Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wyjście z Egiptu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
04-06-2005 09:54Marcin (187 punktów)Wyjście z Egiptu
Księga Wyjścia w swojej ukrytej warstwie to opis narodzin człowieka.
Mojżesz został znaleziony przez córkę faraona w skrzyni w rzece. Imię Mojżesz
tworzy grę słów z czasownikiem "wydobyłam go". Dziecko zostało wydobyte z
wody, czyli urodziło się, zostało wydobyte z łona matki przez położną. Woda
symbolizuje narodziny, życie.
Mojżesz, sam uratowany z wody, wydobył swój naród z "wody" Egiptu, sam
odgrywając rolę akuszera. Opowieść o Mojżeszu to opis narodzin Izraela.
Na początku czytamy o tym jak Izraelici zostali uczynieni niewolnikami,
zmuszani do ciężkich robót. W końcu Izraelitów było tylu, że król egipski
nakazał zabijać noworodki płci męskiej. Im dalej czytamy Exodus tym bardziej
uderza nas zniewolenie i niedola Izraelitów. Im bliżej wyjścia tym gorzej.
Tak samo ostatnie dni przed narodzeniem są ciężkie dla płodu. Zaczyna się on
dusić. Łożysko, które wcześniej chroniło teraz staje się niebezpieczne i
uciskające. Dziecko potrzebuje wyjścia, ale jest zniewolone. Pępowina, która
dawała tlen i pokarm, staje się łańcuchem nie pozwalającym na wyjście, niczym
wąż grozi uduszeniem. Łono staje się więzieniem.
Co ciekawe, angielskie słowo labour znaczy praca, trud, ale też bóle
porodowe, poród.
Zbliża się termin porodu: Wj 3 7-10. Izraelici nie mogą sami wyjść z niewoli,
potrzebują pomocy z zewnątrz. Mają pójść do krainy opływającej w mleko i
miód, mleko to piersi matki.
Łożysko reprezentowane przez faraona nie przyjmuje tego do wiadomości, nie
pozwala dziecku się urodzić, coraz bardziej gorsze warunki życia w łożysku
zmuszają płód do ucieczki.
Wj 5 6-8: Izraelici nie dostają już słomy do wyrabiania cegieł. Tak samo płód
nie otrzymuje już tlenu i pokarmu. Nie ma już żadnego wyjścia jak... wyjście.
Zaczynają odchodzić wody. 7, 20 - pierwsza plaga egipska., płód nie może już
pić.
Wydarzenia mkną w coraz szybszym tempie, aż w końcu jest akt narodzin,
opisany jako przejście przed Morze Czerwone. Noworodek rodzi się, z nim
wychodzi pępowina - faraon i jego ludzie, którą trzeba odciąć i raz na zawsze
się pozbyć. Giną zalani przez fale Morza Czerwonego.
Pieśń dziękczynna Izraelitów to uczucie ulgi nowo narodzonego dziecka oraz
matki (taniec Miriam i innych kobiet).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Oless (982 punktów)
Ej człowieku nie pisałeś tego na poważnie ?
V0lrath (3440 punktów)
>Ej człowieku nie pisałeś tego na poważnie ?

To jedna z wielu możliwych interpretacji.
Interpretacje Biblii zmierzają w kierunku coraz bardziej mętnego i luźnego oraz metaforycznego poglądu na ich treść...
Kto wie - może takie interpretacje będą przyszłością egzegezy i bibliologii.
Oless (982 punktów)Wyjście z Egiptu?
>To jedna z wielu możliwych interpretacji.

Jak Ci nie trudno nazwać to interpretacją?
Jak bawić się bedziemy w takie rzeczy to mozemy również wymysleć historie exodusu jako pokazanie nadejścia wiosny po zimie
Tak na zdrowy rozsądek czy mądre jest analizowanie tekstu co sobie myslał autor żyjący tysiące lat temu?

>Kto wie - może takie interpretacje będą przyszłością egzegezy i bibliologii.

Równie uprawnione jest twierdzenie przeciwne.

Jest nawet cos takiego GAD (ang. Generally Accepted Date) "ogólnie przyjęta data" wyjścia i wkroczenia Izraelitów do Kaananu ok 1230-1220 p.n.e.
Ale o tym więcej kiedyś jak znajdę czas..
V0lrath (3440 punktów)Odp: Wyjście z Egiptu?
>>To jedna z wielu możliwych interpretacji.
>Jak Ci nie trudno nazwać to interpretacją?

Mi to przypomina interpretację - choć symboliczną - taką jaką można przeprowadzić na wierszu.

>Jak bawić się bedziemy w takie rzeczy to mozemy również wymysleć historie exodusu jako pokazanie nadejścia wiosny po zimie

No, możemy.

>Tak na zdrowy rozsądek czy mądre jest analizowanie tekstu co sobie myslał autor żyjący tysiące lat temu?

Nie.

>>Kto wie - może takie interpretacje będą przyszłością egzegezy i bibliologii.
>Równie uprawnione jest twierdzenie przeciwne.

Tak, ale pewną tendencję w kierunku coraz mniej dosłownych i coraz bardziej metaforycznych interpretacji pewnych fragmentów można zaobserwować.

Taka interpretacja jak w poście zakładającym temat jest przesadą i może być co najwyżej żartem - na przykład na temat temat pewnych tendencji.

Niektóre opisy z bibli mają odniesienia do historii, więc raczej nie zostaną "zmetaforyzowane".

>Jest nawet cos takiego GAD (ang. Generally Accepted Date) "ogólnie przyjęta data" wyjścia i wkroczenia Izraelitów do Kaananu ok 1230-1220 p.n.e.

Nie znam się dobrze - nie wiedziałem.
Ale podejrzewam, że sporo jest fragmentów historycznych.
Co nie znaczy wszystkie - dawniej wszystko brano dosłownie, a teraz część jest tylko metaforą. Trudno powiedzieć jak będzie w przyszłości.
Marcin (187 punktów)Odp: Wyjście z Egiptu
Tacy archeologowie, jak np. Zeev Herzog dawno już doszli do wniosku, że wykopaliska archeologiczne stoją w sprzeczności z opisami biblijnymi. Żaden z egipskich papirusów nie potwierdza niewolniczej pracy Żydów oraz cudownej działalności Mojżesza. Starożytni Egipcjanie wspominali tylko obcych pasterzy, którzy w okresach suszy wędrowali ze swoją trzodą na pastwiska w delcie Nilu. Nie znaleziono żadnych śladów wędrówki do Ziemi Obiecanej.
Prof. Zeev Herzog wspomina wykopaliska z XVIII w. przed naszą erą, gdzie odnaleziono starohebrajskie napisy "Jahwe i Oszrat" oraz : "Jahwe i jego Oszrat". Mogły to być to dwa bóstwa, czczone przez ówczesny lud. Zdaniem Herzoga opisy z Księgi Wyjścia i in. powstały w długo później po rzekomych wydarzeniach.
Niejaki Julian Wellhausen pod koniec XIX w. dowodził, że mitologia biblijna powstawała w czasie niewoli babilońskiej, po 1-wszym wygnaniu Izraelitów z Jerozolimy.
Herzog doszedł do wniosku, że nie było żadnych warownych miast rzekomo zdobytych przez Izraelitów. Nie odnaleziono ruin słynnego Jerycha. Również na istnienie potężnego królewstwa Dawida i Salomona nie ma żadnych dowodów historycznych.

Tutaj link do artykułu Mariusza Agnosiewicza:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,2401

Gdy Biblia wspomina o 600 000 mężów (Wj 12, 37) musimy to potraktować jako zwykłą fantazję. A żaden mit nie jest ot tak sobie wymyślany, w każdym jest zawarta jakaś ukryta, nieświadoma treść.
Exodus ma się do powstania narodowej tożsamości Ludu Wybranego jako pewna projekcja, nieświadoma fantazja o dawnych wydarzeniach ("narodziliśmy się wtedy").
Zdaniem Karla Abrahama mit jest zbiorowym snem. Jego źródłem jest jak snach, nieświadoma fantazja (najczęściej o podłożu seksualnym), etyczne i religijne elementy to zwykła nadbudowa, dzieło mechanizmów obronnych nie pozwalających ujawnić się nieświadomej treści. Ta treść zostaje przedstawiana w postaci symbolicznej.
Opowieść o Wyjściu to "kolektywny sen" Izraelitów szukających swych źródeł.
Na temat samej wędrówki przez pustynię i podboju Ziemi Obiecanej napiszę później.

Patuszkin (2279 punktów)
Mi już od pewnego czasu ten pomysł chodził po głowie, żeby Biblię rozumieć tylko i wyłącznie symbolicznie. Ale jakoś serca do tego nie mam......żeby ją czytać, interpretować.

Podejrzewam, że dziewczynom się spodoba. Na łowy!
Piotrek Patucha
Marcin (187 punktów)
Kontynuujemy.
Manna jaką Bóg posłał z nieba symbolizuje mleko matki. Manna sama spadała,
Izraelici musieli ją tylko zbierać. Tak samo mleko z piersi samo się robi i
płynie, dziecko musi tylko ssać.
Lb 11, 4: w tym fragmencie czytamy, że Izraelitom sprzykrzyła się manna. Chcą
mięsa. Wspominają ryby, które darmo jedli w Egipcie. To podświadome wspomnienie
dziecka, które w łonie matczynym też otrzymywało pokarm "za darmo". Teraz zaś
jego potrzeby nie są zawsze zaspokajane.
Lb 11, 11-14 - w tych wersetach ujawnia się nieświadome znaczenie Mojżesza jako
położnej Izraela. Mojżeszowi nie podoba się, że musi niańczyć Izraelitów, choć
to nie on ich począł i zrodził.
Dziecko w końcu trzeba kiedyś odstawić od piersi. Jest to dla niego
niewątpliwie traumatyczne doświadczenie.
Lb 11, 31-34 to kolejny ciekawy fragment: Mięso przepiórek było nieprzeżute
między zębami Izraelitów - znaczy, że jeszcze nie mogli przeżuwać jedzenia
(jako niemowlęta). Jahwe się rozgniewał. W dziecku objawił się więc sadystyczny
popęd oralny nakierowany na pierś matki.
W rozdziale 12 Księgi Liczb Miriam i Aaron zaczęli narzekać, bo Mojżesz pojął
jakąś Kuszytkę za żonę. Mówimy za pomocą ust, usta są miejscem gdzie jest
skupiany oralny popęd seksualny.
Lb 12, 11: "Wtedy rzekł Aaron do Mojżesza: "Proszę, panie mój, nie karz nas za
grzech, któregośmy się nierozważnie dopuścili i jesteśmy winni. Nie dopuść by
ona stała się jak martwy [płód], który na pół zgniły wychodzi z łona swej
matki." Mamy tu dziwny łańcuch skojarzeń: grzech - martwy płód - wpółzgniły -
wyjście z łona matki. Grzech oszczerstwa nie ma żadnego związku z na pół
zgniłym martwym noworodkiem. "Szemranie" przeciw Mojżeszowi to sadystyczny
popęd oralny skierowany na matczyną pierś. Ukaranie Miriam chwilowym trądem,
to chwilowe odłączenie dziecka od piersi w czasie karmienia, gdy ugryzło lub za
mocno zaczęło ssać. Jeszcze nie można na stałe odstawić.
Łożysko, które w chwilach poprzedzających narodziny stało się niebezpieczne,
jest podświadomie wspominane jako bezpieczne, ochronne. Dla noworodka pierwszy
kontakt ze światem zewnętrznym to kontrast między wilgotnym łożyskiem,
a "suchym" światem zewn. Jest to pustynia przez jaką wędrowali Izraelici.
Wj 14, 2-4: Izraelici znów szemrają przeciwko Mojżeszowi i Aaronowi. Obyśmy
pomarli w Egipcie, a nie tu na pustyni.
Zdaniem Melanie Klein dziecko w czasie samych narodzin odczuwa 2 popędy: popęd
by się narodzić oraz popęd by wrócić znów do łona(jest to więc kontrast między
popędem życia, a śmierci, bo w łożysku dziecko umrze).
Myśl Izraelitów o śmierci w Egipcie to pragnienie powrotu do matczynego łona -
egzystencji przed narodzinami.. Nie mówią oni: "Chcielibyśmy żyć w Egipcie, a
nie umrzeć na pustyni", ale, że chcieliby raczej umrzeć tam niż na pustyni.
Lb 21, 5: Izraelici znów są niezadowoleni. "Czemu wyprowadziliście nas z
Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma tu chleba ani wody, a uprzykrzył
się nam już ten pokarm mizerny". Pan zesłał za to na ludzi jadowite węże.
Tak więc dziecko już nie chce mleka. Chce zostać odłączone od piersi. Dziecko
pragnie jakiegoś konkretniejszego jedzenia. Chleb, którego pragną Izraelici
symbolizuje mięso. Mamy tu sadystyczny popęd oralny skierowany na pierś matki.
Węże ukąsiły/ugryzły Izraelitów, bo grzechem było ugryźnięcie piersi (tabu
mieszania mleka i mięsa). Zdaniem M. Klein dziecko dokonuje projekcji swych
agresywnych kanibalistycznych popędów na matkę - to matka chce je pożreć, a nie
ono ją.
Po przebyciu pustyni i dotarciu do Ziemii Obiecanej Izraelici muszą zdobyć
miasta, które się w niej znajdowały. Ziemia to symbol matki. Wg freudowskiej
teorii hordy pierwotnej bracia po zabiciu ojca uzyskali dostęp do kobiet, w tym
i do swojej matki (grzech ojcobójstwa i kazirodztwa = grzech pierworodny).
Dlaczego Mojżesz nie wszedł do Ziemii Obiecanej? Jest tak, gdyż dla niego to
nie była "ziemia obiecana" (jako ojciec hordy miał legalny dostęp do kobiet).
Była nią tylko dla jego "synów". Żeby więc synowie mogli posiąść jego kobiety,
sam musiał zostać wyeliminowany. Tak więc powtórzyło się pierwotne ojcobójstwo.
Oczywiście nie zostało to tak opisane dosłownie; jednak tylko tak można
zrozumieć dlaczego Mojżesz nie mógł wejść do Ziemii Obiecanej. Jego śmierć
oznacza ojcobójstwo.
Rozochoceni bracia z hordy nie pytali kobiet o zgodę na seks z nimi. Były one
brane siłą, czyli gwałcone. Tak samo Ziemia Obiecana została wzięta siłą.
Symbolizuje to gwałt matki.
W Joz 6, 1-5 Bóg mówi jak zdobyć Jerycho. Wszyscy wiemy jak to było. Wojownicy
szli dookoła, a kapłani grali na trąbach itd.
Trąba czy róg barani, z którego miła być zrobiona to oczywiście symbol
falliczny (tak jak Koń Trojański, który "zdobył" ciało matki/kobiety - Troji).
Granie na trąbach symbolizuje więc stosunek płciowy, okrzyki wojenne to okrzyki
rozkoszy.
Następnie zdobyto miasto Aj (Joz 8, 1-19). "I podniósł Jozue oszczep, który
trzymał w ręce, przeciw miastu" (Joz 8, 18). W tym momencie miasto zajęto i
podpalono. Oszczep znów symbolizuje penisa. Ogień to jak wiadomo pożądanie.
Zbiorowy gwałt trwa dalej. Po kolei zdobywane są następne miasta/kobiety.
Zatrzymanie się Słońca w południe, czyli na szczycie nieba zinterpretować można
jako szczytowanie, erekcję, uczucie orgiastycznej przyjemności.
Patrząc na to wszystko z perspektywy dziecka można zinterpretować opisane
wydarzenia jako fazę edypalną. Zdobycie Ziemii Obiecanej to więc nieświadome
fantazje dziecka związane z kompleksem Edypa. Śmierć Mojżesza to fantazje o
pozbyciu się ojca, zdobycie Ziemii Obiecanej to fantazje o posiadaniu matki.
Można również rozumieć wydarzenia opisane w Księdze Jozuego jako fantazje
dzieci na temat współżycia rodziców, jest ono rozumiane przez nie jako akt
przemocy.


antracyt
Jedyne z czym sie zgadzam to fakt kazirodztwa. Ksiega Rodzaju to nic innego tylko dbanie o czystosc rasowa. Malzenstwa tylko w jednej rodzinie pomiedzy spokrewnionymi.

bubu
z czegos ty to wyssał? z palca?
mariusz
Może Bóg dał mu takie zrozumienie.

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365