Racjonalista - Strona głównaDo treści
Unieważnienie ślubu kościelnego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
13-03-2006 15:23ŁukaszUnieważnienie ślubu kościelnego
Jaką mam szansę na uzyskanie unieważnienie małżeństwa jesli moja stytacja wygląda następująco:
Moja obecna małzonke poznałem 4 lata temu w celu zawarcia ślubu cywilnego, aby nie pojść do wojska. Udało się, po pewnym czasie zaczęliśmy sie spotykać na stopie przyjacielskiej, w pewnym momencie byliśmy już parą, po pol roku sie do mnie wprowadziła. Wowczas dowiedziałem sie ze jako mloda dziewczyna stała sie ofiara gwałtu, zapytałem wowczas czy to nie bedzie mialo wplywuna nasze relacje w przyszlosci ona odpowiedziala stanowczo,ze nie. Jakos w styczniu przyszedł ksiadz na kolede zaczął z nami rozmawiac dlaczego skoro mamy slub cywilny nie wzielibysmy i koscielnego, w koncu z Justyna stwierdziolismy czemu nie skoro i tak jestesmy po jednym slubie to i drugi nie zaszkodzi, juz kilka dni po slubie kosicelnym okazalo sie ze okłamala mnie to ze byla ofiara gwałtu stało sie bariera nie do pokonania. Trwalismy w takim martwym duchowo zwiazki prawie rok, poczym dowiedzialem sie od licznych znajomych i na samym koncu od niej,ze spotyka sie z innym mezczyzna nie wspolzyje z nim, ale utrzymuje bardzo bliskie stosunki. Spakowałem ja po tym zdarzeniu i powiedzialem zeby odeszła, ze nie chce miec z nia nic wspolnego. Czy mam jakoąs szanse by unieważnić ta moja zyciową pomyłkę???? Gdzie sie takie sprawy załatwia, ile to kosztuje??
Nie mam pojęcia jak sie do tego tematu zabrać, a chcialbym miec wreszcie spokoj.
Z gory serdecznie dziękuje za odpowiedz
Łukasz z Łodzi

Kuba Cichy (98 punktów)
>ile to kosztuje??
Typowe podejście katolika, ksiądz = ubytek w portfelu.


"Bardzo roztropnie jest wątpić" - Wolter
Balkowski (5685 punktów)
>Nie mam pojęcia jak sie do tego tematu zabrać, a chcialbym
>miec wreszcie spokoj.
Zdaje się że takimi rzeczami zajmują się sądy biskupie. Sprawdź gdzie masz takowy i spytaj na ile Twoja sprawa się kwalifikuje do rozpatrzenia i czy ma szansę na pozytywne rozstrzygnięcie.

Na tyle na ile opisałeś to powyżej Twoja sytuacja zdaje się podpadać pod kanon 1095 Prawa Kanonicznego:
Niezdolni do zawarcia małżeństwa są ci, którzy: (...) z przyczyn natury psychicznej nie są zdolni podjąć istotnych obowiązków małżeńskich
Piotrek Patucha (2279 punktów)
Wejść w związek każdy głupi może, ale wytrwać w nim są zdolni tylko nieliczni. Spójrzmy na odsetek rozwodów, z których powodu cierpią przede wszystkim dzieci.
W społeczeństwach wysoko rozwiniętych panuje moda na celibaty, zatem gdyby przyjąć kryteria kościelne, moim zdaniem nieadekwatne do sytuacji ekonomicznej także w naszym kraju, mielibyśmy mnóstwo "dzieciatych" aczkolwiek niekoniecznie szcześliwych rodzin. Uzasadnienia proponowane w KK, z całym szacunkiem i podziwem dla ich geniuszu strategicznego, to sofistyka i tyle.
Balkowski (5685 punktów)
>Uzasadnienia proponowane w KK, z całym szacunkiem i podziwem dla ich geniuszu strategicznego, to sofistyka i tyle.
A czy ja mówię że nie albo czy gdzieś wychwalam rozwiązania przyjęte w KK? Po prostu - było zadane pytanie, więc odpowiedziałem. Ja tam się bardziej dziwię że autor posta zawarł pierwszy ślub kościelny z tak błahego powodu jak namowy księdza podczas kolędy, a teraz najwyraźniej szuka rozwodu po to żeby popełnić ten sam błąd po raz drugi... no ale to już nie mój biznes - było pytanie, jest odpowiedź.
Piotrek Patucha (2279 punktów)
Widocznie źle zrozumiałem.

> Ja tam się bardziej dziwię że autor posta zawarł pierwszy ślub kościelny z tak błahego powodu jak namowy księdza podczas kolędy, a teraz najwyraźniej szuka rozwodu po to żeby popełnić ten sam błąd po raz drugi... no ale to już nie mój biznes - było pytanie, jest odpowiedź.

Nie, niekoniecznie. Może wybrać innego rodzaju tajemny zwiazek. Dla mnie dziwne jest to, że wychodzi ze sprawą osobistą na forum publiczne. Mógłby napisać jakiś list do instytucji czy osoby np. prawnika, która udziela porad w tej sprawie(Adwokat sam się nie upomni. Chociaż w Stanach pewnie pukają do drzwi człowieka, żeby go przekonać, że na każdego można znaleźć paragraf. Koń by się uśmiał.).

Rzeczywiście jest ciśnienie w kraju, żeby zawiarać śluby kościelne. Zwłaszcza kobiety zachęcają do dziwnego teatru przed obliczem Pana. Wypisuję się z tego. Już dawno wypisałem się ze wspólnoty kościelnej, zakłamanej po uszy i zdradliwej(zdrada przeciwko świadomości). Zresztą nigdy tam nie pasowałem.

Śluby poprzedzane są żałosnymi obietnicami(wierność do końca), a potem dzieje się coś dziwnego. Zazdrość o małżonkę, kłotnie o pieniądze.......
Błoto jednym słowem. Zmieńmy temat.
Sodoma i gomora
>Rzeczywiście jest ciśnienie w kraju, żeby zawiarać śluby kościelne. Zwłaszcza kobiety zachęcają do dziwnego teatru przed obliczem Pana. Wypisuję się z tego. Już dawno wypisałem się ze wspólnoty kościelnej, zakłamanej po uszy i zdradliwej(zdrada przeciwko świadomości). Zresztą nigdy tam nie pasowałem.

"Nawet Jezus pluje obcemu w pysk"
Jurgen Winkler

Lepiej tam nie wracaj.
Piotrek Patucha (2279 punktów)
>"Nawet Jezus pluje obcemu w pysk"
>Jurgen Winkler

Co się czepiasz? Odstosunkuj się istoto z tymi swoimi tandetnymi hasłami. Masz syndrom Korsakowa czy coś w tym rodzaju? Wypij chłopino moje zdrowie, nakarm swoją córkę, oddaj do adopcji(żarty sobie z ciebie robię, ale mnie wkurzasz) potem strzel sobie w głowę(dwie kulki).
waldemar w.
>Jaką mam szansę na uzyskanie unieważnienie małżeństwa
>jesli moja stytacja wygląda następująco:
>Moja obecna małzonke poznałem 4 lata temu w celu zawarcia
>ślubu cywilnego, aby nie pojść do wojska. Udało się, po
>pewnym czasie zaczęliśmy sie spotykać na stopie
>przyjacielskiej, w pewnym momencie byliśmy już parą, po pol
>roku sie do mnie wprowadziła. Wowczas dowiedziałem sie ze
>jako mloda dziewczyna stała sie ofiara gwałtu, zapytałem
>wowczas czy to nie bedzie mialo wplywuna nasze relacje w
>przyszlosci ona odpowiedziala stanowczo,ze nie. Jakos w
>styczniu przyszedł ksiadz na kolede zaczął z nami rozmawiac
>dlaczego skoro mamy slub cywilny nie wzielibysmy i
>koscielnego, w koncu z Justyna stwierdziolismy czemu nie
>skoro i tak jestesmy po jednym slubie to i drugi nie
>zaszkodzi, juz kilka dni po slubie kosicelnym okazalo sie
>ze okłamala mnie to ze byla ofiara gwałtu stało sie bariera
>nie do pokonania. Trwalismy w takim martwym duchowo zwiazki
>prawie rok, poczym dowiedzialem sie od licznych znajomych i
>na samym koncu od niej,ze spotyka sie z innym mezczyzna nie
>wspolzyje z nim, ale utrzymuje bardzo bliskie stosunki.



moge Tobie pomoc w tej sprawie
moj mail
lp.po@kkakwe
>Spakowałem ja po tym zdarzeniu i powiedzialem zeby odeszła,
>ze nie chce miec z nia nic wspolnego. Czy mam jakoąs szanse
>by unieważnić ta moja zyciową pomyłkę???? Gdzie sie takie
>sprawy załatwia, ile to kosztuje??
>Nie mam pojęcia jak sie do tego tematu zabrać, a chcialbym
>miec wreszcie spokoj.
>Z gory serdecznie dziękuje za odpowiedz
>Łukasz z Łodzi
Cieślański (994 punktów)

Lepiej było iść do wojska.

Rozwód cywilny możecie wziąć bez problemów.
Po 4 latach, nawet jeśli się zakochaliście, to zgodnie z fizjologią hormonalną zakochania już wam przeszło, otrzeźwieliście i nie powinno być większych problemów emocjonalnych związanych z nałogiem wzajemnego przywiązania.

Po co ci rozwód kościelny.
Znacznie łatwiej pozbyć się wiary w urojonego boga.
Trzeba tylko sobie to dobrze uzasadnić.

Nawet jeśli miałbyś go kochać to jest to zamierzenie bez sensu w świetle katolickiej ideologii.
Po pierwsze katolicki bóg jest samcem.
Kochając go, według katolickich norm moralnych, popełniasz grzech homoseksualizmu.

Jeśli płeć ci nie przeszkadza, to jednak, coby nie mówić, jest to obrzydliwy staruch, bo ludzie go wymyślili kilkadziesiąt tysięcy lat temu.
Jak wskazuje fabularna (czyli bajkowa) historia religi chrześcijańskiej ten staruch jest zazdrosny i wymaga bezwzględnej wierności i posłuszeństwa, nie dając nic w zamian oprócz nie sprawdzalnych obietnic wirtualnego dobrobytu po śmierci.

Jest mściwy i zakłamany, potrafi jak faszysta:
wymordować, spalić utopić, miliony niewinnych za grzechy jednostek, twierdząc, że robi to dla ich dobra i z nieograniczonej miłości do swych ukochanych.

No i jest tylko jeden, a kobitek w wieku rębnym (że się tak wyrażę w terminologi leśniczej jako technolog drewna) na świecie jest pełny wybór, co najmniej miliard po odliczeniu nieletnich i menopauzalnych emerytek.

Internet, globalizacja, tanie połączenia lotnicze, czynią te wszystkie cieplutkie, mięciutkie, zaokrąglone i przytulne ślicznotki, dostępnymi niemal w zasięgu ręki, bez idiotycznego skazywania się na platoniczne udręki homoseksualnej miłości z urojonym katolickim staruchem,
nota bene, na nasze prośby o trafienie kulminacji w TOTOLOTKA zupełnie głuchem.

Poza tym, staruch ma coś nie tak jak trzeba z głową, wiadomo wiek robi swoje.
Nagradza tych, którzy go krytykują, nie kochają jako jedynego i mu nie wierzą, a karze tych co go uwielbiają i są mu posłuszni.

Ostatnio podczas tsunami ocalił, bynajmniej nie własnego wielbiciela, redaktora Jerzego Urbana, właściciela świetnego tygodnika polityczno satyrycznego, często opisującego machlojki i oszustwa czynione przez urzędników pana boga wszechmogącego,
a jednocześnie utopił tysiące chrześcijan, którzy świętowali chrześcijańskie boże narodzenie w tym samym miejscu i czasie, w którym redaktor Urban zażywał bezbożnych wakacji.

Jedyną rozsądną radą w świetle powyższych faktów, za prawdę oczywistą jest sugestia abyś dał sobie spokój z urojonym katolickim bogiem, i został poligamicznym, otwartym na coraz to nowsze związki z ciekawymi kobietami, ateistą dzielnym, olewającym nie modny i anachroniczny jak więzienne kraty ślub kościelny.


W Tygodniku Przegląd Nr.11 (323) ciekawy artykuł o rozwodach
www.przegl(*)dex.php?site=reportaz&name=135 -Rozwód po ludzku i... po polsku
oraz o rozwodzie z bogiem
www.przegl(*)/index.php?site=kraj&name=2793 -Jak porzucić kościół.


bóg jest oszustwem
Mrzygłód (40 punktów)
Jak już udało ci się wejść na tą stronę, to zamiast szukać unieważnienia ślubu kościelnego na papierze, radzę Ci poszukać wytłumaczenia bezsensowności Twojego unieważnienia - bo jak można unieważniać coś co jest z samego założenia nieważne. Wystarczy tylko trochę poczytać, a unieważnienie znajdziesz szybciej niż myślisz. A swoją drogą to ładnie to tak dziewczynę na bruk, bo znajomi coś powiedzieli? A ona Cię od woja uratowała. A może by Ci w tym woju jaja (albo coś innego) urwało i też byś nie mógł. Pomyśl trochę o tym zanim sie z tego wyspowiadasz w dobroci swojego katolickiego serca. Napisałbym coś wiecej, ale mogłoby wyjść niecenzuralnie, bo mnie takie gugusie jak ty .....

PS. A nie pomyślałeś, żeby z dziewczyną może do psychologa pójść zamiast tak od razu na zbity pysk? A w ogóle to Ty wiesz czego chcesz? Ile ty masz lat? Ślub cywilny wziąłeś bo nie chciało Ci się do woja, kościelny, bo Ci ksiądz kazał, a teraz unieważnić ślub kto Ci każe, mamusia? Ja na Twoim miejscu raczej postarałbym się o unieważnienie swojego aktu urodzenia, albo wreszcie sam zaczął podejmować decyzje w swoim życiu.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Po czymś takim facet (?) gotów popełnić... jakieś jeszcze gorsze głupstwo, więc może trzeba było trochę delikatniej... Gość jest wrażliwy (moralnie też) jak widać.

fides ex necessitate esse non debet
Mrzygłód (40 punktów)
Możliwe, że się trochę zagalopowałem, a czytając koniec mojej wypowiedzi, ktoś mógłby ją opacznie zrozumieć. Moją intencją nie było namawianie kogoś do jakichkolwiek głupstw tylko pokazanie, że życie, w którym inni podejmują za nas decyzje nie jest do końca naszym życiem i aby życie było naszym życiem sami powinniśmy podejmować decyzje (oczywiście zawsze możemy słuchać "dobrych" rad) i brać za nie pełną odpowiedzialność, a nie marnować czas i energię na unieważnianie decyzji, które podjęli za nas inni. Dla mnie to strata czasu. Niemniej jednak dziękuję za tę cenną uwagę. W przyszłości postaram się, aby moje wypowiedzi brzmiały jednoznacznie.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365