 |
Gruntowna reforma kosciola II Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-06-2005 23:33 | Nolens Volens (95 punktów) | Gruntowna reforma kosciola II | Znajac historie wiary z opracowan zarowno katolikow, jak i ateistow, trudno mi uwierzyc, zeby wlasnie chrzescijanstwo bylo "nowe i natchnione", poniewaz ma on zrodla w znacznie wczesniejszych wierzeniach, co kazdy nie'fanatyk moze otwarcie przyznac, ba, nawet sie tego nie wstydzi. I slusznie, bo czego? Ludzie od poczatku ksztaltowali swoja religie - grunt w tym, ze teraz to ksztaltowanie idzie nie spolmiernie do postepu cywilizacyjnego...Wszytsko zmienia sie w znacznie szybszym tempie niz kiedys, religia nie powinna zostawac w tyle. Jestem osoba wrazliwa i takze, jak chyba kazdy, pottrzebuje wrazen duchowych, takze mistycznych, ktore powinna dawac religia. Niestety, dla mlodych osob jest ona wciaz przestarzala, nie dostosowana do ich potrzeb, dlatego oni nie potrafia - i nie chca z niej korzystac. Wrazen duchowych szukaja w muzyce, ksiazkach... albo sektach, ktore pogtrafia sie o nich zatroszczyc (niestety destultywnie). Sama chetnie wybralabym sie do kosciola. Czasami chodze, bo bardzo podoba mi sie "koscielny klimat" - chlod, cisza... Ale nie chodze na msze... Zwlaszcza denerwuja mnie kazania, niektorzy ksieza juz naprawde nie wiedza, kiedy skonczyc... I mowie to bez cienia zlosliwosci - po prostu zazwyczaj ich kazania sa zalosne, trudno trafic na naprawde "dobrego" ksiedza. Tu trzeba jednaktroche talentu, by przemowic do ludzi...i inteligencji, rzecz jasna. Czy mlodzi ludzie nie potrzebuja BOGA? Alez oczywiscie, ze potrzebuja, oni chyba szczegolnie...wchodzac w wiek dorosly ma sie wiele pytan, na ktore pragnie sie zdobyc odpowiedz. Ale kosciol nie potrafi na nie odpowiedziec. Dlatego mlodziez odwraca sie od Boga - bo jest on dla nich obcy, kaze sie kochac, nie dajac nic w zamian, wymaga posluszenstwa, nie dajac zadowalajacych odpowiedzi. To tak, jakby w XXI w. na biologii uczono, ze dzieci przynosi bocian. Nie tego oczekujemy. Kosciol nie potrafi spelniac swojej roli w spoleczenstwie. Juz nie wspominam o pseudokatolikach z radia Maryja, ktorzy robia ludziom oczywista wode z mozgu, bo oni nie dzialaja oficjalnie z ramienia kosciola. Fanatyzm religijny to chyba nie jest dobry pomysl na zycie w dzisiejszych czasach. Nie wiem, czemu sie ludzie na to decyduja. Kosciol powinien sie zreformowac GRUNTOWNIE, nie tyle, jesli chce utrzymac wladze - ale zeby po prostu ludziom pomagac, kiedy stoja na zyciowym zakrecie i potrzebuja kogos, kto im pomoze ZROZUMIEC, nie opowiadajac zbednych bajek, nie wprowadzajac jego mysli na jedyny mozliwy tor, a pozwalajac na indywidualne podejscie do sprawy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Piotr Daszkiewicz (150 punktów) |
>Ale nie chodze na msze... Zwlaszcza denerwuja mnie kazania, >niektorzy ksieza juz naprawde nie wiedza, kiedy skonczyc... >I mowie to bez cienia zlosliwosci - po prostu zazwyczaj ich >kazania sa zalosne, trudno trafic na naprawde "dobrego" >ksiedza. Tu trzeba jednaktroche talentu, by przemowic do >ludzi...i inteligencji, rzecz jasna.
Faktycznie, to czasami żenujące. Znam takiego księdza z Bolesławca Śląskiego, który potrafi najpierw walnąć 35 min. kazanie a na koniec, na ogłoszeniach parafialnych, defakto drugie kazanie powiedzmy koło 20 min. Ale to pół biedy, te kazania to takie kretynizmy, do tego zawsze tendencyjne polityczne treści. Albo, że zainstalowano dzwony na pilota, kiedy ludzie marzną w zimie w tym kościele. Pamiętam takie kazanie o rakietach kosmicznych, po prostu kosmos.
>Czy mlodzi ludzie nie potrzebuja BOGA? Alez oczywiscie, ze >potrzebuja, oni chyba szczegolnie...wchodzac w wiek dorosly >ma sie wiele pytan, na ktore pragnie sie zdobyc odpowiedz. >Ale kosciol nie potrafi na nie odpowiedziec.
To że nie potrafi to jeszcze nie problem, nauka też na wiele pytań nie potrafiła odpowiedzieć, ale teraz potrafi choć, oczywiście ciągle jest ogrom pytań bez odpowiedzi, i ciągle powstają nowe. Problem jest, że kościół nigdy na te pytania nie odpowie. Wyłączając całą sferę stricte naukową, gdzie z wiadomych przyczyn wypowiadać się nie powinien. Pozostaje cała kwestia pytań natury egzystencjalnej, moralnej etycznej itp. niestety nauka i tu daje odpowiedzi : genetyka, teoria ewolucji, neuronauki itp. podważają kościelne dogmaty. Kościelne nakazy, są w wielu miejscach nieżyciowe, jak używanie gumek czy kwestie rozwodów, przede wszystkim wysoce szkodliwe. Wiele opinii kościół mógł by ulepszyć, ale tylko część, szybko doszli by do granic, których przekroczenie oznacza podważenie dogmatów i podstaw samej wiary i kościoła. Dlatego kościół, nie jest już w stanie udzielać dobrych odpowiedzi. Kiedyś mógł, bo nie było innych źródeł z którym można by je brać, bądź kościół mógł je skutecznie zagłuszać, np. palić ludzi na stosach jak Giordano Bruno.
Postawa kościoła jest jak najbardziej zrozumiała, nie ustąpić ani na jotę, bo jeśli ruszy lawina to szybko trzeba by podważyć samą wiarę. Kardynałowie wiedzieli co robią wybierając nowego papieża. Postawili na konserwatyzm, skierowany dla twardego jądra wyznawców i powiedzmy pospólstwo, które i tak przyjmie wszystko co się im wtłoczy. Liberalizm w tej kwestii mógłby odnieść pewien sukces, ale był by obarczony dużym ryzykiem utraty części wiernych a ci, do których nowa polityka była by skierowana nie są wiernymi "wysokiej jakości", i tak można by ich nie utrzymać w kościele. Poza tym inna niż konserwatywna droga jest raczej niemożliwa, Papierze wręcz alergicznie odnoszą się do prób zmian tego, co stworzyli ich poprzednicy, a liberalny skręt oznaczałby podważenie ich "dorobku", dlatego póki pamięć o Janie Pawle II będzie żywa, raczej nic w tej kwestii się nie zmieni.
|
|
| Oless (982 punktów) | >Znajac historie wiary z opracowan zarowno katolikow, jak >i ateistow, trudno mi uwierzyc, zeby wlasnie chrzescijanstwo >bylo "nowe i natchnione", poniewaz ma on zrodla w znacznie >wczesniejszych wierzeniach, co kazdy nie'fanatyk moze >otwarcie przyznac, ba, nawet sie tego nie wstydzi. I >slusznie, bo czego? Ludzie od poczatku ksztaltowali swoja >religie - grunt w tym, ze teraz to ksztaltowanie idzie nie >spolmiernie do postepu cywilizacyjnego...
Hehe. Zastanawiam się czy wiesz co napisałeś. Chodzi mi o źródła we wcześniejszych wierzeniach. Jeśli by zaakceptować takie podejście to jest to jednoznaczne z upadkiem religii w tym przypadku chrześcijaństwa.Nie chodzi tu myślę o wstyd. Ale o to że dla chrześcijan wszystkie zdarzenia dające początek tej religii jak przyjście Jezusa , wypełnienie się w nim idei Mesjasza, jego życie i rozprzestrzenienie tego przez apostołów poza Palestynę to prawdziwe i autentyczne zdarzenia. Nie nazwał bym tego "nowe i natchnione" bo to nie o to chodzi. Ale ważne jest czy było to prawdziwe czy mityczne.
A jeśli chodzi o reformy potrzebne społeczeństwu to bardzo życiowe to co piszesz. Tylko jestem zdania że taką funkcję nie powinny pełnić religie tylko instytucje państwowe , zupełnie areligijne i apolityczne. Oczywiście chodzi mi o szkołę. Wiem że brzmi banalnie, ale szkoła to większość czasu w okresie dorastania i oprócz nauki powinna też uczyć jak żyć , po prostu dobrego wychowania.
|
|
 | | Nolens Volens (95 punktów) | > Ale o to że dla chrześcijan wszystkie zdarzenia dające początek tej religii jak przyjście Jezusa , wypełnienie się w nim idei Mesjasza, jego życie i rozprzestrzenienie tego przez apostołów poza Palestynę to prawdziwe i autentyczne zdarzenia. Nie nazwał bym tego "nowe i natchnione" bo to nie o to chodzi. Ale ważne jest czy było to prawdziwe czy mityczne.<Chodzi mi jednak o to, ze takich mesjaszy w historii bylo juz wielu, jednakze ze wzgledu na sytuacje polityczna nie zdobyli takiego uznania jak Jezus. Jest taka fajna ksiazka Gardena pt. "Czy Biblia ma rację" (albo czy klamie, nie pamietam)... Tam jest wszystko calkiem niezle wyjasnione. Oczywiscie nie smialabym sie opierac tylko na jednej ksiazce... Chociazby Herod, przyjaciel cesarza Klaudiusza, uwazal sie za zbawiciela i mnostwo Zydow za nim poszlo...Mial zreszta calkiem niezle dowody, bo urodzil sie w Betlejem. Nawet 100 lat przed Chrystusem byl taki czlowiek, ktory mowil prawie to samo co Jezus... Juz przeciez nie wspomne o licznych powiazaniach z mitologia grecka, o ktorych chyba kazdy uczyl sie jesli nie na religii, to chociazby na jezyku polskim. To, co napisales zapewne prawda jest, sa na to dowody historyczne, wiec nie ma sie co spzeczac. Ale jesli Jezus nie byl pierwszym mesjaszem, to jak tu mowic o jego boskosci? Kosciol nie ma interesu omawiania szerokich aspektow historycznych, dotyczacych dzialalnosci Jezusa. To, co przekazuje nam Biblia, powinno w zupelnosci wystarczyc. Ale my nie jestesmy w starozytnym Egipcie, zeby wierzyc, ze zacmienie slonca to sprawa bogow... Tutaj potrzeba konkretow. Trudno uwierzyc kosciolowi we wszystko, co mowi. Przypuszczam, ze wiekszosc ludzi, deklarujacych sie jako katolicy albo w ogole nie rozmyslaja nad sensem ich religii 9tatus wierzyl, to ja tez) albo ingnoruja jej pewne aspekty...co jest doscyc wygodne.
|
|
|  | | Oless (982 punktów) | > Chodzi mi jednak o to, ze takich mesjaszy w historii bylo juz wielu, jednakze ze wzgledu na sytuacje polityczna nie zdobyli takiego uznania jak Jezus....Nie no ok.Zgoda. Ale mi nie chodziło o Twoje poglądy tylko o słowa które zacytowałem przecież; zaciekawiło mnie i wydało mi się zabawne że uznałeś za normalne że wierzący uznaje wtórność koncepcji w które wierzy. Przecież to byłby absurd. Jeśli ktoś jest naprawdę chrześcijaninem musi uważać że Jezus jako mesjasz był niepowtarzalny.I nie ma to nic wspólnego z jakimś fanatyzmem. Po prostu inaczej to byłaby jakaś parodia. Myslę że możemy się w tym zgodzic. > Juz przeciez nie wspomne o licznych powiazaniach z mitologia grecka, o ktorych chyba kazdy uczyl sie jesli nie na religii, to chociazby na jezyku polskim.Chrześcijaństwo to odłam judaizmu. Cała koncepcja Chrystusa(Mesjasza)jest typowo żydowska. Te powiązania więc, jeśli są, są raczej nieliczne. > To, co napisales zapewne prawda jest, sa na to dowody historyczne, wiec nie ma sie co spzeczac. Ale jesli Jezus nie byl pierwszym mesjaszem, to jak tu mowic o jego boskosci?  Nie no oczywiście mesjasz mógł byc tylko jeden. A że wielu miało na to ochotę to już inna sprawa. > Kosciol nie ma interesu omawiania szerokich aspektow historycznych, dotyczacych dzialalnosci Jezusa.No tego to ja nie wiem.Ale raczej w żywotnym interesie Kościoła jest omawianie aspektów początków chrzescijaństwa. > To, co przekazuje nam Biblia, powinno w zupelnosci wystarczyc. Ale my nie jestesmy w starozytnym Egipcie, zeby wierzyc, ze zacmienie slonca to sprawa bogow... Tutaj potrzeba konkretow.No nie wiem co Ci na to odpowiedzieć. > Trudno uwierzyc kosciolowi we wszystko, co mowi. Przypuszczam, ze wiekszosc ludzi, deklarujacych sie jako katolicy albo w ogole nie rozmyslaja nad sensem ich religii 9tatus wierzyl, to ja tez) albo ingnoruja jej pewne aspekty...co jest doscyc wygodne.  > Nawet nie przypuszczam tylko wiem że masz rację. Ale to tylko dlatego że ogromna wiekszość ludzi traktuje te sprawy obojętnie. Możnaby nawet nazwać to kryptoateizmem ale to też nie do końca dobre określenie. Często też osoby które sa głęboko wierzące wybierają to z powodów zauwazenia takiej wewnętrznej potrzeby. Natomiast wiekszość społeczeństwa traktuje obyczaje religijne jako przejaw pewnej tradycji. Chociaż ciężko powiedzieć żeby ta większość była religijna. Raczej dominuje laickość.
|
|
| Totus (1201 punktów) | > Jestem osoba wrazliwa i takze, jak chyba kazdy, pottrzebuje wrazen duchowych, takze mistycznych, ktore powinna dawac religia.Ja również, ale moim zdaniem zrzeszanie się wokół obiektów inspirujących do wrażeń duchowych i przemyśleń egzystencjalnych i filozofowania i gdybyś to wszystko wrzucił(a) do jednego wora - radości korzystania z UMYSŁU, nie powinno mieć charakteru religijnego. Samo odtwarzanie symbolicznych układów i to o znaczeniu często antyhumanistycznym i antyspołecznym stanowczo nie wystarczy. Zresztą sami pomyślmy o doświadczeniach duchowych jakie czerpiemy z uczestnictwa w nabożeństwie. Mamy jakieś? A jeśli tak to klęcząc na twardej posadzce łatwiej nam je przeżywać? Religia przejmując pieczę nad poniekąd naturalnymi potrzebami człowieka stara się zablokować go na owe potrzeby dając patologiczne wzorce postaw jednostkowych i najogólniej mówiąc - atakuje i robi spustoszenie w światopoględzie tak, że ludzie światlejsi zaczynają się zastanawiać czy wiara w zniekształconego przez religię boga nie ma znamion choroby psychicznej. Mógłbym obronić twierdzenie, że kościół pcha nas w konsumpcjonizm, by mieć nas z czego wyrywać. Bawi się człowiekiem jak marionetką i taki jest dla niego człowiekiem na miarę wszechczasów, ideałem. > Czy mlodzi ludzie nie potrzebuja BOGA? Alez oczywiscie, ze> potrzebuja, oni chyba szczegolnie...wchodzac w wiek dorosly> ma sie wiele pytan, na ktore pragnie sie zdobyc odpowiedz.Piszesz czy potrzebują zastępczych odpowiedzi na niewiadome? > Ale kosciol nie potrafi na nie odpowiedziec.Cały czas doskonali odpowiedzi. > Dlatego mlodziez odwraca sie od BogaI tu dochodzimy do jednego z większych przestępstw religijnych, czyli kreowania przez kościół w szerokim sensie postaw antypodmiotowych i antyfilozoficznych zarówno u odchodzących z jego szeregów jak również stojących od zawsze obok. > Kosciol nie potrafi spelniac swojej roli w spoleczenstwie.To dobrze świadczy o społeczeństwie, że szuka nowych lepszych rozwiązań na budowanie wspólnoty. > Kosciol powinien sie zreformowac GRUNTOWNIE, nie tyle,jesli chce utrzymac wladze - ale zeby po prostu ludziom pomagac, kiedy stoja na zyciowym zakrecie i potrzebuja kogos, kto im pomoze ZROZUMIEC, nie opowiadajac zbednych bajek, nie wprowadzajac jego mysli na jedyny mozliwy tor, a pozwalajac na indywidualne podejscie do sprawy.Oczywiście jeśli zredukuje się całkowicie do potrzeb społeczeństwa, o względy którego zabiega, wtedy w państwie musimy rozszerzyć resort d/s nadzoru nad utrzymaniem i konserwacją obiektów sakralnych, a te w myśl przyszłej ustawy "O ochronie dziedzictwa historyczno-kulturowego" otrzymają dotację np. z unii europejskiej.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|