 |
Warszawsko-wrocławski "patriotyzm" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-08-2012 02:57 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Warszawsko-wrocławski "patriotyzm"
14 na 14 | Mariusz Agnosiewicz - Czy grozi nam demokratyzacja Kościoła?:Czy więc nie jest tak, że to wierni stanowią największe zagrożenie dla wolności i różnorodności a nie hierarchia? Czy nie jest tak, że hierarchia nie tyle ogłupia, co nade wszystko zarządza nie dość silnymi, by porzucić baśnie o twardej rzeczywistości? Czy nie jest wreszcie tak, że władza autorytarna jest w kościele gwarantem pewnego umiarkowania a "demokracja ludowa" może być znacznie groźniejsza społecznie? (źródło) Cytat:Mamy ostry nurt kibiców zatrzymujących ruch w centrum stolicy - nurt może kontrowersyjny, bo spolityzowany, ale też będący objawem prawdziwego przeżywania rocznicy. (źródło) Cytat:Przez godzinę jeździli w niedzielę po Wrocławiu tramwajem członkowie rasistowskiego Narodowego Odrodzenia Polski. Wóz okleili swoimi bannerami, a przez megafon wykrzykiwali hasła w stylu "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Wszystko w majestacie prawa, bo tramwaj legalnie wynajęli od MPK. (źródło) Cytat:Najpierw członkowie Narodowego Odrodzenia Polski urządzają sobie legalny wiec w tramwaju, tego samego dnia skuter młodego Kubańczyka Fernando Torresa, który jest siostrzeńcem muzyka Jose Torresa zostaje skopany i oklejony rasistowskimi hasłami, Ku Klux Klan, White Power, i naklejka z kopiącymi czarnoskórego i napisem "tak się zabawia szlachta z Wrocławia". (źródło) W swoim tekście Mariusz Agnosiewicz zwrócił uwagę na zjawisko, które aczkolwiek od lat wyraźnie przybiera na sile, to jakoś umyka uwadze większości, jeśli nie całości obserwatorów/komentatorów/analityków życia społecznego w Polsce. Narastająca w przestrzeni publicznej artykulacja poglądów fanatycznie religijnych (katolickich), nacjonalistycznych, rasistowskich, homofobicznych, ksenofobicznych ma swoje źródła w "oddolnych inicjatywach". Już nie jest li tylko tak, że bezrefleksyjne, wymierające "mohery" wsłuchują się w "katolicki głos w Twoim domu", że "wierni" głosują w wyborach na tych, których im wskaże proboszcz, że zgwałcone mentalnie brzydule w okularach przeżywają erzac orgazmu wpatrując się w młodego kleryka grającego i śpiewającego przy ognisku podczas "oazowych" wycieczek. Bezmyślne owce "ubogacane" onegdaj słowami ich pasterzy nie stanowią dziś o sile katonacjonalistycznego przekazu. Dziś mamy Terlikowskiego, Hołownię, Cejrowskiego, plejadę dziennikarzy "Uważam Rze", "Gazety Polskiej-Codziennie", "niezalezna.pl", stado blogerów na "salon24.pl" itd. itp.
Rosnące w siłę katolickie "doły" prowadzą krucjatę w obronie, i ku wzmocnieniu słabnącej, katolickiej "góry", obronie "wartości religijnych, narodowych", "polskiej tradycji", "chrześcijańskim korzeniom Europy". I nieważne jest czy te działania wynikają z hipokryzji, partykularnych interesów czy z "szlachetnych" motywów "obrony Kościoła przed atakami 'lewacko-libertariańskimi'". Ważne jest, że dla takich działań nie widać w Polsce liczącej się przeciwwagi. Co z tego, że "wierzących praktykujących" - nawet według badań zleconych przez KK - jest góra 40% obywateli. Gdzie jest ta 60% większość olewająca dyktaturę KK i jego popleczników, albo wręcz wroga KK i jego agentom?
Mieliśmy rozbiory, mieliśmy okupację hitlerowską, mieliśmy okupację sowiecką, mamy okupację watykańską.
Kiedy przyjdzie czas na faktyczną wolność?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
12 na 12 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Poniżej kolejne kwiatki z narodowo-katolickiej łączki: Kampania społeczna narodowych katolików Obronimy katolicyzm. Grafikę, która promuje kampanię tak uzasadniają: "Przedstawiona grafika jest jednym z elementów szerszej kampanii w obronie tradycji katolickiej. Jest to również podkreślenie chrześcijańskich korzeni Europy i nawiązanie do chlubnej epoki wypraw krzyżowych. Naklejki dystrybuowane są w pobliżu świątyń katolickich"  Wpinka dystrybuowana wśród polskich katolików poprzez archipelag.org.pl/sklep  Im głębszy będzie kryzys Kościoła, tym mocniejszy będzie żar przyczajonych fanatyków, rekrutowanych głównie pośród życiowych nieudaczników. Znamienny jest także silny akcent antynaukowy wśród radykalnej prawicy katolickiej. NOP obok Radia Maryja najgorliwiej wyróżniają się w środowiskach katolickich swoją walką przeciwko GMO. Nie jest moim zdaniem przypadkiem, że najbardziej twardogłowa dewocja upatruje szczególnego zła w inżynierii genetycznej. I spotykają się w tym antynaukowym kompleksie z podobnymi grupami wśród radykalnej lewicy.
|
|
 | 3 na 3 | Borys Swoboda (1408 punktów) | Coś mi się wydaje, że ta "obrona" jest tak naprawdę eufemizmem od "agresji". "Jest to również podkreślenie chrześcijańskich korzeni Europy i nawiązanie do chlubnej epoki wypraw krzyżowych." "Często zdarza się, że wlepkami oklejane są lokale sekt, synagogi i meczety." "W "Dzień Judaizmu w Kościele Katolickim" rozklejane są plakaty z modlitwą Piusa V o nawrócenie wiarołomnych żydów." "Oprócz tego prowadzona jest akcja przeciwko dawaniu Komunii Świętej na rękę, a także przeciwko księżom promującym modernizm i ekumenizm. " To ci dopiero obrona
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Im głębszy będzie kryzys Kościoła, tym mocniejszy będzie żar przyczajonych fanatyków, rekrutowanych głównie pośród życiowych nieudaczników. Problem w tym, że po stronie katonacjonalistów nie mamy do czynienia wyłącznie z życiowymi nieudacznikami czy idiotami. Byłoby wspaniale, gdyby fanatyzm religijny, nacjonalizm, rasizm itd. wypełniał mózgi ludzi niemających żadnego wpływu na rzeczywistość, na życie innych, ale tak nie jest, niestety.
Nie czyń bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie. Możliwe, że macie zupełnie różne gusty. (G.B.Shaw)
|
|
4 na 4 ratus (4786 punktów) (zablokowany) |
Od lat Polska zajmuje ostatnie miejsca w rankingach zdolności do działania w zespołach. Staliśmy się narodem indywidualistów. Od dzieciństwa do starości obowiązuje kanon "zrób to sam", boimy się zadań grupowych, przewidując, że "ja będę się męczył, a inni podepną się pod moją pracę i przyjdą na gotowe". W szkole ocenia się ucznia za samodzielność w pracy, nie zwracając uwagi na umiejętność pracy w zespole. Motywacja - j.w. W pracy, dawni koledzy i przyjaciele zamienili się w konkurentów do wyścigu szczurów. Zanikły popularne dawniej imprezy typu "Ogólnopolski Rajd Turystyczny w Górach Sowich". Harcerstwo zdycha. PTTK ginie. Różne "związki" typu krótkofalowców, żeglarzy, kajakarzy itd. zastępowane są przez komercyjne firmy usługowe.
Przyroda nie znosi próżni. Człowiek jest zwierzęciem stadnym.
Stąd "oddolne" inicjatywy do tworzenia grup, zespołów, stowarzyszeń - których członkowie nie będą dla siebie konkurencją, przeciwnie, zapewnią ten rodzaj bezpieczeństwa, który daje stado. Ponieważ opisane wyżej formy socjalizacji zostały uznane za "relikty PRL", głęboko, oczywiście, niesłuszne, więc mamy nowe (?) formy społeczne inspirowane nurtami zpod znaku IPN-u: "patriotycznymi", "chrześcijańskimi" - a w gruncie rzeczy - faszystowskimi. Co dalej? Się zobaczy.
|
|
8 na 8 | Medieval (3004 punktów) | Z racji wykonywanego zawodu mam możliwość uczestniczenia w oddolnych inicjatywach związku zawodowego polskiej policji. Kilka razy, jako sponsor, brałem udział we wręczaniu sztandaru ufundowanego jakiejś lokalnej strukturze takiego związku. Taka tam teraz panuje moda. Sponsorzy fundują imprezę a policjanci wręczają sobie sztandary. Na sztandarach zawsze hasło "Bóg, Honor, Ojczyzna.", w głowach gdzie by tu się napić wódki. Scenariusz takiej wzniosłej imprezy jest następujący. Uroczystość zawsze rozpoczyna się mszą świętą, na której policjanci czytają Pismo Święte i padają na kolana. Wygłaszane są polityczne kazania i napomnienia funkcjonariuszy, aby chronili i stali na straży chrześcijańskich fundamentów Ojczyzny. Następnie pochód wyrusza z kościoła na główny plac miasta. Jednym z prowadzących, tuż za orkiestrą, jest lokalny biskup. Najczęściej idzie obok komendanta wojewódzkiego i szefa związku ogólnopolskiego. Na placu, jego ekscelencja (albo eminencja) jest witany, przemawia tym swoim głosem, poświęca sztandar. Później wbijanie gwoździ w sztandar, odznaczenia, przemowy i podziękowania. Potem wielka impreza, czytaj popijawa i żarcie. Scenariusz jest zawsze taki sam. Księża zawsze chętnie uczestniczą uroczystościach służb mundurowych i bardzo dbają o dobre relacje w tych środowiskach.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|