 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-03-2012 14:05 | fiiś (1053 punktów) | eksperyment
3 na 3 | Hej! Chciałbym was zaprosić do dyskusji inspirowanej przez eksperyment, warsztaty, które zorganizował Artur Żmijewski i upublicznił pod postacią dokumentu filowego zatytułowanego Oni. Może już widzieliście, słyszeliście o tym ewencie. Wczoraj odkryłem, że ten film jest dostępny w Filmotece Muzeum artmuseum.pl/filmoteka/?l=0&id=1 - gorąco polecam. "Żmijewski zorganizował warsztaty, do udziału w których zaprosił cztery grupy reprezentujące biegunowo odmienne światopoglądy: członków Młodzieży Wszechpolskiej, kobiety silnie związane z kościołem katolickim, młodych polskich Żydów oraz działaczy organizacji lewicowych." Efekty zobaczcie sami, warto i daje do myślenia. Właśnie waszych przemyśleń na ten temat i dyskusji bardzo jestem ciekaw. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Zaskoczyło mnie, że najbardziej agresywni i najmniej tolerancyjni okazali się ci, którzy na początku głosili hasła wolności i równości. Początkowa walka na argumenty, początkowe tworzenie przerodziły się w końcu niszczenie, deptanie, podpalanie. Żenada.
Pieprzę, nie solę.
|
|
 | | fiiś (1053 punktów) | >[color=#330000]Zaskoczyło mnie, że najbardziej agresywni i najmniej tolerancyjni okazali się ci, którzy na początku głosili hasła wolności i równości. Mnie też, ale to właśnie czyni eksperyment ciekawym - zaskakujący wynik. Poza tym świetnie obrazuje starcie ideologii i do czego to prowadzi i co najlepsze niezależnie od konkretnych treści.
|
|
 | | coreless (16088 punktów) |
Niszczycielstwo i agresja są dla człowieka przyjemne.
|
|
|  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | >Niszczycielstwo i agresja są dla człowieka przyjemne. Wątpię, myślę, ze to raczej obrona. Strach przed unicestwieniem czegoś na czym się zbudowało swoje ego.
|
|
| |  | 2 na 2 | coreless (16088 punktów) |
>Wątpię, myślę, ze to raczej obrona. Strach przed unicestwieniem czegoś na czym się zbudowało swoje ego.
Nie ma dla człowieka wielu równie przyjemnych rzeczy jak niszczenie i zabijanie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Wątpię, myślę, ze to raczej obrona. Strach przed unicestwieniem czegoś na czym się zbudowało swoje ego. >Nie ma dla człowieka wielu równie przyjemnych rzeczy jak niszczenie i zabijanie. Nie sądziłem, że jesteś abstynentem seksualnym. Seks jest wyraźnie przyjemniejszy. A przynajmniej dla mnie.
Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | coreless (16088 punktów) |
Nie wpadajmy w koleiny umysłowe albo-albo. Niszczycielstwa, zabijania i seksu nie trzeba wcale rozdzielać. Wprost przeciwnie - człowiek jest zdolny do czerpania przyjemności z tych trzech źródeł jednocześnie, dodając do tego jeszcze kilka przejawów totalnego rozhamowania impulsów. Historia zna takie przypadki.
|
|
| | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Byłem troszke prowokacyjny, a chodziło mi o to, byś nie wrzucał wszystkich w jedną przegródkę. Nie każdy od razu jest sadystą lub masochistą.
Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
| | | | | |  | | coreless (16088 punktów) | > Byłem troszke prowokacyjny, a chodziło mi o to, byś nie wrzucał wszystkich w jedną przegródkę. Nie każdy od razu jest sadystą lub masochistą.Wielu jest po prostu sado-masochistami.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Czarnomor (7 punktów) |
> Nie sądziłem, że jesteś abstynentem seksualnym. Seks jest wyraźnie przyjemniejszy. A przynajmniej dla mnie.A zabijałeś kiedy? Może po prostu nie masz porównania?  Kilku Norweskich żołnierzy wywołało nawet ostatnio skandal przyznając w jednym z wywiadów, że zabijanie bardziej ich kreci
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > >Nie sądziłem, że jesteś abstynentem seksualnym. Seks jest wyraźnie przyjemniejszy. A przynajmniej dla mnie.> A zabijałeś kiedy? Może po prostu nie masz porównania? Jak byłem mały, to topiłem mrówki. Byłem też kiedyś świadkiem zarzynania świnki i było to wstrząsające i dość nieprzyjemne przeżycie. > Kilku Norweskich żołnierzy wywołało nawet ostatnio skandal przyznając w jednym z wywiadów, że zabijanie bardziej ich kreci  Szczęśliwie nie jestem kilkoma norweskimi żołnierzami. Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
| | |  | | fiiś (1053 punktów) | >>Wątpię, myślę, ze to raczej obrona. Strach przed unicestwieniem czegoś na czym się zbudowało swoje ego. >Nie ma dla człowieka wielu równie przyjemnych rzeczy jak niszczenie i zabijanie.
Rzeczywiście wiele zachowań uczestników eksperymentu było niszczycielskich. Praktycznie był to główny sposób odpowiedzi na inne idee - zniszczyć je. Myślę, że to pokazuje wielką słabość uczestników - niemożność wykreowania innej odpowiedzi. Nie przypuszczam jednak, aby wiązało się to z przyjemnością. Niszczenie jest raczej próbą odnalezienia się w niewygodnej sytuacji. Zapanowania nad nią. Upodmiotowienia - czyli po prostu zrobienia czegoś, w sytuacji gdy nie jest się w stanie zrobić niczego konstruktywnego.
|
|
| | | |  | | coreless (16088 punktów) |
>Rzeczywiście wiele zachowań uczestników eksperymentu było niszczycielskich.
Sądzę, że źle zinterpretowałeś moją wypowiedź. Była ona odpowiedzią na zdziwienie czy też zażenowanie spowodowane wystąpieniem agresji i zachowań niszczycielskich u uczestników eksperymentu. Jednak sama w sobie nie jest żadną dekonstrukcją, a już na pewno nie tłumaczy złożonych zachowań uczestników eksperymentu.
|
|
 | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | >[color=#330000]Zaskoczyło mnie, że najbardziej agresywni i najmniej tolerancyjni okazali się ci, którzy na początku głosili hasła wolności i równości. Co w tym dziwnego, jeśli ktoś głosi w jednym zdaniu sprzeczne pojęcia wolność i równość. To tak samo prawdziwe jak racjonalna religia. Albo masz wolność, albo masz równość i nie masz wolności.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | Bardzo obrazowe. Ale jednocześnie niczego do tematu nie wnosi, bo tylko podkreśla coś, co jest widoczne gołym okiem - a mianowicie to, że ludzie z róznych grup nie mogą się ze sobą dogadać.
Docelowo możliwa jest koegzystencja takich ludzi, ale na pewnych warunkach. Katole nie potrafią na przykład zrozumieć, że boga się nie podepcze, jeśli nie będą go wpieprzać w przestrzeń publiczną "zamieszkiwaną" przez ludzi, którym się ten bóg nie podoba.
Innymi słowy, gdyby każda z tych grup miała swój pokoik, to mogłaby się tam do woli produkować, wypisywać swoje bezdety i nikomu by to nie przeszkadzało.
A tak... pozostaje atak w odwecie.
Najgorzej pod tym względem wygląda sprawa homoseksualistów. Ludzie zwykli manifestować wszystko, co się tylko da. Lubią podkreślać swoje oczywiste "atuty", jak jędrne pośladki, czy to że chodzą na siłownię. Lubią manifestować to, że są w związku małżeńskim (czyli to idiotyczne moim zdaniem obrączkowanie). Popisują się tym, że mają dziewczynę/chłopaka. Oraz oczywiście - statusem społecznym.
A pedał nie może manifestować tego, że ma fajnego chłopaka, bo to obraża ludzi. I tu jest wg. mnie ten jedyny wyjątek, jaki powinno się zrobić kiedy w grę wchodzi obrażanie vs. "manifestowanie" dupopoglądu.
|
|
 | 4 na 4 | fiiś (1053 punktów) | >Bardzo obrazowe. Ale jednocześnie niczego do tematu nie wnosi, bo tylko podkreśla coś, co jest widoczne gołym okiem - a mianowicie to, że ludzie z róznych grup nie mogą się ze sobą dogadać.
Wg mnie problemem jest czepianie się jakiegoś światopoglądu. Histeryczne uznawanie jakiegoś światopoglądu za własny. Myślenie, że tylko on jeden może być dobry czy prawdziwy. Nie sądzę aby ludzie nie mogli wypracować pogłębionej tolerancji czyli autentycznej akceptacji innego człowieka z całą jego różnorodnością.
Nie tylko homoseksualista nie może publicznie być sobą, co jest bardzo krzywdzące, ale także sympatyk jakiegoś rywalizującego klubu piłkarskiego, jeśli przypadkiem znajdzie się na terytorium rywala. W paradygmacie ewolucyjnym da się to łatwo wytłumaczyć, ale ewolucja także dopuszcza zmiany. Nie musimy w nieskończoność funkcjonować na poziomie stada czy hordy pierwotnej.
|
|
|  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | > Wg mnie problemem jest czepianie się jakiegoś światopoglądu. Histeryczne uznawanie jakiegoś światopoglądu za własny. Myślenie, że tylko on jeden może być dobry czy prawdziwy.Owszem, ale prócz tego, że jest to problemem, jest to również podstawową funkcją człowieka. Dlatego też rozwiązania upatrywałbym nie w zniesieniu wszelkich form wyznań i przynależności do grup, ale odpierniczenia się grup od innych grup. > Nie sądzę aby ludzie nie mogli wypracować pogłębionej tolerancji czyli autentycznej akceptacji innego człowieka z całą jego różnorodnością.Jacy ludzie? Wszyscy? Niemożliwe. > Nie tylko homoseksualista nie może publicznie być sobą, co jest bardzo krzywdzące, ale także sympatyk jakiegoś rywalizującego klubu piłkarskiego, jeśli przypadkiem znajdzie się na terytorium rywala.Oczywiście. Z tym, że to nieco inna sytuacja jest. > Nie musimy w nieskończoność funkcjonować na poziomie stada czy hordy pierwotnej.Dajmy sobie kilka tysięcy lat, to może nam się zmieni
|
|
| |  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | > Dlatego też rozwiązania upatrywałbym nie w zniesieniu wszelkich form wyznań i przynależności do grup, ale odpierniczenia się grup od innych grup.Tak właśnie mógłbym zdefiniować "pogłębioną tolerancję". Każdy może być sobą w granicach nie krzywdzących innych.  > >Nie musimy w nieskończoność funkcjonować na poziomie stada czy hordy pierwotnej.> Dajmy sobie kilka tysięcy lat, to może nam się zmieni Ja bym to trochę przyspieszył, nie poprzez znoszenie wyznań tylko poprzez pokazywanie i edukowanie, że wszystko jest względne. Przesunięcie ma poziom sztuki, teatru - taki zwrot performatywny w myśli społecznej. W teatrze wszystko można pokazać i zaakceptować, można się nad każdym tematem zastanawiać i o wszystkim dyskutować. Można nawet wystawić mszę (tteż A. Żmijewski).
|
|
 | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>gdyby każda z tych grup miała swój pokoik, to mogłaby się tam do woli produkować, wypisywać swoje bezdety i nikomu by to nie przeszkadzało.<< A tutaj artysta pozwolił uczestnikom dowolnie przemeblowywać pokoiki swoich adwersarzy. Też w końcu bym się wqr..., gdyby mi ktoś uparcie wieszał na mojej ścianie dwa patyki z wisielcem, które to patyki powieszone na jego ścianie mogły by sobie spokojnie wisieć.
|
|
|  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
> A tutaj artysta pozwolił uczestnikom dowolnie przemeblowywać pokoiki swoich adwersarzy...Obejrzyj materiał jeszcze raz i przytocz dokładnie słowa artysty.
|
|
|  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | >A tutaj artysta pozwolił uczestnikom dowolnie przemeblowywać pokoiki swoich adwersarzy. Też w końcu bym się wqr..., gdyby mi ktoś uparcie wieszał na mojej ścianie dwa patyki z wisielcem, które to patyki powieszone na jego ścianie mogły by sobie spokojnie wisieć.
Problem w tym, że ludzie nie mogą żyć tylko w swoich pokoikach, a w dobie globalizacji pokoiki są coraz bardziej otwarte i musimy nauczyć się funkcjonować we wspólnej przestrzeni publicznej.
|
|
| |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Problem w tym, że ludzie nie mogą żyć tylko w swoich pokoikach, a w dobie globalizacji pokoiki są coraz bardziej otwarte i musimy nauczyć się funkcjonować we wspólnej przestrzeni publicznej.
W dobie globalizacji ludzie coraz bardziej się w tych pokoikach zamykają właśnie:D Sąsiedzi się nie znają, dzieci nie biegają po podwórkach, wszyscy tylko siedzą na kompach i tłuką w klawiaturę.
|
|
| | |  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | > W dobie globalizacji ludzie coraz bardziej się w tych pokoikach zamykają właśnie:D Sąsiedzi się nie znają, dzieci nie biegają po podwórkach, wszyscy tylko siedzą na kompach i tłuką w klawiaturę.g. prawda! A co im wyskakuje z tego ich komputera? Lokalne tradycyjne treści? Pokaz mi kraj w którym nie ma Mac donalds'a, Sushi, Taco bela, albo pierogów? A jak się ludzie ubierają na całym świecie? Emo w Iraku, w Iranie też! Jakiej muzyki słucha cały świat. A te komputery kto produkuje? Zajrzyj do kin w dowolnym zakątku świata.... można tak wymieniać w nieskończoność.
|
|
| | | |  | | spellbinder (8577 punktów) | > g. prawda!No niestety. Podwórka opustoszały. > A co im wyskakuje z tego ich komputera? Lokalne tradycyjne treści?Nie o to chodzi. Chodzi o to, że treści jakie im wyskakują wyskakują im na ich własnych monitorach w ich własnych pokojach. Dzieciaki wychodzą w zasadzie tylko do szkoły. A jeśli z kimś trzymają, to z tymi ze swojej grupy. Dlatego też nie ma żadnego grup przenikania  Tyle tylko, że widzą "innych". Nie wykorzystują Internetu do poszerzania wiedzy o tych innych, tylko do podtrzymywania więzi wewnątrz swojej grupy. > Pokaz mi kraj w którym nie ma Mac donalds'a, Sushi, Taco bela, albo pierogów?Taco bell? Ja w Polsce nie widziałem... zdaje się, że chcieli wprowadzić ale im nie wyszło. Są również całkiem regionalne "odmiany" różnych produktów. Niby globalna wioska, ale polskie Lays'y nie mają smaku "koktail krewetkowy" czy "ocet". > A jak się ludzie ubierają na całym świecie? Emo w Iraku, w Iranie też!I co z tego? Ubierają się różnie. > Jakiej muzyki słucha cały świat.Różnej. > A te komputery kto produkuje?Prawdopodobnie Chińczycy... > Zajrzyj do kin w dowolnym zakątku świata.... można tak wymieniać w nieskończoność.  Można, ale to nie zmienia faktu, że ludzie nie wyłażą już na ulice obnosić się ze swoimi pomysłami. Przestrzeń publiczna przenosi się do neta, a tam jest praktycznie prywatna. Tu też jesteśmy niby w przestrzeni publicznej, a mogę spokojnie powiedzieć "ch*j w dupę chrystuskowi" i nikt się nie obruszy na to, że chrystuskowi, a co najwyżej, że ch*j... Na ulicy byłoby... inaczej...
|
|
| | | | |  | | fiiś (1053 punktów) | Metafora otwartego pokoju ma pokazać, że nie da się ze swoją ideologią czy wiarą odciąć od świata, bo świat wejdzie do niego choćby przez ten komputer, ale także jak się wyjrzy przez okno. I jeśli się człowiek wewnętrznie nie otworzy, to mu to tę jego wiarę podgryza i ta wiara się sypie, a z nią to wszystko czego się człek uczepił. Pozostaje tylko agresja aby wywalić inność ze swego otoczenia albo otwarcie się na świat. Chodziło mi o to, a nie o puste czy pełne podwórka.
|
|
| coreless (16088 punktów) |
A o czym chcesz dyskutować?
|
|
 | | fiiś (1053 punktów) | >A o czym chcesz dyskutować?
Z czego takie zachowanie wynika? Co oznacza? Czy argumenty, które padają przy okazji innych dyskusji, wątków (które potrafią się ciągnąć w nieskończoność) np. żydzi - palestyńczycy, muzułmanie - chrześcijanie, wierzący - niewierzący..... są na pewno trafione? To tylko parę tematów.
|
|
|  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
Pytam, ponieważ sytuacja jest doskonałą przestrzenią projekcyjną. Nie jest więc przypadkiem, o co i w jakiej formie się pyta. A wiadomo niewiele.
|
|
| |  | | fiiś (1053 punktów) | >Pytam, ponieważ sytuacja jest doskonałą przestrzenią projekcyjną. Nie jest więc przypadkiem, o co i w jakiej formie się pyta. A wiadomo niewiele.
Więc zaprojektuj w tej przestrzeni swoje wizje.
|
|
| | |  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
Zacznijmy więc od punktu wyjścia. Pytasz: "Z czego to zachowanie wynika?"
Jakie i czyje konkretnie zachowanie masz na myśli? Bo ja dostrzegam tu cały ciąg zachowań.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | >Zacznijmy więc od punktu wyjścia. Pytasz: "Z czego to zachowanie wynika?" >Jakie i czyje konkretnie zachowanie masz na myśli? Bo ja dostrzegam tu cały ciąg zachowań.
N.p. zachowanie nie potrafiące zaakceptować inności.
p.s. do dalszej dyskusji włączę się dopiero wieczorem. pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
>N.p. zachowanie nie potrafiące zaakceptować inności.
To ogólnik. Odnieś się do konkretnego zachowania konkretnego uczestnika eksperymentu.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | >>N.p. zachowanie nie potrafiące zaakceptować inności. >To ogólnik. Odnieś się do konkretnego zachowania konkretnego uczestnika eksperymentu.
Zachowania niszczycielskie już zdekonstruowałeś po swojemu. OK A zwróciłeś uwagę na to, że wszyscy, bez wyjątku zaczęli od próby narzucenia swojej ideologii innym?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
Sądzę, że wszyscy zaczęli od adaptacji do warunków przeprowadzania eksperymentu, a były one dość specyficzne. Nie przechodziłbym również zbyt pochopnie do skupiania całej uwagi na relacjach między grupami. Bardzo interesujące rzeczy dzieją się od początku na poziomie formowania poszczególnych grup. Idąc jeszcze dalej, trzeba by zwrócić uwagę na cechy osobowości poszczególnych uczestników.
|
|
| | | | | | | |  | | fiiś (1053 punktów) | >Nie przechodziłbym również zbyt pochopnie do skupiania całej uwagi na relacjach między grupami. Bardzo interesujące rzeczy dzieją się od początku na poziomie formowania poszczególnych grup. Idąc jeszcze dalej, trzeba by zwrócić uwagę na cechy osobowości poszczególnych uczestników. Oczywiście trudno mówić tu o próbie reprezentatywnej. Nie było to badanie naukowe. Dlatego można te warsztaty traktować jedynie jako inspirację do własnych przemyśleń, a nie jako materiał falsyfikujący teorie. Na tym etapie każde przemyślenia mogą być ciekawe. Także te postulujące przyjemność z płynącą z agresji, pomimo, że z takim sądem się akurat nie zgadzam.
|
|
| | | | | | | | |  | | coreless (16088 punktów) |
>Oczywiście trudno mówić tu o próbie reprezentatywnej.
Zgadza się. Można nawet śmiało powiedzieć, że artysta dokonał tutaj doboru celowego. Nie pozostaje to bez wpływu na przebieg eksperymentu.
>Nie było to badanie naukowe.
To dlaczego wątek zatytułowany jest "eksperyment"?
>Dlatego można te warsztaty traktować jedynie jako inspirację do własnych przemyśleń, a nie jako materiał falsyfikujący teorie.
Ale czy te przemyślenia rzeczywiście przybliżają nas do prawdy?
>Na tym etapie każde przemyślenia mogą być ciekawe. Także te postulujące przyjemność z płynącą z agresji, pomimo, że z takim sądem się akurat nie zgadzam.
To nie są przemyślenia, to są fakty naukowe.
|
|
| | | | | | | | | |  | | fiiś (1053 punktów) | >To dlaczego wątek zatytułowany jest "eksperyment"? Chodziło o eksperyment myślowy
>Ale czy te przemyślenia rzeczywiście przybliżają nas do prawdy? To nie ma znaczenia, ważne jest formułowanie hipotez, także poznanie rozumowania i racji innych. Każdy człowiek jest jakoś sztywny, ale można chcieć lub nie, a przynajmniej próbować zmieniać poglądy, gdy się dostanie dobre argumenty. Ja bym chciał dlatego ciekaw jestem argumentów.
Mnie uderzyło, że nikt nie narysował na swojej planszy symboli innych, a przecież tak można by rozumieć tolerancję. Nie było gestów otwarcia, podawanej dłoni, a przecież sytuacja było ku temu idealna. Nie sądzę, że to była sytuacja reprezentatywna. Raczej próba pokazania sytuacji starcia i jej skutków. Można się nauczyć czego robić nie należy jeśli chce się osiągnąć porozumienie. Jest parę wniosków do wyciągnięcia...
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
>Jest parę wniosków do wyciągnięcia...
Moim zdaniem uczestnikom po prostu zabrakło dobrych manier.
|
|
| perun (8610 punktów) |
>Właśnie waszych przemyśleń na ten temat i dyskusji bardzo jestem ciekaw. Ten eksperyment jasno pokazuje, że nie przesadą jest twierdzenie, że czerwonych należy trzymać w rezerwatach. I nie przypadkiem, jest to, że różnej maści czerwoni ideolodzy odpowiadają za największe ludobójstwa w historii świata. Wolność, równość, inność, tolerancja na sztandarach, a o tych hasłach mają takie pojęcie jak krowa o samolotach. Wolność jest wg nich ok, ale odmawiają jej innym. Równość (cokolwiek to znaczy) ale wg naszej wizji Inność jest ok jeśli tyczy się homo, bo religijnego człowieka nie potrafią znieść Tolerancja jest piękna, ale tych z MW wycieli by w pień w imię tolerancji. Jak dla mnie to tylko jeszcze jeden dowód na potwierdzenie tezy klasyka, że '' pośrednim ogniwem między małpą a człowiekiem jest socjalista''
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
 | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >.. czerwonych należy trzymać w rezerwatach. Czy tylko czerwoni zasługują na takie wyróżnienie? Nie gorzej się nadają chyba czarni, a i zieloni do rezerwatów pasują jakby z definicji. Jak już tak ich pooddzielać, to okaże się, że i biali (kwiat ludzkości) pozostają w mniejszościowym a ogrodzonym obszarze, czyli z punktu widzenia pozostałych w kolejnym rezerwacie. >.. pośrednim ogniwem między małpą a człowiekiem jest socjalista Inni powiedzą, że to szaman-ksiądz albo zarośnięty ekolog bliżej natury stoi.
[Nie widać specjalnego sensu w dzieleniu ludzi na modłę czarno-białą - różnych grup jest więcej niż dwie (w eksperymencie cztery).]
|
|
|  | | perun (8610 punktów) | > >.. czerwonych należy trzymać w rezerwatach.> Czy tylko czerwoni zasługują na takie wyróżnienie?Jak jakaś inna ideologia ich przegoni w liczbie zbrodni zaplanowanych i wykonywanych z zimną logiką w celu -jak każdy czerwony mówi, budowy nowego społeczeństwa, to trzeba będzie coś pomyśleć. Na razie sam widzisz, ze w tym eksperymencie socjale wypadli najgorzej > Nie gorzej się nadają chyba czarni, a i zieloni do rezerwatów pasują jakby z definicji.Zieloni to tacy niedojrzali czerwoni. Czarnych? W normalnym państwie takim jak USA w XIX wieku lub SPQR religia nie była żadnym problem. Nawet w początkach republiki RON nie sprawiali problemów i potrafili uchwalić Konfederacje Warszawską i co ważniejsze przez jakiś czas-póki prawo było w cenie, potrafili przestrzegać tego prawa ...w miarę jak na tamte czasy. > Jak już tak ich pooddzielać, to okaże się, że i biali (kwiat ludzkości) pozostają w mniejszościowym a ogrodzonym obszarze, czyli z punktu widzenia pozostałych w kolejnym rezerwacie.E tam, na Saharze jest sporo miejsca, jak zabraknie to zawsze pozostanie Antarktyda. > >.. pośrednim ogniwem między małpą a człowiekiem jest socjalista> Inni powiedzą, że to szaman-ksiądz albo zarośnięty ekolog bliżej natury stoi.Problem w tym, żeby stać dalej od natury. Cywilizacja to przeciwstawienie się naturze > [Nie widać specjalnego sensu w dzieleniu ludzi na modłę czarno-białą - różnych grup jest więcej niż dwie.]Nie o kolor tu chodzi a o ideologie. Mógłbym pisać dłużej i wymieniać różne odcienie socjalizmu od maoistów, przez komunistów, socjalistów do faszystów, ale po co? Tak jest krócej. Nie chcę mi się pisać na ten temat bo szkoda czasu. Każdy sam musi zdecydowac czy chce być socjalistą, czy normalnym człowiekiem, który sam o sobie i swoim życiu decyduje. Poza tym temat tego wątku jest ów eksperyment, a on chyba jednoznacznie wykazał, kto jest najbardziej nietolerancyjny i wrogi wolności. Jeśli masz inne zdanie..to już nic na to nie poradzę. W każdym razie ja je akceptuje bo nie jestem socjalistą 
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
 | 6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Ten eksperyment jasno pokazuje, że nie przesadą jest twierdzenie, że czerwonych należy trzymać w rezerwatach. - bluznął tolerancją i miłością bliźniego.
Pieprzę, nie solę.
|
|
|  | -1 na 5 | perun (8610 punktów) | > >Ten eksperyment jasno pokazuje, że nie przesadą jest twierdzenie, że czerwonych należy trzymać w rezerwatach.> - bluznął tolerancją i miłością bliźniego.W przeciwieństwie do tych z tego eksperymentu nie chcę nikogo i niczego palić. Chcę tylko trzymać pod kontrolą niebezpiecznych osobników. Poza tym - jako tolerancyjny człowiek, w owym rezerwacie nie zabraniam wprowadzać im w życie swoich idiotycznych idei. Mieliby tam całkowitą wolność w ich realizacji, co jak pokazuje Kambodża szybko ograniczyłoby populacje czerwonych  Poza tym nie jestem chrześcijaninem i miłość bliżniego ograniczam do rodziny i przyjaciół, a toleruje tylko to co toleruje mnie. Nie mam najmniejszego powodu tolerować socjalizmu, który ze swojej zasady, odbiera mi moja wolność i godność.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| |  | | Pa1ryk (1539 punktów) | > W przeciwieństwie do tych z tego eksperymentu nie chcę nikogo i niczego palić. Chcę tylko trzymać pod kontrolą niebezpiecznych osobników.A jak odróżnisz tych niebezpiecznych od bezpiecznych? > Poza tym - jako tolerancyjny człowiek, w owym rezerwacie nie zabraniam wprowadzać im w życie swoich idiotycznych idei. Mieliby tam całkowitą wolność w ich realizacji, co jak pokazuje Kambodża szybko ograniczyłoby populacje czerwonych  Ktoś już tego próbował. Nazywał się Hitler. Każdy ma prawo mieć poglądy jakie chce byle nie ograniczał wolności innych. Jak chcą propagować komunizm- proszę bardzo, ludzie wcale nie są tacy głupi za jakich ich niektórzy mają. Zostaną wyśmiani i zmarginalizowani a to dużo gorsze od zamknięcia, bo ktoś zamknięty łatwo może stać się męczennikiem. > Poza tym nie jestem chrześcijaninem i miłość bliżniego ograniczam do rodziny i przyjaciółChyba nie zrozumiałeś sarkazmu. > Nie mam najmniejszego powodu tolerować socjalizmu, który ze swojej zasady, odbiera mi moja wolność i godność.Nie ma też powodu żeby z socjalizmem walczyć, bo on sam jest na siebie najlepszą bronią. Jak to ktoś powiedział: Socjalizm świetnie rozwiązuje problemy, które nigdzie indziej nie występują.
|
|
| | |  | | fiiś (1053 punktów) | Czy naprawdę warto się licytować który kolor gorszy. Czerwony czy brunatny, a może żółty. Przez pewien czas najgorszą bronią była biała. Potem wszyscy myśleli, że palna, później chemiczna aż wymyślono atomową. Może lepiej zastanowić się dlaczego ludzie sięgają po broń.
|
|
| | |  | | perun (8610 punktów) |
> A jak odróżnisz tych niebezpiecznych od bezpiecznych?Normalnie, obejrzyj ten eksperyment. > >Poza tym - jako tolerancyjny człowiek, w owym rezerwacie nie zabraniam wprowadzać im w życie swoich idiotycznych idei. Mieliby tam całkowitą wolność w ich realizacji, co jak pokazuje Kambodża szybko ograniczyłoby populacje czerwonych  > Ktoś już tego próbował. Nazywał się Hitler.No narodowy socjalista. Kolor brunatny to taki brudny czerwony. > Każdy ma prawo mieć poglądy jakie chce byle nie ograniczał wolności innych.> Jak chcą propagować komunizm- proszę bardzo, ludzie wcale nie są tacy głupi za jakich ich niektórzy mają. Zostaną wyśmiani i zmarginalizowani a to dużo gorsze od zamknięcia, bo ktoś zamknięty łatwo może stać się męczennikiem.Poważnie? Teraz mamy eurokomunizm i niektórzy nie mogą się tym nacieszyć. www.google(*)NtdIjeN6ULC74bC7jrQUOw&cad=rja> Chyba nie zrozumiałeś sarkazmu.Zrozumiałem. Udałem, że nie rozumiem jak inni udają, że nie rozumieją mojego. > >Nie mam najmniejszego powodu tolerować socjalizmu, który ze swojej zasady, odbiera mi moja wolność i godność.> Nie ma też powodu żeby z socjalizmem walczyć, bo on sam jest na siebie najlepszą bronią.Powiedz to tym, których ów socjalizm zabił. Poczytaj Engelsa, to on pierwszy propagował ludobójstwo w swoich wypocinach w XIX w już. > Jak to ktoś powiedział:> Socjalizm świetnie rozwiązuje problemy, które nigdzie indziej nie występują.I dlatego trzeba z głupotą walczyć
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | |  | | Pa1ryk (1539 punktów) | >I dlatego trzeba z głupotą walczyć
Tak, ale nie ich metodami.
|
|
| |  | 5 na 5 | Lizergus (691 punktów) | > Poza tym - jako tolerancyjny człowiek, w owym rezerwacie nie zabraniam wprowadzać im w życie swoich idiotycznych idei.To najlepiej na początek zrobić jakiś rezerwat dla JKM i tylko patrzeć jak rozwija się tam pierwsze w historii idealne państwo
|
|
 | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | >Ten eksperyment jasno pokazuje, że nie przesadą jest twierdzenie, że czerwonych należy trzymać w rezerwatach....
Nie uważasz, że traktowanie jednego "koloru" jako wyróżnionego jest nadmiernym uproszczeniem. Ciekawsze może byłoby zastanowić się dlaczego co w nich czy ich ideologii sprawia, zę zachowują się tak a nie inaczej.
|
|
|  | | perun (8610 punktów) |
>Ciekawsze może byłoby zastanowić się dlaczego co w nich czy ich ideologii sprawia, zę zachowują się tak a nie inaczej. Przekonanie, że obecne społeczeństwo jest złe i trzeba stworzyć nowego człowieka. Pierwszego nowego człowieka zaczęła tworzyć rewolucja francuska, a potem już poleciało z górki wsparte ideami Marksa. Jak się przyjrzysz to każda socjalistyczna( i jej odmiany) ideologia ma to w swoich planach. Dzisiejszego eurokołchozu nie wyłączając. To główny powód.Żeby stworzyć coś nowego trzeba wymordować stare. Tę myśl Marksa opisaną w pisemku Engelsa realizują konsekwentnie wszystkie lewicowe ideologie. Dzisiaj tylko w EU metodę zmieniono i używa się innych środków.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| |  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | >To główny powód.Żeby stworzyć coś nowego trzeba wymordować stare. Tę myśl Marksa opisaną w pisemku Engelsa realizują konsekwentnie wszystkie lewicowe ideologie. Dzisiaj tylko w EU metodę zmieniono i używa się innych środków. Jest to jakiś powód. Znam przykłady z naszej historii, Chin, Korei, Kambodży, Ameryki Pd. wszystko prawda. Mnie tylko chodzi o to, aby jednej ideologii nie zastępować inną, a nie licytować się na to, która gorsza. Jeśli twoja teza jest taka, że musi być jakaś, więc lepiej aby to była ta najmniej zła OK. Która zatem, twoim zdaniem jest najmniej zła? Dla mnie, niezależnie od skali, wszystkie są po jednych pieniądzach, ale może się mylę.
|
|
| | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Mnie tylko chodzi o to, aby jednej ideologii nie zastępować inną, a nie licytować się na to, która gorsza. Mnie też. Dla mnie każda ideologia jest dla czubków, którzy uważają, że w życiu muszą być kierowani przez pasterzy\wodzów\urzędników czy innych conducatorów
>Jeśli twoja teza jest taka, że musi być jakaś, więc lepiej aby to była ta najmniej zła OK. Nie, nie musi być jakiejkolwiek ideologii. Jedno co musi być w państwie, to prawo zapewniające podstawowe wolności jednostki. Konstytucja, która broni jednostkę przed siłą stada\grup, a ideologie zawsze odnoszą się do grup. To dlatego USA kiedyś było krajem wolności i dlatego nie miała tam szansy bytu na taką skalę jak w innych państwach żadna ideologia. To dlatego, obok amiszów, mogli żyć mormoni, a obok mormonów, żydzi, czy inni tacy, którzy bez stada nie wyobrażają sobie życia.
>Która zatem, twoim zdaniem jest najmniej zła? >Dla mnie, niezależnie od skali, wszystkie są po jednych pieniądzach, ale może się mylę. Każda ideologia potrafi prowadzić do zła, dokładnie tak samo myślę. Dlatego piszę o tym, że zmuszanie ludzi, narzucaniem im siłą przez państwo\kościół\religie| czy jakąkolwiek inną grupę\stado własnych poglądów jest złem. I dla mnie beż różnicy jest czy narzuca swoją ideologię religia, komunizm, eurokomunizm, czy cokolwiek takiego. Najlepiej chyba wyrażają to słowa Rona Paula ; Libertarianizm jest wrogiem rasizmu (i każdej innej ideologii tym samym) ponieważ rasizm jest kolektywną ideą. Mu nie patrzymy na ludzi poprzez kategorie. Macie prawo ponieważ jesteście indywidualnościami. Zawsze jak do tej pory, takie podejście do człowieka gwarantowało rozwój człowieka i postęp. Dlatego cytując dalej R.Paula; Wprowadzanie na siłę nowej definicji małżeństwa, przez sędziów, biurokratów, kongresmenów, jest aktem inżynierii społecznej będącej w najwyższym stopniu przeciwieństwem wolności. Kończąc użyje znowu słów kobiety A. Rand w skrócie; w społeczeństwie wszystkie relacje powinny być dobrowolne. Jeśli ktoś potrafi zrozumieć o czym piszę to ok. Jeśli nie, też się nie popłaczę. Ważne jest jedno, nie ma różnicy między racjonalistą, a wierzącym, jeśli i jeden i drugi swoje wizje chce narzucać ludziom siłą państwa. Jeden od drugiego niczym się w takim wypadku nie różni i ja traktuje go w ten sam sposób. Jak rogaciznę.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | |  | | fiiś (1053 punktów) | > >Mnie tylko chodzi o to, aby jednej ideologii nie zastępować inną, a nie licytować się na to, która gorsza.> Mnie też.I tu się całkiem z Tobą zgadzam. Z całym twoim postem, tylko dlaczego nigdy tego nie napisałeś po prostu, tylko wciąż próbowałeś zastępować czerwone czarnym (nie tylko w tym wątku). Rozumiem, że tak jest więcej zabawy
|
|
| | | | |  | | perun (8610 punktów) | Mnie się wydaje inaczej. Wydaje mi się, że ciągle pisze o tym, że najważniejsza w życiu jest wolność i nikt poza mną nie ma prawa podejmować decyzji dotyczących mojego życia. Może po prostu piszę niezbyt zrozumiałym językiem. Kwestia pewnie kulturowa, a przede wszystkim edukacyjna, która nie jest na zbyt wysokim poziomie, stąd pewnie u mnie problem z przelewaniem myśli na serwer. A co kolorów.. dzisiaj zagraża mi czerwony, więc do jego zwalczenia jestem gotów użyć czarnego. Wg rzymskiej zasady; wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Z historii nauczyłem się, że z czarnym można żyć w miarę spokojnie, z czerwonym nigdy. Jak mówił R. Reagan; Kto to jest komunista? Ten co czyta Marksa i Engelsa. A kto to jest antykomunista? Ten co rozumie Marksa i Engelsa.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | fiiś (1053 punktów) | >Mnie się wydaje inaczej. Wydaje mi się, że ciągle pisze o tym, że najważniejsza w życiu jest wolność i nikt poza mną nie ma prawa podejmować decyzji dotyczących mojego życia.(...) dzisiaj zagraża mi czerwony, więc do jego zwalczenia jestem gotów użyć czarnego. Wg rzymskiej zasady; wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Jak się tak będzie walczyć o pokój i wolność to kamień na kamieniu nie pozostanie!
|
|
| | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
>Jak się tak będzie walczyć o pokój i wolność to kamień na kamieniu nie pozostanie! Chcesz pokoju szykuj sie do wojny. Kiedyś też uważano, że nie należy walczyć z chorą ideologią chrześcijańską pleniącą się w Europie. Dano przywileje tym wczesnochrześcijańskim barbarzyńcom, a z czasem przyjęto je jako obowiązujące zasady państwa. Nie minęło dużo czasu, a kamien na kamieniu nie pozostał z europejskiej cywilizacji. Czerwoni dzisiaj to tacy wcześni chrześcijanie. Niszczą tak samo podstawy cywilizacji jak chrześcijanie na początku swojej kariery. Zanim chrześcijan ucywilizowały resztki europejskiej cywilizacji przelano morze krwi, łez i cierpienia. Nie zamierzam bez walki zgadzać się na niszczenie cywilizacji, w której się wychowałem. A jak na razie lepszej od europejskiej na tym świecie nie było.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | >Chcesz pokoju szykuj sie do wojny. >Kiedyś też uważano, że nie należy walczyć z chorą ideologią chrześcijańską pleniącą się w Europie. Osobiście przede wszystkim nie chcę wojny i tropię to co do wojny prowadzi - o tym cały ten wątek, jak go oceniam. Moim zdaniem każda ideologia kończy się wojną, bo tam gdzie nie ma innych argumentów pozostaje argument siły. Stąd mądry człowiek kiedyś powiedział, że o prawdę, wiedzę naukową nie potrzeba walczyć bo obronią się same. Walczy się o wiarę i nie istotne jaką - każdą. To są memy, które muszą walczyć o miejsce w przestrzeni naszych mózgów i kultur. Żadna cywilizacja, dla niej samej nie jest warta obrony.
>Nie zamierzam bez walki zgadzać się na niszczenie cywilizacji, w której się wychowałem. A jak na razie lepszej od europejskiej na tym świecie nie było. Zakładam, że gdy mówisz "świat" masz na myśli świat europejski bo dlaczego miałbyś uważać, że o wiele starsze kultury od europejskiej, jak Induska, Chińska, czy przynajmniej od naszej polskiej - mongolska, japońska czy tybetańska są n.p. gorsze. Z pewnością wiele z nich było mniej barbarzyńskie i mniej krwiożercze a i bardziej innowacyjne (choćby mongolska, o czym się zwykle mało wie).
|
|
| | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) | . >Osobiście przede wszystkim nie chcę wojny i tropię to co do wojny prowadzi - o tym cały ten wątek, jak go oceniam. Nikt normalny nie chce wojny. Czasami jednak chcenie się nie liczy. Tertium non datur. Jeśli ktoś odbiera ci wolność przekonaj go żeby tego nie robił. Jeśli go nie przekonasz - zabij.
>Moim zdaniem każda ideologia kończy się wojną, bo tam gdzie nie ma innych argumentów pozostaje argument siły. Stąd mądry człowiek kiedyś powiedział, że o prawdę, wiedzę naukową nie potrzeba walczyć bo obronią się same. Walczy się o wiarę i nie istotne jaką - każdą. Dlatego pisze, że każdą ideologię powinno ograniczać prawo.Jeśli byłaby prawda co głosił ów mądry człowiek ze stalinizmem i hitleryzmem nie trzeba było prowadzić wojny.
>To są memy, które muszą walczyć o miejsce w przestrzeni naszych mózgów i kultur. Mam gdzieś memy, które narzucają łańcuchy na moje memy tzw poprawnością polityczną.
>Żadna cywilizacja, dla niej samej nie jest warta obrony. Twoje zdanie. Ja jednak będę bronił zawsze tego co lubię przed tymi którzy chcą mi to zabrać.
>Zakładam, że gdy mówisz "świat" masz na myśli świat europejski bo dlaczego miałbyś uważać, że o wiele starsze kultury od europejskiej, jak Induska, Chińska, czy przynajmniej od naszej polskiej - mongolska, japońska czy tybetańska są n.p. gorsze. Są gorsze. Każda z nich osiągała pewien stopień rozwoju i przestawała się rozwijać. Popadała w regres. Wystarczy popatrzeć na japońską. Po odcięciu się do świata na początku XVII w 200 lat póżniej Perry zastał ją w takim samym punkcie w jakim została w XVII w . To samo jest z chińską, hinduską itd. Dopiero po przyjęciu zasad europejskiej cywilizacje te zaczęły dokonywać postępu. To zimne fakty.
>Z pewnością wiele z nich było mniej barbarzyńskie i mniej krwiożercze a i bardziej innowacyjne (choćby mongolska, o czym się zwykle mało wie). I co z tego? że były mniej krwiożercze. Najmniej krwiożercze są cywilizacje w Amazonii. Siedzą na drzewach i opychają się bananami. I tak od tysięcy lat. Jeśli mongolska byłą taka innowacyjna to czemu dzisiaj już nie jest. Jej innowacyjność skończyła się na taktyce konnej walki i tłamszeniu wolności jednostki przez urzędników chana. Stado nigdy nie jest innowacyjne. Innowacje zawsze wprowadza jednostka.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | Cywilizacje mają swój okres rozkwitu a potem są zastępowane przez kolejne. Nasza ma swoje 5 minut i też zastąpi ją coś nowego. Nie ma co się tak przywiązywać, ale nie to jest w tym momencie ważne a pierwsza kwestia. Właśnie koncentruję się na przekonywaniu, aby nie musieć zabijać.  Staram się przekonać do prawdy, Ty zaś uparcie bronisz swej ideologii co z tego, że twoim zdaniem lepszej od czerwonej. Lepszy, gorszy to rzecz względna. Przywiązanie do tego co lubię to właśnie ideologia.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
>Przywiązanie do tego co lubię to właśnie ideologia. No to fajnie. Przywiązany jestem do ideologii, która nazywa się wolność osobista. Nie zamierzam nawet na milimetr z niej zrezygnować. Jeśli ktoś nadal będzie chciał ze mnie zrobić niewolnika no to ; tertium non datur. Moja ideologia nie zabrania Tobie być niewolnikiem. Jeśli ktoś lubi.. W kwestii wolności nie ma miejsca na kompromis. Jeśli raz pozwolimy sobie trochę jej odebrać czerwony\czarny, czy innych smok połknie nas w całości. To nieodłączna część europejskiej cywilizacji, która w przeciwieństwie do innych jak na razie ciągle dokonuje postępu, właśnie dzięki indywidualnej wolności człowieka.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | fiiś (1053 punktów) | Zgoda Ale wolność to też, a może przede wszystkim, wolność od myślowych schematów. Zwykle najbardziej zniewala nas nasza własna głowa.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
>Zwykle najbardziej zniewala nas nasza własna głowa. Moja głowa mnie nie zniewala w ogóle. Moją głowę chcą zniewolić różnej maści ideolodzy, którym wydaje się, ze wiedzą lepiej ode mnie co jest dla mnie dobre.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | fiiś (1053 punktów) | > Moja głowa mnie nie zniewala w ogóle. Moją głowę chcą zniewolić różnej maści ideolodzy, którym wydaje się, ze wiedzą lepiej ode mnie co jest dla mnie dobre. Życzę więc skutecznej obrony przed wszelkiej maści ideologami. Pozdrawiam
|
|
 | 2 na 2 | coreless (16088 punktów) |
>Ten eksperyment jasno pokazuje, że nie przesadą jest twierdzenie, że czerwonych należy trzymać w rezerwatach.
Nominowanie do roli kozła ofiarnego nie jest tu wcale tak nieoczekiwaną reakcją.
|
|
 | 3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Twoja wypowiedź wpisuje się w schemat działań "Czerwonych". Miejsce na forum - konkretnie ten wątek - można traktować jak "planszę" w eksperymencie. Co na niej malujesz? Jakie emocje wyzwalasz i jakie prowokujesz u adwersarzy?
Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
|  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | Człowiek bez emocji nie jest człowiekiem. Ten eksperyment pokazuje dobitnie, że jednak najwięcej problemu z emocjami negatywnymi mają w nim socjaliści. Przecież to nie moja wina, że pisze o tym co widzę w tym eksperymencie i co już kulka na mole zauważył jako pierwszy.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| |  | 3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > Człowiek bez emocji nie jest człowiekiem. Ten eksperyment pokazuje dobitnie, że jednak najwięcej problemu z emocjami negatywnymi mają w nim socjaliści. Przecież to nie moja wina, że pisze o tym co widzę w tym eksperymencie i co już kulka na mole zauważył jako pierwszy. Rzecz w tym, w jaki sposób ogłaszasz swoje spostrzeżenia. Każdy z nas na forum częściej lub rzadziej pisze prowokacyjnie. Akurat trafiło Ci się pisać bardzo prowokacyjnie w wątku, który poniekąd takie zachowanie piętnuje. Nie mogłem się powstrzymać i delikatnie zwróciłem na to uwagę. Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Skąd się bierze agresja? Dlaczego nie ma naturalnych ram, na których by się zatrzymywała?
Pzodrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
 | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >Skąd się bierze agresja? >Dlaczego nie ma naturalnych ram, na których by się zatrzymywała? Chyba w realu ludzie 'wyręczają się' granicami naturalnymi - czy to wzdłuż rzeki czy pasma gór - może dorastają do świadomego budowania umownych ram, skoro bez nich (w jednym kotle) dochodzi zawsze do walki wszystkich ze wszystkimi..
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Nie wiem, czy zawsze, ale napewno często.
Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
 | 1 na 1 | rdest (2492 punktów) |
>Skąd się bierze agresja? Z wiary, że "moja prawda jest najmojsza".
>Dlaczego nie ma naturalnych ram, na których by się zatrzymywała? Zatrzymuje się, kiedy oponent ma twardsze pięści.
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
|  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Skąd się bierze agresja? >Z wiary, że "moja prawda jest najmojsza". No nie wiem. Jak ja wiem, że mam rację, to kieruje sytuacją tak, by ona ewidentnie wyszła, ukazała się innym. Niekoniecznie musi to prowadzić do upokarzania innych.
>>Dlaczego nie ma naturalnych ram, na których by się zatrzymywała? >Zatrzymuje się, kiedy oponent ma twardsze pięści. To wtedy nóż w plecy.
Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
| |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >No nie wiem. Jak ja wiem, że mam rację, to kieruje sytuacją tak, by ona ewidentnie wyszła, ukazała się innym. Niekoniecznie musi to prowadzić do upokarzania innych.
Ale do tego trzeba rozumieć to w co się wierzy. Jeśli się tego nie rozumie, to wszelkie celne argumenty podkopujące ową wiarę wzbudzają frustrację a nie olśnienie. I tu prosta droga do agresji.
|
|
 | 2 na 2 | fiiś (1053 punktów) | >Skąd się bierze agresja? >Dlaczego nie ma naturalnych ram, na których by się zatrzymywała?
Tu ewidentnie zewnętrznym źródłem agresji jest ideologia. A co podsyca wewnętrznie? Jakiego rodzaju potrzeba?
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Skąd się bierze agresja? >>Dlaczego nie ma naturalnych ram, na których by się zatrzymywała? >Tu ewidentnie zewnętrznym źródłem agresji jest ideologia. Nie zauważyłem. "Czerwoni" pisali "wolność, tolerancja", a niewolili i nie tolerowali. Rozdźwiek był wyraźny.
>A co podsyca wewnętrznie? Jakiego rodzaju potrzeba? Nie ma jednej odpowiedzi. Potrzeba dominacji? Zranione uczucia? Resentyment? Niemożność poradzenia sobie z sytuacją? Stres? Inne?
Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
| |  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
Kluczem do zrozumienia, co się tu dzieje, jest analiza sytuacji eksperymentalnej z punktu widzenia socjologii i psychologii procesów grupowych. Wbrew pozorom niewiele dzieje się tu przypadkowo, a sytuacja eksperymentalna jest umiejętnie zaprojektowana w taki sposób, by od początku wzmocnić wewnętrzną spójność i wzajemną izolację grup.
|
|
| | |  | | fiiś (1053 punktów) | >Kluczem do zrozumienia, co się tu dzieje, jest analiza sytuacji eksperymentalnej z punktu widzenia socjologii i psychologii procesów grupowych. >Wbrew pozorom niewiele dzieje się tu przypadkowo, a sytuacja eksperymentalna jest umiejętnie zaprojektowana w taki sposób, by od początku wzmocnić wewnętrzną spójność i wzajemną izolację grup. Ciekawe spostrzeżenie i co pokazuje? Że człowiekiem bardzo łatwo można sterować, a jakie z tego płyną wnioski? Bardzo ciekawe - do wolności, wolności woli, wartościowania... A praktycznie, czy można się jakoś bronić przed manipulacją i jeśli tak to jak. A społeczeństwo?
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Kluczem do zrozumienia, co się tu dzieje, jest analiza sytuacji eksperymentalnej z punktu widzenia socjologii i psychologii procesów grupowych. No to poproszę o taką analizę.
>Wbrew pozorom niewiele dzieje się tu przypadkowo, a sytuacja eksperymentalna jest umiejętnie zaprojektowana w taki sposób, by od początku wzmocnić wewnętrzną spójność i wzajemną izolację grup. No to poproszę o dowody na takie "zaprojektowanie sytuacji".
Pieprzę, nie solę.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
> No to poproszę o taką analizę. (...) No to poproszę o dowody na takie "zaprojektowanie sytuacji".Byłby to z pewnością materiał na dłuższy tekst. Tutaj zwrócę tylko uwagę na kilka najbardziej rzucających się w oczy elementów: 1) Występuje silne zróżnicowanie międzygrupowe i dość słabe wewnątrzgrupowe (również dlatego, ze grupy są po prostu małe). Wynika to z planu eksperymentu - grupy zostały celowo dobrane na zasadzie podkreślenia kontrastów miedzy nimi, o czym jest w pewnym momencie mowa w materiale filmowym. 2) Grupy od początku pracują w izolacji - wynika to z manipulacji eksperymentatora, który zaczyna eksperyment od propozycji wykonania zadania grupowego, a nie od spotkania ogólnego. 3) Zadanie grupowe polega na stworzeniu "totemu" - symbolicznego wyrazu jedności i tożsamości grupy. 4) Pierwsze spotkanie ogólne związane jest z rozdaniem koszulek, co jest zręczną manipulacją. Nie jest to przypadkowe zagranie, co wychwyci każdy, kto zna klasyczne eksperymenty z psychologii społecznej. Najbardziej spektakularnym przykładem wpływu cech zewnętrznych na identyfikację z grupą i spójność grupy są relacje członków ekipy kręcącej film "Planeta małp" (1968) - statyści poprzebierani za goryle i szympansy spontanicznie łączyli się w "jednorodne gatunkowo" grupy, np. w czasie przerw i spożywania posiłków.  W ten sposób grupy nie nawiązują wzajemnych kontaktów, ale znów koncentrują się na totemie. 5) Artysta-eksperymentator zachęca do porzucenia wszelkich ograniczeń. Warto zwrócić uwagę na podniecony ton jego wypowiedzi. W ten sposób u uczestników mogło zadziałać kilka dobrze znanych mechanizmów grupowych, składających się na tzw. syndrom myślenia grupowego, w tym przede wszystkim przesunięcie ryzyka, złudzenie bezkarności, rozproszenie odpowiedzialności, a w późniejszym czasie także stereotypowy wizerunek wroga.
|
|
| | | | |  | | fiiś (1053 punktów) | >5) (...) W ten sposób u uczestników mogło zadziałać kilka dobrze znanych mechanizmów grupowych, składających się na tzw. syndrom myślenia grupowego, w tym przede wszystkim przesunięcie ryzyka, złudzenie bezkarności, rozproszenie odpowiedzialności, a w późniejszym czasie także stereotypowy wizerunek wroga.
No właśnie. Tak wykreowany obraz - każde dzieło sztuki jest jakąś manifestacją - ukazuje pewną sytuację społeczną, w przerysowaniu, jak przystało na sztukę. Dzięki temu ludzie mogą zobaczyć czym są ideologie, których często się bezrefleksyjnie czepiają. Do czego prowadzą, co z nich robią. Myślę, że warto.
|
|
| | | | | |  | | coreless (16088 punktów) |
> Myślę, że warto.Nigdzie nie twierdziłem, że nie warto.  Natomiast jako świadomy odbiorca tego rodzaju doświadczeń artystycznych dzielę się tylko swoimi spostrzeżeniami.
|
|
| | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Kluczem do zrozumienia, co się tu dzieje, jest analiza sytuacji eksperymentalnej z punktu widzenia socjologii i psychologii procesów grupowych. >Wbrew pozorom niewiele dzieje się tu przypadkowo, a sytuacja eksperymentalna jest umiejętnie zaprojektowana w taki sposób, by od początku wzmocnić wewnętrzną spójność i wzajemną izolację grup. To bez różnicy. Istnieje taka cecha jak asertywność - w kontekście manipulacji, nie poddawania się jej. Nawet jeśli eksperyment był zaprojektowany by prowadzić do konfliktu, to naciski na uczestników z pozycji eksperymentatora były "miękkie". Oni nie byli zmuszeni.
Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
| |  | | fiiś (1053 punktów) | >Nie zauważyłem. "Czerwoni" pisali "wolność, tolerancja", a niewolili i nie tolerowali. Rozdźwiek był wyraźny. Ideologia to przede wszystkim dogmatyzm. Nie liczy się konkretna treść ale przywiązanie do symboli i absolutna wiara w swoją racje - jedna prawda. Tu każdy miał swoją i jej bronił.
Co do wewnętrznych - zgoda - tu wszyscy byli podobni. Nie potrafili poradzić sobie z sytuacją.
|
|
| | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Nie zauważyłem. "Czerwoni" pisali "wolność, tolerancja", a niewolili i nie tolerowali. Rozdźwiek był wyraźny. >Ideologia to przede wszystkim dogmatyzm. Nie widzę tego. >Nie liczy się konkretna treść ale przywiązanie do symboli i absolutna wiara w swoją racje - jedna prawda. Nawet jeśli... >Tu każdy miał swoją i jej bronił. ...to nie wszyscy posuwali się do tak samo niszczycielskich działań względem przeciwników. Odmalowywanie i sklejanie jest lepszą metodą niż cięcie i palenie.
>Co do wewnętrznych - zgoda - tu wszyscy byli podobni. >Nie potrafili poradzić sobie z sytuacją. W cywilizowany sposób. Z takim podsumowanem się zgodzę.
Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
| | | |  | | fiiś (1053 punktów) | >>Ideologia to przede wszystkim dogmatyzm. >Nie widzę tego. Mogę prosić o rozwinięcie?
>>Nie liczy się konkretna treść ale przywiązanie do symboli i absolutna wiara w swoją racje - jedna prawda. >Nawet jeśli... Też chętnie przeczytałbym ciąg dalszy
>>Tu każdy miał swoją i jej bronił. >...to nie wszyscy posuwali się do tak samo niszczycielskich działań względem przeciwników. Odmalowywanie i sklejanie jest lepszą metodą niż cięcie i palenie. Zastosowane metody to jedno, a kwestia czepiania się swojej jedynej prawdy to drugi aspekt, moim zdaniem najważniejszy bo motywacyjny.
Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>>Ideologia to przede wszystkim dogmatyzm. >>Nie widzę tego. >Mogę prosić o rozwinięcie? Jeśli ideologia zawiera w sobie tolerancję, to trudno mówić o dogmatyzmie. Demokracja na przykład nie jest dogmatyczna.
>>>Nie liczy się konkretna treść ale przywiązanie do symboli i absolutna wiara w swoją racje - jedna prawda. >>Nawet jeśli... tu każdy miał swoją i jej bronił... to nie wszyscy posuwali się do tak samo niszczycielskich działań względem przeciwników. Odmalowywanie i sklejanie jest lepszą metodą niż cięcie i palenie. >Zastosowane metody to jedno, a kwestia czepiania się swojej jedynej prawdy to drugi aspekt, moim zdaniem najważniejszy bo motywacyjny. Prawdy ideologiczne dotyczą też dopuszczalnych metod. Choćby "nie przemocy" (fizycznej).
Pozdrawiam PS. Mam pomysł na rozwinięcie wątku (może w nowym wątku) - Co byś zrobił (powiedzmy na spotkaniu drugim), by nie doszło do eskalacji przemocy? (Nie możesz zmieniać reguł gry.)
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | fiiś (1053 punktów) | >Jeśli ideologia zawiera w sobie tolerancję, to trudno mówić o dogmatyzmie. Demokracja na przykład nie jest dogmatyczna. Demokracja jeszcze nie jest ideologią, gdyby była dogmatycznie, na siłę wprowadzana w życie stałaby się ideologią i wtedy to byłoby groźne. Znamy takie przypadki eksportowania naszych idei (nawet słusznych) wbrew tym, którym się je oferuje.
>Prawdy ideologiczne dotyczą też dopuszczalnych metod. Choćby "nie przemocy" (fizycznej). Co z tego, że ideologia oficjalnie głosi n.p. demokrację, czy sprawiedliwość społeczną, czy miłość bliźniego. Jeśli ideologia stanie się celem samym w sobie, a tak się zawsze dzieje, te wszystkie idee tracą swe prawdziwe znaczenie. Wiemy jakich zbrodni można dokonać z miłością na ustach czy w imię modernizacji i postępu.
|
|
| | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > >Jeśli ideologia zawiera w sobie tolerancję, to trudno mówić o dogmatyzmie. Demokracja na przykład nie jest dogmatyczna.> Demokracja jeszcze nie jest ideologią, gdyby była dogmatycznie, na siłę wprowadzana w życie stałaby się ideologią i wtedy to byłoby groźne. Znamy takie przypadki eksportowania naszych idei (nawet słusznych) wbrew tym, którym się je oferuje.pl.wikipedia.org/wiki/IdeologiaW jakim znaczeniu używasz słowa ideologia? Jest ich kilka. > >Prawdy ideologiczne dotyczą też dopuszczalnych metod. Choćby "nie przemocy" (fizycznej).> Co z tego, że ideologia oficjalnie głosi n.p. demokrację, czy sprawiedliwość społeczną, czy miłość bliźniego. Jeśli ideologia stanie się celem samym w sobie, a tak się zawsze dzieje, te wszystkie idee tracą swe prawdziwe znaczenie.Nie wiem, co to jest "cel sam w sobie". Rozumiem, że chodzi ci o możliwość powstania "wydmuszki ideologii". > Wiemy jakich zbrodni można dokonać z miłością na ustach czy w imię modernizacji i postępu.Nazywa się to hipokryzją lub nieogranianiem następstw swoich czynów. Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
| | | | | | | |  | | fiiś (1053 punktów) | Możemy to nazwać i tak. Oczywiście używane słowa są ważne. Dla szerszej dyskusji potrzeba się odnieść do konkretnych definicji, ale myślę, że po tych wszystkich moich wpisach dobrze widać co mam na myśli. Wolę wybiegać myślą do idei niż do słów je denotujących.
|
|
| | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Każdy system myślowy jest po trosze protezą myślenia dla tych, którzy go przyjmują. Cała zabawa polega na tym, by pomógł im nauczyć się "chodzić" (myśleć), a nie by ich kaleczył.
Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
|  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
>Tu ewidentnie zewnętrznym źródłem agresji jest ideologia.
A moim zdaniem jest nim zachęta artysty, który sugeruje uczestnikom zniesienie wszelkich ograniczeń i proponuje podjęcie działań o charakterze pośrednio lub wprost destrukcyjnym.
|
|
| |  | | fiiś (1053 punktów) | >>Tu ewidentnie zewnętrznym źródłem agresji jest ideologia. >A moim zdaniem jest nim zachęta artysty, który sugeruje uczestnikom zniesienie wszelkich ograniczeń i proponuje podjęcie działań o charakterze pośrednio lub wprost destrukcyjnym.
Mieliśmy takich artystów w historii - choćby Hitler i jego ludzie - Goebbels, Speer
|
|
| | |  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
Mi raczej chodzi o to, że aby zaistnieć na rynku sztuki współczesnej, artysta musi stworzyć odpowiednio atrakcyjny i chodliwy towar.
|
|
| | | |  | | fiiś (1053 punktów) | >Mi raczej chodzi o to, że aby zaistnieć na rynku sztuki współczesnej, artysta musi stworzyć odpowiednio atrakcyjny i chodliwy towar.
Może to być flaga w gówno. Może być też "kij w mrowisko" W jednym i drugim przypadku musi dotknąć i zaboleć. Ale także coś pokazuje i czegoś uczy. Motywacja nie jest tu istotna. Artysta to nie zbawiciel, ale może być lustrem.
|
|
| | | | |  | | coreless (16088 punktów) |
>Ale także coś pokazuje i czegoś uczy. Motywacja nie jest tu istotna. Artysta to nie zbawiciel, ale może być lustrem.
Może być też producentem, marketingowcem i biznesmenem, prowokatorem, manipulantem...
|
|
| | | | | |  | | fiiś (1053 punktów) | >>Ale także coś pokazuje i czegoś uczy. Motywacja nie jest tu istotna. Artysta to nie zbawiciel, ale może być lustrem. >Może być też producentem, marketingowcem i biznesmenem, prowokatorem, manipulantem... I zapewne jest, ale jedno drugiemu nie musi przeszkadzać. Od nas zależy, natomiast, na co zwrócimy uwagę - którym aspektem się zajmiemy. Czy zmarnujemy czas czy wyciągniemy jakąś ciekawą obserwację. Każdy ma wybór.
|
|
 | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Skąd się bierze agresja? Dlaczego nie ma naturalnych ram, na których by się zatrzymywała?<<To było niejako powtórzenie Eksperymentu więziennego: pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_więziennyTym razem ról nie przydzielano przypadkowo, każdy z uczestników raczej grał siebie. Nie byli zamknięci i zdani na siebie przez 24 godziny na dobę, ale wynik był podobny. Agresja przekraczająca ogólnie przyjęte normy. Najwyraźniej mamy to zakodowane w genach i tylko warunki zewnętrzne, w szczególności narzucane nam społeczne normy chronią nas przed totalną degrengoladą. Jak już wcześniej pisałem, zniesienie barier miedzygrupowych doprowadziła do agresji. Odrębność możemy tolerować tylko tak długo, jak długo osobnicy z innej grupy nie próbują robić porządków na naszym podwórku.
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >w szczególności narzucane nam społeczne normy chronią nas Nikt im tu tych norm nie zdjął.
Pozdrawiam
Prawdy dietetyczne: Tłuszcz nośnikiem smaku.
|
|
|  | | fiiś (1053 punktów) | > To było niejako powtórzenie Eksperymentu więziennego: pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_więziennyNie wrzucałbym wszystkiego do jednego worka. Eksperyment więzienny to inna kategoria. Tam kluczowe było usytuowanie uczestników w strukturze podległości. Tu nie było żadnego takiego uzależnienia. Wszyscy mieli równe prawa i możliwości. Co innego grało rolę. > Odrębność możemy tolerować tylko tak długo, jak długo osobnicy z innej grupy nie próbują robić porządków na naszym podwórku.> W globalnym świecie staje się to niemożliwe. Chcąc nie chcąc, świat globalny wdziera się na każde podwórko, dlatego palącym tematem jest nauczyć się sobie z tym radzić w cywilizowany sposób.
|
|
| rdest (2492 punktów) |
> Efekty zobaczcie sami, warto i daje do myślenia.> Właśnie waszych przemyśleń na ten temat i dyskusji bardzo jestem ciekaw.W tym kontekście zasadne wydaje mi się nawiązanie do wątku SylwkaCytat:Wątek ten pośrednio nawiązuje do żenującego wątku o "odpowiedzi na islam", który pozwolił wydestylować mnóstwo islamofobicznych treści. Cytat:Jest całkiem możliwe, że właśnie na żywo obserwujemy taką transformację "naukowego racjonalizmu", który z pewnej postawy filozoficznej subpopulacji względnie elitarnego grona związanego z życiem naukowym staje się de facto ruchem religijnym. Cytat:I jeszcze dalej: czy "racjonalizm" (rozumiany jako "nowi ateiści" vel ruch brajtów) mógłby dopuścić się "mordowania niewiernych"? Niebezpieczni są ludzie mający graniczące z pewnością przekonanie o własnej racji - i owo przekonanie usiłujący narzucić innym, uczynić je powszechnie obowiązującym. Niebezpieczna jest ślepa, bezrefleksyjna wiara spod różnych sztandarów.
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
 | | fiiś (1053 punktów) | >Niebezpieczni są ludzie mający graniczące z pewnością przekonanie o własnej racji - i owo przekonanie usiłujący narzucić innym, uczynić je powszechnie obowiązującym. >Niebezpieczna jest ślepa, bezrefleksyjna wiara spod różnych sztandarów. Pisałem to już na wątku Kij w Mrowisko, ale powtórzę: dopóki racjonalizm nie jest ideologią ale bardziej metodą, to nie ma obawy.
|
|
|  | | rdest (2492 punktów) |
> Pisałem to już na wątku Kij w Mrowisko, ale powtórzę:> dopóki racjonalizm nie jest ideologią ale bardziej metodą, to nie ma obawy.Proponuję zatem wziąć byka za rogi. Za Wiki Cytat:Ideologia jest to powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów, u podstaw której tkwi świadome dążenie do realizacji określonego interesu klasowego lub grupowego albo narodowego.
Mianem ideologii określa się każdy zbiór uporządkowanych poglądów - religijnych, politycznych, prawnych, przyrodniczych, artystycznych, filozoficznych - służących ludziom o tożsamych poglądach do objaśniania otaczającego ich świata. Społeczną funkcją ideologii jest artykulacja celów aktywności i dopuszczalnych sposobów ich osiągania oraz motywacja ich zasadności względami uznawanymi za wyższe niż jednostkowy interes. Zapotrzebowanie na ideologie wynika z właściwego ludziom poszukiwania odpowiedzi na pytania o sens i sposób istnienia. Racjonalizm jest, czy nie jest, ideologią?
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
| |  | 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | > Racjonalizm jest, czy nie jest, ideologią?Może coś takiego Cię zadowoli? Chyba sensownie napisane. Też za Wiki. Cytat:Krytycy zarzucają racjonalistom, iż pomimo ich negatywnego nastawienia do wierzeń i apriorycznych założeń, sami podzielają niektóre z nich, w szczególności wiarę w to, że świat jest poznawalny rozumowo, wiarę w metodologię naukową jako najlepszy sposób poznawania rzeczywistości. Często zarzuca się racjonalistom wiarę w naukowe uzasadnienie własnego światopoglądu oraz zastąpienie wiary w Boga wiarą w rozum. Współczesny racjonalizm nie jest jednak związany z tego rodzaju poglądami lub są one marginalne. Naukowo uzasadniane są teorie i twierdzenia naukowe, zaś racjonalizm jest ideologią, która, w przeciwieństwie do fideizmu, czy intuicjonizmu, zakłada zasadę konsekwentnego stosowania racjonalności - przy rozwiązywaniu problemów, kształtowaniu poglądów, podejmowaniu decyzji itd. Racjonalność z kolei, ze względów prakseologicznych, opiera się głównie na nauce i metodologii naukowej. Współcześni racjonaliści nie wierzą w rozum tak jak np. fideiści czy mistycy wierzą w Boga. Racjonalizm odrzuca bowiem absolutyzację rozumu i jest immanentnie związany z krytycyzmem i sceptycyzmem poznawczym.
|
|
| | |  | | fiiś (1053 punktów) | >>Racjonalizm jest, czy nie jest, ideologią?
Na szczęście fakt, że się komuś coś zarzuca nie sprawia, że tak jest rzeczywiście. Od samych racjonalistów będzie zależało czy osuną się w doktrynalizm czy nie.
|
|
| |  | | fiiś (1053 punktów) | > Proponuję zatem wziąć byka za rogi.> Za Wiki> [cytat]Ideologia jest to powstała na bazie danej kultury wspólnota światopoglądów, u podstaw której tkwi świadome dążenie do realizacji określonego interesu klasowego lub grupowego albo narodowego.> Mianem ideologii określa się każdy zbiór uporządkowanych poglądów - religijnych, politycznych, prawnych, przyrodniczych, artystycznych, filozoficznych - służących ludziom o tożsamych poglądach do objaśniania otaczającego ich świata. Społeczną funkcją ideologii jest artykulacja celów aktywności i dopuszczalnych sposobów ich osiągania oraz motywacja ich zasadności względami uznawanymi za wyższe niż jednostkowy interes.Osobiście głoszę kres ideologii i mam nadzieję, że się nie mylę. Ideologii, której funkcją była szeroko pojęta komunikacja społeczna (to co w przytoczonej wyżej definicji). Aktualnie tą funkcję przejmuje internet, w pracy intranet, a także inne media. Powoli to one wytyczają cele i proponują środki. Nie wiem jakie tu czyhają zagrożenia bo to się dopiero okaże, ale chociaż jednego demona może uda się pogrzebać.
|
|
| fiiś (1053 punktów) | Jeszcze jeden aspekt. Co jest szczególnie ciekawe, zwróćcie uwagę, że zaproszonych, prawdopodobnie, nie różni status majątkowy, dostęp do edukacji, pracy czy udziału w życiu społecznym, poziom wykształcenia, a więc elementy, które bardzo często są podnoszone w dyskusjach odnoszących się do Żydów kontra arabów, biedny islam kontra bogaty zachód itp.
|
|
1 na 1 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | |
|
 | | fiiś (1053 punktów) | > en.m.wikipedia.org/wiki/The_Third_Wave> Trochę odbiegnę od tematu głównego wątku, ale myślę, że oba eksperymenty mają wspólne podłoże.Nie znałem tego eksperymentu. Z tego co na szybko wyczytałem wygląda mi potwierdzać moje przekonanie o tym, że ludzkie (i nie tylko) zachowanie jest wynikiem prostego warunkowania (kulturowego, środowiskowego nałożonego na ewolucyjnie ukształtowane predyspozycje). Analogicznie do słynnego eksperymentu Miligrama. Pokazuje, że trzeba bardzo się pilnować, bo nikt nie jest z natury lepszy. To co jest zbieżne z tematem wątku to właśnie to kulturowe uwarunkowanie, którym jest m.in. ideologia. Myślę, że warto uświadomić sobie jak sama ideologia, wyizolowana od innych czynników, potrafi wpłynąć na nasze zachowanie. Taka świadomość, to moim zdaniem niezła szczepionka pozwalająca nie dać się nią zatruć.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|