 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-08-2012 10:47 | Matix (5786 punktów) | Co mam zrobić? Ankieta.
14 na 14 | Zobaczyłem dzisiaj parę programów informacyjnych, które dały mi natchnienie do naskrobania paru zdań na forum. Temat piszę w nawiązaniu do mojej niedawnej wypowiedzi na temat Igrzysk Olimpijskich.
Co zobaczyłem dzisiaj w mediach? Paranoję. Nie wiem czy inne słowo jest zdolne opisać to zjawisko lepiej. Paranoję na temat kiepskich rezultatów osiąganych przez sportowców reprezentujących Polskę w Londynie. Lamenty, narzekania, występy byłych sportowców, trenerów i ludzi związanych ze sportem w mediach narzekających na słaby system szkolenia, małe fundusze itd. I oczywiście cały czas gdzieś tam przewijały się w tych wypowiedziach pieniądze.
W związku z tą całą atmosferą paranoi serwowanej nam przez media chcę zapytać czy powinienem:
1. Rozpłakać się. 2. Pójść do spowiedzi. 3. Ugotować obiad. 4. Zacząć uprawiać sport zawodowo. 5. Podciąg sobie żyły. 6. Powiesić się z żalu do naszych sportowców. 7. Rozpłakać się z żalu do kretynizmu naszych dziennikarzy.
I ostatnia opcja, którą non stop sugerują media:
8. Zgodzić się na większe podatki idące na sport.
Ups... przypadkiem właśnie napisałem o co się tutaj rozchodzi...
A teraz na poważnie, bo ta paranoja sięga już zenitu. Jestem w tym kraju obywatelem i mam prawo głosu. Płacę podatki i chcę, aby te pieniądze szły na najpilniejsze potrzeby. Służba zdrowia, infrastruktura itd. **** mnie obchodzi czy paru sportowców zdobyło bądź nie zdobyło jakiegoś medalu. Nic to nie wnosi do mojego życia oprócz nachalnej propagandy której efektem może być jedynie to, że będę płacić za rozwój czegoś co mam w d**** Jeśli Chińczycy czy Amerykanie masturbują się mentalnie, bo ich reprezentanci zdobyli dużo medali to niech sobie tak dalej robią. Mnie to nie obchodzi. Jeśli ktoś wstydzi się, że jego reprezentacja zdobyła mało medali to mogę mu jedynie polecić psychologa. Tutaj są poważne problemy do rozwiązania, tutaj nie ma czasu na Igrzyska, trzeba chleba, a raczej trzeba przysłowiowej wędki dla ludzi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Rigoletto (3891 punktów) | > Jeśli Chińczycy czy Amerykanie masturbują się mentalnie,> bo ich reprezentanci zdobyli dużo medali to niech sobie tak dalej robią. Mnie to nie obchodzi. Jeśli> ktoś wstydzi się, że jego reprezentacja zdobyła mało medali to mogę mu jedynie polecić psychologa.No nie wiem skąd tyle narzekań. Biorąc pod uwagę populację to i tak statystyczny Polak zdobywa dwa razy więcej medali niż Chińczyk, więc jak na razie nasi górą!
|
|
8 na 8 | Pa1ryk (1539 punktów) | Moim skromnym zdaniem najzdrowiej byłoby wybrać opcję 3.
Jeśli chodzi o sport to myślę, że ten na poziomie olimpijskim zdecydowanie może i powinien sam się utrzymywać bez pomocy ze strony państwa. Natomiast z podatków powinno się finansować, przynajmniej częściowo sport lokalny, żeby młodzi ludzie mieli się gdzie wyszaleć i nie wyrosło nam pokolenie grubasów siedzących przed komputerami. Tu mogę pochwalić projekt orlik, który przynajmniej w mojej miejscowości sprawdził się bardzo dobrze.
Natomiast co do mediów to proponuję się przyzwyczaić do wszechobecnej histerii, gdybym przejmował się tym, co tam wygadują, to musiałbym podcinać sobie żyły co drugi dzień.
|
|
 | -1 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Natomiast z podatków powinno się finansować, przynajmniej częściowo sport lokalny, żeby młodzi ludzie mieli się gdzie
Niczego oprócz policji i minmalnej administracji nie powinno się finansować z podatków. Lokalny sport niech wspierają lokalni przedsiębiorcy i bezpośrednio zainteresowani.
Autorowi wątku polecam moje rozwiązanie. Od 13 lat nie posiadam telewizora. Nie oglądam olimpiady. Omijam serwisy sportowe. Nie interesuje mnie to zupełnie.
|
|
|  | 6 na 6 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Niczego oprócz policji i minmalnej administracji nie powinno się finansować z podatków. Jasne! KorwinoMikkowe, zatem doskonałe! Drogi, szkolnictwo wszystko ze składek, albo dla interesu !
>Lokalny sport niech wspierają lokalni przedsiębiorcy i bezpośrednio zainteresowani. A jak nie są zainteresowani to niech stoją z pokolenia na pokolenie za sklepem z flaszką jakiego są mózgotrzepa aż wyzdychają... A poza tym jaką miarką mierzysz lokalność? Czy państwo może być lokalne?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | | Borys Swoboda (1408 punktów) | >>Lokalny sport niech wspierają lokalni przedsiębiorcy i bezpośrednio zainteresowani. >A jak nie są zainteresowani to niech stoją z pokolenia na pokolenie za sklepem z flaszką jakiego są mózgotrzepa aż wyzdychają...
Patrz, jakie to proste!
>A poza tym jaką miarką mierzysz lokalność? Czy państwo może być lokalne?
Niestety nie. Taka jego natura, że dąży do scentralizowania wszystkiego.
|
|
| | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Patrz, jakie to proste! Jaskiniowo wręcz! I ja byłbym nawet za tylko nie bardzo wiem jak to zrobić, żeby ludzie o takich poglądach jak Twoje rodzili się i zdychali za sklepem z mózgotrzepami.
>Niestety nie. Taka jego natura, że dąży do scentralizowania wszystkiego. Pytałem o konkretną miarę lokalności w konkretnym kontekście uprawiania sportu, a nie o jaśnieoświeconą opinię. A to pytanie to pytanie o fragment większej całości, w której mieszczą się różne miary lokalności w kontekście różnych dziedzin działalności człowieka. I mieści się w niej problem centralizacji lub nie zależnie od stopnia lokalności, a także zagadnienie w ogóle potrzeby bądź nie centralizacji. Gołosłowne hasełka propagandowe to trochę mało....
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 2 na 2 | Pa1ryk (1539 punktów) | >Niczego oprócz policji i minmalnej administracji nie powinno się finansować z podatków.
W takim rozumieniu świata państwo nie jest w ogóle potrzebne.
>Lokalny sport niech wspierają lokalni przedsiębiorcy i bezpośrednio zainteresowani.
Myśląc w ten sposób, nigdy nie zbudowalibyśmy w tym kraju niczego.
>Autorowi wątku polecam moje rozwiązanie. Od 13 lat nie posiadam telewizora. Nie oglądam olimpiady. Omijam serwisy sportowe. Nie interesuje mnie to zupełnie.
Szczerze wątpię żeby ignorowanie problemów było dobrym wyjściem, choć rozumiem, że sport nie musi wszystkich interesować. Ja osobiście lubię sport bardziej uprawiać niż oglądać. Olimpiada jakoś mnie szczególnie nie pociąga, może poza siatkówką, więc jak już nasi przegrali to pewnie też oleję resztę.
|
|
|  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Niczego oprócz policji i minmalnej administracji nie powinno się finansować z podatków.A Straż Pożarna? rich bitch
|
|
6 na 6 | Scorp (5381 punktów) | >8. Zgodzić się na większe podatki idące na sport.
10. Przeprowadzić się do kraju gdzie nie uprawia się sportu, jeżeli taki znajdziesz.
A przedtem odpowiedzieć na pytania:
- Ludzie młodzi i dorosli też, potrzebują ruchu. Co, jeżeli nie sport? - Potrzebują łatwo zrozumiałych i dostępnych idoli. Jacy idole, jeżeli nie sportowcy? - Co powinno zaspokoić instynkt grupowy, jeżeli nie grupowa realizacja?
>Tutaj są poważne problemy do rozwiązania,
Problemem są dzieciaki które wolą zapalić, wypić piwo i zjeść hot-doga niż iść na trening. -
|
|
 | | Matix (5786 punktów) | Powinieneś wcześniej przeczytać moją poprzednią odpowiedź w innym temacie o której wyżej wspomniałem. Tam masz rozwiązanie.
|
|
 | | Borys Swoboda (1408 punktów) | >>8. Zgodzić się na większe podatki idące na sport. >10. Przeprowadzić się do kraju gdzie nie uprawia się sportu, jeżeli taki znajdziesz.
To taki argument jak- "Jeżeli nie pasuje ci angsoc, to przenieś się do Eurazji"
>A przedtem odpowiedzieć na pytania: >- Ludzie młodzi i dorosli też, potrzebują ruchu. Co, jeżeli nie sport?
Ale co mnie do tego? Ja wiem, że potrzebuję sportu, więc uprawiam sport, płacę za pójście na basen itp. Ludzie, którym się nie chce uprawiać sportu, albo wolą przeznaczyć kasę na hamburgera, niech zdychają na miażdżycę. To nie moja sprawa.
>- Potrzebują łatwo zrozumiałych i dostępnych idoli. Jacy idole, jeżeli nie sportowcy?
Jeżeli popierają państwowy sport, to pewnie mają już idola. Marksa.
>- Co powinno zaspokoić instynkt grupowy, jeżeli nie grupowa realizacja?
Grupowa realizacja... we własnym zakresie?
>>Tutaj są poważne problemy do rozwiązania, >Problemem są dzieciaki które wolą zapalić, wypić piwo i zjeść hot-doga niż iść na trening. >-
Problem? Jaki problem?
|
|
|  | | -jad- (18783 punktów) | > Ale co mnie do tego? Ja wiem, że potrzebuję sportu, więc uprawiam sport, płacę za pójście na basen itp. Ludzie, którym się nie chce uprawiać sportu, albo wolą przeznaczyć kasę na hamburgera, niech zdychają na miażdżycę. To nie moja sprawa.Zgoda. Podobnie jak nie moja sprawa, że ktoś woli się utopić niż zdechnąć na miażdżycę  rich bitch
|
|
 | 1 na 1 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) |
> 10. Przeprowadzić się do kraju gdzie nie uprawia się sportu, jeżeli taki znajdziesz.Watykan
|
|
5 na 5 | Selanos (12869 punktów) | Powiedz gdzie mieszkasz i ugotuj obiad  Mnie też strasznie to wszystko jedno. Jak było głośno o tym, że zdobyli jakieś medale, to nawet się cieszyłem, ale nie oglądałem tych igrzysk, nie mam pojęcia co się tam dzieje, nie znam nawet nazwisk polskich reprezentantów.
|
|
 | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > nie znam nawet nazwisk polskich reprezentantów.Czekaj... Komorowski, Tusk, Sikorski i chyba wciąż Wałęsa  rich bitch
|
|
|  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > >nie znam nawet nazwisk polskich reprezentantów.> Czekaj... Komorowski, Tusk, Sikorski i chyba wciąż Wałęsa  Prawdziwy dream team.
|
|
| Rafał Poniecki (7132 punktów) | >W związku z tą całą atmosferą paranoi serwowanej nam przez media chcę zapytać czy powinienem: >1. Rozpłakać się. >2. Pójść do spowiedzi. >3. Ugotować obiad. >4. Zacząć uprawiać sport zawodowo. >5. Podciąg sobie żyły. >6. Powiesić się z żalu do naszych sportowców. >7. Rozpłakać się z żalu do kretynizmu naszych dziennikarzy. >8. Zgodzić się na większe podatki idące na sport. 9. OLAC CALY TEN ZAWODOWO-WYCZYNOWY SPORT. To nie mój cyrk i nie moje małpy.
|
|
| Borys Swoboda (1408 punktów) | >A teraz na poważnie, bo ta paranoja sięga już zenitu. Jestem w tym kraju obywatelem i mam prawo >głosu. Płacę podatki i chcę, aby te pieniądze szły na najpilniejsze potrzeby. Służba zdrowia, >infrastruktura itd. **** mnie obchodzi czy paru sportowców zdobyło bądź nie zdobyło jakiegoś medalu. >Nic to nie wnosi do mojego życia oprócz nachalnej propagandy której efektem może być jedynie to, że >będę płacić za rozwój czegoś co mam w d**** Jeśli Chińczycy czy Amerykanie masturbują się mentalnie, >bo ich reprezentanci zdobyli dużo medali to niech sobie tak dalej robią. Mnie to nie obchodzi. Jeśli >ktoś wstydzi się, że jego reprezentacja zdobyła mało medali to mogę mu jedynie polecić psychologa.
Pamiętaj, że mamy demokrację. W końcu jeżeli większość osób chce upaństwowionego sportu, to ty też musisz się składać.
To powyżej to była wersja optymistyczna. Rzeczywistość jest taka, że nie wiadomo, czy wszyscy chcą znacjonalizowanego sportu, część pewnie chce, część zapewne ma to w dupie, część nie chce, ale nie chce się jej również iść na wybory, część nie chce, ale nie ma na kogo zagłosować, bo nie ma partii która by spełniała jej postulaty, a sport jest na którymś tam miejscu, bliżej końca w szeregu priorytetów.
No dobra, to też była wersja troszkę "uoptymistyczniona". Tak naprawdę mamy biurokrację ubraną w piórka demokracji.
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >5. Podciąg sobie żyły. Zdecydowanie to!
Nie czyń bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie. Możliwe, że macie zupełnie różne gusty. (G.B.Shaw)
|
|
1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | > **** mnie obchodzi czy paru sportowców zdobyło bądź nie zdobyło jakiegoś medalu. Nic to nie wnosi do mojego życia oprócz nachalnej propagandy której efektem może być jedynie to, że będę płacić za rozwój czegoś co mam w d****
Wśród moich znajomych jest to chyba przeważający pogląd. Do tego jest całkiem sporo osób które w gruncie rzeczy też tak myślą, tylko że trzeba ich do tego myślenia najpierw skłonić. W końcu kasa na to idzie z naszych podatków, a jest w dużej mierze prze****na przez różnego rodzaju działaczy i leśnych dziadków. I tu jest wg mnie pies pogrzebany - jest dużo osób którym to się nie podoba (ale nic z tym nie zrobią, zresztą nie są w żaden sposób zorganizowani), ale jest również garstka ustawionych przy korycie dla których jest to po prostu sposób na życie i będą walczyć o utrzymanie status quo.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|