>Kiedyś byłem chrześcijaninem przez pewien kontekst. Ponieważ bycie homoseksualistą w większości >religii jest uważane za grzech lub źle widziane. Zastanawiałem się, czy Bóg tak tego nienawidzi, >dlaczego występuje w naturze na całym świecie. Na przykład zwierzęta, które nie mają perspektywy >Boga i zostały stworzone w taki sposób, w jaki będą stale dawać tego oznaki. Nie wiem, nie próbuję >wszczynać bójki, po prostu jestem naprawdę ciekawy. Ponad 1500 gatunków utrzymuje stosunki tej samej >płci.
Wszystko zależy od pojmowania BOGA. Bóg wg racjonalnej definicji jest czynnikiem, za sprawą którego gatunek ludzki jako jedyny z pośród gatunków żyjących kiedykolwiek na Ziemi stał się rozumny i stworzył cywilizację. Taki Bóg jako byt niematerialny jest Rozumem Doskonałym, - człowiek jest do niego podobny gdyż rozumności nabywa w wyniku edukacji(od hebrajskiego eduk =upobożnianie). To jest tylko jeden z aspektów ludzkiej natury, drugim aspektem tejże jest materialność człowieka i tą materialność ludzkość przypisuje Matce Naturze. Rozum ludzki(niematerialny) nie może istnieć bez materialnego żywego mózgu i ciała. Ale matka natura w swej kreacji 'popełnia błędy' - na świat przychodzą osobniki ułomne, wadliwe i obciążone wadami genetycznymi. Matka natura nie zna litości, współczucia i empatii. Dzięki rozumności ludzkość wykształciła naukowe metody radzenia sobie z błędami Matki Natury - medycyna znacząco poprawiła jakość życia ludzkości, jednak nie wszystkie problemy na chwilę obecną jesteśmy w stanie rozwiązać. Dzięki rozumności i ideom humanistycznym rozumiemy, że takie zjawisko jak homoseksualizm jest błędem Matki Natury i takowe osobniki nie są winne temu, że są takie jak są. Rozumiemy to za sprawą podobieństwa do Boga jako Rozumu Doskonałego - dzięki rozumności jesteśmy empatyczni i współczujący.
Stąd jasno wynika, że wszyscy ci którzy tego nie rozumieją mają poważne braki edukacyjne, a tym samym nie osiągnęli rozumności choć należą do gatunku homo sapiens.
|