Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sejmowa stołówka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
10-02-2022 09:29romaro (25211 punktów)Sejmowa stołówka
Ocena 4 na 4
Dosyć już narzekania na drożyznę! Oto menu w lokalu, gdzie nie ma inflacji, a wszyscy dostają podwyżki:
kompot 1
kawa 3
zupa 3
drugie danie 12
ciastko 5
surówka 4
lunch 14 zł
Można żyć szczególnie gdy sie ma tak jak posłowie dietę w wysokości 4 000 to jest 204 zł dziennie.
Pracownikowi który jedzie na delegację przysługuje dieta 30 zł dziennie.
Omlet za 8 zł, dwie parówki na ciepło - 5 zł, jajecznica z trzech jaj - 6 zł - takie ceny figurują w menu restauracji sejmowej. To o wiele taniej niż w restauracjach, a nawet w barach mlecznych w Warszawie. Te ostatnie przeżywają kryzys, wiele z nich pewnie się zamknie. Właściciele zmagają się z wysoką inflacją i "Polskim ładem", duszą ich rachunki za prąd i gaz.
warszawa.w(*).main_topic_3-K.C-B.1-L.3.maly
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
>Dosyć już narzekania na drożyznę! Oto menu w lokalu, gdzie nie ma inflacji, a wszyscy dostają
>podwyżki:
>kompot 1
>kawa 3
>zupa 3
>drugie danie 12
>ciastko 5
>surówka 4
>lunch 14 zł
>Można żyć szczególnie gdy sie ma tak jak posłowie dietę w wysokości 4 000 to jest 204 zł dziennie.
> Pracownikowi który jedzie na delegację przysługuje dieta 30 zł dziennie.
Gdy ja jeszcze pracowałem to dieta pracownicza dobowa wynosiła 24 zł a kotlet w restauracji w daniu obiadowym kosztował 18 zł.
>Omlet za 8 zł, dwie parówki na ciepło - 5 zł, jajecznica z trzech jaj - 6 zł - takie ceny figurują w
>menu restauracji sejmowej. To o wiele taniej niż w restauracjach, a nawet w barach mlecznych w
>Warszawie. Te ostatnie przeżywają kryzys, wiele z nich pewnie się zamknie. Właściciele zmagają się z
>wysoką inflacją i "Polskim ładem", duszą ich rachunki za prąd i gaz.
>warszawa.w(*).main_topic_3-K.C-B.1-L.3.maly

Doliczyć trzeba profity wynikające z pełnienia funkcji w najważniejszym organie ustawodawczym państwa w postaci służbowych mieszkań, opłat za korzystanie ze środków komunikacji powszechnej, ba nawet uprzywilejowane rozliczanie kosztów eksploatacji gdy rozliczasz się korzystając z własnych środków lokomocji vide "obatel" Czarnecki Rysiu z domu. Wykładnikiem, bo już był za chytry i wpadł, dostęp do medycznej służby zdrowia, zwłaszcza do specjalistów natychmiastowy, itd. Remontowanie prywatnych dojazdowych do swych posiadłości (Beata Szydło z domu, droga polna do jej domu w Brzeziach została wyasfaltowana) i to nie jest skończona wyliczanka, bo takie sprawy się tuszuje i utajnia jak tylko można.
No i co? Warto się bić o władzę, stosować wszelkie chwyty niedozwolone na pograniczu prawa lub wręcz bezprawne (Pegasus i afery stąd wynikające, czy głosowanie korespondencyjne itp.)? Czy Rząd, przez swoich przedstawicieli rozumie i tym samym czuje problemy z jakimi społeczeństwo zaczyna dopiero się parać? (Minister Mejza) Wątpię. Jak powiedział z szyderczym z sarkazmem, były rzecznik rządu, jeden z większych libertynów Jerzy Urban: "Rząd się sam wyżywi". Proponuję zobaczyć jakie tarcze osłonowe przed inflacją utworzone przez Morawieckiego mają posłowie. Czy rozumieją problemy jakie stworzyli Wolakom? Klakierzy mają się raczej dobrze (jak za "komuny") kupieni za sznurki od kiełbasy krakowskiej by mogli sobie powdychać zapach tej "dobrej zmiany" pozostały po wędzeniu i "po prostu nie kraść". Ta krynica (nie)moralności, (bez)prawia i (nie)sprawiedliwości okazuje się z biegiem czasu, że jest trująca w nadmiarze przy jej spożywaniu. Stosując zasadę "Divide et impera" posortowała społeczeństwo do stanu niesłychanego. No i przyszedł czas łykania niezadowolenia suwerena. PiS już nabiera wody i rychły czas jego tonięcia. Jego przejścia do kart historii/zapomnienia. Oprócz zamtuzu jaki zrobił w każdej dziedzinie życia gospodarczego państwa oraz w życiu społeczeństwa nie zrobił nic. Po siedmiu latach takich rządów nic nie widać. Przeklinany Gierek niestety miał już w tym samym czasie znakomite sukcesy. Więc gdzie szajka dyletantów będzie miała lepiej za nic nierobienie? Takie apanaże? Jest o co walczyć! Nawet łamiąc wszelkie zasady i reguły. Marny mamy ten establishment.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365