Do naszego racjonalistycznego, rozdyskutowanego światka słabo docieraja pomruki empirii; tymczasem gdzieś na marginesie spraw boskich i ludzkich rozgrywa się dramat: może Nowego Orleanu, a może Stanów Zjednoczonych - jeśli to drugie, reperkusje sięgną całej globalnej wioski.
W gruncie rzeczy na wiedzę o faktach trzeba zaczekać - przyjdzie z czasem. Wtedy jednak zapomnimy już klimat owych pierwszych dni, zapomnimy jak rzecz przedstawiano. Na razie nieco uspokaja sie pierwotny obraz apokalipsy - obraz miasta na krawędzi zagłady szalonego wolnością najprostszą z mozliwych, efektowna medialnie wizja plemienia wyposażonego w nowoczesną broń i posługującego się nią podług plemiennych reguł. Dalej już tak prosto i efektownie nie będzie: zniszczona infrastruktura, muł i gnijące resztki, ludzie wyrwani z dotychczasowej stabilizacji - nawet jeśli marnej.
Ale ów obraz spotkania dwóch obcych sobie cywilizacji wypełniał przez parę dni światowodowe łącza i okrążał Ziemię satelitarnymi łączami, ów obraz chyba nakłonił p. gubernator Luizjany do wypowiadania słów morderczych, owych słów nadziei że
wojsko będzie strzelać celnie: histeria? Obawiam się że tak - obawiam się że kolejny raz Ameryka zareagowała na niemozliwe pychą i poczuciem wszechwiedzy jak małe dziecko - to sie już uspokaja i górę biorą pytania bardziej dociekliwe.
A pytaniom tym trudno bedzie pominąć wybory prezydenckie, którym Ameryka zaufała mimo że rozstrzygnięcie w nich nie padło; trudno bedzie pominąć pytania o intelektualne podstawy doktryny neokonserwatywnej - trudno bedzie zresztą pominąć i pytanie bardziej dla Amerykanów istotne: jeśli tak nierozumne okazały się reakcje na znane z góry zagrożenie ze strony sił natury - jak sprawy stały w przypadku zagrożenia ze strony ludzi, symbolizowanego nazwiskiem bin Laden?
Cóż, wypada życzyć Ameryce dociekliwości, którą nieraz w przeszłości wykazała - w interesie jej samej i swiata.
Z uwagi na ograniczona objetość pojedynczego tekstu na forum "Racjonalisty" odsyłam do mojego tekstu
Wolnośc w Nowym Orleanie w innym miejscu sieci, bardziej dedykowanym sprawom polityki międzynarodowej.
wiadomosci(*)8,39638687,uforum.html?ufSort=