 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-04-2006 21:09 | Mariusz | CZŁOWIEK | Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie,jak to się stało że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak potrafi myśleć?Jak to się stalo że proces ewolucji w zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija? |
Kalikles (268 punktów) (zablokowany) | > Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się> zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori> ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie,jak to się stało> że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak> potrafi myśleć? Słuszne pytanie. Jak to się stalo że proces ewolucji w > zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do> człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu> dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija? Ewolucja to proces długofalowy, zatem na jakiej podstawie stwierdzasz, że człowiek dalej się nie zmienia ? Kobieta ma ( poprawcie mnie jeśli się mylę ) chromosomy XX, zaś MY  ( na tym portalu jesteśmy więkdszością -  ) may chromosomy XY - ten Y charakterystyczny dla mężczyzn podobno zanika. Naukowcy straszą, iż w przyszłości może być tylko 1 płeć. To argument na rzecz istnienia tzw. " obcych " jako ludzi z przyszłości.
|
|
 | | Mariusz | > >Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się> >zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori> >ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie,jak to się stało> >że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak> >potrafi myśleć?> Słuszne pytanie.> Jak to się stalo że proces ewolucji w> >zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do> >człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu> >dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija?> Ewolucja to proces długofalowy, zatem na jakiej podstawie stwierdzasz, że człowiek dalej się nie zmienia ?> Kobieta ma ( poprawcie mnie jeśli się mylę ) chromosomy XX, zaś MY ( na tym portalu jesteśmy więkdszością - ) may chromosomy XY - ten Y charakterystyczny dla mężczyzn podobno zanika. Naukowcy straszą, iż w przyszłości może być tylko 1 płeć. To argument na rzecz istnienia tzw. " obcych " jako ludzi z przyszłości.Pytania jakie zadałem to cały zbiór pytań na które szukam odpowiedz,wiem że ewloucja to proces długotrwały,jednak chodzi mi o to że żadne znane nam zwierze nidy nie ewoluowało nie ewoluuje i nie zbilża się ku temu by ewoluować do gatunku jakim jest człowiek lub gatunku o podobnym intelekcie!I TO WŁASNIE JEST DZIWNE! KTO ODPOWIE NA MOJE WĄTPLIWOŚCI!?
|
|
|  | | zima (560 punktów) | Znam odpowiedzi na Twoje pytania, ale nie chce mi się pisać. Abym je poznał wymagało to ode mnie przeczytaniu kilku grubych książek i czasu na przemyślenia, a Ty chcesz mieć to w kilku linijkach. Hahahahahhaah. Słabość naszych czasów- ludzie chcą mieć podane wszystko na talerzu, ale przez wszystko rozumieją wnioski, a drogi do nich nie chcieliby przechodzić. Pozdrawiam PS. Czytaj jakieś naukowe czasopisma, dowiesz się ciekawych rzeczy. Szybsza to metoda niż czytanie książek.
|
|
| |  | | Mariusz | >Znam odpowiedzi na Twoje pytania, ale nie chce mi się pisać. >Abym je poznał wymagało to ode mnie przeczytaniu kilku grubych książek i czasu na przemyślenia, a Ty chcesz mieć to w kilku linijkach. Hahahahahhaah. Słabość naszych czasów- ludzie chcą mieć podane wszystko na talerzu, ale przez wszystko rozumieją wnioski, a drogi do nich nie chcieliby przechodzić. >Pozdrawiam >PS. Czytaj jakieś naukowe czasopisma, dowiesz się ciekawych rzeczy. Szybsza to metoda niż czytanie książek.
I tutaj pojawia się coś ciekawego,ksiądz czym prędzej by mi na to odpowiedzial wplątując w to boga,ty natomiast nie chce,bo przeciez ciebie to kosztowało...niby ja na tym forum taki głupi i mały ale czasem zastanawiam sie czy ty nie jestes jeszcze gorszy
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) |
>I tutaj pojawia się coś ciekawego,ksiądz czym prędzej by mi na to odpowiedzial
Cóż więc powstrzymuje Cię od zadania tego pytania księdzu? Odpowiedź uzyskasz ekspresowo, uwolnisz się przy tym od konieczności przemysleń, o których pisał zima, a czego łaskawie raczyłeś nie zauważyć.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | | Szron | >>I tutaj pojawia się coś ciekawego,ksiądz czym prędzej by mi na to odpowiedzial > Cóż więc powstrzymuje Cię od zadania tego pytania księdzu? Odpowiedź uzyskasz ekspresowo, uwolnisz się przy tym od konieczności przemysleń, o których pisał zima, a czego łaskawie raczyłeś nie zauważyć.
Tyle że ksiądz odpowie mi po swojemu miotając w to wszystko boga itd. Ja chce dociec czy bardziej prawdopodobne jest ze on(bog)jest czy ze go nie ma,dlatego nie ide i nie pojde z tym pytaniem do ksiedza,jednak czy tak trudno zimie odpowiedziec na moje pytania,nie mam tych ksiazek/gazet wiec trudno mi bedzie nawet znaleźć!
|
|
| | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>wiec trudno mi bedzie nawet znaleźć!
Aby znaleźć, trzeba wiedzieć czego się szuka. Co wcale nie znaczy, że jest to proste.
Początki Wszechświata, ewolucja, historia religii to dość szeroki wachlarz zainteresowań. Czy to źle? Oczywiście, że nie. Jednak bombardowanie dość ogólnie postawionymi pytaniami z różnych dziedzin i wyrażanie niezadowolenia, że nie uzyskuje się jednoznacznych odpowiedzi, to nie najlepsza metoda na zdobywanie wiedzy.
Ktoś polecił Ci książkę Hawkinsa. Nie minęło wiele czasu, a już wypowiadałeś się o niej w autorytatywnym tonie na podstawie jej recenzji. Czy dziwisz się, że przestano Cię traktować poważnie i Mariusza musiał zastąpić Szron?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | jarekland (142470 punktów) | > Kobieta ma ( poprawcie mnie jeśli się mylę ) chromosomy XX, zaś MY ( na tym portalu jesteśmy więkdszością - ) may chromosomy XY - ten Y charakterystyczny dla mężczyzn podobno zanika. Naukowcy straszą, iż w przyszłości może być tylko 1 płeć. To argument na rzecz istnienia tzw. " obcych " jako ludzi z przyszłości.Ciekawe jest to co piszesz, czy możesz podać jakieś żródła-może linki (tylko błagam polskojęzyczne).
|
|
| zima (560 punktów) | Masz odpowiedzi przed oczami- jeśli znasz choć trochę historię ludzkości i rolnictwa (podstawowa wiedza z ekologii tez jest potrzebna). Pozdrawiam
|
|
 | | Mariusz | >Masz odpowiedzi przed oczami- jeśli znasz choć trochę historię ludzkości i rolnictwa (podstawowa wiedza z ekologii tez jest potrzebna). >Pozdrawiam
jakoś nic nie widze ;]
|
|
| Kowalski (762 punktów) | >Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się >zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori >ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie,
To pewne złudzenie, którego naukowcy już nie mają -- że inteligencja jest celem ewolucji. Inteligencja jest jej ubocznym skutkiem. W przyrodzie o przetrwaniu częściej decyduje szybki bieg, lot, silne kły, czy inne czynniki, niż intelekt. Wystarczy zobaczyć jak dobrze trzymają się liczne ryby, gady, czy zwłaszcza owady -- w końcu o niewielkim intelekcie.
>jak to się stało >że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak >potrafi myśleć?
Nie wykluczam, że gdy zaczęliśmy myśleć (i to jako mała grupka ludzi), ewolucja przyspieszyła, gdyż włączają się nowe czynniki do selekcji naturalnej. Biorąc pod uwagę, że człowiek jest stosunkowo "nowym" wynalazkiem, i że istnienie takiego wynalazku może pozbawić warunków do rozwijania się innych gatunków, tak bardzo bym się naszą wyjątkowością nie dziwił.
>Jak to się stalo że proces ewolucji w >zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do >człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu >dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija?
A jak dzisiaj działa selekcja naturalna? Zwłaszcza wśród ludzi? Czy mamy stabilne warunki preferujące istoty najinteligentniejsze?
Po drugie -- neodarwinizm wskazuje na możliwość przyspieszenia ewolucji w małych populacjach, gdzie częściej zachodzą krzyżowania między spokrewnionymi osobnikami. Czy miliardy ludzi objętych właściwie jednym, globalnym społeczeństwem, są dobrym warunkiem do szybkiej ewolucji?
|
|
 | | Szron | >>Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się >>zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori >>ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie, >To pewne złudzenie, którego naukowcy już nie mają -- że inteligencja jest celem ewolucji. Inteligencja jest jej ubocznym skutkiem. W przyrodzie o przetrwaniu częściej decyduje szybki bieg, lot, silne kły, czy inne czynniki, niż intelekt. Wystarczy zobaczyć jak dobrze trzymają się liczne ryby, gady, czy zwłaszcza owady -- w końcu o niewielkim intelekcie. Tak to prawda ale nie wiem czy zauważyłes ze dzieki naszej inteligencji znajdujemy sie na szczycie łancucha pokarmowego i jednym słowem "rządzimy",dlaczego? Czy ta nasza swiadomosc nie przetrwa naszej smierci?Sami od tysiacleci wymyslamy sobie bogow moze to jakis dowod na to ze naprawde istnieja! >>jak to się stało >>że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak >>potrafi myśleć? >Nie wykluczam, że gdy zaczęliśmy myśleć (i to jako mała grupka ludzi), ewolucja przyspieszyła, gdyż włączają się nowe czynniki do selekcji naturalnej. Biorąc pod uwagę, że człowiek jest stosunkowo "nowym" wynalazkiem, i że istnienie takiego wynalazku może pozbawić warunków do rozwijania się innych gatunków, tak bardzo bym się naszą wyjątkowością nie dziwił. No tak ale dlaczego inne zwierzeta nie moga przeskoczyc tego pulapu myślenia zeby myslały podobnie do nas?Dlaczego zaden gatunek tego jeszcze nie przeskoczył i najprawdopodobniej nigdy mu sie to nie uda! >>Jak to się stalo że proces ewolucji w >>zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do >>człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu >>dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija? >A jak dzisiaj działa selekcja naturalna? Zwłaszcza wśród ludzi? Czy mamy stabilne warunki preferujące istoty najinteligentniejsze? >Po drugie -- neodarwinizm wskazuje na możliwość przyspieszenia ewolucji w małych populacjach, gdzie częściej zachodzą krzyżowania między spokrewnionymi osobnikami. Czy miliardy ludzi objętych właściwie jednym, globalnym społeczeństwem, są dobrym warunkiem do szybkiej ewolucji?] No tu masz racje
|
|
|  | | Przemek K. | > Tak to prawda ale nie wiem czy zauważyłes ze dzieki naszej inteligencji znajdujemy sie na szczycie łancucha pokarmowegoA i nas kiedyś zjedzą robaki. > i jednym słowem "rządzimy",dlaczego?Próbowałeś 'podskoczyć' słoniowi w zoo?  > No tak ale dlaczego inne zwierzeta nie moga przeskoczyc tego pulapu myślenia zeby myslały podobnie do nas?Dlaczego zaden gatunek tego jeszcze nie przeskoczył i najprawdopodobniej nigdy mu sie to nie uda!Jeśli chodzi o to, że żaden inny gatunek tego progu nie przeskoczył -- wygląda na to, że byliśmy pierwsi. Większa inteligencja nie jest zwykle dostatecznie silnym atutem w przetrwaniu gatunków, by dojście jej wysokiego poziomu nie było w znacznej mierze przypadkowe. To znaczy na naszej ścieżce ewolucyjnej zgrupowały się czynniki, które promowały inteligencję, podczas gdy inne istoty żywe jej nie potrzebowały w takim stopniu. To trochę jak wyrzucanie szóstki w kości, tyle że o wiele mniej prawdopodobne. A wyrzucenie dwóch 'szóstek' pod rząd (czyli my i jeszcze inny gatunek osiągamy odpowiednio wysoki poziom inteligencji w odstępie czasu, który nie pozwala na wyeliminowanie konkurenta korzystając z przewagi inteligencji) -- to już zupełnie nieprawdopodobne.
|
|
| jarekland (142470 punktów) | >Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się >zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori >ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie, Zwróć uwagę że początkowo człowiek (jeszcze to nie był homo sapiens) nie myślał na takim poziomie. Myślę tutaj o homonidach. Gdyby ewolucja "zatrzymała się" na ich poziomie to wątpię czy wymmyśliliby oni antybiotyki czy komputery, a czy lataliby w kosmos? >jak to się stało >że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak >potrafi myśleć? Stopniowo człowiekowate a póżniej człowiek zwiększał pojemność mózgu. Poza tym to że nie powstał wcale nie znaczy że nie powstanie. >Jak to się stalo że proces ewolucji w >zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do >człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu >dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija? Ewolucja przbiega w długim, bardzo długim okresie czasu.
|
|
 | | zima (560 punktów) |
>Stopniowo człowiekowate a póżniej człowiek zwiększał pojemność mózgu. Błąd. Neandertalczyk ma (miał) większa pojemność (cm3) mózgu. Stopniowe zwiekszanie to nieodpowiednie sformułowanie. Pozdrawiam
|
|
|  | | marvin | >>Stopniowo człowiekowate a póżniej człowiek zwiększał pojemność mózgu. >Błąd. Neandertalczyk ma (miał) większa pojemność (cm3) mózgu. >Stopniowe zwiekszanie to nieodpowiednie sformułowanie. >Pozdrawiam
Błąd. O ile mi wiadomo to Neandertalczyk nie jest uznawany za przodka a za linię boczną. Chyba, że się mylę?
|
|
| |  | | zima (560 punktów) | >>>Stopniowo człowiekowate a póżniej człowiek zwiększał pojemność mózgu. >>Błąd. Neandertalczyk ma (miał) większa pojemność (cm3) mózgu. >>Stopniowe zwiekszanie to nieodpowiednie sformułowanie. >Błąd. O ile mi wiadomo to Neandertalczyk nie jest uznawany za przodka a za linię boczną. Chyba, że się mylę? Jednak zdanie, do którego pisałem komentarz mówi o stopniowym zwiekszaniu pojemności mózgów u człowiekowatych. Neandertalczyk jest wersją wcześniejszą od nas. Jeśli proces byłby stopniowy to wersje wczesniejsze powinny mieć mniejsza pojemność. Nie tak? Pozdrawiam
|
|
| | |  | | jarekland (142470 punktów) | Neandertalczyk jest wersją wcześniejszą od nas. Jeśli proces byłby stopniowy to wersje wczesniejsze powinny mieć mniejsza pojemność. Nie tak? >Pozdrawiam Człowiek rozumny wywodzi się od homo erektus. Nie jest więc naszym przodkiem.
|
|
| | | |  | | zima (560 punktów) | >> Neandertalczyk jest wersją wcześniejszą od nas. Jeśli proces byłby stopniowy to wersje wczesniejsze powinny mieć mniejsza pojemność. Nie tak? >Człowiek rozumny wywodzi się od homo erektus. Nie jest więc naszym przodkiem. Chodziło mi o to, że postęp powinien, według Ciebie, być widoczny w kolejnych próbach ewolucji, przynajmniej tak zrozumiałem Twoje stwierdzenie. Neandertalczyk jest wersją wcześniejszą. Nie chodziło mi o to, że jest naszym przodkiem. Po prostu ewolucja stworzyła wcześniej na Ziemi stworzenia o większej pojemności mózgoczaszki od nas. Pozdrawiam PS. Pokazaliśmy im naszą wyższość wyżynając je.
|
|
| | | | |  | | jarekland (142470 punktów) | >>> Neandertalczyk jest wersją wcześniejszą od nas. Używając sformuowania "wersja wcześniejsza od nas" miałem na myśli relację "ojciec-syn (oczywiście w ewolucyjnym ujęciu tego słowa)" a nie "brat-brat". Fakt że neandertalczyk pojawił się na naszej planecie wcześniej, ale jest naszym "bratem"-linią równorzędną. Wynika z tego że użyłem niewłaściwego sformuowania, co jednak nie zmienia lini rozumowania przyjętej przeze mnie. Jednocześnie pragnę podkreślić że nie zgadzam się z Twoim twierdzeniem że neandertalczyk miał większą powierzchnię mózgu od nas. Obie mózgoczaszki są miej więcej zbliżone. Oczywiście mogą istnieć rozbieżności w obliczeniach, zależnie od tego jakich się osobników używa do pomiaru. Ale to w istotny sposób nie zmienia postaci sprawy. Przynojmiej moim zdaniem.
|
|
| | | | | |  | | zima (560 punktów) | Widziałem gdzies o tym artykuł. Może uda mi się znaleźć (niestety czasopisma naukowe czytam w czytelni, nie prenumeruje ich). Coś o 'geniuszach' neandertalczykach. Sformułowanie było stąd, że mieli większe mózgi. Choć kto wie, może słabiej pofałdowane  Pozdrawiam PS. Całe moje zastrzezenie było do słówka 'stopniowe'.
|
|
|  | | jarekland (142470 punktów) | >>Stopniowo człowiekowate a póżniej człowiek zwiększał pojemność mózgu. >Błąd. Neandertalczyk ma (miał) większa pojemność (cm3) mózgu. >Stopniowe zwiekszanie to nieodpowiednie sformułowanie. >Pozdrawiam Neandertalczyk ma zbliżoną powierzchnię mózgu do homo sapien. Nie jest on jednak naszym przodkiem. Nasz bezpośredni przodek Homo erektus ok.800-1200 cm3 a homo sapiens 1000-2000
|
|
 | | Szron | >>Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się >>zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori >>ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie, >Zwróć uwagę że początkowo człowiek (jeszcze to nie był homo sapiens) nie myślał na takim poziomie. Myślę tutaj o homonidach. Gdyby ewolucja "zatrzymała się" na ich poziomie to wątpię czy wymmyśliliby oni antybiotyki czy komputery, a czy lataliby w kosmos? Owszem jednak dlaczego tylko nasz gatunek i po co mu była potrzebna ta inteligencja?Dlaczego zaden inny gatunek nie moze przeskoczyc tej bariery myslenia tak jak my? >>jak to się stało >>że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak >>potrafi myśleć? >Stopniowo człowiekowate a póżniej człowiek zwiększał pojemność mózgu. Poza tym to że nie powstał wcale nie znaczy że nie powstanie. No nie znaczy ale ile było gatunkow na ziemi i jeszcze zaden nie wyewoluował tak jak człowiek dlaczego?Sam uważam ze bardziej prawdopodobne jest ze skoro zaden jeszcze nie osiagnął tego co my to i nie osiagnie...taki rachunek prawdopodobienstwa.. >>Jak to się stalo że proces ewolucji w >>zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do >>człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu >>dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija? >Ewolucja przbiega w długim, bardzo długim okresie czasu. >
|
|
|  | | Wilhelm |
> Owszem jednak dlaczego tylko nasz gatunek i po co mu była potrzebna ta inteligencja?Dlaczego zaden inny gatunek nie moze przeskoczyc tej bariery myslenia tak jak my?Jesli ewolucja to proces optymalizacji, to znaczy, nasi przodkowie przetrwali ten proces, czego efektem jestemy my. Ewolucja jest procesem nieodrwacalnym, wiec nie oczekuj, ze z delfina powstanie ryba, ktora oddycha w wodzie. Rozwiazania ewolucyjne w podobnych warunkach beda rowniez podobne, wiec dlatego mozna znalezc podobne rozwiaznia w przystosowaniu roznych gatunkow na roznych kontynentach. Nie jest powiedziane, ze homo sapiens pewnego dnia nie wyginie, gdyz tempo w jakim zyje gatunek ludzi zmienia rowniez jego otoczenie. Byc moze wydarzy sie cos, co wyeliminuje nasz gatunek. Co prawda postep techniczny i wiedzy ulatwia zycie, ale swiat zywy dostosowuje sie do zmieniajacych warunkow. Ile to slyszy sie o nowych chorobach, plagach i zmianach w otoczeniu, ktore staja sie grozne dla ludzi. Tego nie da sie dokonca wyeliminowac. > No nie znaczy ale ile było gatunkow na ziemi i jeszcze zaden nie wyewoluował tak jak człowiek dlaczego?Sam uwarzam ze bardziej prawdopodobne jest ze skoro zaden jeszcze nie osiagnoł tego co my to i nie osiagnie...taki rachunek prawdopodobienstwa..Gdyby ludzie znikneli z powierznii ziemi,inne gatunki zajelyby jego miejsce. Co by sie potem stalo, trudno powiedziec. Ewolucja nie musi przebiegac z jednostajna szybkoscia. Jesli ktos z Was zajmowal sie modelowaniem nieliniowym (rownania rozniczkowe, nieliniowe opisujace zaleznosci ekologiczne),ten wie o czym mowie.
Der Letzte macht die Sonne aus! nic-nac-project.de/~excel
|
|
| michiko (596 punktów) | >Jak to się stalo że proces ewolucji w >zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do >człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu >dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija? W ostatnim numerze W i Ż jest notka , o tym , że człowiek jednak nadal ewoluuje i to podobno dość szybko. Co do innych istot myślących - może kiedy wyginie ludzka rasa inny gatunek takim się stanie. Podobnie , jak ewolucja ssaków po upadku dinozaurów.
|
|
| Paul (408 punktów) | >Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się >zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori >ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie,jak to się stało >że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak >potrafi myśleć?Jak to się stalo że proces ewolucji w >zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do >człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu >dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija?
Protestuje! Ewolucja nie stoi, lecz tylko odbywa sie na tyle wolno, ze trudno ją dostrzec "golym okiem". A to co najpiekniejsze w ewolucji, to to, ze stworzyla taką róznorodnosc gatunków. I zadnego z tych gatunköw nie mozna uznac za "bezmyslny". Czlowiek stojący na szczycie ewolucyjnej drabinki "mysli na swój sposöb", co nie znaczy ze jest najbardzej racjonalny ze wszystkich stworzen. Na co go stac, to jeszcze czas pokaze. Pozdrawiam.
|
|
| Volrath (3440 punktów) | >Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się >zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori >ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie,
Od innych zwierząt różni nas to że mamy: - złożony język (z tego co mi wiadomo to delfiny mają dużo dużo prostszy oparty o ruchy ciała, szympansy też - gestów, inne zwierzęta proste komunikaty głównie emocjonalne) - rozwiniętą i podlegającą świadomości wyobraźnię - pamięć powiązaną z wyobraźnią - możemy na życzenie sobie coś przywołać do świadomości i o tym myśleć, zwierzęta żyją głównie chwilą obecną, raczej nie analizują wspomnień na poziomie świadomego myślenia/wyobrażania sobie
Akurat inteligencja i umiejętności umysłowe nie są czymś, co ewolucja sama w sobie promuje. Nie zawsze zwierzę inteligentniejsze jest lepiej przystosowane. Wzrost inteligencji oznacza wzrost nakładów energetycznych na mózg, to spore poświęcenie, zwykle nieopłacalne. Dlatego ewolucja raczej zatrzymuje się na poziomie wystarczającym do skutecznego przeżycia i przetrwania genów niż inwestuje w mózg. Wyjątek stanowią sytuacje mało stabilne ewolucyjnie - na przykład u bardziej rozwiniętych zwierząt społecznych. Tutaj są powody do inwestowania w mózg. Ale i tak nie ponad możliwości opłacalne, dlatego inne naczelne nie są na tym poziomie co ludzie. Poza byciem zwierzęciem społecznym musieliśmy mieć jeszcze trochę szczęścia - odpowiednie warunki stymulujące zmiany ewolucyjne w kierunku rozwoju inteligencji (zapewne presja ewolucyjna) oraz pewne zmiany w metaboliźmie pozwalające na taką budowę mózgu, jaką mamy. Niektórzy dodają, że mózg (a dokładniej zdolność śpiewu, muzyki, sztuki czy rozmowy) mógł mieć po części taką rolę jak pióra pawia - czyli wyznacznik tego jak dobrym jest dana osoba partnerem. Trudno powiedzieć czy mają rację, ale coś chyba w tym jest - przecież poznawanie drugiej osoby w dużej mierze opiera się m.in. na rozmowach...
>jak to się stało że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak potrafi myśleć?
Ludzie nie są "najlepszym" czy "ostatecznym" ogniewem ewolucji. Tak się czujemy jako ludzie, ale tak się składa, że każdy współczesny gatunek jest podobnie dobrze przystosowany do środowiska (przy czym my należymy do jednych z bardziej rozpowszechnionych). Nie jesteśmy tutaj "najlepsi", jedynie zajmujemy pewną niszę (a raczej wiele i nasza ekspansja postępuje...) do której jesteśmy dobrze przystosowani. Dla nas dobra jest inteligencja, myślenie, planowanie. Dla bakterii szybkie rozmnażanie i inwestowanie w ilość. Dla małp w dżungli jeszcze co innego - inne cechy. Ewolucja w pojedynczych przypadkach nie dąży w kierunku jak największej inteligencji, a jedynie przystosowania do nisz jakie gatunek zajmuje i ewentualnie czasem ekspansji. Tak ogólnie - owszem, są szanse, że jakiś gatunek w końcu stanie się bardzo inteligentny, bo jest to jeden z sposobów poprawiających przystosowanie. Ale tylko w pewnych niszach, okolicznościach i warunkach. Nie zawsze. Czasem lokalne suboptimum przystosowania zatrzymuje ewolucję na długo.
>Jak to się stalo że proces ewolucji w >zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do >człowieka gatunki,
Ewolucja nie stoi. Ale nie polega też na pojawianiu się czy dążeniu do myślących gatunków. To może się zdarzyć, ale jest mało prawdopodobne - proces taki bardzo długo trwa, a poza tym teraz mamy już inteligentny gatunek bardzo rozpowszechniony i nawet jeśli gdzieś rozwijałby się drugi (co zajęłoby bardzo długo - to nie skala historyczna, ale większa), to musiałby jakoś skutecznie konkurować z tym, który ma teraz dobrą pozycję dominującego inteligentnego gatunku na znacznej części Ziemii.
>czemu gatunki dalej nie ewoluuja,
Ewoluują, ale wolno i w kierunku dostosowania do środowiska, a nie wzrostu inteligencji.
Równie dobrze ryba mogłaby spytać: Czemu gatunki w tym ludzie nie ewoluują i nie dostają skrzeli? W końcu z skrzelami lepiej jest pod wodą. Ale powód dla jakiego nie wykształcają się skrzela lub analogiczne organy u ludzi czy ptaków jest podobny jak powód dla którego nie rośnie znacząco i szybko inteligencja ryb czy małp - nie poprawiłoby to znacząco przystosowania, a stanowiłoby sporą inwestycję (energia, czas wzrostu etc.).
>czemu dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija?
Ludzie ewoluują. Z tego co pamiętam to dziecko różni się w mniej więcej 30 miejscach kodu genetycznego od dokładnej mieszanki genów rodziców. To + fakt, że geny średnio poprawiające szanse na posiadanie potomstwa średnio mają większy wkład w przyszłe pokolenie niż geny nie poprawiające = ewolucja. A szybkość ewolucji jest zmienna. Zwykle miejscami z punktu widzenia czasu geologicznego spora, a przez dłuższe okresy bardzo powolna (gdy krąży w pobliżu jakiegoś lokalnego suboptimum dla jakiejś stabilnej niszy).
|
|
 | | pkowalski | >Ludzie ewoluują. Z tego co pamiętam to dziecko różni się w mniej więcej 30 miejscach kodu genetycznego od dokładnej mieszanki genów rodziców.
Fakt zmienności genów nie wskazuje jeszcze na ewolucję. Aby można było mówić o ewolucji, nowo powstające cechy muszą się utrwalać w populacji.
|
|
|  | | Volrath (3440 punktów) | >Fakt zmienności genów nie wskazuje jeszcze na ewolucję. Aby można było mówić o ewolucji, nowo powstające cechy muszą się utrwalać w populacji.
To przecież prosta matematyka jest.
Upraszczając: średnio udział osobników o danym schemacie genowym (czyli o pewnych określonych powiązanych ze sobą genach, a pozostałej reszcie genów quasi-dowolnej, to znaczy odpowiednio nie duże różnice w niej nie wpływają prawie wcale na rozważany schemat) w danej populacji rośnie jeśli schemat jest lepszy (czyli sprawia że szanse na płodne potomstwo są większe lub ilość płodnego potomstwa jest większa) od średniej i to rośnie wykładniczo lub w sposób zbliżony. Średnio oczywiście - statystycznie. Nie trudno sobie wyobrazić, że jak jest zmienność, to powstaje duża ilość zmian prowadzących do schematów genowych neutralnych, praktycznie bez znaczenia oraz pewna ilość schematów poprawiających i pogarszających przystosowanie. Nawet jeśli tych ostatnich jest najmniej to i tak ewolucja będzie "działać". Oczywiście będzie czasem krążyć wokół pewnych "wartości suboptymalnych" dostosowania. Zwykle jeśli już, to długo. Głównie dlatego, że problemy złożone dla "algorytmów ewolucyjnych", a życie jest ultra złożone, należą do problemów zwodniczych. Pojawia się w nich długie blokowanie na lokalnych suboptimach, coś co Behe mylnie nazywa "problemem nieredukowalnej złożoności", a jest to raczej problem wpadania w lokalne suboptima, gdzie żadna lub prawie żadna zmiana nie spowoduje znacznej poprawy czy pójścia w pewnym określonym kierunku - z tego może wybić zmiana losowa w układzie, zmiana środowiska, nowa konkurencja etc. Krokodyli z lokalnego suboptimum nic nie wybiło przez dziesiątki milionów lat. Zaś przodkowie ludzi często i mocno się zmieniali, przynajmniej w kwestii ogólnej budowy, na poziomie układu tkanek, bo na poziomie komórkowym dominujący plan jest od kilkuset milionów lat bardzo podobny.
|
|
| |  | | Przemek K. | >Wyobraźmy sobie, że mamy jakąś zmianę w genach, po ilu pokoleniach stanie się ona dominująca wśród 6 mld. ludzi?
Kiedyś ludzi było mniej. Niektórzy naukowcy sądzą, że w najgorszym dla naszego gatunku momencie żyło góra kilkuset osobników. A nawet nie tak dawno liczyć można było w milionach, a wcześniej w dziesiątkach tysiący.
Wśród 6 miliardów to pewnie będzie kilkadziesiąt pokoleń. Nie wiem dokładnie.
> Argument ten wskazuje na spowolnienie ewolucji, ale nie jest zatrzymanie.
Bo to nie o to chodzi.
Chodzi o to, że w pewnym momencie może dojść do tego, że praktycznie każda pojedyńcza zmiana genetyczna wynikła z krzyżowania i pewnej ilości mutacji (u ludzi średnio około 30 mutacji na osobę) nie powoduje praktycznie żadnej poprawy w tym "jak dobry" jest osobnik. A więc zmiany prowadzące do pogorszenia będą wypierane i rzadko staną się dominujące, zmiany neutralne czasem będą stawały się dominujące, a czasem nie, ogólnie zaś kształt i sposób działania nie będzie wcale lub prawie wcale ulegał zmianom, będzie krążył po okolicy pewnego optimum (suboptimum) co najwyżej dostosowując się w sposób ciągły do ewentualnych wrogów takich jak bakterie. Gatunek będzie stabilny, szczątki znajdowane przez być może nawet miliony lat niezmienne. Aż sytuacja się zdestabilizuje - co może być spowodowane różnymi czynnikami, także genetycznymi (wpadnięcie na jakąś poprawiającą kombinację genów, dzięki której dalej będzie z górki - jak np. wpadnięcie w końcu na białko reagujące na światło czy coś wspomagającego metabolizm etc., ale także niegenetyczne takie jak spora zmiana środowiska, pojawienie się konkurencji czy wroga albo znalezienie sposobu zasiedlenia nowego terenu/niszy, dostępność nowego obszaru etc.). Jak się zdestabilizuje - to gatunek może się nagle zmienić i to w ciągu nawet tysiącleci. To się często zdarza, że mamy przez miliony lat podobne szczątki, a potem nagle - z geologicznego punktu widzenia, w praktyce może to oznaczać czas mierzony w tysiącleciach, nie zauważalny błysk gdy patrzymy tak daleko w skali czasu - pojawia się nowy zmieniony gatunek. Natomiast osobnym problemem jest to, jakie dzisiaj czynniki zwiększają szansę przetrwania i wydania potomstwa? Nie licząc eliminacji pewnych chorób, nie wydaje się, by istniały stabilne warunki, które mogłyby preferować te same cechy genetyczne wśród ludzi.
|
|
 | | Szron | >>Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się >>zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori >>ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie, >Od innych zwierząt różni nas to że mamy: >- złożony język (z tego co mi wiadomo to delfiny mają dużo dużo prostszy oparty o ruchy ciała, szympansy też - gestów, inne zwierzęta proste komunikaty głównie emocjonalne) >- rozwiniętą i podlegającą świadomości wyobraźnię >- pamięć powiązaną z wyobraźnią - możemy na życzenie sobie coś przywołać do świadomości i o tym myśleć, zwierzęta żyją głównie chwilą obecną, raczej nie analizują wspomnień na poziomie świadomego myślenia/wyobrażania sobie >Akurat inteligencja i umiejętności umysłowe nie są czymś, co ewolucja sama w sobie promuje. Nie zawsze zwierzę inteligentniejsze jest lepiej przystosowane. Wzrost inteligencji oznacza wzrost nakładów energetycznych na mózg, to spore poświęcenie, zwykle nieopłacalne. Dlatego ewolucja raczej zatrzymuje się na poziomie wystarczającym do skutecznego przeżycia i przetrwania genów niż inwestuje w mózg. Wyjątek stanowią sytuacje mało stabilne ewolucyjnie - na przykład u bardziej rozwiniętych zwierząt społecznych. Tutaj są powody do inwestowania w mózg. Ale i tak nie ponad możliwości opłacalne, dlatego inne naczelne nie są na tym poziomie co ludzie. Poza byciem zwierzęciem społecznym musieliśmy mieć jeszcze trochę szczęścia - odpowiednie warunki stymulujące zmiany ewolucyjne w kierunku rozwoju inteligencji (zapewne presja ewolucyjna) oraz pewne zmiany w metaboliźmie pozwalające na taką budowę mózgu, jaką mamy. Niektórzy dodają, że mózg (a dokładniej zdolność śpiewu, muzyki, sztuki czy rozmowy) mógł mieć po części taką rolę jak pióra pawia - czyli wyznacznik tego jak dobrym jest dana osoba partnerem. Trudno powiedzieć czy mają rację, ale coś chyba w tym jest - przecież poznawanie drugiej osoby w dużej mierze opiera się m.in. na rozmowach... Niby tak ale to i tak nie tlumaczy dlaczego mamy taka inteligencje,przeciez tez moglismy sie komunikowac gestami itd w dalszym ciagu trudno zrozumiec w jaki sposob i po co przekroczylismy te bariere myslowa... >>jak to się stało że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak potrafi myśleć? >Ludzie nie są "najlepszym" czy "ostatecznym" ogniewem ewolucji. >Tak się czujemy jako ludzie, ale tak się składa, że każdy współczesny gatunek jest podobnie dobrze przystosowany do środowiska (przy czym my należymy do jednych z bardziej rozpowszechnionych). Nie jesteśmy tutaj "najlepsi", jedynie zajmujemy pewną niszę (a raczej wiele i nasza ekspansja postępuje...) do której jesteśmy dobrze przystosowani. Dla nas dobra jest inteligencja, myślenie, planowanie. Dla bakterii szybkie rozmnażanie i inwestowanie w ilość. Dla małp w dżungli jeszcze co innego - inne cechy. Ewolucja w pojedynczych przypadkach nie dąży w kierunku jak największej inteligencji, a jedynie przystosowania do nisz jakie gatunek zajmuje i ewentualnie czasem ekspansji. Tak ogólnie - owszem, są szanse, że jakiś gatunek w końcu stanie się bardzo inteligentny, bo jest to jeden z sposobów poprawiających przystosowanie. Ale tylko w pewnych niszach, okolicznościach i warunkach. Nie zawsze. Czasem lokalne suboptimum przystosowania zatrzymuje ewolucję na długo. No własnie,wiec dlaczego tylko nasz gatunek mial takie szczescie,dlaczego nie mialo by to byc z boza pomoca? >>Jak to się stalo że proces ewolucji w >>zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do >>człowieka gatunki, >Ewolucja nie stoi. Ale nie polega też na pojawianiu się czy dążeniu do myślących gatunków. To może się zdarzyć, ale jest mało prawdopodobne - proces taki bardzo długo trwa, a poza tym teraz mamy już inteligentny gatunek bardzo rozpowszechniony i nawet jeśli gdzieś rozwijałby się drugi (co zajęłoby bardzo długo - to nie skala historyczna, ale większa), to musiałby jakoś skutecznie konkurować z tym, który ma teraz dobrą pozycję dominującego inteligentnego gatunku na znacznej części Ziemii. >>czemu gatunki dalej nie ewoluuja, >Ewoluują, ale wolno i w kierunku dostosowania do środowiska, a nie wzrostu inteligencji. No tak,tylko dlaczego my mamy inteligencje a nie np.pazury one lepiej dostosuja do srodowiska >Równie dobrze ryba mogłaby spytać: Czemu gatunki w tym ludzie nie ewoluują i nie dostają skrzeli? W końcu z skrzelami lepiej jest pod wodą. Ale powód dla jakiego nie wykształcają się skrzela lub analogiczne organy u ludzi czy ptaków jest podobny jak powód dla którego nie rośnie znacząco i szybko inteligencja ryb czy małp - nie poprawiłoby to znacząco przystosowania, a stanowiłoby sporą inwestycję (energia, czas wzrostu etc.). >>czemu dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija? >Ludzie ewoluują. Z tego co pamiętam to dziecko różni się w mniej więcej 30 miejscach kodu genetycznego od dokładnej mieszanki genów rodziców. >To + fakt, że geny średnio poprawiające szanse na posiadanie potomstwa średnio mają większy wkład w przyszłe pokolenie niż geny nie poprawiające = ewolucja. >A szybkość ewolucji jest zmienna. Zwykle miejscami z punktu widzenia czasu geologicznego spora, a przez dłuższe okresy bardzo powolna (gdy krąży w pobliżu jakiegoś lokalnego suboptimum dla jakiejś stabilnej niszy). Tak,człowiek podobno powstal z małpy,wiec dlaczego małpy juz nie ewoluuja w człowieka?Poza tym jak to sie stalo ze sa rozne rasy ludzi,czy to rozne gatunki małp?Jesli nie to jak człowiek przewędrował np.do USA tzn.nie chodzi mi tutaj o Kolumba tylko o to skad sie tam wziął człowiek przed Kolumbem
|
|
|  | | Przemek K. | > Niby tak ale to i tak nie tlumaczy dlaczego mamy taka inteligencje,przeciez tez moglismy sie komunikowac gestami itd w dalszym ciagu trudno zrozumiec w jaki sposob i po co przekroczylismy te bariere myslowa...Jak dla mnie komunikowanie się gestami jest mniej sprawne. Trudno pracować, uciekać, walczyć, polować, jednocześnie gestykulując. A mówiąc -- owszem, jest to stosunkowo proste. Można przy tym zauważyć, że człowieka wyróżnia nie sam fakt komunikacji przy pomocy głosu, co złożoność języka. Nie należy wykluczać, że na pewnym etapie ewolucji (po przekroczeniu pewnego progu), czynnik języka stał się bardzo istotny. I niekoniecznie mam na myśli popularnośc wśród panien poetów romantycznych  (Choć i dobór płciowy może tu mieć znaczenie). > No własnie,wiec dlaczego tylko nasz gatunek mial takie szczescie,dlaczego nie mialo by to byc z boza pomoca?A dlaczego tylko gepard jest tak szybki? Tylko wieloryb tak wielki? Albo dlaczego tylko słoń ma tak długą trąbę? Gdyby słonie pisały historię zapewne uznałyby, że ostatecznym celem ewolucji jest wytworzenie najdłuższej i najsprawniejszej trąby i dziwiły się dlaczego inne gatunki pozostają w tyle i nie ewoluują w ich kierunku. A ludzie, ze swymi małymi, śmiesznymi nosami, prawdopodobnie małoby je zajmowali. Wysoka inteligencja jest jednym z możliwych rozwiązań problemu przetrwania w przyrodzie. Dopiero jednak wynalazek kultury i możliwość przekazywania doświadczeń z pokolenia na pokolenie sprawiły, że intelekt stał się przystosowaniem lepszym od dobrego węchu psów, umiejętności pływania delfinów, czy trąby słonia. Być może czymś porównywalnym z lataniem u ptaków, które pozwala im minimalizować niebezpieczeństwo wynikające z istnienia naziemnych drapieżników. > No tak,tylko dlaczego my mamy inteligencje a nie np.pazury one lepiej dostosuja do srodowiskaPazury utrudniałyby realizację wielu działań manualnych. Choćby stukania w klawiaturę  A w czasach gdy ewoluowaliśmy, sądzę, że lepszym 'przystosowaniem' był dobry uchwyt pięściaka, niż jakikolwiek pazur. Gdy się przyglądać człowiekowi można zobaczyć dostosowanie do środowiska. Ale takiego środowiska, które było istotne dla naszej ewolucji. > Tak,człowiek podobno powstal z małpy,wiec dlaczego małpy juz nie ewoluuja w człowieka?Znowu przyjmujesz błędne założenie. Człowiek nie jest celem ewolucji i nikt nie ma obowiązku ewoluować w człowieka. > Poza tym jak to sie stalo ze sa rozne rasy ludzi,czy to rozne gatunki małp?Rasy ludzi to dość krótkotrwałe dostosowanie do miejscowych warunków -- głównie chodzi o kolor skóry, który łączy się z podatnościa na raka skóry i przyswajaniem witaminy, chyba D. Jeśli wyślesz Lapończyków do Afryki i zamkniesz ich tam na parę dziesiątków tysięcy lat, skóra im ściemnieje i staną się nową 'rasą'. > Jesli nie to jak człowiek przewędrował np.do USA tzn.nie chodzi mi tutaj o Kolumba tylko o to skad sie tam wziął człowiek przed KolumbemLudzie do USA wędrowali za chlebem  A tak poważnie, to dlaczego nie mogli dotrzeć do Ameryki przed Kolumbem? Jedno jest pewne, dotarli z zachodu, czyli z Azji. Na to wskazuje i rasa, i pokrewieństwo genomu, i możliwości jakie w przeszłości istniały.
|
|
| Inieto (143 punktów) | >Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się >zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori >ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie,jak to się stało >że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak >potrafi myśleć?Jak to się stalo że proces ewolucji w >zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do >człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu >dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija? [podkreślenia moje]
Czy kolega mógłby przytoczyć jakąkolwiek literaturę która wbudziła w nim tak niedorzeczne wątpliwości! Irytujący jest poziom większości postów -ale być może taki jest cel forum.
Pozdrawiam użytkowników racjonalisty.
|
|
 | | Zawierucha | > >Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się> >zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori> >ewolucji potrafi myśleć na takim poziomieze potrafi myslec to nic ale porozumiewa sie telepatycznie! wydaje mi sie ze telepatia jest jedna z glowych sil napedowych rozwoju spoleczenstw w ogole swiata ozywionego takze zwierzat telepatia to potega !
|
|
|  | | Mateusz | > >>Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się> >>zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori> >>ewolucji potrafi myśleć na takim poziomieHmm... To jest żart, czy przebywał pan za dużo na słoneczku?
|
|
|  | | Szron | >>>Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się >>>zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori >>>ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie
Czy moze pan przytoczyc jakas literature ktora o tym mowi i nie bedzie to "rodzina radia mryja"?
|
|
 | | Szron | >>Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się >>zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori >>ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie,jak to się stało >>że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak >>potrafi myśleć?Jak to się stalo że proces ewolucji w >>zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do >>człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu >>dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija? >[podkreślenia moje] >Czy kolega mógłby przytoczyć jakąkolwiek literaturę która wbudziła w nim tak niedorzeczne wątpliwości! >Irytujący jest poziom większości postów -ale być może taki jest cel forum. >Pozdrawiam urzytkowników racjonalisty. >
hmm ksieza i wierzacy katolicy
|
|
|  | | Mateusz | Mój post był kierowany do Zawieruchy.
|
|
| Demogorgon |
Podczas ewolucji powstały gatunki ktore dorównywały człowiekowi współczesnemu(np. neandertalczyk), niektóre miały nawet pojemność czaszki większą niż pojemność czaszki człowieka. Jednak z różnych powodów gatunki te wygineły. Ludzkość jednak co najmniej dwukrotnie w historii również była na granicy wyginięcia(pozostało na ziemi tylko kilkadziesiąt tys. istnień). Człowiek współczesny 150.000 lat temu żył w podobny sposób jak neandertalczyk, niczym się nie wywyższał, można więc sądzić, że gdyby neandertalczyk nie wyginął (a wygineła by ludzkość) dziś neandertalczyk zajmował by nasze miejsce. Swoją drogą, jezeli interesuje Cie jak człowiek zaczynał myśleć: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3743
|
|
| Peter Wiggin (58 punktów) | >Jak to się stało że podczas ewolucji,z której teorią się >zgadzam,powstał człowiek,ale tylko on w całej histori >ewolucji potrafi myśleć na takim poziomie,jak to się stało >że nie powstał żaden inny gatunek prócz ludzkiego który tak
Prawdopodobieństwo takiego układu genów, przy którym pojawia się myślenie na poziomie choćby prymitywnych pra-ludzi jest znikomo małe - stąd tylko jednostkowy przypadek takiego gatunku. Ale był kiedyś okres, w którym jednocześnie istniało więcej niż jeden gatunków człowiekowatych: pozostał tylko jeden - najsilniejszy - który wytępił pozostałe.
>potrafi myśleć?Jak to się stalo że proces ewolucji w >zasadzie "stoi" tzn.nie powstaja inne myslace podobnie do >człowieka gatunki,czemu gatunki dalej nie ewoluuja,czemu >dalej nie powstaje człowiek mnie rozumny i sie nie rozwija?
W czasach kiedy powstawały pierwsze gatunki dzisiejszych człowiekowatych ten nowy gatunek był tak jakościowo różny od pozostałych, że błyskawicznie podporządkowywał sobie resztę otoczenia. Czy dziś nie powstają podobne tamtym gatunki? A kto to wie? Słyszy się o rozmaitych "Bigfootach" czy "Yetich" - czy któreś z tych stworzeń nie może być realne i właśnie jest takim elementem ewolucji? Ale nei ma szans na rozwój, bo odpowiednia nisza ekologiczna jest już zajęta.
|
|
| Zawiślak (48 punktów) | Gdyby to była prawda (teoria rewolucji) to przez te lata małpy chodziłyby już wyprostowane i skróciłyby im się ręce. Teoria ewlucji jest bez sensu. Może człwoiek był od zawsze tylko wolno się rozwijał?? Nie mam pojęcia, ale w teorię ewolucji nie wierzę.
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
>w teorię ewolucji nie wierzę
Są tacy, którzy twierdzą, że wiara idzie w parze z niewiedzą. W przypadku Twojego stosunku do teorii ewolucji to twierdzenie chyba się nie sprawdza.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | Kowalski (3 punktów) | Zawislak teoria ewolucji jest jak najbardziej trafna. Malpy nie musza sie prostowac a dlugie rece sa im potrzebne... Moze nalezaloby ci przypomniec zalozenia tej teorii co? Organizmy ewoluuja by na bieżaco przystosowywac sie do panujacych (czesto zmieniajacych sie) warunkow srodowiska. Tak wiec malpy zawsze beda owlosione (chyba ze za tysiace lat bedzie cieplej to sie wlosy zredukuja) i beda mialy dlugie rece (chyba ze zaczna hustac sie na drzewach nogami wtedy im sie nogi wydluza).
Ja mysle ze nalezaloby tu zadac inne pytanie. Jaki czynnik sprawil ze malpy zaczely sie prostwac, wyksztalcil im sie przeciwstawny kciuk i w przyszlosci stworzyly kulture na calym globie? Odpowiedz jest nastepujaca: tym czynnikiem byla koniecznosc przetrwania. W panujacych wtedy warunkach malpy musialy nauczyc sie rozpalac ogien, polowac, zeby przezyc. Dzisiajsze malpy nie maja takich warunkow by zostaly wyksztalcone takie cechy. Sa odpowiednio przystosowane. Dlatego dzisiejsze malpy nie stana sie ludzmi tylko dlatego ze jest im to zbedne...
Gdzie wszyscy mysla tak samo nikt nie mysli zbyt wiele...
|
|
| Dżegan (38 punktów) | Kiedyś bylo wiele hominidów. Człowiek współczesny wymordował wszystkie jak również całą masę wielkich zwierząt. W sumie człowiek współczesny zniszczył wszystkie gatunki, które stanowiły dla niego zagrożenie lub kwestionowały jego wielkość.
Teoria Podstaw
|
|
| Elfir | Zasadniczo jest pewnien problem w postawionej tezie - w pewnym okresie czasu (ok. 250 000 lat temu) istnialy nawet trzy gatunki homonidow, ktore mozna okreslic jako myslace abstrakcyjnie - H.sapiens, H.neanderthalensis i H.haidelbergensis (prawdopodobnie przodek obydwu wczesniejszych). Niestety, najbardziej agresywny gatunek wyeliminowal szybko swojego mlodszego kuzyna.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|