>Hej, jestem sceptycznym muzułmaninem i mam ten ciągły strach przed piekłem. Zastanawiałem się, jak >radzą sobie z tym ci, którzy są w podobnej sytuacji. Bardzo trudno jest cały czas myśleć o czymś >takim, ponieważ jeśli to prawda, to jest to dość poważne.
No to tak na poważnie - po zatrzymaniu krążenia, mózg człowieka funkcjonuje w zależności od temperatury otoczenia przez około kilkanaście minut, później obumierają z braku dotlenionej krwi ze składnikami odżywczymi po kolei wszystkie części mózgu. Ludzki mózg jest siedliskiem ego, osobowości i psychiki, czyli tego kim jesteśmy. Dusza jest wymysłem starożytnych Egipcjan i jako taka nigdy nie istniała. Wielu po Egipcjanach przekonywało innych że jest istnienie po śmierci ciała. Słowo dusza pochodzi w języku polskim od słowa dech (inaczej tchnienie). Organizm ludzki po śmierci nie oddycha, a umrzeć znaczy wydać ostatnie tchnienie. Dawnymi czasy ludzie nie mieli pojęcia czym jest stan skupienia niektórych pierwiastków - gazów. Nie było ich widać, a tych którymi oddychamy czuć powonieniem. Tak powstały dyrdymały kasty szamańskiej i kapłańskiej.
Najlepszą metodą na poprawę twego dobrostanu psychicznego jest nauka. Niestety nauka jest wrogiem wielu wyznań i kultów religijnych. Piekło każdy stwarza sobie sam za życia, - na ten przykład zamartwiając się i frasując pierdołami nie mającymi pokrycia w realnym świecie, oraz nierozumną wiarą kasty kleru - stąd ulubione powiedzenie hierarchów 'błogosławieni co nie widzieli(nie rozumieją), a uwierzyli.
|