Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co z niego pamietamy ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
03-04-2006 21:03Brzozowski (115 punktów)Co z niego pamietamy ?
przeczytalem wypowiedz bp. Pieronek
cytat doslowny w.g. "Przekroj" Najsztupa
"Papiez byl w szczegolny sposob krytykowany za uznawanie srodkow antykoncepcyjnych i rozmaitych form zycia intymnego sprzecznych z natura za praktyki naruszajace moralnosc chrzescijanska"
Czytalem ta wypowiedz kilka razy. Czytalem w calym kontekscie.
( www.przekroj.pl). Przeczytalem bardzo starannie.
Doszedlem do wniosku, ze jestem zbyt ograniczony, zeby taka oczywistosc nie zrozumiec.
prosze o oswiecenie.
pozdr. Arouet
--------------------------------------------------------------Nie Nie zgadzam sie z toba, ale zawsze bede bronil twego prawa do posiadania wlasnego zdania.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kalikles (268 punktów)
(zablokowany)
>przeczytalem wypowiedz bp. Pieronek
>cytat doslowny w.g. "Przekroj" Najsztupa
>"Papiez byl w szczegolny sposob krytykowany za uznawanie
>srodkow antykoncepcyjnych i rozmaitych form zycia intymnego
>sprzecznych z natura za praktyki naruszajace moralnosc
>chrzescijanska"
>Czytalem ta wypowiedz kilka razy. Czytalem w calym
>kontekscie.
>( www.przekroj.pl). Przeczytalem bardzo starannie.
Ludzie powinni uczyć się chociaż podstaw logiki, wiadomo o co chodzi autorowi artykułu - jednak słusznie zauważyłeś, że można to przeczytać interpretując dwojako. Rozpisze sobie na kartce schemat logiczny tego zdania. P. s. Może mnie także ktoś oświeci jeśli sie mylę ?
Brzozowski (115 punktów)
>Ludzie powinni uczyć się chociaż podstaw logiki, wiadomo o co chodzi autorowi artykułu - jednak słusznie zauważyłeś, że można to przeczytać interpretując dwojako. Rozpisze sobie na kartce schemat logiczny tego zdania. P. s. Może mnie także ktoś oświeci jeśli sie mylę ?
Moi drodzy. Ja nie musze wiedziec o co chodzi autorowi artykulu, tylko to co napisal.
Z tymi podstawami logiki to niewiem co poczac.
Arouet
--------------------------------------------

Nie zgadzam sie z toba, ale zawsze bede bronil twego prawa do posiadania wlasnegozdania
Kalikles (268 punktów)
(zablokowany)

>Moi drodzy. Ja nie musze wiedziec o co chodzi autorowi artykulu, tylko to co napisal.
>Z tymi podstawami logiki to niewiem co poczac.
" Ja nie musze wiedzieć o co chodzi autorowi artykułu, tylko to co napisał ?"
dziennikarze formułują swoje wypowiedzi tak, iz można je rozumiec w dwojaki sposob - popełniają błędy logiczne - nie wiesz co należy począć z podstawami logiki ?
outsider (2469 punktów)
>przeczytalem wypowiedz bp. Pieronek

To biskup-kobieta? To sugeruje użyta przez Ciebie nieodmienna forma nazwiska.

>cytat doslowny w.g. "Przekroj" Najsztupa

Chyba Najsztuba - ale nie bedę się sprzeczał.

>"Papiez byl w szczegolny sposob krytykowany za uznawanie
>srodkow antykoncepcyjnych i rozmaitych form zycia intymnego
>sprzecznych z natura za praktyki naruszajace moralnosc
>chrzescijanska"
>Czytalem ta wypowiedz kilka razy. Czytalem w calym
>kontekscie.
>( www.przekroj.pl). Przeczytalem bardzo starannie.
>Doszedlem do wniosku, ze jestem zbyt ograniczony, zeby taka
>oczywistosc nie zrozumiec.
>prosze o oswiecenie.

To tzw. zdanie złożone - niemniej jego struktura i funkcja nie budzą wątpliwości. A po ludzku - biskup mówi jak biskup, kompletnie nie zajmuje stanowiska, jedynie sugeruje że złem była owa "szczególność krytyki" a nie co innego (tu mamy z biskupem zdania rozbiezne - jak to między ludźmi bywa). A że biskup wie, co jest sprzeczne z naturą a co nie? No cóż, biskupi tak mają - czytając ich wypowiedzi nalezy pamiętać, że przez naturę rozumieją Biblię i Tradycję a nie co innego.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Balkowski (5685 punktów)
Poprawiłeś autorowi wątku wszystkie błędy a w końcu głównym problemem (który zresztą też musnąłeś) jest to że w samym cytacie aż się roi od różnego rodzaju skrótów "myślowych" i przyciężkich sformułowań, które powodują że tekst trzeba przeczytać 2 razy biorąc poprawkę na to kim jest autor z zawodu i że jeśli mówi "A" to ma naprawdę na myśli "B". Rozumiałbym jeszcze gdyby wywiad był z np. nawijającym grypserą kryminalistą, ale bp Pieronek to podobno człowiek po studiach...
>"Papiez byl w szczegolny sposob krytykowany za uznawanie
>srodkow antykoncepcyjnych i rozmaitych form zycia intymnego
>sprzecznych z natura za praktyki naruszajace moralnosc
>chrzescijanska"
Środki antykoncepcyjne nie są żadną praktyką - może nią być co najwyżej używanie takowych. "Szczególność" krytyki jest wg mnie ozdobnikiem bez jakiejś treści znaczeniowej (a co najwyżej odwraca uwagę słuchającego), a omówienie "rozmaitych form zycia intymnego sprzecznych z natura" w miejsce "homoseksualizm" (bo tylko to mógł mieć na mysli) też nie czyni zdania bardziej przejrzystym. Nagromadzenie takich kwiatków w jednym zdaniu za to na pewno jest "sprzeczne z naturą" oraz "narusza spójność i przejrzystość wypowiedzi" .

W sumie i tak nieźle, bo da się tą wypowiedź przyciąć tak że niesie w sobie tą samą treść a nie odstrasza formą i błędami składniowymi - co w wypadku większości wypowiedzi np. naszych polityków byłoby po prostu niemożliwe.
outsider (2469 punktów)
W odczytywaniu cudzych wypowiedzi (także bp. Pieronka) jestem z zasady tolerancyjny, jeśli chodzi o formę - zatem o ile potrafię jakoś sens czy intencję odczytać, forma jest dla mnie sprawą drugorzędną.

A hierarchów Kościoła nie zaliczam do osób, od których wymagałbym precyzji - rozumiem ich sytuację, wypowiadają się publicznie ani nie we własnym imieniu, ani instytucji o klarownych i dających się upubliczniać celach czy metodach ich osiągania. Pamiętajmy ponadto: sa to osoby kształcone w retoryce, a retoryka owa to bynajmniej nie umiejętność przekazu czytelnego i klarownego, to umiejętnośc realizacji intencji - jakie by one nie były.

W tym przypadku odczytuję jedno (nie znam całości tekstu): bp. Pieronek ogłasza rzecz powszechnie znaną (stosunek Jana Pawła II do tego i owego) i dośc szeroko krytykowaną. Czyni to w takiej formie językowej, aby się w żadnym wypadku do owej krytyki nie przyłączyć, a zasugerowac jej niestosowność (zwrot "był w szczególny sposób krytykowany") - otóz niczego innego bym się po bp. Pieronku nie spodziewał, zaskoczenie zerowe. Coś mi zatem bp. Pieronek z podziwu godną precyzją potwierdził - i nic więcej. O wiele ciekawsze były swojego czasu dywagacje tegoż biskupa (zaliczanego jak wiadomo do biskupów stosunkowo mało dogmatycznych) o Izabelli Jarudze-Nowackiej i kwasie solnym czy siarkowym, dokładnie nie pamiętam - tak, wtedy bp. Pieronek nie tylko mnie zaskoczył, ale i powiedział coś ciekawego o samym sobie, o człowieku skrytym pod infułą.

I tak nic nie pokona wypowiedzi, zawierających stworzony bodaj przez kard. Glempa neologizm "ubogacić" Mojemu zaś przedmówcy prostuję niezbyt istotne błedy - gdyż traktuje go jak osobę - nie jak instytucję, po której wypowiedzi treściwych nie mam się zwyczaju spodziewać.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Brzozowski (115 punktów)

>To biskup-kobieta? To sugeruje użyta przez Ciebie nieodmienna forma nazwiska.
Przepraszam. Naprawde j. polskiego nie zapomnialem, ale mam mocne przyzwyczajenie
nieodmieniania nazwisk i imion tak, ze nawet nie zauwazam tego.

>Chyba Najsztuba - ale nie bedę się sprzeczał.
Masz racje. (b)
Co do reszty. Bylem b. zaskoczony ta wypowiedzia. "Kosciol katolicki (watykan)" jest bardzo ostrozny w wypowiedziach. Czyzby to "nasza" polska, swojska swawola
i bufonada ?
Pozdr.
--------------------------------------------
outsider (2469 punktów)
Znaczy - żyjesz poza Polską?

No cóż, mam świadomość, że kiepsko z naszym jezykiem. Raczej przemawiamy do siebie nawzajem niż rozmawiamy - to w życiu publicznym tradycja archaiczna, w Polsce jednak wciąż jeszcze zachowana. Kompleksy, rozumiesz - kompleksy mówców niewiele mających do powiedzenia, ludzi którzy tak nisko w gruncie rzeczy cenią własne człowieczeństwo, że muszą przywdziewać słowny uniform zawsze, ilekroć się wypowiadają publicznie. Plus ogromne ciśnienie konformizmu, każące każdą myśl słuszna i niesłuszną "owijać w bawełnę" - cóż, tak zyjemy.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
zivio
Nie usiłuj rozumieć czegoś co jest bełkotem. To się nie uda.
Wojciechowski (1 punktów)
Oświecenie nie zawsze jest możliwe, kiedy w rachubę wchodzi bełkot.

folozofie tumanów
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
JP II był postacią wielką ponad wszelką wątpliwość! To, co w życiu zrobił (głównie dla nas, Polaków) jest poza wszelką dyskusją. Tu mam na myśli przede wszystkim pokojowy demontaż komunizmu (który wprawdzie sam też by się zawalił, ale - być może - nie w ten sposób). Ale nie tylko. To, że wszędzie na świecie mogę czuć dumę ze swojej polskości, to też w dużej mierze Jego zasługa.
W tej sytuacji rodzi się kilka pytań:
1. Czy trzeba dojść do najwyższych godności w hierarchii (dowolnego systemu), aby móc zrobić cokolwiek dla własnego narodu?
2. Czy tkwienie w przekonaniach sprzecznych z ogólnym doświadczeniem dyskredytuje człowieka, zwłaszcza jeśli ma zasługi gatunkowo znaczniejsze?
3. Czy na szacunek społeczny zasługują ludzie sprawujący funkcje publiczne, których jedyną zasługą jest stanie po "jedynie słusznej" stronie i potrafiący się wykazać bliższą lub dalszą znajomością z niekwestionowanymi aurytetami?
Wszak tu nie chodzi o antykoncepcję, aborcję czy eutanazję.
Chodzi jedynie o posłuszeństwo. I wcale nie Bogu (ten, o ile jest wszechmocny, a tak chce Pismo, to poradziłby sobie z tym problemem bez problemu) lecz kościelnej hierarchii.
Władza ma sens o tyle, o ile ma się kim rządzić.

I jeszcze jedna refleksja.
Kapłani (nie tylko katoliccy, ale ci najchętniej) z zadziwiającą konsekwencją zajmują się życiem seksualnym swoich wienych, chociaż - zgodnie z założeniami ich własnej wiary - na ten akurat temat powinni nie wypowiadać się wcale - wszak nie są praktykami.
Czy zatem życie seksualne wśród "funkcyjnych" ludzi Kościoła nie istnieje?
A jeśli tak, to skąd tak autorytatywne twierdzenia w tych akurat sprawach?
A jeśli nie, to skąd sprawy o pedofilię, homoseksualizm i alimenty?

Ksiądz, to jedyny mężczyzna do którego wszyscy mówią "ojcze", a jedynie jego własne dzieci muszą mówić "wujku".

fides ex necessitate esse non debet
Brzozowski (115 punktów)
>JP II był postacią wielką ponad wszelką wątpliwość! To, co w życiu zrobił (głównie dla nas, Polaków) jest poza wszelką dyskusją.

Moje zdanie . Nie zrobil nic wiecej niz kazdy z nas by zrobil na jego miejcu dla ojczyzny.
I prosze mnie nie rozsmieszac twierdzeniem, ze poswiecal sie.

To, że wszędzie na świecie mogę czuć dumę ze swojej polskości, to też w dużej mierze Jego zasługa.

Mieszkam w Niemczech. Moi koledzy wiedzieli kto to jest JP II. Pare kolezanek twierdzilo, ze to wloch. Innych to wcale nie interesowalo.
Ogladajac, czy tez czytajac media polskie mozna myslec, ze wszyscy uwielbiala JP II.
"Bolesna" prawda jest, ze oprocz Polakow nikogo to nie interesuje.

Pozdr. Arouet
------------------------------------

Nie zgadzam sie z toba, ale zawsze bede bronil twego prawa do posiadania wlasnego zdania.
Paul (408 punktów)
>>JP II był postacią wielką ponad wszelką wątpliwość! To, co w życiu zrobił (głównie dla nas, Polaków) jest poza wszelką dyskusją.
>Moje zdanie . Nie zrobil nic wiecej niz kazdy z nas by zrobil na jego miejcu dla ojczyzny.
>I prosze mnie nie rozsmieszac twierdzeniem, ze poswiecal sie.
>To, że wszędzie na świecie mogę czuć dumę ze swojej polskości, to też w dużej mierze Jego zasługa.
>Mieszkam w Niemczech. Moi koledzy wiedzieli kto to jest JP II. Pare kolezanek twierdzilo, ze to wloch. Innych to wcale nie interesowalo.
>Ogladajac, czy tez czytajac media polskie mozna myslec, ze wszyscy uwielbiala JP II.
>"Bolesna" prawda jest, ze oprocz Polakow nikogo to nie interesuje.
>Pozdr. Arouet
>------------------------------------
>Nie zgadzam sie z toba, ale zawsze bede bronil twego prawa do posiadania wlasnego zdania.

Zgadzam sie z kolegä Brzozowskim. I to samo moge powiedziec o Austrii - znikome zaintersowanie postaciä JP II. Jedynie co zyskalismy dzieki papiezowi to to, ze nas majä teraz za wielce religijnych. Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365