Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wszyscy różni, wszyscy... solidarni?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-02-2006 23:48Balkowski (5685 punktów)Wszyscy różni, wszyscy... solidarni?
W zasadzie drobnostka. Polska odmiana akcji "All different, all equal" zostanie przetłumaczona jako "Wszyscy różni, wszyscy solidarni".
Nie ukrywam że przede wszystkim zdziwiła mnie otwartość z jaką wiceminister oświadczył że nie będzie w naszym haśle równości, bo to się źle kojarzy z paradami równości. Rozumiem że mu się to odpowiednio kojarzy, w końcu ma prawo do swojego światopoglądu, i nawet rozumiem że źle by się biedak czuł z takim hasłem. Niemniej wypada zauważyć że jesli od widzimisię urzędnika zależy oficjalne tłumaczenie terminów to taka sytuacja nie wydaje się zdrowa i samopoczucie wiceministra niekoniecznie jest tym razem ważniejsze. A już to że otwarcie przyznaje że tak jest (tj. nazwa mu się nie podoba i wobec tego urzędowo zadekretuje inną) a ludzie nie widzą w tym nic zdrożnego dużo mówi zarówno o stylu uprawiania polityki jak i o społeczeństwie.
Na marginesie, cale to zastępowanie słow (równi czy solidarni? - trudne zadanie, zaiste godne uwagi rządu) przypomniało mi niezapomniane "Alternatywy 4" kiedy to docent po paru głębszych rozmawia z prezesem spółdzielni. Rozmowa idzie mniej więcej tak:
- Bo widzi pan, żeby nam lepiej szło to my utworzyliśmy w pracy taką grupę i teraz wspieramy jeden drugiego.
- Aha, wspieracie sie państwo SOLIDARNIE?
- ...Nie! Nie panie prezesie, tylko nie SOLIDARNIE, my się wspieramy NAWZAJEM.
No cóż, niektórzy naiwni pewnie powiedzą że IV RP jest całkiem różna od PRL, bo wtedy nie można było używać słowa solidarnie, a teraz jak widać nie tylko można ale i trzeba. Ja jednak będę w tej mniejszości ktora uzna raczej za podobieństwo to że rząd uważa za swoje powołanie wtrącanie się do takich drobnostek jak dobór takich, a nie innych słów (Orwell się również kłania).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

yavorr (193 punktów)
>No cóż, niektórzy naiwni pewnie powiedzą że IV RP jest
>całkiem różna od PRL, bo wtedy nie można było używać słowa
>solidarnie, a teraz jak widać nie tylko można ale i trzeba.
>Ja jednak będę w tej mniejszości ktora uzna raczej za
>podobieństwo to że rząd uważa za swoje powołanie wtrącanie
>się do takich drobnostek jak dobór takich, a nie innych
>słów (Orwell się również kłania).

Skojarzenia retoryki IVRP z PRLowską nowomową nie są przypadkowe. Zachęcam do lektury wywiadu, jaki ukazał się we wczorajszej GW. Prof. Bralczyk mówi o tym, dlaczego język nowej władzy jest tak chwytliwy i trudny do "rozbrojenia" dla przeciętnego Polaka.

serwisy.ga(*),34591,3170408.html?as=1&ias=5
Balkowski
Przeczytałem, fajny artykuł. Dziwi mnie natomiast że ludzie, którzy generalnie wiedzieli co myśleć o komunistycznej nowomowie i widzieli że nie kryje się za nią żadna treść teraz (jak wynika z wyniku wyborów, sondaży itp.) idą teraz na lep nowych haseł, jak chociażby "solidarnej rzeczypospolitej". Zastanawiam się czy po tych 100 dniach została mi w pamięci jakaś akcja którą można by zaklasyfikować jako solidarną, no niechby i projekt ustawy... No chyba że za taką w braku lepszych uznamy za takową uchwalenie becikowego, ale mam pewne opory żeby zaliczać ustawę która została uchwalona w zasadzie wbrew rządowi.
yavorr (193 punktów)
>Dziwi mnie natomiast że ludzie, którzy generalnie wiedzieli co myśleć o komunistycznej nowomowie i widzieli że nie kryje się za nią żadna treść teraz (jak wynika z wyniku wyborów, sondaży itp.) idą teraz na lep nowych haseł, jak chociażby "solidarnej rzeczypospolitej".

Nie piszę tego z absolutną pewnością, ale mi się wydaje, że ta część polskiego społeczeństwa, która pamięta w miarę dobrze PRL (ja do nich nie należę) niekoniecznie bywa skłonna do dekonstruowania komunistycznej retoryki. Znaczne grono ludzi starszej daty, którzy dziś opowiadają się za PiSem, z rozrzewnieniem wspomina "złotą dekadę" Gierka i napuszone hasła manipulujące ich emocjami kojarzą z dumą z przynależności do silnego państwa, o zcentralizowanej władzy, prowadzonego przez wodza - ojca narodu. Czym skorupka za młodu nasiąknie... Tak więc nie sądzę, żeby kiedykolwiek wyrzekli się marzeń rodem z PRL. Tyle tylko, że sama treść tych marzeń trochę się zmieniła - z komunistycznej na narodowo-katolicką, jednak bazuje na podobnej mentalności.

pzdr.
Usta Sokratesa (14 punktów)
>W zasadzie drobnostka. Polska odmiana akcji "All
>different, all equal" zostanie przetłumaczona jako "Wszyscy
>różni, wszyscy solidarni".

Moim zdaniem to skandal. Nazwa akcji brzmi 'wszyscy różni, wszyscy równi' i zamiana słowa równi na słowo solidarni sugeruje, że właśnie równi nie są! Nasz wspaniały rząd zamienia równość na solidarność - można to zrozumieć jako: nie jesteśmy równi, róbcie co wam każą (solidarność z rządem, jedność narodu itd...)

Pozdrawiam

Tao that can be named is not the Tao.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365