Racjonalista - Strona głównaDo treści
Hucpa proporcjonalna nad Potomakiem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
23-03-2016 08:26Arminius (25555 punktów)Hucpa proporcjonalna nad Potomakiem
Ocena -1 na 7
Sąd Najwyższy USA cieszy się bardzo prestiżowym statusem w amerykańskiej strukturze władzy. Mówi się często, iż to właśnie ten organ sprawuje władzę w Ameryce. To chyba pewna przesada ale faktem jest, iż kompetencje tego ciała są bardzo szerokie i w stopniu istotnym, a czasami decydującym, wpływa ono na kształt politycznej rzeczywistości nad Potomkiem oraz – co wynika ze specyficznego statusu USA – bywa że i w wymiarze globalnym. Amerykański Sąd Najwyższy można trochę przyrównać do polskiego Trybunału Konstytucyjnego. I podobnie jak w Polsce, także w USA w tej chwili, rozpętał się wokół tego organu ostry spór. Rzecz w tym, iż republikanie nie chcą zgodzić się na kandydaturę Merricka Garlanda – wysuniętą przez prezydenta Obamę - który miałby zastąpić zmarłego niedawno sędziego Antonina Scalia. Merrick Garland jest Żydem – i jeżeli zostałby sędzią, liczba Żydów – sędziów SN USA zwiększyłaby się z trzech do czterech. Jako że SN USA składa się z 9 sędziów – prosta matematyka wskazuje na to, iż wówczas Żydzi stanowiliby ok. 45 % składu sędziowskiego tego ciała – przy stanowieniu 2 % całej populacji w USA. Przy takim scenariuszu wydarzeń, pozostali sędziowie byliby katolikami. Innymi słowy w skład SN USA wchodziłoby 5 katolików oraz 4 Żydów. I ani jeden protestant. Okoliczność, iż SN USA może być całkowicie wyczyszczony z protestantów jest już sama w sobie sporym nieporozumieniem. Jeszcze większym jest to, iż liczba Żydów w gremium sędziowskim byłaby ok. 22 – krotnie większa od ich odsetka w populacji ogólnoamerykańskiej. Katolików jest w USA ok. 80 mln., a ich liczba szybko przyrasta ze względu na silną emigrację latynoską – więc zachodząca i w tym wypadku dysproporcja aż tak bardzo nie razi, zwłaszcza że katolicyzm obejmuje różnorakie, bardzo odrębne od siebie nacje, jak – na przykład – Amerykanów polskiego pochodzenia i filipińskiego. U Żydów zaś nacja pokrywa się de facto z religią. Ktoś mógłby powiedzieć, iż być może Żydzi są wybitnymi prawnikami. Zapewne tak. Ale SN USA to ciało tak samo jurydyczne jak i polityczne – więc powinno odzwierciedlać w miarę harmonijnie społeczną i religijną strukturę populacji amerykańskiej, a przecież wśród innych segmentów amerykańskiego społeczeństwa paru zdolnych prawników ZAWSZE się znajdzie. Skoro Żydów jest 2 % w społeczeństwie amerykańskim, to proporcjonalnie rzecz ujmując - przy 9 miejscach w organie - należy się im ok. 0.2 % sędziego. Jeżeli damy im prawo do jednego sędziego – bo jednego przecież powinni mieć – to i tak dajemy im ok. pięć razy więcej, niż wynikałoby to z stosunku proporcjonalnego. Matematykę to rzeczywiście królowa nauk – szybko i klarownie ujawnia wszelkie geszefty oraz ich prawdziwą skalę. Problem z nadmiarem Żydów w SN USA jest nie tylko taki, iż stanowi on walące po oczach potwierdzenie tezy o potężnym lobby żydowskim nad Potomakiem, kontrolującym całą politykę USA – ale także w tym, iż reprezentanci innych nacji czy religii obecnych w USA są - w związku z ową nadreprezentacją Żydów - wykluczeni z tego ciała. Po odejściu Scali – powszechnie sądzono, iż reprezentantka Hindusów zostanie sędzią – jako pierwsza w historii. Niestety, na razie wszystko zmierza ku temu, iż będzie to czwarty Żyd. Miejmy jednak ciągle nadzieję, iż jego kandydatura ostatecznie nie przejdzie. A tymczasem raz jeszcze – mając na względzie co napisano powyżej – wypada mi znów powtórzyć, iż „Protokoły Mędrców Syjonu” to fałszywka Ochrany - rzeczywistość bywa znacznie gorsza. Sceptykom tego co powyżej napisałem poddaję pod rozwagę następujący przykład. Nie wiem już naprawdę ilu jest sędziów w polskim Trybunale Konstytucyjnym – załóżmy że 13. I teraz wyobraźmy sobie iż 6 spośród nich to luterańscy Niemcy. Ja mam bardzo pozytywny stosunek do niemieckiej cywilizacji – ale gdyby takie proporcje zapanowały w polskim TK – waliłbym ręką w stół i krzyczał: Skończyć z tą hucpą!!! Czas najwyższy wycechować należycie wagę Temidy!!!

"If Obama had selected Sri Srinivasan, as many suspected, the court’s religious diversity would have greatly broadened. Srinivasan would have been the first ever Hindu on the high court, introducing representation for eastern religious tradition and non-monotheistic believers. Srinivasan famously was sworn in to the U.S. District Court of Appeals for the D.C. Circuit by placing his hand on the Bhagavad Gita".



time.com/4(*)eme-court-barack-obama-jewish/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
>Nie
>wiem już naprawdę ilu jest sędziów w polskim Trybunale Konstytucyjnym - załóżmy że 13. I teraz
>wyobraźmy sobie iż 6 spośród nich to luterańscy Niemcy. Ja mam bardzo pozytywny stosunek do
>niemieckiej cywilizacji - ale gdyby takie proporcje zapanowały w polskim TK - waliłbym
>ręką w stół i krzyczał: Skończyć z tą hucpą!!!

Były kiedyś w Polszcze takie czasy, że szlachta, przecież katolicka, wybierała do Sejmu prawie samych protestantów. I wtedy byli tacy, co walili w stół i krzyczeli. A przeciez oznaczało to szczytowe osiągnięcie demokracji szlacheckiej: wybierano tych, którzy - według wybierających - mieli najlepsze kompetencje, a nie najbardziej byli do wyborców podobni. Sędziów do Trybunału wybiera Sejm, a Sejm wybiera naród. Jeśli narodowi podoba się wybierać Niemców, Żydów czy Zulusów, to SĄ ONI REPREZENTANTAMI NARODU. Nie musi nam się oczywiście wybór narodu podobać - ale wypada przyjąć go do wiadomości. Jeśli Amerykanie wybierają sobie takich reprezentantów, którzy z kolei wybierają Żydów - to znaczy, że amerykańscy protestanci tak właśnie sobie życzą. Widocznie amerykańscy protestanci uznają, że żydowscy prawnicy lepiej bronią ich interesów, niż prawnicy protestanccy. I może mają rację. Polak na przykład za granicą (a czasem i w ojczyźnie) zazwyczaj woli szefa - czyli, w zakresie pracy, władzę - Niemca czy Anglika, niż Polaka. I miewa ku temu powody. Najgorsi są tacy obrońcy, co bronią jakiejś grupy przed jej własnymi wyborami.


Wzruszają mnie nutrie.
23-03-2016 09:39 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)nie wybierają - są im narzucani
"Jeśli Amerykanie wybierają sobie takich reprezentantów...."

Uprawia Pan rozpaczliwą obronę Częstochowy. Przecież naród amerykański nie ma nic wspólnego z wyborem sędziów Sądu Najwyższego. Gdyby sedziów wybierano w wyborach powszechnych - Pana argument miałby pewną wartość. Ale też tylko pewną. Bo zważywszy na swoistą dyktaturę dwóch partii politycznych w USA - i związanych z nimi mediami - nawet wybory amerykańskiego prezydenta ( przcież też pośrednie) czy też członków amerykańskiego parlamentu nie mogą być obiektywnie uznane jako w pełni demokratyczne - bo ogłupiali ludzie o mózgach spranych przez mainstreamowe media głosują na tych, których się im podstawia medialnie pod nos. O innych - tłamszonych przez potężną machinę propagandową - czesto po prostu nie wiedzą. Może tym razem - paradoksalnie - Donald Trump przełamie częściowo ten schemat. Ale to na razie tylko prawdopodobieństwo. W USA politykę się "robi" ( w tym także obsadzanie sędziów SN) pozakulisowymi metodami nacisku i negocjacji - i dlatego też lobby żydowskie mające ogromne wpływy i fundusze jest w stanie kształtować takie patologiczne proporcje jak te debatowane.
23-03-2016 11:15 
 Ocena 7 na 7
romaro (25211 punktów)Odp: Hucpa proporcjonalna nad Potomakiem
> Miejmy jednak ciągle nadzieję, iż jego kandydatura ostatecznie nie przejdzie. A tymczasem raz jeszcze - mając na względzie co napisano powyżej - wypada mi znów powtórzyć, iż "Protokoły Mędrców Syjonu" to fałszywka Ochrany - rzeczywistość bywa znacznie gorsza.

Co Pan tutaj uprawia? Dlaczego dopiero teraz?
Koraszewski nigdy nie był z mojej bajki.Pisał dość dużo o sytuacji na Bliskim Wschodzie. Znał życie w Izraelu jak mało kto z forumowiczów. Dość często dementował doniesienia ukazujące się w prasie Arabskiej. Przyznam, że nie wiem na ile one były z jego strony obiektywne. Często wydawało mi się, że nie ma racji. Chyba się myliłem. Teraz terror dotyka Europę. Czy będziemy obiektywni gdy zaczną ginąć nasze dzieci? Czy to słowo w ogóle będzie miało jakieś znaczenie? Myślę że nie. Mało tego - nie powinno mieć. Nie ma wytłumaczenia dla terroryzmu. Wspomniałem o Koraszewskim i muszę też wspomnieć o Arminiusie. Koraszewski zawsze tutaj bronił racji Izraela'; Arminius państw arabskich. Temu ostatniemu, nieudolnie próbującemu usprawiedliwiać Arabski terroryzm w Izraelu, najczęściej brakowało argumentu, by przekonać do swojej racji.
Dzisiaj Arminius "Odważny" pozostał na placu serwując nam coś na co sobie kiedyś pozwolić nie mógł - na propagandę antyżydowską. Ten sam Arminius Odważny, niegdyś broniący dość otwarcie Islamistów stał się dzisiaj znacznie dyskretniejszy. Czasami nie wytrzymuje okazując swoje oblicze. Przykładem tego niech będzie jedna z jego odpowiedzi na zacytowany przeze mnie fragment przemówienia Chomeiniegp z 1984 r - "...Wojna jest błogosławieństwem dla świata i dla wszystkich narodów. Sam Bóg tchnie w nas wolę walki i zabijania.... Dzięki Bogu, nasza młodzież czyni wszystko, co może, by boskie słowa stały się ciałem. Oni wiedzą, że zabicie niewiernego jest jedną z największych misji człowieka."
Odpowiedź Arminiusa - "Czy Pan sobie żarty stroi? ( ...) Przemówienia jak wyżej - jest jedną z mów majacych na celu wzmocnienie morale obrońców kraju."
Ma racje Arminius, bo już w roku 1987 w Mekce w zamieszkach wywołanych przez irańskich szyitów zginęło czterystu pielgrzymów.
Okrucieństwa popełniane przez islamskich fanatyków w latach osiemdziesiątych były początkiem plagi trwającej do dzisiaj. Głównie za sprawą radykalnych szyitów zachęconych do walki o państwo wyznaniowe zwycięstwem rewolucji islamskiej w Iranie.
Terroryzm islamski dotyka Azję, Afrykę, Amerykę, Europę, a Arminius nadal straszy patologiami wśród żydów, jednocześnie broniąc islamskich rewolucjonistów. Tak, rzeczywistość jest znacznie gorsza, ale nie za sprawą żydów, a muzułmańskich fanatyków do których Arminius od lat puszcza oko.
23-03-2016 11:47 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)Definicja agresora
"Przykładem tego niech będzie jedna z jego odpowiedzi na zacytowany przeze mnie fragment przemówienia Chomeiniegp z 1984 r - "...Wojna jest błogosławieństwem dla świata i dla wszystkich narodów. Sam Bóg tchnie w nas wolę walki i zabijania.... Dzięki Bogu, nasza młodzież czyni wszystko, co może, by boskie słowa stały się ciałem. Oni wiedzą, że zabicie niewiernego jest jedną z największych misji człowieka."
Odpowiedź Arminiusa - "Czy Pan sobie żarty stroi? ( ...) Przemówienia jak wyżej - jest jedną z mów majacych na celu wzmocnienie morale obrońców kraju."

Po raz drugi przywołuje Pan ni w pięć ni w dziesięć to przemówienie. Jest tak jak w mojej odpowiedzi na pana komentarz do niej. Iran nigdy w czasach nowożytnych nie był agresorem. Natomiast w 1981 r. został napadniety przez Irak, za zgodą, przyzwoleniem i pomocą Zachodu, który dostarczył mu mnóstwo broni w tym masowego rażenia, użytej przeciwko Iranowi. Przemówienie jak wyżej - w tym kontekście - miało na cemu podniesienie morale obrońców kraju.

Co do aktów obecnego terroryzmu - są one dokonywane przez ISIS - a więc sunnitów - zwalczany stanowczo przez szyicki Iran i jego sojuszników, w tym Hezbollach.
Jeżeli zaś chodzi o przyczyny owych ataków - kwestia jest oczywista. W największym skrócie rzecz ujmując, serią krwawych - i absolutnie idiotycznych z punktu widzenia Zachodu - interwencji - wojen, Zachód ( USA plus europejscy sojusznicy, podżegani do akcji przez Izrael) dokonał totalnej destabilizacji regionu bliskowschodniego oraz częściowo północnoafrykańskiego - skutkiem czego nastąpiło powstanie takich tworów jak ISIS. Kto sieje wiatry - zbiera burze. Kto wypuszcza dżina z butelki - musi się z nim zmierzyć. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Zamachy jak te ostatnie w Brukseli - to prosta konsekwencja destablizacji i rozpalenia Bliskiego Wschodu, który to pożar zaczyna trochę osmalać pobliską Europę. Zamachów anjpewniej będzie więcej i będą najpewniej bardziej dotkliwe. Czas najwyższy przestać być politycznym Piotrusiem Panem - i odważnie wziąć odpowiedzialność za wygenerowane konsekwencje.
W jednym z najbliższych wątków podniosę problem interwencji USA ( i Zachodu) na Bliskim Wschodzie - ze wslazaniem na tych, którzy mogli odegrać w tym względzie kluczową rolę.
23-03-2016 12:18 
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)Odp: Definicja agresora

>Zamachy jak te ostatnie w Brukseli - to prosta konsekwencja destablizacji i rozpalenia Bliskiego Wschodu, który to pożar zaczyna trochę osmalać pobliską Europę.
Uważam podobnie.
Cytat:
Dopiero, gdy dostrzeżemy nasze zbrodnie wojenne, będziemy mogli coś pojąć.


Idąc tym tropem zamach z 11 września 2001 roku należałoby potraktować nie jako agresję, ale odwet za coś - no właśnie - za co?

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
23-03-2016 12:40 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Za to

"Idąc tym tropem zamach z 11 września 2001 roku należałoby potraktować nie jako agresję, ale odwet za coś - no właśnie - za co"?

Za politykę USA w regionie od czasów II wojny światowej do tego momentu - w szczególności za bezwarunkowe wspieranie od określonego momentu państwa Izrael powstałego w formule sensu stricto kolonialnej.

Na przełomie lat lat 40 i 50 - tych zeszłego wieku. William o. Douglas - sędzia Sądu Najwyższego USA odbył podróż na Bliski i Środkowy Wschód. Z eskapady tej pozostawił obszerną relację pt. "Strange Lands, Friendly People". Już sam tytuł wskazuje na to, iż spotkał się tam wszędzie z przyjacielskim przyjęciem. Douglas wielokrotnie podkreśla na kartach swej książki wielką życzliwość i gościnność z jaką był traktowany, fascynajcję ludności autochtonicznej Ameryką, jej przyjazny stosunek do niej. Douglas odbywał tę podróż w zasadzie bez eskorty - będąc - de facto - bardzo wysokim funkcjonariuszem państwowym USA.
Jak Pan myśli - dlaczego dzisiaj to co napisałem powyżej brzmi jak czysty surrealizm? Proszę się zastanowić, co USA musiało zrobić, aby tak perfekcyjnie wywrócić swój wizerunek na nice? Jeżeli ma Pan tylko taką możliwosć - polecam ową książkę wnikliwej lekturze.

www.amazon(*)-Friendly-People/dp/1406772046
23-03-2016 12:43 
 Ocena 3 na 5
romaro (25211 punktów)Odp: Definicja agresora
>>Zamachy jak te ostatnie w Brukseli - to prosta konsekwencja destablizacji i rozpalenia Bliskiego Wschodu, który to pożar zaczyna trochę osmalać pobliską Europę.
W obliczu tego co się wczoraj stało w Brukseli, nie wahałbym się powiedzieć w prost co myślę o tobie gdybyśmy byli sami. Ale zresztą co mi tam - jesteś zwykłą szują. W wyniku tego ataku zginęli ludzie. Ludzie niewinni. Jest wielu ciężko rannych, w tym obywateli Polski. Piszesz o pobliskiej Europie, ja z tej pobliskiej Europy pisząc powiem ci jeszcze raz - jesteś szują.
23-03-2016 13:28 
 Ocena 1 na 3
Arminius (25555 punktów)trybalna empatia
"W obliczu tego co się wczoraj stało w Brukseli, nie wahałbym się powiedzieć w prost co myślę o tobie gdybyśmy byli sami. Ale zresztą co mi tam - jesteś zwykłą szują. W wyniku tego ataku zginęli ludzie. Ludzie niewinni. Jest wielu ciężko rannych, w tym obywateli Polski. Piszesz o pobliskiej Europie, ja z tej pobliskiej Europy pisząc powiem ci jeszcze raz - jesteś szują".

Rozczarował mnie Pan bardzo uderzając w ton pana Koraszewskiego. Ale ja - zgodnie z tym co napisałem wyżej - nie odpowiem pięknym za nadobne postponując Pana osobę, nie będę - w żadnym wypadku - postulował ocenzurowania Pana, tylko zaapeluję do Pana o uspokojenie się i dalszy udział w tej i kolejnych debatach. Czy wykrystalizowała się już u Pana różnica między mną a Panem Koraszewskim?
Co do meritum podniesionej przez Pana sprawy - podtrzymuję w całej pełni to co napisałem w poprzednim poście.
To bardzo przykre że giną ludzie, że są rani i krew. I należy zrobić co tylko możliwe - i sensowne - aby takim sytuacjom zapobiegać. Ale proszę pamiętać, iż skutiem interwencji Zachodu, o których wyżej, zginęło nieporównywalnie więcej ludzi. Czy Pan bywał oburzony i dawał wyraz temu oburzeniu gdy amerykański operator żujący gumę, i popijający coca colę gdzieś w kliamtyzowanym pomieszczeniu w Kolorado, anihilował jednym przyciskiem palaca weselny konwój gdzieś na drogach Afganistanu czy Iraku - bo mu się pomyliło i nie sprawdził jak należy czy to konwój wojskowy czy cywile? Czy zaprezentować Panu skalę strat - pośrednich i bezpośrednich - ludności bliskowschodniej skutek owych interwencji i innych zastosowanych sankcji? Niechże Panu spadną łuski z oczu, trochę empatii wypadałoby okazać nie tylko według formuły trybalnej. Tych z Bliskiego Wschodu też boli - jak się do nich strzela i zabija.
23-03-2016 15:01 
 Ocena 6 na 6
romaro (25211 punktów)Odp: trybalna empatia
>Czy wykrystalizowała się już u Pana różnica między mną a Panem Koraszewskim?
Już parę lat temu. Nowością jaką zauważyłem w Pana charakterze, to o ile wtedy czując respekt przed administratorami nie mogłeś sobie pozwolić na manipulację, o tyle nie podejrzewałem, że takim Pan jest w istocie.
>To bardzo przykre że giną ludzie, że są rani i krew. I należy zrobić co tylko możliwe - i sensowne - aby takim sytuacjom zapobiegać.
Niech Pan nie będzie bezczelny. Pan cały czas tutaj szczujesz jedną nację przeciwko drugiej. W zasadzie cel jaki sobie postawiłeś, to oczernić jedną z nich, aby z drugiej zrobić ofiarę. Tak jakby to Izrael, USA czy teraz Europa napisała fanatykom Koran. Tak jakby przed powstaniem Stanów Zjednoczonych religia muzułmańska była religią pokoju.
Prowadzenie krwawych wojen w celu krzewienia religii, która głosi współczucie i miłosierdzie, może się wydawać wewnętrznie sprzeczne, a jednak to w ten właśnie sposób rozpowszechnił się islam. Walka i wojna stanowiły nieodłączny atrybut islamu od jego powstania. Prorok Mahomet zdobył Mekkę w drodze podboju. Sam uczestniczył w dziewięciu bitwach, wydał siedem dalszych. Głosił Koran, który uznaje wojnę, dżihad, za uprawnione narzędzie krzewienia wiary. Bezpośrednio po śmierci Mahometa w roku 632, sprawujący rządy kalifowie podjęli niekończącą się serię świętych wojen: najpierw przeciwko plemionom, które po śmierci proroka chciały się usamodzielnić, a następnie przeciwko sąsiednim narodom. Fanatyczni Beduini zaatakowali niczego nie podejrzewających sąsiadów. W krótkim czasie podbili Syrię, Irak, Palestynę, Egipt i Persję. Następnie płomień świętej wojny powędrował na wschód, do Indii i na zachód, przez Północną Afrykę i Hiszpanię.Do nowej fali świętych wojen islamskich doszło w połowie XVIII wieku, wraz z powstaniem wahhabitów, ruchu fundamentalistycznej odnowy islamu, założonego przez Muhammada Ibn Abd as-Wahhaba, który głosił potrzebę powrotu do pierwotnego islamu, wolnego od narosłych przez stulecia deformacji. Środkiem do naprawy islamu miał być ogień i wojna z "niewiernymi" w łonie tej religii.
W latach osiemdziesiątych XIX wieku w Sudanie niejaki Muhammad Ahmad przyjął tytuł mahdiego (mesjasza) i ogłosił kolejną świętą wojnę przeciwko niewiernym.
23-03-2016 14:02 
 Ocena 5 na 5
Fiedia (1636 punktów)Odp: Definicja agresora
>>>Zamachy jak te ostatnie w Brukseli - to prosta konsekwencja destablizacji i rozpalenia Bliskiego Wschodu, który to pożar zaczyna trochę osmalać pobliską Europę.
>W obliczu tego co się wczoraj stało w Brukseli, nie wahałbym się powiedzieć w prost co myślę o tobie gdybyśmy byli sami. Ale zresztą co mi tam - jesteś zwykłą szują. W wyniku tego ataku zginęli ludzie. Ludzie niewinni. Jest wielu ciężko rannych, w tym obywateli Polski. Piszesz o pobliskiej Europie, ja z tej pobliskiej Europy pisząc powiem ci jeszcze raz - jesteś szują.

Nie pojmuję tego oburzenia. Cóż jest nagannego w twierdzeniu, iż terroryzm jest spowodowany mieszaniem się USA i Europy w nie swoje sprawy? Może to prawda, może bzdura, może część prawdy lub nadmierne uproszczenie ale nie widzę podstaw do tak emocjonalnej reakcji.

Ludzie zaś giną codziennie. Jeśli niewinność można stopniować to nawet bardziej niewinni - dzieci. To wprawdzie stary raport ale pokazuje on skalę problemu. Dlaczegóż więc śmierć tych akurat ludzi winna być powodem do powstrzymania się od wyrażania własnego zdania?

Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami.
Michaił Bakunin.
23-03-2016 16:02 
 Ocena 3 na 3
KORUND (4922 punktów)
>Zamachy jak te ostatnie w Brukseli - to prosta konsekwencja destablizacji i rozpalenia Bliskiego Wschodu, który to pożar zaczyna trochę osmalać pobliską Europę.
-I dziwnym trafem mają miejsce w krajach gdzie prze lata lewicowi ślepcy nahodowali masy islamskiej dziczy w samorządzacych się gettach? I teraz ISIS ma tam swoje zaplecze ludzkie i ochronkę dla terrorystów i nikt nic z tym nie robi.
>Zamachów anjpewniej będzie więcej i będą najpewniej bardziej dotkliwe. Czas najwyższy przestać być politycznym Piotrusiem Panem - i odważnie wziąć odpowiedzialność za wygenerowane konsekwencje.
-Czyli jak przyjdą poderznąć ci gardło to nie będziesz protestował, uznasz to za ich słuszną zemstę za interwencje Zachodu na Bliskim Wschodzie, a to że na przypadkowych ludziach w krajach, które ich przyjmowały i po ludzku traktowały to nie ma znaczenia? Napradę beznadziejnie durne bydlę.
23-03-2016 12:21 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)Odp: Hucpa proporcjonalna nad Potomakiem
> Nie ma wytłumaczenia dla terroryzmu.

Spróbujmy tak:
nic w rzeczywistości nie jest bez racji - to Leibniz.
Jest terroryzm, jest i jego racja. Podobnie jak ma rację
impotencja wobec terroryzmu.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-03-2016 12:27 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Arminius "The Brave" - po cóż ta hucpa?
"Dzisiaj Arminius "Odważny" pozostał na placu..."

"Wspomniałem o Koraszewskim i muszę też wspomnieć o Arminiusie".

Proszę mi nie schebiać. Nie zasłużyłem w żadnym wypadku na przydomek "Odważny". Po prostu piszę trochę na tematy pomijane w prasie mainstreamowej - podlinkowując zawsze materiały do weryfikacji prezentowanych tez.

Jeżeli zaś chodzi o porównywanie mnie z Panem Koraszewskim - to gołym okiem widać olbrzymią różnicę między Nim a mną. Jest to różnica kindersztuby oraz etyki. Ja z panem mogę się stanowczo i ostro nie zgadzać co do Pana twierdzenia - ale nigdy nie będę w polemice z panem uciekał się do mowy nienawiści, postulując zaraz potem eliminację Pana z portalu - raczej przeciwnie. Natomiast postępowanie jak wyżej Pana Koraszewskiego było jego sui generis znakiem firmowym. Jak Pan nie wierzy - proszę sobie poczytać zachowane do dzisiaj jego niektóre komentarze.
23-03-2016 12:42 
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)Odp: Hucpa proporcjonalna nad Potomakiem
Jacholek (5699 punktów)

> Skończyć z tą hucpą!!! Czas najwyższy wycechować należycie wagę Temidy!!!
Daleko można zajść z tego rodzaju postulatami, wszak każdy sędzia to człowiek z jakimiś korzeniami, specyficznym doświadczaniem, czy w końcu z określonymi genami. Cała nadzieja w AI (Artificial Intelligence) która by była w pełni obiektywna i bezstronna. Jesteśmy na dobrej drodze odnośnie takiego rozwiązania zważywszy ostatnie sukcesy AI w grze GO: www.wired.(*)inal-game-go-genius-lee-sedol/
Arminius (25555 punktów)mimo wszystko wolę Żydów
" Cała nadzieja w AI (Artificial Intelligence) która by była w pełni obiektywna i bezstronna. Jesteśmy na dobrej drodze odnośnie takiego rozwiązania zważywszy ostatnie sukcesy AI w grze GO".

Ale "cyborgowaty" sędzia to nadal sędzia - któremu program analizy i logicznego wnioskowania napisał jakiś homo sapiens. Więc z takim scenariuszem - jest tutaj analogia do szachowych programów komputerowych - problem nadal pozostaje.
Jeżeli natomiast owa sztuczna inteligencja miałaby się wybić na autonomię czy niepodległość od homo sapiens - to jest to chyba wizja jak z dreszczowca i lepiej w tym kierunku nie podążać.

Pamięta Pan ikoniczną już scenę z filmu kultowego Kubricka "Odyseja Kosmiczna 2001"?
Gdy dowóca promu kosmicznego jest zmuszony unicestwić zrewoltowanego HALA, który jednakże już zdołał wytrzebić pozostałych członków załogi? W obliczu takich scenariuszy wydarzeń - już chyba nawet nadreprezentacja Żydów w organach sprawieldiwości jest lepszą opcją.

"W czasie "agonii" HAL powoli zaczyna tracić swoją świadomość; jest wyraźnie przestraszony ("Dave, will you stop?" - "Dave, przestaniesz?"; "My mind is going. I can feel it" - "Mój umysł odchodzi. Czuję to."). Ostatecznie śpiewa piosenkę Daisy Bell i traci "świadomość".
Eliath (1441 punktów)Odp: Hucpa proporcjonalna nad Potomakiem
Wróćmy na chwilę do sedna. Jest z Twoim wywodem jeden mały problem:

>Rzecz w tym, iż republikanie nie chcą zgodzić się na kandydaturę Merricka Garlanda

zapomniałeś dodać "od momentu w którym Obama go nominował".
Garland był "consensus nominee", bardzo dobrym kandydatem, umiarkowanym i powszechnie szanowanym sędzią, byłaby to kandydatura do przyjęcia...

...ale niestety Obama go nominował...

Ty wiążesz brak zgody republikanów z tym że Garland jest Żydem... i tworzysz wokół tego wyrafinowaną wydmuszkę konspiracji.
Tylko że Obama nie nominował go z powodu jego religii lub jej braku, pochodzenia, urodzenia czy koloru oczu/skóry/rzęs...

...ale z powodu jego reputacji i wieku. Fakt, iż dzięki temu republikanie mieli okazje zachować się jak banda dupków (a zawsze z takich okazji korzystają)... był miłym bonusem!

>"If Obama had selected Sri Srinivasan, as many suspected

Suspected czy hoped?
Republikanom było by łatwiej udawać, iż chodzi im o "Zasady" czy "Coś Tam".

Weź brzytwę i się ogól!


Rzeczywistość jest kłamstwem
Arminius (25555 punktów)Weź brzytwę Ockhama
"Garland był "consensus nominee", bardzo dobrym kandydatem, umiarkowanym i powszechnie szanowanym sędzią, byłaby to kandydatura do przyjęcia..."

Takich consensus nominee można znaleźć na kopy - i nie muszą to być Żydzi, skoro ci mają już 3 sędziów (30 %) w gremium liczącym 9 członków - w sytuacji gdy stanowią 0.2 % amerykańskieog społeczeństwa.
Też radzę sięgnać po brzytwę - tę Ockhama - i dojść przy jej pomocy do oczywistej konkluzji iż proporcje jak wyżej to megahucpa - jak nie z "Protokołów Mędrców Syjonu".
24-03-2016 13:27 
 Ocena 3 na 3
Eliath (1441 punktów)Odp: Weź brzytwę Ockhama
>Takich consensus nominee można znaleźć na kopy -

Tak, ale nie wszyscy mają 63 lata... dzięki czemu są łatwiejsi do przełknięcia - większa szansa że "zejdą" szybko... tworząc wakat.

>i nie muszą to być Żydzi, skoro ci mają już 3 sędziów

Tak. Jest jednak większy skandal! Aż 8 sędziów jest amerykanami!
Obama nominował zaś amerykanina! To skandal! Dość! Basta!

>Też radzę sięgnać po brzytwę - tę Ockhama -

Ok.
Ja: Nominacja jest efektem politycznej kalkulacji... bo to jest polityka.

Ty: Jest to efekt światowego spisku Żydowskiego... bo jakieś tajne macki jakichś ukrytych wpływów niejasnych środowisk, wiadomego lobby...

>i dojść przy jej pomocy do oczywistej konkluzji iż proporcje jak wyżej to megahucpa - jak nie z "Protokołów Mędrców Syjonu".

@Arminus
Niestety, nie mogę mój tajny kontrakt z pewnym lobby pewnej tajnej organizacji zrzeszającej bankierów wiadomej proweniencji zabrania mi dochodzenia do takich konkluzji...

@resztaświata
Nie chce mi się wiele pisać- a jak wiadomo - pier@&%$#* bzdurę łatwo odkręcić trudniej: Proporcje jak wyżej są wynikiem procesów historycznych, czy szerzej społeczno-politycznych w długim okresie czasu.
Nominacja i zatwierdzenie lub nie to proces polityczny - i takież prawa się do niego stosują. Przy analizowani nominacji trzeba pamiętać też o składzie senatu - więc ciała które nominacje zatwierdza- ale to strasznie komplikuje sprawę.

Autor wątku rozpisuje się o religii sędziów... zapomina że 4 katolików to nominaci Regana -1 , Busha seniora - 1 , Busha juniora - 2, a zmarły sędzia Scalia też był katolikiem z nominacji Regana.
Wynika to oczywiście z walki o "konserwatyzm" sądu najwyższego.

Sonia Sotomayor - czyli ta 5 katoliczka jest jednocześnie 12 katoliczką w historii SN, 3 kobietą i pierwszą latynoską...
..."córka emigrantów" - z Puerto Rico - więc z USA do USA (!SIC) - więc i ogromne walory edukacyjne tej nominacji!

Autor poświęca szczególną uwagę wyznawcą judaizmu, podkreślając iż jest ich aż trzech! No ba, jest i basta. Konkretnie:
- Ruth Ginsburg (Clinton) 2-ga kobieta, 1-sz Żydówka, 6-ty sędzia żydowski
- Stephen Breyer (Clinton) 7-my w historii
- Elena Kagan (Obama) 4-ta kobieta, 8-my w historii wyznawca judaizmu w SN, 2-ga żydówka

Rzeczywiście jest coś na rzeczy! Żydzi a konkretnie Żydówki, a tak naprawdę to Kobiety opanowują SN!!!
Z drugiej zaś strony proponuję spojrzeć na historię ot ostatnie 100 lat... europy, emigracji do usa...

Dlaczego Obama nie nominował afro-amerykanina?
Czarny muzułmanin z Kenii, który organizuje zbrojne bojówki "Czarnych Panter" w celu dokonania przewrotu - woli wybierać bitwy polityczne które będzie toczył

Garland jest białym mężczyzną, jest stary, jest jak najbardziej do zaakceptowania dla republikanów - z nominacji kogokolwiek poza Obamą...

Osobiście chciałbym zobaczyć reakcję GOP na nominacje liberalnej czarnej muzułmanki lesbijki, najlepiej żydowskiego pochodzenia

Rzeczywistość jest kłamstwem
24-03-2016 20:01 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Nie, nie kobiety, tylko Żydzi
"Rzeczywiście jest coś na rzeczy! Żydzi a konkretnie Żydówki, a tak naprawdę to Kobiety opanowują SN!!!"

Raczej na odwrót - zważywszy, iz zamiast Hinduski zaproponowano sędziego Żyda - mężczyznę. Feministki winny być oburzone. W swoim chaotycznym zachłystywaniu się zbłądził Pan na manowce. A pańskie obfite socjologizowanie i sięganie po wątki nie mająca nic wspólnego z debatowaną kwestią - jest jak technologiczny poszum mający zagłuszyć nadajnik emitujący prawdę. Jest brzytwa Ockhama, są matematyczne dane i matematyczne proporcje - i wszystko jest klarowne, bez względu na to jak dużo hałasu jak wyżej wygeneruje Pan z siebie.
Eliath (1441 punktów)Odp: Nie, nie kobiety, tylko Żydzi
Tak, ja generuje szum, ale w całej Twojej wypowiedzi jest jeden fakt: zaproponowano mężczyznę Żyda. "Zamiast kobiety Hinduski" jest po pierwsze błędne: Sri Srinivasan jest mężczyzną. Zaś sam fakt, iż był on rozważany jako kandydat nie znaczy co najwyżej "z pośród"...

Genialny plan GOP polegał na tym by krytykować Obamę za złamanie nieistniejącej zasady, iż prezydent nie powinien nominować kandydatów do SN w ostatnim roku kadencji bo "lame duck". Tyle, że Lame duck - to polityk który przegrał wybory, ale jeszcze sprawuje funkcje do końca kadencji... ( co ogłoszono w godziny po śmierci sędziego Scalia... - czyli Twój argument z postu otwierającego jakoby republikanie go nie chcieli jest wątły jak... no bardzo wątły - niektórzy republikanie zarzekają się że nawet gdyby nominował G.W. Busha to by nie przeszło )

Następnie stosować obstrukcje do końca roku, lub przynajmniej do końca wyborów prezydenckich (i senackich). Jeśli zdobędą prezydenturę i utrzymają senat - wszystko fajnie- mogą przegłosować kogoś "swojego".
Tylko, że każde inne rozstrzygnięcie wyborcze będzie dla nich złe, lub bardzo złe.
Mając prezydenturę ale tracąc senat - będą musieli zaproponować kandydata którego demokraci poprą (może nawet Girlanda - co było by desperackie).
Utrzymując senat, ale przegrywając wybory prezydenckie - to znów demokrata wskazywał by kandydata. Do tego nie prezydent kończący 2ga kadencje, a osoba ze świeżym mandatem i prawdopodobnie dużo liberalniejszym kandydatem!
Jeśli przegrają obie kampanie, co jest możliwe - w przypadku senatu nawet prawdopodobne (chodzi tu bodaj o stratę rzędu 5 miejsc - co przy specyfice wyborów senackich w usa, w tej turze będzie łatwo): demokraci będą w stanie przeforsować dowolną kandydaturę!
Zresztą nawet wygrana w obu wyborach nie gwarantuje im nic, jeśli wygra Trump, bo chyba nikt nie podejmuje się na poważnie typować jego działań...

Nikt nie wierzy w szczerość ich intencji... wszyscy obstawiają, że jak tylko będą znane wyniki wyborów i prezydenckich i senackich - podejmą najkorzystniejszą decyzję.
Problemem dle GOP jest percepcja! Większość wyborców dostrzega hipokryzję i cynizm tego rozwiązania, i może się to przełożyć na wyniki wyborcze.

Obama dodatkowo rzucił im kłodę pod nogi... nominując osobę, o której komentatorzy niemal jednogłośnie mówią: nikt rozsądny nie może mieć zastrzeżeń, najlepszy kandydat jakiego republikański kongres może oczekiwać od demokratycznego prezydenta, kandydat którego GOP nie może odrzucić, itp.
Dodatkowo jeden z (nie pomnę nazwiska) senatorów republikańskich, w 2010 zaproponował go jako kandydata, którego senat przyjmie...
Od tygodnia więc GOP mówi, że go nie zatwierdzą i powtarza jak mantrę "chodzi o zasady"... "chodzi o zasady"... wychodząc na durniów...

Co do ewentualnej nominacji kobiety... Obama powołał już dwie na trzy wakaty. Trzy z trzech, gdy jest duże prawdopodobieństwo, iż kandydatem na prezydenta będzie kobieta to było by za dużo dla niektórych wyborców. Natomiast ta nominacja zwiększa szanse demokratów w wyborach, a więc i prawdopodobieństwo kobiety prezydenta i demokratycznego senatu a zatem bardziej liberalnych nominacji w przyszłości.

Skoro tak fascynuje się matematyka, to tak trywialny scenariusz jak opisany powyżej powinien być banalny do weryfikacji logicznej...

No, ale ja za dużo socjologizuję, a wszak problem czysto matematyczny

co oczywiście jest częścią żydowskiego spisku... miłych snów.


Rzeczywistość jest kłamstwem
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Hucpa proporcjonalna nad Potomakiem
>> Ale SN USA to ciało tak samo jurydyczne jak i polityczne - więc powinno
odzwierciedlać w miarę harmonijnie społeczną i religijną strukturę populacji amerykańskiej, a
przecież wśród innych segmentów amerykańskiego społeczeństwa paru zdolnych prawników ZAWSZE się
znajdzie. Skoro Żydów jest 2 % w społeczeństwie amerykańskim, to proporcjonalnie rzecz ujmując
przy 9 miejscach w organie - należy się im ok. 0.2 % sędziego. <<
A w ogóle, to Izrael powinien być 51-szym stanem USA:
www.abovetopsecret.com/forum/thread1062987/pg1
Z owych 10-ciu powodów wymienionych w artykule, plus fakt, że gdyby był 51-szym stanem, to reprezentowany byłby przez dwóch senatorów. A obecnie, jak bezczelnie któryś z żydowskich polityków powiedział, na rzecz Izraela głosuje 50-ciu senatorów.
Może trzeba by przemianować USA na USI?
24-03-2016 16:44 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)
>>> Ale SN USA to ciało tak samo jurydyczne jak i polityczne - więc powinno
>odzwierciedlać w miarę harmonijnie społeczną i religijną strukturę populacji

Płciową i rasową też? A może wiekową? Czemu akurat religijną, w państwie, które zawsze szczyciło się oddzieleniem spraw religijnych od państwowych?

Wzruszają mnie nutrie.
PerverserPerser (579 punktów)
Uwaga!!! Troll znowu wysmażył bzdeta. Troll nie ma zielonego pojęcia na czym polega istota sporu między Obamą a GOP ale troll twierdzi że problem leży w religii. Troll nie wie nawet czy Merrick Garland jest osobą wierzącą ale troll wie że Żydzi maczali w tym palce. Troll jest za głupi żeby zajrzeć do amerykańskiej konstytucji która nakazuje prezydentowi niezwłocznie podać nową kandydaturę Supreme Court. Troll bredzi coś o proporcjach i zatrudnia matematykę żeby uzasadnić swoje chore urojenia. Według trolla sędziów należy wybierać nie wg kwalifikacji tylko wg klucza religijnego i nacjonalistycznego. Dlatego wg logiki trolla w skład sądu powinni wchodzić przedstawiciele:1 - religii żydowskiej, 1 - katolików, 1 - kościoła prawosławnego, 1 - mormonów, 1 - świadków Jehowy, 1 - islamu ( z rozbiciem na szyitów i sunnitów po 1/2 kadencji minus pół roku dla alawitów), 1 dla Scientology, 1 - dla wyznawców Voodoo, w końcu USA jest demokracją, 1 - dla wyznawców Manitou i brakło miejsca dla protestantów nie mówiąc o buddystach. Może dobrze że brakło bo wybór baptysty mógłby spowodować zamieszki religijne wywołane przez zielonoświątkowców, wybór zielonoświątkowca zraziłby metodystów, wybór metodysty nie podobałby się adwentystom dnia siódmego itd.
Wg trolla w skład sądu powinien wchodzić po jednym przedstawiciel emigracji niemieckiej, polskiej, włoskiej, irlandzkiej, żydowskiej, rosyjskiej, chińskiej, meksykańskiej, portorykańskiej..
Troll w swej argumentacji pomija fakt że Obama stoi krytycznie w stosunku do polityki Izraela, w przeciwieństwie do H. Clinton. Troll jest gotów walić pięścią w stół gdyby w skład TK Polski weszli Niemcy luterańskiego wyznania. Troll waliłby również pięścią w stół gdyby ty byli Holenderscy hugenoci. Troll nie wie że sędzią TK może zostać wybrany jedynie obywatel Polski. W jednym troll ma rację. Czas skończyć z tą hucpą.

Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
25-03-2016 11:56 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Skończyć z hucpą
"Troll nie wie że sędzią TK może zostać wybrany jedynie obywatel Polski".

Troll to wie, natomiast Pan nie wie, że w emocjonalnym rozochoceniu zatraca się zdrowy rozsądek i wypisuje się głupoty. Gdzież ja bowiem pisałem o sędziach TK nie będących obywatelami Polski?


"W jednym troll ma rację. Czas skończyć z tą hucpą".

Cieszy mnie, iż jednak jest między nami jakaś platforma porozumienia. Czas skończyć z tą hucpą, to fakt. Umocni się Pan w swym poglądzie po lekturze mojego ostatniego wątku, do czego uprzejmie zapraszam.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365