Chrześcijaństwo uznaje każdą osobę za stworzoną na obraz i podobieństwo Boga. W kontekście cyborgów, czyli ludzi z wszczepionymi technologiami, pojawia się pytanie, jak technologia wpływa na ten obraz i podobieństwo ?
Jeśli technologia pomaga w leczeniu chorób lub poprawia funkcjonowanie osób z niepełnosprawnościami, można to postrzegać jako coś pozytywnego, zgodnego z chrześcijańskim nauczaniem o miłości bliźniego i pomocy potrzebującym. Chociaż technologia medyczna, która wspomaga leczenie (np. protezy, implanty, rozruszniki serca) jest ogólnie akceptowana przez Kościół, to modyfikacje ciała mające na celu osiągnięcie "doskonałości" lub "nieśmiertelności" budzą już kontrowersje hierarchów kościelnych.
Dążenie do nieśmiertelności za pomocą technologii, czy to poprzez rozszerzenie życia biologicznego, czy przez przenoszenie świadomości, jest tu postrzegane jako zaprzeczenie doktryny katolickiej.
Zwolennicy transhumanizmu (idei poprawy człowieka poprzez technologię) argumentują, że postęp technologiczny powinien pozwolić człowiekowi stać się "lepszym" poprzez integrację z maszynami, co może obejmować np. eliminację chorób czy wzmocnienie zdolności fizycznych i intelektualnych. Moment, kiedy np. podłączymy nasze mózgi bezpośrednio do sieci informatycznych oraz sztucznej inteligencji zbliża się szybkimi krokami. Chrześcijaństwo, szczególnie w tradycji katolickiej, ma obawy co do takich idei, ponieważ mogą one zdaniem hierarchów kościelnych prowadzić do pychy, zaprzeczania woli Bożej lub zniekształcenia prawdziwej natury człowieka a także obawy o to, czy technologia nie jest używana w sposób, który zmienia, a nawet narusza to, co Bóg stworzył. Że jest to próba przekroczenia tego, co rzekomo Bóg zaplanował dla człowieka.
I tu pytanie do wierzących :
Człowiek, który posiada protezy rąk i nóg, implanty, rozrusznik serca jest dalej według was człowiekiem, prawda ? A czy człowiek, który posiada wymienione na sztuczne wszystkie swoje części ciała, za wyjątkiem głowy dalej jest dla was człowiekiem ? I dalej posiada on nieśmiertelną duszę, prawda ?
To już nie jest żadne science fiction. Takie udane próby przeszczepu głów zwierzętom już się odbyły. Przeszkodą w takim przeszczepie u ludzi nie jest już technologia a tylko ( jeszcze ) etyka i prawo. Tylko czy taki cyborg jest nadal dziełem Boga stworzonym na jego obraz i podobieństwo ?
Z drugiej strony, pojawia się pytanie filozoficzne o to, co czyni nas ludźmi, jeśli nie nasze ciało ?
Według katolickich teologów to tylko dusza stanowi o człowieczeństwie a nie ciało i technologie nie zmieniają samej duszy. W przeszłości kościół katolicki był zdecydowanym przeciwnikiem ingerencji technologii w ciało ludzkie – przypomnę choćby początkowy jego sprzeciw przeciwko transplantacjom organów.
Odpowiedz mi, człowieku wierzący w ducha ludzkiego, jakiego ducha albo też ile duchów ludzkich posiada człowiek mający szereg organów czy narządów przeszczepionych od innego człowieka ? Jeden, swój nadal czy też dwie dusze człowiecze, swoją i duszę człowieka, którego organy dostał ? |