U mnie było identycznie - super rezultat po jednej kuracji, a potem wszystko wróciło, mimo że nie zmieniłam nic w diecie, stresie, suplementacji... Lekarz, do którego chodziłam latami, sam przyznał, że nie wie, co dalej. Rozłożył ręce i odesłał mnie do innego specjalisty, który też tylko powtórzył to, co już było stosowane.
Przyznam, że mam coraz mniej siły do szukania, ale próbuję chociaż nie szkodzić skórze. Od jakiegoś czasu wracam do podstaw - łagodne oczyszczanie, brak alkoholu w kosmetykach, proste składy. Mam z Acnerose jeszcze płyn oczyszczający - przynajmniej nie szczypie, a przy tak rozregulowanej skórze to już coś. I codziennie SPF, nawet jak nie wychodzę. Tyle mogę.
|