Ostatnio Arminius pisał o "bezkompromisowej nagonce na Iran ze strony USA". Co ma w tej głowie, albo za ile się przehandlował, że takie propagandowe zlepki wielokrotnie na FR wkleja? Putinowski czy islamski propagandysta? Ideowiec czy Judasz za srebrniki zwerbowany?
Ale do rzeczy
Prezydenta Rosji Władimira Putina i irańskiego prezydenta Ebrahima Raisiego łączy obecnie wspólny interes w podsycaniu wrogości do Stanów Zjednoczonych i państw Zachodu.
Wybrany w sierpniu ubiegłego roku Ebrahime Raisi* jest twardogłowym zwolennikiem teherańskiego reżimu, bliskim "przewodnikowi" rewolucji Chameiniemu. Jest on również zdecydowanym zwolennikiem ocieplenia stosunków dyplomatycznych i gospodarczych z Rosją.
Prezydent Iranu udał się w podróż do Moskwy 19 stycznia z jasnym zamiarem: przekonania Putina, że Iran i Rosja mają wspólny interes we wzmocnieniu swoich stosunków. Moskwa, w czasach rosnącej izolacji swojego reżimu, gdy na granicach Ukrainy grozi wojna, musi pokazać, że wciąż ma poparcie. Z drugiej strony, Teheran potrzebuje silnego sojusznika przeciwko Zachodowi, ponieważ w Wiedniu trwają negocjacje w sprawie irańskiego porozumienia nuklearnego.
Władimir Putin, który będzie mógł wykorzystać dyplomatyczną przewagę, jaką wzmocnione stosunki z Iranem dadzą mu w obliczu jego zachodnich przeciwników, ma wszelkie powody, by z zadowoleniem przyjąć dojście do władzy kogoś bliskiego ajatollahowi Chameiniemu i "Strażnikom Rewolucji", temu "państwu w państwie", które bardziej niż kiedykolwiek uosabia władzę w Iranie. -
Ebrahim Raisi, nazywany "Rzeźnikiem z Teheranu" za dokonywanie masowych egzekucji na przeciwnikach, powinien "zostać oskarżony o zbrodnie przeciwko ludzkości, wymuszone zaginięcia i tortury", powiedziała obecna sekretarz generalna Amnesty International, Agnès Callamard, po wyborach prezydenckich w Iranie latem ubiegłego roku. Dodała: "[Jego wybór] jest ponurym przypomnieniem bezkarności, która panuje w Iranie".Zanim prezydent Iranu został zaproszony do wygłoszenia przemówienia w Dumie, niższej izbie rosyjskiego parlamentu - co jest rzadkim przywilejem - przypomniał w zeszłym tygodniu swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi, że "tak jak wy, opieraliśmy się amerykańskim sankcjom przez 40 lat". "Dzisiaj" - apelował - "wyjątkowe okoliczności wymagają wysokiego poziomu synergii między naszymi dwoma krajami przeciwko amerykańskiemu unilateralizmowi" ....
Podczas gdy Irańczycy poparli Rosjan w sprawie Ukrainy, prezydent Rosji odpowiedział Raisiowi, że "na arenie międzynarodowej blisko współpracujemy", co było nawiązaniem do Syrii - obaj popierają reżim w Damaszku - i Afganistanu po katastrofalnym wyjściu USA z Kabulu w sierpniu ubiegłego roku.
Faktem pozostaje, że to rosyjsko-irańskie ocieplenie znajduje odzwierciedlenie w faktach: w piątek u wybrzeży Iranu na Oceanie Indyjskim rozpoczęły się wspólne manewry wojskowe marynarki wojennej Chin, Rosji i Iranu. Jak analizuje Gregory Lukyanov, rosyjski specjalista od stosunków międzynarodowych, na łamach New York Timesa: "W moskiewskim kierownictwie przybywa zwolenników radykalnej linii w Iranie, która do tej pory była uważana przez rosyjski rząd za nie do przyjęcia.
mondafriqu(*)en-aux-durs-du-regime-iranien/
*
W masakrze z 1988 roku reżim irański rozstrzelał ponad 30 000 więźniów politycznych, głównie członków i sympatyków Organizacji Mudżahedinów Ludowych Iranu (PMOI). Masakra została przeprowadzona na podstawie fatwy wydanej przez złowrogiego Ruhollaha Chomeiniego.
Jednym z najbardziej odrażających i jednym z głównych odpowiedzialnych za masowe egzekucje więźniów politycznych w Iranie w 1988 przywódców tamtej rewolty był członek komisji śmierci w Teheranie, ówczesny prokurator Trybunału Rewolucyjnego, obecny prezydent Iranu Ebrahim Raissi,
Francuska prasa jest bardziej bogata w materiały dotyczące islamskich terrorystów, co jest zrozumiałe. Dowody przedstawię naszemu talibowi, który pała fanatyczną wprost miłością, właśnie do islamskich terrorystów.