wyborcza.p(*)ba_kontroli_nad_Kosciolem.html"We wtorek Ruch złożył w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o ochronie danych osobowych. Przewiduje on, że Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych będzie miał takie same uprawnienia w stosunku do baz danych o wiernych gromadzonych przez kościoły i związki wyznaniowe, jakie ma w stosunku do wszelkich instytucji, firm i innych podmiotów. W szczególności chodzi o to, by kościoły miały obowiązek zgłaszać GIODO swoje bazy danych, by Inspektor mógł kontrolować, czy dane są tam wystarczająco dobrze zabezpieczone i przetwarzane zgodnie z prawem. I by mógł wydawać decyzje administracyjnie w sprawie tych danych - np. nakazać usunięcie czy uzupełnienie. (...) Problem braku kompetencji GIODO do kontrolowania kościelnych baz danych osobowych wypłynął przy okazji apostazji z Kościoła katolickiego. Chętni do wystąpienia z niego składali księżom w swoich parafiach oświadczenia w tej sprawie i żądali usunięcia ich danych. Księża odmawiali, bo według instrukcji Episkopatu Polski z 2008 roku by dokonać aktu apostazji trzeba przejść kilkustopniową procedurę - m.in. trzeba przyprowadzić dwóch świadków, wobec których oświadczy się wolę wystąpienia z kościoła. Apostaci skarżyli się więc do GIODO, że Kościół nadal przetwarza ich dane mimo, że nie są jego członkami. GIODO zwracał się o wyjaśnienia do proboszcza, proboszcz odpowiadał, że w myśl prawa kościelnego nadal są członkami kościoła. W tej sytuacji GIODO umarzał postępowanie, bo nie może badać spraw o przetwarzanie przez kościoły danych ich wiernych. (...) Cześć apostatów nie chce dopełniać formalności w zgodzie z wymogami ustalonymi przez Episkopat, bo nie czując się już związani z kościołem nie chcą uczestniczyć w jego ceremoniach. " Nareszcie, po długim okresie wspierania "sakramentu apostazji" Ruch Palikota zaczyna działać na rzecz cywilnej procedury występowania z kościoła listem poleconym, nie zaś wspierać jakieś autoekskomunikancyjne wu-du ze świadkami, czarami i pouczeniami proboszcza o mękach piekielnych. |