 |
Jan Szczepanik - polski Edison? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-05-2006 18:24 | Lorenc-Karcz (218 punktów) | Jan Szczepanik - polski Edison? | Witam. Chciałbym z użytkownikami forum racjonalisty przyjrzeć się pewnej postaci, która wyróżniała się na tle innych naukowców-wynalazców polskich ( jeśli nawet nie światowych). Myślę tu o Janie Szczepaniku. Natrafiłem na jego nazwisko w prasie jakiś czas temu. Do tej pory zajmowałem się poszukiwaniem źródeł na temat naszego wynalazcy i wszystko co znalazłem ogranicza się do pierwszych odpowiedzi w "googlach" po wpisaniu nazwiska...i nic więcej. Jak myślicie, dlaczego? Czy jest to karygodne zaniedbanie systemu edukacji czy celowe przemilczanie. A jeśli tak to dlaczego? Podam poniżej linki ze względu na fakt, iż w racjonaliście również nie znalazłem nic na temat Szczepanika: www.jeybi.republika.pl/jan_szczepanik.htmlwww.jan.private.pl/www.poland.gov.pl/?document=1851pl.wikipedia.org/wiki/Jan_SzczepanikRaczej mało jak na taka postać nieprawdaż? A może się mylę, może to nie wart uwagi osobnik z przeszłości, który nie dokonał nic szczególnego? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| maczab |
Jest ksiazka, nie pamietam tytulu, ale opisujaca pieknie dokonania tego Wielkiego Wynalazcy.Szkoda, ten tak wielki uczony jest zapomniany przez polska nauke i wladze szkolne.Jestem pod wrazeniem Jego wielkich odkryc. pozdrawiam
|
|
| Tomek | W Bibliografii Zawartości Czasopism też niewiele - 1 artykuł biograficzny w piśmie "Studia i Materiały Muzealne". Ale co się dziwić... Tak to u nas jest... Podobnie np. ze Stefanem Banachem... Jeszcze w 2000 roku była chyba tylko jedna (w kraju) ulica nazwana jego imieniem i jedna szkoła... Jakieś dwa tygodnie temu TV wyemitowała film o Banachu. Fajnie! (Odniosłem wrażenie, że lektor [Ferency] czytał żywcem tekst wzięty z książki Romana Kałuży, ale to nie ma większego znaczenia...) Ważne, że coś zrobiono. Na stronach racjonalisty o Banachu przypominał kiedyś B. Miś. Ilu takich zapomnianych jeszcze jest? Dlaczego badacze historii nauki w Polsce nie promują postaci odkrywców, naukowców, ludzi przedsiębiorczych? Odpowiedź jest oczywista. Liczą się biografie zakończone poświęceniem życia za wiarę bądź za Ojczyznę... Nieważne co jest treścią twego życia, ważne za co umierasz. Jak na to patrzę, to się bardzo dziwię, że to Japończycy i wyznawcy Islamu wynaleźli kamikadze. Eeee... PS W Opolu trwa batalia o zmianę nazwy centralnie usytuowanego, przyjemnego placyku z fontanną, "plackarnią" i stolikami do gry w szachy. Nazwa "Plac Wolności" ma zostać zastąpiona jedyną słuszną...
|
|
 | | Przemek K. | > Tak to u nas jest... Podobnie np. ze Stefanem Banachem... Jeszcze w 2000 roku była chyba tylko jedna (w kraju) ulica nazwana jego imieniem i jedna szkoła...
Gdzie jest ta ulica? Na pewno chodziłem po takiej w Gliwicach, więc jeśli gdzie indziej, to byłyby dwie...
|
|
|  | | Lorenc-Karcz (218 punktów) | Mam zatem propozycję, albo raczej prośbę-zachęte do uzytkowników forum i adminstratorów. Może ktoś opisałby dokonania Jana Szczepanika? Chętnie przeczytałbym tekst o tym uczonym i jego dokonaniach. Warto uświadomic sobie jego zasługi naukowo badawcze w rozwoju takich dziedzin jak chociazby fotografia, telewizja (a kiedy on pracował! Jasne, że koncepcja tele-wizji rodziła się już w naukowych umysłach, ale jezeli brać pod uwagę fakt, iż Szczepanik jest na 3 miejscu w gronie ojców telewizji to chyba mamy się czym chwalić), tkanina kulodporna, etc, etc. Myślę, że taka inicjatywa doskonale pasowałaby do serwisu jakim jest racjonalista. Niestety sam ogranicze sie do próśb i zachęt ze względu na mój zawód - po prostu nie jestem kompetentny w tej materii. Pozdrawiam
|
|
|  | | Wojtek (3465 punktów) | >Gdzie jest ta ulica? Na pewno chodziłem po takiej w Gliwicach, więc jeśli gdzie indziej, to byłyby dwie... W Warszawie jest jedna i to całkiem spora i znana, mieści się przy niej szpital kliniczny AM, o którym nikt nie mówi inaczej jak "szpital na Banacha".
Pozdrawiam WS
|
|
| RudiMagx (280 punktów) | > Jak myślicie, dlaczego? Czy jest to karygodne> zaniedbanie systemu edukacji czy celowe przemilczanie. A> jeśli tak to dlaczego?Myślę, że jest to skomplikowana i poważna sprawa. To tylko jeden z przykładów wzorców, jakie się dzisiaj (i nie tylko) w Polsce promuje. Zacząć by trzeba chyba od tych, którzy programy układają. Od sposobu ich wybierania, tego, co sobą reprezentują i jaki jest ich system wartości. Potem by trzeba przejść do poziomu naszych elit i tego, w jakim kierunku pchają oni nasze społeczeństwo. Do poziomu naszych nauczycieli, ich odwagi w nauczaniu, itd. Pamiętam, że za czasów komuny miałem nauczycieli, kórzy mówili mi o Katyniu, krytykowali bezsensy obowiązującej doktryny, niektórzy w ogóle nie używali podręczników. Może miałem wyjątkowe szczęście, ale dzisiaj ilu jest takich, którzy potrafią powiedzieć w klasie, że deszcz i tęcza to chyba żaden cud a wiara katolicka wcale nie jest czymś lepszym niż islam czy ateizm? Jakiś czas temu oglądałem program o Arabii Saudyjskiej. Pokazywano młodego człowieka, który by zatrudnić się w fabryce jako fizyczny, musiał najpierw sam nauczyć się angielskiego, a potem by awansować na operatora maszyny, samemu się wszystkiego uczyć. Posiadał wykształcenie średnie. Ba, miał nawet odpowiednik naszej matury, tyle, że wiodącym przedmiotem w szkole była religia i tylko tego się tam nauczył. Pomyślałem, że u nas na szczęście nie jest aż tak źle, a tu nagle, po kilku tygodniach, mamy już szanse na maturę z religii w szkołach publicznych. Szcepanik, Banach - co to za wzorce dla młodzieży? Z ich osiągnięć ani z ich życia nie widać przecież Boga. Ba, może nawet któryś z nich powiedział, jak bodajże Laplace: "Bóg mi nie był do tego potrzebny"? Po co o takich mówić? Do niedawna promowano tych, którzy wierzyli w wolność mas, a teraz się promuje inną wiarę. Ani wtedy, ani teraz, nie byli potrzebni w naszym kraju ludzie, którzy promują racjonalizm, postęp techniczny i naukowy, samodzielność w myśleniu. Inna sprawa, że sam życiorys Szczepanika jest tak odmienny od Edisona, iż aż kusi o porówniania. Edison nie musiał latać po całym świecie i szukać kogoś, kto go zrozumie. Dorobił się dobrobytu, uznania i zadbał o swoje. Pracował dla siebie a nie dla dobra ludzkości i obie strony na tym dość dobrze wyszły. To, że nasi wynalazcy, uczeni i w ogóle odważni w myśleniu, mają jedną drogę, za granicę, to nasza narodowa tradycja. Jeśli mają ochotę na trochę masochizmu to pozostają w kraju i zamiast walczyć z tajemnicami świata walczą, z naszym polskim piekiełkiem. Może jest coś w tym, że nigdy żaden Polak w ojczyźnie nie dorobił się Nobla z przedmiotów ścisłych? Pzdr serdecznie 
hominis est errare, insipientis in errore perseverare
|
|
 | | Gosia (9452 punktów) | >To tylko jeden z przykładów wzorców, jakie się dzisiaj (i nie tylko) w Polsce promuje. Zacząć by trzeba chyba od tych, którzy programy układają. Od sposobu ich wybierania, tego, co sobą reprezentują i jaki jest ich system wartości. Potem by trzeba przejść do poziomu naszych elit i tego, w jakim kierunku pchają oni nasze społeczeństwo. Do poziomu naszych nauczycieli, ich odwagi w nauczaniu, itd. To, że nasi wynalazcy, uczeni i w ogóle odważni w myśleniu, mają jedną drogę, za granicę, to nasza narodowa tradycja. Jeśli mają ochotę na trochę masochizmu to pozostają w kraju i zamiast walczyć z tajemnicami świata walczą, z naszym polskim piekiełkiem. > hominis est errare, insipientis in errore perseverare>
Może zamiast krzyża w parlamencie lepiej zawiesić na sali obrad cytat z Twojej stopki? Z podkreśleniem INSIPIENTIS IN ERRORE PERSEVERARE. Pozdrawiam.
|
|
| Niedojadło (3 punktów) | >Witam. Chciałbym z użytkownikami forum racjonalisty >przyjrzeć się pewnej postaci, która wyróżniała się na tle >innych naukowców-wynalazców polskich ( jeśli nawet nie >światowych).
Witam, mam niekłamaną przyjemność dorzucić Panu garść dodatkowych informacji o naszym wielkim i trochę zapomnianym rodaku. Czynię to z tym większą (trochę próżną) satysfakcją że pochodzę właśnie z tego miasta gdzie Jan Szczepanik pracował przez wiele, wiele lat i pozostawił po sobie chlubną legendę i wspomnienia. Dodam że niektórych Jego potomków, znam nawet osobiście i którzy między innymi przyczynili się aby pamięć po przetrwała i nie uległa krzywdzącemu zapomnieniu. Podaję więc link na Tarnowski Serwis Informacyjny a następnie link bezpośrednio na stronę o wynalazcy: , na której z kolei znaleźć można następny link do "Wiadomości Tarnowskich" (1926 - 2006) a tam po obejrzeniu trzech następnych stron almanachu, dowiemy się dość dokładnie o twórczości Jana Szczepanika oraz o artykule w The Century (1898) który publikuje jego przyjaciel Marc Twain. Oto więc ten dodatkowy link:
Życzę przyjemnej lektury - calotter (catoche@tlen.pl)
|
|
 | | Lorenc-Karcz (218 punktów) | W pańskiej wiadomości nie widze wspomnianego linka, bardzo proszę o poprawienie postu lub ponowny wpis - zacząłem już sobie ostrzyć zęby  Pozdrawiam
|
|
|  | | Niedojadło (3 punktów) | > W pańskiej wiadomości nie widze wspomnianego linka, bardzo proszę o poprawienie postu lub ponowny wpis - zacząłem już sobie ostrzyć zęby  Jest to uzupełnienie mojego poprzedniego nieudolnego wpisu na poniższy temat, w którym na skutek mojej nieznajomości procedury - (jestem tutaj zaledwie pierwszy dzień i pierwszy raz) - trzy istotne linki po prostu się nie pojawiły tzn. zniknęły = zostały usunięte, pomimo że w "instrukcji obsługi" wyczytałem że można je podobno wklejać w klasycznej postaci typu http:.. ) Otrzymałem w mojej skrzynce e-mail w którym Pan Lorenc-Karcz sugeruje aby jeszcze raz wysłać mój tekst. A więc próbuję, zakładając że tym razem uproszczone linki prawdopodobnie nie zostaną usunięte. W przypadku przeciwnym, to chyba całkiem zwątpię ! - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Witam więc, mam przyjemność dorzucić garść dodatkowych informacji o naszym wielkim i trochę zapomnianym rodaku. Czynię to z tym większą (trochę próżną) satysfakcją że pochodzę właśnie z tego miasta gdzie Jan Szczepanik pracował przez wiele, wiele lat i pozostawił po sobie chlubną legendę i wiele wspomnień. Dodam że niektórych Jego potomków, znam nawet osobiście i którzy między innymi przyczynili się aby pamięć po wynalazcy przetrwała i nie uległa krzywdzącemu zapomnieniu. Podaję więc poniżej linki na (1)Tarnowski Serwis Informacyjny (2) bezpośrednio na stronę o wynalazcy, na której z kolei znaleźć można następny link (3) do "Wiadomości Tarnowskich" (1926 - 2006) a tam po obejrzeniu trzech następnych stron almanachu, dowiemy się dość dokładnie o twórczości Jana Szczepanika oraz o artykule w The Century (1898) który publikuje jego przyjaciel Marc Twain. www.tarnow.pl/ www.tarnow.pl/szczepanik/index.php www.tarnow.pl/gazeta4/index.php Życzę przyjemnej lektury - calotter ( lp.nelt@ehcotac ) - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Przy okazji prosiłbym o dodatkowe informacje, jeśli ktoś z Państwa mógłby mi ich udzielić. Mam zamiar dość aktywnie dorzucić co jakiś czas swoje trzy grosze na temat klasycznie pojętego racjonalizmu i związanej tematyki - oraz przy okazji opublikować pewną ilość ciekawszych tłumaczeń z francuskich periodyków popularno-naukowych jak na przykład i innych. Z prawdziwą przyjemnością podzielę się z czytelnikami na tutejszym forum z niektórymi super-ciekawostkami z francuskiej prasy z tej właśnie określonej dziedziny - która to prywatnie mnie dość pasjonuje. Pragnę więc zapytać czy do publikacji (tutaj) jest wymagana zgoda pisemna odpowiednich, macierzystych redakcji czy też wystarczy po prostu podać przy tłumaczeniu źródło pochodzenia - tzn. tytuł, rocznik, numer ? Licząc na uprzejmą i rychłą odpowiedź któregoś z Czytelników, proszę przyjąć z mej strony wyrazy szacunku i sympatii - calotter - - - - - - - - - - - - - - - - Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić. [Einstein]
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|