 |
Może ktoś odpowie ignorantowi Michalkiewiczowi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-06-2012 21:10 | Grancy (169 punktów) | Może ktoś odpowie ignorantowi Michalkiewiczowi?
2 na 2 | Jeśli ktoś z was tak jak ja czyta prawicową publicystykę "dla beki", to może czyta też felietony sławnego w niektórych kręgach S. Michalkiewicza? Jest on takim ciekawym pomostem pomiędzy sprzecznymi ideami liberalizmu (uważa się za liberała)i ideą z fal Radia Maryja. Wśród swych wyznawców uchodzi on za nieomylnego geniusza. Michalkiewicz pisze logicznie, to fakt, ale jest przy tym niesłychanym ignorantem, szczególnie jeśli chodzi o kwestie religii lub ateizmu. Oto co ostatnio napisał o ateistach: michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2527Jak często u niego jest to całkowita ignorancja faktów. No więc, kto chętny zmiażdżyć Michalkiewicza? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | I dlatego Sartre "dostał" Nobla, a nie Michalkiewicz 
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
19 na 19 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Przywołany tekst Michalkiewicza jest żenująco prymitywny, a do tego używane przez autora "argumenty" są tak wyświechtane, że zaskoczyć i przekonać mogą wyłącznie hipotetycznego kogoś, kto przedtem nie czytał tysięcy podobnych publikacji.
Michalkiewicz zaczyna atak na ateistów odwracając kota ogonem, robiąc im zarzut z tego, iż rzekomo twierdzą, że posiadają wiedzę o nieistnieniu Boga. Ateiści takiej wiedzy nie mają i nic takiego nie głoszą. Jeśli już ateista wypowiada się na temat istnienia Boga, to jedyne co twierdzi to to, że nie znajduje żadnych przesłanek przemawiających za istnieniem Boga. Wspomniane przeze mnie odwracanie kota ogonem polega na tym, że to wierzący w istnienie Boga twierdzą, że na to istnienie można znaleźć dowody, czyli to oni posiadają rzekomo wiedzę o istnieniu Boga.
Pozostałe dwie kwestie poruszane przez Michalkiewicza, to: a) wśród osób dopuszczających prawo do aborcji wielu to ateiści, b) socjalizm propagowali ateiści. Ad a) Na pewno są ateiści, którzy dopuszczają prawo do aborcji, na pewno wśród wierzących też są takie osoby. Których jest więcej? Tego ja nie wiem, a i Michalkiewicz też zapewne nie wie, przy czym jakie to ma znaczenie? Dla Michalkiewicza raczej żadne, bo jego celem jest zohydzanie ateistów, a nie dociekanie prawdy. Ciekawe co by biedny począł z ateistą - przeciwnikiem aborcji? Jak by taką osobę umieścił w swoim czarno - białym świecie? O wierzących dokonujących aborcji już mu lepiej nie wspominać, bo by się chłop chyba załamał.
Ad b) "Argument" ateista=komunista jest tak zgrany i tak ośmieszony, że aż trudno uwierzyć, że tak wyszczekany publicysta jak Michalkiewicz postanowił go wyciągnąć z lamusa. No ale jak wspomniałem na wstępie Michalkiewicz najwyraźniej popełnił swój tekst dla osób, dla których jest to pierwszy tekst pt. "wierzący kontra ateiści".
Pan Michalkiewicz powinien być mi wdzięczny za to, że w gruncie rzeczy bronię jego wypocin sugerując, że napisane zostały do czytania przez kompletnych dyletantów. Jeśli się mylę, to pan Michalkiewicz jest głupszy niż prawo kanoniczne dopuszcza i wierzy w te głupoty, które napisał.
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|
|
13 na 13 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Fragment spod linka: "Dostałem pocztą elektroniczną list z "bilboardu ateistycznego" z zaproszeniem do wzięcia udziału w akcji propagandowej ateistów, nazywających się tam również "racjonalistami", która miałaby polegać na wznoszeniu haseł: "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę". Do tej kampanii nie zamierzam się przyłączać przede wszystkim dlatego, że nie jestem ateistą, ale nawet gdybym nim był, to też bym się nie przyłączył, ponieważ każde z tych trzech haseł wydaje mi się wątpliwe." Jeszcze raz przeczytaj i chwilę pomyś, co ten stwór wypisuje: Nie przyłączam się, ponieważ każde z tych trzech haseł ('nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę') wydaje mi się wątpliwe.Kogo tu miażdżyć, toż to moralny obleniec pl.wikipedia.org/wiki/ObleńceJasne, że można zarzucać, że (niektórzy) ateiści/racjonaliści się w czymś mylą (bez złej woli), ale ten stwór przyznaje się, że DLA NIEGO hasła 'nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę' są wątpliwe. No tak, gdzie to było, aha już wiem, dwa z trzech są w 10 przykazaniach obowiązujących chrześcijan i żydów. Zostaje opcja, że Michalkiewicz jest muzułmaninem lub hinduistą. Może scjentologiem? Pozdrawiam PS. Daj coś logicznego, co napisał Michalkiewicz, bo jakoś nie widać po podanym wpisie, że ma poukładane w głowie.
Człowiek zawsze znajdzie coś nowego w obcym języku. Dziś poznałem nowe pojęcie: "Negative IQ"
|
|
-6 na 6 | Pulpet (-5 punktów) | Cytat:Bo - powiedzmy sobie szczerze - jeśli Boga nie ma, to dlaczegóż właściwie nie kraść? Dlaczego nie zabijać? Tutaj się nie zgodzę, wiara w Boga to jedno, a akceptacja praw moralnych (co prawda wywodzących się z Biblii) to drugie. Sam należę do osób które uznają prawo moralne, lecz z Bogiem nie chcą mieć nic wspólnego. Pan Michalkiewicz spogląda na tą sprawę spod perspektywy budowania państwa i tu ma racje, ponieważ ciężko zbudować państwo bez Boga bo dla większości ludzi jest on podporą prawa moralnego, swoistym hamulcem, a w końcu sensem istnienia. Lecz przypisywanie wszystkiego co złe ateistom (czyli tym którzy nie chcą się stosować do tego ideału państwa) jest co najmniej głupie. Cytat:I rzeczywiście. Wprawdzie może nie dotyczy to wszystkich ateistów, a w każdym razie ja nie wiem, czy wszyscy są tego samego zdania Wydaje mi się, że to zdanie troszkę podratowało naszego pana Michalkiewicza. Nie zmienia to jednak faktu, że to co propaguje od wielu lat pan Michalkiewicz czyli przekonanie, że wszyscy lewacy to ateiści, wszyscy są za aborcją i wszyscy kochają socjalizm staje się powoli nudne i kompromituje szanownego jegomościa. No ale jak chce, niech w to wierzy.
|
|
 | 21 na 21 | Scarabaeus (2198 punktów) | >... a akceptacja praw moralnych (co prawda wywodzących się z Biblii) to drugie.
Prawa moralne nie wywodzą się z biblii i niewiele mają z nią wspólnego.
Jeżeli zaś chodzi o Pana Michalkiewicza, no cóż jeżeli kogoś przed mordowaniem innych powstrzymuje jedynie wiara w boga, to ja nie chciałbym mieć z kimś takim do czynienia. Wystarczy, że najdzie go chwilowe zwątpienie w wierze i zaraz zacznie mordować. Psychopata?
|
|
 | 14 na 14 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Cytat:Bo - powiedzmy sobie szczerze - jeśli Boga nie ma, to dlaczegóż właściwie nie kraść? Dlaczego nie zabijać? > Tutaj się nie zgodzę, wiara w Boga to jedno, a akceptacja praw moralnych (co prawda wywodzących się z Biblii) to drugie."Jeżeli nie ma Boga to wszystko jest dozwolone". Tak napisał Dostojewski i to chyba jeden z jego najpiękniejszych cytatów. I tak jest. Co Ci po prawie moralnym jeśli ktoś może Ci wbić nóż między żebra? To człowiek ukonstytuował wszelkie prawo. Człowiek napisał Biblię i człowiek zagwarantował prawo do przetrwania słabszym od siebie. Nie ma żadnego wielkiego dziadka z brodą, który jednym ludziom pomaga powstrzymywać się od zbrodni, a drugim nie. To jest dopiero śmieszne. "Byt dla siebie jest tym czym nie jest nie będąc tym czym jest." I ten cytat oddaje wszystko w temacie. Tylko jeszcze raz dodam, że tak. Świat bez Boga jest światem w którym można kraść i zabijać. I proszę zwrócić uwagę na to, że w tym świecie ludzie kradną i zabijają! I Ty i jegomość z którym się zgadzasz odpowiedzieliście sobie na pytanie. Dlaczegóż właściwie nie kraść? Dlaczego nie zabijać? Widziałeś kiedyś Boga ganiającego za złodziejem? Boga przyjmującego kulę za prezydenta? A ja widziałem ludzi, którzy gonili złodziei. Widziałem ludzi przyjmujących kule za innych ludzi. Widziałem ludzi ścigających przestępców. Ale Boga który konstytuuje prawo moralne? Nie widziałem nigdy. Za to ludzi wychowujących dzieci tak żeby nie krzywdziły innych, były wrażliwe i po prostu dobre dla innych całe mnóstwo.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
20 na 20 | Meretseger (61860 punktów) | Michalkiewicz, nazywając mnie tchórzliwym, obłudnym łgarzem i złodziejem przekroczył pewną granicę. Jeśli nie przeprosi, zrobię mu prawne kuku. Dlaczego? Bo mogę, skoro Boga nie ma  Jako katoliczka nadstawiłabym drugi policzek, ale na szczęście nie muszę. Co ta osoba sobie o mnie myśli, to mnie nie interesuje. Ale jeżeli swoje wątpliwe przemyślenia upublicznia, rzucając chamskimi oskarżeniami, to musi się liczyć z odzewem. Są pewne granice.
|
|
 | 5 na 5 | Scorp (5381 punktów) | > Jeśli nie przeprosi, zrobię mu prawne kuku.
Nie szkoda Ci zdrowia na takiego inteligenta? Akcję prawną powinno podjąć Stowarzyszenie Ateistów, bo obelgi były rzucane na zbiorowość, nie na jednostkę. Jeżeli mają... temperament, to zrobią to, jeżeli zauważyli ten artykuł. Wydaje mi się, że takie wypowiedzi są pisane celowo, jako prowokacja. Sprawa sądowa? proszę bardzo, z przyjemnością, byle coś się działo wokół nazwiska. -
|
|
|  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Nie szkoda Ci zdrowia na takiego inteligenta? Masz rację, szkoda. Na początku się wkurzyłam, ale potem sprawę przemyślałam. Nie odpowiada się psu, który szczeka.
|
|
| |  | 3 na 3 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | >>Nie szkoda Ci zdrowia na takiego inteligenta? >Masz rację, szkoda. >Na początku się wkurzyłam, ale potem sprawę przemyślałam. Nie odpowiada się psu, który szczeka.
Pozwolę się nie zgodzić. Dasz palec... Itd. Ciekawe, jakie by było podejście sądu do problemu urażonych " uczuć ateistycznych".
|
|
| | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Można spróbować, ale raczej nie pojedynczo. To jest kilka lat z życia wyjętych. Obraził ateistów zbiorowo, niech się przed zbiorowością tłumaczy. Udowadnianie komuś takiemu, że się nie jest wielbłądem? Można, dla własnej satysfakcji, ale ja chyba mam teraz za mało czasu.
|
|
| | | |  | 8 na 8 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Obraził ateistów zbiorowo, niech się przed zbiorowością tłumaczy. A gdyby tak napisać do Rzecznika Praw Obywatelskich z pytaniem jak na taką mowę nienawiści mogą zgodnie z prawem reagować ateiści. Będzie to po pierwsze sygnał dla Rzecznika a po drugie będzie się musiał troszkę pogimnastykować przy odpowiedzi i kto wie może jakiś mądry argument dla nas znajdzie. Może ktoś taki list napisze. Ja mogę to swoim nazwiskiem firmować ale na wymyślanie treści nie mam czasu.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | |  | 4 na 4 | maruda (5550 punktów) | >Ciekawe, jakie by było podejście sądu do problemu urażonych " uczuć ateistycznych".
Michalkiewicz nie jest w stanie stworzyć porządnej logicznej wypowiedzi. Przypominam, on nie twierdzi że COŚ istnieje, tylko wyzywa wszystkich którzy twierdzą inaczej od kłamców i oszustów. Ktoś taki nie jest w stanie dawać satysfakcji i stawać do pojedynku intelektualnego. Przedszkolak i komar też nie są w stanie nikogo obrazić, nawet pomimo wszelkich starań, to zwyczajnie niemożliwe.
Wzywanie do sądu kogoś, kto pomimo swojego wieku i rzekomych osiągnięć intelektualnych nie rozumie jak działa sąd jest wielkim nieporozumieniem.
|
|
6 na 6 | brzezińska43 (1294 punktów) | W kwestii "dowodów" na istnienie lub nieistnienie boga wypowiadało się już tyle osób, że mój głos niczego tu nie wniesie.Jednak posłużenie się innymi argumentami spróbuję skomentować. Użycie określenia "przerośnięta zygota" to nie jest tylko przyjęcie określonej filozofii a zwykłe kłamstwo. Radzę obejrzeć jak wyglądają zygoty - dojrzałych osobników gatunku nie przypominają. Utożsamienie socjalizmu ze zbrodniami systemu komunistycznego w wersji Stalina jest kolejnym kłamstwem.Michalkiewicz albo nie czytał teoretyków socjalizmu, albo celowo ich przemilcza. Stalin był praktykiem socjalizmu w znaczeniu leninowskim. Nie ma to jednak istotnego znaczenia, wobec faktu osadzenia Lenina w rosyjskiej tradycji rozumienia państwa i jego roli w organizacji życia społecznego i usilnego poszukiwania ideologicznych uzasadnień dla przewrotu pałacowego. Twierdzeń dotyczących etyki nie ma sensu komentować, bo to stek obelg opartych o twierdzenie, że kamienne tablice są jedynym jej źródłem.
|
|
7 na 7 | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) |
>Jak często u niego jest to całkowita ignorancja faktów. No więc, kto chętny zmiażdżyć >Michalkiewicza?
Z Michalkiewiczem się nie dyskutuje. Albo się chłonie jego poglądy, albo trzeba go obejść (i to dużym łukiem, ze względu na smrodek antysemityzmu). Wymiana poglądów w tym przypadku nie jest możliwa. Z pewnością osoby na tym forum poświęcają mu za dużo uwagi, a może nawet i więcej niż jego fani, którzy wzmiankowanego tekstu i tak nie przeczytają do końca.
Jest piątek, pogoda jakby trochę lepsza po kliku dniach deszczu i chmur - nie psujmy sobie humoru Michalkiewiczem. Jest tyle ciekawszych rzeczy do czytania. I do oglądania - czy nie lepiej włączyć sobie którakolwiek z części Kosmosu i posłuchać Carla Sagana? _
|
|
3 na 3 | father Tucker (99 punktów) | Ja bym go przede wszystkim zapytał, czy ksiądz Tiso, Ante Pavelic, Benito Mussolini czy panowie od teologii wyzwolenia to ateiści. Już nawet pomijając Hitlera
|
|
5 na 5 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Jak często u niego jest to całkowita ignorancja faktów. No więc, kto chętny zmiażdżyć >Michalkiewicza? -Przede wszystkim wymienione przez Michalkiewicza kłamstwo i strach, to obok głupoty podstawa istnienia wszelkich religii. Kłamstwo jest bazą i podporą wiary religijnej, szczególnie w czasach, gdy prawda jest dostępna na wyciągnięcie reki dla wszystkich chętnych. Trzeba bardzo mocno zamykać oczy i uszy na rzeczywistość, aby tkwić w religijnych kłamstwach, kłamstwach najgorszego gatunku bo jest to oszukiwanie samego siebie. Dlaczego tacy Michalkiewicze muszą tak strasznie łgać samemu sobie i bliźnim? Oczywiście ze strachu, panicznego wręcz strachu przed utratą całego świata zbudowanego na wierze. Stąd to obwarowanie zmysłów kłamstwami i chamskie atakowanie wszystkich którzy ośmielają te kłamstwa obnażać. Nie mogąc wprost zamknąć im (nam) ust pozostaje miotanie obelgami i kłamstwami w swoich przeciwników. Najlepiej zrobić z nich potencjalnych złodziei i morderców, choć w więzieniach całe masy wierzących, a katolicki Meksyk to niemal bandycka dżungla. Ale Michalkiewicz żyje w swoim urojonym świecie, swoich świętych prawd, które w rzeczywistości są ordynarnymi kłamstwami i nie podejmie się żadnej merytorycznej dyskusji ze zwykłego tchórzostwa, intelektualnego tchórzostwa i takiego zwykłego strachu biednej owieczki, która czuje się bezpiecznie tylko przy boku swego pasterza, przy nim jest dzielny i mądry. Kłamca i tchórz, na dodatek cham.
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
1 na 1 | Grancy (169 punktów) |
Michalkiewicz to człowiek o którego teoriach można by gadać godzinami, szczególnie jeśli się dobrze zna te teorie. Jeśli chodzi o ateistów, to już pisał wcześniej kilka razy na ich temat, jak zwykle wszystko poprzekręcał: michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=956michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=640 - tutaj o słynnej akcji autobusowej. Ale mimo wszystko Michalkiewicz to człowiek niewątpliwie inteligentny i myślę że on sobie dobrze zdaje sprawę, że wszystkie religie z katolicyzmem włącznie to po prostu starożytne bajki. Bajki, które pełniły niegdyś ważną funkcję społeczną, lecz dziś już są anachroniczne i sprzeczne z wiedzą naukową. Jednak Michalkiewicz jako konserwatysta i obrońca "cywilizacji łacińskiej", w dodatku skrajny antykomunista, musi tych bajek bronić, bo są one przecież częścią naszej cywilizacji. On wie, że na polu logiki i nauki nie ma żadnych szans, bo już choćby sama teoria ewolucji jest całkiem sprzeczna z jego religią. Ucieka więc w te swoje ignoranckie teorie, będące na poziomie zakładu Pascala.
|
|
 | 9 na 9 | MarcinK (9189 punktów) | > Ucieka więc w te swoje ignoranckie teorie, będące na poziomie zakładu Pascala.Zakład Pascala, przy tym co wypisuje Michalkiewicz w tym artykule, to szczyt logiki - wystarczy tylko przyjąć założenie, że to coś, bogiem zwane, jest idiotą i nie wie czy jego stworzenia w niego naprawdę wierzą czy też rżną głupa. Wtenczas do tego zakładu nie ma się jak przyczepić - toć to zwykła analiza zysków i strat. Muszę przyznać, że pierwszy akapit tegoż artykułu to dla mnie coś nowego. Zazwyczaj fideiści stosują zwykły zabieg polegający na ukazaniu jakoby między teistą i ateistą zachodziła prosta symetria - ignoruje się tu onus probandi ale ponieważ na pozór wydaje się to logiczne jest to bardzo wyraźnie zakorzeniony mit. Michalkiewicz natomiast pisze coś takiego: Cytat:Człowiek religijny wierzy w Boga, to znaczy - w to, że Bóg jest - i tak dalej. Nie twierdzi bynajmniej, że WIE, iż Bóg jest. Twierdzi tylko, że w to wierzy - i to jest w porządku, to jest racjonalne, ścisłe i uczciwe. i jednocześnie Cytat:Tymczasem ateista, twierdząc, że "nie wierzy", sugeruje posiadanie jakiejś wiedzy o tym, iż Boga nie ma. Autor tegoż nie tylko ignoruje powołaną przeze mnie regułę dowodową ale jednocześnie wspina się na nowe i (przynajmniej dla mnie) niezbadane ścieżki semantyczne. Wedle tegoż co wypisuje są dwa rodzaje wiary: 1. Słuszna - we wszelakie chrześcijańskie bożki - tutaj "wierzyć" znaczy jednocześnie "wątpić" 2. Niesłuszna - wiara, że tych dziewic czy teleportacji do nieba nie ma - ta zaś "wiara" to już "wiedza". Innymi słowy - jeśli ktoś wierzy w boga to wątpi, że takowy jest, zaś ten co wierzy, że go nie ma to wie. Cudne  Pascal to przy tym cienias.
|
|
5 na 5 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Ostatnio rozmawiałem z panem zachwalającym Gazetę Polską, który to pan był bardzo podeksytowany Michalkiewiczem i polecał mi jego teksty. Rekomendacja czegokolwiek z ust człowieka uważającego Gazetę Polską za wiarygodne źródło informacji ma dla mnie skutek odwrotny. Czytając ten wątek i kompromitujący artykuł Michalkiewicza utwierdzam się w swojej opinii, że sympatycy GP to oszołomy.
|
|
-4 na 4 | Aurelian (53 punktów) | Można wierzyć w boga lub nie wierzyć w jego istnienie, nie można wiedzieć, nie widzę tu nic co by stawiało negatywnie wypowiedź SM, ateiści wierzą że Boga nie ma a wierzący że jest, i co w tym złego? gdzie tutaj ignorowanie faktów?
|
|
 | 10 na 10 | maruda (5550 punktów) | >Można wierzyć w boga lub nie wierzyć w jego istnienie, nie można wiedzieć, nie widzę tu nic co by stawiało negatywnie wypowiedź SM, ateiści wierzą że Boga nie ma a wierzący że jest, i co w tym złego? gdzie tutaj ignorowanie faktów?
Jehowa jest tylko i wyłącznie postacią literacką, sugerowanie ateiście wiary bądź niewiary jest jakimś nieporozumieniem. Czy ty wierzysz w Bilbo Bagginsa i Gandalfa?
|
|
|  | -6 na 6 | Aurelian (53 punktów) | >>Można wierzyć w boga lub nie wierzyć w jego istnienie, nie można wiedzieć, nie widzę tu nic co by stawiało negatywnie wypowiedź SM, ateiści wierzą że Boga nie ma a wierzący że jest, i co w tym złego? gdzie tutaj ignorowanie faktów? >Jehowa jest tylko i wyłącznie postacią literacką, sugerowanie ateiście wiary bądź niewiary jest jakimś nieporozumieniem. Czy ty wierzysz w Bilbo Bagginsa i Gandalfa?
W takim razie skąd ateiści wiedzą że boga niema? bo to że Bilbo jest postacią literacką to wiem. Wiara i niewiara to dalej wierzenie a nie empiryczny fakt a nieporozymieniem to tutaj jesteś ty.
|
|
| |  | 14 na 14 | liliac (147340 punktów) | > bo to że Bilbo jest postacią literacką to wiemA to skąd niby? Może Tolkien pisał pod wpływem objawienia (tfu, Objawienia, oczywiście)?  > a nieporozymieniem to tutaj jesteś tyOdnoszę dokładnie odwrotne wrażenie, ale poczekamy, zobaczymy...
|
|
| | |  | | Aurelian (53 punktów) | Przepraszam, miast wiem powinno być wierzę.
|
|
| | | |  | 9 na 9 | maruda (5550 punktów) | >Przepraszam, miast wiem powinno być wierzę.
Nie do końca rozumiem. To w końcu wierzysz że Bilbo jest tylko postacią literacką. Czy pytasz czemu ateiści nie wierzą w twojego boga. Następnym razem zanim opublikujesz odpowiedź spędź więcej czasu na jej edycji i wyrażaj się bardziej precyzyjnie, proszę.
Typowi ateiści nie skupiają się na jednym bogu, sami potrafią wymienić ich setki imion. Nie negują też istnienia części bogów, gdyż jest ono udowodnione ponad wszelką wątpliwość, przykładem: Ramzes II i Diego Maradona.
>W takim razie skąd ateiści wiedzą (wierzą) że boga niema?
Zanim odpowiem, sprecyzuj co oznacza "bóg jest" i "boga nie ma". Wyjaśnij korzystając z przykładu postaci literackiej Bilba.
Sprecyzuj też o którym bogu piszesz. Dodatkowo jeżeli wybierzesz jakiegoś konkretnego to wskaż co z pozostałymi tysiącami bóstw, (nie istnieją, są pomniejszymi bóstwami, czy tylko wymysłem i mitami) i dlaczego tak ich traktujesz.
Wydaje mi się, że piszesz o bogu z mitów katolickich. Powinieneś w takim razie pisać słowo bóg z dużej litery, to ułatwia zrozumienie o czym piszesz.
|
|
| | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | Przepraszam, miast wiem powinno być wierzę. Nie do końca rozumiem. To w końcu wierzysz że Bilbo jest tylko postacią literacką. TAK Czy pytasz czemu ateiści nie wierzą w twojego boga. NIE
Możesz święcie wierzyć w Gnomy lub w nie nie wierzyć, ja nie wierzę w bilbo a ty w zdaje się nic, chyba jasno?
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > Możesz święcie wierzyć w Gnomy lub w nie nie wierzyć, ja nie wierzę w bilbo a ty w zdaje się nic, chyba jasno?Jasno jak cholera. Wiążesz mi supełki na mózgu  Niebo płonie
|
|
| | | |  | 12 na 12 | liliac (147340 punktów) | >Przepraszam, miast wiem powinno być wierzę.
OK Czyli nie wierzysz w prawdziwość pewnych postaci literackich. Masz prawo. Ale jakie masz prawo oburzać się, że ktoś nie wierzy w twojego ulubionego bohatera literackiego?
|
|
| | | | |  | -3 na 3 | Aurelian (53 punktów) | >>Przepraszam, miast wiem powinno być wierzę. >OK >Czyli nie wierzysz w prawdziwość pewnych postaci literackich. Masz prawo. Ale jakie masz prawo oburzać się, że ktoś nie wierzy w twojego ulubionego bohatera literackiego? >
Ależ ja się nie oburzam, każdy ma prawo wierzyć w co chcę ja uwidoczniłem tylko że nikt tutaj nie udowodni nieistnienia sił wyższych lub ich istnienia, wiara to coś innego niż wiedza i dlatego podkreśliłem że ateiści nie wiedzą ale wierzą że boga nie ma.
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | >ateiści nie wiedzą ale wierzą że boga nie ma. Nie, nie tak. Nie "wierzą, że nie ma", tylko "nie wierzą, że jest".
|
|
| | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | >>ateiści nie wiedzą ale wierzą że boga nie ma. >Nie, nie tak. Nie "wierzą, że nie ma", tylko "nie wierzą, że jest". To jakaś różnica?
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Owszem, subtelna, ale jest.
|
|
| | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | >Owszem, subtelna, ale jest. Na czym polega? ja jej nie dostrzegam.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) |
"nie wierzą, że jest" oznacza, że ktoś im wciska ciemnotę ale jego racje są nieprzekonywujące.
"wierzą, że nie ma" sugeruje, że są jakieś argumenty za, ale oni nie wierzą.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
>Na czym polega? ja jej nie dostrzegam. Mniej więcej taka, jak między "napiszę, że nie ma" a "nie napiszę, że jest".
|
|
| |  | 4 na 4 | Selanos (12869 punktów) | >W takim razie skąd ateiści wiedzą że boga niema?
Bo nic nie wskazuje na to, że jakikolwiek bóg jest. Nauka świetnie sobie radzi z wyjaśnianiem najróżniejszych zjawisk zachodzących we wszechświecie, w tej kwestii już jakiś czas temu wyparła religię.
>bo to że Bilbo jest postacią literacką to wiem. Wiara i niewiara to dalej wierzenie a nie empiryczny fakt a nieporozymieniem to tutaj jesteś ty.
Wiara w bogów polega na akceptowaniu bez żadnych dowodów i zastanowienia tego, co napisano w jakichś księgach, albo tego co powiedzieli jacyś prorocy.
Niewiara w bogów polega na tym, że nie mając dowodów na istnienie jakiejś siły wyższej i całkiem dobrze sobie radząc z opisywaniem świata przy pomocy nauki, odrzucamy myśl, teorie, nazwij to jak chcesz, o istnieniu tych bogów.
A tak w ogóle, to brak dowodów na nie istnienie czegoś, nie jest dowodem na istnienie tej rzeczy.
|
|
 | 4 na 4 | rysiek (4593 punktów) | >(...) nie można wiedzieć, ... Raczej: nie wiemy.
>(...) ateiści wierzą że Boga nie ma a wierzący że jest, i co w tym złego?
Wierzący, mimo "braku wiedzy" buduje bardzo rozbudowane poglądy, niewierzący nic na tym nie buduje, bo nie ma z czego. A zło może wynikać np. z zaleceń zawartych w religijnej fantasy, poza tym czy samooszukiwanie jest czymś dobrym?
Próba demagogicznej argumentacji typu: brak wiary=wiara nic tu nie pomoże.
|
|
|  | -3 na 3 | Aurelian (53 punktów) | >>(...) nie można wiedzieć, ... >Raczej: nie wiemy. >>(...) ateiści wierzą że Boga nie ma a wierzący że jest, i co w tym złego? >Wierzący, mimo "braku wiedzy" buduje bardzo rozbudowane poglądy, niewierzący nic na tym nie buduje, bo nie ma z czego. A zło może wynikać np. z zaleceń zawartych w religijnej fantasy, poza tym czy samooszukiwanie jest czymś dobrym? >Próba demagogicznej argumentacji typu: brak wiary=wiara nic tu nie pomoże. Jak narzazie więcej wiedzy jest po stronie wierzących niż niewiężących ci nie mają żadnych faktów po za swoją niewiarą, więżący mają takie rzeczy jak cuda oraz boga który był fizycznie na ziemi można było go zobaczyć, w wierze w boga jak i w gnomy niema nic z samooszukiwania się, to jest bardziej jak nadzieja.
|
|
| |  | 12 na 12 | liliac (147340 punktów) | Pisz, proszę, po polsku i kasuj zbędne cytowania. Cytat:§ 21. Treść wypowiedzi powinna być napisana w poprawnej polszczyźnie, bez błędów; w razie wątpliwości, należy posłużyć się słownikiem lub innym sposobem sprawdzania pisowni. Przy okazji... > w wierze w boga jak i w gnomy niema nic z samooszukiwania się, to jest bardziej jak nadzieja...powyższe bardzo mi się spodobało - nadzieja tkwiąca w wierze w gnomy  Rozczulające  A cuda, drogi nowy forumowiczu, będzie się na tym portalu traktować poważnie w momencie ich naukowego udokumentowania
|
|
| | |  | | Aurelian (53 punktów) | Niektórzy lubią wierzyć że krasnoludki im kryją przedmioty bo boją się że są zwyczajnie niezorganizowani to właśnie nadzieja z jakiegoś powodu, katolicy wierzą w boga mając nadzieje życia wiecznego, trzymając się zasad wiary lepiej się nam żyje i umiera a to też sztuka, po za tym nic się nie traci a zyskać można wszystko.
Oczywiście miałem namyśli tych którzy widzieli a nie tych którym udowodniono cud.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Selanos (12869 punktów) | >Niektórzy lubią wierzyć że krasnoludki im kryją przedmioty bo boją się że są zwyczajnie niezorganizowani to właśnie nadzieja z jakiegoś powodu, katolicy wierzą w boga mając nadzieje życia wiecznego, trzymając się zasad wiary lepiej się nam żyje i umiera a to też sztuka, po za tym nic się nie traci a zyskać można wszystko.
To wierz też w buddę, Allaha, Zeusa, Apolla, Thora i Makaronowego Potwora Spaghetti. Nie możesz nic stracić, ale możesz zyskać wszystko.
|
|
| | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | Niestety wierze tylko w jednego boga i tak nic stracić nie mogę.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Selanos (12869 punktów) | >Niestety wierze tylko w jednego boga i tak nic stracić nie mogę.
Nie wierzysz w greckich bogów? Oj, lepiej uważaj, mogą załatwić Ciebie tak jak załatwili Prometeusza.
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Niestety wierze tylko w jednego boga i tak nic stracić nie mogę.
Możesz stracić względy u innego Boga, jeżeli Twój bóg nie jest tym prawdziwym. Bogowie są zazdrośni.
|
|
| | | |  | 11 na 11 | liliac (147340 punktów) | > Niektórzy lubią wierzyć że krasnoludki im kryją przedmioty bo boją się że są zwyczajnie niezorganizowani to właśnie nadzieja z jakiegoś powodu, katolicy wierzą w boga mając nadzieje życia wiecznegoNie musisz się tłumaczyć - również uważam, że miejsce chrześcijańskiego boga jest w tym samym szeregu, co krasnoludków, gnomów, wił, domowików, kłobuków, leszych, etc. Cieszy mnie, że nawet wierzący tak to przedstawiają  > trzymając się zasad wiary lepiej się nam żyje i umiera a to też sztukaZupełnie mi to nie przeszkadza - dopóki trzymacie tę wiarę przy sobie, jej zasad przestrzegacie indywidualnie, nie próbując narzucać ich innym, etc. > po za tym nic się nie traci a zyskać można wszystko.Frazes, mój drogi. Traci się wszystko, co twoja wiara uważa za niewskazane dla wyznawców oraz masę czasu i energii poświęconych rozmaitym rytuałom, ewangelizacji, etc. > Oczywiście miałem namyśli tych którzy widzieli a nie tych którym udowodniono cud.Na tym portalu argumenty typu "bo Goździkowa powiedziała/widziała" są uważane za słabe.
|
|
| | | | |  | -4 na 4 | Aurelian (53 punktów) | Nie argumentuje napisałem tylko ze nie udowodnicie że boga niema tak jak ja że jest, zresztą gdyby coś chciało byśmy o tym wiedzieli wysłało by maile, oczywiście religii narzucać nie można to wybór każdego co więcej coraz bardziej sądzę że nic nie powinno się ludziom narzucać siłą.
Mod: Pisz, proszę, składniej i dbaj o ortografię.
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | >Nie argumentuje napisałem tylko ze nie udowodnicie że boga niema tak jak ja że jest Różnica między ateistą i teistą polega na tym, że ten pierwszy nie musi niczego udowadniać. To teista stawia tezę, że bóg/Bóg jest i to na nim spoczywa ciężar dowodu. Ponieważ do tej pory nikomu nie udało się tego udowodnić, można śmiało przyjąć, że teza jest nieprawdziwa.
|
|
| | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) |
Oczywiście że można ja wychodzę z założenia że bóg może istnieć więc w niego wierzę wy że nie ma dowodów na to i w niego nie wierzycie, nic nie tracę według was wy też, jestem daleki od udowadniania czegokolwiek bo niby jak? nie ma tutaj żadnego ciężaru dowodu to tyko wybór każdego wolnego człowieka.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | auteme (225 punktów) | Poświęcenie własnego życia dla zasad spisanych tysiące lat temu na kamiennych tablicach, nie ma nic wspólnego z wolnością.
Ps. Czy lek na AIDS istnieje? Nie ma dowodów na to, że istnieje, ale też nie ma na to, że nie istnieje. Racjonalista w takim wypadku powie, że nie ma leku na AIDS. Wierzący, który siedzi obok też to właśnie potwierdził. Jednak Aurelian będzie twierdzić, że taki lek istnieje, gdyż:
"nie ma tutaj żadnego ciężaru dowodu to tyko wybór każdego wolnego człowieka."
|
|
| |  | 10 na 10 | Nunki (96 punktów) | > Jak narzazie więcej wiedzy jest po stronie wierzących niż niewiężących ci nie mają żadnych faktów po za swoją niewiarą,Na razie, to wracaj do szkoły i uważaj na tych lekcjach choć odrobinę. > więżący mają takie rzeczy jak cuda...No fakt mają cuda, szopki, wysokie czapki i przebierańców... w ogóle niezły cyrk  > oraz boga który był fizycznie na ziemi można było go zobaczyćTylko nie mów, że był na Euro2012. Nie oglądałem wszystkich meczów, więc musiał mi jakoś umknąć(nie pierwszy to zresztą raz).
|
|
| | |  | 9 na 9 | TyDraniu (6569 punktów) | > Tylko nie mów, że był na Euro2012. Nie oglądałem wszystkich meczów, więc musiał mi jakoś umknąć(nie pierwszy to zresztą raz).Za to na Mundialu w 1986, gdy Maradona strzelił gola ręką, mówił potem, że to ręka boga. Potem bóg zaczął brać kokainę, przebywać w więzieniu wbrew własnej woli i ogólnie się stoczył.
|
|
| | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | > Potem bóg zaczął brać kokainę, przebywać w więzieniu wbrew własnej woli i ogólnie się stoczył. Ale wyznawców mu wciąż przybywa boskiateis(*)kawsze-religie-xx-i-xxi-wieku/ Cytat:Mają także swoje dziesięć przykazań, które nakazują kochać i wielbić Maradonę, futbol, reprezentację Argentyny oraz nie być w gorącej wodzie kąpanym i nie pozwolić, by żółw uciekł. Szczególnie staramy się przestrzegać tego ostatniego.
|
|
| | |  | 5 na 5 | MarcinK (9189 punktów) |
> Tylko nie mów, że był na Euro2012.Oczywiście, że był - no przynajmniej jego przedstawiciel - babol.pl/k(*)01,wiadomosc.html?ticaid=6eaa6Pytanie tylko czy Grecji nie należy się walkower bo przeca, zgodnie z przepisami, w bramce może stać jeno jeden golkiper.
|
|
| |  | 5 na 5 | Selanos (12869 punktów) | >Jak narzazie więcej wiedzy jest po stronie wierzących niż niewiężących ci nie mają żadnych faktów po za swoją niewiarą, więżący mają takie rzeczy jak cuda oraz boga który był fizycznie na ziemi można było go zobaczyć, w wierze w boga jak i w gnomy niema nic z samooszukiwania się, to jest bardziej jak nadzieja.
Niewierzący nie mają faktów? Jak chce wiedzieć skąd się wziął wszechświat, to mogę sobie przeczytać coś z działu fizyki, Einstein i Hawking pomogą. Jak chcę wiedzieć skąd się wziął człowiek, to ewolucja służy pomocą, zaczynając od Darwina, a kończąc na raczej przez wszystkich tutaj lubianym Dawkinsie.
To wszystko nazywa się nauka i z tego mogą korzystać niewierzący.
Co daje nam religia? Jakieś mgliste "dowody" na to, że jakiś bóg był fizycznie na Ziemi. Oczywiście zależy od tego, o jakim bogu mówimy. Jeśli o chrześcijańskim, to mamy biblię, książkę którą zaczęto spisywać ładne kilka tysięcy lat temu, a skończono, bo ja wiem, ze 100 lat n.e. ? Szczerze, nie wiem, ale biblia nie jest wiarygodnym źródłem.
Znacznie więcej dowodów, to jest wiedzy, jest po stronie starożytnych greków niż obecnych chrześcijan. Grecja mitologia opisuje najróżniejsze przypadki opisujące obecność bogów na ziemi, raz to Zeusa, innym razem Apolla, a czasami też Atenę. Poza tym, podboje miłosne bogów są znacznie ciekawszymi historyjkami niż biblia.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Aurelian (53 punktów) | Nie napisałem ze nauka kłóci się z wiarą.
|
|
| | | |  | 8 na 10 | Selanos (12869 punktów) | >Nie napisałem ze nauka kłóci się z wiarą.
Więc ja to napiszę: nauka kłóci się z wiarą. Wystarczy przeczytać Genesis i porównać z tym co nauka ma do powiedzenia na temat powstania świata.
|
|
| | | |  | 10 na 12 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Nie napisałem ze nauka kłóci się z wiarą.
Szkoda że nie napisałeś. To jest fakt oczywisty i udowodniony.
|
|
| | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | >>Nie napisałem ze nauka kłóci się z wiarą. >Szkoda że nie napisałeś. To jest fakt oczywisty i udowodniony.
Gdzie i niby dlaczego oczywisty.
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
>Gdzie i niby dlaczego oczywisty. No, pierwszy z brzegu przykład - narodziny Jezusa z dziewicy za sprawą Ducha Świętego. Kochany, człowiek nie jest mszycą, partenogeneza u niego nie występuje. A chrześcijanie w to wierzą.
|
|
| | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | >>Gdzie i niby dlaczego oczywisty. >No, pierwszy z brzegu przykład - narodziny Jezusa z dziewicy za sprawą Ducha Świętego. Kochany, człowiek nie jest mszycą, partenogeneza u niego nie występuje. A chrześcijanie w to wierzą.
Chrześcijanie wierzą w boga wszechmogącego w całości tego znaczenia jako byt ponad wszystkim.
|
|
| | | | | | | |  | 9 na 9 | maruda (5550 punktów) | >Chrześcijanie wierzą w boga wszechmogącego w całości tego znaczenia jako byt ponad wszystkim.
"Niewidzialny Różowy Jednorożec jest jednocześnie niewidzialny i różowy."
Czy nie widzisz że duża część tego co mówią różne religie jest zwyczajnie niespójna i rozłazi się w szwach?
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
>Chrześcijanie wierzą w boga wszechmogącego w całości tego znaczenia jako byt ponad wszystkim. No toż mówię właśnie. Wierzą, że ich wszechmogący byt urojony sprawił, iż narodziło się dziecko poczęte bez udziału plemnika. Jest sprzeczne z nauką? Chyba bardziej być nie może.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | > No toż mówię właśnie. Wierzą, że ich wszechmogący byt urojony sprawił, iż narodziło się dziecko poczęte bez udziału plemnika. Jest sprzeczne z nauką? Chyba bardziej być nie może. ...Syna Jego Jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, przy pomocy niewidzialnego, duchowego, boskiego plemnika, narodził się z Maryi Panny, ... Po prostu oto tajemnica wiary, bogu niech będą dzięki.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >No toż mówię właśnie. Wierzą, że ich wszechmogący byt urojony sprawił, iż narodziło się dziecko poczęte bez udziału plemnika. Jest sprzeczne z nauką? Chyba bardziej być nie może.> ...Syna Jego Jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, przy pomocy niewidzialnego, duchowego, boskiego plemnika, narodził się z Maryi Panny, ... I zapewne brakuje mu chromosomu Y. Chyba że ma chromosom Y Boga Ojca, ale to by oznaczało posiadanie wspólnych genów Boga Ojca z szympansem.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) |
> No toż mówię właśnie. Wierzą, że ich wszechmogący byt urojony sprawił, iż narodziło się dziecko poczęte bez udziału plemnika. Jest sprzeczne z nauką? Chyba bardziej być nie może.Spokojnie... Nie pasuje tu słowo "narodziło", aczkolwiek pojęcia bywają względne. Czy zatem PINOKIO rozwiązuje nam problem  ? Kilka "faktów" by się zgodziło...
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Alicja Duda (25557 punktów) | >>No toż mówię właśnie. Wierzą, że ich wszechmogący byt urojony sprawił, iż narodziło się dziecko poczęte bez udziału plemnika. Jest sprzeczne z nauką? Chyba bardziej być nie może. >Spokojnie... Nie pasuje tu słowo "narodziło", aczkolwiek pojęcia bywają względne. Oj tam, oj tam. A boskie in vitro to nie może być? Albo sztuczne zapłodnienie. Trzeba tyko by było ustalić czy urodził się bóg czy półbóg.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >>No toż mówię właśnie. Wierzą, że ich wszechmogący byt urojony sprawił, iż narodziło się dziecko poczęte bez udziału plemnika. Jest sprzeczne z nauką? Chyba bardziej być nie może.> >Spokojnie... Nie pasuje tu słowo "narodziło", aczkolwiek pojęcia bywają względne.> Oj tam, oj tam. A boskie in vitro to nie może być? Albo sztuczne zapłodnienie.Nie może być, bo jest wg Kościoła zabronione i jest grzechem. Bóg przecież nie grzeszy, bo do kogo miałby pójść się wyspowiadać? Chyba że jak nagrzeszy, to wyśle następnego syna na Ziemię, aby go ukrzyżować?
|
|
| | | | | | | |  | 12 na 12 | MarcinK (9189 punktów) |
>Chrześcijanie wierzą w boga wszechmogącego w całości tego znaczenia jako byt ponad wszystkim.
W szczególności zaś ponad logiką, rozumem i zdrowym rozsądkiem.
|
|
| | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | >>Chrześcijanie wierzą w boga wszechmogącego w całości tego znaczenia jako byt ponad wszystkim. >W szczególności zaś ponad logiką, rozumem i zdrowym rozsądkiem. >
Tak tego objąć rozumem nie można tak już to jest że jedni wolą wierzyć w siły wyższe a inni nie, jednym się tak łatwiej żyje innym umiera jeszcze innym jedno i drugie dla każdego coś dobrego.
|
|
| | | | | | | | | |  | 11 na 11 | MarcinK (9189 punktów) |
>Tak tego objąć rozumem nie można
Szanowny kolego - mów za siebie. Bardzo prosto można tylko, że wtedy zostaje się ateistą.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | >>Tak tego objąć rozumem nie można >Szanowny kolego - mów za siebie. Bardzo prosto można tylko, że wtedy zostaje się ateistą. >
Jak wszystko rozumiesz to zostaje mi tylko pogratulować.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | MarcinK (9189 punktów) |
>Jak wszystko rozumiesz to zostaje mi tylko pogratulować.
By stwierdzić, że teizm to stek bzdur wielkiego rozumu nie trzeba. Jako pierwsze ćwiczenie możesz sobie zapodać stworzenie logicznie niesprzecznej definicji czegoś co potocznie zwiemy "bogiem". Nikomu w historii ludzkości się nie udało i byłby to zaiste wyczyn "noblowski" gdybyś nas tu raczył oświecić. Cała reszta jest już tylko pochodną tegoż - nie da się dyskutować nad istnieniem czegoś, czego nawet nie da się zdefiniować, a dzisiejsza nauka znakomicie daje sobie radę bez tej zbędnej hipotezy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) |
> Tak tego objąć rozumem nie można tak już to jest że jedni wolą wierzyć w siły wyższe a inni nie,Tylko dlaczego ci wierzący tak strasznie chcą tym niewierzącym wcisnąć swój światopogląd? Za niezłą oczywiście cenę  > jednym się tak łatwiej żyje innym umiera jeszcze innym jedno i drugie dla każdego coś dobrego.no nie wiem czy dla każdego.... ta ugodowość zazwyczaj jest w celu uśpienia i kończy się przebudzeniem na tlącym się stosie.
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) |
To oczywiście błąd chcieć by ktoś miał taki pogląd jak ty a zbrodnią jest go narzucać. Późniejszego nie rozumiem
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | >To oczywiście błąd chcieć by ktoś miał taki pogląd jak ty a zbrodnią jest go narzucać. >Późniejszego nie rozumiem Akurat słowo "ty" tutaj nie pasuje, ponieważ ja swoich poglądów nikomu nie narzucam, a nawet nie proponuje. Jest to moja prywatna i indywidualna sprawa. Natomiast co do reszty myślę, że bardzo dobrze rozumiesz. Ta maseczka nie bardzo przylega do twarzy i uśmiech szyderczy troszkę wystaje. Pozdrawiam.
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | | |  | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Tak tego objąć rozumem nie można tak już to jest że jedni wolą wierzyć w siły wyższe a inni nie, jednym się tak łatwiej żyje innym umiera jeszcze innym jedno i drugie dla każdego coś dobrego.Ja tam wierzę, że jesteś mi winien 10 tys. złotych. A skoro wg Ciebie wszystko, w co się wierzy lub nie, jest siebie warte - tuszę, że nie będziesz zgłaszał sprzeciwów, gdy do egzekucji długu przystąpię?
A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Aurelian (53 punktów) | Niestety moja wiara pozwala mi na przebicie egzekutora zardzewiałym ostrzem, ale spróbować możesz.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Niestety moja wiara pozwala mi na przebicie egzekutora zardzewiałym ostrzemJasne - z Twojej wiary wynika przyzwolenie na dokładnie wszystko, to już zdążyłeś wyjaśnić. > ale spróbować możesz.Nie omieszkam  . Jedno, co trochę mnie martwi - że może się mnie potem czepiać państwowy aparat prawa i porządku, jak dotąd niespecjalnie Twą wiarę podzielający. Nie spróbowałbyś go wcześniej nawrócić na swoje chociaż trochę? 
A już zupełnie podpadliśmy Czechom, kiedy dziesięć lat temu w jednym z kościołów w Przemyślu odprawiono nabożeństwo za duszę Dobrego Wojaka [Szwejka]. Muszę dodawać, że na mszę dali Polacy? (Leszek Mazan)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | Jak to wszystko, to trochę nie poważne stwierdzenie ale prawda wynika to że bronić bym się mógł i chciał.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) |
> Ja tam wierzę, że jesteś mi winien 10 tys. złotych.> A skoro wg Ciebie wszystko, w co się wierzy lub nie, jest siebie warte - tuszę, że nie będziesz zgłaszał sprzeciwów, gdy do egzekucji długu przystąpię?  To wygląda jak biznes plan "Rydzyk Holding"
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>>Chrześcijanie wierzą w boga wszechmogącego w całości tego znaczenia jako byt ponad wszystkim. >>W szczególności zaś ponad logiką, rozumem i zdrowym rozsądkiem. >> >Tak tego objąć rozumem nie można tak już to jest że jedni wolą wierzyć w siły wyższe a inni nie, jednym się tak łatwiej żyje innym umiera jeszcze innym jedno i drugie dla każdego coś dobrego.
Jednym się łatwiej żyje i umiera dzięki alkoholowi i narkotykom, a innym dzięki psychotropom czy wierzeniom. Dla każdego coś dobrego.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Aurelian (53 punktów) |
>Jednym się łatwiej żyje i umiera dzięki alkoholowi i narkotykom, a innym dzięki psychotropom czy wierzeniom. Dla każdego coś dobrego.
Tak skłaniam się ku temu by uznać ten sposób kosztowania życia za legalny (wydaje mi się że powinien być legalny)
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Jednym się łatwiej żyje i umiera dzięki alkoholowi i narkotykom, a innym dzięki psychotropom czy wierzeniom. Dla każdego coś dobrego. >Tak skłaniam się ku temu by uznać ten sposób kosztowania życia za legalny (wydaje mi się że powinien być legalny)
Tobie nie wolno. Siódme: "Nie zabijaj!".
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) |
>Siódme: "Nie zabijaj!". >
Chodziło mi o to że ludzie powinni zażywać co chcą a jak się rozchorują to ich sprawa, są przypadki gdzie zabijanie jest usprawiedliwione.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >Siódme: "Nie zabijaj!".> >> Chodziło mi o to że ludzie powinni zażywać co chcą a jak się rozchorują to ich sprawa,> są przypadki gdzie zabijanie jest usprawiedliwione.Nie wiem z której jesteś parafii, ale należy Ci się ekskomunika za takie herezje. Jako katolikowi nie wolno Ci tak mówić! Łamiesz siódme przykazanie oraz przykazanie miłości. PS Udaję, że dyskutujesz, a nie trolujesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) |
W Biblii występuje fragment: "A gdyby ktoś bliźniego swego umyślnie zasadziwszy się podstępem zabił, i od ołtarza Mego weźmiesz go - i zabijesz!". Księga Wyjścia, XXI, 14, człowiek ma prawo do obrony przed mordercą np nawet jak musi go zabić by ten nie skrzywdził go bądź kogoś innego, to chyba największa oczywistość jak przychodzi mi na myśl, obrona samego siebie i słabszych.
Ale oczywiście możesz się dać zabić jak uznajesz to za lepsze wyjście.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >W Biblii występuje fragment: "A gdyby ktoś bliźniego swego umyślnie zasadziwszy się podstępem zabił, i od ołtarza Mego weźmiesz go - i zabijesz!". Księga Wyjścia, XXI, 14, >człowiek ma prawo do obrony przed mordercą np nawet jak musi go zabić by ten nie skrzywdził bądź kogoś innego, to chyba największa oczywistość jak przychodzi mi na myśl, obrona samego siebie i słabszych. >Ale oczywiście możesz się dać zabić jak uznajesz to za lepsze wyjście.
Ten fragment jest kierowany do Żydów i dotyczy tylko obrony Żydów. W Biblii jest też napisane żeby zabijać dzieci itp.
Można też zabijać tych ludzi, których bardzo nie lubimy i są naszymi wrogami. Ps 143,12: "A w swojej łaskawości zniszcz moich wrogów i wytrać wszystkich, którzy mnie dręczą, albowiem jestem Twoim sługą."
Biblia jest fajna, bo można znaleźć tam pretekst do zabicia każdego i mieć odpuszczone grzechy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) |
Przykazanie nie zabijaj znaczy w naszym języku Nie morduj, i tego robić sie nie powinno natomiast odbierać życie w przypadkach uzasadnionych jest jednoznacznie okazane że można ale zawsze mamy wybór i możemy być miłosierni.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Przykazanie nie zabijaj znaczy w naszym języku Nie morduj, i tego robić sie nie powinno natomiast odbierać życie w przypadkach uzasadnionych jest jednoznacznie okazane że można ale zawsze mamy wybór i możemy być miłosierni.
KK interpretuje je jako zakaz zabijania siebie i innych ludzi, a także jako zakaz szkodzenia sobie i innym. Palenie papierosów jest łamaniem tego przykazania.
Zamiast odbierać innym życie lepiej jest wierzącemu nadstawić drugi policzek. Idzie się wtedy prosto do nieba.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Domestos z Bidetu (6257 punktów) |
>Tak skłaniam się ku temu by uznać ten sposób kosztowania życia za legalny (wydaje mi się że powinien być legalny)
ale troszkę podciągasz... nim coś napiszesz?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | >>Tak skłaniam się ku temu by uznać ten sposób kosztowania życia za legalny (wydaje mi się że powinien być legalny) >ale troszkę podciągasz... nim coś napiszesz? > Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Podciągasz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | że tak powiem: pytanie zadałem pierwszy. Ale - nie podciągam, jednak bywam tolerancyjny. Zależy od sytuacji.
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | >że tak powiem: pytanie zadałem pierwszy. >Ale - nie podciągam, jednak bywam tolerancyjny. Zależy od sytuacji. > Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Znaczy, o co ci w tym podciąganiu chodzi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Domestos z Bidetu (6257 punktów) |
>Znaczy, o co ci w tym podciąganiu chodzi?
mnie o nic, bo nie podciągam... a innych nie oceniam.
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | >>Znaczy, o co ci w tym podciąganiu chodzi? >mnie o nic, bo nie podciągam... a innych nie oceniam. > Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Przez podciąganie rozumiesz dragi czy poprawianie tekstu?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Tak tego objąć rozumem nie można
Można przynajmniej próbować.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | >>Tak tego objąć rozumem nie można >Można przynajmniej próbować.
a wewnętrzny leniuszek na to: ale po co?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Tak tego objąć rozumem nie można >Można przynajmniej próbować.
Ale skąd wziąć rozum?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>>Gdzie i niby dlaczego oczywisty. >>No, pierwszy z brzegu przykład - narodziny Jezusa z dziewicy za sprawą Ducha Świętego. Kochany, człowiek nie jest mszycą, partenogeneza u niego nie występuje. A chrześcijanie w to wierzą. >Chrześcijanie wierzą w boga wszechmogącego w całości tego znaczenia jako byt ponad wszystkim.
A jak ktoś wierzy w nadboga nadwszechmogącego w całości tego znaczenia, jako byt będący ponad bytem będącym nad wszystkim? To musi być lepsza wiara od Twojej, nieprawdaż?
|
|
| | | | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) |
Nie ma wiary lepszej ani gorszej każdy wierzący uznaję swoja i wierzy swojego boga przy czym szanuje inne wierzenia.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >przy czym szanuje inne wierzenia.
Dziękuje za poprawienie humoru, ale proszę troszeczkę ostrożniej, prawie udławiłem się ze śmiechu.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Nie ma wiary lepszej ani gorszej każdy wierzący uznaję swoja i wierzy swojego boga przy czym szanuje inne wierzenia.
Niedługo nie wytrzymam i napiszę artykuł na ten temat. Na razie powiem Ci tylko że każda wiara w Twoim rozumieniu tego słowa i w kontekście dyskusji jest dla mnie i ludzi myślących, szukających prawdy, gorsza niż rozumienie świata przez naukę, logikę i racjonalne myślenie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>>Nie napisałem ze nauka kłóci się z wiarą. >>Szkoda że nie napisałeś. To jest fakt oczywisty i udowodniony. >Gdzie i niby dlaczego oczywisty.
Dzięki nauce wiemy skąd się bierze wiara i że to niczego nie udowadnia.
|
|
| | | | | | |  | | Aurelian (53 punktów) | >>>>Nie napisałem ze nauka kłóci się z wiarą. >>>Szkoda że nie napisałeś. To jest fakt oczywisty i udowodniony. >>Gdzie i niby dlaczego oczywisty. >Dzięki nauce wiemy skąd się bierze wiara i że to niczego nie udowadnia.
Wiara nie ma niczego udowadniać jest raczej opoką w życiu a więc pomocą.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >Wiara nie ma niczego udowadniać jest raczej opoką w życiu a więc pomocą.
Taką nieistniejącą przytulanką do której ludzie się wypłakują.
Opoka to raczej podstawa, nie pomoc.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>>>>Nie napisałem ze nauka kłóci się z wiarą. >>>>Szkoda że nie napisałeś. To jest fakt oczywisty i udowodniony. >>>Gdzie i niby dlaczego oczywisty. >>Dzięki nauce wiemy skąd się bierze wiara i że to niczego nie udowadnia. >Wiara nie ma niczego udowadniać jest raczej opoką w życiu a więc pomocą.
Nie tyle opoką, co ucieczką od prawdy i rzeczywistości. Zupełnie tak jak narkotyki.
|
|
 | 7 na 7 | setarkos (10757 punktów) | > Można wierzyć w boga lub nie wierzyć w jego istnienie, nie można wiedzieć, nie widzę tu nic co by stawiało negatywnie wypowiedź SM,Stawia w negatywnym świetle racjonalistów, twierdząc że Cytat:.. zarówno złodziejstwo, jak i zbrodnia, to zachowania jak najbardziej racjonalne. Tym samym wystawia też sobie świadectwo osoby mało rozumnej i potencjalnie amoralnej, która w sytuacji utraty 'łaski wiary'* natychmiast stanie się zbrodniarzem. Co do opinii o wierzących można chyba przyznać Panu S.M. nieco racji Cytat:Inaczej w przypadku ludzi wierzących w Boga. Oni jako mordercy i złodzieje zachowywaliby się nieracjonalnie (..) - ci prawdopodobnie tak się właśnie nieracjonalnie zachowują, bo i w irracjonalnych bóstwach upatrują etycznej opoki. > .. ateiści wierzą że Boga nie ma a wierzący że jestWedług mojego rozeznania ateistom bogowie są zwyczajnie zbędni. Tak do rozumienia zjawisk przyrody, jak i dla przyzwoitych zachowań (także i zwłaszcza mimo boga, bo nikt ich nie wyręczy). Jeśli nawet dopuszczałbym istnienie 'sił wyższych', to nie mają one żadnego znaczenia - jako niepartnerskie w stosunku do człowieka zostają z naszych spraw wyłączone. Dodam jeszcze, że nie mam nic przeciw czyjejś wierze. Jeśli na niektórych pozytywny wpływ ma służba bóstwom, to niech im służą. Odczuwam jednak niesmak i intelektualne rozczarowanie wobec tych wierzących, których nie stać na prosty szacunek dla bliźnich niemających feudalnych inklinacji. (*) Chyba wiara w "Boga" i płynące zeń dobro nie jest kwestią osobistego postanowienia (np. Pana Michalkiewicza), zatem bez bożej łaski łatwo ją stracić.
|
|
|  | | Aurelian (53 punktów) |
Złodziejstwo, jak i zbrodnia to zachowania nieracjonalne? wydaje mi się że jednak racjonalne.
Oczywiście że są zbędni (dla nich) przecież w ich istnienie nie wierzą.
Ja odczuwam podobny niesmak.
Cóż nie wiem, ja wierze w boga i przynależę do KRK dobrowolnie (z własnej woli)
|
|
| |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >Złodziejstwo, jak i zbrodnia to zachowania nieracjonalne? wydaje mi się że jednak racjonalne. Nie twierdzisz chyba, że uczciwość i szacunek dla cudzego życia musi szukać potwierdzenia w zaświatach?
|
|
| | |  | | Aurelian (53 punktów) | >>Złodziejstwo, jak i zbrodnia to zachowania nieracjonalne? wydaje mi się że jednak racjonalne. >Nie twierdzisz chyba, że uczciwość i szacunek dla cudzego życia musi szukać potwierdzenia w zaświatach?
A dlaczego miało by szukać potwierdzenia w zaświatach? według mnie nie musi.
|
|
| | | |  | | setarkos (10757 punktów) | >.. według mnie nie musi. Dzięki zatem panie Aurelianie, że nie nie czynisz z bezbożników złodziei i zabójców.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Aurelian (53 punktów) | >>.. według mnie nie musi. >Dzięki zatem panie Aurelianie, że nie nie czynisz z bezbożników złodziei i zabójców. >
Nie czynie złodziei i zabójców z ludzi nie tylko z bezbożników, i nie znam nikogo kto by kogoś za takowych uznawał tylko ze względu na jakieś cechy lub poglądy.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > i nie znam nikogo kto by kogoś za takowych uznawał tylko ze względu na jakieś cechy lub poglądy. Jak to nie? A Michalkiewicz?
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Aurelian (53 punktów) |
>Jak to nie? A Michalkiewicz? >
A gdzie on założył że ktoś jest złodziejem?
Ja takich nie spotkałem ale czytałem i słyszałem, dranie jak i głupcy się zdążają.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Jak to nie? A Michalkiewicz? >> >A gdzie on założył że ktoś jest złodziejem? >Ja takich nie spotkałem ale czytałem i słyszałem, dranie jak i głupcy się zdążają.
Zdarzają się, ale idą do spowiedzi i znowu są okej. Dlatego tak trudno spotkać drani. Z głupcami jest łatwiej.
|
|
3 na 3 | Grancy (169 punktów) | michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2533Michalkiewicz w swym najnowszym tekście pisze: "...Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego, podobnie jak z ateistami, których lubelska przedstawicielka zagroziła mi "podjęciem kroków.." Nie wiem czy chodzi o osobę z tego forum, ale uważam że to niepotrzebne. Nie trzeba być obrażalskim, no a poza tym czy ten człowiek jest w stanie kogokolwiek obrazić? Jemu musi być bardzo ciężko, jako obrońcy poglądów na świat pastuchów sprzed kilku tysięcy lat. W dodatku pastuchów pochodzenia żydowskiego, co zapewne wywołuje u niego ciężkie "dysonanse poznawcze" - jak on by to ujął. Kto zna jego obsesje na punkcie tej nacji ten wie o co chodzi. On zdaje się twierdzić, że gdyby kilka tysięcy lat temu grupa pustynnych koczowników, którzy nawet nie wiedzieli że to Ziemia krąży wokół Słońca, nie spisała sobie dziesięciu przykazań, to pozostałoby nam jedynie się zabijać i okradać. Ciekawe, bo mimo tych przykazań historia ludzkości była bardzo krwawa, czy bez nich byłaby jeszcze krwawsza? Ciekawe czy ten paszkwilant Michalkiewicz zna badania wskazujące, że najniższy odsetek ateistów jest wśród więźniów? No więc, czy ten duchowy Semita, jakim jest Michalkiewicz jako chrześcijanin, jest w ogóle w stanie swymi kłamstwami urazić jakiegoś ateistę?
|
|
| Grancy (169 punktów) | Kolejny tekst znanego prawicowego publicysty poruszający temat ateizmu i ateistów, tym razem prof. Adama Wielomskiego: www.konser(*)ielomski/74/o-bogu-dla-prawicyA. Wielomski to prawicowiec innego rodzaju niż "liberał" Michalkiewicz, bo to taki miłośnik Średniowiecza i monarchii, ale mimo wszystko tekst chyba na wyższym poziomie niż opinie nt. ateistów Michalkiewicza. Wielomski nie twierdzi jak Michalkiewicz, że jeśli Boga nie ma to pozostaje nam się zabijać i okradać, tylko że wtedy sens mają tylko hulanki i imprezy. Czyli właściwie życie nie ma wtedy sensu.. I z tym się zgodzę, no bo dla mnie sens życia to coś, co każdy powinien sobie nadać samemu, jeśli chce. Dla jednego jest to Bóg, dla drugiego imprezy. Dla kogoś innego nic w życiu może w ogóle nie mieć sensu. Jego sprawa, ludzie są różni.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|