> >>Trudno bowiem komentować płynną materię, a projekty ustaw w trakcie prac w parlamencie ciągle się zmieniają. (za GW)> Musisz chyba przyznać, że w Twoim przekazie ta wypowiedź uległa znacznej deformacji.  Tylko do pewnego stopnia (a jedyne co mogę mieć na usprawiedliwienie to chwilowe wzburzenie spowodowane przeczytaniem informacji w gazecie, która sama lubi czasami nieco podeformować  ). Wracając do tematu - owszem, wypowiedź sama w sobie rzecznika jest niby w porządku. "Trudno bowiem komentować płynną materię, a projekty ustaw w trakcie prac w parlamencie ciągle się zmieniają"Zatem może przedyskutujmy stopień płynności owej materii. Projekt ustawy wygląda na całkiem gotowy, setki stron są już wysmażone ( do wglądu pod orka.sejm.gov.pl/Druki5ka.nsf/wgdruku/275 ), a co prawda PO może wystosować nawet i sto poprawek, ale większość w obu izbach ma chyba koalicja... to jest chciałem powiedzieć "pakt stabilizacyjny" która może je uwalać jedna po drugiej. Nie muszę dodawać że na veto prezydenckie raczej bym w tej kwestii nie liczył. Dlatego wg mnie materia nie jest aż tak płynna jak rzecznik chciałby nas o tym przekonać i mógłby zareagować choćby podsumowaniem jak taki (niech mu będzie) płynny projekt pasuje do praw obywatelskich (które w końcu ma reprezentować). Nie wspomne już o tym jak powoływanie nowych służb specjalnych ma się do akcji "Tanie państwo", bo to trochę poza tematem. Zobaczymy jak się sprawa potoczy, osobiście chciałbym się mylić. Tak poza tym (aż wstyd pisać rzeczy tak oczywiste) bardzo dużą część korupcji dałoby się wyeliminować od ręki znosząc konieczność uzyskiwania różnych koncesji, pozwoleń - a w tych które zostaną precyzując przepisy (których niejasność powoduje że podjęcie decyzji zależy często od widzimisię rozpatrującego, co już stwarza b. korupcjogenną sytuacje). Nie wierze że nikt w PiS-ie nie wpadł na to, więc nic dziwnego że powoływanie zamiast tego nowych służb specjalnych (plus odwieczny pęd PiS-u na takowe służby) nie budzi mojego entuzjazmu.
|