Racjonalista - Strona głównaDo treści
głupota czy cynizm?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-06-2012 20:45ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
głupota czy cynizm?
Ocena 4 na 4
Napotykając często wypowiedzi ludzi z tytułami typu: prof.dr.hab ... ..., którzy w swych elaboratach zawieraja wierutne bzdury, oparte na dogmatach deklarowanej religii, zastanawiamy się często, jak to możliwe, że człowiek który ukończył wyższą uczelnię, zrobił magisterium, potem się doktoryzował, nareszcie pracą naukową i dydaktyczną zasłużył na tytuł profesora - może wygłaszać tak potworne głupoty? Czy taki, np. Terlikowski jest głupi?

Nie sądzę. Głupi to może być człowieczek, który nieczytaty-niepisaty, powodowany lenistwem umysłowym wierzy we wszystko, co usłyszy z ambony lub w TV. Profesor Sorbony czy UKSW, w swojej karierze musiał przeczytać wiele, otarł się o naprawdę naukowy świat...

Więc? Moim zdaniem, to najwyższej próby cynizm, który na pytanie - jak zrobić karierę - wskazuje: zostań tubą Kościoła, działaj w imię Boga, a osiągniesz świeckie korzyści. Nie darmo ludowa mądrość głosi: "Z głodu nie zginie, kto ma księdza w rodzinie"!

A że trzeba łgać w żywe oczy i tuczyć się naiwnością prostaczków? Zawsze można się nauczyć golić, stojąc tyłem do lustra, a z czasem człowiek obojętnieje i mamona zastępuje mu sumienie. Głupia może być owca, pasterz musi być mądry, żeby jej kosztem mieć runo, mięso, i być jeszcze uwazany za jej dobroczyńcę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

pompa (524 punktów)
Dobrym przykładem jest fizyk, prof. Arkadiusz Jadczyk. Zobaczcie sobie stronę jaką tworzy wraz ze swoją żoną quantumfuture.net/pl/
Cytat:

Sugerujemy czytelnikowi rozpoczęcie studiowania zgromadzonego tu materiału od lektury artykułów z serii "Fala" (The Wave Series). "Fala" jest terminem używanym do opisania Redukcji Makro-kosmicznej Paczki Falowej wytwarzającej zarówno fizyczne, jak i "metafizyczne" zmiany w kosmicznym środowisku Ziemi, o których teoretyzuje się, że są statystycznie prawdopodobne na początku 21-go wieku. To zdarzenie jest różnie opisywane przez różne źródła, między innymi jako planetarne przesunięcie na 4-ty poziom gęstości, jako zmiana epoki, jako żniwa itp. i jest często umiejscawiane około końca 2012 roku.

www.cassiopaea.org/cass/index.html
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>jak to możliwe, że człowiek który ukończył wyższą uczelnię, zrobił magisterium, potem się doktoryzował, nareszcie pracą naukową i dydaktyczną zasłużył na tytuł profesora - może wygłaszać tak potworne głupoty?

-"Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy lecz stosunkiem do prawdy" - nie pamiętam czyje, ale prawdziwe.

>Więc? Moim zdaniem, to najwyższej próby cynizm,
-W bardzo wielu przypadkach, ale taki Terlikowski musi jednak w to wszystko wierzyć. Bije od niego (i jemu) blask nawiedzenia i posiadania prawdy absolutnej.

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
Lodowy (1486 punktów)
>Nie darmo ludowa mądrość głosi: "Z głodu nie zginie, kto ma księdza w rodzinie"!
Znasz jakiegoś księdza? Ja akurat znam i wiem, że zwykły wikary kasą nie śmierdzi. Na dodatek co parę lat pakuje manele i przenosi się, gdzie się biskupowi spodoba.
29-06-2012 06:53 
 Ocena 1 na 1
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
A widziałeś kiedykolwiek księdza w kolejce po zasiłek, w Urzędzie Pracy? Albo zbierającego złom?
Lodowy (1486 punktów)
>A widziałeś kiedykolwiek księdza w kolejce po zasiłek, w Urzędzie Pracy? Albo zbierającego złom?
Uważasz, że Ci co nie stoją po zasiłek albo nie zbierają złomu to od razu opływają w bogactwo?
29-06-2012 13:32 
 Ocena 2 na 2
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
Bogaci księża bywają bardzo bogaci. Ale nawet najbiedniejszy ksiądz posiada coś, o czym miliony Polaków mogą tylko marzyć: bezpieczeństwo socjalne, gwarantowane w każdej chwili i do końca życia.
Lodowy (1486 punktów)
>Bogaci księża bywają bardzo bogaci.
Pewnie bywają, tak jak we wszystkich profesjach. Ja piszę o średnio statystycznym wikarym.
Jacholek (5699 punktów)
Tytuly naukowe sa niestety naduzywane do propagowania swoich prywatnych przesadow i wierzen. Znajac od srodka srodowisko naukowe moge powiedziec ze w nim natrafia sie na glupote i naiwnosc moze mniej czesto niz w innych sferach, nie mniej sie trafia nie tak rzadko. Trzeba wiec demistyfikowac poglad iz formalny tytul naukowy daje gwarancje prawdziwosci gloszonych pogladow, szczegolnie jesli nie dotycza one reprezentowanej dyscypliny.
Naduzyciem jest tez stosowanie retoryki pseudonaukowej do przemycania swoich matefizycznych przekonan. By wiec odpowiedziec na postawione pytanie - mieszanina glupoty i cynizmu (np. pod plaszczykiem mechaniki kwantowej mozna przemycic bajeczki).
wolt-r (2 punktów)
Parafrazując Dawkinsa: uprawianie poważnej nauki przez 5 dni w tygodniu a w weekend praktykowanie relii to po prostu samogwałt intelektualny.
Może i cynizm albo jakaś forma "schizofreni"...
astrotaurus (12445 punktów)
Nadmiernie uprościłeś nie biorąc pod uwagę wiary. Mądrością ona oczywiście nie jest, ale też i trudno ją głupota czystą nazwać. Tylko człowiek upośledzony poznawczo może przypisywać prawdę wyssanym z palca czy starych baśni twierdzeniom. Na mocy deklaracji jedynie i bez woli weryfikacji.
Upośledzenie to w jakimś zakresie może dotknąć niemal każdego, choć nie każdy jest głupcem i nie każdy ma interes w kultywowaniu religii (np. Newton...). Zagnieździ się toto i przejmuje kontrolę nad umysłem - często nie ma na to rady. Księża i indoktrynujący swoje dzieci rodzice są takimi samymi ofiarami wypaczonej socjalizacji jak ich ofiary.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
>Nadmiernie uprościłeś nie biorąc pod uwagę wiary.

Zapewne. Temat chyba wystarczający na księgę, a tu kilkanaście linijek tekstu . Chciałem tylko wskazać kierunek, może nowe spojrzenie...

Co to jest wiara? Jedna z definicji: "Uznawanie, że przedstawiane tezy są prawdą, bez wymagania dowodów". Każdy z nas w swoim życiu przyjmuje pewne rzeczy na wiarę, z tym, że im więcej posiadamy wiedzy, tym "wiara" staje się mniej potrzebna, a przynajmniej nie jest już bezkrytyczna. Kto nie ma żadnej wiedzy, musi we wszystko wierzyć!

Wiarą ultymatywną jest wiara religijna, której wyznawcy twierdzą, że jest ważniejsza i "mocniejsza" niż wiedza, a jeśli fakty i dowody przeczą wierzeniom, to tym gorzej dla faktów!

Rozpoczynając wątek założyłem, że prof.dr.hab. ... posiadł wystarczająco dużą wiedzę, żeby nie wierzyć bezkrytycznie, ale widać "serce i dusza silniej mówi do mnie, niż mędrca szkiełko i oko". I nie przyjmuję do wiadomości, że prof.dr.hab. nie przyswoił podstawowego założenia logiki: "Nie dowodzi się (bo jest to niemożliwe) nieistnienia czegoś, dowieść należy, że coś istnieje". Chyba jednak nie doceniłem siły indoktrynacji.

Ania... (14138 punktów)
1) zależy gdzie się doktoryzował i w jakiej dziedzinie. Teologia raczej nie świeci oświeceniem , bowiem to nauka nieweryfikowalna.
W anglojęzycznych kulturach nie wchodzi to do prawdziwej "science" i słusznie, u nas też warto by wprowadzić rozróżnienie na nauki ścisłe, społeczne i dogmatyczne np.

Co do gdzie - są na świecie uczelnie z zasady religijne i tam dyplom nawet np. ochrony środowiska czy nauk pokrewnych biologii nie oznacza niczego sensownego.

2) zależy kiedy. Do niedawna można było w Polsce dostawać awans za niepojęte układy. Od czasu wprowadzonej reformy jest to niemożliwe - bez punktów nie ma awansu, a punkty się same nie zrobią. Ale jednak problem 1 nadal istnieje, np. większość pism teologicznych ma bardzo wysoką punktację KBN, nie wiadomo czemu.
29-06-2012 18:52 
 Ocena 1 na 1
martok (1115 punktów)

> są na świecie uczelnie z zasady religijne i tam dyplom nawet np. ochrony środowiska czy nauk pokrewnych biologii nie oznacza niczego sensownego.

   Na poparcie tej tezy przytaczam fragment pewnego artykułu Briana Dunninga (portal skeptoid):

    W 2011 r. w The New Atlantis napisano, że w świecie muzułmańskim jest 1800 uniwersytetów, ale tylko na co szóstym z nich pracuje choć jeden taki pracownik naukowy, który cokolwiek opublikował.

U nas na szczęście wygląda to lepiej.
*
29-06-2012 19:41 
 Ocena 3 na 3
maciejo (3492 punktów)
>Od czasu wprowadzonej reformy jest to niemożliwe - bez punktów nie ma awansu, a punkty się same nie zrobią. Ale jednak problem 1 nadal istnieje, np. większość pism teologicznych ma bardzo wysoką punktację KBN, nie wiadomo czemu.

Teologia w ogóle nie powinna być uznawana jako nauka. Tego czegoś nie powinno być na uniwerkach. Jak ktoś chce się w tej dziedzinie kształcić to powinien iść np. do seminarium alo jakiegoś innego wariatkowa.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365