>>Osobiście byłbym zadowolony, bo intencja jest dobra, ale co o tym myślisz? >Myślę że jest pan dość nieśmiałym duchownym katolickim.
A ja myślę, że na scenie pojawił się Harry Potter, który staje między bohaterem a cieniem, chroniąc go zaklęciem Expecto Patronum
|