Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ciekawostka z podręcznika do liceum

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
05-07-2010 20:30Elka I Ponura (7473 punktów)Ciekawostka z podręcznika do liceum
Ocena 16 na 16
Brat mi przyniósł, bo sam nie wiedział - śmiać się, czy płakać. Przepisuję dokładnie:

Cytat:
Richard Dawkins (ur. 1941), współczesny naukowiec brytyjski, popularyzator teorii Karola Darwina, w słynnej książce Bóg Urojony dokonuje przeglądu różnych dowodów na istnienie Boga, począwszy od ontologicznego dowodu św. Anzelma i "dróg do Boga" św. Tomasza (zob. s. 180 pierwszej części podręcznika), poprzez zakład Pascala, aż do spekulacji i dowodów współczesnych. W rozdziale poświęconym zakładowi Pascala Dawkins pisze m.in. "Otwarte pozostaje [...] pytanie [...] Cóż takiego szczególnego jest w samym wierzeniu? Czy nie jest równie prawdopodobne, że Bóg wynagradza dobroć, szczodrość albo pokorę? A może szczerość? Co zaś, jeśli Bóg jest naukowcem, który za najwyższą cnotę ma rzetelne poszukiwanie prawdy?" (Richard Dawkins Bóg urojony, tłum. Piotr J. Szwajcer, Warszawa 2007, s. 153).


"Język polski. Zrozumieć tekst - zrozumieć człowieka", Klasa 1 Część 2, podręcznik do języka polskiego dla liceum i technikum, notka na stronie 111. Napisali panowie Chemperek i Kalbarczyk, wydały WSiP w roku pańskim 2008.

Waham się pomiędzy dwoma możliwościami, obie są w sumie niezłe: przetłumaczyć i wysłać bezpośrednio do Dawkinsa; po prostu wysłać do Szwajcera.

I sama nie wiem - jak to nazwać?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Iwona Przybyła (801 punktów)Odp: Ciekawostka z podręcznika do liceum.

>I sama nie wiem - jak to nazwać?

Jak to jak? Szczera prawda
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>I sama nie wiem - jak to nazwać?
>Jak to jak? Szczera prawda

Zgaduję, że nie czytałaś Boga urojonego?


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Iwona Przybyła (801 punktów)
>>>I sama nie wiem - jak to nazwać?
>>Jak to jak? Szczera prawda
>Zgaduję, że nie czytałaś Boga urojonego?

Źle zgadujesz, ale jak chyba dobrze zgadnę, że nie wiesz, co oznaczają niektóre emotikony?
05-07-2010 21:20 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Źle zgadujesz, ale jak chyba dobrze zgadnę, że nie wiesz, co oznaczają niektóre emotikony?

Wiem. Tylko chyba nie widzę w tym nic śmiesznego.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
06-07-2010 09:39 
 Ocena 1 na 1
WeekendWarrior (109 punktów)
>>Źle zgadujesz, ale jak chyba dobrze zgadnę, że nie wiesz, co oznaczają niektóre emotikony?
>Wiem. Tylko chyba nie widzę w tym nic śmiesznego.

Sądzę, że to może być tylko ironicznie śmieszne, bo zagłębiając się w sens można by jedynie walić głową w stół
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Napisali panowie Chemperek i Kalbarczyk

Adam Kalbarczyk jest ateistą i publicystą Racjonalisty
www.racjonalista.pl/index.php/s,58/k,341

Moim zdaniem to dobrze, że Dawkins się pojawił w podręczniku do polskiego, bo to jest jego wejście do szkół, nawet jeśli poprzez taki średnio ciekawy cytat. Nie można też oczekiwać, że wydawca puściłby wykład o ateizmie dla szkół
05-07-2010 20:43 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Adam Kalbarczyk jest ateistą i publicystą Racjonalisty
Dlatego dziwi mnie takie streszczenie. Taki... ogarek diabłu.
Może lepiej było zająć się "Rzeką genów" albo "Rozplataniem tęczy", zamiast... hm... kontrowersyjnym dla wydawców "Bogiem urojonym"?
06-07-2010 08:57 
 Ocena 4 na 4
Kali (195 punktów)
(zablokowany)
>>Adam Kalbarczyk jest ateistą i publicystą Racjonalisty
>Dlatego dziwi mnie takie streszczenie. Taki... ogarek diabłu.
>Może lepiej było zająć się "Rzeką genów" albo "Rozplataniem tęczy", zamiast... hm... kontrowersyjnym dla wydawców "Bogiem urojonym"?


Skończmy wreszcie z tym strachem przed czarnymi czy niewiadomo czym!!! I co z tego, że jest kontrowersyjny??!! Niech młodzież wie, że takie poglądy są też, z takim tchórzliwym asekuranstwem daleko nie zajedziemy
05-07-2010 20:46 
 Ocena 12 na 12
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Moim zdaniem to dobrze, że Dawkins się pojawił w podręczniku do polskiego, bo to jest jego wejście do szkół, nawet jeśli poprzez taki średnio ciekawy cytat. Nie można też oczekiwać, że wydawca puściłby wykład o ateizmie dla szkół

Ale mógł puścić bezczelnie zmanipulowany do granic kłamstwa cytat? To już lepiej, żeby go tam nie było.

Żeby nie było wątpliwości, oryginalny akapit z Dawkinsa:

Cytat:
Otwarte pozostaje też pytanie, dlaczego mamy tak łatwo zgodzić się z tezą, że jedyne, czym możemy sprawić przyjemność Panu Bogu, to uwierzyć w niego? Cóż takiego szczególnego jest w samym wierzeniu? Czy nie jest równie prawdopodobne, że Bóg wynagradza dobroć, szczodrość albo pokorę? A może szczerość? Co zaś, jeżeli Bóg jest naukowcem, który za najwyższą cnotę ma rzetelne poszukiwanie prawdy? Czyż zresztą projektant Wszechświata nie powinien być naukowcem? Bertranda Russella spytano kiedyś, co zrobi, gdy po śmierci stanie przed obliczem Pana, jak wytłumaczy, dlaczego w niego nie wierzył. "Zbyt mało dowodów, Boże. Zbyt mało dowodów!" brzmiała (nieśmiertelna, jak zawsze dodaję) odpowiedź Russella. Czy Bóg nie powinien bardziej szanować Russella za jego odważny sceptycyzm (by nie wspomnieć o równie odważnym pacyfizmie, który zaprowadził Russella do więzienia w latach pierwszej wojny światowej), niż Pascala za jego tchórzliwe asekuranctwo?


Ku porównaniu i ocenie.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
05-07-2010 20:56 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Ale mógł puścić bezczelnie zmanipulowany do granic kłamstwa cytat?

Wycięto fragment lekko kpiący:
"dlaczego mamy tak łatwo zgodzić się z tezą, że jedyne, czym możemy sprawić przyjemność Panu Bogu, to uwierzyć w niego?"

- może dlatego, że uznano, że to by nie przeszło.
Zostawiono sugestię-pytanie w podręczniku do polskiego: A może Pan Bóg nie jest taki, jak opisuje go Kościół? Podręczniki do polskiego do tej pory na ogół zawierają płaskie pochwały Jana Pawła Wielkiego. Ten cytat jest postępem. Wierzę, że w X wydaniu tego podręcznika zostanie on rozszerzony
05-07-2010 21:19 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Ale mógł puścić bezczelnie zmanipulowany do granic kłamstwa cytat?
>Wycięto fragment lekko kpiący:
>"dlaczego mamy tak łatwo zgodzić się z tezą, że jedyne, czym możemy sprawić przyjemność Panu Bogu, to uwierzyć w niego?"
>- może dlatego, że uznano, że to by nie przeszło.
>Zostawiono sugestię-pytanie w podręczniku do polskiego: A może Pan Bóg nie jest taki, jak opisuje go Kościół? Podręczniki do polskiego do tej pory na ogół zawierają płaskie pochwały Jana Pawła Wielkiego. Ten cytat jest postępem. Wierzę, że w X wydaniu tego podręcznika zostanie on rozszerzony

Ja rozumiem. Redaktor książki rządzi, nic się nie zrobi. Ja rozumiem, że trzeba przemycać. Autorzy się starali, ok.

Jest jeden problem - Brat przyszedł do mnie z kolegami, książką i pytaniem: "Od kiedy Dawkins robi w BU przegląd teorii o bogu? Mamy jakiegoś innego Dawkinsa z książką o takim tytule???" Przykro mi, ale niezorientowani licealiści w klasie Brata zrozumieli, że ten Dawkins to jakiś badacz idei boga w literaturze. Nie daj Borze, w życiu, jaki ateista? Na lekcji o Pascalu, kiedy omawiali rozdział z feralną notatką, polonistka skutecznie zniechęcała Brata do tłumaczenia, kto zacz - ten Dawkins. Tak uzyskaliśmy Dawkinsa Urojonego.
Brat wytłumaczył na przerwie, niektórym. Na początku wakacji, po wstępnym wyszaleniu się, przyprowadził znajomych na sprostowanie. Musiałam potem pożyczać własne kopie Boga Urojonego i Najwspanialszego Widowiska dla celów demonstracyjnych! A w szkole - cisza i spokój. Nic nie zostało naruszone.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Jest jeden problem - Brat przyszedł do mnie z kolegami, książką i pytaniem: "Od kiedy Dawkins robi w BU przegląd teorii o bogu? Mamy jakiegoś innego Dawkinsa z książką o takim tytule???"

Oczywiście odbiór wśród licealistów jest kluczowy. Dlatego powinni oni napisać bezpośrednio do Adama Kalbarczyka swoje uwagi, który jak się domyślam chciał zrobić mały kroczek. Można do niego napisać przez nasz serwis.

Ciekawszy dla mnie jednak by był nie odbiór tego fragmentu przez licealistę-ateistę kutego na cztery kopyta, który zna Dawkinsa, ale przez zwykłego, przeciętnego licealistę.
05-07-2010 22:09 
 Ocena 6 na 6
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Oczywiście odbiór wśród licealistów jest kluczowy. Dlatego powinni oni napisać bezpośrednio do Adama Kalbarczyka swoje uwagi, który jak się domyślam chciał zrobić mały kroczek. Można do niego napisać przez nasz serwis.

Pozwolę sobie przekazać sugestię

>Ciekawszy dla mnie jednak by był nie odbiór tego fragmentu przez licealistę-ateistę kutego na cztery kopyta, który zna Dawkinsa, ale przez zwykłego, przeciętnego licealistę.

Pytanie o "innego Dawkinsa", to oczywiście mój (lekko oburzony) Brat, od wczesnych lat dziecięcych przyzwyczajany do myśli, że katolicyzm to nie jest jedyny wybór Powiada się agnostykiem z wychyleniem w stronę apateizmu.

Kolegom w klasie trzeba było tłumaczyć, jak pisałam wyżej. Pani Polonistka nie była łaskawa rozwinąć tematu - Brat chciał, ona nie dawała (powszechnie wiadomo, że z Bratem coś nie tak, nie chodzi na religię, etyki się domaga...). Koledzy zauważyli - ci bliżsi Bratu - że chłopak się burzy i zapytali o co chodzi. Dziecko uświadomiło więc kolegów, już prywatnie, że Dawkins nie jest badaczem idei boga w literaturze (co było dominującym poglądem), ani literaturoznawcą, ani ogólnie pojętym wykładowcą czegoś. Informacja "propaguje Darwina" przeszła jakoś bez echa, jeśli nie była wsparta większą ilością danych. Takich np jak to, że to ateista. Że "Bóg Urojony" nie jest opracowaniem o bogu w literaturze. Że w ogóle można taką książkę dostać, normalnie, do czytania, siostra pożyczysz? Dla nich z notki to nie wynikało. Przed uzupełnianiem Brata chłopcy byli przekonani, że to jakaś specjalistyczna książka. Z literaturoznawstwa. Mój ulubiony domysł licealnej dziatwy: biolog z zapędami literackimi. "W sensie, że pisze o tym, jak Darwin występuje w literaturze".
Tak wygląda odbiór przeciętnego licealisty. Z bardzo dobrego liceum, dodajmy. Jednego z najlepszych w mieście. No dobrze, z klasy o profilu ścisłym, ale nic to


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Kali (195 punktów)
(zablokowany)
>>Oczywiście odbiór wśród licealistów jest kluczowy. Dlatego powinni oni napisać bezpośrednio do Adama Kalbarczyka swoje uwagi, który jak się domyślam chciał zrobić mały kroczek. Można do niego napisać przez nasz serwis.
>Pozwolę sobie przekazać sugestię
>>Ciekawszy dla mnie jednak by był nie odbiór tego fragmentu przez licealistę-ateistę kutego na cztery kopyta, który zna Dawkinsa, ale przez zwykłego, przeciętnego licealistę.
>Pytanie o "innego Dawkinsa", to oczywiście mój (lekko oburzony) Brat, od wczesnych lat dziecięcych przyzwyczajany do myśli, że katolicyzm to nie jest jedyny wybór Powiada się agnostykiem z wychyleniem w stronę apateizmu.
>Kolegom w klasie trzeba było tłumaczyć, jak pisałam wyżej. Pani Polonistka nie była łaskawa rozwinąć tematu - Brat chciał, ona nie dawała (powszechnie wiadomo, że z Bratem coś nie tak, nie chodzi na religię, etyki się domaga...). Koledzy zauważyli - ci bliżsi Bratu - że chłopak się burzy i zapytali o co chodzi. Dziecko uświadomiło więc kolegów, już prywatnie, że Dawkins nie jest badaczem idei boga w literaturze (co było dominującym poglądem), ani literaturoznawcą, ani ogólnie pojętym wykładowcą czegoś. Informacja "propaguje Darwina" przeszła jakoś bez echa, jeśli nie była wsparta większą ilością danych. Takich np jak to, że to ateista. Że "Bóg Urojony" nie jest opracowaniem o bogu w literaturze. Że w ogóle można taką książkę dostać, normalnie, do czytania, siostra pożyczysz? Dla nich z notki to nie wynikało. Przed uzupełnianiem Brata chłopcy byli przekonani, że to jakaś specjalistyczna książka. Z literaturoznawstwa. Mój ulubiony domysł licealnej dziatwy: biolog z zapędami literackimi. "W sensie, że pisze o tym, jak Darwin występuje w literaturze".

No to się dowiedzieli, że to chodzi o TEGO Dawkinsa, zresztą jest napisane, że to popularyzator teorii Darwina a nie literaturoznawca
>Tak wygląda odbiór przeciętnego licealisty. Z bardzo dobrego liceum, dodajmy. Jednego z najlepszych w mieście. No dobrze, z klasy o profilu ścisłym, ale nic to
>
Atheism is a non-prophet organization.

>George Carlin
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Proszę wycinać niepotrzebne wypowiedzi poprzednika
06-07-2010 06:50 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Oczywiście odbiór wśród licealistów jest kluczowy. Dlatego powinni oni napisać bezpośrednio do Adama Kalbarczyka swoje uwagi, który jak się domyślam chciał zrobić mały kroczek. Można do niego napisać przez nasz serwis.
>Ciekawszy dla mnie jednak by był nie odbiór tego fragmentu przez licealistę-ateistę kutego na cztery kopyta, który zna Dawkinsa, ale przez zwykłego, przeciętnego licealistę.

Bez urazy, Mariuszu, ale wyszło raczej fatalnie- rozumiem, że bardziej kontrowersyjne cytaty mogłyby nie przejść przez redakcję, ale z prezentowanego cytatu wynika podejście autora do boga/Boga niemalże odwrotne od rzeczywistego. Moim pierwszym odruchem było oburzenie na manipulacje autora i posądzenie go o religijną propagandę.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Bez urazy, Mariuszu, ale wyszło raczej fatalnie- rozumiem, że bardziej kontrowersyjne cytaty mogłyby nie przejść przez redakcję, ale z prezentowanego cytatu wynika podejście autora do boga/Boga niemalże odwrotne od rzeczywistego. Moim pierwszym odruchem było oburzenie na manipulacje autora i posądzenie go o religijną propagandę.

Byłaby to bardzo oryginalna propaganda Ja na to patrzę pragmatycznie, choć gdyby mnie tak zacytowano to bym się zirytował. W pierwszej chwili przynajmniej.
Adam K. chciał wprowadzić Dawkinsa do podręcznika od polskiego. Wprowadził go jako powątpiewającego w dominujące wizję boga. I dajmy na to, że jakiś uczeń zainteresuje się wątpliwościami Dawkinsa, sięgnie po boga urojonego, a tu ...taki hard core
06-07-2010 12:24 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>Byłaby to bardzo oryginalna propaganda Ja na to patrzę pragmatycznie, choć gdyby mnie tak zacytowano to bym się zirytował. W pierwszej chwili przynajmniej.
>Adam K. chciał wprowadzić Dawkinsa do podręcznika od polskiego. Wprowadził go jako powątpiewającego w dominujące wizję boga. I dajmy na to, że jakiś uczeń zainteresuje się wątpliwościami Dawkinsa, sięgnie po boga urojonego, a tu ...taki hard core

Rzecz w tym, że ja nie widzę w zacytowanej notki jakichś szczególnych wątpliwości. Wg notki autor dokonuje przeglądu dowodów na istnienie Boga, wg cytatu zastanawia się czym jest wiara i jaki jest Bóg. Trzeba baaaardzo dużo dobrej woli, by doszukać się w tej notatce powątpiewania w Boga jako takiego. A wystarczyłoby jedno słowo o podważaniu wspomnianych dowodów i już byłoby to mniej fałszywe w odbiorze.
06-07-2010 12:32 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Rzecz w tym, że ja nie widzę w zacytowanej notki jakichś szczególnych wątpliwości.

Bardzo delikatne Mam nadzieję, że pod wpływem sugestii uczniów autorzy zmodyfikują ten fragment.
zachaj (5239 punktów)
>Tak uzyskaliśmy Dawkinsa Urojonego.

Polacy to zdolny naród
06-07-2010 13:36 
 Ocena 4 na 4
Myflowers (2721 punktów)
>>Ale mógł puścić bezczelnie zmanipulowany do granic kłamstwa cytat?
>Wycięto fragment lekko kpiący:
>"dlaczego mamy tak łatwo zgodzić się z tezą, że jedyne, czym możemy sprawić przyjemność Panu Bogu, to uwierzyć w niego?"
>- może dlatego, że uznano, że to by nie przeszło.

A po co domniemywać, "co autor miał na myśli", zamiast przyznać ze to zwyczajny oportunizm? No i kasa za podręcznik też nie najgorsza... Z całym szacunkiem Mariuszu, ale tak to widzę.

>Zostawiono sugestię-pytanie w podręczniku do polskiego: A może Pan Bóg nie jest taki, jak opisuje go Kościół? Podręczniki do polskiego do tej pory na ogół zawierają płaskie pochwały Jana Pawła Wielkiego. Ten cytat jest postępem. Wierzę, że w X wydaniu tego podręcznika zostanie on rozszerzony

Dla kogo ta sugestia? Jaki postęp? Młodzież nie czyta, a te wyjątki , takie jak Brat na palcach można policzyć.
Co do nauczycieli - nie realizują podręcznika a program i, jeżeli w programie nie ma twórczości Dawkinsa jako takiej- nie muszą o nim mówić. Zwłaszcza, jeżeli nie chcą go przytaczać w sposób zmanipulowany. Ale , za przeproszeniem , nauczyciele to tez oportuniści, i to jeszcze jacy! Po wprowadzeniu religii do szkół- najbardziej rozmodlonymi osobami były te, które dotąd programowo opowiadały się za ateizmem...

P.S.Cytaty z JPII i tak zostaną/ podręczniki do wyboru z większą ilością cytatów lub z mniejszą/. A jak się jeszcze trafi polonistka - katechetka, to i o mitach greckich zapomnieć należy,bo to czyste pogaństwo. Więc takie przedstawienie Dawkinsa będzie tylko wodą na młyn niektórych z nich... Zepchnięcie go do teorii literatury


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
06-07-2010 10:32 
 Ocena 3 na 3
Guzik (2020 punktów)
[...]
>Żeby nie było wątpliwości, oryginalny akapit z Dawkinsa:
[...]
Faktycznie manipulacja i cenzura, śmiem twierdzić, gorsza od tej z czasów PRLu. Tam reagowano nawet na słowo "czerwonka", a tu na stwierdzenie typu: - Bóg istnieje tylko w umysłach ludzi - stosuje się dziwne chwyty, aby tylko tego nie wypowiedzieć. Może i dobrze, panie Mariuszu, że w ogóle to zamieszczono, młodzież chociaż dowiedziała się o książce, ale stawiając się z góry w pozycji wierzącego(zamiast pozycji neutralnej), tak nauczyciele, jak i wydawcy podręczników popełniają wielką niestosowność, nazywając to delikatnie,
06-07-2010 11:50Nie na temat 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Faktycznie manipulacja i cenzura, śmiem twierdzić, gorsza od tej z czasów PRLu. Tam reagowano nawet na słowo "czerwonka",
Czy była Pani PRL-owskim cenzorem?
Ja pamiętam, że zaśmiewałem się na PRL-owskich kabaretach z polityki i polityków, a dziś zażenowany włazidupstwem wychodzę z przedstawienia.
Proszę wskazać mi dziś tygodnik równy Tygodnikowi Powszechnemu z czasów socjalizmu. Cenzura właścicielska i oportunistyczna jest znacznie gorsza od cenzury PRL-owskiej, a obecna propaganda znacznie bardziej prymitywna.

@@@
.
06-07-2010 12:02 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
Rozmawiamy o notce w polskim podręczniku, nie porównujemy jakościowo cenzury w różnych okresach historii polskiej


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
06-07-2010 12:36 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Rozmawiamy o notce w polskim podręczniku, nie porównujemy jakościowo cenzury w różnych okresach historii polskiej
Czy trzeba rzeczywiście wybitnej inteligencji, aby zrozumieć napisany przez Panią tekst wprowadzający w wątek? Może i tak, dlatego przepraszam, że odpowiedziałem na post "Guzika", zgodnie z własnym rozumieniem opisanego przez Panią faktu i postu "Guzika".
Pani odpisuję w innym poście, który też może Pani zaciemnić i będzie po sprawie.

Miłego zaciemniania życzę.

@@@
.
06-07-2010 12:37 
 Ocena 3 na 3
Anna N (1657 punktów)
>. a obecna propaganda znacznie bardziej prymitywna.
>@@@
>.
bo i społeczeństwo jest jakieś takie bardziej zidiociałe.
zachaj (5239 punktów)

>Moim zdaniem to dobrze, że Dawkins się pojawił w podręczniku do polskiego, bo to jest jego wejście do szkół, nawet jeśli poprzez taki średnio ciekawy cytat. Nie można też oczekiwać, że wydawca puściłby wykład o ateizmie dla szkół

Pewnie , że tak !!!
06-07-2010 12:44 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Moim zdaniem to dobrze, że Dawkins się pojawił w podręczniku do polskiego, bo to jest jego wejście do szkół, nawet jeśli poprzez taki średnio ciekawy cytat. Nie można też oczekiwać, że wydawca puściłby wykład o ateizmie dla szkół
Chyba Pan tu letko przesadził. Panie Mariuszu!

@@@
.
Ocykan (3528 punktów)
>>Napisali panowie Chemperek i Kalbarczyk
>Adam Kalbarczyk jest ateistą i publicystą Racjonalisty
>www.racjonalista.pl/index.php/s,58/k,341

Czy to już "zaraza w Grenadzie", czy tylko "kłótnia w w rodzinie"?
07-07-2010 12:59 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Czy to już "zaraza w Grenadzie", czy tylko "kłótnia w w rodzinie"?
Racjonalizm to nie kościół, tu dyscyplina nie obowiązuje. Doktrynalnego magisterium i wszystkowiedzącego kleru racjonalistycznego też nie mamy. Każdy odpowiada sam za siebie i każdy może zostać krytycznie ocenionym. Jesteśmy też zwyczajnymi ludźmi - bez święceń - więc mamy prawo do pomyłek.

@@@
.
>
07-07-2010 13:23 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Racjonalizm to nie kościół, tu dyscyplina nie obowiązuje.

   Ale na Racjonalista już obowiązuje - nie wolno krytykować Komitetu Centralnego.
   To znaczy wolno, byle szybko.
   Byle szybko w Oślej ławce.
07-07-2010 15:02 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>>Racjonalizm to nie kościół, tu dyscyplina nie obowiązuje.
>   Ale na Racjonalista już obowiązuje - nie wolno krytykować Komitetu Centralnego.
>   To znaczy wolno, byle szybko.
>   Byle szybko w Oślej ławce.
Szanowny Panie, dla mnie heretyk to brzmi dumnie. Nawet, gdy odszczepieniec nie zgadza się tylko z zasadami obowiązującymi na Racjonaliście.pl.
Sądzę jednak, że jakieś racjonalne życie istnieje poza Racjonalistą. Ja przynajmniej wstąpiłem do SAiW-u w latach 60 ubiegłego wieku, a wówczas jeszcze o Racjonaliście nikt nie słyszał.
Jak by się Pan nie kłócił z KC Racjonalisty, to chyba Pan przyzna, że robią oni "kawał dobrej roboty", a że nie wszystko się Panu podoba, to właśnie świadczy, iż myśli Pan samodzielnie nawet na łamach Racjonalisty.

Pozdrawiam.

@@@
.
07-07-2010 19:06 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Sądzę jednak, że jakieś racjonalne życie istnieje poza Racjonalistą.
   Powiedziałbym nawet, że głównie poza.

>Ja przynajmniej wstąpiłem do SAiW-u w latach 60 ubiegłego wieku, a wówczas jeszcze o Racjonaliście nikt nie słyszał.
   Nie znajduję zbyt wielu ciepłych słów dla żadnej organizacji.

>Jak by się Pan nie kłócił z KC Racjonalisty, to chyba Pan przyzna, że robią oni "kawał dobrej roboty"...
   Jak każdy dla siebie - "dobra robota" w Twoim rozumieniu jest wyłącznie produktem ubocznym geszeftu.
   Czyli dla hasła "pro publico bono" zostaje określenie "kawał".

>... a że nie wszystko się Panu podoba, to właśnie świadczy, iż myśli Pan samodzielnie nawet na łamach Racjonalisty.
   Hipokryzja nigdzie mi się nie podoba.
   Nawet u siebie.

   Pozdrawiam.
07-07-2010 14:32 
 Ocena 4 na 4
Ania... (14138 punktów)
>>Napisali panowie Chemperek i Kalbarczyk
>Adam Kalbarczyk jest ateistą i publicystą Racjonalisty
>www.racjonalista.pl/index.php/s,58/k,341
>Moim zdaniem to dobrze, że Dawkins się pojawił w podręczniku do polskiego, bo to jest jego wejście do szkół, nawet jeśli poprzez taki średnio ciekawy cytat. Nie można też oczekiwać, że wydawca puściłby wykład o ateizmie dla szkół
Średnio ciekawy?!
Średnio ciekawa biografia Hitlera wspomni o jego poglądach na malowanie akwarelą, a zapomni wspomnieć o IIWW. Równie średnio ciekawa.

Może warto powiadomić o anegdotce samego zainteresowanego - a nuż wspomni o tym w kolejnej książce?!
05-07-2010 20:39
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)

>"Język polski. Zrozumieć tekst - zrozumieć człowieka"
No i zrozumieli...
>I sama nie wiem - jak to nazwać?
Manipulacją
05-07-2010 20:48 
 Ocena 3 na 3
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>"Język polski. Zrozumieć tekst - zrozumieć człowieka"
>No i zrozumieli...

Jak cholera.

>>I sama nie wiem - jak to nazwać?
>Manipulacją

Waham się między manipulacją a kłamstwem

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
05-07-2010 21:09 
 Ocena 2 na 2
Ashaard (130 punktów)
To nie pierwszyzna. Sam przeglądnąłem stare podręczniki i oto, co za mądrości się w nich kryją:
O apokryfach.
Cytat:
Z głodu szczegółów, których nie ma w Piśmie Świętym, wyrosła popularność apokryfów. Apokryfy to uzupełnienia opowieści biblijnych, mające pozory autentyzmu. Ich autorstwo przypisywano bowiem uczestnikom historii świętej.


O Wolterze.
Cytat:

(...) Był deistą (zob. s. 168), który głosił zasadę, że "gdyby nie było Boga, należałoby go wymyślić"



05-07-2010 21:17 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Waham się między manipulacją a kłamstwem

E tam, zaraz kłamstwo, po prostu nie chcieli obrazić uczuć, woleli wetknąć szpilkę rozumowi.

Jednak podręczniki widziały nie takie krętactwa, a tak przynajmniej uczniowie usłyszą, że jest ktoś taki jak Dawkins i Darwin, i może któryś (z uczniów, nie tych panów oczywiście) sięgnie z czasem po więcej.
05-07-2010 21:23 
 Ocena 9 na 9
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Jednak podręczniki widziały nie takie krętactwa, a tak przynajmniej uczniowie usłyszą, że jest ktoś taki jak Dawkins i Darwin, i może któryś (z uczniów, nie tych panów oczywiście) sięgnie z czasem po więcej.

W klasie, jak widać wyżej, nie wolno nawet sprostować, kto to jest Dawkins. To wszystko trzeba prywatnie i po cichu. To ja pie... pieśnią żegnam taką szkołę


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
05-07-2010 22:27 
 Ocena 4 na 4
Ashaard (130 punktów)
>Ciekawszy dla mnie jednak by był nie odbiór tego fragmentu przez licealistę-ateistę >kutego na cztery kopyta, który zna Dawkinsa, ale przez zwykłego, przeciętnego >licealistę.

Obawiam się, że - niestety - żaden. Tendencja wśród licealistów jest taka - wykuć, zdać, zapomnieć. "Pochłonąć" wiedzę bezkrytycznie, byle zdać. Podejrzewam, że gdyby polonistka zażądała od uczniów wiedzy na temat postaci Dawkinsa, wszyscy wykuliby tę ramkę na pamięć. Słowo w słowo.
06-07-2010 01:22 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)

>Obawiam się, że - niestety - żaden. Tendencja wśród licealistów jest taka - wykuć, zdać, zapomnieć. "Pochłonąć" wiedzę bezkrytycznie, byle zdać. Podejrzewam, że gdyby polonistka zażądała od uczniów wiedzy na temat postaci Dawkinsa, wszyscy wykuliby tę ramkę na pamięć. Słowo w słowo.

Zgadzam się.

Ponadto , nie ma się co oburzać , że w tak pokrętny sposób przemycili Dawkinsa. Ci uczniowie co będą chcieli doczytać to i tak to zrobią. Bo tacy interesujący się wiarą , Ci co sprawdzą "Boga urojonego" , to najczęściej gdybający. A najlepszy wierzący to ten co nie powątpiewa , nie myśli i nie czyta niczego co nie jest w głównym katolickim kanonie.
06-07-2010 09:18 
 Ocena 1 na 1
Kali (195 punktów)
(zablokowany)
>>Obawiam się, że - niestety - żaden. Tendencja wśród licealistów jest taka - wykuć, zdać, zapomnieć. "Pochłonąć" wiedzę bezkrytycznie, byle zdać. Podejrzewam, że gdyby polonistka zażądała od uczniów wiedzy na temat postaci Dawkinsa, wszyscy wykuliby tę ramkę na pamięć. Słowo w słowo.
>Zgadzam się.
>Ponad to , niema się co oburzać , że w tak pokrętny sposób przemycili Dawkinsa. Ci uczniowie co będą chcieli doczytać to i tak to zrobią. Bo tacy interesujący się wiarą , Ci co sprawdzą "Boga urojonego" , to najczęściej gdybający. A najlepszy wierzący to ten co nie powątpiewa , nie myśli i nie czyta niczego co nie jest w głównym katolickim kanonie.

Mniej więcej to samo chciałem napisać, ale zobaczyłem Twój post.
06-07-2010 10:53 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Ponad to , niema się co oburzać , że w tak pokrętny sposób przemycili Dawkinsa. Ci uczniowie co będą chcieli doczytać to i tak to zrobią. Bo tacy interesujący się wiarą , Ci co sprawdzą "Boga urojonego" , to najczęściej gdybający. A najlepszy wierzący to ten co nie powątpiewa , nie myśli i nie czyta niczego co nie jest w głównym katolickim kanonie.
>Mniej więcej to samo chciałem napisać, ale zobaczyłem Twój post.

Dobrze już, dobrze. Skoro w podręcznikach i na lekcjach można starannie omijać kwestię homoseksualizmu u Iwaszkiewicza i poparcia aborcji przez Boya-Żeleńskiego, to w sumie czemu ja się denerwuję...?


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
zachaj (5239 punktów)
>... w sumie czemu ja się denerwuję...?

Nie ma powodu żebyś denerwowała się z jakiejkolwiek przyczyny . Stay calm
Kali (195 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ciekawostka z podręcznika do liceum

>Cytat:
Richard Dawkins (ur. 1941), współczesny naukowiec brytyjski, popularyzator teorii Karola
>Darwina, w słynnej książce Bóg Urojony dokonuje przeglądu różnych dowodów na istnienie Boga,
>począwszy od ontologicznego dowodu św. Anzelma i "dróg do Boga" św. Tomasza (zob. s. 180 pierwszej
>części podręcznika), poprzez zakład Pascala, aż do spekulacji i dowodów współczesnych. W rozdziale
>poświęconym zakładowi Pascala Dawkins pisze m.in. "Otwarte pozostaje [...] pytanie [...] Cóż takiego
>szczególnego jest w samym wierzeniu? Czy nie jest równie prawdopodobne, że Bóg wynagradza dobroć,
>szczodrość albo pokorę? A może szczerość? Co zaś, jeśli Bóg jest naukowcem, który za najwyższą cnotę
>ma rzetelne poszukiwanie prawdy?" (Richard Dawkins Bóg urojony, tłum. Piotr J. Szwajcer,
>Warszawa 2007, s. 153).

.
>I sama nie wiem - jak to nazwać?

Naprawdę nie rozumiem, w czym masz problem. Jest napisane, że Dawkins to popularyzator Darwina, naukowiec, jest cytat z jego ksiązki. To normalne, że pewne część frsagmentów się pomija, jeśli redaktor uzna, że nie są one aż tak istotne.
Błagam, nie traktujmy Dawkinsa, jak polscy katole JP II, o którym można się wypowiadać nie tylko dobrze ale BArdzo dobrze. Nie podobało Ci się, że przy notce biograficznej nie było napisane "genialny"?
06-07-2010 10:32 
 Ocena 7 na 7
TyDraniu (6569 punktów)
>Błagam, nie traktujmy Dawkinsa, jak polscy katole JP II, o którym można się wypowiadać nie tylko dobrze ale BArdzo dobrze. Nie podobało Ci się, że przy notce biograficznej nie było napisane "genialny"?

Nie było napisane, że Dawkins wykazał, że każdy z wymienionych "dowodów" jest błędny i nie jest żadnym dowodem.
06-07-2010 10:48 
 Ocena 8 na 8
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Naprawdę nie rozumiem, w czym masz problem. Jest napisane, że Dawkins to popularyzator Darwina, naukowiec, jest cytat z jego książki. To normalne, że pewne część fragmentów się pomija, jeśli redaktor uzna, że nie są one aż tak istotne.

Napisałam Ci część wyżej, ale powtórzę dla pewności: z cytatu, dla przeciętnego licealisty wynika, że Dawkins to "jakiś" naukowiec, a Bóg Urojony jest.. no, chyba o religii. Ok, w tym mieście, w tym liceum, w tej klasie jest mój Brat, z pięć osób się dowiedziało, że tak nie jest. A reszta uczniów, w całym mieście, w Polsce?

>Błagam, nie traktujmy Dawkinsa, jak polscy katole JP II, o którym można się wypowiadać nie tylko dobrze ale BArdzo dobrze. Nie podobało Ci się, że przy notce biograficznej nie było napisane "genialny"?

Nie. Mimo mojego zrozumienia dla konieczności krycia się przed redaktorką, przeszkadza mi, że starannie ukryto kwestię ateizmu i przedstawiono BU jako książę o religii. Bo katechizm też jest o religii, tylko że sens książki Dawkinsa jest, jakby to powiedzieć, diametralnie inny.
Nie mówię, że to "obraza majestatu", ale - przepraszam bardzo - Dawkins jest ateistą, a BU jest przeciw religii. To nie jest "przegląd teorii o", ok? A cytowana notka zostawia pierwszoklasistę z takim właśnie przeświadczeniem, bez prawdziwych informacji. Podejrzewam, że sam Dawkins uśmiałby się do łez na informację, że "dokonuje przeglądu dowodów na istnienie Boga".
Bo te dzieciaki zrozumiały, że on dowodzi istnienia Boga, rozumiesz? Żadne z nich nie interesuje się czymś takim. Mają to co tydzień, z księdzem


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Mają to co tydzień, z księdzem
Jakie "co tydzień"?! Co tydzień to są bardzo ważne przedmioty ścisłe, mówiące nam o tym jak funkcjonuje cały nasz świat, pierdoły SĄ 2 RAZY w tygodniu, nie zakłamuj mi tutaj rzeczywistości
10-07-2010 11:35 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Mają to co tydzień, z księdzem
>Jakie "co tydzień"?! Co tydzień to są bardzo ważne przedmioty ścisłe, mówiące nam o tym jak funkcjonuje cały nasz świat, pierdoły SĄ 2 RAZY w tygodniu, nie zakłamuj mi tutaj rzeczywistości

Nie orientuję się, bo nie mam nic wspólnego Od Brata wiem, że w jego liceum jest raz w tygodniu. Domyślam się w takim wypadku, że robią im dwie godziny pod rząd.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
07-07-2010 14:46 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
>Nie podobało Ci się, że przy notce biograficznej nie było napisane "genialny"?

Pewnie , że mi się nie podoba. Powinno być napisane : genialny naukowiec i "rottweiler Darwina".


Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Waham się pomiędzy dwoma możliwościami, obie są w sumie niezłe: przetłumaczyć i wysłać bezpośrednio
>do Dawkinsa; po prostu wysłać do Szwajcera.
>I sama nie wiem - jak to nazwać?
Bardzo proste, do każdego faktu i do każdego tekstu należy podchodzić ze zrozumieniem.
W naszym kraju obowiązuje określona ideologia, do której należy się przystosować. Media podporządkowane politycznie bezpośrednio lub przez właścicieli stosują nachalną propagandę, taką też propagandę wtłacza się w głowy młodzieży w szkołach, a my udajemy, że nie wiemy o co chodzi i zaciemniamy fakt jasny jak słońce, iż to Kościół Katolicki ma licencję na Prawdę światopoglądową i nadzór nad jej wdrażaniem czyni bardziej prymitywnie niż komuna.
Pani w swej łaskawości wątkowca może uznać - zgodnie z obowiązująca propagandą, tu "tematów tabu" - że znowu napisałem nie na temat.
Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
06-07-2010 13:08 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Bardzo proste, do każdego faktu i do każdego tekstu należy podchodzić ze zrozumieniem.
>W naszym kraju obowiązuje określona ideologia, do której należy się przystosować. Media podporządkowane politycznie bezpośrednio lub przez właścicieli stosują nachalną propagandę, taką też propagandę wtłacza się w głowy młodzieży w szkołach, a my udajemy, że nie wiemy o co chodzi i zaciemniamy fakt jasny jak słońce, iż to Kościół Katolicki ma licencję na Prawdę światopoglądową i nadzór nad jej wdrażaniem czyni bardziej prymitywnie niż komuna.

To, że rozumiem, nie znaczy, że ja muszę to akceptować i nie protestować

>Pani w swej łaskawości wątkowca może uznać - zgodnie z obowiązująca propagandą, tu "tematów tabu" - że znowu napisałem nie na temat.
>Pozdrawiam serdecznie.

Nie mam pojęcia o co chodzi z tematami tabu. Wiem, że na forum źle widziane jest nawracanie na jakąś religię
OT był, zaznaczyłam. Nie znaczy to, że się nie zgadzam - po prostu wolę nie oglądać tu kilometrowej dyskusji kto i czy był cenzorem, kiedy było gorzej, kiedy kabarety były lepsze, a za PRLu to..! Współczesny podręcznik, co z tym zrobić - na tym chciałaby się skupić.
A swoją drogą, wątek porównujący cenzurę PRLu i obecną byłby ciekawy. Chociaż proponowałabym dział społeczny

PS: Kto to jest wątkowiec?

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Myflowers (2721 punktów)

>PS: Kto to jest wątkowiec?

newspeak



(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
06-07-2010 14:43 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>>Bardzo proste, do każdego faktu i do każdego tekstu należy podchodzić ze zrozumieniem.
>To, że rozumiem, nie znaczy, że ja muszę to akceptować i nie protestować
Tak, zrozumienie zdarzenia wcale nie jest jednoznaczne z jego akceptacją, ale mnie w komuszej szkole uczono, że zrozumienie przyczyn jest najczęściej ważniejsze niż ocena faktów/zdarzeń.

>Nie mam pojęcia o co chodzi z tematami tabu.
Jak zawsze tak i teraz są tematy tabu. Co znaczy, że ich się nie porusza lub lepiej nie poruszać. Mnie chodziło o podporządkowanie się obowiązującej ideologii, które jest znacznie większe niż było w czasach socjalizmu, choć egzekwowane jest teraz innymi metodami. Pani bulwersujący wyimek z podręcznika jest właśnie takim przykładem.

>Wiem, że na forum źle widziane jest nawracanie na jakąś religię
Nie zauważyłem! Ale może coś ostatnio się zmieniło?

>OT był, zaznaczyłam. Nie znaczy to, że się nie zgadzam - po prostu wolę nie oglądać tu kilometrowej dyskusji kto i czy był cenzorem, kiedy było gorzej, kiedy kabarety były lepsze, a za PRLu to..! Współczesny podręcznik, co z tym zrobić - na tym chciałaby się skupić.
To trzeba było zacząć OT od "Guzika", choć jak pokazuję wyżej, nie zgadzam się, że odbiegłem do tematu. Pokazałem inny - moim zdaniem - jeszcze ważniejszy jego aspekt. Ogólnokrajową tendencję fałszowania rzeczywistości.
Co ma większe znaczenie niż pojedynczy przypadek (lapsus?), będący egzemplifikacją tego zjawiska.

>PS: Kto to jest wątkowiec?
Ktoś pomiędzy: sporym dystansem do siebie a dużym poczuciem humoru.
Gdyż chyba nie muszę wyjaśniać, że myślałem o założycielu wątku, żartując sobie trochę.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
06-07-2010 16:12 
 Ocena 2 na 2
Guzik (2020 punktów)
T o trzeba było zacząć OT od "Guzika", choć jak pokazuję wyżej, nie zgadzam się, że odbiegłem do tematu. Pokazałem inny - moim zdaniem - jeszcze ważniejszy jego aspekt. Ogólnokrajową tendencję fałszowania rzeczywistości.
Co ma większe znaczenie niż pojedynczy przypadek (lapsus?), będący egzemplifikacją tego zjawiska.


To prawda..., ma pan rację, jeśli już, to ja zaczęłam o cenzurze i mnie się powinno zaciemnić. Pisząc o jej surowej reakcji za PRLu, zapomniałam dodać "podobno", bo nie miałam z nią nic wspólnego. Słusznie pan uogólnia temat - ja też zauważyłam w swoim wpisie, że obecny rodzaj cenzury jest gorszy, dokuczliwszy. Jednak odniosłam się do tego opisywanego przypadku.

Aaaa! Przydał by się wątek o cenzurze. Popieram.
07-07-2010 12:07 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>To prawda..., ma pan rację, jeśli już, to ja zaczęłam o cenzurze i mnie się powinno zaciemnić.
Przepraszam, że włączyłem Panią w moją ripostę. Zresztą trochę sobie żartując.

>Pisząc o jej surowej reakcji za PRL-u, zapomniałam dodać "podobno", bo nie miałam z nią nic wspólnego.
A ja miałem.
Zanosiłem teksty do cenzora i dyskutowałem z nim, jak zakręcić, aby tekst przez urząd cenzury przepuścić.
Ile dobrych podpowiedzi od cenzora otrzymałem, to wie tylko moja dobra pamięć o tym panu.

>Słusznie pan uogólnia temat - ja też zauważyłam w swoim wpisie, że obecny rodzaj cenzury jest gorszy, dokuczliwszy. Jednak odniosłam się do tego opisywanego przypadku.
Gdyby to był pojedynczy przypadek, to poza recenzją nie wart byłby nawet wzmianki, ale jest to ogólna tendencja występująca powszechnie i dlatego jest groźna.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365