 |
kara więzienia za negację Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-02-2006 20:08 | qazad (130 punktów) | kara więzienia za negację | Historyk skazany na więzienie za negowanie holokaustu PAP Brytyjski historyk David Irving, który negował holokaust, został skazany przez sąd w Wiedniu na trzy lata więzienia. Jest taki bardzo popularny komiks Maus pana Spiegemana- nagrodzony Pulitzerem, pokazujący m.in. Polaków jako świnie kolaborujące z nazistami, jako kapo i sprawców linczu Żydów. Jak to jest, że negacja holokaustu niesie za sobą karę więzienia, a ukazanie Polaków jako aktywnie wspomagających ten proceder nie niesie za sobą zupełnie żadnych konsekwencji? Czy negowanie ludobójstwa innych nacji grozi równie poważnymi konsekwencjami ? Zastanawia mnie ta sprawa w kontekscie wolności słowa - czy gdyby Irving był dziennikarzem a nie historykiem - czy to nie byłoby(i czy nie jest) pogwałceniem wolności słowa ? i to w Europie formułującej hasła, o niekskrępowanej wolności słowa - fundamencie demokracji. Kiedyś pewien historyk powiedział, że głowy zagranicznych państw zachodu przybywając do Polski często zwiedzająć stolice składają wieńce przy pomnikach bohaterów getta warszawskiego, a nie starcza już im ochoty na złożenie podobnego hołdu bohaterom powstania warszawskiego - to smutne. Abym przypadkiem nie poniósł żadnych konsekwencji pisząc te słowa od razu informuję, że nie mam na celu obrażenia kogokolwiek, a staram się jedynie zasiegnąć informacji.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Balkowski (5685 punktów) | I co, nawet zawiasów nie dostał? Wg mnie przegięcie, za głupotę wsadzać nie powinni, a jeśli nie głosił jakichś haseł rasistowskich to trudno to inaczej sensownie zaklasyfikowaćć. Przykładowo można sobie spokojnie założyć czasopismo w obronie teorii płaskości Ziemii... zresztą co będę wymyślał przykłady z głowy, wystarczy przejść się do kiosku i obejrzeć wszystkie te czasopisma o astrologii.
Natomiast nie zgodzę się do komiksu Spiegelmana. Ja również byłem początkowo dość negatywnie do niego nastawiony, właśnie po usłyszeniu że Polakom przypadła rola świń, ale po lekturze stwierdziłem że nie niesie to ze sobą jakichś dalszych konsekwencji (chociaż, zwłaszcza dla kogoś kto nie przeczytał, może się źle kojarzyć). Polacy nie są tam jednoznacznie przedstawieni jako kapo i pomagierzy Hitlera, parę razy pomagają głównemu bohaterowi, parę razy odwrotnie, czyli jak to w życiu. Pewnie znalazłoby się parę jakichś drobnostek o które historycy mogliby się spierać (czyli w sumie jak na komiks nic stasznego), ale nic poza tym.
|
|
| Huzarski (178 punktów) |
>Zastanawia mnie ta sprawa w kontekscie wolności słowa - czy >gdyby Irving był dziennikarzem a nie historykiem - czy to >nie byłoby(i czy nie jest) pogwałceniem wolności słowa ? i >to w Europie formułującej hasła, o niekskrępowanej wolności >słowa - fundamencie demokracji.
nie ma nieskrępowanej wolności słowa, chyba że w utopijnym świecie fikcji i marzeń. ze słowem jest jak z pięscią - jej wolność ogranicza odległość od cudzego nosa. i lepiej, że tak jest - nie wyobrażam sobie jakiego spustoszenia w głowach większości ( a większośc jest bezrefleksyjna ) dokonać by mogło słowo prawdziwie wolne, obdarte z gorsetu dziennikarskiej czy naukowej etyki opartej na wierności prawdzie.
|
|
| Koprowski (4 punktów) | Poniewaz jest częściowo prawdą,ze Polacy kolaborowali z Niemcami i innymi nacjami i często aktywnie uczestniczyli w przynajmniej pomaganiu do zagłady Żydów.jeżeli chodzi o składanie hołdu pod .. to mamy tu do czynienia częściej z interesem niż rzeczywistym hołdem.Co do oddawania hołdu bohaterom Powstania to obawiam sie,ze pragmatycznie myślący nie będą kłaniać się czemuś co okazało sie zbrodniczą głupotą. Dokładnie wiem co napisałem. Osoby,które wydał rozkaz rozpoczęcia powstania uważam za zbrodniarzy. Podobnie jest z eksponowaniem Zbrodni Katyńskiej ajos zapomina sie o około czterystu tysiącach dzieci,kobiet i męzczyzn zamordowanych przez Ukraińców. Nie szerzę tu ksenofobii a jedynie stwierdzam fakty i staram sie byc r a c j o n a l n y. Acha i jestem racjonalnym patryjotą.
|
|
 | | zima (560 punktów) | Brak Ci proporcji i odniesień, przez to Twoje słowa stają się ohydne.
|
|
| Przemek K. | Cóż, ideałem byłaby pełna wolność słowa. Praktycznie stawia się jednak pewne ograniczenia, by rozładowywać społeczne napięcia. Szczególnym przypadkiem tego, jest karanie za "kłamstwo oświęcimskie" -- jako reakcja na strach przed nawrotem nacjonalizmu. Nie wyobrażam sobie jak można negować Oświęcim z innych powodów, niż sympatia do nazizmu.
W każdym razie -- za podawanie kłamstw można karać (choć raczej nie więzieniem). Zwykle jednak publikowania kłamstw nie ściga się z urzędu. I dobrze, bo trudno sobie wyobrazić państwo jako strażnika prawdy we wszystkich tematach... Jeśli ktoś się czuje dotknięty i może tego dowieść -- wtedy występuje na drogę sądową. Zwykle kończy się to polubownie (mieliśmy też taki przykład w Polsce, gdzie Lech Kaczyński był odpowiedzialny za głoszenie kłamstwa wymierzonego w Lecha Wałęsę -- przed wyborami jednak przeprosił).
Wydaje mi się, że trudno byłoby udowodnić, że komiks jest kłamliwy. Można ewentualnie krytykować jego niesprawiedliwość, naruszanie dobrego imienia, ale tu już nie każdemu chce się angażować, bo jest to kwestia niejasna i niejednoznaczna, zresztą my, Polacy, nie byliśmy tak do końca niewinni.
|
|
 | | qazad | > Nie wyobrażam sobie jak można negować Oświęcim z innych powodów, niż sympatia do nazizmu. --- niestety, informacja nie podawała czy Irving negował holokaust jako system eksterminacji narodu żydowskiego, czy jego rozmiar. na naszym rodzimym podwórku robił to publicznie Korwin-Mikke - uznając liczbę 6mln za kłamstwo oświęcimskie większego stopnia niż negowanie systemu masowych mordów - a nie podejrzewam tego pana o sympatyzowanie z nazizmem.
>W każdym razie -- za podawanie kłamstw można karać (choć raczej nie więzieniem). Zwykle jednak publikowania kłamstw nie ściga się z urzędu. I dobrze, bo trudno sobie wyobrazić państwo jako strażnika prawdy we wszystkich tematach... Jeśli ktoś się czuje dotknięty i może tego dowieść -- wtedy występuje na drogę sądową --- przykład pewnego profesora historyka, który został odwołany z uniwersytetu po ogłoszeniu wyników swoich badań świadczy o fakcie, że poddawanie w wątpliwość oficjalnej liczby 6mln jest również napiętnowane. ale nie do końca w tym rzecz - chodzi o symetrię - czy jeśli zanegujemy, że podczas wojny Związek Radziecki stracił 20mln ludzi, jeśli zanegujemy śmierć kilkunastu milionów ludzi (cywilów) do czego przyłożyli rękę stalinowcy pokroju Berii, to czy nam coś za to grozi? Nie- choć negowanie tych zdarzeń ma taki sam wymiar jak negowanie machiny zagłady realizowanej przez nazistów.
>Wydaje mi się, że trudno byłoby udowodnić, że komiks jest kłamliwy. Można ewentualnie krytykować jego niesprawiedliwość, naruszanie dobrego imienia, ale tu już nie każdemu chce się angażować, bo jest to kwestia niejasna i niejednoznaczna, zresztą my, Polacy, nie byliśmy tak do końca niewinni. --- byliśmy nie bardziej winni niż kolaborujący z nazistami Francuzi z południa, czy neutralni Szwedzi, którzy wydawali Żydów w ręce nazistów. A jednak to my dostaliśmy postać świni - wiadomo co symbolizuje świnia w kulturze żydowskiej.Mnie to dotyka - i dotykać może to również tych, którzy obozy koncentracyjne przeżyli a w komiksie pokazani są jako świnie.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|