 |
Germańskojęzyczne przodują Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-03-2016 08:39 | Arminius (25555 punktów) | Germańskojęzyczne przodują
2 na 2 | Ogłoszono globalną listę rankingową miast, w których najlepiej się żyje. Przy weryfikacji brano pod uwagę - między innymi - kontekst społeczny, ekonomiczny, opiekę zdrowotną, poziom bezpieczeństwa, usługi komunikacyjne, kontekst ekologiczny, zaplecze i warunki mieszkaniowe. Lista rankingowa brana jest pod uwagę przez wielkie korporacje, gdy zapadaja decyzje o ulokowaniu ich centrali oraz krajowych oddziałów, ma ona także wplyw na poziom płac dla ich pracowników. Pierwsze miejsce zajął Wiedeń, ostatnie Bagdad. Zadziwia, iż takie miasta jak Paryż, Londyn czy Nowy Jork znalazły się poza pierwszą trzydziestką. Znacznie lepiej od brytyjskich, wypadły miasta dawnego imperium brytyjskiego, Vancouver ( 5 miejsce) oraz Auckland ( 3 miejsce). Jednakże charakterystyczną rysą rankingu jest wyśmienity poziom miast zdominowanych przez germański pierwiastek etniczny. Prócz zwycięskiego Wiednia, w pierwszej siódemce rankingu znalazły się: Monachium, Dusseldorf, Frankfurt nad Menem, Zurich. Wiodąca pozycja Wiednia ucieszy zapewne zawołanych krakauerów oraz innych "cekanistów", dla których Warszawa nadal jest zapyziałą wioską w rosyjskiej głubince, faktyczną zaś stolicą, metropolia nad modrym i pięknym Dunajem. "Viennese-born Helena Hartlauer, 32, said she was not surprised at her city's top position. The municipality's social democratic government has a long tradition of investing in high-quality social housing, making Vienna almost uniquely affordable among major cities. "I live in a 100sq metre turn-of-the-century apartment in a good area about 20 minutes' walk into the city centre. But my rent is just €800 (£625) a month." An equivalent apartment in London would cost upwards of £2,000, and even more in New York, ranked 44th in the table". www.thegua(*)s-top-city-for-quality-of-life | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | Cieszy mnie osobiście wysokie, 9 miejsce Kopenhagi, a Warszawa... 79. Wrocław 99, reszty nie ma. Znamienne.
|
|
 | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > Cieszy mnie osobiście wysokie, 9 miejsce Kopenhagi, a Warszawa... 79. Wrocław 99, reszty nie ma. Znamienne.Proszę nie brać na poważnie tego. Damaszek miejsce 224  Palestyńczycy z obozu Jarmuk czekają na jedzenie rozdawane przez pracowników organizacji pomocowych. Damaszek, Syria, 31 stycznia 2014 r. Wrzucił je do internetu Christopher Gunness, rzecznik UNRWA. Media okrzyknęły je biblijnym obrazem..
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Wybacz Arminiusie, ale mam jakąś lampkę w mózgu zapalającą się ostrzegawczo, gdy mam coś wnioskować z rankingów, ankiet, wywiadów itp. Pracę zawodową zacząłem w latach drugiej połowy lat 60-tych i już wtedy spotkała mnie przyjemność podawania danych do GUS-owskiej instytucji, której wiarygodności nikt nie sprawdzał (np. z działalności inwestycyjnej zakładu I-1, I-4, lub gospodarki materiałowej serii GM). To było obowiązkowe w stosunku do państwowych jednostek gospodarczych. Znamiennym, że za nie złożenie sprawozdania groziły konsekwencje do personalnych włącznie, a za pisanie nieprawdy nic. Tak po części rodziła się potęga gospodarcza kraju. Współczesność natomiast ujawnia się w zabawowej lubości ocen szans polityków, czy partii politycznych, przed wyborami. Tworzą się nawet poważne biura w tej branży. Jakże często przewidywania palą na panewce? Oczywiście, mam na tyle wyobraźni, iż to często czysta spekulacja. Nie mniej zatrudnia się masę ludzi, by tworzyli nic. Ktoś jednak za to musi zapłacić! Inny przykład. Pod koniec swojej zawodowej aktywności pracowałem w dziale gospodarki komunalnej, gdzie rozliczałem energię elektryczną z podległych jednostek terenowych z prawie 1/3 obszaru Polski. Miałem więc do czynienia z wszystkimi konsorcjami energetycznymi w Polsce oprócz TAURONU. Poinformuję Ciebie o metodzie jaką stosowano, robiąc ankiety. Telefonuje jakaś panienka by słodkim głosem szybko, niezrozumiale się przedstawić i jaką prezentuje firmę "wywiadowczą" (oczywiście nazwa obowiązkowo w języku angielskim) sobą przedstawia. Informuje, iż przeprowadza wywiad na temat jakości obsługi klienta przez koncern ENERGA (ta firma była szczególnie napastliwa). Nie dociera do takiej, że akurat jesteś zajęty i nie masz czasu. "Ależ to tylko kilka pytań"! Nieprawda, ankieta trwała ok. kwadransa. Dałem się na to nabrać tylko raz i późniejsze "wywiady" zbywałem niczym. Ankiety takie prowadzono tylko z tzw. klientami biznesowymi lub kluczowymi (różnie to nazywano). Zadając mi więc pytania tak sformułowane, że trudno nie dać innej odpowiedzi jak oczekiwanej na tak/pozytywnej. Do czego mam zastrzeżenia? Ano do tego że: -nie widzę z kim rozmawiam -tym samym nie widzę upoważnienia takiej do przeprowadzania wywiadu -nie widzę co ona pisze, nawet na "nie" w odpowiedzi -nie wiem czy negatywna ocena nie zostanie podarta i wyrzucona do kosza -nie mam absolutnej pewności, że gdy oceniam działalność ENERGI negatywnie, ona pisze pozytywnie. Oczywiście ankieta robiona została na zlecenie płatnika czyli firmę ENERGA! Za co więc płatnik zlecenia chce płacić? Za negatywny obraz swojej działalności? Chce "dobrych" odpowiedzi bo jest mu to potrzebne do czegoś tam. Ja natomiast, po wieloletnich doświadczeniach z tą firmą, stwierdzam autorytatywnie, że to jest jedna z gorszych o ile nie najgorsza firma handlująca prądem w Polsce. Tak wyglądałoby to z mojej strony. Dałem się nabrać tylko raz. Robiąc rankingi, wywiady czy też ankiety, robi się je pod określone potrzeby w oparciu o kryteria jakie mają obowiązywać przy sporządzaniu a także technikę robienia rankingu/ankiety/wywiadu. Na bazie swoich przygód życiowych na tym polu, odnoszę się do takich informacji z chłodnym dystansem i żyje mi się jakoś lepiej. Nie przytłacza mnie informacja o dalekich miejscach polskich przedmiotów rankingu, bo to wiem z naszej namacalnej rzeczywistości, iż na sukcesy nie można liczyć przy tym stylu zarządzania państwem. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Weryfikacja doświadczeniem | "Robiąc rankingi, wywiady czy też ankiety, robi się je pod określone potrzeby w oparciu o kryteria jakie mają obowiązywać przy sporządzaniu a także technikę robienia rankingu/ankiety/wywiadu. Na bazie swoich przygód życiowych na tym polu, odnoszę się do takich informacji z chłodnym dystansem i żyje mi się jakoś lepiej".
Jednakże w tym wypadku pozycje z listy rankingowej są weryfikowane przez doświadczenie ludzi żyjących w tych miastach oraz - przede wszystkim - masy ludzi, ktorzy są w stanie zrobić wiele, aby się w tychże miastach znaleźć. Miałem okazję mieszkać przez miesiąc w Kopenhadze. Niebo a ziemia w porównaniu z każdym polskim miastem. Kwestia stref dla pieszych, zredukowanego ruchu samochodowego, stref dla rowerzystow, statusu pieszych i rowerzystów, tłumienia miejskich szumów technologicznych i hałasu generowanego przez ruch uliczny, poziomu dopuszczalnych zanieczyszczeń. O wielu sprawach wogóle nie miałem czasu i okazji się dowiedzieć ( np. kopenhaskie zasoby mieszkaniowe itp) ale wystarczyło to co widziałem gołym okiem wokół.
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Weryfikacja doświadczeniem | No argument, kolego forumowiczu, nie taki mocny jakiemu można by ufać bez krytycznie. Miałem okazję, na zaproszenie znajomego, Polaka, który jest obywatelem Skandynawii, jeśli tak by można rzec, bo ma obywatelstwo szwedzkie i norweskie, muzyk z zawodu, mieszkający w Goteborgu (przepraszam ale nie mogę pisać umlau), a wynajmujący mieszkanie w Kopenhadze, jeszcze czynnie grający w nocnym klubie kopenhaskim, przebywać w Kopenhadze, gdzie nocowałem w jego mieszkaniu także, ale tylko przez trzy dni, po pobycie na Bornholmie. To wyraziście zbyt mało, by wydawać jakieś opinie. Myślę, że i miesiąc to też za mało. Fakt, że miasto o zupełnie innym charakterze jak polskim. I nie zaprzeczę, że urokliwe, nad wyraz czyste, higieniczne rzec by można, co na polskie wyobrażenie jest zaskakujące. Niemniej raczę sobie też zauważyć, że sposób tworzenia metody ocen, ma rzeczywisty wpływ na ich jakość. Przykładem niech jest tu przytoczony przeze mnie przykład działania firmy ENERGA, co pozwala mi domniemywać, że żadne rankingi/ankiety/wywiady nie muszą być obiektywne, i mogą odbiegać od prawdy. Przykładem jaki podałem, była działalność GUS-su w III RP w okresie rządów w innym, państwowym systemie gospodarczym. Dlatego powtórzę zdanie z mojego wpisu: "Nie przytłacza mnie informacja o dalekich miejscach polskich przedmiotów rankingu, bo to wiem z naszej namacalnej rzeczywistości, iż na sukcesy nie można liczyć przy tym stylu zarządzania państwem." Tak widzę, bo władza, jakakolwiek by nie była, obnażała tylko zainteresowanie partyjnymi słupkami popularności nomen omen w rankingach tyle, że krajowych.. Takie władze nigdy nie będą spełniać oczekiwań społecznych, opartych tylko na populistycznych hasłach. Jest prawdą, że powoli ale cały czas zmiany w obrazie np. wsi polskiej ulegają przeobrażeniom (dam przykład Wielkopolski, która wdrażała poniemiecką zasadę porządku na własnych "włościach" przede wszystkim). Ale jeszcze nie dociera do wszystkich , że pierwsze wrażenie w ocenie jest psychologicznie najważniejsze, a "rażący" porządek jest atutem prawdziwego gospodarza, gospodarności. Gminy starają się w miarę posiadania środków. Nie można im tego odbierać. Ale jeszcze daleko do np. obrazu wioski na Bornholmie. Postawa samych obywateli nie dbających o obraz swojego miejsca zamieszkania jest także pewną formą lekceważenia, braku szacunku dla pracy innych. Nie szanowania cudzego wysiłku w tworzeniu i utrzymaniu dobra w efekcie konsumowanego przez wszystkich. Bo porządki zawsze należy robić zaczynając u siebie. I taki obowiązek ma nawet pozytywny oddźwięk pedagogiczny, bo uszanuje się i zrozumie cudze starania i wysiłki w tym kierunku idące. A nam będzie żyć coraz piękniej. Nadal jednak nie do końca wierzę tzw. niezależnym rankingom.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Germańskojęzyczne przodują | > Ogłoszono globalną listę rankingową miast, w których najlepiej się żyje.O patrz, a tu był inny ranking: www.gazeta(*)nsk-i-warszawa-w-czolowce.htmlBiałystok lepszy niż Paryż! Przeprowadzam się!
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.
|
|
 | 1 na 1 | PerverserPerser (579 punktów) | >Przeprowadzam się!< Do Paryża? Bo Białystok to chyba twoje rodzinne strony.
Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
|
|
|  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Przeprowadzam się!< >Do Paryża? Bo Białystok to chyba twoje rodzinne strony. Do Białegostoku mam tak, ze 150 km! Jest zatem bliżej niż do PAryża i ma być lepiej. To chyba odpowiedź jest jasna!
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.
|
|
| |  | 1 na 1 | PerverserPerser (579 punktów) | >Do Białegostoku mam tak, ze 150 km!< 150 na wschód czy na zachód?
Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
|
|
| | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Do Białegostoku mam tak, ze 150 km!< >150 na wschód czy na zachód?
Akurat na północ. Ale gdybym nawet miał na zachód i mieszkał na Białorusi, to miałbym stolicę - Mińsk, która jest większa pod względem liczby ludności od Warszawy, posiada od ponad 25 lat dwie linie metra i obwodnicę od ponad 50 lat. I to wszystko bez unijnych dotacji! Dasz wiarę?
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.
|
|
| | | |  | | PerverserPerser (579 punktów) | >Akurat na północ. Ale gdybym nawet miał na zachód i mieszkał na Białorusi, to miałbym stolicę - Mińsk, która jest większa pod względem liczby ludności od Warszawy, posiada od ponad 25 lat dwie linie metra i obwodnicę od ponad 50 lat. I to wszystko bez unijnych dotacji! Dasz wiarę?< Daję wiarę bo nigdy tam nie byłem więc nie mogę zaprzeczyć. Chętnie bym tam pojechał ale nie wiem jak jest z Wizą i czy nie musiałbym wracać pociągiem, podobno auta giną. Policja też ma być brutalna?
Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >>Akurat na północ. Ale gdybym nawet miał na zachód i mieszkał na Białorusi, to miałbym stolicę - Mińsk, która jest większa pod względem liczby ludności od Warszawy, posiada od ponad 25 lat dwie linie metra i obwodnicę od ponad 50 lat. I to wszystko bez unijnych dotacji! Dasz wiarę?< >Daję wiarę bo nigdy tam nie byłem więc nie mogę zaprzeczyć. Akurat to, o czym napisałem możesz sobie sprawdzić u Pana Google.
>Chętnie bym tam pojechał ale nie wiem jak jest z Wizą i czy nie musiałbym wracać pociągiem, podobno auta giną. Policja też ma być brutalna?
Myślisz o Białorusi jak o jakimś państwie półdzikim. Niektórzy w Polsce myślą, że Białoruś, to coś dużo gorszego niż Polska za czasów PRL. Tymczasem to zupełnie normalny kraj, jeden z najważniejszych prtnerów gospodarczych Polski, handel kwitnie, na całej ścianie wschodniej Białorusinów przyjeżdża bardzo wielu. W weekend w Białymstoku, co piąta rejestracja na drodze jest białoruska.
Setki tysięcy Polaków przekracza granicę białoruską rocznie i wracają własnymi samochodami.
Owszem, to kraj niedemokratyczny, w którym są za obrazę władzy można dostać areszt, a za fotografowanie urzędów być skontrolowanym przez służby.
A w Polsce, w kraju demokratycznym, może przyjść komornik z policją i nie za Twoje długi, ukraść Ci ciągnik.
A w Polsce, w kraju demokratycznym, nie potrafią zorganizować bezpiecznie wyjazdu Prezydenta, a inni doprowadzaja do katastrofy i śmierci głowy państwa.
A w Polsce, w kraju demokratycznym, nie potrafią zamówić i zamontować właściwej opony do samochodu Prezydenta, o mały włos niedoprowadzając do kolejnej tragedii.
A w Polsce, w kraju demokratycznym...
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.
|
|
| | | | | |  | | PerverserPerser (579 punktów) | >Myślisz o Białorusi jak o jakimś państwie półdzikim.< Nie tyle półdzikim co dyktatorskim lub bezprawia. Odpowiedz mi jak z wizami? Można dostać na granicy czy trzeba w konsulacie? Jak z obowiązkową wymianą? Ile kosztuje hotel, itp.? No i najważniejsze co jest tam ciekawego do obejrzenia? Moje korzenie nie pochodzą stamtąd, interesuje mnie to od strony turystycznej.
|
|
| | | | | | |  | | Brzostowski (7067 punktów) | Mógłbym pomóc, ale skoro jest Internet, to chyba możesz takie elementarne rzeczy sobie sam sprawdzić. Najlepiej na strpnie ambasady: poland.mfa.gov.by/pl/
Najbardziej śmieszą mnie lemingi w hełmach dociśniętych chomątem.
|
|
1 na 1 | PerverserPerser (579 punktów) | >opiekę zdrowotną< Ciekawe czy Kulczyk byłby tego samego zdania. >jest pod uwagę przez wielkie korporacje, gdy zapadaja decyzje o ulokowaniu ich centrali< Dlaczego w takim razie Amazon, Ikea, Gasprom, VW, DB i tuzin podobnych lokują swoje centrale chętniej w Luksemburgu lub Irlandii niż we Wiedniu? >wyśmienity poziom miast zdominowanych przez germański pierwiastek etniczny< Dlaczego London City nie ulokowano w Bytomiu lub Zabrzu tylko nad Tamizą?
Pan może przytaczać fakty ale wyciąganie wniosków proszę pozostawić nam. To nie jest Pana najmocniejsza strona.
Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Ogłoszono globalną listę rankingową miast, w których najlepiej się żyje.
Czekam na globalną listę wiosek i zadupi.
>...Zurich.............
Ten z Fynf und cfancyś Witkowskiego?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|