 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-08-2012 17:04 | coreless (16088 punktów) | Kleiber na premiera? | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Kleiber jest szanowanym człowiekiem, potrafi poruszać się w międzynarodowym gronie, zna wielu ludzi, potrafił współpracować i z SLD i z otoczeniem PiS, jest generalnie rozsądny i z dużą ochotą do użytecznych kompromisów, przy tym, zwyczajnie po ludzku uczciwy. To byłoby bardzo dobre rozwiązanie i jest całkiem realne. Niech zrobi reformy najgorsze, potem się zrobi wybory i gra muzyka... wszyscy zadowoleni.
|
|
 | 2 na 2 | coreless (16088 punktów) |
No właśnie. Z jednej strony czasy mamy takie, że potrzeba na rządzących ludzi światłych, rozumiejących wyzwania naszych czasów, z drugiej - pozostają wątpliwości, jakie intencje rzeczywiście przyświecają środowiskom, które widziałyby Kleibera na tak ważnym stanowisku w państwie (vide casus Buzka).
|
|
|  | 2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | > - pozostają wątpliwości, jakie intencje rzeczywiście przyświecają środowiskom, które widziałyby Kleibera na tak ważnym stanowisku w państwie (vide casus Buzka).Wątpliwości raczej nie powinno być. Kandydat apolityczny miałby wziąć na siebie całe odium "reform", bolesnych dla społeczeństwa i nic nie naprawiających (casus Buzka  . Potem gdy profesor zrobi swoje, będzie musiał odejść, a jego następcy będą się powoływali na "naukowość" jego rozwiązań. Mam nadzieję, że prof. Kleiber odmówi podobnie jak kiedyś inny prof., któremu oferowano tekę min. rolnictwa: "Potrafię zrobić z jaj dobrą jajecznicę, ale z kiepskiej jajecznicy nie potrafię zrobić jaj." Więc po co to Panu Panie Profesorze ? Dla jaj  ?
|
|
| |  | 2 na 2 | martok (1115 punktów) |
> Więc po co to Panu Panie Profesorze ?> Dla jaj ? Sam Kleiber twierdzi, że ani on sam nigdy nie wyrażał chęci zostania premierem, ani też nikt propozycji premierowania mu nie składał. Wygląda na to, że cała ta sprawa to jakieś majaczenie Palikota. *
|
|
 | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > Kleiber jest (...) jest generalnie rozsądny i z dużą ochotą do użytecznych kompromisów, przy tym, zwyczajnie po ludzku uczciwy.W takim razie kompletnie nie nadaje się do polityki
|
|
5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Nie widzę w tej propozycji żadnego sensu. Załóżmy, że premier Kleiber da radę utworzyć rząd - jakie poparcie w parlamencie i u prezydenta będzie miał taki rząd? Poparcie Palikota, kilkudziesięciu posłów PO - opozycyjnych wobec Tuska i czyje jeszcze? To będzie rząd mniejszościowy, który niczego nie przepchnie przez parlament, a jego zadaniem będzie przetrwać do przyspieszonych wyborów. Tylko po co komu przyspieszone wybory?
Szerokość życia jest ważniejsza niż długość. (Awicenna)
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | Cała propozycja z Kleiberem jako premierem opiera się chyba na zgodzie sił politycznych, aby poprzeć takie rozwiązanie i utworzyć rząd fachowców. Tak ja rozumiem tę propozycję. Myślę także, że większości partii, w dobie kryzysu, jest to na rękę: PO - odda władzę z klasą, niby bez porażki na rzecz konkurencji, PiS - wreszcie odsunie PO od władzy, a rządzenie w kryzysie (2013) też jest mało ciekawe, SP, PSL - akurat zdobędą czas aby jeszcze trochę się przygotować do wyborów, Palikot najwięcej na tym skorzysta jako pomysłodawca, dlatego martwię się czy dla SLD to dobre rozwiązanie.
Ale o co tutaj naprawdę chodzi? Wydaje mi się, że pod innym premierem PO z Palikotem zrobią pewne niepopularne reformy, na które PSL się normalnie nie zgodzi. Mam jakieś przeczucie, że Palikot wyrośnie na rozgrywającego.
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Wydaje mi się, że pod innym premierem PO z Palikotem zrobią pewne niepopularne reformy To PO i Ruch Palikota będą miały większość w sejmie? SLD, PiS i Solidarna Polska podobno popierają pomysł Palikota utworzenia "rządu fachowców". Gówn.o tam popierają. Miller, Kaczyński i Ziobro marzą o odsunięciu Tuska od władzy, ale gdyby tak się stało, to natychmiast rzucą się sobie do gardeł, a jedynym wygranym będzie Kaczyński, który ze swoim smoleńskim elektoratem przejmie władzę.
Szerokość życia jest ważniejsza niż długość. (Awicenna)
|
|
| |  | | Brzostowski (7067 punktów) | >To PO i Ruch Palikota będą miały większość w sejmie? Mają w tej chwili. >SLD, PiS i Solidarna Polska podobno popierają pomysł Palikota utworzenia "rządu fachowców". >Gówn.o tam popierają. Miller, Kaczyński i Ziobro marzą o odsunięciu Tuska od władzy, ale gdyby tak się stało, to natychmiast rzucą się sobie do gardeł, a jedynym wygranym będzie Kaczyński, który ze swoim smoleńskim elektoratem przejmie władzę.
Jestem innego zdania. Kaczyński oczywiście ma ochotę na władzę, ale nie ma aktualnie możliwości koalicyjnych, dlatego nie będzie za wcześniejszymi wyborami, bo po co? Idzie kryzys, dlatego trzeba przetrzymać z rok i wtedy, jak ludzie się wymęczą kryzysem. Natomiast chętnie odsunie od władzy Tuska. SP, PSL nie ma ochoty na wybory, bo sondaże...
RP też nie ma ochoty na wybory, ani PO, bo jednak się przyzwyczaili do dobrego przez ponad 5 lat. Rozsądnym rozwiązaniem dla wszystkich jest zatem taki rząd fachowców, bezpartyjnych. Jak reformy będą dokuczliwe - to powiedzą nie my to rząd, jak dobre - to my! Najbardziej skorzysta Palikot
Jak Palikotowi uda się to zrobić, będzie mistrzem świata, a w następnych wyborach dostanie 14-16% i będzie tworzył rząd.
|
|
5 na 5 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Polityczne awanturnictwo obliczone na to, że się nie uda. Opozycja ma ten komfort, że może zgłaszać takie wnioski. Szanse na realizacje (a więc i konsekwencje) niewielkie, a poparcie może wzrosnąć.
|
|
| Selanos (12869 punktów) | Zacznijmy od tego, że pan Kleiber nie ma większości. PO może i dzieli się na frakcję, ale władzy nie odda. PSL też na to nie pójdzie, bo to typowa partia władzy - nie ważne z kim, byleby mieć fajne stanowiska, a to PO im zapewnia.
Trzeba powiedzieć panu Terlikowskiemu, że katolickie partie współpracują z ateistami z SLD i bezbożnikiem Palikotem. Jestem pewien, że pan Terlikowski nas nie zawiedzie i porządnie obsmaruje PiS oraz Solidarną Polskę. Trzeba pamiętać, że naczelny Frondy ma donośny głos i siłę przebicia, jego dezaprobata mogłaby sporo kosztować jedyne słuszne partie.
|
|
 | | rafael 77 (456 punktów) | Myślę,że to byłby bardzo trafiony pomysł. Nie ma on żadnego bagażu politycznych doświadczeń i powiązań oraz zależności względem żadnej konkretnej partii politycznej. Jest to człowiek całkowicie "neutralny światopoglądowo" oraz nastawiony wyłącznie na pragmatyzm,a nie na puste,jałowe dyskusje i sztuczne konflikty... Jest on światłym umysłem z tego co już wielokrotnie zaobserwowałem słuchając jego wypowiedzi na wiele tematów.
|
|
|  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Myślę,że to byłby bardzo trafiony pomysł.Wręcz przeciwnie - moim zdaniem... > Nie ma on żadnego bagażu politycznych doświadczeń i powiązań...i to mi wystarczy za uzasadnienie. > oraz zależności względem żadnej konkretnej partii politycznej.Jw. > Jest to człowiek całkowicie "neutralny światopoglądowo" oraz nastawiony wyłącznie na pragmatyzm,Pragmatyzm w polityce oznacza przede wszystkim robienie tego, co przydaje się do zdobycia/utrzymania władzy, cała reszta potem. > a nie na puste,jałowe dyskusje i sztuczne konflikty...One się tylko takie wydają - patrz wyżej. > Jest on światłym umysłem z tego co już wielokrotnie zaobserwowałem słuchając jego wypowiedzi na wiele tematów.W to nie wątpię - jest jednak umysłem z zupełnie innej bajki. Pół dnia turlałem się ze śmiechu, kiedy - jak przystało na rzetelnego naukowca - uczciwie, prostodusznie i szczerze na bosaka wystąpił z pomysłem powołania jakiegoś międzynarodowego zespołu w sprawie smoleńskiej. Pewnikiem rozumował jakoś tak: Cóż, ja się na tym znam słabo - nie moja działka, niespecjalnie się tym też interesuję, ale skoro są w obiegu publicznym różne opinie i oficjalną wersję kwestionuje paru facetów, którzy jakieś tam tytuły naukowe podobno mają, to zbadajmy rzecz jeszcze raz, sine ira et studio, aby raz na zawsze usunąć wszelkie wątpliwości i cierpliwie, rzetelnie, bezstronnie wytłumaczyć spragnionym Prawdy Smoleńskiej, jak to się wszystko wydarzyło i przekonać ich, że 2 i 2 to 4.Tak jakby Spragnionym o faktyczne stany rzeczy chodziło    . Facet nie powinien się mieszać w politykę - bo do polityki brak mu najbardziej elementarnych "kwalifikacji"  . www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | Brak bagażu politycznych doświadczeń to raczej wada, nie zaleta. Tak samo jak fakt, że potrafił współpracować z tak różnymi partiami. Jakie on ma w ogóle poglądy, jak widziałby przyszłość Polski?
Mogę próbować ubrać to w ładne słówka, ale lepiej powiedzieć 'prosto z mostu': dla mnie najważniejsze jest to, czy to nie jest czasem kolejny socjalista.
|
|
| |  | 3 na 3 | Appenzeller (3118 punktów) | >Mogę próbować ubrać to w ładne słówka, ale lepiej powiedzieć 'prosto z mostu': dla mnie najważniejsze jest to, czy to nie jest czasem kolejny socjalista. Święte słowa, Selanosie, pełna zgoda, ino dla mnie najważniejsze jest odwrotnie. Bo jeśli nie, to dać p. Balcerowicza na premiera, po co szukać nowych twarzy. Tylko p. Balcerowicz potrafił, w czasie czterech lat jako wicepremier od gospodarki, dokonać następującego, godnego Houdiniego wyczynu: wzrost PKB 1997 6,8% -> 2001 1,0%; oraz bezrobocie 1997 10,3% -> 2001 17,5% (i w 2002 20%) w warunkach niezłej jeszcze koniunktury na świecie. Prawda, że mistrzunio, i zdecydowanie nie socjalista! Co by też potrafił jako premier!!
W tych okolicznościach wnioskuję jak na wstępie.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| | |  | 2 na 4 | Selanos (12869 punktów) | Proszę sobie nie wycierać gęby Balcerowiczem, bo Balcerowicz był w rządzie tylko jednym z niewielu ludzi z w miarę liberalnymi poglądami dot. gospodarki.
>wzrost PKB 1997 6,8% -> 2001 1,0%; oraz
I co, to jego wina? Po pierwsze, ministrem Balcerowicz był od 89, po drugie, trzeba brać pod uwagę to, że szybki skok gospodarki po 89 nie mógł trwać wiecznie.
>bezrobocie 1997 10,3% -> 2001 17,5% (i w 2002 20%)
Jakoś trzeba sobie była poradzić ze spadkiem po PRL: ogromnym bezrobociem ukrytym, milionom na rentach których mieć nie powinni, oraz zakładami pracy które technologicznie przypominały początek XX wieku. Poza tym, jak się daje pieniądze za to, że ludzie nie pracują, a każe płacić podatki za to że pracują, to efekty są takie a nie inne.
Oczywiście socjalista powtórzy za panią Senyszyn: biurokracja jest dobra, bo zmniejsza się bezrobocie. Takim oto sposobem mamy w Polsce prawie milion nikomu niepotrzebnych urzędników.
|
|
| | |  | 2 na 2 | szuro (1757 punktów) | >>Mogę próbować ubrać to w ładne słówka, ale lepiej powiedzieć 'prosto z mostu': dla mnie najważniejsze jest to, czy to nie jest czasem kolejny socjalista. >Święte słowa, Selanosie, pełna zgoda, ino dla mnie najważniejsze jest odwrotnie. Bo jeśli nie, to dać p. Balcerowicza na premiera (...) Ja osobiście jestem bardzo dobrego zdania o Panu Balcerowiczu. Po pierwsze stanął przed zadaniem z którym nikt wcześniej się nie zetknął więc nie bardzo było się na kim wzorować a narzędzia można było dobrać tak naprawdę tylko na poziomie teoretycznym a potem dopiero obserwować co się dzieje w praktyce. Oparł się moim zdaniem na dobrych zasadach - wolny rynek i gospodarka kapitalistyczna. Że można było lepiej - dzisiaj wiadomo że tak - wtedy, moim zdaniem, nie.
|
|
| |  | 8 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > dla mnie najważniejsze jest to, czy to nie jest czasem kolejny socjalista.A przestańże, Selanos, tak się Panicznie bać tego socjalizmu, którego przecież w życiu na oczy nigdy nie widziałeś, a znasz tylko jako element opowieści. Baby Jagi i Żelaznego Wilka też się do dzisiaj obawiasz?  www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb
|
|
| | |  | -1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > A przestańże, Selanos, tak się Panicznie bać tego socjalizmu, którego przecież w życiu na oczy nigdy nie widziałeś, a znasz tylko jako element opowieści.Nie widziałem tego z czasów PRL, widzę ten dzisiejszy, Eurosocjalizm, tak to nazywają. Chociaż przypomina nieco ten Brytyjski z czasów przed Margaret Thatcher kiedy Wielka Brytania zmierzała wprost ku katastrofie. Tak sobie teraz pomyślałem, że Australii też nigdy nie widziałem, ale nie przeszkadza mi to w byciu świadomym jej istnienia i ewentualnego rozpoznania gdybym się tam znalazł. > Baby Jagi i Żelaznego Wilka też się do dzisiaj obawiasz?  Nie, nigdy się tego nie obawiałem, czarna wołga też nigdy na mnie nie działała.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > >A przestańże, Selanos, tak się Panicznie bać tego socjalizmu, którego przecież w życiu na oczy nigdy nie widziałeś, a znasz tylko jako element opowieści.> Nie widziałem tego z czasów PRL, widzę ten dzisiejszy (...)A ja widziałem (może nie sam socjalizm, bo trudno zobaczyć ideę, ale to, jak się ten "socjalizm" w praktyce realizował). I mając możliwość porównania wyznam, że stanowczo wolę ten dzisiejszy, który budzi w Tobie taką odrazę
|
|
| | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | > A ja widziałem (może nie sam socjalizm, bo trudno zobaczyć ideę, ale to, jak się ten "socjalizm" w praktyce realizował). I mając możliwość porównania wyznam, że stanowczo wolę ten dzisiejszy, który budzi w Tobie taką odrazę  Ja wolę nie widzieć żadnego, przynajmniej nie w praktyce. Zresztą po co ja się martwię, socjalizm prędzej czy później upadnie, bo niestety, wbrew powszechnego przekonania ludu, pieniądze nie spadają z nieba.
|
|
| | | |  | 4 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Nie widziałem tego z czasów PRL, widzę ten dzisiejszy, Eurosocjalizm, tak to nazywają. Chociaż przypomina nieco ten Brytyjski z czasów przed Margaret Thatcher kiedy Wielka Brytania zmierzała wprost ku katastrofie.Nie jest aby Europa jednym z najlepszych na świecie miejsc do życia? Z czystej głupoty co dzień tysiące ludzi głową ryzykują płynąc do niej na łupinach? > >Baby Jagi i Żelaznego Wilka też się do dzisiaj obawiasz?  > Nie, nigdy się tego nie obawiałem, czarna wołga też nigdy na mnie nie działała.To i dobrze. A jak tam u Was, Selanos, ze rżnięciem niewiniątek na macę? www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb
|
|
| | | | |  | -1 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >Nie jest aby Europa jednym z najlepszych na świecie miejsc do życia? >Z czystej głupoty co dzień tysiące ludzi głową ryzykują płynąc do niej na łupinach?
I co z tego? Ciesz się tym puki możesz, Europa stoi w miejscu, Europa się nie rozwija, podczas gdy Azja idzie do przodu w zastraszającym tempie. Prędzej czy później, Indie i Chiny dogonią Europę pod względem rozwoju gospodarczego i poziomu życia i pewnie pójdzie im to dość szybko, bo większe firmy stąd uciekają właśnie do Azji.
Napisałem to kilka postów niżej, ale napiszę jeszcze raz. Dzisiejszy dobrobyt jest dziełem poprzednich pokoleń, dzisiejsze pokolenie tylko na tym wegetuje, nie idąc nawet o krok do przodu.
Mod: Postaraj się unikać tak rażących błędów.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Borys Swoboda (1408 punktów) | Dogonią, ale idylla nie potrwa długo. Jak zacznie im się dobrobyt, to rozpoczną wprowadzanie "sprawiedliwości społecznej", zaczną wojować związki zawodowe, pojawi się jakiś ichni "Obamacare" i rozwój się zatrzyma  . Chociaż u nich kultura jest nieco inna, i rozwój szybszy, bo nadrabiają technologiczne zacofanie, więc raczej wespną się wyżej. Zbędne regulacje potrzebują czasu, żeby się skumulować, jak cholesterol, by spowodować miażdżycę 
1. Nie będziesz atakował bliźniego swego 2. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > I co z tego? Ciesz się tym puki możesz, Europa stoi w miejscu, Europa się nie rozwija, podczas gdy Azja idzie do przodu w zastraszającym tempie. Prędzej czy później, Indie i Chiny dogonią Europę pod względem rozwoju gospodarczego i poziomu życia  Nie ma głupszej metody przewidywania przyszłości niż ekstrapolowanie dzisiejszych tendencji w nieskończoność, że niby będzie tak jak teraz, tylko bardziej. > i pewnie pójdzie im to dość szybko, bo większe firmy stąd uciekają właśnie do Azji.A kiedy Indie i Chiny zaczną doganiać, to firmy przeniosą się do Afryki...  > Napisałem to kilka postów niżej, ale napiszę jeszcze raz. Dzisiejszy dobrobyt jest dziełem poprzednich pokoleń, dzisiejsze pokolenie tylko na tym wegetuje, nie idąc nawet o krok do przodu.Jasne - internet zawdzięczamy wszak majsterkowiczom doby baroku, telefonię komórkową - Merowingom, zaś GPSy - Hetytom i Asyryjczykom. Następny neolityczny beton...  www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb
|
|
| | | | | | |  | -1 na 3 | Selanos (12869 punktów) | > Nie ma głupszej metody przewidywania przyszłości niż ekstrapolowanie dzisiejszych tendencji w nieskończoność, że niby będzie tak jak teraz, tylko bardziej.Dzisiejszych tendencji? Te tendencje trwają już od lat i jest coraz gorzej. Podczas gdy w Azji jest coraz więcej wolności, przynajmniej tej gospodarczej, w Europie jest na odwrót. Mamy przyczynę, widzimy pierwsze skutki. Dalsze są łatwe do przewidzenia. > Jasne - internet zawdzięczamy wszak majsterkowiczom doby baroku, telefonię komórkową - Merowingom, zaś GPSy - Hetytom i Asyryjczykom.> Następny neolityczny beton...  Mam wrażenie, że jakakolwiek dyskusja z Tobą, to walenie głową w beton, kompletna strata czasu. Zamiast podawać argumenty, większość czasu spędzasz na jakimś ironizowaniu. No ale, bawmy się dalej. GPS to pomysł departamentu obrony Stanów Zjednoczonych, pierwowzór internetu też powstał w Stanach, a pionierem w telefonii komórkowej była motorola która też jest z Hameryki. Gdzie tu Europa? Jak chce Pan zobaczyć jak bardzo Azja się dzisiaj liczy, to niech Pan rozkręci swój komputer i przeczyta etykietki "made in..." na podzespołach. Na 90% będzie tam China.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Nie ma głupszej metody przewidywania przyszłości niż ekstrapolowanie dzisiejszych tendencji w nieskończoność, że niby będzie tak jak teraz, tylko bardziej.> Dzisiejszych tendencji? Te tendencje trwają już od latDokładnie od 34, gdy plenum KC KPCh przyjęło "nowoczesny" kurs forsowany przez Denga. Bardzo krótko. > i jest coraz gorzej.Ostatnią miskę ryżu Ci już Chińcyki wyrwały?  > Podczas gdy w Azji jest coraz więcej wolności, przynajmniej tej gospodarczej, w Europie jest na odwrót.Zamień się  . > Mamy przyczynę, widzimy pierwsze skutki. Dalsze są łatwe do przewidzenia.Może i są, ale przecież nie dla Ciebie  . > Mam wrażenie, że jakakolwiek dyskusja z Tobą, to walenie głową w beton, kompletna strata czasu. Zamiast podawać argumenty, większość czasu spędzasz na jakimś ironizowaniu.W ogóle nie zniżam się do dyskusji z Tobą. Jesteś tak Rozczulająco głupi, że tylko do nabijania się z się nadajesz. > GPS to pomysł departamentu obrony Stanów Zjednoczonych,Albert Einstein był Europejczykiem. > pierwowzór internetu też powstał w Stanach,Alan Turing też. > a pionierem w telefonii komórkowej była motorolaTakiej, jaka funkcjonuje obecnie - Nokia. > Jak chce Pan zobaczyć jak bardzo Azja się dzisiaj liczy, to niech Pan rozkręci swój komputer i przeczyta etykietki "made in..." na podzespołach. Na 90% będzie tam China.Nie potrzebuję niczego rozkręcać, bo zaraz pod ekranem widzę napis Toshiba i łza mi się o oku kręci, gdy przypominam sobie Paniczne artykuły z lat 80-tych, o tym, jak to Japończyki wszystko, panie, lada chwila Zaleją i Zeżrą... Ach, gdzież są niegdysiejsze Strachy?  Minusy oczywiście z biblijnych powodów, dalej poznęcam się jutro, bo dziś mi się chce. www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Borys Swoboda (1408 punktów) | > >i pewnie pójdzie im to dość szybko, bo większe firmy stąd uciekają właśnie do Azji.> A kiedy Indie i Chiny zaczną doganiać, to firmy przeniosą się do Afryki...  Brawo, właśnie tak będzie! A teraz spróbuj wymyślić, co to może oznaczać... ... ... ... DOKŁADNIE! AFRYKA ZACZNIE SIĘ ROZWIJAĆ!!! Nigdy nie pojmę toku myślenia pseudointelektualistów z ruchów "fair trade". Biedni ludzie w biednych krajach zawsze się cieszą, gdy w ich okolicy buduje się fabryka jakiegoś burżuja, bo mogą przestać grzebać patykiem w jałowej ziemi i lepić domy ze słomy i gówna, a zacząć zarabiać, by poprawić swój byt. A yntelektualiści chcą ich przed tym ratować...
1. Nie będziesz atakował bliźniego swego 2. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | szuro (1757 punktów) | >Nigdy nie pojmę toku myślenia pseudointelektualistów z ruchów "fair trade". Biedni ludzie w biednych krajach zawsze się cieszą, gdy w ich okolicy buduje się fabryka jakiegoś burżuja, bo mogą przestać grzebać patykiem w jałowej ziemi i lepić domy ze słomy i gówna, a zacząć zarabiać, by poprawić swój byt. A yntelektualiści chcą ich przed tym ratować... Przyznam się że nie rozumiem tego wpisu i prosiłbym o większe uzasadnienie jeżeli oczywiście nie sprawi to kłopotu. Funkcją fair trade jest bardziej redystrybucja od bogatszym społeczeństw do biedniejszych i co za tym idzie pomoc w akumulacji kapitału lokalnego. Natomiast nie bardzo wiem jaki jest związek między fair trade a napływem inwestycji zagranicznych?
|
|
| | | | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >Funkcją fair trade jest bardziej redystrybucja od bogatszym społeczeństw do biedniejszych i co za tym idzie pomoc w akumulacji kapitału lokalnego. Natomiast nie bardzo wiem jaki jest związek między fair trade a napływem inwestycji zagranicznych?
Jako część bogatszego społeczeństwa nie życzę sobie, żeby ktokolwiek zajmował się redystrybucją moich dóbr, w jakimkolwiek celu. Niestety moje "nie życzę sobie" nie ma znaczenia, gdzieś w Warszawie za każdym razem jak ustalają budżet, wymyślają sobie, gdzie można by te moje pieniądze ulokować. Pomysły są ciekawe: na kościół, lekcje religii, publiczną służbę zdrowia, jednoimprezowe stadiony, publiczną edukację... samo zło.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szuro (1757 punktów) | > Jako część bogatszego społeczeństwa nie życzę sobie, żeby ktokolwiek zajmował się redystrybucją moich dóbr, w jakimkolwiek celu.W takim razie proponuje nie kupować produktów z logo fair trade i będzie po temacie. O ile dobrze pamiętam to jest to organizacja zupełnie dobrowolna także akurat w tym przypadku nikt do redystrybucji nie zmusza. Ja osobiście uważam że pomysł jest fajny. > Niestety moje "nie życzę sobie" nie ma znaczenia, gdzieś w Warszawie za każdym razem jak ustalają budżet, wymyślają sobie, gdzie można by te moje pieniądze ulokować. Pomysły są ciekawe: na kościół, lekcje religii, publiczną służbę zdrowia, jednoimprezowe stadiony, publiczną edukację... samo zło.Ja wiem - myśl socjalistyczna jest gorsza od szatana i nic do życia nie wnosi  Dla mnie niektóre z elementów myśli socjalistycznej są sensowne chociażby w zakresie regulacji praw pracowniczych. Dodatkowo uznaje w wybranych przypadkach wyższość kryterium Kaldora - Hicksa nad Pareto.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Biedni ludzie w biednych krajach zawsze się cieszą, gdy w ich okolicy buduje się fabryka jakiegoś burżuja, bo mogą przestać grzebać patykiem w jałowej ziemi i lepić domy ze słomy i gówna, a zacząć zarabiać, by poprawić swój byt.Najoczywiściej w świecie nie jest to prawda. Czasem się cieszą, a czasem wprost przeciwnie. Z bardzo różnych - niekiedy całkiem irracjonalnych, niekiedy mniej, niekiedy zaś bardzo dobrze uzasadnionych powodów. Jest problem z linkiem, ale wpisz sobie w Google Stulecia strachu przed zmianą. Tylko bez nowinek proszę! - i czytaj na szybkim podglądzie. pl.wikipedia.org/wiki/Luddyzm - już przywoływałem, m.wyborcza(*)i_zlota_w_Peru_zawieszona.html www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | szuro (1757 punktów) | >I co z tego? Ciesz się tym puki możesz, Europa stoi w miejscu, Europa się nie rozwija, podczas gdy Azja idzie do przodu w zastraszającym tempie. Tutaj nie był bym taki stanowczy. Duża część know how pozostaje po stronie europejskich i amerykańskich koncernów. Dodatkowo należało by się też zastanowić nad źródłami wzrostu. Chociażby w przypadku Chin dużą rolę odgrywa eksport - pytanie co się stanie z ich gospodarką jeżeli Europa i Ameryka staną? >Prędzej czy później, Indie i Chiny dogonią Europę pod względem rozwoju gospodarczego i poziomu życia i pewnie pójdzie im to dość szybko, bo większe firmy stąd uciekają właśnie do Azji. Prawdopodobnie - z tym że trzeba pamiętać że im szybciej będą doganiać tym wzrosty PKB będą wolniejsze. Dokładnie tak samo działo się i dzieję się w krajach post socjalistycznych. Poza tym wcale nie jest powiedziane że to co w tej chwili dzieję się w Azji za chwileczkę nie stanie się w Afryce. >Napisałem to kilka postów niżej, ale napiszę jeszcze raz. Dzisiejszy dobrobyt jest dziełem poprzednich pokoleń, Tutaj zgoda. Z tym że dodałbym że to normalny proces że buduje się na podstawie zostawionej przez poprzednie pokolenia.
A tak na koniec - porównywanie krajów tylko na zasadzie wzrostu PKB uważam za dające skromny obraz o konkretnej gospodarce. Zresztą uważam że oprócz wskaźników ekonomicznych należałoby też śledzić procesy socjologiczne (z których wynika chociażby skłonność do oszczędzania).
|
|
| | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >Tutaj nie był bym taki stanowczy. Duża część know how pozostaje po stronie europejskich i amerykańskich koncernów. Dodatkowo należało by się też zastanowić nad źródłami wzrostu. Chociażby w przypadku Chin dużą rolę odgrywa eksport - pytanie co się stanie z ich gospodarką jeżeli Europa i Ameryka staną?
Chińskie społeczeństwo jest coraz bogatsze, więc coraz więcej dóbr wytwarzanych w Chinach będzie trafiać do Chińczyków. Rzeczywiście, to europejskie i amerykańskie koncerny mają technologię, ale to chińczykom nie przeszkadza w kopiowaniu zachodnich rozwiązań albo wymyślaniu własnych. Ostatnio mówili, że jakiś chiński podwykonawca Mercedesa zaczął produkować auto identyczne do Mercedesa tyle że pod własną marką. Niedawno Chińczycy zerwali umowę licencyjną z Rosjanami na produkcję myśliwca Su-27 i zaczęli produkować lekko zmodyfikowaną wersję tego samolotu na własną rękę. Jednak najbardziej podoba mi się to co robi Indyjski koncern Tata Motors. Otóż Tata Motors wykupuje europejski firmy, szczególnie polubili te brytyjskie, mają już Jaguara i Land Rovera.
>Prawdopodobnie - z tym że trzeba pamiętać że im szybciej będą doganiać tym wzrosty PKB będą wolniejsze. Dokładnie tak samo działo się i dzieję się w krajach post socjalistycznych. Poza tym wcale nie jest powiedziane że to co w tej chwili dzieję się w Azji za chwileczkę nie stanie się w Afryce.
Nie liczyłbym na Afrykę. Połowa wciąż się bije o niewiele warte kawałki gruntu, część zżera biurokracja, sporo wykupują kraje Azjatyckie. Nie potrafię dostrzec szansy na rozwój dla Afryki, brakuje tam jakiegoś, bo ja wiem, punktu zwrotnego?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | szuro (1757 punktów) | >Chińskie społeczeństwo jest coraz bogatsze, więc coraz więcej dóbr wytwarzanych w Chinach będzie trafiać do Chińczyków. Zgoda. Chociaż akurat w Chinach problem z różnicą w dochodach między poszczególnymi regionami jest większy niż w jakimkolwiek kraju europejskim czy w USA. Trzeba tylko pamiętać o jednym - bogacenie się powoduje zmiany w strukturze społeczeństwa a te z kolei powodują zmiany w gospodarce. Dodatkowo zwiększenie się bogactwa powoduje że społeczeństwu zmieniają się potrzeby (chociażby ze względu na piramidę potrzeb Maslowa a co za tym idzie zmniejszenie konsumpcji dóbr pierwszej potrzeby). Za zmianą potrzeb idzie zmiana funkcji użyteczności co z kolej znowu powoduje skutki w skali makro. I to są zmiany na gruncie społeczny co powoduje że ciężko spekulować o ich kierunku (ze względu chociażby na rodzaj ustroju w Chinach) Poza tym zwiększenie się skłonności do konsumpcji zmniejszy skłonność do oszczędzania co z kolei zmniejszy rezerwy budżetowe itd. Stąd też cały problem z estymacją tego co się dzieje w Chinach. Ja osobiście wróżę im ewolucję do systemu podobnego jak w tej chwili w USA. >Rzeczywiście, to europejskie i amerykańskie koncerny mają technologię (...) Przez know how rozumiem nie tylko technologie. Chodzi chociażby o nowoczesne rozwiązania z zakresu SCM czy chociażby wprowadzanie w życie założeń organizacji uczących się. Badania wskazują na to że przewaga konkurencyjna oparta na technologii wcale nie jest najtrwalsza (ze względu na globalny charakter gospodarki właśnie) >Indyjski koncern Tata Motors. Otóż Tata Motors wykupuje europejski firmy, szczególnie polubili te brytyjskie, mają już Jaguara i Land Rovera. Zgoda. Z tym że zwróciłbym uwagę na pozycjonowanie tych marek na rynkach. To były marki niższowe które mogą się utrzymać będąc częścią koncernu który może zapewnić efektywność skali. Zresztą nawet wtedy są traktowane bardziej jako ozdoba portfela produktów który ma przynosić prestiż całemu koncernowi (chociażby reklamy BMW które promują najwyższe modele) >Nie liczyłbym na Afrykę. Połowa wciąż się bije o niewiele warte kawałki gruntu, część zżera biurokracja, sporo wykupują kraje Azjatyckie. Nie potrafię dostrzec szansy na rozwój dla Afryki, brakuje tam jakiegoś, bo ja wiem, punktu zwrotnego? W latach 80 XX wieku też nikt nie przewidywał upadku komunizmu co nie zmienia faktu że natychmiast po tym wydarzeniu kapitał popłynął do środkowej europy szeroką rzeką.
|
|
| |  | 4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >dla mnie najważniejsze jest to, czy to nie jest czasem kolejny socjalista. Łomatkoboska broń nas Panie przed socjalistami! Jeszcze tego by brakowało, żeby poziom życia w Polsce osiągnął poziom życia w takiej np. Szwecji! Ojezusicku kochany, żeby tylko w Polsce nie doszło do wyciągania z biedy milionów obywateli, jak to ma miejsce w Brazylii!
Szerokość życia jest ważniejsza niż długość. (Awicenna)
|
|
| | |  | | Selanos (12869 punktów) | Poczekajmy kilka lat, prędzej czy później kochanych Szwedów dogoni ich dług, oraz fakt, że obywatele są rozpieszczeni przez państwo-niańkę. A jak już całą Europę szlag trafi, to ja będę współczuł, z jak największej odległości.
Może weźmy inny przykład socjalizmu, może spójrzmy na Polskę? Nie, to pewnie byłoby uznane za nieczyste zagranie.
Porównując do siebie kraje, trzeba pamiętać o tym, że mają różne zasoby naturalne, klimat, geografię, liczbę ludności i wiele, wiele innych czynników. Porównywanie Polski do Szwecji jest bezsensowne.
Dajcie sobie już spokój z tymi wychwalaniami socjalizmu. Europa która chwali się socjaldemokracją przegrywa na każdym froncie, przegrywa z Azją, którą kiedyś przewyższała pod każdym względem, a sporą część skolonizowała. Indie, Chiny, to się dzisiaj rozwija i liczy. Przy ich tempie rozwoju, ich gospodarki przewyższą całą Europę, ich poziom życia zacznie konkurować z tym u nas, co może nastąpić jeszcze szybciej, bo duże firmy uciekają z Europy właśnie do Azji. Europa żyje tym co było, wysokie zarobki i poziom życia to dokonania poprzednich pokoleń, nie obecnego. Obecne pokolenie tylko na tym wegetuje, w ogóle nie myśląc o rozwoju.
Niedawno na Węgrzech otwarto nową fabrykę Mercedesa. Mówi się, że to ostatnia taka w Europie. Za to w Azji i Ameryce Południowej planowane są nowe inwestycje. Ciekawe, prawda?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | martok (1115 punktów) |
> Europa żyje tym co było, wysokie zarobki i poziom życia to dokonania poprzednich pokoleń, nie obecnego. Obecne pokolenie tylko na tym wegetuje, w ogóle nie myśląc o rozwoju.
Święta prawda, niestety. Niedawno słyszałem wywiad z pewnym naukowcem, którego pytano o piramidę finansową w Amber Gold. Na to pytanie odpowiedział - bardzo słusznie - że to przecież nic nadzwyczajnego, bo cała dzisiejsza europejska ekonomia to piramida finansowa. Tak sobie myślę, że z tą piramidą to może niezbyt trafna metafora, bo prawdziwe piramidy (budowle) są bardzo solidne: nie mogą runąć. A piramida finansowa musi runąć. *
|
|
|  | 2 na 2 | maciek666 (1053 punktów) | > Myślę,że to byłby bardzo trafiony pomysł. Nie ma on żadnego bagażu politycznych doświadczeń i powiązań oraz zależności względem żadnej konkretnej partii politycznej. Jest to człowiek całkowicie "neutralny światopoglądowo" oraz nastawiony wyłącznie na pragmatyzm,a nie na puste,jałowe dyskusje i sztuczne konflikty... Jest on światłym umysłem z tego co już wielokrotnie zaobserwowałem słuchając jego wypowiedzi na wiele tematów.> Ale nie wystarczy premier, choćby najmądrzejszy, musi być jeszcze większość w Sejmie.
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | >Zacznijmy od tego, że pan Kleiber nie ma większości. PO może i dzieli się na frakcję, ale władzy nie odda. PSL też na to nie pójdzie, bo to typowa partia władzy - nie ważne z kim, byleby mieć fajne stanowiska, a to PO im zapewnia.
Manewr polega na tym, że PO władzy faktycznie oddawać nie musi (a przynajmniej dużej ilości stołków), a rządzić będą z Palikotem, ale w taki sposób, że to niby nie oni, że to rząd fachowców. Dlatego dla części prawicowej PO będzie to do zaakceptowania (bo niby koalicji oficjalnie nie będzie, bo nikogo z RP nie będzie w rządzie, itd...).
Palikot jest jednak niezłym graczem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|