Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chorzowska katastrofa to czubek góry...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-01-2006 19:54Andro (1185 punktów)Chorzowska katastrofa to czubek góry...
   Chorzowska katastrofa to, jak wszystko na to wskazuje, efekt zaniedbań w procesie budowlanym, jakich niestety wiele w Polsce.
   W budownictwie, jak w wielu innych dziedzinach życia społecznego rządzi pieniądz, niestety te nieograniczone rządy pieniądza owocują zaniedbaniami w sferze bezpieczeństwa i mszczą się potem w sposób często drastyczny.
   Praworządność i dbałość o bezpieczeństwo w procesie budowlanym jest na marginesie spraw biznesu - liczy się minimalizacja kosztów, a nie bezpieczeństwo ludzi na budowie i po oddaniu do użytkowania. Niestety z tym zjawiskiem nie radzą sobie służby do tego powołane. Wielostopniowe procedury zapewnienia bezpieczeństwa w budownictwie istnieją tylko na papierze, natomiast w realu istnieją tylko ich śmieszne, często skorumpowane, namiastki.
   Zaniedbania zaczynają się już na etapie projektów. Dla projektantów architektów, konstruktorów, elektryków, sanitarnych (...) ważne jest "złapać" zlecenie projektowe, często po stawkach, które gwarantują jego n i e f a c h o w e wykonanie. Poza tym, że projekt trzeba wykonać tanio, to jeszcze szybko, gdyż terminy często napięte są do granic zdrowego rozsądku. Tanio i szybko zrobiony projekt to projekt zły, bo nieodpowiednio przemyślany, skoordynowany i sprawdzony. Już na tym etapie powstaje dużo błędów, które mają wpływ na bezpieczeństwo projektowanego obiektu. Oczywiście błędy te nie zostaną wychwycone ponieważ instytucja sprawdzającego projekt gwarantowana przez Prawo budowlane w rzeczywistości nie istnieje - sprawdzenie polega na wzięciu doli za podpis, często bez zajrzenia do projektu.
   Inwestor posiadając w ręku Projekt budowlany, w oparciu o niego otrzymuje pozwolenie na budowę i cały szczęśliwy przystępuje do działania, oszczędzając oczywiście na szczegółowych projektach wykonawczych i nadzorach wykonywanych przez projektanta... Tym sposobem nie będący na bieżąco z przepisami i zasadami wiedzy technicznej kierownicy budów realizują radosną twórczość w oparciu o dokument urzędowy zwany Projektem budowlanym, który nie ma w swej treści szczegółowych rozwiązań konstrukcyjnych, elektrycznych, sanitarnych. Obowiązek wymyślania tych rozwiązań spada zatem na kierownika, który oczywiście nie ma na to czasu, ani odpowiednich ludzi. Kończy się więc na improwizacji popartej tak zwanym doświadczeniem będącym tak naprawdę zgubną rutyną.
   Tym sposobem mamy wybudowany budynek. Czas odbiorów przez "odpowiednie służby" - nadzór budowlany, sanepidy, strażacy itp., itd. Często są to odbiory powierzchowne, które nic nie wykrywają, albo wykrywają bzdurki, często niestety są to odbiory wykonywane przez nieodpowiednio przygotowanych zawodowo inspektorów. Nawet jeśli na odbiorze dochodzi do ujawnienia jakiejś usterki mającej wpływ na bezpieczeństwo to są one szybko "załatwiane". W efekcie mimo źle prowadzonych budów prawie wszystkie (w ogromnej większości) kończą się odebraniem obiektu i przekazaniem do użytkowania. Tym sposobem mamy już cykającą bombę zegarową. Tylko czekać na zawalenia, porażenia i pożary.
   Na tym nie koniec. Czas na użytkowanie. Oczywiście Prawo budowlane przewidziało, że należy sprawdzać stan techniczny obiektów przynajmniej raz do roku (część instalacji raz na 5 lat). Problem w tym, że odbywa się to na niby. Płaci się śmieszne pieniądze firmie, która wynajmuje emeryta z odpowiednimi uprawnieniami, żeby popodpisywał różne tam papierki i formalnie mamy porządek. Krótko mówiąc PAŃSTWO PRAWA WIRTUALNEGO.    Pozdrowienia dla naszych polityków tworzących w sejmie fikcje literackie, często zresztą wewnętrznie sprzeczne....
    Strzeżcie się racjonaliści, czas jest już bliski .
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Tomek
Czyli pada tu sugestia, że przepisy budowlane są przestrzegane, pozwolę sobie to określić, "na kominiarza". Kominiarz przychodzi, podpisujemy mu papierek, dajemy pieniążki, ale za próg nie wpuszczamy, bo nabrudzi, a o zobaczeniu komina to już nawet nie ma co marzyć.
W ten sposób wszyscy są kryci, a zaczadzonemu, to już wszystko jedno...
quasar (219 punktów)
>Czyli pada tu sugestia, że przepisy budowlane są przestrzegane, pozwolę sobie to określić, "na kominiarza". Kominiarz przychodzi, podpisujemy mu papierek, dajemy pieniążki, ale za próg nie wpuszczamy, bo nabrudzi, a o zobaczeniu komina to już nawet nie ma co marzyć.
>W ten sposób wszyscy są kryci, a zaczadzonemu, to już wszystko jedno...
>

Dlatego, ze nikt nie odpowiada za nic. Wymysla sie przepisy, ktorych nikt nie przestrzega bo albo da w lape odpowiedniemu urzedasowi, albo nikt tego nie sprawdza. A wystarczyloby wprowadzic odpowiedzialnosc wlasciciela za wszystko co sie dzieje na terenie tego obiektu. Przez twoje niedbalstwo zginelo 60 osob? Sad to udowodnil - to do paki na 25 lat albo i dozywocie (dlaczego morderca 1 czlowieka ma miec 10 lat a morderca 60 mniej czy tyle samo?). Wtedy nie potrzeba bzdurnych przepisow, nakazow i zakazow.
damian (127 punktów)

>    Strzeżcie się racjonaliści, czas jest już bliski .

czego???????

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365