 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-07-2012 15:09 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | In vitro | hej , Wydaje mi się , że to rzeczywiście ważna dyskusja . Regulacje prawne kształtują relacje społeczne . Jeżeli uznamy , że każdy człowiek ma prawo do posiadania dziecka to bardzo zbliżymy się do dyskusji w filmie „żywot briana” w której jeden z uczestników twierdził , że jako mężczyzna ma prawo do bycia kobietą a jako kobieta ma prawo do rodzenia dzieci . Zbliżymy się do zrównania In vitro z chirurgią plastyczną . Już Lem opisywał pewną cywilizację w której można było kreować swój wygląd poprzez doczepianie sobie dodatkowych rąk , nóg czy też czegokolwiek innego … dlaczego nie mieć dwóch penisów skoro można je mieć ? Społeczeństwo czy nawet cywilizacja konsumpcyjna prowokuje tego typu roszczenia i często nazywa je podstawowymi prawami człowieka . uleganie ślepym popędom i instynktom , rozbuchanym , niekontrolowanym emocjom nazywane jest pogonią za osobistym szczęściem , budowaniem osobowości , wolnością – widzimy to codziennie w telewizji czy Internecie … Jeżeli uznamy In vitro za etyczny obowiązek wobec cierpiących na bezpłodność to kompletnie nie etyczne będzie pobieranie za to pieniędzy ponieważ wówczas będzie to prawo wyłącznie dla bogatych W tym miejscu dygresja : Dyskusje o eutanazji bardzo często są absurdalne ponieważ eutanazja jest realizowana wszędzie na świecie poprzez cenniki różnorakich terapii , procedur czy lekarstw . nie masz kasy … nie ma terapii . I o czym tu gadać ? Jeżeli uznamy prawo do posiadania własnych dzieci to co zrobimy z dziećmi , które nie mają rodziców ? Czy one mają prawo do posiadania rodziców ? I jeżeli tak to jak to wyegzekwować ? Jasne jest , że bezpłodnych par nie można zmusić do adopcji tak samo jak nie można zmusić zgwałconej kobiety do urodzenia dziecka ale wydaje mi się , że w przypadku bezpłodnych par można by pokusić się o zachęcanie … Wiem , że to cholernie trudne sprawy … sam mam trójkę dzieci więc co ja właściwie tu głos zabieram … chociaż na swoje usprawiedliwienie powiem , że sam chciałem adoptować dziecko lecz moja partnerka na to się nie zgodziła …
Ja nie posiadam żadnych cudownych rozwiązań . nie mam pojęcia jak można by było rozwiązać ten czy inny problem … Wiem tylko tyle , że pieniądze , nadzieja na zysk otwierają zwykle zamknięte drzwi …wiem , że fundamentalistyczne , totalitarne ideologie wiele drzwi zatrzaskują i wiem też , że humanistyczne wartości są jak kropla drążąca kamień … taki wydrążony kamień zazwyczaj powoduje lawiny …
A tak z innej beczki … czy ktoś może powiedzieć jaka jest relacja dzieci w sierocińcach do wykonywanych zabiegów in vitro ?
makuś | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Ania. (14138 punktów) |
>Jeżeli uznamy prawo do posiadania własnych dzieci to co zrobimy z dziećmi , które nie mają rodziców >? >Czy one mają prawo do posiadania rodziców ? I jeżeli tak to jak to wyegzekwować ? A dlaczego problem dzieci niechcianych zrzucasz tylko na rodziny niepłodne? Może płodne również by o tym pomyślały. Np. po urodzeniu 2 dzieci sterylizacja i adopcja, bo w końcu po co rodzić więcej dzieci, skoro tyle jest niechcianych?
>Jasne jest , że bezpłodnych par nie można zmusić do adopcji tak samo jak nie można zmusić >zgwałconej kobiety do urodzenia dziecka ale wydaje mi się , że w przypadku bezpłodnych par można by >pokusić się o zachęcanie ... Na pewno. Taką zachętą byłaby prosta procedura adopcyjna. A jaka jest prosta przekonało się wiele par. W tym jedna znajoma para zdyskwalifikowana za to, że mąż miał kilka lat temu depresję.
Czy Ty chciałbyś, aby Twoje prawo do rodzicielstwa było weryfikowane przy pomocy testów psychologicznych, odwiedzin i kontroli Twojego domu, sprawdzania stanu majątkowego? Jeśli to będzie normalna procedura związana z rodzicielstwem, nie ma sprawy. Ale póki co to mnie tylko odstrasza od adopcji.
Dodam też, że niewielka część dzieci w domach dziecka posiada status prawny kwalifikujący je do adopcji. Dużo jest dzieci z nierozwiązaną sytuacją prawną, których nie można adoptować. Nie można, bo rodzice nadal mają prawa wychowawcze, częściowo ograniczone albo po prostu oddali dzieci "tymczasowo", bo np. sytuacja materialna nie pozwala im ich utrzymywać.
Niewiele jest w rzeczy samej dzieci CZEKAJĄCYCH na adopcję, chyba że ich sytuacja jest szczególna, czekają zwykle rodzeństwa, szczególnie liczne, lub dzieci chore, również nastolatki.
Na niemowlaka rodzice czekają latami, trochę łatwiej o dziecko ponad 3-letnie. Ale tu z kolei pojawiają się komplikacje związane z przeszłością dziecka, to nie jest łatwa sytuacja dla obojga.
|
|
3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Jeżeli uznamy , że każdy człowiek ma prawo do posiadania dziecka to bardzo zbliżymy się do dyskusji >w filmie "żywot briana" w której jeden z uczestników twierdził , że jako mężczyzna ma >prawo do bycia kobietą a jako kobieta ma prawo do rodzenia dzieci . Zbliżymy się do zrównania In
Nie mam nic przeciwko temu, żeby dowolny mężczyzna zostął kobietą i rodził dzieci. Powinien mieć prawo. Niech rodzi.
>vitro z chirurgią plastyczną . Już Lem opisywał pewną cywilizację w której można było kreować swój >wygląd poprzez doczepianie sobie dodatkowych rąk , nóg czy też czegokolwiek innego ... dlaczego >nie mieć dwóch penisów skoro można je mieć ?
Kto powiedział że nie można? Pomijając kwestie techniczno medyczne, to oczywiście że można. Mnie jest wszystko jedno, że ktoś ma dwa.
>Społeczeństwo czy nawet cywilizacja konsumpcyjna prowokuje tego typu roszczenia i często nazywa je >podstawowymi prawami człowieka . uleganie ślepym popędom i instynktom , rozbuchanym , >niekontrolowanym emocjom nazywane jest pogonią za osobistym szczęściem , budowaniem osobowości ,
Przecież nie ma obowiązku za tym gonić? Ktoś zmusza? Nie umiesz nie ulec presji i reklamom?
>wolnością - widzimy to codziennie w telewizji czy Internecie ... >Jeżeli uznamy In vitro za etyczny obowiązek wobec cierpiących na bezpłodność to kompletnie nie >etyczne będzie pobieranie za to pieniędzy ponieważ wówczas będzie to prawo wyłącznie dla bogatych
Pomyliło Ci się zabranianie i pozwalanie z finansowaniem. Otóż są to dwie różne rzeczy. Finansowanie powinno następować TYLKO z prywatnych, nieobowiązkowych ubezpieczeń. Obowiązek ubezpieczeń i ZUS powinien być całkowicie zniesiony. Widzisz jakie to proste?
>W tym miejscu dygresja : >Dyskusje o eutanazji bardzo często są absurdalne ponieważ eutanazja jest realizowana wszędzie na >świecie poprzez cenniki różnorakich terapii , procedur czy lekarstw . nie masz kasy ... nie ma >terapii . >I o czym tu gadać ?
Eutanazja to coś zupełnie innego niż brak pieniędzy na leczenie.
>Jeżeli uznamy prawo do posiadania własnych dzieci to co zrobimy z dziećmi , które nie mają rodziców
Co ja zrobię? Niewiem, chyba nic. A co Ty zrobisz? Nie mój problem. Gdyby zdarzyło się takie dziecko w mojej okolicy, to na pewno z głodu nie umrze nawet gdyby nie było opieki socjalnej.
>Czy one mają prawo do posiadania rodziców ? I jeżeli tak to jak to wyegzekwować ?
Odróżniasz prawo od obowiązku zapewnienia jego realizacji? Mam wrażenie że mylisz te dwie rzeczy. Masz prawo być bogaty, ale to nie znaczy że ja mam Ci to bogactwo zapewnić.
Jak chcesz wyegzekwować prawo (rozumiane opacznie przez Ciebie jako obowiązek) do posiadania rodziców, jeżeli ci zginęli w wypadku? Klonowanie ze zwłok?
>Jasne jest , że bezpłodnych par nie można zmusić do adopcji tak samo jak nie można zmusić >zgwałconej kobiety do urodzenia dziecka ale wydaje mi się , że w przypadku bezpłodnych par można by >pokusić się o zachęcanie ...
Będziesz oczywiście zachęcał za swoje pieniądze w swoim wolnym czasie, a nie za moje podatki? Jeżeli tak to OK.
>Wiem , że to cholernie trudne sprawy ... sam mam trójkę dzieci więc co ja właściwie tu głos >zabieram ...
Skup się na swoich.
>chociaż na swoje usprawiedliwienie powiem , że sam chciałem adoptować dziecko lecz moja partnerka na >to się nie zgodziła ... >Ja nie posiadam żadnych cudownych rozwiązań . nie mam pojęcia jak można by było rozwiązać ten czy >inny problem ...
Dam Ci podobny problem. W lesie giną chore zwierzęta, bo są zjadane przez drapieżniki. To straszne. Pomóż im. One mają prawo żyć.
>Wiem tylko tyle , że pieniądze , nadzieja na zysk otwierają zwykle zamknięte drzwi ...wiem , że >fundamentalistyczne , totalitarne ideologie wiele drzwi zatrzaskują i wiem też , że humanistyczne >wartości są jak kropla drążąca kamień ... taki wydrążony kamień zazwyczaj powoduje lawiny >...
Realizuj swoje humanistyczne wartości za swoje pieniądze. Kto Ci zabrania zrzeszyć się z innymi podobnie myślącymi i działać razem?
>A tak z innej beczki ... czy ktoś może powiedzieć jaka jest relacja dzieci w sierocińcach do >wykonywanych zabiegów in vitro ?
Obojętna. Mam nadzieję, ze rozumiesz ewolucyjne przyczyny dla których ludzie chcą mieć swoje dzieci, a nie cudze? Od tego już tylko krok dla wytłumaczenia dlaczego ilość dzieci w sierocińcach nie wpływa zauważalnie na ilosć chętnych do in vitro.
|
|
 | 6 na 6 | Guzik (2020 punktów) | [...]Otóż są to dwie różne rzeczy. Finansowanie powinno następować TYLKO z prywatnych, nieobowiązkowych ubezpieczeń. Obowiązek ubezpieczeń i ZUS powinien być całkowicie zniesiony. Widzisz jakie to proste?[...]
Ubezpieczenia. Te nieobowiązkowe, charakterystyczne dla USA, które Obama chce zmienić, skutkują tym, że ludzie na przykład nie leczą się na choroby psychiczne - żaden ubezpieczyciel się nie podejmuje - skutkiem są takie zamachy jak ostatnio i nie tylko. Więc panie Werbiński, nie jest to proste.
|
|
|  | -1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >[...]Otóż są to dwie różne rzeczy. >Finansowanie powinno następować TYLKO z prywatnych, nieobowiązkowych ubezpieczeń. Obowiązek ubezpieczeń i ZUS powinien być całkowicie zniesiony. >Widzisz jakie to proste?[...] >Ubezpieczenia. Te nieobowiązkowe, charakterystyczne dla USA, które Obama chce zmienić, skutkują tym, że ludzie na przykład nie leczą się na choroby psychiczne - żaden ubezpieczyciel się nie podejmuje - skutkiem są takie zamachy jak ostatnio i nie tylko. Więc panie Werbiński, nie jest to proste.
Myślisz, że w Polsce chcą się leczyć? W moim otoczeniu znam kilka przypadków, kiedy nie chcą. Zatem Twój anegdotyczny dowód został obalony moim, także anegdotycznym. Jeśli chodzi o zamach, to one zawsze były i będą. Przeciwdziałać im może wyższy poziom życia i wiedzy. Wielu zamachów można uniknąć przez powszechny dostęp do broni i inne procedury, jak powszechnie stosowane automatyczne bramki wykrywające metal.
Darmowość ZUS w wyraźny sposób nie skłania osób chorych do leczenia. Najczęściej musi się wydarzyć jakaś tragedia, lub stan pogorszyć tak mocno, żeby chory dał się przekonać.
|
|
| |  | 5 na 5 | Tohver (1287 punktów) | > Myślisz, że w Polsce chcą się leczyć? W moim otoczeniu znam kilka przypadków, kiedy nie chcą. Zatem Twój anegdotyczny dowód został obalony moim, także anegdotycznym.Tu chyba nie chodzi o to czy chcą SIĘ leczyć tylko czy chcą ICH leczyć. Np. tutaj: www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1361004/ Cytat:"As most people know, mental health care services are not covered by health insurance packages and health plans to the same degree as physical health care services."
|
|
| |  | 2 na 2 | Ania. (14138 punktów) | >>Ubezpieczenia. Te nieobowiązkowe, charakterystyczne dla USA, które Obama chce zmienić, skutkują tym, że ludzie na przykład nie leczą się na choroby psychiczne - żaden ubezpieczyciel się nie podejmuje - skutkiem są takie zamachy jak ostatnio i nie tylko. Więc panie Werbiński, nie jest to proste. >Myślisz, że w Polsce chcą się leczyć? W moim otoczeniu znam kilka przypadków, kiedy nie chcą. Zatem Twój anegdotyczny dowód został obalony moim, także anegdotycznym. Tam problem jest odwrotny, to ubezpieczalnie nie chcą finansować leczenia, a nie pacjenci. A więc de facto dostęp do lekarzy jest utrudniony.
Poza tym zawsze pozostanie problem z osobami, które nie mają ubezpieczenia. Co zrobisz, kiedy wykrwawia się ofiara napaści np. ale nie jest ubezpieczona? Pozwolisz jej umrzeć? Czy za darmo zoperujesz i wydasz nie Twoje leki? Albo dzieci, których rodzice zaniedbali te sprawy? Porzucili, albo osierocili bez ubezpieczenia?
To mit, że w społeczeństwie zawsze ktoś o nie zadba. Jeśli najbliższa rodzina tego nie zrobi, to lądują na ulicy, albo umierają. I tak było, jeśli wydaje się komuś, że parę wieków temu niechciane dzieci miały lekko, bo zawsze ktoś je nakarmił i dał schronienie na zimę, to żyje w niezłej fantazji. Kiedyś problem niechcianych dzieci załatwiała zima.
|
|
| |  | 1 na 1 | Guzik (2020 punktów) |
>Myślisz, że w Polsce chcą się leczyć? W moim otoczeniu znam kilka przypadków, kiedy nie chcą. Zatem Twój anegdotyczny dowód został obalony moim, także anegdotycznym. >Jeśli chodzi o zamach, to one zawsze były i będą. Przeciwdziałać im może wyższy poziom życia i wiedzy. Wielu zamachów można uniknąć przez powszechny dostęp do broni i inne procedury, jak powszechnie stosowane automatyczne bramki wykrywające metal.[...]
Jako medyczka wiem, że u nas choroby psychiczne, szczególnie te objawiające się agresją, leczy się zawsze, więc nie opowiadaj bajek.
'Zamachy będą". Powiedz to rodzinom zabitych i wyobraź sobie, że to ktoś z twojej rodziny...
Bramki. Już widzę jak ludzie idący na imprezę wyciągają klucze, komórki, fiszbiny i inne metalowe elementy ubioru, a z tylu tłumy. Śmiech na pustej sali.
P.S Osoba zorientowana mówi, że nie należysz do UPRu. Co jest grane?
|
|
| | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >Myślisz, że w Polsce chcą się leczyć? W moim otoczeniu znam kilka przypadków, kiedy nie chcą. Zatem Twój anegdotyczny dowód został obalony moim, także anegdotycznym. >>Jeśli chodzi o zamach, to one zawsze były i będą. Przeciwdziałać im może wyższy poziom życia i wiedzy. Wielu zamachów można uniknąć przez powszechny dostęp do broni i inne procedury, jak powszechnie stosowane automatyczne bramki wykrywające metal.[...] > >Jako medyczka wiem, że u nas choroby psychiczne, szczególnie te objawiające się agresją, leczy się zawsze, więc nie opowiadaj bajek.
Leczy się dopiero, kiedy ta agresja wychodzi na zewnątrz. Póki domownicy są w stanie ją znosić, albo się wstydzą zwrócić o pomoc, to nikt nic nie wie i nie leczy.
>'Zamachy będą". Powiedz to rodzinom zabitych i wyobraź sobie, że to ktoś z twojej rodziny...
Pseudoargument emocjonalny.
>Bramki. Już widzę jak ludzie idący na imprezę wyciągają klucze, komórki, fiszbiny i inne metalowe elementy ubioru, a z tylu tłumy. Śmiech na pustej sali.
Nie muszą iść na imprezę i mogą zostać w domu, albo dostosowują się do zasad gospodarza. Organizator dzięki swojej chciwości zawczasu inwestuje w więcej bramek, aby nie tracić klientów zdenerwowanych oczekiwaniem.
>Osoba zorientowana mówi, że nie należysz do UPRu. Co jest grane?
Nie znam nikogo o tym imieniu i nie odpowiadam za to co ktoś mówi.
|
|
| | | |  | | Ania. (14138 punktów) | >>Jako medyczka wiem, że u nas choroby psychiczne, szczególnie te objawiające się agresją, leczy się zawsze, więc nie opowiadaj bajek. >Leczy się dopiero, kiedy ta agresja wychodzi na zewnątrz. Póki domownicy są w stanie ją znosić, albo się wstydzą zwrócić o pomoc, to nikt nic nie wie i nie leczy. To nie jest do końca prawda. Świadomość rodzin przyspiesza znacznie sprawę, jednak nadal uważam, że dostęp do specjalistów jest w Polsce utrudniony. Ale nie zgadzam się z tezą że zasadniczo choroby psychiczne leczy się dopiero wtedy, kiedy agresja staje się nie do zniesienia, ponieważ: 1) różne choroby ujawniają się różnie, nie zawsze jest to związane z agresją, a zwykle do lekarza pacjent trafia. 2) często to raczej poziom niecodziennych zachowań, urojeń, dziwaczności budzi niepokój. >>'Zamachy będą". Powiedz to rodzinom zabitych i wyobraź sobie, że to ktoś z twojej rodziny... >Pseudoargument emocjonalny. Czy ja wiem... Gdyby opieka psychiatryczna była tak szeroko rozpowszechniona, jak internista, to pewnie tak by nie było. I gdyby system ułatwiał wyłapywanie potencjalnie niebezpiecznych osób, w tej chwili prawo działa tak, że praktycznie dopóki nie zabije / okaleczy, dopóty nie można za wiele zrobić bez zgody pacjenta. A śmiem twierdzić że większość pacjentów najbardziej wymagających leczenia na leczenie nie chce się zgodzić.
|
|
|  | 1 na 1 | Robert B. (185 punktów) | >Ubezpieczenia. Te nieobowiązkowe, charakterystyczne dla USA, które Obama chce zmienić, skutkują tym, że ludzie na przykład nie leczą się na choroby psychiczne - żaden ubezpieczyciel się nie podejmuje - skutkiem są takie zamachy jak ostatnio i nie tylko. Więc panie Werbiński, nie jest to proste.
Psychiatra zajmująca się Jamesem Holmsem ostrzegała przed nim władze uniwersyteckie, więc nie do końca tak to wygląda.
|
|
| Koraszewski (82900 punktów) | |
|
5 na 5 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Jeżeli uznamy prawo do posiadania własnych dzieci to co zrobimy z dziećmi , które nie mają rodziców >? >Czy one mają prawo do posiadania rodziców ?
Taka dygresja biologiczna - dwoje dorosłych ludzi może sobie dziecko zrobić - zadziałać tak, że na świat przyjdzie nowa istota. I waśnie tak się to prawo realizuje. W odwrotną stronę to nie działa, wiec takie stawianie sprawy to jakiś ponury żart.
> I jeżeli tak to jak to wyegzekwować ?
Klonowanie to jedyne rozwiązanie.
Tyle że to problem marginalny, bo dzieci które nie mają rodziców jest w domach dziecka jak na lekarstwo. Większość naturalny sierot jest wychowywana przez bliższa lub dalszą rodzinę. Tak to działa w praktyce.
>A tak z innej beczki ... czy ktoś może powiedzieć jaka jest relacja dzieci w sierocińcach do >wykonywanych zabiegów in vitro ?
W jakim okresie? Zdajesz sobie sprawę, że dziecko w domu dziecka (nazwa "sierociniec" jest nieadekwatna, tam często nie ma ani jednej sieroty) przebywa klika do kilkunastu lat a urodzenie się dziecka po sztucznym zapłodnieniu to jest jednorazowy akt.
Pomijam absurdalność koncepcji, że jedno z drugim może być w jakikolwiek sposób skorelowane. Zmniejszenie ilości wychowanków w domach dziecka jest możliwe, ale na to potrzeba dekad. I głównym narzędziem powinna być skuteczna pomoc społeczna, szczególnie wykwalifikowani, dobrze opłacaniu kuratorzy mający pod opieką kilka, a nie kilkadziesiąt rodzin z problemami, a do tego edukacja seksualna, łatwo dostępna antykoncepcja i poluzowanie przepisów antyaborcyjnych. Chciane i planowane dzieci nie trafiają do placówek. Trzeba postarać się, żeby nie było niechcianych.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
 | | Scorp (5381 punktów) | >Chciane i planowane dzieci nie trafiają do placówek. Trzeba postarać się, żeby nie było niechcianych.
Sic! ...(czy 'Maddy' to Magdalena, Madzia?) -
|
|
|  | Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > >Chciane i planowane dzieci nie trafiają do placówek. Trzeba postarać się, żeby nie było niechcianych.> Sic!> ...(czy 'Maddy' to Magdalena, Madzia?)> -Jeżukolczaszty, tylko nie Madzia! 
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| |  | | sapiens (395 punktów) | A co myślicie o naprotechnologii? natemat.pl(*)zenia-czy-placebo-dla-katolikapopierają ją dr n. med. Wanda Terlecka i dr n. med. Karol Biskupek z Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. Ja zastanawiam się w jaki sposób obserwowanie pochwowego ma niby pomóc w leczeniu zaburzeń płodności u mężczyzn. Czy ktoś może mi to wyjaśnić?
|
|
| | |  | 6 na 6 | Appenzeller (3118 punktów) | >A co myślicie o naprotechnologii? Myślę o niej to samo, co o niepokalanym poczęciu. Zadziałało tylko raz, a i to nie wiadomo, czy to nie bajka. Przecież wiadomo już, że to w tłumaczeniu na grekę jakiś "tłumaczarz" przełożył hebrajskie "młoda kobieta" na greckie "dziewica".
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > A co myślicie o naprotechnologii? natemat.pl(*)zenia-czy-placebo-dla-katolika> popierają ją dr n. med. Wanda Terlecka i dr n. med. Karol Biskupek z Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. Ja zastanawiam się w jaki sposób obserwowanie pochwowego ma niby pomóc w leczeniu zaburzeń płodności u mężczyzn. Czy ktoś może mi to wyjaśnić?Zgaduję. Niekiedy w przypadku słabszych, mniej ruchliwych plemników lepkość śluzu w pochwie decyduje o możliwości zapłodnienia. Jaki jest rzeczywisty udział tej przyczyny w ogóle przypadków nie wiem.
|
|
| | |  | 6 na 6 |
| | | |  | 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) |
> Ja myślę mniej więcej to, co ta sympatyczna pani. Merytorycznie pisze.Dobre Cytat:Dziś poza tym w SuperEkspresie pojawiło się poza tym wstrząsające wyznanie pani Mazurkiewicz, wdowy po senatorze PiS Andrzeju Mazurkiewiczu. Pani Mazurkiewicz żyje w stresie codziennie wypatrując u swych czteroletnich bliźniąt poczętych ivf pierwszych oznak wad genetycznych lub innych dowodów ingerencji Ciemnych Mocy. Pani Joasiu! Ducha nie gaście. Nigdzie nie jest powiedziane, że działanie Ogoniastego objawi się w Waszym przypadku akurat poprzez siatkówczaka albo Zespół Beckwitha Wiedemanna. Proszę myśleć pozytywnie. Być może skończy się tylko na odbieraniu mleka krowom sąsiadki lub seksie przedmałżeńskim z koleżankami z klasy. A przykład Dartha Vadera pokazuje, że nadzieję trzeba mieć do ostatniej chwili.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|