 |
Wolność w z góry ustalonych granicach Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-08-2008 22:19 | Dorna (721 punktów) | Wolność w z góry ustalonych granicach
4 na 4 | W czasach ancienne regime (tak raczej eufemistycznie nazywa się okres komunizmu) mawiano, że absolutna wolność byłaby przekleństwem, a zwolenników swobód obywatelskich utożsamiano z gronem niebezpiecznych anarchistów o wynaturzonych lub mocno wypaczonych poglądach (patrz: stosunek piewców socrealizmu do surrealnej sztuki "zgniłego Zachodu". Przewrotnie krytykowano także (a było to tuż po strajkach osiemdziesiątego roku) upadek wszechobecnej do niedawna cenzury, sugerując że już sam fakt jej omijania stanowił wspaniałą inspirację dla artystów, zmuszonych do używania metafor i symboli, skazanych na pewną "elegancję słowa". Była to oczywiście czysta demagogia, a jednak...W dobie "wolności słowa" dominuje brukowa literatura, dzieła pop (czyli żadnej)kultury, a od zawodowych felietonistów wymaga sie miałkich tekstów (nazywanych szumnie "reportażem") w stylu:"O polewaniu kotów rządkiem z balkonu...". Sama miałam okazję tekst kiedyś taki popełnić, prowadząc dział kulturalny (przez 2 miesiące) w gdańskim oddziale Gazety Wyborczej, mimo że oficjalnie działu takiego nie było. W początkach XXI wieku, w warunkach zaściankowych (czyli swojsko zawistnie polskich)o wolności słowa (i myśli) raczej nie może być mowy. Brak cenzury oficjalnej zrekompensowała cenzura środowisk, grupek wzajemnej adoracji, koterii i wszelkich stowarzyszeń na miarę prowincjonalnych kółek różańcowych. Naczelni lokalnych gazet boją się (jak zarazy) wolnomyślicieli, sami hołdując zasadzie myślenia w tempie powolnym,ubożuchnym, skromniuchnym i oczywiscie skrojonym "na miarę". Na miarę wolności w z góry określonych granicach, paradoksalnie bezpiecznej i nudnej. Kiedyś Delacroix namalował sugestywny, ekspresyjny obraz "Wolność wiodąca lud na barykady". Jego "Wolność" była silną, niezdecydowaną w działaniu, pełną witalizmu - Kobietą. Nasza wolność to seryjnie spreparowana lalka Barbie. Co prawda o błękitnych oczach i blond włosach, nienagannej, żurnalowej figurze, ale raczej bez charakteru i osobowości. Taka wolność dla Kena, kiczowata przytulanka na "dobranoc". | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Kiedyś Delacroix namalował sugestywny, ekspresyjny obraz "Wolność wiodąca lud na barykady".
Teraz byłaby to też kobieta. Ale wiodłaby ludziska nie na barykady, ale do hipermarketów, gdzie rozkoszować się mogą pozorną wolnością wyboru tudzież wolnością tycia.
|
|
5 na 7 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Brak cenzury oficjalnej zrekompensowała cenzura środowisk, grupek wzajemnej adoracji, koterii i wszelkich stowarzyszeń na miarę prowincjonalnych kółek różańcowych. > I strach przed lustrzanym odbiciem własnego kurestwa. Adam Barycki
|
|
 | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Brak cenzury oficjalnej zrekompensowała cenzura środowisk, grupek wzajemnej adoracji, koterii i wszelkich stowarzyszeń na miarę prowincjonalnych kółek różańcowych. >> >I strach przed lustrzanym odbiciem własnego kurestwa.
Witaj. To Ty w końcu jesteś, czy Ciebie nie ma. Różnie tu gadają.
|
|
|  | 1 na 3 sagittarius (1132 punktów) (zablokowany) | >To Ty w końcu jesteś, czy Ciebie nie ma.
To była "zielona noc" Pana Baryckiego, a teraz Go nie ma i nie będzie. I wcale Mu nie żal. Wstydzi się jedynie, że tak długo marnował czas na ten przybytek. A przy okazji - zaściankowe skurwysyństwo tego forum sięgnęło zenitu.
|
|
| |  | | webmaster (moderator) | Czyli zmiana strategii, teraz zrobicie z siebie ofiary systemu  Typowe.. A może jednak chodziło o zjawisko zwane trollizmem? Czy adwokat imć Baryckiego ma coś na obronę?
|
|
| |  | 4 na 8 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >A przy okazji - zaściankowe skurwysyństwo tego forum sięgnęło zenitu.
Wyłącznie dzięki "panu" Baryckiemu i Tobie.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > To była "zielona noc" Pana Baryckiego, a teraz Go nie ma i nie będzie. I wcale Mu nie żal. Wstydzi się jedynie, że tak długo marnował czas na ten przybytek.> A przy okazji - zaściankowe skurwysyństwo tego forum sięgnęło zenitu.Przykro mi patrzeć, w jakim stylu odchodzicie. Brak kultury, to najłagodniejsze z określeń. Na inne nie pozwala mi kultura. Żegnam. Pozdrawiam - Zbyszek 
PRZEWARTOŚCIOWANIE WSZELKICH WARTOŚCI - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>To Ty w końcu jesteś, czy Ciebie nie ma. > To była "zielona noc" Pana Baryckiego, a teraz Go nie ma i nie będzie. I wcale Mu nie żal. Wstydzi się jedynie, że tak długo marnował czas na ten przybytek.
Mam propozycję nieśmiałą. Weź Adamie dziewczynę pod pachę i wpadnijcie w odwiedziny na "śfinię" Tam się nie banuje.
|
|
| niezarejestrowany | > W Taka wolność dla Kena, kiczowata >przytulanka na "dobranoc". "Historia kołem się toczy"(oczywiście nie cała historia w szerokim ujęciu tego słowa , ale znaczna część zjawisk społecznych i nie tyle powtarzają się , lecz trwają, zmieniając jedynie maskę) Nasza historia obraca się wokół "kotwic" naszego kodu genetycznego. "Żądza władzy" występująca u niektórych osobników w dużym nasileniu, potrzeba utrzymania tej władzy, potrzeba realizacji subiektywnej wizji świata, generuje potrzebę ograniczonej nadmiernie wolności(która musi mieć swoje granice) w tym także prowadzi do cenzury.
Ta cenzura trwa,(podobnie jak żądza władzy) zmieniając jedynie maskę. Z armii cenzorów działających frontalnie, cenzura zmieniła się i przyjęła metody partyzanckie. Do manipulacji informacją stosuje się socjotechnikę. Jak powiedział kiedyś Sołżenicyn : "wszystko można mówić, ale nic nie słychać"(powtarzam niezbyt dokładnie) Żądza władzy, chęć wyzysku są stare jak ludzka cywilizacja. Demokracja, gospodarka rynkowa, brak oficjalnej cenzury, to tylko nowe maski starych jak świat zjawisk. Są to maski bardzo skuteczne , bo jak widać, ogromna część społeczeństw daje się "wywieźć w pole" Podstawą tych masek jest GRA (oparte na teorii gier) Jest to jednak gra znaczonymi kartami.
|
|
2 na 2 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Piszesz o sobie jak kobieta, choć przedstawiasz się jako mężczyzna - to pierwsza niejasność. Kolejne są w treści, niestety.
Forma "ancienne regime" to poważny błąd w pisowni. Jeszcze poważniejszy dotyczy polszczyzny: "...w z góry ustalonych granicach..." Dwie następujące po sobie luzem litery zwą się "bękartami" w żargonie korektorskim i świadczą o niezręczności stylistycznej. Należałoby napisać raczej "w granicach ustalonych z góry". Dalsza treść wymagałaby nadzoru nad użyciem spacji.
Pomniejsze niedbałości pominę.
>...mawiano, że absolutna wolność byłaby przekleństwem...
A nie byłaby?
>...zwolenników swobód obywatelskich utożsamiano z gronem niebezpiecznych anarchistów o wynaturzonych lub mocno wypaczonych poglądach...
Zmieniło się o tyle, że obecnie "wynaturzone lub mocno wypaczone" poglądy stały się miernikiem swobód obywatelskich...
>.. sam fakt jej (cenzury) omijania stanowił wspaniałą inspirację dla artystów...
Stanowił. I nie była to demagogia.
>... Sama miałam okazję tekst kiedyś taki popełnić...
Powtarzasz tę okazję teraz?
>W początkach XXI wieku (...) o wolności słowa (i myśli) raczej nie może być mowy.
Przeciwnie: jest wyłącznie mowa.
>Brak cenzury oficjalnej zrekompensowała cenzura środowisk, grupek wzajemnej adoracji, koterii i wszelkich stowarzyszeń na miarę prowincjonalnych kółek różańcowych.
No, wreszcie mogę się z czymś zgodzić. Właściwie muszę.
>... Delacroix ... Jego "Wolność" była silną, niezdecydowaną w działaniu, pełną witalizmu - Kobietą.
Niezdecydowaną?!
> Nasza wolność to seryjnie spreparowana lalka Barbie.
Także zgoda. Niechaj będzie Barbie. Ładna, a nawet śliczna. Biorąc jednak ściśle, ta Barbie wobec określonej wcześniej "cenzury XXI wieku" wydaje się jakoś logicznie źle pasującą do obrazka. .
|
|
1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >W czasach ... mawiano, że absolutna wolność byłaby przekleństwem, a zwolenników swobód obywatelskich utożsamiano z gronem niebezpiecznych anarchistów o wynaturzonych lub mocno wypaczonych poglądach Absolutna wolność obejmująca np. zabicie wroga, czy siłowe uszczęśliwianie "własnego" dziecka wbrew jego nierozumności itp., jest rzeczywiście absurdem, co stwierdzają nie tylko "komuniści". Inna natomiast jest sprawa, że na posiadanie wolności regulacje prawne mają ograniczony wpływ, więcej zależy od sytuacji ekonomicznej (bogactwo/bieda) i kultury. Widać to np. w południowych Włoszech, gdzie w warunkach bardzo liberalnego prawa panoszą się lokalni władcy mafijni i inni. Szczególnie skomplikowana jest zależność wolności od kultury, od świadomości. Ciekawy jest przypadek naszych działaczy katolickich, którzy będąc piewcami swobody, zarazem poddają się bez szemrania cenzurze środowiskowej i autocenzurze. Zwłaszcza co do tej drugiej, zawsze w zdumienie mnie wprawia bezbłędność, z jaką nasi publicyści katoliccy potrafią ograniczać swoje wypowiedzi unikając w nich przekroczenia wymaganych granic, a czynią to bez przepisów, okólników i szkolenia. Cenzorzy z dawnej ul. Mysiej w Warszawie w porównaniu z tym jawią się nieudolnymi partaczami.
Stach M. G.
|
|
1 na 1 | Rutkiewicz (1290 punktów) | Ludzi się produkuje a nie edukuje, stają się coraz mniej skomplikowani. Bo nie stawia się im wymagań. Absolutna wolność oznacza brak wymagań. Każdy jest piękny, każdy mądry, dziecku nie można powiedzieć, że umie miernie, tylko dopuszczająco, nie wolno dzidzi stresować, itd. Dodatkowo, edukacja dąży do unifikacji i niedługo w szkołach zaczną, jak w wojsku, golić głowy i przydzielać okulary z drutu. Matura jest ułożona tak (i cała linia edukacji), żeby ludzi uśredniać, umniejszani są wybitni, wyciągani są mierni. Ale to nie jest nasz wynalazek, tylko UE i USA - gdzie ludzie nie wiedzą, gdzie był Mur Berliński. Do upadku systemu, w Polsce był jeden z najwyższych poziom wiedzy ogólnej w Europie (proszę porównać finalistów 1 z 10, a raczej ich dorobki punktowe), teraz jest marnie, bo studia, to już nie jest przygoda, to nie jest coś na czym musi zależeć, nie zdobywa się wiedzy w ciemnych i mokrych piwnicach po to, żeby zachować narodowe dziedzictwo. A do tego na uniwersytetach coraz śmielej poczyniają sobie różnorakie ministrerstwa, które chcą uśredniać, zmniejszać wymagania, żeby wypuszczać wielu dyletantów, którzy obejmą stanowiska celowe i będą umieć liczyć, ale już nie pisać.
Przyczyny stanu rzeczy, nakreślonego przez Panią wzorowo, upatruje właśnie w braku wymagań. Do których przyczynił się postmodernizm stwierdzając, że wszystko jest wszystkim i między ludzmi nie ma różnicy, tak jak między Chopinem a tam tamami, oraz, co najistotniejsze - jeżeli ktoś kogoś zabije, to najpierw to omówmy. Nie ma cnót (już nawet dziewictwa), nie ma wzorów, nie ma wysokich celów: zbawienia, godności towarzyskiej, chwalebnej sławy a nie byle jakiej, honoru, zacności, życzliwości, spolegliwości, wykształcenia ogólnego, oczytania, kulturalności (ludzie do opery w dżinsach przychodzą!), taktu, elegancji, intelektu. Słowem, brak ograniczeń, które stawiałyby wymagania. I faktycznie cenzura jest tu pysznym obrazem właśnie tej zasady.
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Brak cenzury oficjalnej zrekompensowała cenzura środowisk
Z tym jednym się nie zgodę. Mamy jak najbardziej oficjalną cenzurę w pełnym majestacie (kaczym) prawa - tylko że to prawo nie posługuje się słowem "cenzura", gdyż Kaczor udaje, że nie jest człowiekiem sowieckim. Spróbuj zgadnąć, o czym piszę - jak to się teraz oficjalnie nazywa? Proszę racjonalistów o niepodpowiadania. Niech zgadnie ktoś "początkujący".
doku
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Niech zgadnie ktoś "początkujący".
To takie trudne? Chodzi oczywiście o "obrazę uczuć religijnych"
doku
|
|
| Hrabia Valenty (96 punktów) | Mam nieoparte wrażenie , że większość haseł która niegdyś prowadziła na barykady się zdyskredytowała. Teraz wolność do swoboda, zazwyczaj wypowiedzi, medium miałkości może być internet, każdy sie może uzewnętrznić pisząc chociażby bloga. Przy czym swoboda wypowiedzi nie rzadko neguje rygoryzm myślenia. Zdarzają sie rzecz jasna wyjątki, pisze jedynie o pewnych tendencjach. Czym innym jest wolność w kulturze, która niekoniecznie podlega tym samym prawom, cenzura zapewne także wpływała na poczynania artystów, wolność, tych poczynań nie neguje w zasadzie, przeobrażenie chyba jednak sięga w inne sfery niż wolność słowa i wolność polityczna. Dostojewski pisał, że wolność możliwa jest tylko w zniewoleniu, bo wtedy człowiek sobie ja uświadamia, inaczej chyba sie w niej rozmywa, skoro wszystko ma swoją wartość niezależnie jakie by nie było. Uważamy , że media są ogłupiające, zniewalające itp. choć w zasadzie nikt nam nie zabrania czytać książek takich jakich chcemy, co innego sprawa świadomości, której nie da sie nauczyć, podobnie jak myślenia, w każdej sytuacji znajdzie sie ludzi , który nie będą podążać zgodnie z określonym (jak jest sugerowane) nurtem. Zastanawiające jest , że Miłosz pisał o "umyśle zniewolonym", odnosząc sie do komunizmu i ideologii, Bloom natomiast o "umyśle zamkniętym", odnoszącym sie do demokracji, gdzie wszyscy maja sie za otwartych. Każdy czas napotyka chyba na sprzeciw, ale chyba nie każdy na barykady. Pozdrawiam.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|