Racjonalista - Strona głównaDo treści
W cieniu reichsministra Schachta

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
18-03-2016 08:39Arminius (25555 punktów)W cieniu reichsministra Schachta
Ocena 2 na 2
Ben Bernanke, amerykański ekonomista, naukowiec, polityk, jeden z najlepszych znawców amerykańskiego wielkiego kryzysu z przełomu lat 20 i 30 - tych ubiegłego wieku, szef amerykańskiej rezerwy federalnej ( Fed) - najbardziej prestiżowego i znaczącego stanowiska w amerykańskiej gospodarce i finansach - w latach 2008 - 2014, człowiek, o którym się mówi, iż zapanował nad kryzysem z 2008 r., wreszcie - last but not least - Żyd, co w kontekście kwestii poniżej poruszanej ma wymiar swoiście pikantny - w jednej z audycji radiowych poświęconych zagadnieniom ekonomicznym wypowiedział następujące słowa: "Wygląda to na ironię - i proszę nie zrozumcie mnie źle - ale osobą, która w jakimś sensie rozumiała fiskalną politykę najlepiej - był Adolf Hitler".
Proszę zwrócić uwagę jak Bernanke bardzo krygował się i asekurował wypowiadając ten bardzo prosty w swej konstrukcji pogląd. I miał ku temu powody, bo za takie heterodoksje w USA można z gromkim hukiem polecieć ze stanowiska albo jeszcze gorzej. Bernanke się upiekło ale np. David Raub prezes Glenview State Bank na stronie internetowej banku zamieścił przychylną Hitlerowi opinię (opinia brzmiała: "wielki kryzys 1930 r. cechował się spadkiem wielkim cen, gigantycznym bezrobociem, upadkiem giełd. Światowi przywódcy wydawali się być bezsilni wobec skali kryzysu, z wyjątkiem jednego, którym był Adolf Hitler, po czem musiał ustąpić ze stanowiska pod wpływem presji jaką na niego wywarto skutkiem opublikowania owego niefortunnego zdania. A oto wypowiedź Bena Bernanke w całym kontekście:

"I suppose he (FDR - Arminius) could have cut taxes, but taxes weren't as high then as they are now. The general recollection people have, or the vision they have of the '30s, was that the government employment programs like the WPA and the building of the Hoover Dam and things like that were a big deal. And they were important, but relative to the size of the problem they were actually quite small. And as early as the 1950s, economists pointed out that the fiscal programs of the '30s were actually very modest compared to the size of the problem. Ironically - and please take this the right way - the person who sort of most understood fiscal policy, in some sense, was Adolf Hitler. Because the rearming of Germany in the '30s was so big and so extensive - of course, he had other objectives in mind - but the side effect of that re-arming, together with a big highway building program, was such that Germany, which had a very deep depression, actually came out of it much quicker than other countries, and suggested that a more aggressive fiscal program would have helped the United States as well. And of course, what ultimately brought the United States out of the Great Depression was World War II which was, unintentionally, a huge fiscal program.

Publicyści ekonomiczni z Azji - nie mają "kulturowego - historycznego" obciążenia. Dla nich - pochodzących z krajów, które zaskarbiły sobie miano "azjatyckich tygrysów" - Hitler i Schacht to wzorce do naśladowania, którzy w jakimś sensie wytyczyli drogi do sukcesów ekonomii ich krajów. W ich analizie zwraca się uwagę na fakt - zaciekle zwalczany przez mainstreamowych zachodnich publicystów i ekonomistów - że Schacht postawił Niemcy na nogi - nim rozpoczęła się era zbrojeń w niemieckiej gospodarce. Innymi słowy - to dzięki silnej i zreformowanej niemieckiej gospodarce możliwa był etap zbrojeń - nie vice versa.
A oto jak o wirtuozerii Schachta pisze Henry C. K. Liu w "Asia Times":

"The Nazis came to power in Germany in 1933, at a time when its economy was in total collapse, with ruinous war-reparation obligations and zero prospects for foreign investment or credit. Yet through an independent monetary policy of sovereign credit and a full-employment public-works program, the Third Reich was able to turn a bankrupt Germany, stripped of overseas colonies it could exploit, into the strongest economy in Europe within four years, even before armament spending began.From the very outset of his rule, Hitler, whose main short-term goal was the economic revival of Germany with the help of German nationalist bankers and industrialists, won popular support of the nation. Hitler adopted an aggressive full-employment campaign. Between January 1933 and July 1935 the number of employed Germans rose by a half, from 11.7 million to 16.9 million. More than 5 million new jobs paying living wages were created. Unemployment was banished from the German economy and the entire nation was productively engaged in reconstruction. Inflation was brought under control by wage freeze and price control. Besides this, taking into account the lessons learned during 1914-18, Hitler aimed at creating an economy that would be independent from foreign capital and supply, and be well protected from another blockade and economic war. For Germans, all of the above was proof that Hitler was the one who had not only brought Germany out of economic depression but would take it directly to prosperity with new pride. German popular trust in the Fuehrer rose dramatically.""
("Nazism and the German Economic Miracle," Henry C. K. Liu, Asia Times)

historynewsnetwork.org/article/161968

www.counte(*)2013/07/19/hitler-vs-bernanke/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
Goebbelsowska propaganda go przeżyła. Hitler zadłużył kraj pięciokrotnie, horrendalnie podwyższył podatki, siła nabywcza zarobków spadła znacznie w porównaniu do czasów przed '33. Napisano o tym wiele, w sieci też można znaleźć. Gdyby nie wojna Niemcy musiałyby ogłosić bankructwo.

>Ben Bernanke, (...) szef amerykańskiej rezerwy federalnej ( Fed) - najbardziej prestiżowego i znaczącego stanowiska w amerykańskiej gospodarce i finansach
Banksterzy mogą głosić takie tezy, bo im postawa A.H. bardzo na rękę.
18-03-2016 10:59 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)prędzej USA
"Napisano o tym wiele, w sieci też można znaleźć. Gdyby nie wojna Niemcy musiałyby ogłosić bankructwo".

Raczej USA. O czym w sieci też sporo materiałów - w tym te które podlinkowałem. W 1939 r. USA pomimo kiluletniego New Deal było nadal pogrążone w ostrym kryzysie. Niemcy były w stanie kwitnącym. Stąd ostre parcie USA do bycia stroną w wojnie - i utajenie info (uzyskane dzięki złamaniu japońskich kodów szyfrujących) o szykującym się ataku na Pearl Harbour - chodziło o to, aby poprzez szok Pearl Harbour wywołać oburzenie i przełamać w ten sposób bardzo silne tendencje izolacjonistyczne w społeczeństwie amerykańskim.

Podrzuci Pan link do owych tez, że gospodarkę schachtowską czekało nieuchronne bankructwo?
finerbijk (17282 punktów)Odp: prędzej USA
>Podrzuci Pan link do owych tez, że gospodarkę schachtowską czekało nieuchronne bankructwo?

pierwszy z brzegu
www.obserw(*)podarczego-sukcesu-iii-rzeszy/
Cyt.:
"(..) Schacht, który pełnił wówczas także funkcje Ministra ds. Gospodarki, alarmował Hitlera, że wydatki zbrojeniowe doprowadzają Niemcy do bankructwa. Hitler zdymisjonował Schachta i mianował na jego miejsce Hermanna Goeringa. Miał on kontynuować politykę zbrojenia się "po trupach". Ceny i płace zaczęły być ściśle kontrolowane przez państwo. A dywidendy w firmach ograniczone do 6 proc."
18-03-2016 12:09 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)Mises "korwinista"
"Schacht, który pełnił wówczas także funkcje Ministra ds. Gospodarki, alarmował Hitlera, że wydatki zbrojeniowe doprowadzają Niemcy do bankructwa".

I ostatecznie tak się stało, gdy wydatki zbrojeniowe i wojny doprowadziły III Rzeszę do bankructwa.
Tego nikt nie neguje. Natomiast chodzi o wyjście z głębokiego kryzysu lat 30 - ych. W tym zakresie polityka Schachta była majstersztykiem.
Początek teksty podesłanego przez Pana otwiera następujące zdanie: "Hitler jest jednym z najbardziej znienawidzonych ludzi na świecie, wręcz archetypem zła. Ten pogląd nie dotyczy jednak jego polityki ekonomicznej, która jest stosowana przez rządy na całym świecie - napisał prawie dekadę temu szef amerykańskiego Instytutu Misesa w artykule "Ekonomia Hitlera"".
Ono wszystko wyjaśnia. Ludwig Von Mises primo był Żydem (lwowskim), secundo był "korwinistą", jeżeli chodzi o poglądy na kwestię gospodarki. Wszelki - nawet najmniejszy - interwencjonizm państwowy był dla niego herezją. Rzecz owczywista więc, iż z tych powdów o Hitlerze w instytucie jego imienia nie będą pisać obiektywnie.
Za komentarz do opinii misesowskich na temat schachtowskiej ekonomii niech posłuży komentarz jednego z czytelników podlinkowanego przez Pana artykułu:

"Połowa z tego art. jest nieprawdą,lecz aliancką propagandą..Ktoś tu pisze o wysokich podatkach,a nie pisze o wielu ulgach,np na rodziny wielodzietne. Nie pisze też,że byt przeciętnego obywatela się poprawił a tymczasem z art. wynika jakby tam się działy dantejskie sceny. Więc za co Niemcy kochali swojego wodza? Za wysokie podatki ,i kawał suchego chleba? Bzdura!"
18-03-2016 12:28 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)Odp: Mises "korwinista"
>Tego nikt nie neguje. Natomiast chodzi o wyjście z głębokiego kryzysu lat 30 - ych. W tym zakresie polityka Schachta była majstersztykiem.
A co z cytowanym na wstępie "Wygląda to na ironię - i proszę nie zrozumcie mnie źle - ale osobą, która w jakimś sensie rozumiała fiskalną politykę najlepiej - był Adolf Hitler"?
Więc teraz już tylko Schacht?

>"za co Niemcy kochali swojego wodza? Za wysokie podatki ,i kawał suchego chleba? Bzdura!"
Mit o cudzie gospodarczym Hitlera przypomina mit o cudzie gospodarczym Gierka. Obaj dużo budowali, ludzie mieli pracę, perspektywy, ogólnie niby szło ku lepszemu, w obu przypadkach skończyło się żałośnie (choć skale różne). Można odrealnić gospodarkę stwarzając pozory rozwoju na parę lat, ale nie bez końca.
Po owocach ich poznacie.., nie jak zaczyna ale jak kończy..itd. Co tu dużo gadać.
18-03-2016 12:53 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)co za argumenty???
"A co z cytowanym na wstępie "Wygląda to na ironię - i proszę nie zrozumcie mnie źle - ale osobą, która w jakimś sensie rozumiała fiskalną politykę najlepiej - był Adolf Hitler"?
Więc teraz już tylko Schacht?"

Ależ to są śmieszne argumenty. Oczywiście, że Hitler nie był ekonomicznym profesjonalistą. Zasługa Hitrlera leży w tym, iż mają cokreśloną generalną wizję "zwerbował" taką ekspercką głowę jak Schacht, która w mistrzowskim stylu wyprowadzila Niemcy z otchłani kryzysu, kryzysu, który zrodziła "ręka niewidzialna wolnego rynku" tak ulubiona przez Misesowców.

Porównania Hitlera - Schachta do Gierka są całkowicie chhybione. Chociażby z tego względu, że Gierek nie podbił na bazie swojej ekonomii większości Europy, a Niemcy tak. W przypadku Niemiec skończyło się żałośnie z powodu wojen, których Niemcy nie moglą w ostateczności wygrać. A więc zadecydował czynnik militarny nie ekonomiczny.
18-03-2016 13:11 
 Ocena 5 na 5
finerbijk (17282 punktów)Odp: co za argumenty???
>Chociażby z tego względu, że Gierek nie podbił na bazie swojej ekonomii większości Europy, a Niemcy tak.
Obydwaj budowali na kredyt i w oderwaniu od realiów, w rezultacie drugiemu została tylko wojna, a pierwszemu stan wojenny. Oczywiście, inne czasy inne wyzwania - wniosek jeden: w ekonomii cudów nie ma.

>W przypadku Niemiec skończyło się żałośnie z powodu wojen, których Niemcy nie moglą w ostateczności wygrać. A więc zadecydował czynnik militarny nie ekonomiczny.
Gdyby nie zaczęli wojny, to by czekało ich bankructwo - pod koniec cała gospodarka była przestawiona na cele wojenne. Można zapędzić połowę bezrobotnych do armii, a drugą do zbrojeniówki, i się cieszyć brakiem bezrobocia, tylko jak długo coś takiego może funkcjonować?
Arminius (25555 punktów)Co byłoby gdyby???
"Gdyby nie zaczęli wojny, to by czekało ich bankructwo..."

Nie wiadomo co byłoby gdyby. Faktem zaś jest, że obecne Niemcy - zdecydowanie bardziej nawiązujące do ekonomiki Schachta niż do zasad Miesesa - są od lat w świetnej kondycji gospodarczej i na razie nie widać na horyzoncie grożącego im bankructwa.
Dean11 (302 punktów)Odp: Co byłoby gdyby???
>"Gdyby nie zaczęli wojny, to by czekało ich bankructwo..."
>Nie wiadomo co byłoby gdyby.

To akurat jest względnie wiadome: Niemcy mieli dwa wyjścia - wojnę lub zahamowanie zbrojeń co ewentualnie mogło ich wpakować w niewielki tylko kryzys jeśli by zostało zrobione powiedzmy jeszcze w 1938. Niemcy na wielką skalę zapożyczały się u swoich obywateli, efektywnie obcinając im pensje, ale aby móc kontynuować zbrojenia potrzebowały dewiz na zakup surowców. W tym celu trzeba jednak coś eksportować - albo towary cywilne albo właśnie (dla siebie wyprodukowaną...) broń. Z tymi pierwszymi był coraz większy problem gdyż tzw. reszta świata nie chciała kupować byle czego tylko towary wysokoprzemysłowej, których produkcja była obcinana na rzecz produkcji zbrojeniowej albo wręcz była komponentami tejże produkcji (silniki, chemia czy np. optyka).

Hamowanie zbrojeń zaś nie wchodziło w grę bo Niemcy w 1939/40 osiągnęli najwyższy możliwy w warunkach pokojowych poziom przewagi na potencjalnymi przeciwnikami (Wielka Brytania i Francja + przemysł USA). To był ostatni dzwonek aby wybrać się na ewentualną wojnę lub też od niej Aliantów swoją przewagą odstraszyć (oczywiście tylko do momentu kiedy same Niemcy zaatakują). Już w 1940 WB wyprodukowało więcej samolotów niż Niemcy...

Na marginesie: właśnie wychodzi "Cena zniszczenia" o ekonomii III Rzeszy. Warto się zapoznać.
ZaKotem (8733 punktów)Mussolini był pierwsiejszy
Nie Hitler ani nie Niemcy, lecz Włosi jako pierwsi zastosowali model gospodarki opartej na kapitale prywatnym, wysoko opodatkowanym, z silną pozycją państwa jako superklienta. Reżim Mussoliniego przeprowadził wielką akcję prywatyzacyjną, i podobnie czynil w Niemczech naziści w latach 30. Jednocześnie zwiększone zostały obciążenia podatkowe oraz wydatki państwa - nie na zbrojenia, bo to dużo później, lecz wydatki socjalne i ogromne zamówienia publiczne. Włochy nie stały się wprawdzie wielką potęgą gospodarczą tak jak Niemcy, ale weźmy pod uwagę poziom startowy - po I wojnie światowej, która przecież Włoch nie zrujnowała, panowała nędza, szczególnie w południowej części kraju. Faszystom w dużej mierze udało się tę nędzę zwalczyć. Po wojnie "faszystowski" model gospodarki przyjęły praktycznie wszystkie państwa Zachodu, w tym USA. Przecież na tym samym mniej więcej polegał model Keynesa. Okazało się, że do stworzenia "państwa dobrobytu" wcale nie trzeba brutalnej nacjonalistycznej dyktatury, lecz doskonale działa ono w warunkach liberalnej demokracji, pacyfizmu i współpracy międzynarodowej. Tak już to w historii bywa, że ideały jakiejś frakcji ona sama wypacza, a realizują je jej przeciwnicy.

Wzruszają mnie nutrie.
Arminius (25555 punktów)Włoskie preludium
"Nie Hitler ani nie Niemcy, lecz Włosi jako pierwsi zastosowali model gospodarki opartej na kapitale prywatnym, wysoko opodatkowanym, z silną pozycją państwa jako superklienta. Reżim Mussoliniego przeprowadził wielką akcję prywatyzacyjną, i podobnie czynil w Niemczech naziści w latach 30. Jednocześnie zwiększone zostały obciążenia podatkowe oraz wydatki państwa - nie na zbrojenia, bo to dużo później, lecz wydatki socjalne i ogromne zamówienia publiczne. Włochy nie stały się wprawdzie wielką potęgą gospodarczą tak jak Niemcy, ale weźmy pod uwagę poziom startowy - po I wojnie światowej, która przecież Włoch nie zrujnowała, panowała nędza, szczególnie w południowej części kraju. Faszystom w dużej mierze udało się tę nędzę zwalczyć".

To prawda. Niemcom jednakże wyszło to chyba trochę lepiej - przy czym nie zapominajmy, iz zapaść gospodarcza Niemiec u progu rządów Hitlera była absolutnie tragiczna.
Co do amerykańskiego New deal - było to nieudolne nasladownictwo modelu głównie niemieckiego. Nieudolne, bo w 1939 r - u progu wojny. USA były nadal państwem pogrążonym w ciężkim kryzysie, Niemcy zaś w tym czasie wyszły już na piekną prostą. USA chciały wojny - żeby ów kryzys zneutralizować, Niemcy gotowały się do wojny ze względów ideolo - wzmocnione uzdrowioną ekonomią.
oregani (375 punktów)
(zablokowany)
Odp: W cieniu reichsministra Schachta

Sorry, ale nie czytam tego, gdyby jednak było to o Żydach, ale nie mam pojęcia, przez ten bełkot nie sposób mi się już przedrzeć, to napiszę tylko Herman - wyjdź na miasto, ludzie są zupełnie inni niż myślisz. Ale gdyby nie było to o Żydach, czyli w tych 32.43% postów, to i tak radzę się przewietrzyć.
19-03-2016 21:34 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Konsekwentnie nie pisać
"Sorry, ale nie czytam tego, gdyby jednak było to o Żydach, ale nie mam pojęcia, przez ten bełkot nie sposób mi się już przedrzeć, to napiszę tylko Herman - wyjdź na miasto, ludzie są zupełnie inni niż myślisz. Ale gdyby nie było to o Żydach, czyli w tych 32.43% postów, to i tak radzę się przewietrzyć".

Po pierwsze o Żydach trochę jest ( proszę czytać uważnie) , a już wkrótce będzie jeszcze więcej. Jeżeli nie jest Pan w stanie czytać tego co piszę - to proszę - konsekwentnie, też nic nie pisać. Bo logicznie wychodzi na to, iż nie wie Pan o czym Pan pisze - a takie zachowanie kwalifikuje się jednoznacznie - i bardzo dla Pana kompromitująco.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365