 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-03-2026 16:16 | Edward Robak* (2152 punktów) | sztuka dla sztuki
1 na 1 | 24-03-2026 www.racjon(*)orum.php/s,955625/i,11#w955974- - - > czym właściwie jest ta 'skarbnica ludzkiej mądrości'? AI, biblioteki, tradycja kulturowa?Wreszcie zaczął Pan pytać - to kolejny postęp. Zaprezentuję Panu to czego Pan nie wie - bo skąd niby miałby Pan wiedzieć? Proszę sobie wyobrazić, że wszystkie książki, obrazy, nagrania muzyczne na Świecie zostały zdigitalizowane {Digitalizacja to proces przekształcania informacji z formy analogowej (papier, zdjęcia, nagrania) na format cyfrowy} W tym zasobie jest również książka pana A. B. Izdebskiego o której Pan pisze w swojej notce. Czym się ta książka różni od innych nośników informacji? Jak wykorzystać PRAKTYCZNIE występujące w niej zapisy? Podejrzewam, że sam autor tego nie wie. Jest to 'sztuka dla sztuki' o wzniośle brzmiącym samookreśleniu "nauka". - - - 🌟 Przegląd od AI Sztuka dla sztuki (fr. l'art pour l'art) to modernistyczna koncepcja, według której sztuka powinna być autonomiczna, istnieć dla samej siebie i służyć wyłącznie estetyce, a nie celom użytkowym, politycznym, społecznym czy moralnym. > Czy raczej pojęcie tak szerokie, [...]Na odpowiedzi na pozostałe pytania przyjdzie czas. Spoko. - - - Autor notki nie chciał się dowiedzieć poza to co przeczytał i usunął cytowany post. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) | Kolejny post usunięty przez Pana usuwacza, który wytyka innym brak inteligencji, ale gdy mu się udowodni, że jest w błędzie to się obraża i cenzuruje: 29-02-2026 15:12 www.racjonalista.pl/forum.php/s,956192#w956258> Sztuczna inteligencja jest dobrym narzędziem, ale kiepską protezą zastępującą brak własnej.Pana słowotok nie przysłoni faktu, że AI wypiera encyklopedię. Według pańskiego subiektywizmu osoby szukające informacji w encyklopediach nie mają inteligencji. To jest idiotyzm Panie *****. Fe! - nieładnie się Pan bawisz. Encyklopedia to wszechstronne kompendium wiedzy, wydawane w formie książkowej lub elektronicznej, zawierające uporządkowane (zazwyczaj alfabetycznie) artykuły hasłowe. Obejmuje informacje ze wszystkich dziedzin nauki i kultury (powszechna) lub jednej wybranej tematyki (specjalistyczna), służąc do szybkiego pozyskiwania rzetelnych wiadomości.
|
|
 | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | |
|
|  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) | > .> Sztuczna inteligencja jest dobrym narzędziem, ale kiepską protezą zastępującą brak własnej.> .> www.racjonalista.pl/forum.php/s,956192#w956235> .🌟 Przegląd od AI AI powinna być jak "sowa na ramieniu" - mądrym doradcą, a nie maszyną, która myśli za nas. Najlepsze wyniki osiąga się, łącząc ludzką intuicję z szybkością maszyn, a nie zastępując jedno drugim. [/AI] Panie Andrzeju. Nie musi Pan używać sztucznej inteligencji w celu zastąpienia braków własnej inteligencji. Proszę na początku spróbować korzystać z tych zasobów tak jak korzysta się z Encyklopedii. Nie trzeba bać się "sowy na ramieniu", która przypomni, poradzi, uściśli chaos myślowy.
|
|
| Edward Robak* (2152 punktów) |
> >Czy raczej pojęcie tak szerokie, [...]> Na odpowiedzi na pozostałe pytania przyjdzie czas.> Spoko.> - - -> Autor notki nie chciał się dowiedzieć poza to co przeczytał i usunął cytowany post.Autor o którym mowa usunął kolejny post który zacytuję: www.racjon(*)orum.php/s,956192/i,27#w956602 : >Prawdziwe ryzyko nie polega więc na tym, że AI "myśli źle", lecz że użytkownik przestaje myśleć w ogóle. ... >. Przewaga człowieka nad AI jest taka, że człowiek może napluć na swoje wyobrażenia. Parafrazując: AI oblicza, nie pluje. Autor sugeruje, że inni "użytkownicy przestają myśleć w ogóle". Takie ma wyobrażenie. Wydaje mu się, że on myśli bo usuwa posty, których nie rozumie i nawet nie próbuje zrozumieć. Według odwróconego testu Turinga ten autor jest Sztuczną Inteligencją bo nie potrafi odrzucić swoich błędnych wyobrażeń. Stał się człowiekiem zaprogramowanym na Sztuczną Inteligencję. Tak jak człowiek nie może sam siebie chwycić za włosy i wyciągnąć z bagna, tak samo osoba zaprogramowana na Sztuczną Inteligencję nie jest w stanie otrząsnąć z siebie fałszywych założeń, bo jak prezentuje nasz automat z żywym mózgiem: taki "użytkownik przestaje myśleć w ogóle".
|
|
| Edward Robak* (2152 punktów) |
www.racjonalista.pl/forum.php/s,956192#w956709> .> Tylko do inteligencji zdolnej je zrozumieć kieruję swoje wypowiedzi.> Do innych zwyczajnie nie warto.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,664981#w665147> www.racjon(*)m.php/s,685264/z,0/d,7#w686341> .09-05-2015 16:47Erystyka - sztuka doprowadzania sporów do korzystnego rozwiązania Retoryka - umiejętność dobrego i rzetelnego przekonywania słuchaczy Sofistyka - wypowiedź lub sformułowanie, w którym świadomie został ukryty błąd. Sposób argumentacji polegający na wykorzystaniu wieloznaczności słów, trudnych do wyłowienia nieścisłości. Posługiwanie się fałszywymi argumentami dla udowodnienia nieprawdziwego twierdzenia. 05-04-2026 12:48Arogancja - to zuchwała, nadmierna pewność siebie połączona z lekceważeniem, pogardą lub brakiem szacunku wobec innych ludzi. Osoba arogancka (arogant) wywyższa się, uważa za lepszą i ignoruje opinie otoczenia, często zachowując się wyniośle i protekcjonalnie. To postawa oparta na wyolbrzymionym poczuciu własnej wyższości. - - - Kopię tego posta przekazuję do działu Bazgroły, do wątku "sztuka dla sztuki" www.racjonalista.pl/forum.php/s,956136/i,31
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | - Jeśli chcesz polemizować ze mną, to polemizuj ze mną a nie z tym co sobie na mój temat projektujesz.- Do tego potrzebną jest spora samodzielnie przemyślana wiedza, a także umiejętność dyskusji. Polecam tu prof. Krzysztofa Szymanka, czy Leszka Lachowieckiego, który swoją książkę kończy sławami: [W dyskusji] niezbędna jest względna równość obu dyskutantów tak pod względem erudycji jak i inteligencji. Gdy jeden z dyskutantów pozbawiony jest erudycji, to wszystkiego nie pojmie, przeto nie będzie na poziomie. Gdy zaś zabraknie mu inteligencji rozgoryczy się tylko i sięgnie po nieuczciwość, szalbierstwo i w końcu po grubiaństwo.Erystyka - sztuka doprowadzania sporów do korzystnego rozwiązania Retoryka - umiejętność dobrego i rzetelnego przekonywania słuchaczy Sofistyka - wypowiedź lub sformułowanie, w którym świadomie został ukryty błąd. Sposób argumentacji polegający na wykorzystaniu wieloznaczności słów, trudnych do wyłowienia nieścisłości. Posługiwanie się fałszywymi argumentami dla udowodnienia nieprawdziwego twierdzenia. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,664981#w665147= Nie jestem psychiatrą, ale poświeciłem sporo czasu na lektury i zrozumienie ludzkiego myślenia i idących za nim działań. Jeszcze dziś w mojej bibliotece jest sporo książek z zakresu psychologii, psychiatrii, teorii umysłu. Na podstawie tych lektur wyrobiłem sobie poważne wątpliwości co do granic pomiędzy "normalnością" a jej brakiem, jak i wiedzę o tym jak bardzo złożonymi i zachowującymi pozór logicznego sensu dla delikwenta mogą być różne projekcje. Najbardziej rzadkim przypadkiem projekcji jest jej świadomość i dlatego ludzie w psychozach zarzucają ten stan wszystkim, którzy się z nimi nie zgadzają. www.racjon(*)m.php/s,685264/z,0/d,7#w686341= Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,686063#w686774.
|
|
|  | | Edward Robak* (2152 punktów) | >- >Jeśli chcesz polemizować ze mną, to polemizuj ze mną a nie z tym co sobie na mój temat projektujesz.- >Do tego potrzebną jest spora samodzielnie przemyślana wiedza, a także umiejętność dyskusji.
Jest drogi panie taka mądrość ludowa: jak cię widzą - tak cię piszą. Tryb AI: ludzie oceniają nas na podstawie tego, jak się prezentujemy - zarówno pod kątem wyglądu zewnętrznego, jak i zachowania czy kultury osobistej.[/AI] Ja już dawno przestałem z panem polemizować, bo jest to niemożliwe. Pan jesteś odporny na argumenty merytoryczne. Moje teksty dla pana są lustrem, w którym odbija się pańska postać z całym arsenałem arogancji, solipsyzmu, buty i innych atrybutów osobnika zaprogramowanego na gadanie a nie robienie. Proszę nie dziękować - lustro tylko odbija rzeczywistość.
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | . > Jest drogi panie taka mądrość ludowa: jak cię widzą - tak cię piszą.Tryb AI: Mędrzec w oczach głupca jest często postrzegany jako głupiec, dziwak lub osoba nieprzystająca do rzeczywistości. Dzieje się tak, ponieważ głupiec ocenia mędrca przez pryzmat własnych, ograniczonych schematów myślowych, a mądrość wykraczająca poza nie jest dla niego niezrozumiała. Oto jak głupiec może widzieć mędrca: Jako kogoś gorszego/głupszego: W środowisku głupców, mądre słowa są często odbierane jako nonsens, co sprawia, że mędrzec sam wydaje się głupcem w ich oczach. Jako słabego: Spokój, rozwaga i brak agresji mędrca są interpretowane przez głupca jako słabość lub brak charakteru. Jako nudnego lub oderwanego od życia: Głupiec, szukający szybkich przyjemności lub prostych rozwiązań, nie docenia głębszej analizy i ostrożności mędrca. Jako zagrożenie: Mędrzec, który wytyka błędy lub kwestionuje dogmaty głupca, jest postrzegany jako wróg, którego należy ignorować lub ośmieszyć. Podsumowując, "wśród głupców mędrzec staje się głupcem", ponieważ ich miara mądrości jest odwrócona..  .
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | >. >>Jest drogi panie taka mądrość ludowa: jak cię widzą - tak cię piszą. Tryb AI:
>Mędrzec w oczach głupca jest często postrzegany jako głupiec, dziwak lub osoba nieprzystająca do rzeczywistości.
Proszę zauważyć jaką technikę odwracania uwagi (temat zastępczy) pan tu zastosował. Moja ocena pańskich zachowań dotyczyła arogancji: "Osoba arogancka (arogant) wywyższa się, uważa za lepszą i ignoruje opinie otoczenia, często zachowując się wyniośle i protekcjonalnie."
Dowody na to, że zachowuje się pan jak arogant są prawie w każdym pana poście na tym forum. Pan próbuje postawić znak równości pomiędzy arogancją a mądrością, ale nie z nami te numery Bruner. Mądrość i arogancja to nie to samo. Tryb AI: "Mądrość i arogancja to nie to samo" - Masz całkowitą rację - mądrość i arogancja to dwa przeciwległe bieguny podejścia do wiedzy i drugiego człowieka. Choć obie cechy mogą wiązać się z dużą pewnością siebie, ich fundamenty i skutki są skrajnie różne. Oto kluczowe różnice między mądrością a arogancją:
⌂ Stosunek do własnej wiedzy: • Mądrość to świadomość tego, ile jeszcze się nie wie. Mądry człowiek potrafi praktycznie wykorzystać swoje doświadczenie, ale pozostaje otwarty na nowe perspektywy. • Arogancja to zuchwałe przekonanie o własnej nieomylności. Osoba arogancka uważa, że wie już wszystko, co skutecznie blokuje jej dalszy rozwój.
⌂ Relacja z innymi: • Mądrość wiąże się ze spokojem, dystansem i empatią. Mądra osoba buduje innych i chętnie dzieli się wiedzą, by ich wspierać. • Arogancja opiera się na poczuciu wyższości i lekceważeniu otoczenia. Towarzyszy jej często pogarda dla cudzych opinii i dyskredytowanie osiągnięć innych ludzi.
⌂ Pewność siebie vs. Pycha: Zdrowa pewność siebie pozwala przyjmować krytykę i rady, traktując je jako szansę na naukę. Arogancja jest często określana jako "izotop pychy" - to maska, która ma ukryć braki lub lęk przed przyznaniem się do błędu.
Podsumowując, mądrość buduje mosty, a arogancja stawia mury. Podczas gdy mądrość pozwala nam wzrastać, arogancja ogranicza nasz potencjał, zamykając nas w klatce własnego ego. - - - [AI] Czy spotkałeś się ostatnio z sytuacją, w której te różnice były szczególnie widoczne?[/AI] Tak i łatwo to potwierdzić cytując wypowiedzi na temat. To jest DOWÓD.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | . >Tak i łatwo to potwierdzić cytując wypowiedzi na temat. >To jest DOWÓD.
- Panie Edwardzie, zacznijmy od rzeczy podstawowej: to nie ja zmieniłem temat - tylko Pan.
Ja pisałem o mechanizmie: że mędrzec bywa odbierany jako głupiec przez osoby, które nie rozumieją jego sposobu myślenia.
Pan natomiast nagle przeniósł rozmowę na "arogancję", po czym ogłosił, że to ja "odwracam uwagę".
To nie jest analiza - to jest zwykłe przestawienie torów rozmowy i udawanie, że pociąg dalej jedzie tam, gdzie jechał.
Dalej: przypisuje mi Pan tezę, której nie postawiłem (rzekome zrównanie mądrości z arogancją), a następnie z nią polemizuje.
To wygodne - bo nie trzeba odnosić się do tego, co faktycznie zostało napisane.
Jeśli chodzi o "dowody": powtarzanie "to jest arogancja" nie jest dowodem, tylko opinią. Nawet jeśli powtórzy się to dziesięć razy, nadal pozostaje opinią.
I dokładnie w tym miejscu wracamy do punktu wyjścia: najpierw pojawia się etykieta, a dopiero potem dorabiana jest do niej "argumentacja".
Podsumowując:
nie tyle obalił Pan moją tezę, co pokazał, jak działa mechanizm, o którym była mowa.
I to akurat jest jedyna część tej dyskusji, którą można uznać za rzeczywiście udokumentowaną.
Nie dziwię się, iż Pan nic nie zrozumiał, gdyż ja swoje wypowiedzi kieruję tylko do inteligencji zdolnej je zrozumieć i na tym portalu przez kilkanaście lat tacy ludzie stanowili większość, ale jego właściciel uznał, iż trzeba tu głupków też dopuścić do głosu.
.
|
|
| | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > .> >Tak i łatwo to potwierdzić cytując wypowiedzi na temat.> >To jest DOWÓD.> -> Panie Edwardzie, zacznijmy od rzeczy podstawowej:> to nie ja zmieniłem temat - tylko Pan.Nic podobnego panie Andrzeju. Przywołał pan w swoim poście trzy dziedziny związane ze sztuką słowa, które wywodzą się z antycznej Grecji (Erystyka, retoryka i sofistyka). Arogancja to specyficzna forma komunikacji, którą można postrzegać jako "sztukę" dominacji poprzez słowa. W ujęciu słownikowym definiuje się ją jako zuchwałą pewność siebie połączoną z lekceważeniem innych. Choć zazwyczaj kojarzy się negatywnie, w retoryce i dyskursie publicznym bywa stosowana jako świadoma strategia budowania dystansu lub przewagi. [AI] Jak pan widzi poszerzając pana wypowiedź o inną możliwość komunikacji NIE ZMIENIŁEM TEMATU lecz rozwinąłem temat w sposób, który dla pana jest niedostępny do pojęcia. Udowodni pan, że jest arogantem nie przyznając się do błędnego pańskiego mniemania, jakobym to ja wysyłając na pana wątek post który pan usunął - dopuścił się zmiany tematu. Rozwinięcie tematu nie jest zmianą tematu, ale nie dziwię się, iż pan nic nie zrozumiał, gdyż ja swoje wypowiedzi kieruję nie tylko do inteligencji zdolnej je zrozumieć ale także do tłumoków, którzy nie rozumieją ale zapamiętują. Nie wybieram potencjalnych rozmówców - zgłębiam tematy a nie ludzi.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | . Podsumowując:
nie tyle obalił Pan moją tezę, co pokazał, jak działa mechanizm, o którym była mowa.
I to akurat jest jedyna część tej dyskusji, którą można uznać za rzeczywiście udokumentowaną.
Nie dziwię się, iż Pan nic nie zrozumiał, gdyż ja swoje wypowiedzi kieruję tylko do inteligencji zdolnej je zrozumieć i na tym portalu przez kilkanaście lat tacy ludzie stanowili większość, ale jego właściciel uznał, iż trzeba tu głupków też dopuścić do głosu.
>Nic podobnego panie Andrzeju. Przywołał pan w swoim poście trzy dziedziny związane ze sztuką słowa, które wywodzą się z antycznej Grecji (Erystyka, retoryka i sofistyka).
Panie Edwardzie, problem nie polega na tym, że się nie zgadzamy. Problem polega na tym, że Pan nie rozpoznaje, o czym jest rozmowa.
Od początku wskazuję na mechanizm:
że odbiór wypowiedzi zależy od poziomu przygotowania odbiorcy - jego wiedzy, zdolności analizy i umiejętności prowadzenia dyskusji. Czy nawet to przekracza Pańskie możliwości rozumienia?
To nie jest teza nowa ani kontrowersyjna. Dokładnie o tym piszą autorzy, których przywołałem: bez pewnej względnej równości erudycji i inteligencji rozmowa przestaje być wymianą argumentów, a zaczyna być serią uproszczeń, nieporozumień i - w końcu - emocjonalnych reakcji. Głupiec tego nie zauważa i w zacietrzewieniu brnie dalej.
I teraz proszę zauważyć, co się dzieje:
zamiast odnieść się do tego mechanizmu, Pan wprowadza pojęcie "arogancji", następnie rozbudowuje je o retorykę i sofistykę, po czym ogłasza to "rozwinięciem".
To nie jest rozwinięcie.
To jest zmiana poziomu rozmowy na taki, który nie wymaga zmierzenia się z pierwotną tezą.
Co więcej, pojawiają się u Pana elementy, które są dobrze opisane w psychologii poznawczej: silne przekonanie o własnej trafności ocen przy jednoczesnym braku refleksji nad ich źródłem.
I tu wracamy do sedna:
najtrudniejsze do uchwycenia są właśnie własne ograniczenia poznawcze - dlatego tak często przypisywane są innym. Mnie Pan poleca zajrzeć do lusterka, ale sam siebie nijak nie dostrzega. Bo i po co? Nic nie wnoszące pyskówki można prowadzić i bez tego.
Nie trzeba być psychiatrą, żeby to zauważyć. Wystarczy uważnie obserwować, jak wygląda dyskusja, gdy znika wspólny poziom rozumienia.
Podsumowując:
to nie jest kwestia "kto ma rację", tylko czy rozmówcy operują na tym samym poziomie pojęciowym.
Jeśli nie - to jeden będzie próbował analizować, a drugi będzie to odbierał jako arogancję.
I dokładnie to właśnie obserwujemy. .
|
|
| | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> to nie jest kwestia "kto ma rację", tylko czy rozmówcy operują na tym samym poziomie pojęciowym.Wymyślił pan sobie jakiś abstrakcyjny "poziom pojęciowy", które to zaklęcie ma usprawiedliwić usuwanie przez pana postów od rozmówców, których pan nie rozumie, postów wykraczających poza pana oczekiwania. Fakty są takie: podaje pan link do jakiejś strony sprzed 11 lat pod adresem którego wymienia pan starogrecką sztukę konwersacji. Ja panu wyjaśniam, że od tamtych czasów sztuka manipulacji ludzką psychiką, pijaru, propagandy, koszenia mózgów, ściemniania, notorycznego kłamania rozwinęła się i wykształciła się arogancja. Nie chodzi więc kto komu udowodni, że ma rację, bo każdy myślący obserwator widzi, ale chodzi o to by ludzie nauczyli się odróżniać: kto komu i w jaki sposób robi wodę z mózgu panie Andrzeju B. Izdebski (Bogusławski).  W kraju wolnego słowa cenzorem jest tu pan...
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | . Panie Edwardzie, im dalej Pan brnie, tym wyraźniej widać, że problem nie dotyczy "poziomu pojęciowego", tylko jego niezrozumienia.
To nie jest żadne "zaklęcie", tylko podstawowe pojęcie z zakresu analizy dyskursu: rozmowa ma sens tylko wtedy, gdy obie strony operują podobnym zakresem znaczeń, definicji i zależności logicznych.
Jeśli Pan tego nie rozpoznaje, to trudno - ale to nie unieważnia samego zjawiska.
Dalej: argument o "linku sprzed 11 lat" (czyli mojej ówczesnej wypowiedzi) jest kompletnie chybiony. Logika, retoryka czy erystyka nie "dezaktualizują się" jak aplikacje w telefonie. To są narzędzia opisu myślenia, nie sezonowe trendy.
Natomiast Pana wywód o "rozwoju arogancji jako nowej formy komunikacji" jest dobrym przykładem tego, co wcześniej zostało nazwane: mieszania porządków pojęciowych i dorabiania teorii do własnych intuicji.
Jeszcze dalej: pojawia się u Pana wątek "cenzury". To już klasyczny schemat - gdy brakuje argumentów, pojawia się narracja o tłumieniu głosu.
Tyle że usuwanie wpisów nie jest "dowodem racji", tylko decyzją porządkową. (Wyrzucaniem zacietrzewionych pierdół nie mających nic wspólnego z wątkiem.) Mylenie tych dwóch rzeczy to kolejny przykład problemu z rozróżnianiem poziomów.
I na koniec: pisze Pan o "robieniu wody z mózgu", jednocześnie operując ogólnikami, insynuacjami i uśmiechami w nawiasach.
Dla czytających różnica jest dość czytelna: ja definiuję pojęcia i wskazuję zależności, Pan mnoży hasła i emocje, licząc, że zrobią wrażenie argumentu.
Podsumowując: im bardziej próbuje Pan "rozszerzać temat", tym wyraźniej pokazuje Pan dokładnie ten mechanizm, o którym była mowa od początku.
I to już naprawdę trudno uznać za przypadek.
I dalej Pan wierzy, iż ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do Pańskich rozważań jakości?
.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) |
>I to już naprawdę trudno uznać za przypadek.I dalej Pan wierzy, iż ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do Pańskich rozważań jakości? >.
Trolluje pan nie na temat. Zanim pan odpisze proszę przeczytać post na który "odpisuje".
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) | > .> Panie Edwardzie, im dalej Pan brnie, tym wyraźniej widać, że problem nie dotyczy "poziomu pojęciowego", tylko jego niezrozumienia.Znów pan konfabuluje. > To nie jest żadne "zaklęcie", tylko podstawowe pojęcie z zakresu analizy dyskursu:Nikt pana nie pytał o analizę dyskursu. > rozmowa ma sens tylko wtedy, gdy obie strony operują podobnym zakresem znaczeń, definicji i zależności logicznych.Rozmowa ma sens gdy coś wyjaśnia. > Jeśli Pan tego nie rozpoznaje, to trudno - ale to nie unieważnia samego zjawiska.Niby czego nie rozpoznaję? Co się tam panu uroiło? > Dalej: argument o "linku sprzed 11 lat" (czyli mojej ówczesnej wypowiedzi) jest kompletnie chybiony.To nie jest argument ale FAKT. Tak datowany jest pański link. > Logika, retoryka czy erystyka nie "dezaktualizują się" jak aplikacje w telefonie. To są narzędzia opisu myślenia, nie sezonowe trendy.Właśnie panu zaktualizowałem, ale pan patrząc nie widzi. > Natomiast Pana wywód o "rozwoju arogancji jako nowej formy komunikacji" jest dobrym przykładem tego, co wcześniej zostało nazwane:> mieszania porządków pojęciowych i dorabiania teorii do własnych intuicji.Jeszcze dalej: pojawia się u Pana wątek "cenzury".Znów jakaś fikcja literacka. Co pan ma z tą potrzebą szufladkowania rzeczywistości której nie rozumie? > To już klasyczny schemat - gdy brakuje argumentów, pojawia się narracja o tłumieniu głosu.Potwierdza pan, że dlatego usuwa posty (cenzuruje) bo brak panu argumentów? > Tyle że usuwanie wpisów nie jest "dowodem racji", tylko decyzją porządkową. (Wyrzucaniem zacietrzewionych pierdół nie mających nic wspólnego z wątkiem.)Tak pan to sobie próbuje wyjaśnić, że rozwijanie poruszonego przez pana tematu to pierdóły nie mające nic wspólnego z wątkiem? Nie panie Izdebski. Rozwijanie tematu to nie są pierdóły. > ja definiuję pojęcia i wskazuję zależności,rotfl proszę zacytować. Pan nie definiuje pojęć lecz usuwa to co pana kompromituje. > Pan mnoży hasła i emocje, licząc, że zrobią wrażenie argumentu.Podsumowując:> im bardziej próbuje Pan "rozszerzać temat", tym wyraźniej pokazuje Pan dokładnie ten mechanizm, o którym była mowa od początku.To ile pan zna metod prania mózgu rozmówcom? > I to już naprawdę trudno uznać za przypadek.I dalej Pan wierzy, iż ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do Pańskich rozważań jakości?> .Ja nie wierzę - ja wiem, że usuwa pan posty nie rozumiejąc co czyta. Jest pan trollem internetowym.  - - - Troll internetowy to osoba celowo publikująca w sieci kontrowersyjne, obraźliwe lub fałszywe treści, aby wywołać kłótnie, negatywne emocje i zamęt. Działają na forach i w mediach społecznościowych, często dla zabawy lub władzy. Najskuteczniejszą obroną jest ignorowanie ich ("nie karmić trolla").
|
|
| | | | | | | | | |  | | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52265 punktów) | . > Troll internetowy to osoba celowo publikująca w sieci kontrowersyjne, obraźliwe lub fałszywe treści, aby wywołać kłótnie, negatywne emocje i zamęt. Działają na forach i w mediach społecznościowych, często dla zabawy lub władzy. Trolle z zasady ukrywają własną tożsamość. Najskuteczniejszą obroną jest ignorowanie ich ("nie karmić trolla").- Pełna zgoda i dlatego już kończę tu ten ping-pong z trollem. ============ Nie dziwię się, iż Pan nic nie zrozumiał, gdyż ja swoje wypowiedzi kieruję tylko do inteligencji zdolnej je zrozumieć i na tym portalu przez kilkanaście lat tacy ludzie stanowili większość, ale jego właściciel uznał, iż trzeba tu głupków też dopuścić do głosu.www.racjonalista.pl/forum.php/s,956136/z,0#w956722Podsumowując: to nie jest kwestia "kto ma rację", tylko czy rozmówcy operują na tym samym poziomie pojęciowym. Jeśli nie - to jeden będzie próbował analizować, a drugi będzie to odbierał jako arogancję.www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,664981#w665147I dokładnie to właśnie obserwujemy.. Inteligentny czytelnik co miał zrozumieć to już zrozumiał, a głupek i tak niczego nie pojmie. - I można tak w koło Wojtek w nieskończość: www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,627117#w634014.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) |
>to nie jest kwestia "kto ma rację", tylko czy rozmówcy operują na tym samym poziomie pojęciowym.
Pan uprawiasz ping-pongi po to by gadać i tak łapać króliczka aby go nie dogonić. Pańskie pseudo rozmowy na tym samym poziomie pojęciowym to fikcja bez przyszłości. Słowotok trolla. Nie chodziło się do szkoły w Polsce to i mowy po polsku nie da się zrozumieć.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|