>Cześć. >Szukam odpowiedzi czysto bezwyznaniowej, ale monoteistycznej.
Monoteizm zaczął się mniej więcej od czasów Avrahama( Aw-Ra-haEm = ojciec narodów). Jakkolwiek istnieje tylko Jeden Bóg, to wedle ówczesnej wiedzy wiele aspektów ludzkiej rzeczywistości jest zależne od Matki Natury. Modlitwa o rozum ma głęboki sens, zaś modlenie się do zjawisk i sił natury jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. Tak więc Jedyny Bóg w ujęciu awrahamowym nie przystaje do współczesnej nauki, - konfrontując współczesną świecką naukę i monoteizmem wyłania się obraz monoteizmu dualnego Bóg - 'rozum dosknały'i podobny do niego gatunek ludzki, oraz 'matka natura' łącznie z Teorią Ewolucji Gatunków Darwina.
>Chciałbym rozwinąć zrozumienie Boga oparte na zaufaniu i wierze w Jego boskie postanowienia. >Chciałbym przestać się tak bardzo martwić i częściej polegać na wierze, ale wiem, że to nie >jest łatwe zadanie.
Większość ludzi rozumie monoteizm ortodoksyjnie, ale jak wynika z obserwacji rzeczywistości, nigdy nie zdarzyło się aby Jedyny Bóg ingerował w Matkę Naturę - osoba która rodzi się z kalectwem i wadami wrodzonymi pozostaje taka do końca swojego życia, - organizm każdego człowieka starzeje się i prowadzi to do śmierci, Jedyny Bóg nigdy tego nie zmienił i nigdy nie uczynił dla żadnego gatunku wyjątku. Jedyny Bóg uczynił człowieka podobnym do siebie obdarzając gatunek ludzki rozumnością. Dzięki rozumności ludzkość rozwinęła do tego stopnia nauki medyczne, że możliwa jest w ograniczonym zakresie korekcja błędów Matki Natury - osobom które urodziły się jako kaleki, lub z wadami medycyna jest w stanie pomóc, - pomaga też na transplantacji organów i części ciała.
>Nie interesują mnie żadne wyznania, chcę po prostu mieć czystą relację z Jedynym Stwórcą -
Jedyny Bóg jest rozumem doskonałym, a wniosek z tego jest taki że im bardziej rozumny staje się człowiek tym bliżej Boga się znajduje.
>Wszechwiedzącym, Wszechwidzącym i Słyszącym, Wszechkochającym, Dobroczynnym i Miłosiernym.
Przeczytaj uważnie to co napisałem wyżej ; wszechwiedzącym - TAK, ale wszechwidzącym i wszystko słyszącym - prawdopodobnie, dobroczynnym i miłosiernym - te pojęcia są wysoce subiektywne i dlatego nierealne, ponieważ nie jest możliwe aby wszystkich naraz zadowolić.
>Nie chcę wdawać się w debaty ani nic takiego, po prostu pytam o osoby, które mają pomysły i >zasoby na ten błogosławiony temat. >Jeśli masz trwałą relację ze Stwórcą, która daje ci spokój i wiarę, która cię stabilizuje, >byłbym bardzo zainteresowany. >A dla tych, którzy znają się na typach osobowości, naprawdę staram się spojrzeć na rzeczy z >perspektywy INFJ, jeśli rozumiecie, co to znaczy. >Dziękuję za wszelką pomoc, jaką możesz zaoferować.
Same chęci nie wystarczą, aby stawać się coraz bardziej rozumnym należy nie ustawać w edukacji. Rabbi Tarfon lub Tarphon (hebr. רבי טרפון, od greckiego Τρύφων Tryphon, dosłownie "ten, który żyje w luksusie" Trifon) (luksusem w tym przypadku jest WIEDZA) - zwykł mawiać :
'Dzień jest krótki, a pracy dużo; robotnicy są leniwi, nagroda jest wysoka, a Pan domu(Rozumu) naciska." "Nie jesteś zobowiązany do ukończenia pracy, ale też nie możesz jej zaprzestać; jeśli nauczyłeś się dużo Tory(Wiedzy), wielka będzie twoja nagroda, bo Ten, kto cię zatrudnia, z pewnością odpłaci ci za twój trud; Jednak nagroda dla rozumnych na przyszłość odłożoną jest." "Nikt nie umiera, chyba że z powodu lenistwa."
Rozwój 'duchowy' - pod tym terminem kryje się wszelka głupota i bałwochwalstwo - są najrozmaitsi wielbiciele, - kryształów, złota, narządów(takich jak serce jezusowe), zjawisk atmosferycznych, posągów i obrazków i wiele innych wmysłów.
Wszystkie uczucia, emocje, psychika, tożsamość, ego mają swoje siedlisko tylko w ludzkim żywym mózgu.
|