>Myślałem o byciu poganinem, ale co jeśli to nie jest właściwa droga? Czy Bóg mi wybaczy, jeśli >spróbuję czegoś innego?
Generalnie poganin to potomek Szema (Semita) - taki co to umie nazywać, ale nie umie posługiwać się pismem. Tak więc nie ma możliwości uwstecznienia się w kierunku pogaństwa, - ten który uważa inaczej to zwykły idiota. Zakładając, że jest tylko JEDEN BÓG, a ludzkość jednocześnie czci boga w zależności od języka którym się posługuje i kultury w której została wyedukowana - można wnioskować z prawdopodobieństewm graniczącym z pewnością, że JEDYNY BÓG lubi różnorodność i nie zamierza tego zmieniać. Zmiana wyznawanej religii ma sens wówczas, gdy adept czyni starania w kierunku poznania i zrozumienia języka religii z którą chce się utożsamiać. I tak: - Chrześcijanin powinien znać grecką Koine, łacina jest niewystarczająca, - Muzułmanin powinien znać arabski literacki(dialekt kairski), - Hebrajczyk powinien znać język hebrajski ( Hebrajczyk w odróżnieniu od Izraelczyka i Żyda powinien mieć również pojęcie o aramejskim i farsi), Hinduista powinien znać Sanskryt i Pali. Wtedy wiara jest rozumna i ma sens.
|