 |
But z wywalonym językiem. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-08-2008 15:55 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | But z wywalonym językiem.
3 na 3 |
Rosyjskie słowo "sowiet" przekłada się na polski - "rada". Kiedy wszyscy byliśmy komunistami (pardon, prezydent nie), używaliśmy polskiego przymiotnika "radziecki". Ale gdy tylko papież i Wałęsa nas wyzwolili, natychmiast zaczęliśmy używać formy rosyjskiej - "sowiecki".
Podobnie wygląda też inna sprawa. Pod sowiecką okupacją dokonywaliśmy zakupów normalnie, w sklepie - ale gdy staliśmy się wolni, kupujemy w markecie.
Ktoś nas podpuszcza, czy co? .
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Ktoś nas podpuszcza, czy co? Zawsze tam się naród garnie, gdzie mu władza obrzydza. .
|
|
1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | ><Kiedy wszyscy byliśmy komunistami (pardon, prezydent nie),
Pardon Zbysławie, ja też nie.
> Podobnie wygląda też inna sprawa. Pod sowiecką okupacją dokonywaliśmy zakupów normalnie, w >sklepie - ale gdy staliśmy się wolni, kupujemy w markecie. > Ktoś nas podpuszcza, czy co?
Pardon Zbysławie, ale ja dalej kupuję w sklepach. Czasami w wielkopowierzchniowych.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Pardon Zbysławie, ja też nie.
Nie chciej, żebym ci udowodnił wspólnictwo.
>Pardon Zbysławie, ale ja dalej kupuję w sklepach. Czasami w wielkopowierzchniowych.
Nie chciej, żebym rozproszył twoje złudzenia. .
|
|
|  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Pardon Zbysławie, ja też nie. > Nie chciej, żebym ci udowodnił wspólnictwo. >>Pardon Zbysławie, ale ja dalej kupuję w sklepach. Czasami w wielkopowierzchniowych. > Nie chciej, żebym rozproszył twoje złudzenia.
Pardon Zbysławie, ale możesz udowodnić mi wspólnictwo i rozwiać me złudzenia. Będzie ci ciężko. Zwłaszcza ze złudzeniami, bo ich nie mam, ale spróbuj. >. >
|
|
| |  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Pardon Zbysławie, ale możesz udowodnić mi wspólnictwo...
Artykuł 18, paragraf 3 Kodeksu Karnego określa tak tam zwane "pomocnictwo w czynach zabronionych". Na tej podstawie dałoby się skazać nas wszystkich.
>... i rozwiać me złudzenia.
Co do marketów, polecam statystyki - chyba, że z premedytacją unikasz nawet "Biedronki", "Lewiatana" i sklepików osiedlowych, zaopatrujących się w "Makro".
>Będzie ci ciężko.
Jak widzisz, nie. Teza, że na każdego znajdzie się kij lub paragraf, starsza jest nawet od cesarstwa rzymskiego.
> Zwłaszcza ze złudzeniami, bo ich nie mam, ale spróbuj.
Cytat: "Człowiek, który sądzi, że nie ma złudzeń - ulega kolejnemu". .
|
|
| | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Pardon Zbysławie, ale możesz udowodnić mi wspólnictwo... > Artykuł 18, paragraf 3 Kodeksu Karnego określa tak tam zwane "pomocnictwo w czynach zabronionych". Na tej podstawie dałoby się skazać nas wszystkich.
§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.
O jakich czynach zabronionych mówisz? I co znaczy wg ciebie wbrew prawu?
>>... i rozwiać me złudzenia. > Co do marketów, polecam statystyki - chyba, że z premedytacją unikasz nawet "Biedronki", "Lewiatana" i sklepików osiedlowych, zaopatrujących się w "Makro".
Unikam. Mam jak i ty mały sklepik. Tyle że ja "pod nosem". Nie wiem gdzie się zaopatrują, zapytam. Zaszło nieporozumienie, kiedy pisałeś o marketach myślałem o nazewnictwie.
>>Będzie ci ciężko. > Jak widzisz, nie. Teza, że na każdego znajdzie się kij lub paragraf, starsza jest nawet od cesarstwa rzymskiego.
Jeszcze nie znalazłeś.
>> Zwłaszcza ze złudzeniami, bo ich nie mam, ale spróbuj. > Cytat: "Człowiek, który sądzi, że nie ma złudzeń - ulega kolejnemu".
Podoba mi się. Złudzenia mam. W zasadzie jedno, że we wtorek wygram dziesięć baniek w totolotka.
Ale cytat za cytat: " Człowiek, który nie ma złudzeń? To jest realista"
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>O jakich czynach zabronionych mówisz? I co znaczy wg ciebie wbrew prawu?
Art. 4 KK: "Jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, stosuje się ustawę nową..." Czynne obywatelstwo PRL stanowi więc naruszenie aktualnego prawa.
Profesor Sawicki (przedstawiciel Polski w Norymberdze), na którego wykłady chodziłem, znany w publicystyce jako "Lex", podsumował zwykły dzień szarego obywatela PRL na "średnio" dziesięcioletni wyrok. Wobec zmiany legislacji po przełomie, ten średni wyrok należałoby kilkakrotnie pomnożyć.
>... kiedy pisałeś o marketach myślałem o nazewnictwie.
Ja myślałem o tym, co się nazywa "gleichschalt".
>Ale cytat za cytat: " Człowiek, który nie ma złudzeń? To jest realista".
Nie: to jest ten, który ulega kolejnemu. .
|
|
| | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>O jakich czynach zabronionych mówisz? I co znaczy wg ciebie wbrew prawu?
Wysmażyłem wredny post. Strona wygasła, test zniknął, a z nim wena. Musisz poczekać na jej powrót.
|
|
 | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
> ale ja dalej kupuję w sklepach.Tu, gdzie mieszkam obecnie, w sklepach przechowuje się między innymi ziemniaki  Ma się rozumieć, to określenie gwarowe. A swoją drogą, czasem ludzie zupełnie nie zwracają uwagi na to, że istnieje różnica między "radziecjki" a "rosyjski". Jeszcze nie tak dawno można to było zrozumieć. Teraz czas chyba na poprawność językową, prawda? I co jeszcze jest dla mnie ważne - Ustawa o ochronie języka ojczystego wyraźnie mówi o tym, że powinniśmy posługiwać się TYLKO językiem polskim, który przecież jest na tyle bogaty, że nie potrzebuje obcych naleciałości. Skoro ze sklepu przeszliśmy do marketu, wcale nie uważam, że jesteśmy znowu tacy wolni... Pozdrawiam.
|
|
| IQ955 (2355 punktów) | >Ktoś nas podpuszcza, czy co? Ot, nowomowa... Jak nie taka - to inna...
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Kiedy wszyscy byliśmy komunistami> (pardon, prezydent nie), używaliśmy polskiego przymiotnika "radziecki". Ale gdy tylko papież i> Wałęsa nas wyzwolili, natychmiast zaczęliśmy używać formy rosyjskiej - "sowiecki".> Ktoś nas podpuszcza, czy co?Kiedy wszyscy byliście komunistami, prócz Prezydenta, "witwosa" i mnie, ja, i reszta lumpenproletariatu używaliśmy przymiotnika "ruski". Gdy tylko Wałęsa z papieżem mnie wyzwolili*, natychmiast zaczęliśmy używać powszechnego zwrotu - "ruski". Przed okupacją kupowałem w sklepach a po wyzwoleniu w sklepach...i marketach  *- Wałęsa wyzwolił mnie ze złudzeń, że mogę zostać Prezydentem bo jestem inteligentny i mało pokrętny (i do tego rymuję); papież wyzwolił mnie ze złudzeń, że walczył z komuną o Polskę. Do tych zeznań podpuścił mnie Zbysław za co go klepnę w krzyżyk. (bezradny acz zadowolony nieprezydencik)
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>... ja i reszta lumpenproletariatu...
To pojęcie i kastę też stworzyli komuniści...
>...używaliśmy przymiotnika "ruski".
Jako normalny człowiek, też często go używam - starszy i bliższy prawdy. .
|
|
|  | | Adamiak (36436 punktów) | > >... ja i reszta lumpenproletariatu...> To pojęcie i kastę też stworzyli komuniści...Owszem, nazwę wymyślili komuniści. Czy stworzyli kastę? Należałem kiedyś do tej "grupy społecznej" czego wcale się nie wstydzę lecz i do dumy powodów nie widzę  ...ot, gdzieś trza było przyswoić termin: "ruski"...choć to nie była jedyna przyczyna
|
|
| Hrabia Valenty (96 punktów) | W następnym systemie będziemy używać nazwy dyskont spożywczy. Każdy każdego podpuszczał odkąd sięga historia, etymologicznie dyktatura marketu jest mimo wszystko łagodniejsza,choć też bezwzględna. To nie tylko nazwa a znaczenie, które niesie ze sobą sposób funkcjonowania. Stało sie, i stać sie chyba musiało. Polska "trzecia droga" nie jest mi znana. Pozdrawiam.
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>... Polska "trzecia droga" nie jest mi znana.
Ale istnieje, jak to u nas - w konspiracji. Z rzadka, bo mam teraz dalej i muszę samochodem, jeżdżę do takiego sklepiku, gdzie właściciel często mnie ostrzega: "tego pan nie bierz, bo to jest gówno". I wyjaśnia dobrodusznie: "Ludzie teraz tak przywykli do gówna, że niektórzy nie chcą niczego innego. A ja muszę żyć". .
|
|
2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > dokonywaliśmy zakupów normalnie, w sklepiePoznaniacy kupowali w składzie
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Poznaniacy kupowali w składzie  Brawo! Jestem pyra! .
|
|
|  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat: Brawo! Jestem pyra! Oj! Młody polski kartofelek...
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Kiedyś mówili na takich "Filip z konopi". .
|
|
| | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Kiedyś mówili na takich "Filip z konopi". Lecz i konopie dziś nie te same... .
|
|
| | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Kiedyś mówili na takich "Filip z konopi". >Lecz i konopie dziś nie te same...
Nie narzekaj na konopie. Gdyby zamiast "młody kartofelek" napisał "stara pyra", nie byłoby o nich mowy.
|
|
| | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>konopie dziś nie te same >Nie narzekaj Nie narzekam, porównuję. .
|
|
| | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>>konopie dziś nie te same >>Nie narzekaj >Nie narzekam, porównuję.
W tym porównaniu dopatruje się tęsknoty za "tym starym".
|
|
| | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>W tym porównaniu dopatruje się tęsknoty Tęskno wyglądał tam chyba wielokropek, którym oszczędziłem sobie pisaniny wobec oczywistości dalszego ciągu. .
|
|
| | |  | | stilgar (7322 punktów) | > Kiedyś mówili na takich "Filip z konopi".> .Z tego co sie orientuje, to Konopie to nazwa miejscowosci z ktorej pochodzil ow Filip, wiec chyba powinno sie to pisac z wielkiej litery  Zdaje sie ze ten pan byl szlachcicem i poslem na Sejm w czasie I RP, ale niestety nie pamietam, z czym wyskoczyl...
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | |
|
| | | | |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
> Czyli winno być także "filip". Kopyra, wacho, wytrzeszczak, koszlon, korpal, filip - wszystko jeden zając.
|
|
| | | | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Kopyra, wacho, wytrzeszczak, koszlon, korpal, filip - wszystko jeden zając.
Jest jeszcze kicak i polny zaiwaniacz. .
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >...kupujemy w markecie.
Ja tam wolę galerie. Zalatują sztuką. Nawet w wychodkach, gdzie leci dobra muzyka...
|
|
| lotrek (14275 punktów) | , używaliśmy polskiego przymiotnika "radziecki". Ale gdy tylko papież i >Wałęsa nas wyzwolili, natychmiast zaczęliśmy używać formy rosyjskiej - "sowiecki".
Bo słowo "sowiecki" ma dla nich wymowę negatywną. W ogóle mówi się potocznie o Rosjanach ruski, o Niemcach szwaby, o Czechach pepiki, o Austriakach kasztany itd. Wszak ogólnie wiadomo, że "między Bugiem, Odrą a Nysą to najważniejsze my som" i nas stać!
|
|
1 na 1 | Ławreszuk (2276 punktów) | > Rosyjskie słowo "sowiet" przekłada się na polski - "rada". Kiedy wszyscy byliśmy komunistami >(pardon, prezydent nie), używaliśmy polskiego przymiotnika "radziecki". Ale gdy tylko papież i >Wałęsa nas wyzwolili, natychmiast zaczęliśmy używać formy rosyjskiej - "sowiecki".
Negatywny wydźwięk i o nic więcej tu nie chodzi. Gdy czytam, że dany artykuł napisał jakiś tam sowietolog, to wiem, czego się mogę po nim spodziewać. Jadu nienawiści, wypaczonych faktów i zaklinania słabości Rosji. Zaproponowałem już, by w takim razie spece od Stanów Zjednoczonych mianowali się jankesologami.
> Podobnie wygląda też inna sprawa. Pod sowiecką okupacją dokonywaliśmy zakupów normalnie, w >sklepie - ale gdy staliśmy się wolni, kupujemy w markecie. > Ktoś nas podpuszcza, czy co?
Sami się podpuszczamy.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
 | | rysiek | Nie gorączkuj się, termin sowietologia został po prostu przejęty z Zachodu, gdzie ten kierunek nauki powstał dużo wcześniej niż w Polsce. Nie było tu żadnych motywacji uczuciowych.
rysiek
|
|
|  | 2 na 2 | Ławreszuk (2276 punktów) | >Nie gorączkuj się
Po takiej szczeniackiej odzywce odechciewa się poważnie dyskutować, ale spróbuję.
>, termin sowietologia został po prostu przejęty z Zachodu, gdzie ten kierunek nauki powstał dużo wcześniej niż w Polsce.
Zapomniałeś tylko dodać, że jego twórcami byli Polacy: Swianiewicz i Kucharzewski. Jeden był rusofobem z definicji, a drugi ciężko doświadczony przez komunistów. Zresztą - sam fakt, że "sowietologia" nadciągnęła z Zachodu, gdzie powstała w pierwszej połowie XX wieku, pozwala domniemywać, że z obiektywizmem wiele wspólnego to nie ma. Sowietologia to nauka nie o krajach b. ZSRR, ale nauka o tym, jak najsprawniej zrobić im kuku i utrzymać we względnym, kontrolowanym chaosie. Stąd dzisiejsza fala niezadowolenia z dominacji Rosji na Kaukazie.
>Nie było tu żadnych motywacji uczuciowych.
Poczytaj, a stwierdzisz, że się mylisz. Złość i pogarda "sowietologów" wychodzą z praktycznie każdej ich wypowiedzi i uczonej analizy. Sowietologia przyszła z USA i przemawia językiem Amerykanów, którzy bezstronnymi obserwatorami nie są. To trochę tak, jakby od księdza oczekiwać obiektywnych wiadomości o ateistach.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| |  | | rysiek | Widzę że jednak dalej się "gorączkujesz"? Z Twoich wypowiedzi wynika że jesteś mocno wierzącym "radzieckofilem" i "zachodofobem", po dobrze znanej - zamkniętej na szczęście - historii tego państwa ta postawa co najmniej zadziwia. Mnie raczej chodziło o genezę językową tych terminów a nie o zaangażowanie ideologiczne tych czy innych naukowców. (Częściowo odpowiedź w moim wcześniejszym cd.) Sovietology - bo po prostu języki często przyjmują dla opisu rzeczy nowych i nieznanych terminy zapożyczone z języka w którym powstały najpierw, np. mówimy archeologia a nie nauka o starożytnościach.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Ławreszuk (2276 punktów) | > Widzę że jednak dalej się "gorączkujesz"?Wiesz co, żal mojego czasu na ciebie. Zaczynasz od gówniarskich dygresji do czyjejś temperatury ciała, a potem usiłujesz prowadzić dysputę. Ja nie imputuję ci żadnych pogladów, tylko staram sie rozmawiać na temat. Dla ciebie zaś zostałem już zachodofobem i radzieckofilem. Dziecięce to szufladkowanie, ale być może najtrafniej oddaje "głąbię" twoich spotrzeżeń na temat czyichś pogladów. Świat twój, Rysiu, jest czarno - biały, ale ja ci go wyjaśniac nie będę. Gdybyś był grzeczny, to z radością przybliżyłbym ci mój światopogląd, w którym jest szacunek dla zdobyczy humanizmu i demokracji, ale również niezgoda na prymitywny obraz świata promowany przez kilku polityków i ich pomagierów. Nie musisz sie trudzić z odpisywaniem. Adijos 
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| | | |  | | rysiek | Rozbroiłeś mnie podejrzeniem o imputowanie Ci podwyższonej temperatury ciała... "Gorączkować" (termin medyczny) a "gorączkować się" to jednak nie to samo. Może skończmy na tym i pozostańmy w dobrym humorze (przynajmniej ja).
rysiek
|
|
 | | rysiek cd | Jeszcze w sprawie terminów sowiecki-radziecki. To właśnie termin "radziecki" został nam przymusowo i propagandowo narzucony w okresie PRL-u. W okresie międzywojennym używano terminu "sowiecki" przyjętego po prostu na zasadzie kalki językowej z rosyjskiego, też początkowo bez żadnych konotacji negatywnych. Dopiero praktyki tego państwa nadały mu wydźwięk jednoznacznie pejoratywny. Po II wojnie komuniści narzucili słowo "radziecki" usiłując zmianą nazwy "odczarować" negatywne skojarzenia. Dlatego po odzyskaniu niepodległości w 1989 roku, niektórzy wrócili do tradycyjnego nazewnictwa "sowiecki", odrzucając narzuconą w PRL terminologię. Ale czy to się przyjmie z powrotem? Język ma swoje prawa, a już raczej nikt nie narzuci nic przymusem.
|
|
|  | 1 na 1 | Ławreszuk (2276 punktów) | >Jeszcze w sprawie terminów sowiecki-radziecki. To właśnie termin "radziecki" został nam przymusowo i propagandowo narzucony w okresie PRL-u.
"Nam przymusowo"? Były jakieś represje, czy to była zwykła zmiana nazewnictwa?
>W okresie międzywojennym używano terminu "sowiecki" przyjętego po prostu na zasadzie kalki językowej z rosyjskiego, też początkowo bez żadnych konotacji negatywnych. Dopiero praktyki tego państwa nadały mu wydźwięk jednoznacznie pejoratywny.
To dziwne, że na zasadzie"kalki językowej" nie mówimy Junajted Stany Ameryki, Bundesrepublik Niemcy, albo Grejt Brytania. Wiesz dlaczego? Bo są polskie odpowiedniki tych słów. "Sowiet" to "rada" i prawidłowe nazewnictwo od tego, to "radziecki". Piszesz najpierw w pierwszym poście, że "Sowietologia" nie ma żadnego emocjonalnego wydźwięku, a potem sam stwierdzasz juz w tym poście, że jednak ma takowy. Związek Radziecki od początku był pinezką w bucie dla kato-prawicowej Polski i trudno się było spodziewać po nich innego nazewnictwa, niż pogardliwego. A nazywanie ZSRR Związkiem Sowieckim (wszak nie od sowietologii przecież!) to tylko werbalny wyraz nienawisci.
>Po II wojnie komuniści narzucili słowo "radziecki" usiłując zmianą nazwy "odczarować" negatywne skojarzenia.
Myślę, że nie słowo "radziecki" odczarowało negatywne skojarzenia, ale uchronienie od fizycznej zagłady i pójścia w parobki do Niemców całego narodu (choćby moja babcia i dziadek). Koszt tego był spory, ale i tak było to lepsze niż służenie u rasy panów.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| |  | | rysiek | Współczuję zarówno prześladowanym przez nazistów jak i komunistów. A racjonalistą jest ten (m.in.) kto potrafi trzeźwo ocenić rzeczywistość, zapisanie do PSR nie wystarczy.
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
>"Sowiet" to "rada" i prawidłowe nazewnictwo od tego, to "radziecki".
A co poczniesz ze słówkiem "sowietyzacja"?
Pogląd, że określenie "sowiety" było od początku negatywnie nacechowane jest mocno naciągany. Przedwojenne urzędowe tłumaczenie to "Związek Socjalistycznych Republik Rad". W powszechnym zaś użyciu były określenia "Związek Sowiecki" czy po prostu "Sowiety". Nie było innych, stąd trudno mówić o takim czy innym ich nacechowaniu. Nawet w deklaracji programowej PPR "O co walczymy" z 1943 roku możemy przeczytać o Sowietach. Pejoratywnego nacechowania określenia te nabrały dopiero po wojnie, z chwilą kiedy można je było zderzyć z oficjalnie lansowanym przymiotnikiem "radziecki".
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ławreszuk (2276 punktów) | > A co poczniesz ze słówkiem "sowietyzacja"?
A czemu to ja mam coś robić ze słowami powstałymi na bazie pejoratywnych skojarzeń? Niech się martwią ci, którzy go używają.
> Pogląd, że określenie "sowiety" było od początku negatywnie nacechowane jest mocno naciągany. Przedwojenne urzędowe tłumaczenie to "Związek Socjalistycznych Republik Rad". W powszechnym zaś użyciu były określenia "Związek Sowiecki" czy po prostu "Sowiety". Nie było innych, stąd trudno mówić o takim czy innym ich nacechowaniu. Nawet w deklaracji programowej PPR "O co walczymy" z 1943 roku możemy przeczytać o Sowietach. Pejoratywnego nacechowania określenia te nabrały dopiero po wojnie, z chwilą kiedy można je było zderzyć z oficjalnie lansowanym przymiotnikiem "radziecki".
Być może i początkowo takiego negatywnego wydźwięku "Sowiety" nie mieli. Nie żyłem przed wojną i trudno to dziś ustalić, ale można domniemywać, że PPR nie używała go w negatywnym znaczeniu. Myślę jednak, że bardziej interesuje nas to, co jest teraz, niż historyczne konteksty.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| | |  | | rysiek | Może jeszcze zacytuję fragment z Wikipedii:
"zjazdy rad (w jęz. ros. sowiety советы) (...). Przymiotnik ten na jęz. polski jest tłumaczony dwojako, co w czasach Polski Ludowej miało wymiar polityczny . Forma sowiecki była używana częściej przed II wojną światową, a następnie w prasie emigracyjnej oraz publikacjach drugiego obiegu. Forma ta była również powszechnie stosowana do 1947 w Polsce Ludowej, także w Manifeście PKWN . Polska forma radziecki, używana w odniesieniu do rad miejskich i sądów, została zaproponowana w miejsce rusycyzmu sowiecki w 1934 przez sowietologa Wiktora Sukiennickiego. Forma ta upowszechniła się w PRL-u , natomiast forma sowiecki była wtedy traktowana jako niepoprawna politycznie . Użycie tej formy sygnalizowało dystans lub wrogość wobec ZSRR i w okresie stalinowskim mogło być przyczyną uwięzienia . Obecnie obie synonimiczne formy są uważane za poprawne . Język polski był jednym z niewielu języków, w którym przymiotnik sowietskij tłumaczono. W innych językach stosowano zapożyczenia (fr. sovietique, nm. sowjetisch, cz. sovecky), podobnie jak w nazwie kraju (ang. Soviet Union, nm. Sowjetunion, fr. Union Sovietique, cz. Sovecky Svaz".
Podkreślenia moje.
rysiek
|
|
| niezarejestrowany | > Ale gdy tylko papież i Wałęsa nas wyzwolili, natychmiast zaczęliśmy używać formy rosyjskiej - "sowiecki".
Połączenie mistycyzmu z prądem elektrycznym daje właśnie takie efekty. Za ten wyczyn Wałęsa dostał Nagrodę Nobla. Zastanawiam się, co jest bardziej niebezpieczne klonowanie ciała, czy klonowanie świadomości. Polska w Europie jest liderem w zakresie klonowania światopoglądu.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|