Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fraktale

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
02-06-2006 17:48MonisiaFraktale
Chcialabym porozmawiac z kims kto interesuje sie fraktalami, ale bardziej od strony matematycznej niz artystycznej. Interesuje mnie mozliwosc mierzenia objetosci i powierzchni fraktali. Moze ktos ma jakis program do projektowania fraktali i powyzszych obliczen. Nawet nie wiem na jakim etapie jest nauka. Czy mowi sie cos o fraktalach trioymiarowych? Nie moge nigdzie nic znalezc. Wszedzie sa tylko plaskie fraktalki.
mam zadanie z fraktali do obliczenia , tzn sama je wymyslilam, ale ja ni e jestem matematykiem wiec nie potrafie. Jak ktos rozwiaze obiecuje nagrode! .

zima_bez_ciastka
Mogłabyś powiedzieć coś więcej, o tym zadaniu?
Są fraktale 3D, ale artystycznie nie są takie ładne, więc rzadko się trafia na nie w galeriach fraktali.
Z wymiarem jest problem. Niby określa się, że fraktal ma wymiar 1,33D (zdaje się, że tyle ma dywan sierpińskiego), czy 2,57D , ale dla bardziej skomplikowanych fraktali ciężko ten wymiar określić. Na przykład nie udało się to dotąd ze zbiorem Mandelbrota.
Pozdrawiam
Monisia
moje wyobraznia kuleje. chodzi mi o taka figure ktora jest sprezyna - tutaj sie jeszcze nie zdecydowalam jaka opcje przyjac czy sprezyna jest jedno czy dwu czy trojwymiarowa - tzn. chodzi mi o nitke sprezyny - ale chyba trojwymiarowa. I teraz wokol sprezyny okrecamy nowa a wokol nowej nowa - wiec powstaje fraktal 3D. No i tu wysiadlam. Czy te sprezyny najda w koncu na siebie? tzn przetna sie? czy zalezy to od srednicy sprezyny pierwotnej? no chyba zalezy. A jak bedzie wygladala figura gdyby przyjac ze srednica sprezyny pierwotnej = nieskonczonosc? Beda tam jakies "dziurki" w tej figurze? czy zapelni sie przestrzen?
Bardzo mi jest potzrebne zeby ktos mi to wyjasnil. Jak wyglada ta figura przy n-sprezynach?
Pomozcie madre glowy.
Leśny

>Pomozcie madre glowy.

Obawiam sie, ze samodzielnie mozna sie w to bawic po jakiejs minimalnej dawce topologii, a chocby i wstepie do przestrzeni metrychnych w ramach przedmiotu Analiza Matematyczna. Tak czy siak studia. Na poziomie elementarnym (adresta: uczen + pomoc nauczyciela) dobrym wprowadzeniem jest ksiazka "Granice chaosu Fraktale". Tlumacza tam np. jak sie liczy wymiar fraktalny. Polecam.
zima_bez_ciastka
Sprężyna ma kilka własności- średnicę (grubość); średnicę dla okręgu, który zatacza; odległość między kolejnymi 'kółkami' (mówi to, czy jest rościągnięta, czy ściśnięta) [może też być dodatkowo skręcona, lub prosta; tutaj przyjmujemy, że jest prosta]. Dobierając odpowiednie parametry dla wymienionych własności (dla wszystkich kolejnych sprężyn) można otrzymać bryłę, w której wszystkie sprężyny będą styczne dla n dążącego do nieskończoności. Można też je tak dobrać, że będą na siebie nachodzić, lub od siebie oddalone (dochodzi wtydy parametr odległości przerwy [a właściwie k parametrów {lub jeśli odstępem nie była by odległość stała k funkcji}]).
Postaram się co nieco wytłumaczyć, choć podejrzewam, że opis może kuleć w porównaniu gdyby można było mówiąc rysować, co ma się na myśli.
1. Najpierw rozpatrzymy jakie miałyby być średnice sprężyn (grubości). Chcemy uzyskać styczność.
Zerowa sprężyna ma grubość d0. Następna d1. Sprężyna ta musi być oddalona od zerowej o tyle, by zmieściła się kolejna sprężyna. Ta musi uwzględniać pojawienie się następnej 'opasującej' ją z obu stron. I musi także uwzględniać, że pojawi się czwarta z kolei, której średnicę trzeba by uwzględniać czterokrotnie (dwa razy, ponieważ trzecia sprężyna okrążała drugą z dołu i z góry). Przyjęte tu zostało milczące założenie, że sprężyny są tak ustawione względem siebie, że licząc styczność mamy je na prostej łączącej sprężynę zerową z pierwszą- tak nie musi być, mogłyby być ustawione względem siebie na przykład na 120stopniu, ale liczenie tego komplikowałoby konstrukcję; przyjęto najprostsze. Otrzymaliśmy więc szereg- d2+ 2*d3+ 4*d4+ 2^3 *d[2+3]+ ... + 2^n * d[2+n].
Aby odległość między sprężyną zerową, a pierwszą była skończona szereg musi być zbieżny. Czyli grubość średnicy musi odpowiednio szybko maleć (na przykład nie może być stała, bo wyszłaby nieskończoność, dla n dążącego do niej).
Jeśli chcialibyśmy mieć przerwy obowiązywałby je podobny warunek na szereg (nie taki sam). Trzeba by policzyć przerwy i ustalić, jak ich grubość ma się zmieniać.
2. Drugą rzeczą jest takie dobranie rozciągniecia wszystkich sprężyn, by nie doszło do najścia na siebie kolejnych kółek. Dla przypadku z punktu 1, gdy odległość liczymy na prostej łączącej nie ma większych problemów (w innych trzeba byłoby to sprawdzać [ogólnie byłyby]). Liczymy grubość (w sensie przekroju) powstałej bryły (wystarczy znać odległość między środkiem sprężyny zerowej i pierwszej, i ich średnice) i sprawdzamy, czy sprężyna o takiej grubości naszła by na siebie (jeśli byłaby zbyt ściśnięta).
To była najprostrza wersja tego, co z takimi sprężynami można zrobić. Można ustalić sobie warunki znacznie wszystko komplikujące- zależności między kolejnymi sprężynami na przykład.
Pozdrawiam
sylvie (6 punktów)
Osobiście nie wiem za dużo na ten temat, ale owszem - intereuję sie tym. Często tworze je w myślach. Z tego co piszesz, wynika, ze Ciebie interesują one od nieco innej strony. Powszechnie nie mowi sie za duzo o sprawach mniej przyziemnych, czym wlasnie mogą być
fraktale. To mnie nieco martwi. Ale jesli mozesz - napisz coś wiecej o tych obliczeniach. pozdrawiam.


s_mala

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365