Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wierszyki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
24-07-2008 17:18jimmy_88gno (1653 punktów)Wierszyki
Ocena -1 na 1
Proponuję, abyśmy zestawili nasze ulubione wierszyki w jednym miejscu oraz tworzyli własne. Tak, aby miały wartość merytoryczną, aby było w nich coś błyskotliwego. Mi szczególnie przypadł do gustu wiersz E.Zegadłowicza. Oto jego fragment:

"Rzucam wzgardę w twarz waszą i czekam godziny
Śmierci waszej, kłamstw waszych, obłudy i cudów
Widzę płonące gniewem widmo gilotyny
Ostrzone nienawiścią chrześcijańskich ludów".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jimmy_88gno (1653 punktów)
1)
"Pewna grupa społeczna, dumna ze swoich szerokich wpływów i majętności
Zaciekle broni swych karkołomnych bajeczek mających urastać do rangi wartości".

2)
"Czy krwawo fizycznie, czy druzgocąc psychicznie,
Zdobędziemy pieniądze działając (nie)mistycznie".

3)
"Gdyby kapłan nie miał arcyfanatycznego bzika
Jako wątłe profanum jadłby co najwyżej gzika
Choć - gdyby w pocie czoła udawał - nadal na sacrum miałby sporą szansę
W sumie musiałby tylko... nieco opanować retoryczne konwenanse".
jimmy_88gno (1653 punktów)
Poszukałem cały wiersz E. Zegadłowicza:

"Do wczoraj jeszcze wszystkim byłeś mi, o Chryste -
wierzyłem wbrew nadziei i wbrew rozumowi,
że staną się żywotem słowa Twe przeczyste,
i że ziemię grosz zbawi - ten jeden grosz wdowi -

Dziś widzę, że na próżno umarłeś krzyżowo,
Na próżno krew rozlałeś, na próżnoś chleb łamał -
wyrosło lasem kaźni każde Twoje słowo -
możeś, dobry człowieku, sam przed sobą kłamał -

Ukuto łańcuch zbrodni z każdej Twojej racji,
miłość przekuto w hasła na własną obronę -
prawdy Twoje rzucono na żer agitacji,
aby tyć, by się tuczyć Twoim strasznym zgonem!

Kłamstwem stało się wszystko, złem i potwornością,
kościół wyrósł ostoją głupoty i zbrodni -
kler frymarczy zbawieniem, frymarczy miłością -
- w imię Twoje mordują wyznawcy wyrodni -

Dopóki jeden głodny będzie na tym świecie,
dopóki w jednej puszce jeden dukat będzie -
- straszakami na wieki już dla nas będziecie -
pachołkowie ciemności żyjący w obłędzie.

Rzucam wzgardę w twarz waszą i czekam godziny
śmierci waszej, kłamstw waszych, obłudy i cudów -
- widzę płonące gniewem widmo gilotyny
ostrzone nienawiścią chrześcijańskich ludów.

Wtedy może raz wtóry powrócisz, powrócisz, o Chryste -
może Twe słowa serca wzburzone uleczy -
i odpomną się sprawy wielkie i wieczyste
przez Ciebie - już nie boży - lecz synu człowieczy!"
Ryszard I (11 punktów)
> Poszukałem cały wiersz E. Zegadłowicza:
> "Do wczoraj jeszcze wszystkim byłeś mi, o Chryste -

Bardzo dzięki za opublikowanie całego wiersza E. Zegadłowicza
proracjonalna_łowczyni_trolli (9 punktów)
(zablokowany)
>Proponuję, abyśmy zestawili nasze ulubione wierszyki w jednym miejscu oraz tworzyli własne. Tak,
>aby miały wartość merytoryczną, aby było w nich coś błyskotliwego. Mi szczególnie przypadł do gustu
>wiersz E.Zegadłowicza. Oto jego fragment:
>"Rzucam wzgardę w twarz waszą i czekam godziny
>Śmierci waszej, kłamstw waszych, obłudy i cudów
>Widzę płonące gniewem widmo gilotyny
>Ostrzone nienawiścią chrześcijańskich ludów".

Moja wcale niemłoda już córka słuchała kiedyś takiej piosenki gdzie były słowa:
(przytoczę niedokładnie)
mam kieszenie pełne czereśni
jak nazywa się Twój bóg
przypadek czy śmierć,nienawiść czy przepaść
twój bóg z twarzą monstrum
z cybernetycznego nieba"

mam kieszenie pełne czereśni!

niestety nie wiem kto to śpiewał,nigdy nie dowiedziałam się nazwy grupy wykonującej ten utwór.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> nie dowiedziałam się nazwy grupy wykonującej ten utwór.
Pidżama porno.
.
proracjonalna_łowczyni_trolli (9 punktów)
(zablokowany)

>"Rzucam wzgardę w twarz waszą i czekam godziny
>Śmierci waszej, kłamstw waszych, obłudy i cudów
>Widzę płonące gniewem widmo gilotyny
>Ostrzone nienawiścią chrześcijańskich ludów".

autor tegoż to doskonały przykład syntezy komunisty z ateistą.

ja znam inny:

"nie gram w tenisa
nie gram w szachy
nie gram w golfa
gram w nożną piłkę czaszką Adolfa"
Zulka (2198 punktów)
To nie jest wierszyk. To wiersz Niny Rydzewskiej, który umiem na pamięć bo mnie poraził... emocjami... prawdą. Myślę o nim, kiedy idę Warszawą, tym miastem dwóch światów. Granica przebiega metr nad ziemią. Powyżej śpieszący się handlowcy, urzędnicy. Opudrowane mamy z grubymi uśmiechniętymi bobasami, ojcowie śpieszący do obowiązków, młodzi - na podbój życia. Poniżej, cicho i szaro, w porwanych, śmierdzących łachach, z przepraszającym niewyraźnym uśmiechem albo zapiekłą nienawiścią w zmrużonych oczach - CI INNI.
Ten wiersz pewnie już czytaliście, bo zakładam, większość z Was lubi te same tygodniki co ja, ale on się nigdy nie nudzi...
Miej w swojej świętej opiece,
Prześliczna Matko Boska
Siostrę twą - Matkę Nędzarzy
I dziecko jej, całe w krostach.

Przyodziej ich w swoją łaskę,
Jak w ciepłe szmaty...
Wyżebraj dla nich pięć groszy
U ludzi bogatych.

Weź w ręce wszystkie ich bóle
I łzy, co niecierpliwie się tłoczą
Ku oczom spłowiałym jak ranek,
Ku zaropiałym oczom.

I zważ te łzy i bóle
Na sprawiedliwej wadze u Niego -
Zobaczysz, jak pod ciężarem
Ugnie się Twoje niebo.

I jeszcze coś ci powiem
I jeszcze powiem ci więcej: -
Zobaczysz w ich głodnych oczach
Swą twarz paloną rumieńcem.

Wstydź się, Prześliczna Panno,
Wyznaj swój grzech przed Bogiem
Że siostra twa - Matka Nędzarzy
Umiera z głodu pod progiem.
Drobner
>Proponuję, abyśmy zestawili nasze ulubione wierszyki w jednym miejscu

Jakieś 38 lat temu JEDEN JEDYNY raz przeczytałem wierszyk Lema (pewnie w Bajkach Robotów, bo Lem pisał, że to robot napisał). Wystarczył jeden raz, by wierszyk utkwił w pamięci, boć przecież GENIALNY.
Od tamtej pory jest niemal mottem mojego życia.

Pewnie WSZYSCY go znacie, a mimo to, zacytuję (nie jestem pewny dwóch miejsc, więc podaję w nawiasach alternatywne wersje:

"Apentuła niewdziosek, te będy gru(b)(w)aśne,
w koć turiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy,
oproszędły znimęci, wyświrle, uw(z)roczy,
a korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie"

Prześliczne, nieprawdaż?

Drobner, w innych sferach, niestety, poszukujący jakiegokolwiek sensu.....
Zulka (2198 punktów)

>"Apentuła niewdziosek, te będy gru(b)(w)aśne,
> w koć turiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy,
>oproszędły znimęci, wyświrle, uw(z)roczy,
>a korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie"
Nie znałam, świetny, cóż, skoro Lema to się nie dziwię
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>nie jestem pewny dwóch miejsc, więc podaję w nawiasach alternatywne wersje:
>"Apentuła niewdziosek, te będy gru(b)(w)aśne,
> w koć turiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy,
>oproszędły znimęci, wyświrle, uw(z)roczy,
>a korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie"

Tutaj jest tak:
"Apentuła niewdzsiosek, te będy gruwaśne
W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy
Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!"
.
IQ955 (2355 punktów)
>Jakieś 38 lat temu JEDEN JEDYNY raz przeczytałem wierszyk Lema (pewnie w Bajkach Robotów, bo Lem pisał, że to robot napisał). Wystarczył jeden raz, by wierszyk utkwił w pamięci, boć przecież GENIALNY.
Wierszyk pochodzi z "Cyberiady", a stworzył go skonstruowany przez Trurla genialny poeta elektroniczny - Elektrybałt (prawidłową wersją - jest ta podana przez Osnowę).

Są tam (w tym opowiadaniu) zresztą i inne (przepisuję):

Trzy, samołóz wywiorstne, gręzacz tęci wzdyżmy,
Apelajda sękliwa borowajkę kuci.
Greni małopoleśny te przecławskie tryżmy,
Aż bamba się odmurczy i goła powróci.


A dalej jest też wspaniały poemat o zakochanym cybernetyku:

Nieśmiały cybernetyk potężne ekstrema
Poznawał, kiedy grupy unimodularne
Cyberiady całkował w popołudnie parne
Nie wiedząc, czy jest miłość, czy jej jeszcze nie ma?

Przecz mi, precz, Laplasjany z wieczora do ranka,
i wersory wektorów z ranka do wieczora...


A kto ciekaw dalej - niech przeczyta całość. Naprawdę warto.

No, a "Słopiewni" - to mi się przepisywać już nie chce.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
niezarejestrowany
Do Gospodarzy forum

Jak już kiedyś zauważyłem, jest to forum zamknięte, bez dopływu świeżej informacji . Skutkiem powyższego wytworzyły się pewne szkodliwe schematy myślenia , które wyraźnie przebijają się w dyskusjach. Te schematy nie są korygowane.
Można mówić w tym przypadku o powstaniu sekty.
To się kłóci z ideą racjonalizmu.
Uczestnikami forum są ludzie młodzi o małym doświadczeniu, co się wyraża w idealistycznym podejściu do światopoglądu. Nikt tego nie koryguje.
Brak konkluzji.
Każda dyskusja kończy się "niczym", a nawet można powiedzieć, że gość po przeczytaniu forum może dojść do fałszywych uogólnień. (takie działanie jest wręcz szkodliwe)
Ponieważ tematy się powtarzają, proponuję tworzenie syntezy z poszczególnych tematów, a nawet prowadzenia stałych badań tematycznych. (stałych tematów)
IQ955 (2355 punktów)
>Do Gospodarzy forum
Czy ta odpowiedź była na pewno przeznaczona dla mnie?

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Niezarejestrowany
>>Do Gospodarzy forum
>Czy ta odpowiedź była na pewno przeznaczona dla mnie?
To nie jest odpowiedź, lecz apel do Gospodarzy forum.
Jeżeli czujesz się Gospodarzem? (liczba mnoga)
Nie mogłem "założyć "odrębnego tematu.
IQ955 (2355 punktów)
>Jeżeli czujesz się Gospodarzem?
Ani trochę.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
niezarejestrowany
Wiele spośród stawianych i dyskutowanych problemów, to "wirusy umysłu". Cechą wirusa jest to, że dyskusja kończy się na "niczym", często prowadzi dyskusję w ślepą uliczkę. Zaprząta umysły, podobnie jak wirus komputerowy absorbuje pamięć komputera. Wirusem jest pytanie o istnienie Boga i wiele innych.

Jakie pytania są wirusami umysłu i dlaczego, to obszerny temat. Niestety ze względu na ograniczenie dostępu do tego forum nie mogę tematu rozwinąć.
Co czwarte pytanie tego forum jest wirusem umysłu.

Czy na tym forum nie spotykają się ludzie wykształceni?
Obwiniam to forum o rozprzestrzenianie chorób informacji zwanych wirusami umysłu.

A czy Ty IQ 955 nie czujesz się za to odpowiedzialny?
niezarejestrowany
IQ 955, może wesprzesz moje dążenia do zreformowania tego forum, bo już zaczynam wątpić w IQ w ogóle , nie mówiąc o 995
27-07-2008 18:41 
 Ocena 2 na 2
IQ955 (2355 punktów)
>A czy Ty IQ 955 nie czujesz się za to odpowiedzialny?

Nie.

Dzięki za zaufanie, ale odpowiedzialnym - mogę się czuć wyłącznie za to, o czym sam decyduję. W swoim pisemku stosuje zasadę stuprocentowej cenzury - dlatego też wszelkie jego braki obciążają wyłacznie moje konto. Tutaj - nie mam żadnych większych uprawnień niż jakikolwiek inny użytkownik. Nie jestem moderatorem (i nie chcę być), nie należę do PSR, a do tego forum mam stosunek bardzo wybiórczo przyjazny i dość mocno zdystansowany.

Przechodząc do rzeczy:

1. Powtarzające się pytania - niestety towarzyszą ludziom zawsze. Przychodzą nowi i pytają o to samo - z tym chyba trzeba się pogodzić. Mnie martwi nie tyle sam fakt powtórzeń, co poziom wypowiedzi.

2. Odbieganie od tematu - rzeczywiście jest czasem uciążliwe, ale z drugiej strony, kiedy rozmawiamy z kimś prywatnie, rozmowa też czasem "dryfuje" w różne strony, a mimo to nie żałujemy na nią czasu. Osobiście uważam, że naprawdę wartościowa wymiana myśli możliwa jest tylko w małym gronie. Forum - to zgiełk (prawie, że z definicji), którego nie lubię. Dlatego też tutaj rozglądam się uważnie, a potem przechodzę na korespondencje prywatną. To chyba praktyczna rada. Ponadto - czy rozmowa zawsze może prowadzić do jakiejś konkretnej konkluzji? Przecież często rozmawiamy o sprawach, których rozwiązania nie znamy. W rozmowie usiłujemy się czegoś wspólnie domyslić. Nie zawsze się to udaje - trzeba się z tym pogodzić.

A najprościej - przecież nie ma obowiązku udziału, a cierpiących na słowotok - można po prostu wyłączyć (jest tu taka techniczna możliwość). Lekko, łatwo i przyjemnie.

3. Nazwa "racjonalista" - niekoniecznie oznacza, że panuje tu racjonalizm. Pisałem już o tym na przykład tutaj , więc nie chcę się powtarzać. Ale wystarczy przejrzeć proponowane lektury, a choćby i jeden z ostatnich wątków poświęconych kawałom, aby nieco obsesyjny charakter tego portalu zobaczyć z całą wyrazistością.

4. Wydaje mi się, że - niestety - wszędzie tam, gdzie dostęp do czegoś ma duża ilość ludzi - poziom nieuchronnie maleje. Albo elitarność - albo popularność. Coś - za coś.

5. Jeżeli nawet to forum jest winne "wirusom umysłu" (co wydaje mi się jednak dyskusyjne) - to co powiedzieć o telewizji, reklamie, prasie? Sądzę, że nie ma innej drogi, jak samodzielność myślowa.

6. Zarzut dość łatwo postawić (nawet i trafny), ale co proponujesz, dla uzdrowienia atmosfery?

7. Wszelkie procesy patologiczne, choć przykre - mają także walor poznawczy. Dla bystrego lekarza biegunka, to nie tylko przykra przypadłość, ale także wskazówka, co do diagnozy. Może warto i o tym pamiętać...?

8. A tak poza tym wszyskim - czy tylko "racjonalistę" można czytać...?


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
niezarejestrowany
>5. Jeżeli nawet to forum jest winne "wirusom umysłu" (co wydaje mi się jednak dyskusyjne) - to co powiedzieć o telewizji, reklamie, prasie? Sądzę, że nie ma innej drogi, jak samodzielność myślowa.

niestety, do tej listy należy dopisać także szkoły, nawet te wyższe.

>Sądzę, że nie ma innej drogi, jak samodzielność myślowa.

Niestety, samodzielność myślowa nie , nie istnieje wobec tysięcy źródeł indoktrynacji i mechanizmów dziedziczenia światopoglądu. Chcesz także samodzielnie wymyślać komputer, leki i inne osiągnięcia cywilizacji?

To właśnie forum Racjonalisty powinno być miejscem namiastki racjonalizmu (jak wiadomo człowiek jest irracjonalny) To właśnie tu czytelnik powinien znaleźć wiedzę na temat sposobu powstawania i trwania światopoglądu, sposobów przetwarzania informacji przez mózg , błędów tego przetwarzania jako przyczyny niekończących się sporów religijnych, partyjnych., chorób informacji oraz mechanizmów jej przetwarzania.

Obserwuję niekończące się spory i nikt nie wyjaśni spierającym się, dlaczego nie mogą dojść do porozumienia, gdzie jest ukryte sedno tego konfliktu.

Zaniechanie działania w systemie prawnym też jest traktowane jako przestępstwo.

Nazwa portalu zobowiązuje.
IQ955 (2355 punktów)
>niestety, do tej listy należy dopisać także szkoły, nawet te wyższe.
Mam to już dość dawno za sobą, więc nie wiem do końca, jak z tym jest obecnie. Ale niektórych przynajmniej może w samej rzeczy dotyczyć...

>Niestety, samodzielność myślowa nie , nie istnieje wobec tysięcy źródeł indoktrynacji i mechanizmów dziedziczenia światopoglądu. Chcesz także samodzielnie wymyślać komputer, leki i inne osiągnięcia cywilizacji?
Tu jest jakieś pomieszanie. Przecież rozwój nauki i techniki - to raczej nie indoktrynacja. Z tego mogę, w razie potrzeby, skorzystać. Indoktrynacja zaczyna się raczej tam, gdzie uczą mnie JAK z tego korzystać. Poza tym pewien poziom "indoktrynacji" jest konieczny, jako przyspieszenie procesu uczenia. Pewne rzeczy ludzie już zrobili - i to dobrze. Po co wyważać otwarte drzwi?

>Nazwa portalu zobowiązuje.
No, i pięknie. Więc może zrób jakiś dobry początek. Napisz coś zgodnego z Twoimi postulatami - jako przykład. Do takiego konkretu będzie się łatwiej jakoś rozsądnie odnieść.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
niezarejestrowany
>Tu jest jakieś pomieszanie. Przecież rozwój nauki i techniki - to raczej nie indoktrynacja.
Tu nie ma żadnego pomieszania, tylko przykład z innej dziedziny. Logika , technika myślenia, błędy myślenia, błędy spostrzegania, choroby informacji, informatyka mózgu, to takie same dyscypliny jak technika komputerowa, czy farmacja.

Specjalista pomaga nam w rozwiązywaniu problemów medycznych, może nam pomóc przy problemach światopoglądowych. Minęły czasy samodzielności.

To chyba nie jest skomplikowane.
>No, i pięknie. Więc może zrób jakiś dobry początek. Napisz coś zgodnego z Twoimi postulatami - jako przykład. Do takiego konkretu będzie się łatwiej jakoś rozsądnie odnieść.

Ze względu na ograniczenia dostępu do forum, piszę "na przyczepkę "
Nie zamierzam dokonywać rejestracji. Już o tym pisałem. To także element racjonalizmu.
niezarejestrowany
Chciałem to zrobić wielokrotnie, kiedy była stosowna sytuacja w toczącej się dyskusji i dobry naturalny przykład, ale nie było takiej możliwości.

Nie jestem misiem cyrkowym, który tańczy tak, jak mu zagrają. Mam swoje warunki.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>cierpiących na słowotok - można po prostu wyłączyć (jest tu taka techniczna możliwość).
"Ukrywanie wypowiedzi użytkownika" to oczywisty absurd: za czyjeś winy sobie ograniczamy wolność. Za karę?
.
IQ955 (2355 punktów)
>"Ukrywanie wypowiedzi użytkownika" to oczywisty absurd: za czyjeś winy sobie ograniczamy wolność. Za karę?
Zupełnie nie rozumiem. Przecież ten mechanizm to coś, jak możliwość odłożenia nieinteresującej mnie książki, czy wyłączenia telewizora. Jeśli mogę to na życzenie zrobić - to chyba mam większy zakres wolności, niż wtedy, kiedy muszę coś widzieć, lub słyszeć (jak na przykład plakaty reklamowe, czy głośniki w miejscach publicznych).

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>"Ukrywanie wypowiedzi użytkownika" to oczywisty absurd...
>to coś, jak możliwość odłożenia nieinteresującej mnie książki, czy wyłączenia telewizora.
Agresywna (i prądożerna!) tv z jednej, a przesądzona treść wydrukowanego egzemplarza książki z drugiej czyni te analogie nieadekwatnymi.

>Jeśli mogę to na życzenie zrobić - to chyba mam większy zakres wolności, niż wtedy, kiedy muszę coś widzieć, lub słyszeć
Można też wydłubać sobie oko.
.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
A kto to? Ate??? Jeżeli tak to pozdrawiam
Głąbiński (3538 punktów)
>Jak już kiedyś zauważyłem, jest to forum zamknięte, bez dopływu świeżej informacji ...
Wg brzmienia tytułu wątku, teksty tu podawane dotyczą wierszy. Jeśli to ma być poezja, to chyba jakiś nowy styl.

Stach M. G.
25-07-2008 15:14 
 Ocena 3 na 3
Myflowers (2721 punktów)

C.S. Caroll "Dżabbersmok" z "Alicji po drugiej stronie lustra"

w tłumaczeniu Macieja Słomczyńskiego /najlepsze ze wszystkich tłumaczeń, gramatycznie też. /.

Było smaszno, jaszmije smukwijne

Świdrokrętnie na zegwniku wężały

Peliczaple stały smutcholijnie

I zbłąkinie rykoświstąkały.

Ach, Dżabbersmoka strzeż się, strzeż!

Szponów jak kły i tnących szczęk!

Drżyj, gdy nadpełga Banderzwierz

Lub Dżubdżub, ptakojęk!

W dłoń ujął migbłystalny miecz,

Za swym pogromnym wrogiem mknie...

Stłumiwszy gniew, wśród Tumtum drzew

W zadumie ukrył się.

Gdy w czarsmutśleniu cichym stał,

Płomiennooki Dżabbersmok

Zagrzmdudnił pośród srożnych skał,

Sapgulcząc poprzez mrok!

Raz-dwa! Raz-dwa! I ciach! I ciach!*

Miecz migbłystalny świstotnie!

Łeb uciął mu, wziął i co tchu

Galumfująco mknie.

Cudobry mój; uściśnij mnie,

Gdy Dżabbersmoka ściął twój cios!

O wielny dniu! Kalej! Kalu!

Śmieselił się rad w głos.

Było smaszno, a jaszmije smukwijne

Świdroskrętnie na zegwniku wężały,

Peliczaple stały smutcholijnie

I zbłąkinie rykoświstały.


Nie pij gdy prowadzisz, za dużo się rozlewa!
25-07-2008 18:57 
 Ocena 1 na 1
IQ955 (2355 punktów)
>C.S. Caroll "Dżabbersmok" z "Alicji po drugiej stronie lustra"
Dzięki.

"Alicję" też bardzo lubię i znam prawie na pamięć (zarówno oryginał, jak i tłumaczenie - koniecznie z ilustracjami Tenniela!). Mój ulubiony rozdział - to "Herbatka". Przy okazji anegdotka à propos:

Kiedy Lewis Carroll (czyli właściwie Charles Lutwidge Dodgson) stał się już dość znany (właśnie dzięki Alicji) - Jej Wysokość Królowa raczyła ksiażkę także przeczytać i napisała do niego list, że Majestatowi się podobało i prosi o przysłanie następnej książki, którą Autor napisze. Oczywiście Autor wysłał swoją następna książkę - jakiś straszliwy podęrcznik algebry (Dodgson był matematykiem).

A dodatkowo tutaj są próbki różnych przekładów.

W rewanżu - końcowy fragment prologu do "Tumora Mózgowicza":

W uściskach stonóg zaklęta pantera,
Jej centki świecą różowe i dumne.
Przez trawę pełźnie cudowna hetera,
Miażdżąc swym brzuchem słowa zbyt rozumne.
Uchyl zasłony, bo na scenę wchodzi,
Z tumorem w mózgu, sam Tumor Mózgowicz.
Co nas to wszystko właściwie obchodzi?
Zmacerowany - cepem - spacerowicz.


"Pegaza dęba" - nawet nie ruszam - bo tam, to właściwie - same takie...

Za to z "Ocalonego w tłumaczeniu" (Barańczak) jeden tylko (bardzo krótki) przykład na zachętę:

e. e. cummings

b

b
EzrucH
b

ywa

m
ilcZący
m

ale

n
IezróW
n

anym

m
istEriu
m

[wersyfikacja - i w ogóle wszystko - oryginalne].

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
awitu (7627 punktów)
to dorzucę Wojaczka ....

Ballada bezbożna - Rafał Wojaczek
Gdzie mojej ręki lewej z niebem igra samiec
Tam stado dojnych gwiazd i moja śmierć je pasie

Gdzie mojej ręki prawej ogródek się szerzy
Tam moją żonę martwą zakopują w ziemi

Gdzie moich jąder krąży podwójna planeta
Tam wieszają człowieka za to że poeta

Gdzie nasienie pospiesznie porzucone gnije
Tam kobietę do spazmu pobudzają kijem

Gdzie mojego mózgowia cieknie wrąca struga
Tam pijak pijąc wie już co jest dobra wódka

Gdzie moja stopa lewa bieg planet popędza
Tam nie ma Boga tylko jego impotencja

Gdzie moja stopa prawa bieg planet wstrzymuje
Też nie ma Boga tylko nieskończony smutek

Gdzie moja męskość głową fioletową straszy
Poślubiona dziewica regularnie krwawi

Gdzie patrzę lewym okiem tam widzę: jest Polska
Biskup na świni tyłem wjeżdża do kościoła

Gdzie patrzę prawym okiem moje życie marne
Jak zwykle z przyjściem zmroku idzie pod latarnię

jeśli ktoś woli posłuchać...
www.youtube.com/watch?v=CM-oUyvOv0E

"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>to dorzucę Wojaczka ....
Poezja jest mi wybitnie obca, ale nazwisko przypomniało mi coś z czego pamietam fragmencik tylko "mam w dupie małe miasteczka" to chyba Wojaczek?
awitu (7627 punktów)
>>to dorzucę Wojaczka ....
>Poezja jest mi wybitnie obca, ale nazwisko przypomniało mi coś z czego pamietam fragmencik tylko "mam w dupie małe miasteczka" to chyba Wojaczek?

Niestety nie ale Bursę też lubię

Bursa Andrzej

Sobota

Boże jaki miły wieczór
tyle wódki tyle piwa
a potem plątanina
w kulisach tego raju
między pluszową kotarą
a kuchnią za kratą
czułem jak wyzwalam się
od zbędnego nadmiaru energii
w którą wyposażyła mnie młodość

możliwe
że mógłbym użyć jej inaczej
np. napisać 4 reportaże
o perspektywach rozwoju małych miasteczek

ale
.......mam w dupie małe miasteczka
.......mam w dupie małe miasteczka
.......mam w dupie małe miasteczka

"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Niestety nie ale Bursę też lubię
No to dałem dupy małomiasteczkowo...
awitu (7627 punktów)
>No to dałem dupy małomiasteczkowo...

jako urodzona w małym miasteczku wielbicielka zarówno Wojaczka jak i Bursy wybaczam Ci )

"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
Ryszard I (11 punktów)
Wiersz. Szkoda że fragment. Autorowi wiersza życzę wiele dobrego. Niech pisze i tworzy .... ku pokrzepieniu serc .... serc racjonalnie myślących. Na szcęście mamy chwilową wolność dla swobodnej twórczości. Ja tymczasem poczytam i ...... co jakiś czas będę wyglądał za okno .... zaniepokojony... czy aby nie budują stosów .... by spalić innowierców.
Głąbiński (3538 punktów)
W wierszykach "Racjonalisty" nie powinno zabraknąć Boya. Kłopot w tym, że gdy biorę do ręki "Słówka" zupełnie nie wiem, na co się zdecydować, bo w grę wchodzi co najmniej kilkanaście pozycji, a miejsca mamy nie za wiele.

Stach M. G.
Rutkiewicz (1290 punktów)
Nie wiem, czy dosłownie, bo z pamięci. Nie pamiętam też autora, pamiętam datę: 1942. Ale jest to mój ukochany wiersz i przychodzi mi do głowy na polecenie: "pomyśl wiersz!"

Światełko jakieś błyska w chmurze,
Mniej jakoś ciąży chamski but,
Kiedy przeczyta się na murze,
Krótkie, cieszące wzrok: KAPUT!
awitu (7627 punktów)
>Nie wiem, czy dosłownie, bo z pamięci. Nie pamiętam też autora, pamiętam datę: 1942. Ale jest to mój ukochany wiersz i przychodzi mi do głowy na polecenie: "pomyśl wiersz!"

autorem jest Stanisław Ryszard Dobrowolski

"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
lotrek (14275 punktów)
>Proponuję, abyśmy zestawili nasze ulubione wierszyki

K. Przerwa-Tetmajer "Eviva l'arte"
Eviva l'arte! Człowiek zginąć musi -
cóż, kto pieniędzy nie ma, jest pariasem,
nędza porywa za gardło i dusi -
zginąć, to zginąć jak pies, a tymczasem,
choć życie nasze splunięcia niewarte:
evviva l'arte!

Eviva l'arte! Niechaj pasie brzuchy
nędzny filistrów naród! My, artyści,
my, którym często na chleb braknie suchy,
my, do jesiennych tak podobni liści,
i tak wykrzykniem; gdy wszystko nic warte,
evviva l'arte!

Evviva l'arte! Duma naszym bogiem,
sława nam słońcem, nam, królom bez ziemi,
możemy z głodu skonać gdzieś pod progiem,
ale jak orły z skrzydły złamanemi -
więc naprzód! Cóż jest prócz sławy co warte?
evviva l'arte!

Evviva l'arte! W piersiach naszych płoną
ognie przez Boga samego włożone:
więc patrzym na tłum z głową podniesioną,
laurów za złotą nie damy koronę,
i chociaż życie nasze nic niewarte:

i jeszcze jeden...

Rimbaud "moja bohema"
Włóczyłem się - z rękoma w podartych kieszeniach,
W bluzie, co już nieziemską prawie była bluzą,
Szedłem pod niebiosami, wierny ci o Muzo !
Oh! la la! co za miłość widziałem w marzeniach !

Szeroką dziurę miały me jedyne portki,
W drodze, pędrak - marzyciel, układałem wiersze,
Na Wielkiej Niedźwiedzicy miałem swą oberżę,
A od mych gwiazd na niebie płynął szelest słodki.

Słuchałem gwiazd w te dobre wieczory wrześniowe,
Siedząc na skraju drogi, i czułem, że głowę,
Jak mocne wino, rosa kroplista mi rasza.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365