 |
Kto myśli, że "myśli" jest w błędzie. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-07-2008 08:44 | Dorna (721 punktów) | Kto myśli, że "myśli" jest w błędzie.
3 na 3 | Bawią mnie odpowiedzi na forum, szczególnie na moje dość jednoznaczne teksty. Miło rzecz jasna mieć grono odbiorców (niekoniecznie wnikliwie czytających zapisane słowa), którzy odwołując sie do wiedzy raczej potocznej (czasami nawet do fragmentów z Wikipedii) zarzucają mi: brak cynizmu, brak umiejętności literackich, precyzji słowa, a w konsekwencji brak wiedzy, inteligencji i rozsądku. Wątki na "Forum" służą zatem głównie strzelaniu z "grubej rury", a rura jak wiadomo to raczej mało skuteczne narzędzie w tej surrealnej grze. Znamienny jest także fakt, że uczestnicy tych niekończących się dialogów i polemik zapominają o celu swych (teatralnych, podszytych tragi-farsą działań). Hamletowskie rozterki adwersarzy (co było pierwsze "wielki wybuch", czy Kreator, który ów wybuch zainicjował?)oraz patetyczne, puste gesty - raczej mnie już nie dziwią. Jest to sposób na "zdobywanie punktów", których ilość świadczy zapewne o aktywności, niekoniecznie tej intelektualnej. Pozdrawiam serdecznie nie bez delikatnej ironii tych, którzy się "racjonalistami" mienią. M. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| n'cos' (441 punktów) | Próbowałem te wszystkie myśli, całkiem podobne do twoich, przedstawić w postaci tematu wątku, ale nie ma co... nie potrafię tego ubrać w słowa tak perfekcyjnie jak Ty to robisz. Za treść i za formę - plus.
|
|
| @ffe? | I wzajemnie - pozdrowienia oraz reszta
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | a kto nie myśli, że myśli lub nie myśli, ten też jest, tylko że nie wie, w czym.
|
|
4 na 4 Anarchista (2650 punktów) (zablokowany) | Problemem nie jest chyba tylko quasi-racjonalizm, a także pewne ideologiczne zacietrzewienie. Także się z tym spotkałem na tym forum. Ze względu na zainteresowania i wykształcenie zajmuje się raczej problemami społeczno - politycznymi - i zauważyłem jedną ważną rzecz. Otóż to jest ideologiczny bełkot, a nie próba rozmowy. Dla mnie powoływanie się na autorytety filozofii społecznej nie jest żadnym dowodem. Socjologia dowodzi - filozofia tworzy tylko (a właściwie aż) ramy rozmowy, logicznie dopuszczane, bo wewnętrznie spójne, konstrukty myśli. A mam wrażenie, że dla wielu rozmówców to wystarczający poziom wiedzy, by wydawać ostateczne sądy. Poza tym - rozmowa polega na testowaniu każdej możliwej koncepcji, co na tym forum, przy ludziach, które mają już wyrobione poglądy o tym, co jest ostateczną prawdą, nie jest niestety możliwe. Kolejnym problemem jest wiara w "mój prywatny racjonalizm" - czyli, skoro ja uważam, że to jest słuszne, to inni są w błędzie i koniec. Trochę to smutne, bo miałem wrażenie, że tutaj znajdę osoby bardziej otwarte, nauczone praw dyskusji, wątpiące we własne poglądy, poszukujące prawdy o świecie, a nie tę prawdę już posiadający, prowadzących ideologiczną propagandę. Pozdrawiam!!
"Anarchia matką porządku." P. Kropotkin
|
|
2 na 2 | dstr (1474 punktów) | >Bawią mnie odpowiedzi na forum (...) >Znamienny jest także fakt, że uczestnicy tych niekończących się dialogów i polemik zapominają o celu swych (teatralnych, podszytych tragi-farsą działań). Hamletowskie rozterki adwersarzy (co było pierwsze "wielki wybuch", czy Kreator, który ów wybuch zainicjował?)oraz patetyczne, puste gesty - raczej mnie już nie dziwią.
Ma to tez swoje dobre strony, o ile cala sytuacja widziana z boku rzeczywiście wydaje sie śmieszna. Wówczas pozostaje otworzenie piwa, paczki chipsów i kontynuowanie czytania.
>Jest to sposób na "zdobywanie punktów", których ilość świadczy zapewne o aktywności, niekoniecznie tej intelektualnej.
Czasem warto kliknąć w ikonkę danych uczestnika forum i sprawdzić stosunek ilości wypowiedzi do ilości ocen. Nie jest to najlepszy wyznacznik intelektu rozmówcy, ale chyba najszybszy do uzyskania.
|
|
 | 1 na 1 | krutki (1550 punktów) |
> Ma to tez swoje dobre strony, o ile cala sytuacja widziana z boku rzeczywiście wydaje sie śmieszna. Wówczas pozostaje otworzenie piwa, paczki chipsów i kontynuowanie czytania. Czasem wydaje się śmieszna, a czasem naprawdę pouczająca. Szczerze powiedziawszy, po tytule wątku "myślałem", że to jakaś nowinka z dziedziny neuronauk.  Rozczarowawszy się postanowiłem odurzyć móżdżynę ulubioną muzyką.  Everybody knows that you are insane
|
|
1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | Czy mógłbyś wyjaśnić, o co ci chodzi? Piszesz, że twoje posty są >dość jednoznaczne , lecz zarazem odpowiedzi na nie skłaniają cię do wniosku, że >Wątki na "Forum" służą zatem głównie strzelaniu z "grubej rury", a dyskusja na forum stanowi (co jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe) >surrealną grę. ... tych, którzy się "racjonalistami" mienią. Co do jednoznaczności, to zgoda (ponieważ nie cytujesz przykładów, zajrzałem do twojego dossier). Być może prawidłowo domyślam się, co rozumiesz przez "grubą rurę", choć nie pojmuję, czemu nie piszesz bardziej zrozumiale. Natomiast nie jestem w stanie rozwikłać, czy masz na myśli ogół wypowiedzi na forum (co wynika z treści cytowanego zdania), czy tylko odpowiedzi na twoje posty (na to wskazuje początek całej wypowiedzi)? Zarówno jednak w wypadku każdej z tych dwu możliwości nie mogę dopatrzyć się choćby próby uzasadnienia tego oskarżenia. Poza tym próby przedstawienia swoich poglądów (taki jest sens forum) nie są grą, a czy oceniamy je jako bardziej czy mniej udane i sensowne, to z pewnością z surrealizmem nie mają nic wspólnego. Na koniec: znam wielu, którzy mienią siebie racjonalistami, natomiast nie wyobrażam sobie, by ktoś określał siebie samego słowem "racjonalista". Rozumiem więc, że to nie owi "którzy" siebie "racjonalistami" mienią, lecz ty im to opatrzone wymownym cudzysłowem miano przypisujesz. Również w tym przypadku nie widzę choćby próby uzasadnienia tego wyroku. Tak przedstawia się konkretyzacja mojej wyrażonej na wstępie prośby o wyjaśnienie.
Stach M. G.
|
|
 | | Dorna (721 punktów) | Literatura czyli także moje wypowiedzi na forum - nie toleruje zupełnej jednoznaczności. Autor tekstu nie musi sie przed nikim tłumaczyć ani ze swych poglądów (owo słynne:"daj dowody" byłoby bardziej na miejscu w procesie sądowym, niż w sztuce) ani z formy wypowiedzi jaką wybiera. Ja jestem zawodowym felietonistą, a ta właśnie forma dopuszcza nie tylko niedomówienia, ale także swoisty rodzaj wyrafinowanej "niejasności", jest bowiem forma z pogranicza krytyki, reportażu, relacji, dowcipnego eseju i reportażu. Dobry felieton, mimo ze pisany pod wpływem "emocji chwili" nie powinien się "starzeć" wraz z tematem - doskonałym przykładem tego typu literatury są utwory Hamiltona, popularnego felietonisty "Polityki" z lat siedemdziesiątych. A teraz ad rem. Używając terminu "surrealne dyskusje" chciałam podkreślić, że autorzy publikowanych na forum wypowiedzi spierają sie efektownie ze sobą, prowadząc rozważania niekiedy na tematy zupełnie oderwane od publikowanego tekstu. Dyskusja staje się zatem "sztuką dla sztuki", a wypowiedź autora nowego wątku - tylko pretekstem. Czy jestem "racjonalistą". Zapewne, NIE! Raczej uważnym i krytycznym obserwatorem świata i ludzi. Emocje są dla mnie równie ważne jak intelektualna gra, którą prowadzę tylko wówczas gdy widzę jakiś cel, sens działania. Pozdrawiam. M.
|
|
|  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > Używając terminu "surrealne dyskusje" chciałam podkreślić, że autorzy publikowanych na forum wypowiedzi spierają sie efektownie ze sobą, prowadząc rozważania niekiedy na tematy zupełnie oderwane od publikowanego tekstu.To fakt. > Czy jestem "racjonalistą". Zapewne, NIE! Raczej uważnym i krytycznym obserwatorem świata i ludzi.Typowy racjonalista... > Emocje są dla mnie równie ważne jak intelektualna gra, którą prowadzę tylko wówczas gdy widzę jakiś cel, sens działania.Czy emocje przeszkadzają w racjonalnym myśleniu? Może raczej stymulują? Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
|  | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | W twojej odpowiedzi dopatruję się tylu nonsensów (ew. stwierdzeń o dyskusyjnej słuszności), że ograniczę się do omówienia tylko jednego, wynikającego z: >Autor tekstu nie musi sie przed nikim tłumaczyć ... Jeśli pominąć epizod tzw. dadaizmu cechującego się zupełnym lekceważeniem treści, zakładamy (szczególnie pod szyldem racjonalizmu), że piszący chcą przekazać czytelnikowi jakąś myśl. Z treści skrytykowanego uprzednio przeze mnie tekstu wynika m. in., że wypominając forumowiczom "grubą rurę" miałeś na celu, albo zniechęcić kogoś do korzystania z forum, albo uświadomić piszącemu popełniany błąd, by więcej go nie popełniał. Osiągnięcie któregokolwiek z tych celów wymaga zrozumienia przez adresata, na czym ta "gr" polega. Zakładanie, że ten zamiar można osiągnąć bez wytłumaczenia, o co chodzi, jest pozbawione sensu również poza salą sądową.
Stach M. G.
|
|
|  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >sens działania > Tu jest odwrotnie, sensem jest działanie i szczególna troska o dobro innych, ze szczególnym wyróżnieniem dobra absolutnego, czyli swojego. Adam Barycki
|
|
witwos (7120 punktów) (zablokowany) | Jakis błąd.
|
|
1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Bawią mnie odpowiedzi na forum,....
Czy to jest tekst do dyskusji, czy do przyjęcia jako informacja? Jeżeli mam się do niego odnieść, to do czego?
|
|
4 na 4 | Kelly (2051 punktów) | Który to już temat z wygarnianiem Forumowiczom wszystkiego, co może ich obrazić? Kiedyś takie wątki masowo zakładali niezarejestrowani lub nowi użytkownicy okrzyknięci "trollami", teraz jak widać uświadamia nas - biednych śmiertelników - elita intelektualna tego jakże beznadzienego, żałosnego portalu. Na pocieszenie dodam, że panuje moda na emo. Wystarczy podciąć sobie żyły linijką i żegnaj, okrutny świecie, niedorównujący moim jednoznacznym tekstom, pełen amatorów Wikipedii łasych na punkty za aktywność nieintelektualną.
Ale za to uczymy się od lepszych. Delikatnej ironii, na przykład.
|
|
 | | e tam (16 punktów) | >teraz jak widać uświadamia nas - biednych śmiertelników - elita intelektualna tego jakże beznadzienego, żałosnego portalu.
Ja choć jestem tu nowa to nie jest moje pierwsze forum dyskusyjne. Jeszcze nie spotkałam się w Internecie z porządnymi komentarzami do jakichkolwiek publikacji. Może ktoś zna takie forum/portal? Myślę, że komentujący, zamiast skupić się na tekście, skupiają się na wypowiedziach innych i tak powstaje cały galimatias. Nikt mnie nie musi w tym uświadamiać.
>Na pocieszenie dodam, że panuje moda na emo.
Tiaa...
|
|
|  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Jeszcze nie spotkałam się w Internecie z porządnymi komentarzami do jakichkolwiek publikacji. Może ktoś zna takie forum/portal?
Takiego forum/portalu nie spotkałem. Może spróbuj na ŚFiNI. Tam, jeżeli zwiążesz rozmową kogoś rozsądnego, to pogadasz. Tutaj też można próbować.
> Myślę, że komentujący, zamiast skupić się na tekście, skupiają się na wypowiedziach innych i tak powstaje cały galimatias.
Jest jeszcze gorzej. W większości komentujący skupiają uwagę na pojedynczych zdaniach, wyrwanych z kontekstu, pomijając sens wypowiedzi. To samo gdy zaistnieje w wypowiedzi błąd ortograficzny lub stylistyczny. Już jest pozamiatane. Zostaje wstyd zsklerociałego dyslektyka.
|
|
|  | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >...nie spotkałam się w Internecie z porządnymi komentarzami do jakichkolwiek publikacji. Może ktoś zna takie forum/portal? ... Teksty na forum internetowym nie podlegają wstępnej selekcji. Pisać może każdy. Nikt też nie poprawia błędów. Zniechęca to bardziej wymagających autorów, którzy poprzestają na pisaniu do czasopism czy prowadzeniu własnych blogów. To wszystko razem sprawia, że postów obarczonych licznymi wadami trafia się na f. wiele - możliwe, że większość. Zarazem jednak ten niedostatek formy i często spotykana naiwność sądów są ceną, jaką uczestnicy płacą za możność swobodnej, spontanicznej wypowiedzi i za możność poznania opinii niezależnej od zawodowych publicystów i od żądań redaktorów. A to ma swoją wartość.
Stach M. G.
|
|
| Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Autorce tego wątku:
Zapowiadało się nieźle - ale coś poszło nie tak. "Jakiś błąd" (witwos). W końcu to Głąbiński nieźle rzecz wypunktował.
Myślę, że myślenia konsekwentnego zabrakło. .
|
|
 | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Autorce tego wątku: > Zapowiadało się nieźle - ale coś poszło nie tak. "Jakiś błąd" (witwos). W końcu to Głąbiński nieźle rzecz wypunktował. > Myślę, że myślenia konsekwentnego zabrakło.
Niech próbuje. Wyczuwam talent.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Przeprosiny: Autorowi tego wątku. .
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|