Racjonalista - Strona głównaDo treści
Postawić na naprotechnologię

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
06-09-2012 22:37Andro (1185 punktów)Postawić na naprotechnologię
Ocena 3 na 3
No i zaczęło się...
Lobby naprotechnologiczne lobbuje za pseudonaukową metodą i na dokładkę chce zakazać in-vitro...
Za chwilę będą chcieli zakazać głoszenia prawd przewrotu kopernikańskiego, które podobno też się bogu nie podobają.

Choć po chwili zastanowienia dochodzę do wniosku, że nie chodzi tu o idee, a o biznes, o wyciągnięcie łapy po kasę z NFZ i wyrugowanie z "rynku" konkurencyjnego in-vitro!
www.tvn24.(*)-300-ludzi-nauki,275325,s.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

MarcinK (9189 punktów)

>www.tvn24.(*)-300-ludzi-nauki,275325,s.html

Cytat:
Pod apelem do parlamentarzystów podpisało się 300 osób związanych z nauką. Jest wśród nich kilkudziesięciu profesorów. Według danych na stronie nauka-polska.pl (można tam znaleźć dane osób posiadających co najmniej stopień doktora), z medycyną związanych jest sześcioro (wytłuszczenie moje, MarcinK): patofizjolog Zbigniew Chłap, genetyk kliniczny Alina Midro, patomorfolog Maria Sobaniec-Łotowska, dermatolog Eugeniusz Baran, diabetolog Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz oraz pediatra i endokrynolog Ludwika Sadowska.


No to daje całe 2% medyków w grupie.

Cytat:
ekologii prokreacji


W poszukiwaniu cóż to takiego "ekologia prokreacji" (boć pierwsze słyszę) trafiłem tutaj:

www.npr.csc.pl/prokreacja_ekologiczna.htm

A tu można wyczytać:

Cytat:
Zasięg ekologicznych zniszczeń jest obecnie tak duży, iż konieczne staje się pogłębianie świadomości ekologicznej całego społeczeństwa. Szczególne miejsce przypada tu szkolnictwu w zakresie przedmiotu "przygotowanie do życia w rodzinie" oraz planujących zawrzeć związek małżeński.


Cytat:
Czystość jest aktywnością pozwalającą twórczo przeżywać płeć i przygotowuje do odpowiedzialnego podjęcia funkcji prokreacyjnej w przyszłości, zgodnie z wymogami ekologii.


Cytat:
Zaakceptowanie przez obojga (małżonków) odstępowania od aktów seksualnych służy udrażnianiu trudniejszych, ale głębszych form komunikacji.


Szczególnie te głębsze formy komunikacji mnie zainteresowały. To musi być cosik ultraekologiczne.
07-09-2012 06:19 
 Ocena 5 na 5
Wściekły Azot (849 punktów)
(zablokowany)
Co to takiego ta "naprotechnologia"?

Otóż udajemy się NA PRObostwo, gdzie płacimy aktualnemu lokatorowi za obietnicę wypowiedzenia przez niego określonego ciągu słów w pobliskim budynku stylizowanym na twierdzę z wieżą, w intencji naszego zajścia w ciążę.

Reszta jest czekaniem.



07-09-2012 07:57 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Reszta jest czekaniem.

Aż zbiorą kasę na in vitro.
07-09-2012 08:14 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>www.tvn24.(*)-300-ludzi-nauki,275325,s.html
> Cytat:
Pod apelem do parlamentarzystów podpisało się 300 osób związanych z nauką. Jest wśród nich kilkudziesięciu profesorów. Według danych na stronie nauka-polska.pl (można tam znaleźć dane osób posiadających co najmniej stopień doktora), z medycyną związanych jest sześcioro (wytłuszczenie moje, MarcinK): patofizjolog Zbigniew Chłap, genetyk kliniczny Alina Midro, patomorfolog Maria Sobaniec-Łotowska, dermatolog Eugeniusz Baran, diabetolog Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz oraz pediatra i endokrynolog Ludwika Sadowska.

>No to daje całe 2% medyków w grupie.

Policzyli chyba tylko prof. dr habów, bo medyków tam jest jednak trochę więcej, np.
45. dr med. Maria Łazawska, Białystok
52. dr med. Rafał Michalik, Kraków
54. dr med. Henryk Midro, Białystok

a zwłaszcza Nieoceniona
69. dr med. dr h.c. Wanda Półtawska
- która sama jedna powinna wystarczyć za wszystkich sygnatariuszy.

Chociaż nie... wszystkich nie...

Bo jednak zastąpić takich tuzów jak
111. ks. dr hab prof. nadzw. UPJPII i WSFP Tadeusz Biesaga, Kraków
142. ks. dr hab. prof. nadzw. UKSW Zbigniew Łepko, Warszawa
222. st. wykładowca Antoni Prątnicki, Warszawa
226. mgr, starszy dokumentalista Antoni Stryjewski, Wrocław
266. mgr Danuta Maciewicz, Brzeszcze

czy wreszcie wieńczący całą listę
300. aspirant pożarnictwa Dariusz Henryk Malicki, Jaworzno
nawet ona mogłaby nie dać rady...


nie tylko sam nie będę należeć do żadnego towarzystwa bez zezwolenia rządu ustanowionego, lecz i donosić będę, gdzie należy, według przysięgi wiernopoddanego, gdy się dowiem, iż gdziekolwiek takowe zabronione towarzystwo otwarte zostało. (Adam Mickiewicz)
07-09-2012 08:59 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>300. aspirant pożarnictwa Dariusz Henryk Malicki, Jaworzno
Łał. Człowiek nauki. Chapeau bas.
07-09-2012 09:40 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>300. aspirant pożarnictwa Dariusz Henryk Malicki, Jaworzno
>Łał. Człowiek nauki. Chapeau bas.

Normalnie brali z łapanki, byle tylko do założonej liczby 300 dobić - ale żeby aż tak nie mieli już kogo?

nie tylko sam nie będę należeć do żadnego towarzystwa bez zezwolenia rządu ustanowionego, lecz i donosić będę, gdzie należy, według przysięgi wiernopoddanego, gdy się dowiem, iż gdziekolwiek takowe zabronione towarzystwo otwarte zostało. (Adam Mickiewicz)
07-09-2012 23:43 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Policzyli chyba tylko prof. dr habów, bo medyków tam jest jednak trochę więcej,

No tak, racja. Te łże media.

Trzeba z patriotycznych brać przykład:

Cytat:
Publicysta "Rzeczpospolitej" Rafał Ziemkiewicz przeprosił Kamila Durczoka za swoje felietony, w których napisał, że szef "Faktów" był "urżnięty". Przeprosiny pojawiły się na stronie rp.pl. Ziemkiewicz pokazał, że konserwatyści potrafią przyznać się do błędu. Brawo!




Cytat:
Ziemkiewicz zachował się jak mało kto.



07-09-2012 07:44
 Ocena 13 na 13
Meretseger (61860 punktów)
Cytat:
patomorfolog Maria Sobaniec-Łotowska

Pani od cudu w Sokółce.
Cytat:
patofizjolog Zbigniew Chłap

Głęboko wierzący katolik, Kawaler Maltański, ur. 1928 r.
Cytat:
genetyk kliniczny Alina Midro

Też UM w Białymstoku.
Cytat:
dermatolog Eugeniusz Baran

Bardzo religijny dermatolog, związany z Towarzystwem Pomocy im. św. Brata Alberta. Prawdopodobnie bardzo dobry w swojej specjalności.
Cytat:
diabetolog Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz

Nic o niej nie wiem.
Cytat:
pediatra i endokrynolog Ludwika Sadowska.

Od 1989 r. współorganizator, (w 1998 r. prezes) Hospicjum Świętej Weroniki - Stowarzyszenia Katolickiego przy parafii rzymskokatolickiej Św. Rodziny we Wrocławiu.
Współzałożyciel (w 1996 r. prezes) Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich - Oddział Dolnośląski (od 1998 r. II i III Kadencja). źródło
Cytat:
historyk, b. senator PiS Ryszard Bender

Pozostawię to bez komentarza...
I powtórzę po raz n-ty: tytuł profesorski nie chroni przed głupotą.
I spytam: czy ktoś tych katolickich uczonych zmusza do poddawania się temu wg nich niemoralnemu zapłodnieniu in vitro?
07-09-2012 10:04 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
> Cytat:
patomorfolog Maria Sobaniec-Łotowska

>Pani od cudu w Sokółce.
> Cytat:
patofizjolog Zbigniew Chłap

>Głęboko wierzący katolik, Kawaler Maltański, ur. 1928 r.
...
> Cytat:
historyk, b. senator PiS Ryszard Bender

>Pozostawię to bez komentarza...

A ja nie, bo Dotkliwie odczuwam Brak na tej liście dr Biniendy, prof. Nowaczyka oraz inż. Szuladzińskiego .

nie tylko sam nie będę należeć do żadnego towarzystwa bez zezwolenia rządu ustanowionego, lecz i donosić będę, gdzie należy, według przysięgi wiernopoddanego, gdy się dowiem, iż gdziekolwiek takowe zabronione towarzystwo otwarte zostało. (Adam Mickiewicz)
catseye (1381 punktów)
>I powtórzę po raz n-ty: tytuł profesorski nie chroni przed głupotą.
Cytat:
Procent idiotów wśród profesorów jest taki sam, jak średnio w społeczeństwie

Bogdan Miś studioopinii.pl/o-redakcji/bogdan-mis
Brzostowski (7067 punktów)
>No i zaczęło się...
>Lobby naprotechnologiczne lobbuje za pseudonaukową metodą i na dokładkę chce zakazać in-vitro...
Nie jest to takie do końca pseudonaukowe, to co oferuje "napro" to postępowanie wstępne przy niepłodności, czyli badania diagnostyczne i obserwacja. A to co jest w tym pseudonaukowe, to cała reszta, czyli wiara że się uda. Tak czy inaczej, to co nazywamy "napro" może być dla pewnej grupy par skuteczne, albo zwiększać ich szanse na płodność, nic więcej.
>Za chwilę będą chcieli zakazać głoszenia prawd przewrotu kopernikańskiego, które podobno też się
>bogu nie podobają.
Nie wiadomo czy in vitro bogu się nie podoba. A Jezus jak został poczęty?
>Choć po chwili zastanowienia dochodzę do wniosku, że nie chodzi tu o idee, a o biznes, o
>wyciągnięcie łapy po kasę z NFZ i wyrugowanie z "rynku" konkurencyjnego in-vitro!
>www.tvn24.(*)-300-ludzi-nauki,275325,s.html
>
Raczej o biznes nie chodzi, kto miałby go robić? Patomorfolog od cudu w Sokółce? To ideowcy.
07-09-2012 12:01 
 Ocena 3 na 3
Kowalski (2244 punktów)
>> to co oferuje "napro" to postępowanie wstępne przy niepłodności, czyli badania diagnostyczne i obserwacja. [...]

Ale przecież od tego zaczyna każdy ginekolog, do którego zgłasza się para mająca problem z płodnością. Pragnę jeszcze zauważyć, że czarni i środowiska czarnolubne są przeciwne także inseminacji. Banalnie prostemu zabiegowi, który często załatwia problem.
07-09-2012 13:02 
 Ocena 1 na 1
Andro (1185 punktów)
>Raczej o biznes nie chodzi, kto miałby go robić? Patomorfolog od cudu w Sokółce? To ideowcy.
Tak jak o biznes nie idzie w przypadku katechez. Wydziały teologii zarabiają na studentach - nie księżach, katecheci mają płacone wynagrodzenia...
Już obecnie kliniki naprotechnologii powstają jak grzyby po deszczu i wmawia się ludziom, że naprotechnologia jest alternatywą dla in-vitro, podczas, gdy tak naprawdę można co najwyżej powiedzieć, że jest do in-vitro wstępem. Komu nic nie da napro powinien poddać się in-vitro.
07-09-2012 14:25 
 Ocena 3 na 3
Ania. (14138 punktów)
>>No i zaczęło się...
>>Lobby naprotechnologiczne lobbuje za pseudonaukową metodą i na dokładkę chce zakazać in-vitro...
>Nie jest to takie do końca pseudonaukowe, to co oferuje "napro" to postępowanie wstępne przy niepłodności, czyli badania diagnostyczne i obserwacja. A to co jest w tym pseudonaukowe, to cała reszta, czyli wiara że się uda. Tak czy inaczej, to co nazywamy "napro" może być dla pewnej grupy par skuteczne, albo zwiększać ich szanse na płodność, nic więcej.
To nie do końca tak.
Napro nie oferuje czegoś obok czegoś.
W tym nie różniliby się od "normalnej" procedury diagnostycznej.
Lekarze nie widzą problemu w stosowaniu obserwacji jako uzupełnienia diagnostyki. Biorą pod uwagę uwagi kobiety odnośnie np. czasu owulacji.
Może zdarzają się lekarze tzw. starej daty, twierdzący, że okres ma trwać 28 dni i basta, ale to już raczej mniejszość.
Co więcej - obawiam się, czy faktycznie wykazano skuteczność różną od efektu placebo.
Nie mam danych - nie chwalą się rzetelnymi badaniami.

Dlatego proszę, aby nie mylić naprotechnologii (przy okazji słowo technologia nie powinno oznaczać jakiejś technologii? a nie planowania poczęcia?) z faktycznymi metodami wspomagania zapłodnienia, jak IUI czy in vitro.

Naprotechnologia nie pomoże parze, która ma problem "medyczny", jak niedrożne jajowody, niepękające osłonki na jajeczku (to się nazywa perłowe czy jakoś tak), aspermię lub wady macicy.
maruda (5550 punktów)
Cytat:
Życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia - to fakt biologiczny, naukowo stwierdzony.


Czy jest na sali jakiś biolog i może w prostych słowach wyjaśnić mi laikowi co to jest to poczęcie. Wydawało mi się że to konkretne słówko przynależy do teologii, nie do nauki jako takiej.
07-09-2012 14:27 
 Ocena 4 na 4
Ania. (14138 punktów)
> Cytat:
Życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia - to fakt biologiczny, naukowo stwierdzony.

>Czy jest na sali jakiś biolog i może w prostych słowach wyjaśnić mi laikowi co to jest to poczęcie. Wydawało mi się że to konkretne słówko przynależy do teologii, nie do nauki jako takiej.
Nie mam pojęcia.
Nie wiem, czy chodzi o moment zaplemnienia, reakcji akrosomowej, stadium przedjądrza, zygotę czy też implantację.

Biologicznie i medycznie - o ciąży mówi się od momentu implantacji, a więc od przytwierdzenia zarodka to ściany macicy, a więc ok. 7 dnia po owulacji o ile zapłodnienie miało miejsce i akurat ten zarodek zdoła się przytwierdzić. Ponad połowa nie dotrze do tego momentu.
sapiens (395 punktów)
>> Cytat:
Życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia - to fakt biologiczny, naukowo stwierdzony.

>>Czy jest na sali jakiś biolog i może w prostych słowach wyjaśnić mi laikowi co to jest to poczęcie. Wydawało mi się że to konkretne słówko przynależy do teologii, nie do nauki jako takiej.
>Nie mam pojęcia.
>Nie wiem, czy chodzi o moment zaplemnienia, reakcji akrosomowej, stadium przedjądrza, zygotę czy też implantację.
>Biologicznie i medycznie - o ciąży mówi się od momentu implantacji, a więc od przytwierdzenia zarodka to ściany macicy, a więc ok. 7 dnia po owulacji o ile zapłodnienie miało miejsce i akurat ten zarodek zdoła się przytwierdzić. Ponad połowa nie dotrze do tego momentu.

Są różne interpretacje początku ciąży, co mnie akurat bardzo dziwi, że tak istotna sprawa może być różnie interpretowana. Mnie na studiach uczono, że początek ciąży następuje od momentu powstania zygoty.
07-09-2012 21:26 
 Ocena 2 na 2
Ania. (14138 punktów)
>Są różne interpretacje początku ciąży, co mnie akurat bardzo dziwi, że tak istotna sprawa może być różnie interpretowana. Mnie na studiach uczono, że początek ciąży następuje od momentu powstania zygoty.
Mnie jak piszę wyżej.
Może inaczej - w zasadzie dopiero echo serca w pęcherzyku powoduje uznanie stanu ciąży "medycznie", wcześniej lekarze są ostrożni w opiniach, po prostu z faktu zapłodnienia nie wynika, że zarodek dożyje do etapu widocznego w USG.

W zasadzie nawet wczesne rozpoznanie ciąży, czego lekarze nie polecają, czyli badanie beta-HCG z krwi, oznacza, że implantacja się zaczęła. Nie polecają właśnie z powodu licznych rozczarowań.

Może to nie jest najbardziej wiarygodne źródło, ale wiele stron to tendencyjne "religianckie" opisy, więc tu podam ten:
www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79417,2491662.html
"Dla embriologa początkiem ciąży nie jest zapłodnienie, ale zagnieżdżenie zarodka w macicy. U wielu kobiet dochodzi do zapłodnienia, powstaje zygota (jednokomórkowy zaczątek nowego organizmu), komórki nadal się dzielą, ale zamiast zahaczyć się o ścianę macicy, osuwają się po niej i zostają usunięte z organizmu."

I ten:
abcantykon(*)cja-po-a-srodki-wczesnoporonne
"Tabletka po działa już po zapłodnieniu komórki, ale jeszcze przed jej implantacją, która jest uważana za początek ciąży."

I wreszcie ten - najpowazniejszy:
curia.euro(*)1c9861f73.e34KaxiLc3qMb40Rch0S
>axuKbhb0?doclang=PL&text=&pageIndex=0&part=1&mode=&docid=70434&cid=439472
"Przemawiającym argumentem w tej dziedzinie jest liczba niektórych organizacji i podmiotów międzynarodowych, o niezaprzeczalnej kompetencji, które opowiadają się za momentem zagnieżdżenia. W ten sposób na przykład komitet ds. badań nad aspektami etycznymi rozrodu ludzkiego Międzynarodowej Federacji Ginekologów i Położników (FIGO), w deklaracji z Kairu z marca 1998 r. określił ciążę jako część procesu rozrodu ludzkiego, "który rozpoczyna się u kobiety wraz z implantacją »produktu zapłodnienia« i który kończy się narodzinami dziecka lub aborcją"(15)."

Gdyby przyjąć moment zapłodnienia, to stosując in vitro byłybyśmy w ciąży, a zarodek byłby nadal in vitro, a potem te dwa dni po transferze, byłybyśmy za każdym razem w ciąży, niezależnie od tego, czy implantacja się udała. To był by absurd.
08-09-2012 18:43 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>Czy jest na sali jakiś biolog i może w prostych słowach wyjaśnić mi laikowi co to jest to poczęcie. Wydawało mi się że to konkretne słówko przynależy do teologii, nie do nauki jako takiej.
Owszem, to określenie z dziedziny teologii. Ale czyż nie jest ona nauką?
Poczęcie oznacza moment, gdy następuje tchnienie ducha (być może nawet Ducha Świętego), aby powstało nowe życie (poczęcie życia). A duch, jak to duch - jest niewidzialny, stąd w różnych okresach różnie definiowano ten moment. Przez wiele stuleci od któregoś tygodnia ciąży, przy czym dla dziewczynek później, oczywiście. Do czasu, gdy okazało się, że na początku są tylko dziewczynki.
Obecnie, wnioskując z zakazu antykoncepcji, należy wnosić, że duch jest tchnięty już w plemnik. Oczywiście tylko w plemnik legalny - małżeński. Stąd może zdziwienie niektórych duchownych, że ich kochanki też poczęły.
Nie może to być też plemnik dostarczony w wyniku gwałtu - dlatego włąśnie kobiety nie zachodzą wtedy w ciążę, a nie jak twierdził ten niedouczony Jankes, w wyniku samoistnej obrony organizmu kobiety. Kobieta jest zawsze bierna, dlatego tchnienie ducha ma dostarczane z zewnątrz.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365