>
12 zabitych - na ekranach ze 2dni>
www.sfora.(*)na-To-ja-jestem-Jokerem-a45651>
19 zabitych - na ekranach ???? ciekawym czy zobaczymy>
fakty.inte(*)a-kosciol-protestancki,1829505>
Czy nie uważacie, że masakry związane z religią są auto recenzowane? Mnie sie wydaje że tak.Jak to mówią - jak masz tylko młotek to każdy problem wygląda jak gwóźdź.
A może warto zwrócić uwagę na fakt, że masakra w Nigerii jest jedną z wielu.
To kraj wstrząsany wewnętrznymi konfliktami, także religijnymi.
Może to okrutne, ale w takich rejonach musi się zdarzyć coś naprawdę poważnego, żeby trafiło na czołówki gazet. Bo przemoc jako taka spowszedniała.
Co innego USA, tutaj niewiele trzeba żeby gazety się rozpisywały. Na dodatek premiera oczekiwanego z niecierpliwością Batmana.
Zdarzenie medialnie bardziej atrakcyjne niż kolejne ofiary ciągnącego się do lat wewnętrznego konfliktu "gdzieś w Afryce".
To nie kwestia związków z religią. Atak na świątynię Sikhów był i dalej jest szeroko komentowany. Bo zdarzył się w USA.
Dla mediów są miejsca mniej i bardziej atrakcyjne. Nie nie ma to wiele wspólnego z religią, a więcej z chłodną ekonomiczna kalkulacją - co bardziej zainteresuje większość odbiorców, tą większość która ogląda różne "Tańce z gwiazdami" i czytuje brukowce - masakra na premierze kinowego hiciora w największym zachodnim mocarstwie świata czy w kościele na jakimś zapomnianym przez, nomen omen, boga afrykańskim zadupiu.
Media serwują nam taka strawę, jaka łyka większość, dająca oglądalność/poczytność a nie jacyś niszowi intelektualiści i może jeszcze, tfu tfu, kosmopolici.
"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"