to rozstrzyga się na poziomie decyzyjności w głowie i jakie zachodzą wówczas procesy.
Natomiast napełnianie się duchem to wybacz ale poziom średniowiecza w wyjaśnianiu zagadnienia.
Dziś łatwiej zapytać co cpałes albo co piłeś. Zwykła głodówka potrafi odmienić "głowę". Ale nie ma w tym nic z duchowości....jest tylko i wyłącznie fizyczność .
Nie pisz więc o pogardzie....bo coś słabo Ci to działa....o tak teraz użyłem sarkazmu.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | hanging_bishop (1112 punktów) | >Wprowadzasz w błąd takim pisaniem.
Sugerujesz, że celowo? Boli Cię to słowo. Zresztą nie tylko Ciebie. To tylko słowa... Co z tego, że Spinoza nazwał sobie Wszechświat Bogiem?
Ból fizyczny, głód, pragnienie i np. wstyd, ból egzystencjalny, to jedno i to samo?
Wszystko to jedno i to samo, czy wszystko płynie?
Grecy dzielili miłość na trzy rodzaje: agape, philia i eros. My możemy sprowadzić to do procesów chemicznych w mózgu. Lub w ogóle nie mówić...
Moim zdaniem fizyczność tyczy się potrzeb podstawowych czyli zospokojenia głodu, pragnienia, popędu seksualnego etc. Duchowość wiąże się z potrzebami wyższymi np. chęci poznania prawdy, obcowania z pięknem, tworzenia, dążenia do ideału (niektórzy utożsamiają go z bogiem) etc. Naukowcy to wysoko uduchowione jednostki.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>Wprowadzasz w błąd takim pisaniem. >Sugerujesz, że celowo?
Sam odpowiedz.
>Boli Cię to słowo. Zresztą nie tylko Ciebie. To tylko słowa...
Nie nie boli. Pytam o definicje duchowości.
Napisałeś że jest fizyczność i duchowość. Ja pytam w takim razie o definicje duchowości.
Przykro mi że sprawami Ci ból zadając to pytanie..Tym razem kpię.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | hanging_bishop (1112 punktów) | > Przykro mi że sprawami Ci ból zadając to pytanie..Tym razem kpię.Szkoda, że nic nie wnosisz do tej rozmowy... Może nie chcesz się dowiedzieć? Albo masz ugruntowane zdanie na ten temat. Chętnie bym je poznał. Schizofrenia to choroba fizyczna? Zapewne, jak wszystko. Jednak nie mówi się tak. Duchowość to coś, co odróżnia nas od innych zwierząt. sjp.pwn.pl/sjp/duchowy;2454552.htmlduchowy 1. «odnoszący się do życia wewnętrznego człowieka» 2. «związany z dobrami kulturalnymi lub czyimś systemem wartości» 3. «niematerialny, metafizyczny» Punkt 1. i 2. - tak Punkt 3. - nie "What a beautiful sunset," we say, or "I'm up before sunrise." No matter what the scientists allege, in everyday speech we often ignore their findings. We don't talk about the Earth turning, but about the Sun rising and setting. Try formulating it in Copernican language. Would you say, "Billy, be home by the time the Earth has rotated enough so as to occult the Sun below the local horizon"? Billy would be long gone before you're finished. We haven't been able even to find a graceful locution that accurately conveys the heliocentric insight. We at the center and everything else circling us is built into our languages; we teach it to our children. We are unreconstructed geocentrists hiding behind a Copernican veneer" Blue Pale Dot by Carl Sagan Wiesz co to skróty myślowe? Co to niedoskonałość języka?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Przykro mi że sprawami Ci ból zadając to pytanie..Tym razem kpię.> Szkoda, że nic nie wnosisz do tej rozmowy...Pytając o definicje? > sjp.pwn.pl/sjp/duchowy;2454552.html> duchowy> 1. «odnoszący się do życia wewnętrznego człowieka»> 2. «związany z dobrami kulturalnymi lub czyimś systemem wartości»> 3. «niematerialny, metafizyczny»> Punkt 1. i 2. - tak> Punkt 3. - nieZasadne więc jest moje pytanie o definicje. Która jak widzę masz zmodyfikowana. Powiedz mi....bo ja nie potrafię czytać w myślach skąd mialem wiedzieć które punkty uznasz a które nie? W sjp są wciąż 3 punkty. Pytanie do Ciebie . Punkt 3 odrzucasz przez pogardę czy boli Cię? I jeszce jedno. Skoro napisałeś że jest fizyczność i duchowość czemu odpada 3? Skoro wg tego to właśnie pod Ciebie najbardziej 3 pasuje.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | hanging_bishop (1112 punktów) | W sjp są trzy punkty, to nie znaczy, że trzeba je łączyć.
"O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć."
Ludwig Wittgenstein
Tyle o metafizyce.
Jeżeli sądzisz, że najbardziej pasuje do mnie 3. punkt, to nic na to nie poradze. Bynajmniej, nie obrażam się i nic mnie nie boli. Zastanawiam się o co chodzi Tobie ale z kolejnymi wpisami widzę, że moje przypuszczenia się tylko potwierdzają.
Gdyby chodziło o metafizykę, to bym napisał. Mam oszukiwać samego siebie i Ciebie w dodatku?
Mam napisać dialog o duchowości czy co? xD
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >W sjp są trzy punkty, to nie znaczy, że trzeba je łączyć.
A co? Trzeba zgadywać co masz na myśli?
Wyraźnie pytam od samego początku o defeinicje. Bo jak się okazało i słusznie z mojej strony nie jest to spójne .
Nie wiem czy wiesz ale definicje właśnie są po to żeby dowolna osoba wiedziała o czym mówi druga osoba.
To co napisałeś to właśnie wprowadzanie w błąd. Furtka. Może punkt 1. Może 2.3 a może 3.1
Moje pytanie było zasadne.
>"O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć." >Ludwig Wittgenstein >Tyle o metafizyce. >Jeżeli sądzisz, że najbardziej pasuje do mnie 3. punkt, to nic na to nie poradze. Bynajmniej, nie obrażam się i nic mnie nie boli. Zastanawiam się o co chodzi Tobie ale z kolejnymi wpisami widzę, że moje przypuszczenia się tylko potwierdzają. >Gdyby chodziło o metafizykę, to bym napisał. Mam oszukiwać samego siebie i Ciebie w dodatku? >Mam napisać dialog o duchowości czy co? xD
Więc czemu bez 3? Z pogardy czy z bólu? Bardzo łatwo napisałeś o pogardzie z mojej strony....choć zadałem tylko pytanie.
Potem napisałeś że mnie to boli. Choc nie.
Pytania tworzą dyskusje. Ale Ty skupiasz się w dużej mierze na mnie. To typowa obrona.
Jeśli piszesz że jest fizyczność i duchowość a odrzucasz metafizykę .....jest to przyznam METAFIZYCZNE. Za sjp 3 «rzecz trudna do zrozumienia ze względu na duży stopień abstrakcji»
|
|
| | | | | | | | | | |  | | hanging_bishop (1112 punktów) | "A co to takiego ta duchowość?"
Takie zadałeś pytanie. Zaimek "ta" zdradził Twoje podejście i od samego początku wiedziałem o co chodzi. Niemniej jednak postarałem się wyjaśnić, o co mi chodzi. O rozróżnienie pewnych kwestii. Jeżeli ktoś cierpi, dajmy na to, z powodu nieszczęśliwej miłości, to cierpi fizycznie, jakby dostał mocny cios w szczękę?
Nie moja wina, że ludzie często utożsamiają duchowość z metafizyką. I wierzący - niesłusznie - próbują ateistów pozbawić ducha, czyli tego co nas czyni ludźmi.
Abstrakcja to negowanie różnic między homo sapiens a innymi zwierzętami...
Tak samo odróżniam zamek w drzwiach i zamek jako budowlę.
Metafizyka to metafizyka, coś niewiadomego.
Powinieneś też zapytać co rozumiem przez "fizyczność" w tym kontekście ale - zdaje się - Twoje stanowisko jest tak ugruntowane, że nawet o tym nie pomyślałeś. Nie bez powodu łączy się wyrazy w pary. Często robi się to by je rozróżnić. Ale... Jeśli to abstrakcja, to po co ją ciągniesz?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >"A co to takiego ta duchowość?" >Takie zadałeś pytanie. Zaimek "ta" zdradził Twoje podejście i od samego początku wiedziałem o co chodzi.
Znów piszesz o mnie. Czy ta arogancja z Twojej strony się skończy.?
Nie wiem co to duchowość więc pytam. Czy to coś złego ? Jeśli wierzysz w to to ok. Ale na forum mam prawo pytać.
Powtórzę. Definicja słownikowa zawiera punkty które uznaniowo sobie wybrałeś.
Ja więc pytam tak jak ty mnie oceniles.
Zrobiłeś to z pogardą Czy z bólem?
>Niemniej jednak postarałem się wyjaśnić, o co mi chodzi. O rozróżnienie pewnych kwestii. Jeżeli ktoś cierpi, dajmy na to, z powodu nieszczęśliwej miłości, to cierpi fizycznie, jakby dostał mocny cios w szczękę? >Nie moja wina, że ludzie często utożsamiają duchowość z metafizyką. I wierzący - niesłusznie - próbują ateistów pozbawić ducha, czyli tego co nas czyni ludźmi. >Abstrakcja to negowanie różnic między homo sapiens a innymi zwierzętami... >Tak samo odróżniam zamek w drzwiach i zamek jako budowlę. >Metafizyka to metafizyka, coś niewiadomego. >Powinieneś też zapytać co rozumiem przez "fizyczność" w tym kontekście ale - zdaje się - Twoje stanowisko jest tak ugruntowane, że nawet o tym nie pomyślałeś. Nie bez powodu łączy się wyrazy w pary. Często robi się to by je rozróżnić. Ale... Jeśli to abstrakcja, to po co ją ciągniesz?
O jakiej parze mówisz. Napisałeś że jest fizyczność i duchowość.
Więc zapytałem bo pierwszy człon rozumiem a nie wiem co to ta duchowość.?
Znajdź mi w tym pytaniu pogardę i ból.
Bo ja pytam czy czułeś pogardę czy ból odrzucają 3 z sjp.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | hanging_bishop (1112 punktów) | Ignorujesz to co napisałem. Cały czas się upierasz, że chodzi mi o coś wydumanego. Racjonalnie tłumaczę. Możesz nie uznawać. pl.m.wikipedia.org/wiki/Psyche_(mitologia) pl.m.wikipedia.org/wiki/PsychikaStarożytni uważali psychikę za coś niefizycznego, niematerialnego. Stąd Twoje podejrzenia i przypisywanie mi jakiejś wiary. Dusza umiera w momencie śmierci. Umiera człowiek.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > ktoś cierpi, dajmy na to, z powodu nieszczęśliwej miłości, to cierpi fizycznie, jakby dostał mocny cios w szczękę?
Bo nie odróżniasz działania oxytocyny od połączeń nerwowych . (Nie jestem specjalistą to tylko przykład)
I nie ma tu żadnej duchowości . Coś innego wywołuje reakcję w mózgu .
Ty poprostu tworzysz wartości dodane do mechanizmów . Nie jest to dla mnie atrakcyjny temat bo jest wtórny.
Cos na zasadzie ....w zdrowym ciele zdrowy duch.....a to endorfiny. Myślę że wyczerpałem swoją ciekawość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | hanging_bishop (1112 punktów) | Od początku o tym wiedziałem. Nie rozumiesz. A próbowałem w całej serii wpisów dać Tobie wskazówki. Odkrycia naukowe swoją drogą a nasze odczucia swoją. Co z tego, że impulsy elektryczne w mózgu pojawiają się przed naszymi myślami. Jak można mówić o wolnej woli w tym wypadku? A jednak - czujemy inaczej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | hanging_bishop (1112 punktów) | Z mojej pierwszej wypowiedzi ze stwierdzeniem, że "jest fizyczność i duchowość" można wywnioskować prosto co uważam za duchowość.
Głupio cytować samego siebie ale cóż...
"Zależy jak postrzega się śmierć. Mówi się, że coś w kimś umarło. Jeżeli np. umarła w kimś nadzieja, to nie umarł przecież fizycznie."
"Jest fizyczność i duchowość."
"Śmierć fizyczna, to nie jedyna śmierć. Świat pełen "żywych trupów"..."
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Od początku o tym wiedziałem. Nie rozumiesz. A próbowałem w całej serii wpisów dać Tobie wskazówki.
Ale ja nie chciałem wskazówek tylko definicji .
Definicje podałeś uznaniową. Nic więcej już nie potrzebuje. Ja ten temat uważam za zamknięty bo z wiarą nie ma dyskusji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | hanging_bishop (1112 punktów) | Nasze fale mózgowe nie nadają na tej samej częstotliwości. Ach, znów metafora... Jakiś metaforyczny jest nasz język. Wzorem matematycznym tego nie wyjaśnię bo niby jak?
Po co nam taka rozmowa skoro nie inspirujemy się nawzajem? Gott ist tot. A Ty jeszcze chcesz zabić ducha...
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | |
|
1 na 1 | Wacław (1038 punktów) | Co nas nie zabije, może nas złamać i sprawić, że resztę życia przejdziemy jak martwi. Albo zmienić nas diametralnie, że dla świata zewnętrznego nie będziemy już tym co przed zadziałaniem czynnika "wzmacniającego". Tak było, jest i będzie. Nie dotyczy to wyłącznie naszego ciała, a również naszego... wnętrza, dla jednych duszy, dla innych osobowości.
Dlatego maksyma w moim odczuciu nie jest ani słuszna, ani nie słuszna. Zwyczajnie nie jest uniwersalna.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|