Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sprawa karetek na A4. GDDKiA żąda zwolnień

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-06-2012 20:06kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Sprawa karetek na A4. GDDKiA żąda zwolnień
Ocena 5 na 5
Cytat:
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zażądała od firmy Kapsch, operatora systemu poboru opłat na A4, zwolnienia osoby, która nie podniosła szlabanu dla karetek wiozących rannych z wypadku. By wjechać na A4 ratownicy wyłamali bramkę. (źródło)

Ja proponuję zwolnić pracownika GDDKiA, który wpadł na pomysł żądania zwolnienia pracownika firmy Kapsch, osobę odpowiedzialną za to, żeby kierowcy karetek pogotowia wiedzieli jak mają się zachować przy bramce wjazdowej na autostradę A4 oraz wojewodę, który oficjalnie nakazał kierowcom pojazdów uprzywilejowanych wyłamywanie szlabanów.

Procedura jest jasna jak Słońce i prosta jak drut: kierowca pojazdu uprzywilejowanego naciska na bramce wielki, czerwony guzik, pobiera bilet uprawniający do bezpłatnego przejazdu, a szlaban unosi się automatycznie. Nie ma potrzeby stać i trąbić (nie ma tam pracownika w budce), nie trzeba wyłamywać szlabanu.

Pieprz.one urzędasy znalazły sobie kozła ofiarnego w postaci szarego pracownika, który w żaden sposób nie naruszył swoich obowiązków. Jeśli go zwolnią, to mam nadzieję, że zgłosi sprawę do sądu pracy i, oprócz przywrócenia do pracy, uzyska odszkodowanie co najmniej takiej wielkości, jaką otrzymały "rodziny smoleńskie".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Chlodwig (10939 punktów)
Z całego serca popieram. Ludzi i tak dużo.
coreless (16088 punktów)
Ryża polska rzeczywistość.
Selanos (12869 punktów)
Czyli jak rozumiem, kierowca karetki pogotowia nie wiedział jak ma przejechać przez bramkę, bo jak to bywa w Polsce, bramki postawiono, ale już nikt nie raczył poinformować pogotowia jak tamtędy przejechać, a po trzech minutach czekania (tak pisało na gazeta.pl) staranował bramkę, bo jego obowiązkiem jest dojechanie do osoby potrzebującej pomocy.

Ktoś odpowiedzialny za to, że kierowcy karetek nie wiedzą/wiedzieli jak przejechać przez bramki, powinien trafić przed sąd za spowodowanie zagrożenia życia lub zdrowia.
04-06-2012 21:23 
 Ocena 1 na 1
mbrudka (1266 punktów)
>Czyli jak rozumiem, kierowca karetki pogotowia nie wiedział ..
Wiedział, wiedział. Przecież tuż przed wyłamywaniem wojewoda opolski wpierw ogłosił, że trzeba wyłamywać szlabany
Selanos (12869 punktów)
>>Czyli jak rozumiem, kierowca karetki pogotowia nie wiedział ..
>Wiedział, wiedział. Przecież tuż przed wyłamywaniem wojewoda opolski wpierw ogłosił, że trzeba wyłamywać szlabany

Chodziło mi o ten czerwony przycisk. A pomysł z wyłamywaniem szlabanu bardzo dobry, trochę jak w Bondzie

Nazywam się James, James ratownik medyczny.
05-06-2012 23:07 
 Ocena 1 na 3
Sołtysowa (208 punktów)
(zablokowany)
>Ktoś odpowiedzialny za to, że kierowcy karetek nie wiedzą/wiedzieli jak przejechać przez bramki, powinien trafić przed sąd za spowodowanie zagrożenia życia lub
zdrowia.

Proponuję do kursu prawa jazdy wprowadzić egzamin z przejeżdżania przez bramki na autostradzie. W niektórych rejonach kraju będzie daleko do autostrady ale co tam.
mbrudka (1266 punktów)
>Procedura jest jasna jak Słońce i prosta jak drut: kierowca pojazdu uprzywilejowanego naciska na bramce wielki, czerwony guzik, pobiera bilet uprawniający do bezpłatnego przejazdu, a szlaban unosi się automatycznie.
Niby tak proste, ale chyba jednak nie. O ile dobrze rozumiem sytuację, to wojewoda i ratownictwo medyczne postanowili zrobić medialną pokazówkę, żeby (słusznie) zasygnalizować brak dróg dla pojazdów uprzywilejowanych przy wjeździe na autostradę. Żeby nacisnąć wielki czerwony guzik, trzeba wpierw do niego postać karetką w kolejce...
Pomysł jednak, żeby ukarać pracownika odpowiedzialnego za szlaban jest oczywiście kretyński. I to nie dlatego, że wymyślił go urzędas z GDDKiA, choć jest to bez wątpienia gwarancją solidnej dawki absurdu, ale dlatego, że nie ma takiego pracownika. Szlaban przy wjeździe otwiera automat, więc będą musieli z systemu wylać na bruk jakąś aplikację sterującą . Hmm, a może jest w tym jednak jakaś myśl urzędnicza
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>> Hmm, a może jest w tym jednak jakaś myśl urzędnicza <<
Pewnie. Bo urzędnik myśli. Jak pies myśliwski: w którym kącie się zesr.ć.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Wszędzie w całym cywilizowanym świecie jak jedzie karetka to każdy ma ją przepuścić. I dotyczy to pieszych, rowerzystów, kierowców, dzieci, dorosłych. Jak wbiegają Ci do biura lekarze to też masz przepuścić bo oni ratują komuś życie.

Jak karetka musi przejechać przez przejazd kolejowy to dróżnik jeśli jest w stanie to ją przepuści szybciej.

Ogólnie normalni ludzie jak widzą karetkę czy ratownik z tejże karetki to usuwają się z drogi i dają im pracować. I taki pojazd i tacy ratownicy są uprzywilejowani względem wszystkich innych pierdół i praw, czy regulaminów służbowych (oczywiście jeśli nie mówimy tu np. o ewidentnym łamaniu prawa czy przepisów bezpieczeństwa).

Więc jeśli jedzie karetka to pracownicy powinni byli zrobić wszystko co w ich mocy, żeby ją przepuścić. To wie każde dziecko w przedszkolu!

I każdy normalny sąd prędzej stanie po stronie pracownika wyrzuconego za niesubordynację, bo przepuścił szybko karetkę, niż pracownika, który regulaminowo czekał i patrzył jak ratownicy wyłamują przejazd.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Ania... (14138 punktów)
Każdy normalny człowiek nie czekałby aż pobrany zostanie bilecik - co oznacza zatrzymanie karetki i to dwukrotne, a często odstanie w kolejce do tego. Karetka powinna być przepuszczana przez przejazd awaryjny, który normalnie powinien być uwzględniany w projekcie. Nie wiem czy jest, ale jakiś myk między jezdniami tam jest.
05-06-2012 22:31 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
Myślę, że z karetką to jest prosta sprawa: każdy w jej pobliżu powinien sobie wyobrazić, że ta karetka jedzie w jego sprawie... i co wtedy najlepiej by było zrobić - usunąć się na bok, przepuścić przez jakieś zapory, cokolwiek, co uważa się za stosowne niezależnie od durnych czy mądrych przepisów.

...bo każdemu w przyszłości może się zdarzyć, że karetka do niego nie zdąży...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365