Racjonalista - Strona głównaDo treści
RISI

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
20-04-2022 09:56romaro (25211 punktów)RISI
Ocena 3 na 3
Rosyjski Instytut Studiów Strategicznych (RISI) to oficjalnie think tank przygotowujący analizy na potrzeby Kremla, nieoficjalnie zaś służba specjalna. W Polsce jest mało znany, choć już w 2015 r. kontrwywiad ostrzegał przed RISI. Ludzie RISI promowali w Polsce potępianie wszelkich zachodnich "nowinek" - od edukacji seksualnej wśród młodzieży po związki homoseksualne, dostęp do aborcji i rozwody. Promowali również tzw. konserwatywne wartości, czyli rodzinę jako wyłączny związek kobiety i mężczyzny, najlepiej wielodzietną.
RISI stał się eksperckim zapleczem Władimira Putina. Na jego czele stoi Michaił Fradkow, były funkcjonariusz KGB.To właśnie za jego kierownictwa w instytucie powstał plan Russiagate, czyli rosyjskiej ingerencji w amerykańskie wybory prezydenckie, by pomóc wygrać w 2016 r. Donaldowi Trumpowi. W RISI powstały dwa plany działania związane z wyborami w USA. Jeden przewidywał wsparcie dla kandydatury Trumpa poprzez podjęcie działań propagandowych w social mediach i przez aktywnych w Ameryce, a związanych z Kremlem nadawców takich jak telewizja RT. Drugi plan, późniejszy, postulował położenie większego nacisku na zniszczenie wizerunku kandydatki Demokratów Hillary Clinton, która niedługo przed wyborami prowadziła w sondażach. Trump wygrał.
W Polsce ludzie Instytutu najbardziej aktywni byli w sprawach światopoglądowych, m.in. za sprawą doradcą szefa RISI Igora Biełoborodowa, którego wspierała Cerkiew prawosławna. Polski etap peregrynacji pokrywał się z podpisaniem przez polski Kościół katolicki i rosyjską Cerkiew przesłania do narodów Polski i Rosji. Uznawany wówczas za przełomowy w procesie pojednania obu krajów dokument, w którym wiele miejsca poświęcono potępieniu aborcji i związków jednopłciowych, dziś uchodzi za element rosyjskiej strategii uderzenia w Europę poprzez podważenie jej liberalnych wartości. Z polskiej strony pod przesłaniem podpisał się abp Józef Michalik, który niedługo potem stał się jednym z głównych głosicieli teorii o rzekomo zagrażającej Polsce "ideologii gender". O akcji szeroko i w pochwalnym tonie pisała podległa Episkopatowi Polski Katolicka Agencja Informacyjna, która nazwała Biełoborodowa "znanym obrońcą życia". Kilka miesięcy później Biełoborodow znów pojawił się w Warszawie, zatrzymując się w należącym do archidiecezji warszawskiej Domu Katolika.
Idee zbieżne z promowanymi przez RISI forsują w Polsce ultrakonserwatywne grupy takie jak antyaborcyjne ruchy Kai Godek czy Mariusza Dzierżawskiego albo skrajnie prawicowe organizacje w rodzaju prokremlowskich Obozu Wielkiej Polski czy Falangi.
O to zresztą chodziło rosyjskim strategom. Jak pisał w magazynie "Wojny Informacyjne" Władimir Kariakin, jeden z analityków RISI, "ważnym narzędziem, które umożliwia prowadzenie działań wywrotowych są współczesne marginalne grupy społeczne, które łatwo ulegają manipulacji".

wyborcza.p(*)zatruwa-polske-tak-dziala.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DyktaFon (9281 punktów)
B ciekawy artykuł. Nie wiedziałem o tym wszystkim. Jeśli to prawda, to świat naprawdę stanął na głowie Jeszcze niedawno Rosja, w postaci ZSRR, była siewcą komunizmu i lewactwa, a tu nagle została swoim lustrzanym odbiciem. I tak źle, i tak niedobrze.

A teraz proszę o podobny artykuł o stronie przeciwnej: która kiedyś była imperialistyczna, a dziś została nagle... lewicowa? Czy jak, bo się pogubiłem... W każdym razie jest już tą dobrą stroną...
DyktaFon (9281 punktów)
>B ciekawy artykuł. Nie wiedziałem o tym wszystkim. Jeśli to prawda, to świat naprawdę stanął na głowie Jeszcze niedawno Rosja, w postaci ZSRR, była siewcą komunizmu i lewactwa, a tu nagle została swoim lustrzanym odbiciem. I tak źle, i tak niedobrze.
>A teraz proszę o podobny artykuł o stronie przeciwnej: która kiedyś była imperialistyczna, a dziś została nagle... lewicowa? Czy jak, bo się pogubiłem... W każdym razie jest już tą dobrą stroną...
>
Jakoś szanowny romaro nie podjął tematu... Szkoda.
22-04-2022 23:43 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)

>Jakoś szanowny romaro nie podjął tematu... Szkoda.
Przepraszam jeżeli zawiodłem, ale tę prośbę:
>A teraz proszę o podobny artykuł o stronie przeciwnej: która kiedyś była imperialistyczna, a dziś została nagle... lewicowa?
Potraktowałem jak drobną zaczepkę. Co prawda zabawną, ale jednak zaczepkę.
Choć nie powiem bym się nad tym nie zastanawiał... Chyba nic mi do głowy nie przychodziło
Czasami wrzucam coś tylko po to by się podzielić ciekawym artykułem nie oczekując przy tym odzewu.

Pozdrawiam
23-04-2022 12:04 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>>Jakoś szanowny romaro nie podjął tematu... Szkoda.
>Przepraszam jeżeli zawiodłem, ale tę prośbę:
>>A teraz proszę o podobny artykuł o stronie przeciwnej: która kiedyś była imperialistyczna, a dziś została nagle... lewicowa?
>Potraktowałem jak drobną zaczepkę. Co prawda zabawną, ale jednak zaczepkę.
>Choć nie powiem bym się nad tym nie zastanawiał... Chyba nic mi do głowy nie przychodziło
>Czasami wrzucam coś tylko po to by się podzielić ciekawym artykułem nie oczekując przy tym odzewu.
>Pozdrawiam

Zaczepkę? Nie, nie zaczepiam na ogół ludzi Natomiast b. dziwi mnie, bo jeszcze pamiętam, określenie imperializm amerykański. Dziś tego nikt nie pamięta... a przynajmniej nie wypada. ZSRR kiedyś był "bratnim krajem", a dziś Rosja jest.... nawet trudno określić, tyle słyszałem wrogich określeń.
Natomiast moim zdaniem powinniśmy myśleć bardziej realnie i traktować innych bardziej racjonalnie, a nie emocjonalnie. Kraje nie mają emocji. Mają interesy. I to często zmienne - tak jak zmieniają się przywódcy.

I jestem w 100% przekonany, że podobne instytucje są i w USA, i w Rosji. Dlatego byłoby ciekawe w sposób racjonalny (nie emocjonalny!) zrobić porównanie. Stąd moja "zaczepka". Tylko, że niektórzy ludzie są nastawieni zdecydowanie jednostronnie.
23-04-2022 12:22 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)

>Zaczepkę? Nie, nie zaczepiam na ogół ludzi Natomiast b. dziwi mnie, bo jeszcze pamiętam, określenie imperializm amerykański. Dziś tego nikt nie pamięta... a przynajmniej nie wypada. ZSRR kiedyś był "bratnim krajem", a dziś Rosja jest.... nawet trudno określić, tyle słyszałem wrogich określeń.
Wrogich określeń?

Masz problem z nazwaniem zbrodniarzy zbrodniarzami w odniesieniu do agresora?
Pamiętam - ZSRR kiedyś był "bratnim krajem" i tak jak do tamtych zbrodniarzy byłem w opozycji, tak i do obecnych jestem.
>I jestem w 100% przekonany, że podobne instytucje są i w USA, i w Rosji.
Owszem są, opłacane przez Kreml.
>Dlatego byłoby ciekawe w sposób racjonalny (nie emocjonalny!) zrobić porównanie.
No cóż, musisz poczekać na Arminiusa, który chyba po swoich o ostatnich kompromitacjach chwilowo odpuścił, ewentualnie kibicować Kobiecie, albo samemu poszukać.
Nie licz na mnie, nie będę tubą propagandową Korwinowców.
DyktaFon (9281 punktów)
>>Zaczepkę? Nie, nie zaczepiam na ogół ludzi Natomiast b. dziwi mnie, bo jeszcze pamiętam, określenie imperializm amerykański. Dziś tego nikt nie pamięta... a przynajmniej nie wypada. ZSRR kiedyś był "bratnim krajem", a dziś Rosja jest.... nawet trudno określić, tyle słyszałem wrogich określeń.
>Wrogich określeń?
>Masz problem z nazwaniem zbrodniarzy zbrodniarzami w odniesieniu do agresora?

Nie, zupełnie nie. Tylko podobnie można by określić takie państwo, jak Polska, USA i pewnie kilka innych też by się znalazło. Ale wiadomo, że nikt sam o sobie nie powie agresor...

>Pamiętam - ZSRR kiedyś był "bratnim krajem" i tak jak do tamtych zbrodniarzy byłem w opozycji, tak i do obecnych jestem.
>>I jestem w 100% przekonany, że podobne instytucje są i w USA, i w Rosji.
>Owszem są, opłacane przez Kreml.

To USA nie stać na własne agencje? Dofinansowuje ich Rosja? Tego też nie wiedziałem...

>>Dlatego byłoby ciekawe w sposób racjonalny (nie emocjonalny!) zrobić porównanie.
>No cóż, musisz poczekać na Arminiusa, który chyba po swoich o ostatnich kompromitacjach chwilowo odpuścił, ewentualnie kibicować Kobiecie, albo samemu poszukać.
>Nie licz na mnie, nie będę tubą propagandową Korwinowców.

Ależ ja nie mówię, żeby pisać o czymś propagandowo. Ale przecież suche fakty to nie propaganda? Czy jednak w pierwszym wpisie, w tym wątku, jest trochę propagandy? To nieładnie, bo liczyłem na obiektywizm...
23-04-2022 12:27 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
> Kraje nie mają emocji. Mają interesy.

Tak, kraje mają interesy, ale wodzowie miewają emocje i to czasem bardzo źle wpływające na całe narody. Historia zna tylko jedną przyczynę wojen: interesy suwerena. Jeśli suwerenem jest naród, lub władca musi się liczyć z poddanymi, jedyna przyczyną wojen jest ekonomia, a to, że potem ktoś pisze, że wojna była o jakąś Helenę, nie ma znaczenia.

Jeśli suwerenem jest absolutny władca, interes władcy nie musi się pokrywać z racjonalnym interesem państwa(narodu) którym rządzi, bywa, że górę biorą emocje, ambicyjki, chęć pokazania światu, że JA mam największego ... , że JA świat podbiję. Paradoksalnie, historia potem takim Aleksandrom przydaje przydomek "Wielki", oczywiście pod warunkiem, że wojny wygrywają.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-04-2022 18:15 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>> Kraje nie mają emocji. Mają interesy.
>Tak, kraje mają interesy, ale wodzowie miewają emocje i to czasem bardzo źle wpływające na całe narody. Historia zna tylko jedną przyczynę wojen: interesy suwerena. Jeśli suwerenem jest naród, lub władca musi się liczyć z poddanymi, jedyna przyczyną wojen jest ekonomia, a to, że potem ktoś pisze, że wojna była o jakąś Helenę, nie ma znaczenia.
>Jeśli suwerenem jest absolutny władca, interes władcy nie musi się pokrywać z racjonalnym interesem państwa(narodu) którym rządzi, bywa, że górę biorą emocje, ambicyjki, chęć pokazania światu, że JA mam największego ... , że JA świat podbiję. Paradoksalnie, historia potem takim Aleksandrom przydaje przydomek "Wielki", oczywiście pod warunkiem, że wojny wygrywają.

Całkowita zgoda Dlatego też wybieranie władców spośród gawiedzi to najgorsze z możliwych. Nigdy nie wiadomo, na co się trafi. Raz dobrze, a raz źle. Totolotek. Tyle tylko, że jak ten wybrany okaże się cwaną sztuką (jak np. Putin), to trudno się go pozbyć.
Powinny być jakieś egzaminy przed wyborami. Żeby można kandydatów w miarę obiektywnie ocenić. A jak słucha się tylko, co dany kandydat opowiada... to opowiadać można wszystko. Tym bardziej, że nikt nigdy tego nie wyegzekwuje... Nawet na kierowcę są egzaminy. A jak ktoś ma kierować całym państwem, to może to robić pierwszy lepszy.
szarley (54913 punktów)
>>> Kraje nie mają emocji. Mają interesy.
>>Tak, kraje mają interesy, ale wodzowie miewają emocje i to czasem bardzo źle wpływające na całe narody. Historia zna tylko jedną przyczynę wojen: interesy suwerena. Jeśli suwerenem jest naród, lub władca musi się liczyć z poddanymi, jedyna przyczyną wojen jest ekonomia, a to, że potem ktoś pisze, że wojna była o jakąś Helenę, nie ma znaczenia.
>>Jeśli suwerenem jest absolutny władca, interes władcy nie musi się pokrywać z racjonalnym interesem państwa(narodu) którym rządzi, bywa, że górę biorą emocje, ambicyjki, chęć pokazania światu, że JA mam największego ... , że JA świat podbiję. Paradoksalnie, historia potem takim Aleksandrom przydaje przydomek "Wielki", oczywiście pod warunkiem, że wojny wygrywają.
>Całkowita zgoda Dlatego też wybieranie władców spośród gawiedzi to najgorsze z możliwych.

Wprost przeciwnie. To gwarancja, że władca nie będzie się kierował własnymi kompleksami, a jednak liczył się z interesem poddanych

>Powinny być jakieś egzaminy przed wyborami.
Dla wybierających?
Dla wybieranych?
A kto wybierze egzaminacyjną komisję?

Demokracja to delikatna roślinka, żeby dała owoc, trzeba ją pielęgnować,ale też hartować przez pokolenia

Putin to nie jest demokratyczny władca, mechanizmy demokracji w Rosji są mocno zaburzone. Demokracja to nie tylko prawo głosowania, to także rządy prawa, wolne media, niezawisłe sądy. W Polsce zmarnowano....

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-04-2022 19:24 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
.
>Wprost przeciwnie. To gwarancja, że władca nie będzie się kierował własnymi kompleksami, a jednak liczył się z interesem poddanych

Putin został w roku 2000 wybrany spośród 11 kandydatów.
Według twojej teorii wybór spośród gawiedzi był gwarancją, że wybrany Putin nie kieruje się własnymi kompleksami a jednak liczy sie z interesem poddanych.

Merkel również została wybrana spośród gawiedzi i przez 16 lat każdy jej jedny oddech podporządkowany był wszystkiemu tylko nie interesowi poddanych.
23-04-2022 19:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>.
>>Wprost przeciwnie. To gwarancja, że władca nie będzie się kierował własnymi kompleksami, a jednak liczył się z interesem poddanych
>Putin został w roku 2000 wybrany spośród 11 kandydatów.

A czy wybory były uczciwe?

>Według twojej teorii wybór spośród gawiedzi był gwarancją, że wybrany Putin nie kieruje się własnymi kompleksami a jednak liczy sie z interesem poddanych.
Moja teoria zawiera warunek: uczciwe wybory

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
zeniu73 (6483 punktów)
>>.
>>>Wprost przeciwnie. To gwarancja, że władca nie będzie się kierował własnymi kompleksami, a jednak liczył się z interesem poddanych
>>Putin został w roku 2000 wybrany spośród 11 kandydatów.
>A czy wybory były uczciwe?

Czyli sam przyznasz, że oprócz gawiedzi muszą być spełnione dodatkowe warunki 😂

No i uniwersalny argument "wybory były nieuczciwe" załatwia wszystko,bo to czy wybory były uczciwe osądza zawsze przegrany na spółkę z fanami strony przegranej 😂

>>Według twojej teorii wybór spośród gawiedzi był gwarancją, że wybrany Putin nie kieruje się własnymi kompleksami a jednak liczy sie z interesem poddanych.
>Moja teoria zawiera warunek: uczciwe wybory

Sugerujesz, że w Niemczech sfałszowano wybory?
szarley (54913 punktów)
>>>.
>>>>Wprost przeciwnie. To gwarancja, że władca nie będzie się kierował własnymi kompleksami, a jednak liczył się z interesem poddanych
>>>Putin został w roku 2000 wybrany spośród 11 kandydatów.
>>A czy wybory były uczciwe?
>Czyli sam przyznasz, że oprócz gawiedzi muszą być spełnione dodatkowe warunki 😂
Oczywiste
>>>Według twojej teorii wybór spośród gawiedzi był gwarancją, że wybrany Putin nie kieruje się własnymi kompleksami a jednak liczy sie z interesem poddanych.
>>Moja teoria zawiera warunek: uczciwe wybory
>Sugerujesz, że w Niemczech sfałszowano wybory?
Nie


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-04-2022 20:19 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>.
>>>Wprost przeciwnie. To gwarancja, że władca nie będzie się kierował własnymi kompleksami, a jednak liczył się z interesem poddanych
>>Putin został w roku 2000 wybrany spośród 11 kandydatów.
>A czy wybory były uczciwe?
>>Według twojej teorii wybór spośród gawiedzi był gwarancją, że wybrany Putin nie kieruje się własnymi kompleksami a jednak liczy sie z interesem poddanych.
>Moja teoria zawiera warunek: uczciwe wybory

150 wybory w historii... i nie dało się ich przeprowadzić uczciwie? Może po prostu się nie da tego zrobić, jak nikt tego nie potrafi? Może po tysiącu negatywnych doświadczeń ktoś zrozumie?
szarley (54913 punktów)
>150 wybory w historii... i nie dało się ich przeprowadzić uczciwie?

Skąd ta liczba?

>Może po prostu się nie da tego zrobić, jak nikt tego nie potrafi? Może po tysiącu negatywnych doświadczeń ktoś zrozumie?

Pracowałem i mieszkałem w Szwajcarii. Może po tysiącu pozytywnych doświadczeń....

Pokaż przykład pozytywnej dyktatury


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-04-2022 20:54 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)

>Pokaż przykład pozytywnej dyktatury

To, że dzisiejsze demokracje to karykatury dobrego systemu społecznego i wylęgowisko patologii (Obajtki, Kaczyńskie, Merkelowe, Zieloni) nie znaczy, że zamiennikiem ma być dyktatura.

Na początek wystarczyły by egzaminy na polityka. Dziś wystarczy głos gawiedzi, która o polityce nie ma pojęcia a głos sprzedaje za kiełbasę.

Jeśli wybory są takie super to może powybierajmy sobie np. chirurgów? Nie? Czemu? Nie chciałbyś być operowany przez chirurga wybranego 60% głosami, który przed wyborem na chirurga był wybranym księgowym?

Poza tym, i po pierwsze: my nie mamy demokracji. Mamy demokrację reprezentatywną. A ta ma z demokracją tyle wspólnego ile czekolada z papierkiem po czekoladzie.
szarley (54913 punktów)
>>Pokaż przykład pozytywnej dyktatury
>To, że dzisiejsze demokracje to karykatury dobrego systemu społecznego i wylęgowisko patologii (Obajtki, Kaczyńskie, Merkelowe, Zieloni) nie znaczy, że zamiennikiem ma być dyktatura.
Pokaż przykład pozytywnej dyktatury

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-04-2022 21:23 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>>>Pokaż przykład pozytywnej dyktatury
>>To, że dzisiejsze demokracje to karykatury dobrego systemu społecznego i wylęgowisko patologii (Obajtki, Kaczyńskie, Merkelowe, Zieloni) nie znaczy, że zamiennikiem ma być dyktatura.
>Pokaż przykład pozytywnej dyktatury

Ile masz lat? To, że coś nie jest dobre będzie dobre jak nie będę mógł pokazać, że coś co jest gorsze nie jest lepsze????

Ja nigdzie nie twierdzę, że demokracja ma być zamieniona na dyktaturę. Czemu nie pytasz mnie: pokaż przykład totalnej demokracji, gdzie KAŻDA decyzja jest głosowana przez lud? Czemu infantylnie wyrzucasz do dyskusji dyktaturę? Przecież to swoiste argumentum ad hitlerum. Redukcja dyskusji na poziomie dziecka dobro vs zło.

Czemu nie wprowadzić do demokracji odpowiedzialności osobistej polityków za przekręty? Za marnotrawienie pieniędzy podatnika?
Corocznej oceny i ewentualnego pozbawienia funkcji, jeśli się okaże, że polityk jest niekompetentny?

Punktów zaczepu do poprawienia demokracji reprezentatywnej jest sporo. Można dyskutować.
A ty infantylnie tupiesz nóżką i niczym hollywoodzki reżyser tendencyjnie redukujesz problem dobro vs zlo, USA vs ZSSR, Zachód vs Wschód, demokracja vs dyktatura.

Tak jakby dzisiejsza demokracja była szczytem szczytów a wszystko inne dyktaturą.

Żałosne.
szarley (54913 punktów)
>Ja nigdzie nie twierdzę, że demokracja ma być zamieniona na dyktaturę. Czemu nie pytasz mnie: pokaż przykład totalnej demokracji, gdzie KAŻDA decyzja jest głosowana przez lud?

Znam takie demokracje.

>Czemu nie wprowadzić do demokracji odpowiedzialności osobistej polityków za przekręty? Za marnotrawienie pieniędzy podatnika?

Jestem za!

>Corocznej oceny i ewentualnego pozbawienia funkcji, jeśli się okaże, że polityk jest niekompetentny?

Kto miałby oceniać?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-04-2022 20:16 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>>> Kraje nie mają emocji. Mają interesy.
>>>Tak, kraje mają interesy, ale wodzowie miewają emocje i to czasem bardzo źle wpływające na całe narody. Historia zna tylko jedną przyczynę wojen: interesy suwerena. Jeśli suwerenem jest naród, lub władca musi się liczyć z poddanymi, jedyna przyczyną wojen jest ekonomia, a to, że potem ktoś pisze, że wojna była o jakąś Helenę, nie ma znaczenia.
>>>Jeśli suwerenem jest absolutny władca, interes władcy nie musi się pokrywać z racjonalnym interesem państwa(narodu) którym rządzi, bywa, że górę biorą emocje, ambicyjki, chęć pokazania światu, że JA mam największego ... , że JA świat podbiję. Paradoksalnie, historia potem takim Aleksandrom przydaje przydomek "Wielki", oczywiście pod warunkiem, że wojny wygrywają.
>>Całkowita zgoda Dlatego też wybieranie władców spośród gawiedzi to najgorsze z możliwych.
>Wprost przeciwnie. To gwarancja, że władca nie będzie się kierował własnymi kompleksami, a jednak liczył się z interesem poddanych

A skąd taki wniosek? To są jedynie marzenia piszącego. Jeśli jestem gawiedzią... całe życie wiązałem koniec z końcem.... to jak się dorwę do koryta, które po czterech latach stracę, to co zrobię? Pytanie za 100 punktów

>>Powinny być jakieś egzaminy przed wyborami.
>Dla wybierających?
>Dla wybieranych?
>A kto wybierze egzaminacyjną komisję?

A zwykły kierowca to jakie ma egzaminy? I kto wybiera komisję? Oczywiście nie da się tego porównać 1:1, to był tylko przykład. Jednak dla tak prozaicznej czynności, jak prowadzenie trochę większego wózka dziecięcego trzeba surowego egzaminu, a dla takiego kolosa, jak całe państwo z tysiącami samochodów, ludzi i wszystkiego - nie trzeba? To ja się nadaję na prezydenta jak nic. Egzamin na kierowcę zdałem w pierwszym podejściu

>Demokracja to delikatna roślinka, żeby dała owoc, trzeba ją pielęgnować,ale też hartować przez pokolenia

Takie opowieści, to są dobre do szkół. Młodzież to uwielbia. A tu są ciut starsze osobniki i byle czego nie kupują

>Putin to nie jest demokratyczny władca, mechanizmy demokracji w Rosji są mocno zaburzone. Demokracja to nie tylko prawo głosowania, to także rządy prawa, wolne media, niezawisłe sądy. W Polsce zmarnowano....

A gdzie nie zmarnowano, jak tylko była okazja? Jeśli coś coraz częściej się psuje, to zwykle się wymienia. Ale nie w polityce, bo tu są ludzie, którzy na tym korzystają. Więc z zacięciem w kółko opowiadają, że tym razem będzie dobrze... Poprzednio było nieuczciwie, ale teraz to już na pewno będzie OK. A ludzie lubią bajeczki, więc sobie wybierają, głosują i się cieszą dzień czy dwa po wyborach. Potem stare wraca...
szarley (54913 punktów)
>>>Całkowita zgoda Dlatego też wybieranie władców spośród gawiedzi to najgorsze z możliwych.
>>Wprost przeciwnie. To gwarancja, że władca nie będzie się kierował własnymi kompleksami, a jednak liczył się z interesem poddanych
>A skąd taki wniosek?
Historia nauczycielką życia

>>>Powinny być jakieś egzaminy przed wyborami.
>>Dla wybierających?
>>Dla wybieranych?
>>A kto wybierze egzaminacyjną komisję?
>A zwykły kierowca to jakie ma egzaminy? I kto wybiera komisję?
Nie odpowiedziałeś

>>Demokracja to delikatna roślinka, żeby dała owoc, trzeba ją pielęgnować,ale też hartować przez pokolenia
>Takie opowieści, to są dobre do szkół. Młodzież to uwielbia. A tu są ciut starsze osobniki i byle czego nie kupują
Poznaj demokratyczne od pokoleń kraje

>>Putin to nie jest demokratyczny władca, mechanizmy demokracji w Rosji są mocno zaburzone. Demokracja to nie tylko prawo głosowania, to także rządy prawa, wolne media, niezawisłe sądy. W Polsce zmarnowano....
>A gdzie nie zmarnowano, jak tylko była okazja?
Norwegia, Finlandia, Kanada, Szwajcaria...

>Jeśli coś coraz częściej się psuje, to zwykle się wymienia. Ale nie w polityce, bo tu są ludzie, którzy na tym korzystają. Więc z zacięciem w kółko opowiadają, że tym razem będzie dobrze... Poprzednio było nieuczciwie, ale teraz to już na pewno będzie OK. A ludzie lubią bajeczki, więc sobie wybierają, głosują i się cieszą dzień czy dwa po wyborach. Potem stare wraca...

Co proponujesz w zamian?
Pol Pota?
Putina?
Salazara?
Somozę?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
>>>>Całkowita zgoda Dlatego też wybieranie władców spośród gawiedzi to najgorsze z możliwych.
>>>Wprost przeciwnie. To gwarancja, że władca nie będzie się kierował własnymi kompleksami, a jednak liczył się z interesem poddanych
>>A skąd taki wniosek?
>Historia nauczycielką życia

Hmmm... Historia bez wyciągania rzetelnych wniosków, to średnia nauczycielka.

>>>>Powinny być jakieś egzaminy przed wyborami.
>>>Dla wybierających?
>>>Dla wybieranych?
>>>A kto wybierze egzaminacyjną komisję?
>>A zwykły kierowca to jakie ma egzaminy? I kto wybiera komisję?
>Nie odpowiedziałeś

Fakt Jednak, jak napisałem, to tylko przykład, jak się lekceważy sprawy poważne vs mniej istotne dla państwa jako całości. Ale odpowiem: egzamin zdecydowanie dla wybieranych, wybierający powinni za to być dokształcani, ale nie z ideologii (jak jest teraz), a z historii i praktyki politycznej. Oczywiście to takie slogany, jednak jak w inny sposób wybić ludziom z głowy głosowanie na kogoś, bo jest ładnie ubrany i płynnie mówi? Podawanie przykładów kłamstw polityków, pokazywanie filmików zmontowanych z tego, co mówili przed wyborami, a jak działali po wyborach itp. To pierwsze z brzegu przykłady. Daleko nie szukając - mój rozmówca, któremu odpowiadam: do upadłego będzie twierdził, że należy wybierać, jak do tej pory, bo już następne wybory (po kilku, kilkunastu poprzednich średnio uczciwych) już będą uczciwe. Po których wyborach zmieni zdanie?

>>>Demokracja to delikatna roślinka, żeby dała owoc, trzeba ją pielęgnować,ale też hartować przez pokolenia
>>Takie opowieści, to są dobre do szkół. Młodzież to uwielbia. A tu są ciut starsze osobniki i byle czego nie kupują
>Poznaj demokratyczne od pokoleń kraje

Bardzo chętnie: jak oni to robią?

>>>Putin to nie jest demokratyczny władca, mechanizmy demokracji w Rosji są mocno zaburzone. Demokracja to nie tylko prawo głosowania, to także rządy prawa, wolne media, niezawisłe sądy. W Polsce zmarnowano....
>>A gdzie nie zmarnowano, jak tylko była okazja?
>Norwegia, Finlandia, Kanada, Szwajcaria...

Z Kanadą bym uważał Lepiej, póki co, nie podawać jej za przykład Szwajcaria pewnie OK, Norwegii i Finlandii za bardzo nie znam.

>>Jeśli coś coraz częściej się psuje, to zwykle się wymienia. Ale nie w polityce, bo tu są ludzie, którzy na tym korzystają. Więc z zacięciem w kółko opowiadają, że tym razem będzie dobrze... Poprzednio było nieuczciwie, ale teraz to już na pewno będzie OK. A ludzie lubią bajeczki, więc sobie wybierają, głosują i się cieszą dzień czy dwa po wyborach. Potem stare wraca...
>Co proponujesz w zamian?
>Pol Pota?
>Putina?
>Salazara?
>Somozę?

Nie mam zielonego pojęcia. Polityka mnie słabo interesuje. Ale są tu znawcy, którzy wiedzą o polityce więcej. Więc dlaczego ja miałbym coś proponować? Ja tylko krytykuję to, co jest do tej pory. To też już coś, nieprawdaż?
24-04-2022 07:11 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Fakt Jednak, jak napisałem, to tylko przykład, jak się lekceważy sprawy poważne vs mniej istotne dla państwa jako całości. Ale odpowiem: egzamin zdecydowanie dla wybieranych,

Taki egzamin jest najprostszą drogą do zmanipulowania każdych wyborów
Pytania:
1 Uzasadnij pozytywny wpływ 500+ na demografię w Polsce
2 Czyją zasługą jest, że znów jesteśmy 10 potęgą świata
3 Który dowód na zamach w Smoleńsku jest najbardziej przekonywujący?
4 Kto był najwybitniejszym Polakiem w historii i dlaczego uważasz że Jan Paweł II
5 Dlaczego sądy muszą podlegać władzy?

A teraz pytanie do Ciebie:
Jesteś pewien, że to żart?

>wybierający powinni za to być dokształcani, ale nie z ideologii (jak jest teraz), a z historii i praktyki politycznej.
Oczywiście

>>>>Demokracja to delikatna roślinka, żeby dała owoc, trzeba ją pielęgnować,ale też hartować przez pokolenia
>>>Takie opowieści, to są dobre do szkół. Młodzież to uwielbia. A tu są ciut starsze osobniki i byle czego nie kupują
>>Poznaj demokratyczne od pokoleń kraje
>Bardzo chętnie: jak oni to robią?

2 Głosują nawet nad drobnymi sprawami w referendach
1 Podatki. W Szwajcarii remont gminnej drogi finansuje gmina z podatków zebranych w gminie. To uczy odpowiedzialności. W Polsce podatki z Golkowic na rzecz gminy Godów idą przez Warszawę i rząd określa ile, jak i na co. Budżety obywatelskie to krok w dobrą stronę, ale trzeba to rozwijać. W Polsce rząd decyduje ilu radnych ma mieć jaka gmina, a do tego rząd określa wyborczą ordynację, która =w małych wsiach wprowadziła absurdalne JOWy

>>>>Putin to nie jest demokratyczny władca, mechanizmy demokracji w Rosji są mocno zaburzone. Demokracja to nie tylko prawo głosowania, to także rządy prawa, wolne media, niezawisłe sądy. W Polsce zmarnowano....
>>>A gdzie nie zmarnowano, jak tylko była okazja?
>>Norwegia, Finlandia, Kanada, Szwajcaria...
>Z Kanadą bym uważał Lepiej, póki co, nie podawać jej za przykład Szwajcaria pewnie OK, Norwegii i Finlandii za bardzo nie znam.

Kanada ma złą prasę, ale to kraj, w którym rząd ma mniej do powiedzenia niż polski wojewoda

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
25-04-2022 22:18 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>>Fakt Jednak, jak napisałem, to tylko przykład, jak się lekceważy sprawy poważne vs mniej istotne dla państwa jako całości. Ale odpowiem: egzamin zdecydowanie dla wybieranych,
>Taki egzamin jest najprostszą drogą do zmanipulowania każdych wyborów
>Pytania:
>1 Uzasadnij pozytywny wpływ 500+ na demografię w Polsce
>2 Czyją zasługą jest, że znów jesteśmy 10 potęgą świata
>3 Który dowód na zamach w Smoleńsku jest najbardziej przekonywujący?
>4 Kto był najwybitniejszym Polakiem w historii i dlaczego uważasz że Jan Paweł II
>5 Dlaczego sądy muszą podlegać władzy?
>A teraz pytanie do Ciebie:
>Jesteś pewien, że to żart?

Raczej jestem pewien, że żart... ale kiedyś nigdy bym nie uwierzył, że ktoś może legalną restaurację lub klub fitness zamknąć, mimo że spełnia ona warunki zgodne z prawem.
>

>>>Poznaj demokratyczne od pokoleń kraje
>>Bardzo chętnie: jak oni to robią?
>2 Głosują nawet nad drobnymi sprawami w referendach
>1 Podatki. W Szwajcarii remont gminnej drogi finansuje gmina z podatków zebranych w gminie. To uczy odpowiedzialności. W Polsce podatki z Golkowic na rzecz gminy Godów idą przez Warszawę i rząd określa ile, jak i na co. Budżety obywatelskie to krok w dobrą stronę, ale trzeba to rozwijać. W Polsce rząd decyduje ilu radnych ma mieć jaka gmina, a do tego rząd określa wyborczą ordynację, która =w małych wsiach wprowadziła absurdalne JOWy

Problem w tym, że ten światły przykład nie da się jakoś wprowadzić nigdzie indziej. Jest więc prawdopodobne, że to nie tylko zależy od samej idei demokracji, ale też od innych czynników. Wiem, że zwolenników demokracji jest... są miliardy Jeśli więc by się to dało gdzieś skopiować, już dawno by to zrobiono. Najwidoczniej nie jest to takie proste lub wręcz jest niemożliwe.

>>>>>Putin to nie jest demokratyczny władca, mechanizmy demokracji w Rosji są mocno zaburzone. Demokracja to nie tylko prawo głosowania, to także rządy prawa, wolne media, niezawisłe sądy. W Polsce zmarnowano....
>>>>A gdzie nie zmarnowano, jak tylko była okazja?
>>>Norwegia, Finlandia, Kanada, Szwajcaria...
>>Z Kanadą bym uważał Lepiej, póki co, nie podawać jej za przykład Szwajcaria pewnie OK, Norwegii i Finlandii za bardzo nie znam.
>Kanada ma złą prasę, ale to kraj, w którym rząd ma mniej do powiedzenia niż polski wojewoda

Czy wojewoda może zablokować mi konto w banku "bo tak uważa"? A także mojemu znajomemu, który uważa, jak ja?
szarley (54913 punktów)
>>Taki egzamin jest najprostszą drogą do zmanipulowania każdych wyborów
>>Pytania:
>>1 Uzasadnij pozytywny wpływ 500+ na demografię w Polsce
>>2 Czyją zasługą jest, że znów jesteśmy 10 potęgą świata
>>3 Który dowód na zamach w Smoleńsku jest najbardziej przekonywujący?
>>4 Kto był najwybitniejszym Polakiem w historii i dlaczego uważasz że Jan Paweł II
>>5 Dlaczego sądy muszą podlegać władzy?
>>A teraz pytanie do Ciebie:
>>Jesteś pewien, że to żart?
>Raczej jestem pewien, że żart... ale kiedyś nigdy bym nie uwierzył, że ktoś może legalną restaurację lub klub fitness zamknąć, mimo że spełnia ona warunki zgodne z prawem.
A jednak nie do końca
Jeśli poseł miałby najpierw zdać jakiś egzamin, to ktoś musi wybrać egzaminacyjną komisję i ułożyć pytania

>>2 Głosują nawet nad drobnymi sprawami w referendach
>>1 Podatki. W Szwajcarii remont gminnej drogi finansuje gmina z podatków zebranych w gminie. To uczy odpowiedzialności. W Polsce podatki z Golkowic na rzecz gminy Godów idą przez Warszawę i rząd określa ile, jak i na co. Budżety obywatelskie to krok w dobrą stronę, ale trzeba to rozwijać. W Polsce rząd decyduje ilu radnych ma mieć jaka gmina, a do tego rząd określa wyborczą ordynację, która =w małych wsiach wprowadziła absurdalne JOWy
>Problem w tym, że ten światły przykład nie da się jakoś wprowadzić nigdzie indziej. Jest więc prawdopodobne, że to nie tylko zależy od samej idei demokracji, ale też od innych czynników.

Od samej demokracji, ale pojmowanej jako odpowiedzialność. Tego trzeba uczyć nie wybieranych ale wybierających. Jak najwięcej decyzji, jak najwięcej pieniędzy w gminach i likwidacja niepotrzebnych państwowych instytucji

Ilu funkcjonariuszy liczy państwowa policja w USA a ilu w Polsce?
odpowiem: ok. 1500 i ok 100 000

>>>Z Kanadą bym uważał Lepiej, póki co, nie podawać jej za przykład Szwajcaria pewnie OK, Norwegii i Finlandii za bardzo nie znam.
>>Kanada ma złą prasę, ale to kraj, w którym rząd ma mniej do powiedzenia niż polski wojewoda
>Czy wojewoda może zablokować mi konto w banku "bo tak uważa"? A także mojemu znajomemu, który uważa, jak ja?

Nie, ale wydaje więcej Twoich pieniędzy niż premier Kanady pieniędzy Kanadyjczyka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
26-04-2022 11:56 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Taki egzamin jest najprostszą drogą do zmanipulowania każdych wyborów
>>>Pytania:
>>>1 Uzasadnij pozytywny wpływ 500+ na demografię w Polsce
>>>2 Czyją zasługą jest, że znów jesteśmy 10 potęgą świata
>>>3 Który dowód na zamach w Smoleńsku jest najbardziej przekonywujący?
>>>4 Kto był najwybitniejszym Polakiem w historii i dlaczego uważasz że Jan Paweł II
>>>5 Dlaczego sądy muszą podlegać władzy?
>>>A teraz pytanie do Ciebie:
>>>Jesteś pewien, że to żart?
>>Raczej jestem pewien, że żart... ale kiedyś nigdy bym nie uwierzył, że ktoś może legalną restaurację lub klub fitness zamknąć, mimo że spełnia ona warunki zgodne z prawem.
>A jednak nie do końca
>Jeśli poseł miałby najpierw zdać jakiś egzamin, to ktoś musi wybrać egzaminacyjną komisję i ułożyć pytania

Oczywiście... i to najlepiej ktoś, kto nie ma interesu w tym, aby te pytania były trywialne. I przy tym wie, o co chodzi. Kto nie ma interesu? Ktoś, kto już był posłem i nim nie będzie ponownie. Czyli były poseł, który nie zamierza zostać nim ponownie. To jest zresztą podobna sytuacja, jak ta z ustanawianiem prawa. Aktualni posłowie prawie zawsze mają interes w tym, aby jakoś tam ustawić sobie przepisy prawa. Ale posłowie byli, myśląc o konkurencji, która po nich nastanie, powinni mieć motywację, aby im nie ułatwiać kombinowania

>>>2 Głosują nawet nad drobnymi sprawami w referendach
>>>1 Podatki. W Szwajcarii remont gminnej drogi finansuje gmina z podatków zebranych w gminie. To uczy odpowiedzialności. W Polsce podatki z Golkowic na rzecz gminy Godów idą przez Warszawę i rząd określa ile, jak i na co. Budżety obywatelskie to krok w dobrą stronę, ale trzeba to rozwijać. W Polsce rząd decyduje ilu radnych ma mieć jaka gmina, a do tego rząd określa wyborczą ordynację, która =w małych wsiach wprowadziła absurdalne JOWy
>>Problem w tym, że ten światły przykład nie da się jakoś wprowadzić nigdzie indziej. Jest więc prawdopodobne, że to nie tylko zależy od samej idei demokracji, ale też od innych czynników.
>Od samej demokracji, ale pojmowanej jako odpowiedzialność. Tego trzeba uczyć nie wybieranych ale wybierających. Jak najwięcej decyzji, jak najwięcej pieniędzy w gminach i likwidacja niepotrzebnych państwowych instytucji

Ooo... wiedzę, że zaczynamy dochodzić do punktów wspólnych Ja bym dodał takie uwagi: odpowiedzialność to jest wtedy, gdy ponosi się konsekwencje swoich działań. A jak konsekwencje ponosi ktoś inny, a korzyści - ja, to trudno spodziewać się odpowiedzialności po mnie. Co do pieniędzy, to najlepiej, aby ich nie zabierać tym, co je mają. Niech oni nimi dysponują, a nie siłą zabierają podatki, a zmuszają innych ludzi do rozsądnego gospodarowania nie swoimi pieniędzmi. To się nie może udać (poza Szwajcarią, z tym zgoda )

>Ilu funkcjonariuszy liczy państwowa policja w USA a ilu w Polsce?
>odpowiem: ok. 1500 i ok 100 000

Najpewniej w USA nie mają tylu szwagrów, co u nas

>>>>Z Kanadą bym uważał Lepiej, póki co, nie podawać jej za przykład Szwajcaria pewnie OK, Norwegii i Finlandii za bardzo nie znam.
>>>Kanada ma złą prasę, ale to kraj, w którym rząd ma mniej do powiedzenia niż polski wojewoda
>>Czy wojewoda może zablokować mi konto w banku "bo tak uważa"? A także mojemu znajomemu, który uważa, jak ja?
>Nie, ale wydaje więcej Twoich pieniędzy niż premier Kanady pieniędzy Kanadyjczyka

Czyli zgoda, że u nas urzędnicy mają za dużo pieniędzy do swojej dyspozycji? Znaczy podatki są za wysokie, a nie za niskie, jak często się spieraliśmy...
26-04-2022 12:12 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Jeśli poseł miałby najpierw zdać jakiś egzamin, to ktoś musi wybrać egzaminacyjną komisję i ułożyć pytania
>Oczywiście... i to najlepiej ktoś, kto nie ma interesu w tym, aby te pytania były trywialne. I przy tym wie, o co chodzi. Kto nie ma interesu? Ktoś, kto już był posłem i nim nie będzie ponownie.
... ale będą koledzy z jego partii

>To jest zresztą podobna sytuacja, jak ta z ustanawianiem prawa. Aktualni posłowie prawie zawsze mają interes w tym, aby jakoś tam ustawić sobie przepisy prawa. Ale posłowie byli, myśląc o konkurencji, która po nich nastanie, powinni mieć motywację, aby im nie ułatwiać kombinowania
Dokładnie

>>Od samej demokracji, ale pojmowanej jako odpowiedzialność. Tego trzeba uczyć nie wybieranych ale wybierających. Jak najwięcej decyzji, jak najwięcej pieniędzy w gminach i likwidacja niepotrzebnych państwowych instytucji
>Ooo... wiedzę, że zaczynamy dochodzić do punktów wspólnych
Jak zwykle

>>Ilu funkcjonariuszy liczy państwowa policja w USA a ilu w Polsce?
>>odpowiem: ok. 1500 i ok 100 000
>Najpewniej w USA nie mają tylu szwagrów, co u nas
Po prostu policje są niepaństwowe.

>>Nie, ale wydaje więcej Twoich pieniędzy niż premier Kanady pieniędzy Kanadyjczyka
>Czyli zgoda, że u nas urzędnicy mają za dużo pieniędzy do swojej dyspozycji? Znaczy podatki są za wysokie, a nie za niskie, jak często się spieraliśmy...

Podatki są przede wszystkim marnotrawione. I patrząc na skalę tego marnotrawstwa, można się zgodzić, że są za wysokie, ale przede wszystkim mowa o tym, że podatki wpływają głównie do budżetu państwa, a to nie uczy odpowiedzialności, ani polityków, ani wyborców

Rzecz dotyczy nie tylko podatków. Ilość radnych w gminie jest określana przez Sejm. A czy nie mogłaby być określana przez gminny statut?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Jeśli poseł miałby najpierw zdać jakiś egzamin, to ktoś musi wybrać egzaminacyjną komisję i ułożyć pytania
>>Oczywiście... i to najlepiej ktoś, kto nie ma interesu w tym, aby te pytania były trywialne. I przy tym wie, o co chodzi. Kto nie ma interesu? Ktoś, kto już był posłem i nim nie będzie ponownie.
>... ale będą koledzy z jego partii

Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Albo będą koledzy z jego partii, albo koledzy z innych partii. Ale przecież importowanych kolegów nie będziemy wybierać? (choć pewnie niedługo będziemy...)

>>To jest zresztą podobna sytuacja, jak ta z ustanawianiem prawa. Aktualni posłowie prawie zawsze mają interes w tym, aby jakoś tam ustawić sobie przepisy prawa. Ale posłowie byli, myśląc o konkurencji, która po nich nastanie, powinni mieć motywację, aby im nie ułatwiać kombinowania
>Dokładnie
>>>Od samej demokracji, ale pojmowanej jako odpowiedzialność. Tego trzeba uczyć nie wybieranych ale wybierających. Jak najwięcej decyzji, jak najwięcej pieniędzy w gminach i likwidacja niepotrzebnych państwowych instytucji
>>Ooo... wiedzę, że zaczynamy dochodzić do punktów wspólnych
>Jak zwykle

Fakt, niczego ani nikogo to nie zmieni.

>>>Ilu funkcjonariuszy liczy państwowa policja w USA a ilu w Polsce?
>>>odpowiem: ok. 1500 i ok 100 000
>>Najpewniej w USA nie mają tylu szwagrów, co u nas
>Po prostu policje są niepaństwowe.

To niepaństwowi nie mają szwagrów? Nie wierzę!

>>>Nie, ale wydaje więcej Twoich pieniędzy niż premier Kanady pieniędzy Kanadyjczyka
>>Czyli zgoda, że u nas urzędnicy mają za dużo pieniędzy do swojej dyspozycji? Znaczy podatki są za wysokie, a nie za niskie, jak często się spieraliśmy...
>Podatki są przede wszystkim marnotrawione. I patrząc na skalę tego marnotrawstwa, można się zgodzić, że są za wysokie, ale przede wszystkim mowa o tym, że podatki wpływają głównie do budżetu państwa, a to nie uczy odpowiedzialności, ani polityków, ani wyborców

A jak strumień zabranych komuś pod przymusem pieniędzy może uczyć odpowiedzialności? Odpowiedzialności może uczyć tylko strumień zarobionych samemu pieniędzy. Bo jak się będzie nieodpowiedzialnym, to ten strumień wyschnie. A dla urzędnika (czy to gminnego czy państwowego), jak strumień zacznie wysychać, to się po prostu zmieni przepisy i VAT będzie (tymczasowo naturalnie) np. 30 lub 33 %. I strumień znów popłynie. Nie ma rzeczy niemożliwych!

>Rzecz dotyczy nie tylko podatków. Ilość radnych w gminie jest określana przez Sejm. A czy nie mogłaby być określana przez gminny statut?

Wszystko by mogło być... ale w jednej gminie jest więcej szwagrów, a innej mniej... i by się zaczęły niepotrzebne dyskusje
szarley (54913 punktów)
>>>Oczywiście... i to najlepiej ktoś, kto nie ma interesu w tym, aby te pytania były trywialne. I przy tym wie, o co chodzi. Kto nie ma interesu? Ktoś, kto już był posłem i nim nie będzie ponownie.
>>... ale będą koledzy z jego partii
>Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Albo będą koledzy z jego partii, albo koledzy z innych partii.

Dokładnie, dlatego tak ważne są MECHANIZMY. Sędziów też mianują politycy, a jednak problem z posłuszeństwem w Europie jest rzadkością

>>>>Ilu funkcjonariuszy liczy państwowa policja w USA a ilu w Polsce?
>>>>odpowiem: ok. 1500 i ok 100 000
>>>Najpewniej w USA nie mają tylu szwagrów, co u nas
>>Po prostu policje są niepaństwowe.
>To niepaństwowi nie mają szwagrów? Nie wierzę!
Uważasz, że policji powinno nie być, czy źle Cię rozumiem....

>>Podatki są przede wszystkim marnotrawione. I patrząc na skalę tego marnotrawstwa, można się zgodzić, że są za wysokie, ale przede wszystkim mowa o tym, że podatki wpływają głównie do budżetu państwa, a to nie uczy odpowiedzialności, ani polityków, ani wyborców
>A jak strumień zabranych komuś pod przymusem pieniędzy może uczyć odpowiedzialności?
1 Nie manipuluj. Praktycznie nie istnieją dobrowolne podatki
2 Odpowiedzialności powinni uczyć wyborcy
Jeśli obywatel wie, że w budżecie jego pieniądze stanową 1/28 000 000 a jego głos to 1/28 000 000 to nie nauczy się niczego

Jeśli wybiera we wsi radnego, a jego głos to 1/100 (wraz z rodziną 2/100 a radnych i wójta zna osobiście ...

>Odpowiedzialności może uczyć tylko strumień zarobionych samemu pieniędzy.
Pachnie trochę utraliberlanym dogmatyzmem
Wybierać tylko ludzi bogatych?

>Bo jak się będzie nieodpowiedzialnym, to ten strumień wyschnie.
Owszem, ale czym innym, jest odpowiedzialność za własny majątek a czym innym za dobro wspólne

>A dla urzędnika (czy to gminnego czy państwowego), jak strumień zacznie wysychać, to się po prostu zmieni przepisy i VAT będzie (tymczasowo naturalnie) np. 30 lub 33 %. I strumień znów popłynie. Nie ma rzeczy niemożliwych!

I ten państwowy urzędnik mając na usługach Kurskiego i tak wygra wybory. W gminie może być o wiele trudniej. Trzeba się pokazać na wiejskim zebraniu w remizie. Każdy obywatel ma głos, a propaganda nie działa bo na własne oczy widać czy szkoła jest docieplona czy nie i jakie są dziury w drodze

>>Rzecz dotyczy nie tylko podatków. Ilość radnych w gminie jest określana przez Sejm. A czy nie mogłaby być określana przez gminny statut?
>Wszystko by mogło być... ale w jednej gminie jest więcej szwagrów, a innej mniej... i by się zaczęły niepotrzebne dyskusje
Błędne założenie, że rady są mianowane przez szwagrów.

Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w mojej wsi była dyskusja na temat funduszu sołeckiego
Niewiele do podziału , niestety, ale dyskusja trwała kilka godzin zanim doszliśmy do konsensu.

A gdyby tak do podziału był cały dochodowy podatek mieszkańców wsi?
Myślisz, że wybrano by do administrowania nieodpowiedzialnych ludzi?

A gdyby mieszkańcy gminy sam wybierali "szeryfa" - dzielnicowego?
Zauważ jak to świetnie się sprawdza w najbardziej aktywnej i efektywnej społecznej organizacji w Polsce - mówię o Ochotniczych Strażach Pożarnych (jakoś przeważnie szybszych niż ta państwowa)

Należy ludziom dać wiele samodzielności, a wtedy nauczą się odpowiedzialności. Odpowiedzialności za wspólne.

Podobnie ma się rzecz z odpowiedzialnością w spółdzielniach. Wybierzesz złego prezesa - tracisz pracę
Nie byłeś na zebraniu, bo był mecz i wybrano złego prezesa mieszkaniowej spółdzielni? - płać długi.
I nie ma zmiłuj, że prezesa wybrali inni

Może dwa, może trzy pokolenia, ale nie widzę innej drogi

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
>>>>Oczywiście... i to najlepiej ktoś, kto nie ma interesu w tym, aby te pytania były trywialne. I przy tym wie, o co chodzi. Kto nie ma interesu? Ktoś, kto już był posłem i nim nie będzie ponownie.
>>>... ale będą koledzy z jego partii
>>Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Albo będą koledzy z jego partii, albo koledzy z innych partii.
>Dokładnie, dlatego tak ważne są MECHANIZMY. Sędziów też mianują politycy, a jednak problem z posłuszeństwem w Europie jest rzadkością

Zgadzam się, że mechanizmy to jedyne możliwe rozwiązanie. Żeby nie dało się źle pracować.

>>To niepaństwowi nie mają szwagrów? Nie wierzę!
>Uważasz, że policji powinno nie być, czy źle Cię rozumiem....

No nie, nie da się w większej gromadzie żyć bez aparatu przymusu. Ale on powinien służyć społeczeństwu, a nie wybranej grupie.

>>
>>A jak strumień zabranych komuś pod przymusem pieniędzy może uczyć odpowiedzialności?
>1 Nie manipuluj. Praktycznie nie istnieją dobrowolne podatki

Istnieją Nazywają się składki. Jeśli zapiszesz się gdzieś, gdzie są składki, to na ogół płacisz je dobrowolnie Jeśli uznasz, że podatki są wydawane rozsądnie i nie tracone lub, co gorsza, nie defraudowane, to w większości przypadków nie będziesz protestował przeciw ich płaceniu. Oczywiście nie w wysokości kilkudziesięciu % Twoich dochodów! Już kiedyś o tym rozmawialiśmy: dziesięcina to był wyzysk kiedyś. Dziś to śmiesznie małe podatki. Tak nie może być.

>2 Odpowiedzialności powinni uczyć wyborcy

Jeśli nikt nie zna znaczenia słowa "odpowiedzialność", to czego tu uczyć? sjp.pwn.pl(*)/odpowiedzialnosc;5464237.html

>Jeśli obywatel wie, że w budżecie jego pieniądze stanową 1/28 000 000 a jego głos to 1/28 000 000 to nie nauczy się niczego
>Jeśli wybiera we wsi radnego, a jego głos to 1/100 (wraz z rodziną 2/100 a radnych i wójta zna osobiście ...
>>Odpowiedzialności może uczyć tylko strumień zarobionych samemu pieniędzy.
>Pachnie trochę utraliberlanym dogmatyzmem
>Wybierać tylko ludzi bogatych?

Wybierać takich, którzy nie chcą się jedynie dorobić na byciu wybranym. A jak wybrany zostaje bezrobotny lub ledwo wiążący koniec z końcem - to nie można się dziwić, że chce skorzystać. Sam bym skorzystał Wybierać ludzi, którzy ze swoim życiem postąpili dobrze - jest szansa, że nadal będą tak postępować. A jak się wybiera kogoś, kto sam z sobą nie umie dać sobie rady, to co można od niego wymagać? Wiem, że to niektórym "pachnie" (znaczy śmierdzi) ale życie jest jakie jest i nie da się go zmienić dobrymi chęciami.

>>Bo jak się będzie nieodpowiedzialnym, to ten strumień wyschnie.
>Owszem, ale czym innym, jest odpowiedzialność za własny majątek a czym innym za dobro wspólne

Tak? To proszę rozwinąć tą myśl. Bo moim zdaniem nie jest to właściwe myślenie... Oba przypadki są równoważne (a przynajmniej powinny być, wtedy nie byłoby problemu)

>>A dla urzędnika (czy to gminnego czy państwowego), jak strumień zacznie wysychać, to się po prostu zmieni przepisy i VAT będzie (tymczasowo naturalnie) np. 30 lub 33 %. I strumień znów popłynie. Nie ma rzeczy niemożliwych!
>I ten państwowy urzędnik mając na usługach Kurskiego i tak wygra wybory. W gminie może być o wiele trudniej. Trzeba się pokazać na wiejskim zebraniu w remizie. Każdy obywatel ma głos, a propaganda nie działa bo na własne oczy widać czy szkoła jest docieplona czy nie i jakie są dziury w drodze

W teorii zgoda. Ale w praktyce różnie to bywa. Jako dowód: w gminach też często są różne problemy.

>>>Rzecz dotyczy nie tylko podatków. Ilość radnych w gminie jest określana przez Sejm. A czy nie mogłaby być określana przez gminny statut?
>>Wszystko by mogło być... ale w jednej gminie jest więcej szwagrów, a innej mniej... i by się zaczęły niepotrzebne dyskusje
>Błędne założenie, że rady są mianowane przez szwagrów.

To naturalna tendencja. Jedynie mechanizmy prawne (lub pokrewne) powinny temu zapobiegać.

>Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w mojej wsi była dyskusja na temat funduszu sołeckiego

Moja "wieś" ma ponad pół miliona mieszkańców

>Niewiele do podziału , niestety, ale dyskusja trwała kilka godzin zanim doszliśmy do konsensu.
>A gdyby tak do podziału był cały dochodowy podatek mieszkańców wsi?

To może wszystek dochód mieszkańców rozdzielać społecznie? Byłoby najlepiej I "sprawiedliwie"

>Myślisz, że wybrano by do administrowania nieodpowiedzialnych ludzi?
>A gdyby mieszkańcy gminy sam wybierali "szeryfa" - dzielnicowego?

Być może tak. Ale cała działalność administracyjne powinna być w możliwie najbardziej ograniczonym zakresie. Żeby to nie stanowiło największego w kraju biznesu, jak jest obecnie.

>Zauważ jak to świetnie się sprawdza w najbardziej aktywnej i efektywnej społecznej organizacji w Polsce - mówię o Ochotniczych Strażach Pożarnych (jakoś przeważnie szybszych niż ta państwowa)

Niestety, nie znam szczegółów, nie mogę dyskutować...

>Należy ludziom dać wiele samodzielności, a wtedy nauczą się odpowiedzialności. Odpowiedzialności za wspólne.

A nie lepiej by było działać w odwrotnej kolejności? Nie najpierw dawać, a potem patrzeć, czy działa, a najpierw wybierać odpowiedzialnych, a potem być z tego zadowolonym.

>Podobnie ma się rzecz z odpowiedzialnością w spółdzielniach. Wybierzesz złego prezesa - tracisz pracę

I tak się często zdarza. Państwo to za duża spółdzielnia, aby tak ryzykować.

>Nie byłeś na zebraniu, bo był mecz i wybrano złego prezesa mieszkaniowej spółdzielni? - płać długi.
>I nie ma zmiłuj, że prezesa wybrali inni
>Może dwa, może trzy pokolenia, ale nie widzę innej drogi

A ile już pokoleń działa "demokracja"? I co? To przy ilu powiemy stop? Przy plajcie najpewniej. Choć i dla samej "plajty" nie ma definicji.
szarley (54913 punktów)
>>>To niepaństwowi nie mają szwagrów? Nie wierzę!
>>Uważasz, że policji powinno nie być, czy źle Cię rozumiem....
>No nie, nie da się w większej gromadzie żyć bez aparatu przymusu. Ale on powinien służyć społeczeństwu, a nie wybranej grupie.

Dlatego dobrym mechanizmem jest podwójna kontrola. Z jednej strony państwowy nadzór nad przestrzeganiem prawa przez policjantów, z drugiej wyborcza, demokratyczna weryfikacja skuteczności policji. Jeśli burmistrz zaniedba bezpieczeństwo na ulicach to go nie wybiorą, jeśli minister zaniedba, to do Warszawy daleko

>>>A jak strumień zabranych komuś pod przymusem pieniędzy może uczyć odpowiedzialności?
>>1 Nie manipuluj. Praktycznie nie istnieją dobrowolne podatki
>Istnieją Nazywają się składki. Jeśli zapiszesz się gdzieś, gdzie są składki, to na ogół płacisz je dobrowolnie
Owszem i znam takie sytuacje, kiedy składkowo meliorowano pola lub budowano publiczne budynki, ale nie da się ze składek zbudować autostrady, utrzymać armii, czy ochronić przed powodzią

>Jeśli uznasz, że podatki są wydawane rozsądnie i nie tracone lub, co gorsza, nie defraudowane, to w większości przypadków nie będziesz protestował przeciw ich płaceniu.

Oczywiście!

>Oczywiście nie w wysokości kilkudziesięciu % Twoich dochodów!
Jeśli nie będą marnowane, to znaczy, że wydatkowanie tych pieniędzy będzie z korzyścią dla mnie. Oczywiście wolałbym płacić mniej

>>>Odpowiedzialności może uczyć tylko strumień zarobionych samemu pieniędzy.
>>Pachnie trochę utraliberlanym dogmatyzmem
>>Wybierać tylko ludzi bogatych?
>Wybierać takich, którzy nie chcą się jedynie dorobić na byciu wybranym.
Zgadzam się, ale kto ma sto złotych chce mieć 200, a kto ma sto milionów....

>A jak wybrany zostaje bezrobotny lub ledwo wiążący koniec z końcem - to nie można się dziwić, że chce skorzystać.
Gdyby wybrać właściciela rafinerii, też będzie chciał zyskać.

>Wybierać ludzi, którzy ze swoim życiem postąpili dobrze - jest szansa, że nadal będą tak postępować.
Tak, ale pieniądz nie jest jedynym wyznacznikiem

>>>Bo jak się będzie nieodpowiedzialnym, to ten strumień wyschnie.
>>Owszem, ale czym innym, jest odpowiedzialność za własny majątek a czym innym za dobro wspólne
>Tak? To proszę rozwinąć tą myśl. Bo moim zdaniem nie jest to właściwe myślenie... Oba przypadki są równoważne (a przynajmniej powinny być, wtedy nie byłoby problemu)
Ktoś odpowiadając jedynie przed sobą i rodziną zrobił majątek, ale kiedy powierzono mu odpowiedzialność za wspólne dobro pomnożył majątek... własny lub rodziny

>>I ten państwowy urzędnik mając na usługach Kurskiego i tak wygra wybory. W gminie może być o wiele trudniej. Trzeba się pokazać na wiejskim zebraniu w remizie. Każdy obywatel ma głos, a propaganda nie działa bo na własne oczy widać czy szkoła jest docieplona czy nie i jakie są dziury w drodze
>W teorii zgoda. Ale w praktyce różnie to bywa. Jako dowód: w gminach też często są różne problemy.
Oczywiście! Ale większość tych problemów to finanse. Dzielone w Warszawie. Pewnie nieraz widziałeś jak Ważny Polityk Partii pokazuje czek dla OSP, czy gminy. Przecież nie Tobie muszę tłumaczyć skąd są te pieniądze. Na utrzymanie ochotniczych czy zawodowych straży powinni płacić mieszkańcy powiatu, a skromniutka część tych pieniędzy powinna iść na koordynowanie działań na szczeblu województwa. Komenda główna? A po co?

>>>>Rzecz dotyczy nie tylko podatków. Ilość radnych w gminie jest określana przez Sejm. A czy nie mogłaby być określana przez gminny statut?
>>>Wszystko by mogło być... ale w jednej gminie jest więcej szwagrów, a innej mniej... i by się zaczęły niepotrzebne dyskusje
>>Błędne założenie, że rady są mianowane przez szwagrów.
>To naturalna tendencja. Jedynie mechanizmy prawne (lub pokrewne) powinny temu zapobiegać.
I zapobiegają. Nie mianuje się do rad szwagrów

>>Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w mojej wsi była dyskusja na temat funduszu sołeckiego
>Moja "wieś" ma ponad pół miliona mieszkańców
No, to masz pecha
Ale to nie są hermetyczne światy. Mechanizm, który zadziała w wiejskiej gminie, zadziała później i w wielkim mieście

Warunkiem jest jednak aktywność obywateli. Jeśli będzie im wisiało , bo nic od nich nie zależy....

>>Niewiele do podziału , niestety, ale dyskusja trwała kilka godzin zanim doszliśmy do konsensu.
>>A gdyby tak do podziału był cały dochodowy podatek mieszkańców wsi?
>To może wszystek dochód mieszkańców rozdzielać społecznie? Byłoby najlepiej I "sprawiedliwie"
Nie o to chodzi. Są pewne wspólne potrzeby np awaryjne zasilanie wodociągu przy zaniku napięcia. W miastach to burmistrz odpowiada, na wsi wójt, ale mieszkańcy wprost głosują na co ma wydać

>>Myślisz, że wybrano by do administrowania nieodpowiedzialnych ludzi?
>>A gdyby mieszkańcy gminy sam wybierali "szeryfa" - dzielnicowego?
>Być może tak. Ale cała działalność administracyjne powinna być w możliwie najbardziej ograniczonym zakresie.
Oczywiście, że jej rozbudowa do obecnych rozmiarów jest głupia
Ale głupia też byłaby całkowita likwidacja

Znam pogląd liberałów, że należy likwidować Plany zagospodarowania, ale ci sami liberałowie zmieniają zdanie, kiedy zbudją dom

>>Należy ludziom dać wiele samodzielności, a wtedy nauczą się odpowiedzialności. Odpowiedzialności za wspólne.
>A nie lepiej by było działać w odwrotnej kolejności? Nie najpierw dawać, a potem patrzeć, czy działa, a najpierw wybierać odpowiedzialnych, a potem być z tego zadowolonym.
Niestety odpowiedzialnych mogą wybrać tylko odpowiedzialni

>>Może dwa, może trzy pokolenia, ale nie widzę innej drogi
>A ile już pokoleń działa "demokracja"?
A działa?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
quick (6853 punktów)
Tak działają państwa, im większe państwo tym większe możliwości.
www.youtube.com/watch?v=lWIpFvGrNak

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365