>
Bardzo dawno temu, na łamach "Racjonalisty" pojawił się tekst traktujący o redukcjach jezuickich wśród Indian Guarani.Tekst nie ma bibliografii i w zasadzie trudno go traktować jako dokument historyczny.
Arminius kasował poniższą odpowiedź uznając za niemerytoryczną.W dorzeczu Río de la Plata, dawniej terytorium ludów Guarani (dziś podzielonym między Paragwaj, Argentynę i Brazylię), zbudowano trzydzieści misji w XVII i XVIII wieku. Te misje jezuickie Guarani są również nazywane redukcjami, od łacińskiego reducere, co oznacza, w tym przypadku, gromadzenie pierwotnych ludów w wioskach w celu ich osiedlenia i ewangelizacji. Redukcje te mają wspólną architekturę. Istnieje centralny plac z kościołem, cabildo (siedziba władzy kolonialnej), kolegium, mieszkania jezuitów, cmentarz i, dalej, mieszkania dla rodzin Guarani i działki pod uprawę.
Niektórzy przedstawiają redukcje jako pierwszy udany eksperyment kolonialny. Widzieli w jezuitach wykształconych mężczyzn, zdolnych do mówienia rdzennymi językami, takimi jak Guarani i chronić ich przed atakami właścicieli niewolników, aby założyć nową organizację społeczną, która pozwoliła im na pewną stabilność i wzrost. Inni potępiają akt kolonialny, ponieważ jezuici narzucili rdzennym ludom swoją kulturę i sposób życia. Skazali ich również na ciężką pracę, zmuszając ich do budowy redukcji i ich ogromnych kościołów.
Ostatecznie pod koniec XVIII wieku, oskarżeni o brak posłuszeństwa koronie hiszpańskiej, jezuici zostali wydaleni ze wszystkich misji. Pozostawiają po sobie ważną spuściznę architektoniczną i historyczną. Teraz wszystkie w ruinie, siedem z tych redukcji jest wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.
www.dumond(*)om/missions-jesuites-guaranis/
Nie wiem co chcesz powiedzieć, że małpie w zoo jest lepiej niż na wolności? Jak traktowani byli Indianie?
Indianie w filmie "Misja" z Robertem De Niro, nie mówią językiem Guarani, który jest językiem paragwajskich Indian, lecz Wawnana - językiem Indian kolumbijskich, którzy występują w filmie, jednak w filmie chodzi o Guarani.
"Oparta na faktach, napisana przez Roberta Bolta historia we wstrząsający sposób pokazuje mechanizmy wielkiej polityki i przeciwstawione im postawy tych maluczkich, gdzie od sumienia jednego człowieka zależy życie setek innych. Przedstawia Kościół zarówno jako bezduszną instytucję wpływającą na układ sił w całym ówczesnym świecie i wykorzystującą imię Boga do własnych, politycznych celów (kiedy ogłoszone zostaje wygnanie Indian, legat usprawiedliwia to wyrokiem boskim), jak i całkowicie oddanych wierze zakonników, poświęcających swoje życie głoszeniu Słowa Bożego."